7 dzień cyklu.
za dwa tygonie wyniki badań.
17 marca poradnia genetyczne i spotkanie z genetykiem.
ostro działamy.
zostało nam jeszcze umówienie D. na badanie nasienia do InVICTY.
jak dobrze być w domu.
Witamy sie w 8tc (7+0) 
Jak ten czas leci, nawet nie wiem kiedy. Coraz blizej wizyty 
O dziwo jestem spokojna
chociaz pewnie na wizycie bede sie znowu stresowac 
Hmm dzisiaj u teściów obiad będę ja gotowac. Zrobię dzisiaj rosolek i gulasz z kluskami śląskimi 
Teściowa idzie do pracy, moj z bratem tez juz w pracy a tesciu? Standardowo leniwy i "chorótki" czyt. na kacu...
Niby sie juz przyzwyczailam ale zarazem wkurzw bo jak maluszek sie urodzi to nie pozwole na takie "popijawy". No ale jeszcze duuuzo czasu do porodu 
Tesciu zadal mi dzisiaj pytanie jak wnuczek/wnuczka bedzie miec na imie.
A wiec:
Synuś - Dominik
Córcia - Nikola
Juz imiona mamy wybrane 
Teraz tylko czekac na USG, w ktorym dowiemy sie kto tam w brzuszku siedzi 
18 tydzień 1 dzień
Ból - tak mogę zdefiniować ostatnie dwa dni. Boli dół brzucha i kręgosłup w krzyżu tak pulsacyjne, promieniuje na prawą nogę. W nocy spać nie mogłam. Maleństwo się ruszyło wczoraj wieczorem dziś jeszcze nie, ale to kwestia czasu, myślę... T. przyniósł mi apap i wzięłam. Idę odpocząć. Mam nadzieję że to jest tylko ból, nic poważniejszego.
Jeśli ból będzie trwał do wieczora to trzeba będzie pojechać na Usg. Tylko gdzie...
Zaczynamy 9 tydzień!
Dobrze jest, paranoje wszelkie minęły. Karta ciąży założona, ustalony termin USG prenatalnego - 21 grudnia. Byłoby wręcz idealnie, gdybym nie była ciągle zmęczona i czuła się chociaż trochę lepiej. Po części to na pewno wina Ziemniaka, ale nie pomaga też to, że znowu jestem chora i wcinam antybiotyk (choruje na przewlekłe zapalenie zatok, żadne "domowe sposoby" to nie pomogą, dzięki za rady, już próbowałam). No i chodzę taka zdechła i pół przytomna, ale cóż poradzić...nic pan nie zrobisz. Na razie nie ma mowy, żebym wzięła chociaż 1 dzień zwolnienia, więc jakoś sobie muszę radzić, nie ma wyjścia 
Czuje też, że zaczynam się robić tłuściutka. Apetyt mam ogromny i prędzej zobaczę u siebie ciążę żywnościową, niż jakąkolwiek inną. Zazwyczaj żywiłam się bardzo dobrze, jak najmniej chemii, superfoodsy, zero cukru a teraz jest jakiś armagedon - akurat w okresie, gdzie powinnam szczególnie dbać o swoją dietę. Muszę się jakoś ogarnąć, bo nie dość, że to niedobre dla Ziemniaka to jeszcze (jak tak dalej pójdzie), pod koniec ciąży będę się toczyć a nabyte sadło zrzucać przez kolejne 10 lat.
6+4
O 5:40 wstalam siusiu. Na majtkach i papierze kakaowy sluz...
Czekam na ip. Lekarz powiedzial ze jeszcze dwie godziny sobie poczekam bo obchud ma..
Kropeczku kochany dasz rade! Jestes silny!! Mama strasznie sie boi ale wiezy w ciebie!!!! 
Uffff!!
Nie wiadomo skad plamienie. Nic nie ma. Czysto!!! Nawet plamki nie ma! Na tych metalach co wklada i sciaga slus to tez tylko piekny sluz bez zadnych barwien.
Nie dostalam zdjecia ale widac bylo dziecie i pulsujacy punkcik. Mam sie nie martwic i wiecej odpoczywac ❤❤
W poruwnaniu do ostatniej wizyty to maluszek byl spory! Poprzednio byl taki mini mini 
Ulga! Ide lezakowac 
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 listopada 2016, 14:40
23 tyg. 0 dni
W piątek byłam na połówkowym usg. Na szczęście wszytsko ok i z małą i ze mną. Teraz zastanawiam się czy umówić się jeszcze na 3 zalecane badanie prenatalne między 28 a 32 tygodniem. Trochę mnie te badania stresuja, ale wiem, że to dla.dobra dziecka.
Przede mną była para chyba z matką dziewczyny. Jak wyszli to obie panie płakały - podniosło mi się ciśnienie, a tu trzeba było jeszcze poczekać na badanie, bo jeszcze jedna pacjentka pomiędzy nami była... cóż życie
niby czuję się dobrze, niby nie spodziewam się złych wiesci, ale myślę, że onaa też się nie spodziewała. Szkoda, że nie żyjemy w idealnym świecie...
dzisiaj 19 dc
ah jak cały tydzień mnie plecy bolą,zapalenie stawu krzyżowego...;/
wczoraj nagły ból w szyjce macicy lub macicy dokłafnie nie wiedziałam.
ciekawe jak sie dalej potoczy,temperaturke mierze ale narazie nic sie takiego nie zapowiada.
Według OM :
5t0d
wiek płodu: 3t
dni do porodu: 249
Ajjjj dzisiaj lazy day ... oczywiście tak jak ostatnio - nic mi sie nie chce. Jutro wybieram się na betę i już się boję heheh . Tak się też dzisiaj rozmażyłam o kropku moim... przegladam/czytam wasze ciążowe pamiętniki i nie umiem się doczekać, kiedy ja dodam zdjęcie brzuszka np. w 17 tygodniu ciąży. Wydaje mi się to wiecznością , a Wy kochane piszecie, że czas tak szybko Wam zleciał 
Niepokoję się tą prolaktyną do tego stopnia, że postanowiłam choć pójść jutro na usg sprawdzić, czy w tym cyklu na pewno była owulacja, bo przecież w poprzednim jej nie było. Mam podejrzenia, że w tym cyklu jednak ta owulacja była. Czułam ją, a w poprzednim cyklu nie czułam.
Idę do tego przystojnego lekarza 
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 listopada 2016, 13:44
Z niecierpliwością czekam na @ ,która wg.kilku kalendarzyków ma jutro do mnie przybyć. Ciekawe czy przypuszczenia się nie mylą.Jak narazie z oznak przychodzącej @ bolą mnie tylko piersi i wszystko mnie wkurza , natomiast oznak ciąży nie mam żadnych.No to czekamy...
okresu brak, spóźnia się już drugi dzień i robi niepotrzebne nadzieje),
temperatura wysoka
a testy nie chcą pokazywać drugiej kreski
8 dpo
Od wczoraj bolą mnie cycki. Są duże i wrażliwe. Dziś temperatura mocno spadła, jeśli jutro wróci do normy bedzie dawała nadzieję, że to było zagnieżdżenie.
jeszcze 3 dni i bedzie wszytko wiadomo.
Decyzja i do dzieła! i po dwóch miesiącach jest!!!! dwie krechy jak malowane! Pełnia szczęścia! Plany o przemeblowaniach, remontach, łóżeczku , wózku ... o wszystkim. pierwsze USG i serduszko! Trzy dni później krew, szpital... i po szczęściu.
łzy same płynęły. Nie chciałam z nikim rozmawiać. Mąż? Udawał , ze nic się nie stalo. Powtarzał tylko będzie dobrze. To nic. Jeszcze się uda. Miałam ochote go udusić wtedy. i znowu starania. kolejny cykl nic. kolejny -nic. i kolejny... i chwile załamania. Może coś ze mną nie tak.
Boli dalej. Byłam popołudniu w szpitalu i doktor zrobił badanie i usg. Mogę odsapnąć, z maleństwem jest wszystko ok. Szyjka zamknięta, płyn owodniowego jest tyle ile trzeba. Doktor zbadał nerki i stwierdził początek infekcji. Dał antybiotyk, kazał brać nospe i żurawit. Odetchnełam z ulgą. Właśnie wzięłam leki i odpoczywam.
Na Usg ten doktor widział dziewczynkę, ku naszemu zaskoczeniu
najpierw twierdził, że chłopak ale po chwili powiedział, że pępowina się zakręciła i widać dziewczynkę
super. Ciekawe co na to nasz doktor 
Dziękuję dziewczyny za komentarze, za wsparcie. Bałam się o nasze maleństwo a teraz wiem, że jest wszystko ok.
Kajka, ja czuję ruchy w zasadzie od 13 tygodnia, teraz nie czułam bo maleństwo spało a i ból zagłuszał kopniaki, ale tak normalnie to już mocno czuję ruchy
22 dc, 4 dpo
owu była najprawdopodobniej w 18 dc, ranek spędziłam nad toaletą. Następnego dnia tempka pięknie poszła w górę i tak się trzyma:) cieszę się bardzo, pierwsza owu od roku
ale staram się też podchodzić do tego na chłodno, nie nakręcać się, nie "czarnowidzę", mam nadzieję 
Mąż wczoraj mnie pyta czy mam mdłości
musiałam mu wytłumaczyć, że taki objaw towarzyszy 6cio tygodniowej ciąży, a nie 2 dni po owu
ach Ci mężczyźni
i poprosiłam, żeby też się nie nakręcał. Teraz pyta tylko rano jak tempka i cieszy się ze mną, że jest wysoka ale nie spędzamy czasu na "rozkminianiu" co będzie jak się uda. Będzie co ma być. W końcu każda modlitwa zostanie wysłuchana.
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 listopada 2016, 18:04
5dc
Listopad. Wciąż.
A za listopadem grudzień. 1 grudnia. Już tak niedługo.
1 grudnia - taka data porodu mi wyskoczyła w Lany Poniedziałek - 28 marca. Gdybym miała urodzić dokładnie w terminie, to w kolejną niedzielę bylibyśmy już we trójkę - Ja, On i nasza Malutka córeńka. Wózek stałby już w kąciku, mała kołyska obok łóżka czekałaby z kocykiem na lokatorkę, a ja leżałabym w łóżku głaszcząc brzuch zamiast zdychać z gorączką i na antybiotyku.
Listopad. Już za 3 dni grudzień. Nigdy nie płakałam tak często.
dziś gorszy wieczór.
mąż rano wyjechał, wróci przed samymi świętami.
a ja patrzę na ciążowy cykl i płaczę.
było już lepiej, tłumaczyłam sobie, że natura wie co robi, że zarodek był uszkodzony, że od początku było coś nie tak...
nie zmienia to tego, że powinnam być teraz w 15tc, kompletować wyprawkę, mieć coraz większy brzuch i cieszyć się na ostatnie święta we dwójkę.
teraz kompletnie ich nie chcę.
Powoli przyzwyczajam się do nowych sąsiadów, do głosów dzieci. Traktuję je jak zwykłe odgłosy dochodzące do moich uszu, takie jak odgłosy ulicy, rozmowy ludzi czy szum samochodów.
A u mnie nic nowego. Cykl na luzie, nie mierzę, nie obserwuję, nie serduszkuję na przymus, na nic się nie nastawiam i tak jest lepiej. Wiem, że w ciąży nie jestem, że za tydzień przyjdzie @, nawet jestem już gotowa na jej przyjęcie.
Dużo pracuję, angażuję się w nowe rzeczy i to mi pomaga nie myśleć, nie rozpamiętywać, nie zadręczać się.
Wczoraj skończyłam odmawiać trzecią Nowennę Pompejańską. Kiedyś myślałam, że nie dam rady jej odmówić, ale tak silne pragnienie dziecka sprawiło, że dałam radę. Mam nadzieję, że Matka Boża wysłucha tak jak obiecała, że nie odmówi pomocy każdemu, kto zwróci się do niej za pośrednictwem tej modlitwy.
Mojemu mężowi śniło się dziś, że mieliśmy dziecko, które raczkowało sobie po naszym dywanie
Słodki sen, wierzę, że kiedyś się spełni.
Dopóki trwa życie jest nadzieja 
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 listopada 2016, 19:57
9dpo
Zastanawiam się czy robić jutro test czy poczekać tak jak sobie obiecałam do 04.12 terminu planowanej @. Podpowiedzcie mi proszę....
Postanowiłam usunąć wszystkie posty i zacząć pamiętnik od nowa, tak jak od nowa zaczynam "normalnie" funkcjonować.
Ostatnie poronienie przelało Czarę Goryczy. Przez 2 miesiące byłam wrakiem samej siebie, obwiniałam siebie za to,że straciłam nasz wymarzony Skarb. To była nasza trzecia ciąża zakończona jeszcze zanim na dobre się zaczęła.
Teraz czuję się już lepiej, psycholog pomógł mi stanąć na nogi. Mam ogromne szczęście,że jest przy mnie mąż i córka, bez nich na pewno bym sobie nie poradziła.
Zabrałam w sobie wszystkie siły jakie mam,chcę stanąć do walki o nasze szczęście. Wierzę,że teraz będzie już tylko lepiej i już wkrótce po raz drugi usłyszymy najpiękniejszy płacz na świecie - płacz naszego drugiego dziecka.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.