Ciąża rozpoczęta 17 stycznia 2017
Jeszcze nie wierzymy !!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2017, 09:28

Kwiatecek *Gdzie jesteś Nasz Aniołku* 15 lutego 2017, 09:22

Az niewiem co myslec, niewiem co powiedziec.. tak trdno uwierzyc ,ze to sie dzieje naprawde tu i teraz...
3,5 roku leczenia i innych warjacji zaszlam w ciaze! Byl to 3 cykl w, ktorym nie mialam ani stymulacji ani zadnych witamin, tylko czyste cykle, gdyz badalismy sie z mezem na nowo, u nowego cudownego lekarza, ktory mnie slucha i rozmawia ze mna..
Czy czulam,ze jestem w ciazy? Kilka cykli jak widac na owu, przestalam notowac i sprawdzac wszystko, wiec niewiem kiedy sie to stalo, jajniki czulam wyjatkowo oba, i podejrzewalam tylko owu jak w wiekszosci cyklow. Cykle nie rugalarne miedzy 28 a 34 dni choc ostatni to 38 trawal nawet.. a teaz 30 dc i czuje,ze cos nie tak z mim sutkiem, powiekszyl sie jeden i boli.. 32 dc czulam jakbym spala na jakiejs kuleczce na brzuchu, inpulsywnie wyjelam swoj ostatni test i zakladajac, ze i tak nic z tego zrobilam go.. a Tu BACH ! druga krecha i to bardzo mocna! I chociaz mam syna 6 letniego to to moj pierwszy pozytywny w zyciu test. Szok nie samowity, bardzo sie ucieszylismy, lekarz odrazu kazal przyjechac po recepte na hormonki na podtrzymanie. Wczaoraj, wlasnie w walentynki bylo nasze pierwsze usg, co prawda troszke sie rozczarowalam bo myslalam,ze jest juz cos wiecej widac ale grunt,ze ciaza potwierdzona. Pecherzyk w macicy i jest i cialko wiec jak swierdzil lekarz zarodek jest gdzies tutaj tylko stasznie malenki i go nie widac, po wymiarach pecherzyka ciaza jest mlodsza i miala wczoraj 5 tyg i 0 dni. Zmartwilam sie troszke,ze pechcerzyk nie jest calkiem okragly tylko wklesly z jednej strony. Gin kazal sie nie martwic i ,ze na 99 procent to nic nie znaczy,ze to prawdopodobnie przerost kosmkowki,ze takie usg sie po prostu zdarza. Oczywiscie dr google mi powiedzial duzo gorsze scenarjusze ale staram sie mysec pozytwnie,ze skoro tyle czekalismy, to musi byc dobrze. Nastepna wizyta za miesiac, nikomu sie nie chwalimy aby sie upewnc najpierw ,ze wszystko bedzie dobrze.
Tak strasznie sie cieszymy,ze po tak dlugim czasie, jest i rosnie we mnie nowe zycie!

omii Maluszek 15 lutego 2017, 09:43

7 miesiąc starań, 2dc

W piątek jadę na badanie testosteronu. Z tego co wyczytałam to najlepiej robić badanie w 1-3dc a gdzieś że 4dc więc jak jest naprawde? Kochane babeczki kiedy najlepiej zrobić badanie testosteronu ?

Walentynki. Wróciłam z pracy. Wzięłam się za obiad. Wrócił On. Miał w ręce OGROMNY bukiet czerwonych róż -moje ulubione, są przepiękne. Jest cudowny, uwielbia mnie zaskakiwać. Jest najlepszy, kocham Go mocno. Pomyślał o mnie. Chociaż nie spodziewałam się, na pewno nie aż takiego pięknego. I wiecie co, sama sobie zazdroszczę narzeczonego :D
Tak myślę, że pogadam z nim, żeby w Marcu nic nie sprawiał mi na Dzień Kobiet, żebyśmy kupili dla niego tłumik do Hondy o którym ostatnio często gada, bo jest w trakcie naprawiania motocykla :)

Kupiłam sobie wczoraj witaminki B6, B12 i D. Ma ktoś z Was doświadczenie, że przy Metforminie pomogły coś? :) Jestem dobrej myśli, chociaż nigdy nie sądziłam że będę brać tyle tabletek w tym wieku. Tabletki leżą w kuchni na widoku, żebym o żadnej nie zapominała. Na chwilę obecną staram się być systematyczna. Będzie dobrze, na pewno w sumie nie zaszkodzą witaminki :)

Wizyta poniedziałkowa z powodu choroby pani doktor przełożona na czwartek. Wczoraj byliśmy w Skoczowie u dr. Kuźnika. Spędziliśmy u niego prawie trzy godziny, a ja zostałam przebadana na pięćdziesiątą stronę, łącznie z usg tarczycy (wszystko wskazuje na to, że pojawił się nowy guzek), piersi (też udało się znaleźć torbiel w lewej na godz. 12:30) i pobraniem wymazów (tych, które udało się pobrać z uwagi na luteinę w pochwie). To co najważniejsze, to oczywiście dzidziuś, wg usg starszy o 5 dni w stosunku do om. Przebierał rączkami, nóżkami, zobaczyliśmy śliczny nosek. Był to - jak ładnie określił mój mąż - najlepszy film na Walentynki :-)

Mam kontrolować progesteron co 2 tygodnie, zrobić posiew moczu z uwagi na bakterie, skonsultować się z endokrynologiem i poradnią chorób piersi i utrzymać dotychczasową suplementację. Z badań wykonanych dotychczas wynika, że nie ma zagrożenia - no ale czekamy jeszcze choćby na wyniki mutacji.

Zapłaciliśmy 260 zł, przy czym 120 kosztował wymaz.

Po wszystkim w doskonałych humorach skoczyliśmy do pobliskiego Ustronia na obiad w karczmie nad Wisłą. Wychodzi na to, że w średnim wieku wróciliśmy do świętowania obchodów dnia św. Walentego :-)))

Staramy się z mężem od lutego czyli od kilku dni. To nasz pierwszy cykl strań, jednak decyzję podjeliśmy w połowie lutego, także nawet nie jest to jeden pełny cykl starań. Mimo wszystko, bardzo wierzyłam, że nam się uda.
Niestety dzisiaj rano obudziłam się ze znacznym spadkiem temperatury. W głębi serca (jak pewnie każda z Was) miałam nadzieje, że się uda.


Zresztą zawsze sobie myślałam: przecież to nie problem zajść w ciąże. Pyk, odstawiam tabletki i już.
Z antykoncepcją pożegnałam się w listopadzie, a brałam ją aż 7 lat.
W końcu po ślubie doszłam do wniosku, że czas najwyższy oczyścić organizm. Tak więc od 3 miesięcy jestem "czysta", a raczej tak sądzę.

Staranie o dziecko chciałam odłożyć na conajmniej październik tego roku. Jednak moje pragnienie jest znacznie większe i nie chce tyle czekać, a raczej mogę powiedzieć nie chciałabym tyle czekać. Jednak już teraz, obserwując Was jak się staracie daje mi nadzieje, że może się uda. Może za drugim, a może za trzecim razem.

No ale tak, bądźmy szczerzy. Swojego organizmu nie znam na tyle by wiedzieć czy owulacja była czy nie. Długość cyklu? Obstawiam 33 dni, ale nie jestem tego na 100% pewna. Może wiele z Was mnie skrytykuje, ale wierzyłam, że będę w ciąży. Wiem, że to dopiero nie nawet miesiąc starań za nami. Jedanak jak się uprę i czegoś bardzo pragnę chcę to mieć na "już". Moja największa wada. Niestety. :(

Czuje lekki zawód, ale pewnie każda z Was to przerabiała po każdym nieudanym cyklu.
Ale wierze, że każda z nam w końcu doczeka się tego małego cudu i z każdym dniem będzie kochała go jeszcze bardziej.

Każdej z Was, starającej się życzę powodzenia!


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2017, 11:23

Zirael jaskółka. 15 lutego 2017, 12:05

Ciąża rozpoczęta 18 stycznia 2017
Beta 41.
17.02 powtórzę ją, proszę, proszę niech teraz będzie dobrze!

17.02 - beta 204, przyrost 398% <3

20.02 - beta 952 <3

czekam na wizytę - 07.03!


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lutego 2017, 21:48

pati87 kolejne starania, czy warto? 15 lutego 2017, 12:12

30t6dz
64dni do tp

Ja juz w szpitalu jestem od rana.
Juz po zastrzyku ze sterydow jestem i leze pod Ktg.
Nudy w szpitalu. Z nic nie robienia spac mi się chce. Ale wolę poczekac ze spaniem do wieczora. Bo jak w dzien pospie to bede miala problem w nocy.

Z okazji 18 m-cy pożycia małżeńskiego zdecydowaliśmy się, że jednak udamy się do kliniki. Szczerze powiedziawszy zmotywowała nas moja mama. Co chwila podrzucała mi namiary na kliniki i nawet się zaoferowała, że ma trochę oszczędności ;) To ta sama babeczka co mi mówiła, że nie ma ciśnienia na kolejne wnuki :D Także jesteśmy na etapie szukania kliniki. Pisałam już na forum, ale jeśli ktoś ze śląskiego się tu zapląta...to szukam czegoś w Bielsku,Katowicach, ew. w Krakowie. Nie stać nas na zmienianie co chwila poradni, więc liczę na miejsce gdzie załatwię wszystko od A do Z :)

Aaaaa i w końcu znalazłam pracę! W sklepie i za najniższą, ale lepsze to niż siedzenie bezczynnie w domu :)

Z okazji 18 m-cy pożycia małżeńskiego zdecydowaliśmy się, że jednak udamy się do kliniki. Szczerze powiedziawszy zmotywowała nas moja mama. Co chwila podrzucała mi namiary na kliniki i nawet się zaoferowała, że ma trochę oszczędności ;) To ta sama babeczka co mi mówiła, że nie ma ciśnienia na kolejne wnuki :D Także jesteśmy na etapie szukania kliniki. Pisałam już na forum, ale jeśli ktoś ze śląskiego się tu zapląta...to szukam czegoś w Bielsku,Katowicach, ew. w Krakowie. Nie stać nas na zmienianie co chwila poradni, więc liczę na miejsce gdzie załatwię wszystko od A do Z :)

Aaaaa i w końcu znalazłam pracę! W sklepie i za najniższą, ale lepsze to niż siedzenie bezczynnie w domu :)

Dziwne mam ostatnio te okresy ... właściwie mogę powiedzieć że mój organizm trochę wariuje! Na szczęście juz prawie koniec i sprawdzę czy ze mną wszystko ok...

AleksandraW Udało się! cud ! 5 stycznia 2018, 12:57

Fuma, mam Hashi i robia mi sie samoczynnie torbiele. od 10 lat sie z tym mecze. licze ze w klinice W KOŃCU przebadają mnie porządnie. i dowiem sie wiecej. bo tęgie profesorskie głowy rozłożyły rece...

sosenka80 Czekając na... ten dzień... 1 września 2019, 22:35

Skakanki, piłki, bąki -
Wesoło mijał czas,
Ze żłobkowej barwnej łąki
Już przedszkole wzywa Was.

Takim tekstem dzieciaki ze żłobka zostały pożegnane przez ciocie. Jaki to był cudowny czas... Dzieci spędziły tam 1 rok i 8 mcy. Ja wyję. Ten fajny czas już nie powróci, kolejny etap przed nimi... Od jutra przedszkole.

Przeżywam zbyt emocjonalnie to wszystko :(

gunia29 Już nie czekam na cud... 7 września 2019, 16:50

Dzisiaj podczas rozmowy z moją koleżanką z pracy, po wysłuchaniu jej objawów...( ma endometriozę) uświadomiłam sobie , że moje plamienia mogą nie wynikać z niedomoga, tylko właśnie z endometriozy...nigdy wcześniej nie brałam tego pod uwagę, ale na chłopski rozum... dupka biorę 3x1, temperatura się utrzymuje...a plamienia są. W tym miesiącu dodatkowo z lekkim bólem brzucha.
Im bardziej czytam , tym bardziej w to wierzę i bardziej się dołuje. Czułam to od jakiegoś czasu ze cos jest nie tak...
K nawet nie przekazuje tych informacji bo wiem jaka będzie reakcja...

24+4
Zrobiłam wyniki toxoplazmoza i cytomegalia wyszła ok ( co mnie bardzo cieszy). Niestety tak jak podejrzewałam ten wynik APTT jest ponad norme. Bardzo mnie to martwi, pisałam do lekarza napisał że na wizycie w piątek powtórzymy badania i zdecydujemy co dalej... a Ja chyba umre ze strachu do tego czasu. To na bank przez ten antybiotyk.
Mam nadzieję, że małej nic to nie zagrozi ( tak strasznie się martwie...) ale musi być dobrze !!!
Do wizyty zostały 2 dni.
Niech ten czas leci, a ty maleństwo rośnij zdrowe i prawidłowo!!🤞🤞✊✊ Wierzę, że będzie dobrze!!! 🤞🤞✊✊


1dc/4cs

Dzisiaj przyszła małpa, plecy i brzuch mocno bolą. W Sobote dzien po terminie miesiaczki, ktora nie przyszla zrobilam test. Wyszla druga kreseczka baaardzo blada, ale widoczna. Maz tez nie mial problemu z jej zobaczeniem, dziewczyny z forum potwierdzily. Wczoraj powtorzylam test z mysla,ze bedzie juz ciemniejsza, ale biel :( Bede trzymala sie wersji, ze test byl wadliwy.
Maz bezstresowo podchodzi do tych staran, troche mu zazdroszcze. Wczesniejszymi dwoma nieudanymi cyklami wogole sie nie przejelam, ale tym juz troche tak. Placzu nie bylo, ale smutek sie pojawil. Z mezem jestesmy jak ogien i woda. Ja niecierpliwa, energiczna, mam sto pomyslow na godzine. On opanowany, trudno go wyprowadzic z rownowagi. Tylko On potrafi ugasic moj slomiany zapal :D Uwazam, ze jestem szczesciara. Mam kochajacego meza i cudownego, zdrowego synka. Nam tylko pozostalo sie postarac o rodzenstwo dla Olinka. I wierze, ze predzej czy pozniej Nam sie to uda :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2017, 18:41

Paś październik 2017:) 15 lutego 2017, 16:28

ciekawostka:) odpalam telefon i pierwsze co mi się wyświetla to : SURPRISE! I'M PREGNANT!

tak samo sobie wyskoczyło
Spoooook:P


Myślicie że o jakiś znak??P

owulacja wczoraj lub dziasiaj:)

Dzisiaj 34 DC. Boje się zrobić test
Nie wierzę w to że mogło się udać...

22 tc (21w3)
150 dni cyklu za nami
130 dni do terminu porodu wg OM
czyli 54% ciąży <3

Od początku września zażywam Acard, który obok heparyny dorzuciła mi lekarka prowadząca z patologii ciąży. Poczytałam i faktycznie przy poronieniach i mutacjach MTHFR to dziewczyny często te dwa leki łączą, ale u mnie pojawił się nowe objawy:
- lekkie krwawienie z nosa rano
- czasami długie krwawienie z dziurek po wkuciu zastrzyków (ostatnio krew mi ciekła prawie 24)
- no i przede wszystkim ogromne, wyraziste siniaki, a w zasadzie krwiaki po zastrzykach :(
O ile wcześniej były to sporadyczne większe sińce, a częściej jakieś takie małe okręgi o średnicy 0,5 cm, albo i nic, to teraz krwiak rozlewa się na całe pół brzucha od strony pępka, tak, że już nie wiem gdzie mam się kuć :( Do tego miejsca ukłucia mnie bolą :|
Najbardziej się obawiam czy to nie szkodzi w jakiś sposób Malutkiej, bo ja tam mogę z sińcami chodzić, tylko żeby się na niej to nie odbijało :|
Na szczęście dzisiaj wizyta u doktorka w Klinice, więc podpytam go o te sińce i o leki.

Mąż od dzisiaj do pt na delegacji na Malcie, więc zostałyśmy pierwszy raz same.
Na szczęście widmo emigracji oddaliło się, bo m. wyczytał, że noworodki nie mogą latać aż im się kości główki i wszystko tam w środku nie ukształtuje, bo ciśnienie w samolocie może na nie niekorzystnie oddziaływać. Chociaż maluchy kilkumiesięczne latają, to jak nie trzeba to nie powinno się tego praktykować. Zatem m. nie decyduje się na tą pracę, bo stwierdził, że Małej nie będzie narażał, a bez nas się nie rusza, bo dziecko potrzebuje obojga rodziców <3 <3 <3
(pominę fakt, że doedukował się dopiero jak ja jednego wieczoru wpadłam w taką histerię i płacz, że nie byłam w stanie się uspokoić, chwilę się pokłóciliśmy, on się też zdenerwował, że nie może mnie uspokoić, a później oboje baliśmy się czy Małej to nie zaszkodzi - paranoja)


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 września 2019, 12:12

madzik55 Moje nowe dziecko 15 lutego 2017, 17:31

Dziś bawiłam się z Alesiem

"Balon rośnie że aż strach! Przerwał miarę no i baaaaach!"

Doprawdy ironia losu :D

Tym razem "nie taki diabeł straszny, jak go malują", czyli laparoskopia z własnego doświadczenia... :) --> Laparoskopia

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)