Co do ostatniego wpisu.. Wszystko ładnie sobie wyjaśniliśmy.. G. zrozumiał, że nasz ogród to jedyne miejsce, gdzie na chwilę udaje mi się zapomnieć o problemach.. I właśnie dzisiaj w ogrodzie natchnęła mnie myśl/pragnienie, żeby telefon zadzwonił jak najszybciej.. Nie mogę się już doczekać.. Cierpliwości, gdzie jesteś?
Targają mną przeróżne uczucia.
Sama nie wiem czy sobie z tym wszystkim radzę, czy sie poddałam, czy tez walczę dalej...
Do jasnej C#####y !!! Dlaczego nam sie nie udaje!!!
No to mam kolejną przyczynę mojej niepłodności...Qrwaaaa czy to ta ostateczna,czy jeszcze coś???
Miałam zbadać estriadol dzień przed owulacją.Ponieważ w niedzielę w 13dc czułam znajome bóle,dziś rano pojechałam na badanie.
Skoro znowu się kułam,to zbadałam jeszcze progesteron.
Czy ten ból to owulacja?...nieeee to wielka dupa...
Badania zrobione w 14dc czyli w domniemanej owulacji
Estriadol 104 pg/ml ----zajebisty wynik,znowu ten z zakresu dolnej granicy
normy faza folikularna 12,4 - 233
faza owulacji 41,0 - 398
faza lutealna 22,3 - 341
Progesteron 1,47 ng/ml
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 marca 2017, 17:35
4dc
Stwierdziłam że nie chcę czekać i stracić tego cyklu...
Ogólnie to ten lekarz do którego się umówiłam na 20 kwietnia wysłał by mnie na test pct (wrogość śluzu). Wiem że on sam tego testu nie robi tylko wysyła do innego lekarza... Więc ja tak pomyślałam że po co czekać miesiąc jak sama mogę się umówić już w tym cyklu do innego lekarza...
Wizyta umówiona na 9 dc w celu ustalenia wielkości pęcherzyka.
5tyg. 6d.
Znowu lekko plamię, miejmy nadzieję, że to tylko w wyniku implantacji.
Dzisiejsza beta 1280!!! Dzidziuś ma bardzo silną wolę przetrwania. Maluszku rośnij zdrowo ♡
W piątek kolejne badanie krwi oraz pierwsze USG w poszukiwaniu pęcherzyka.
Ogólnie to raczej wychodzi na to, że miałam owulację 3 dni później niż pokazuje wykres na ovufriend. Wtedy 11 dpo (a nie 14dpo) byłby negatywny test, a według moich wyliczeń w dniu "@- implantacji" beta wynosiła około 15-16. Następnie 31-32; 62,5; 125; 250 w czwartek w dniu testu clearblue z wynikiem Pregnant 2-3, ponad 500 w sobotę i ponad 1200 dzisiaj.
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 marca 2017, 18:09
4t6d
Dziś musiałam kupić test i sprawdzić groszka :p jak nie ma bety, to trzeba sobie radzić 
Test u góry 12dpo, na dole 16dpo
Obydwa robione popołudniu!

Odebrałam dzisiaj najdziwniejszy telefon od męża ever.."chcesz mi coś powiedzieć?" No nic nie mam do powiedzenia mezulku... "A ten test i te dwie kreski?" Jaki test jakie kreski...???! Dopiero po chwili doszło do mnie że mówi o teście owulacyjnym. Zrobilam i zostawiłam na blacie w łazience. Podobno ma 2 kreski... Zrobię jeszcze jeden jak wrócę do domu. Za wcześnie na owulację... ???!!!
Zrobiłam test i wyszedł negatywny ... co prawda zrobiłam wieczorem i 15 dpo, więc może zbyt się pospieszyłam. No nic poczekam kolejne dni, zobaczę czy temperatura spadnie czy nie i czy się pojawi @ ... trzymajcie kciuki
Parę dni było dobrych dziś dopadł mnie kryzys. Byłam u ordynatora zaś ten sam rytuał oglądnal dokumenty mnie nie badał , mam przyjść za mc wtedy zbada i zadecydujemy co z mięśniakiem tym jednym szczególnie bo jest paskudny powiedział.
Każdy mówi co innego można popaść w depresję bo człowiek głupieje 
Mogłabym teraz pójść na cmentarz i wykopać rękami moja Wiktorie z grobu tak mi się chce do niej przytulic
1 dc.
Krótki ten cykl, dziwny jakiś... Ostatni taki był w październiku...
Faza lutealna 9 dni - chyba ktoś sonie jaja robi...
Smutno trochę, ale jest plan ułożony.
Zrobię badania, sprawdzę, czy wszystko ok...
Zastanawiam się nad znalezieniem lekarza z NPR, który znajdzie przyczynę moich dziwnych cykli...
Tyle myśli w głowie... Trzeba je poukładać...
10 DC
Wczoraj na wpis nie było natchnienia, dziś już jest 
Próbowałam badać sobie szyjkę macicy ale ja chyba jej nie mam.... i nie umiem określić czy wysoko czy nisko, miekka czy twarda... może się nauczę, ale nie wiem. zostanie mi tylko obserwacja śluzu i temperatura.
Jutro wizyta u ginekologa, zobaczymy co mi powie moja pani doktor. I jutro chyba mężuś będzie 
Dziś od rana świeci słońce 
10.04 mam miec HSG, mam nadzieje, ze to nie przeszkadza, ze okres dostalam pozniej, bo juz nie ma czasu aby termin HSG przesunac.
Macho troche sie lamie jesli chodzi o IUI, tzn nie jest juz tak kategorycznie na nie, jest na "nie-wiem". Czyli cos sie ruszylo w jego glowie.
Dzisiaj zaczynamy 6 miesiąc, 21t+0d. Moja mała księżniczka daje wyraźnie znać że jest i że rośnie:) kopniaczki są niesamowite nawet można je zobaczyć
Kocham ponad wszystko<3.
Wczoraj zrobiliśmy pierwsze poważniejsze zakupy dla naszej Michalinki
pampersy, trochę ubranek, śliczne białe buciki,waciki, proszki do prania, zamówiliśmy śliczną pościel do łóżeczka. Każdego miesiąca musimy coś kupić bo wiadomo że wszystko dużo kosztuje.
Moje największe szczęście 
16 DC temperatura 36,6 Sluz kremowy
No niestety nic nie dzialalismy... P. byl zmeczony i spal juz jak wrocilam. Nie mialam sumienia go budzic bo i tak musial wczesnie wstac...
Mialam wczoraj ciezki dzien w pracy, nie moglam sie na niczym skupic. Zawalilam jedna bardzo istotna rzecz. Przez moja wpadke wykryto kilka innych i co oczywiscie nikt glosno tego nie powiedzial ale wyglada to tak jakbym ja za wszystkie odpowiadala. To niesprawiedliwe.!
Bylo mi bardzo ciezko. Dzis jest tak samo.
Od rana warcze ... czepiam sie. Chlopaki znosza dzielnie.
Na szczescie jestem juz sama w domu wiec nikogo nie gnebie 
Musze sie wzac za siebie utylam koszmarnie... Kiedys nie mialam problemow z waga a jak juz cos tam zalegalo to moment mi spadalo bez wiekszych wymagan. A teraz to jakis koszmar. Czuje sie napuchnieta, waga wogole nie spada. Stoi w miejscu a czasem nawet rosnie. Zrezygnowalam praktycznie calkowicie z piwka
Uwielbiam piwo:-)
Nie jem duzo. Kiedys jadlam duzo wiecej.
Moja praca wymaga odemnie bardzo duzo aktywnosci, wiec na jakikolwiek sport nie mam juz sily i chyba checi tez ...Jestem niewyspana i zmeczona...
Kurcze ale ja narzekam... Musze sie ogarnac.
Chce schudnac. Zaczynam.
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 marca 2017, 09:00
Powiedziałam Mamie o jutrzejszych badaniach. Długo się nad tym zastanawiałam i wahałam się, czy powinnam obarczać ją moimi problemami. Zawsze o wszystkim jej mówiłam, nie miałam przed nią tajemnic, i brakowało mi zwierzenia się jej. Po rozwarzeniu wszelkich "za" i "przeciw", przełamałam się i opowiedziałam jej o moich dolegliwościach i o tym, ze lekarz zlecił mi serię badań. Przemilczałam fakt, że staramy się o dzidzisia już prawie rok. To byłoby dla niej za wiele, wiem jak bardzo pragnie zostać babcią, jednak myśli, że na razie decyzję o powiększeniu rodziny odkładamy na bok. Gdyby tylko wiedziała jak wewnętrznie czuję się rozdarta i jak bardzo pragnę dziecka...
Myślę, że nieco zmartwiła się tym, że jest u mnie coś nie tak, ale bardzo mi ulżyło móc jej chociaż o tym powiedzieć. Gdy po wszystkim usłyszę wyrok - endometrioza - łatwiej mi będzie jej to przekazać. Bo prędzej czy później dowiedziałaby się o tym - endometriozę leczy się m.in. laparoskopowo, a my mieszkamy razem z moimi rodzicami, więc na pewno by coś zauważyła. A ja nie mam już siły żyć za maską, że wszystko jest okej.
Kolejny dzień @. Powoli zaczynają pojawiać się skrzepy, na razie małe, ale czuję, że jutro będą takie jak zawsze.
Cholera jasna! To ewidentnie nie mój dzień! Temperatura spadła, @ nie ma i się nawet nie zapowiada ( brak objawów prócz spadku temperatury). Jeśli okres się spóźni to dostanę go na pewno na wyjezdzie do SPA, i jak tu odpoczywać jak musisz się męczyć z @ ...
.
Jakby tego było mało to niewiadomą czy czasami nie wyślą mnie na roczną delegację jakieś 700 km od domu, więc wtedy starania o dzidziusia w ogóle zmaleją do zera ... 
Cholera jasna no!!!! ;(
no i przyszła wczoraj @ kolejna nadzieja rozwiana. postanowiłam zaczac wszytsko od nowa. aktywny wypoczynek, witaminki i troche odpuszczam parcie. w przyszłym tygodniu hsg ....
39t3d
Chciałam zasięgnąć opinii innego lekarza w sprawie mojego rozwarcia. Udałam się do szpitala w Oławie, gdzie trafiłam na najbardziej niemiłego i aroganckiego lekarza jakiego w życiu widziałam. Lekarz ginekolog powinien być delikatny przy badaniu. Ta kobieta nie była. Dobrze, że w ogóle poczekała z wepchnięciem we mnie całej ręki aż wejdę na fotel. W każdym razie ona żadnego rozwarcia nie widzi. Chciała zatrzymać mnie na obserwację. Nie zgodziłam się. Bardzo mnie przestraszyła ta wizyta, miałam inne wyobrażenie o tym szpitalu. Mam nadzieję, że następnym razem pojadę cała w boleściach i będzie mi wszystko jedno jak nie mili są tam ludzie.
Mąż już po wizycie .
Lekarz ordynator urologi eh szkoda słów. Na wyniki męża (5mnl/ml,morfologia 0%)powiedział że są dobre. A jeżeli chodzi o zabieg to stwierdził że mąż ma prawidłową budowę jąder i może to hormony no ale hormony mąż robił i wyszły dobre. To stwierdził i tu jedna dobra jego rada że mąż przed zabiegiem powinien się poradzić androloga.
No i stąd moje pytanie dziewczyny czy zna ktoś dobrego androloga z okolic lublina bądź kielc?Bardzo prosiłabym o namiary
I przed wizytą mąż zrobi jeszcze jedno badanie żołnierzy jak chciał w innym laboratorium
Jeszcze ponad dwa tygodnie największego stresu. Za oknem słoneczko, ja nadal walczę z gardlem. Ogólnie jest lepiej ale jeszcze je czuję więc nie jeest ok. Dziś mierzyłam ciśnienie bo czasami mi trochę słabo i krew sie w nosie pojawia. Ciśnienie ok ale puls 93 chyba za wysoki. Dolegliwosci pęcherza ustąpiły odkad piję żurawinkę nic mnie tam nie piecze i nie szczypie więc się cieszę. Wzięlam 4 dni zwolnienia wiec odpoczywam w domu. Przynajmniej nie będę miała kontaktu z chorymi dziecmi, które rodzice posyłaja do szkoły zamiast zostawić w domu. W weekend jakies szkolenie ale ja chyba sie nie wybiorę wolę wykurować się do końca (co i tak raczej niemożliwe). Za moment wiosna i pewnie alergia da swe znaki, jak nie wyleczę tej infekcji to juz wogóle nie wyjdę na prostą.
Myślę co tam się w środku dzieje szkoda ze nie mam kamerki aby podejrzeć. Korci mnie aby zrobić betę ale nie wieem co bedzie jak wyjdzie nie tak wtedy zamiast mnie uspokoic będzie jeszcze gorzej. Pomimo wszystko staram się nie denerwować i rozluźnić...
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.