12t+0 Zaczęliśmy 13 tydzień ciąży 

Dziś już po badaniu prenatalnym, Z USG wszystko jest ok
Za tydzień będą wyniki badań biochemicznych z krwi. Lekarz powiedział, że jest opcja dość późnego brzuszka ponieważ maluszek jest osadzony głęboko, nawet nie był w stanie zrobić porządnego zdjęcia 3D bo były za duże szumy
Ale najważniejsze, że nawet niewyraźnego zobaczyłam go(ją?) w 3D jak macha rączkami, nóżkami i zadziera główkę
Są domysły na chłopaka, ale lekarz nie chciał wróżyć z fusów i mówić nic na nawet 75%
23 dc 8 cykl
Witajcie kochane :*
Właśnie wróciłam z laboratorium
w poniedziałek lub wtorek lecę do lekarza z wynikami a i jeszcze do poradni 
Zaraz zabieram się za sprzątanie kurzy itd jutro mamy gości a później idziemy na imprezę z okazji urodzin mojej mamy
trochę rozluźnienia każdemu się przyda 
Moim najważniejszym celem na chwile obecna jest znaleźć pracę
Wieczorem przy wolnej chwili wezmę się za kolejne przeglądanie ogłoszeń 
Miłego dnia kochane :*
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 października 2017, 11:32
Myślę,że zrobiliśmy dziś milowy krok do przodu,będąc na wizycie w InviMedzie.
Z pewnością tego mi brakowało,takich badań,diagnoz i podejścia do sprawy.
Dwa lata szukania przyczyny były tylko błądzeniem w ciemno.
Dziś okazało się,że przyczyną nie jest wyłącznie z mojej strony...z mojej też,bo AMH jest już w dolnej granicy,bo mam wadę macicy i muszę liczyć na owulację z prawej strony,co ogranicza oczywiście możliwości.I jak się dziś okazało,jajnik po stronie właściwej macicy,jest w gorszym stanie niż ten po stronie niedrożnej,hmmm chociaż nie wiem na ile tak jest,bo na badaniach w Krakowie niby oba jajniki były ok,co lekarz to coś nowego.
Jeśli chodzi o mnie to lekarz powiedział,że ta wada macicy nie jest przeszkodą,że nie mam zespołu fosfolipidowego (tak też wiosną powiedział hematolog),ale Acard nie zaszkodzi,że najprawdopodobniej trudności z zajściem w ciążę i poronieniami są spowodowane czynnikiem męskim.
Tak,to badanie męża nasienia wyszło kiepsko.
Lekarz powiedział,że przy takich parametrach nasienia,mogą być te problemy z zajściem a nawet z poronieniem.
A żeby stwierdzić to na 100% zlecił kolejne badania nasienia i hormony u męża.
Gin określił wynik badania nasienia jako na pograniczu,podobnie jak moje AMH.
Teraz wszystko zależy od kolejnych badań męża.Jeśli potwierdzi się to co już teraz wiele gin,to zostaje nam inseminacją.Jeśli byłoby jeszcze gorzej,to już klapa.
Ja mam jeszcze dokończyć badania w Krakowie,czyli sprawdzić drożność,na osłonę komórek mam brać Q10 co i tak już jakiś czas biorę i na razie tyle.Czekamy na wyniki męża.
Póki co w skrócie są takie:
Objętość 2,50 norma ≥1,5
Czas upłynnienia 20 min norma ≤60
pH 8,00 norma≥7,2
Wygląd prawidłowy
Wynik HOS testu 67,2 norma ≥ 60%
Żywe plemniki 67,2 norma ≥ 58%
Koncentracja 15,51 norma ≥15
Ejakulat 38,78 norma ≥39
Plemniki ruchliwe 48,93%
Ruch postępowy 29,68%
Ruch niepostępowy 19,25
Morfologia
Plemniki prawidłowe 2%
Plemniki nieprawidłowe 98% kurwa mać tu jest ta pieprzona przyczyna!!!!!
Jest jeszcze szczegółowy opis tych plemników ile i z jaką wadą....z tego co mi się wydaje analizując te wady to chodzi głównie o wady główki ( główki plemnika rzecz jasna) bo aż 86%,48% to wady wstawki.Jedynie witki są prawidłowe.
Czyli u męża jest teratozoosermia i podwyższona lepkość ejakulatu.
A więc szukałam problemu nie tu gdzie on jest.Aczkolwiek moje wyniki też się przydadzą...jeśli w ogóle będziemy mogli poddać się inseminacji.
Lekarz powiedział,że chce cały proces zamknąć w 3 miesiące...nie wiem tylko czy proces badań i ewentualnego leczenia czy też z inseminacją.
Podszedł do tematu tak,że jest problem i czasu też nie ma za dużo,więc najwyźsza pora porobić badania dokładniejsze i podjąć decyzję,najpierw stawia na inseminację,jeśli oczywiście będę miała drożny jajowód,owulację z prawego jajnika i będzie co wybrać z plemników.
Jak zaczęliśmy zachodzenie w ciążę 3 lata temu miałam wszystko zaplanowane - lekarza prowadzącego, kolor ścian w pokoju dziecka, wózek, imię, wszystko... A teraz nawet boje się o tym pomyśleć, boję się, że przez to planowanie coś sie stanie i wszystko się skończy. Lekarza musze wybrac, ale się boję. Boje się nawet zaplanowanej wizyty u immunologa. Na fioletową stronę też się boje przejść. I chodzić też.
***
Dziękuję za wszystkie miłe słowa i kciuki, na pewno się przydadzą :*
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 października 2017, 12:25
Tak jak było ustalone - kiedy @ nadeszła, zapisałam mojego Męża na badania. Wykonalismy na początek badanie podstawowe. Lekarzem nie jestem, ale chyba nie wszystko wyszło dobrze. Tak wiec M zapisał się kolejno na konsultacje, w tej samej klinice gdzie były robione badania z lekarzem od niepłodności. Przeprowadził z nami wywiad i.... w sumie na tym koniec. Jestem strasznie rozczarowana wczorajsza wizytę. Powiedział, ze na to leków żadnych nie ma i M ma powtórzyć badanie ale rozszerzone za dwa mies. Mi zalecił zrobienie laparoskopii do końca roku aby przekonać się czy mam endometriozę. Poniżej wyniki mojego Męża: (w nawiasie wartości referencyjne)
NASIENIE:
- upłynnienie 10 (<60)
- objętość 3,00 (>1,5)
- pH 7,90 (>7,2)
- barwa i lepkość ok (ok)
- agregacja i aglutynacja brak (brak)
PLEMNIKI (i tu zaczynaja się schody):
- koncentracja plemników 7,33 (>15)
- całkowita liczba plemników w ejakulacie 22,05 (>39)
- ruch postępowy 36,76 (>32)
- ruch całkowity 41,18 (>40)
- brak ruchu 58,82 (<60)
- koncentracja komórek okrągłych 0,1 (<5)
Dziewczyny, proszę Was o pomoc. Powiedzcie mi czy te dwie pozycje poniżej normy to tragedia? Naprawdę nic na to nie ma ? Lekarz olał nas totalnie i powiedział ze on nie jest w stanie po pierwszych wynikach nic powiedzieć. A może ma racje i to ja niepotrzebnie histeryzuje?
Mam dzisiaj wizytę u pani psycholog. Dawno się nie widziałyśmy, ciekawa jestem jej reakcji na wieść o OA. Zastanawiam się co ona na to, że w ośrodku nie pochwalają naszych spotkań. Dla mnie to głupie, powinni pochwalać że szukam pomocy i próbuję się uporać z tym wszystkim co przeszliśmy. Nie tłamsze uczuć tylko je nazywam i zmierzam się z nimi. Przecież jak ja będę szczęśliwa to i dziecko będzie.
Wyników cd.:
- Komórki NKtest:
% specyficznej aktywności 50,1 (norma:9,9-26,1)
% specyficznej aktywności po dodaniu II-2 (6U/próbkę) 63,7 (norma:14,8-33,4)
WYNIKI TYPOWANIA KIR:
KIR obecne - 2DL1,2DL3,2DL4NORM, 2DL4DEL, 2DS4(DEL-22BP),3DL1,3DL2,3DL3,2DP1,3DP1NORM
KIRnieobecne - 2DL2,2DL5(DR.1),2DL5(DR.1),2DS1,2DS2,2DS3, 2DS4NORM, 2DS5,3DS1,3DP1VAR
genotyp KIR - AA
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 października 2017, 15:26
moja psia dziś urodziła, tzn. cesarke miala zaplanowaną ale mała śliczna, moje testowanie dziś bez szału, czekam na @ miesiac temu był 5 dnia po odstawieniu dupka wiec jeszcze ma czas, zmeczona jestem. Mąż zaraz jedzie do pracy, sama dziś się chyba zanudze. Z jednej strony to sie ciesze że mamy troche spokoju, sami w domu w tym tygodniu. Jak bedzie malenstwo trezba wstac na zawołanie a ja leń jestem
wiec póki co trzeba się tym spokojem nacieszyc. Domek rośnie, dach powoli skonczony. Dwa najblizsze lata to bedzie czas oszczednosci. Samochód dziś mis ie zbuntował mechanik obstawia swiece... uff.
Witam kochane staraczki. Długo mnie nie było. Trochę odpuściłam starania, ale z nich nie zrezygnowałam. Właśnie czekam na @. Jutro termin. Puki co cisza. Żadnych plamień tylko od 4 dni okropny, rozpierający ból brzucha taki jak na miesiączkę. Jest w nim jednak coś innego, bo trzymał nawet w nocy. Na razie jednak cisza i od rana nie boli. To trochę dziwne, bo zawsze jak jest ból brzucha to są plamienia a teraz nic. Jednak test z wczoraj negatywny.Pozostaje najgorsze, czyli czekać...
Już po wizycie u ginekologa. Wszystko jak w najlepszym porządku. Pani doktor powiedziała że mogę na nowo zacząć starania już w tym cyklu. Także bez spiny i stresu zaczynam od nowa.
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 października 2017, 22:57
Julian zaczol ukladac 50 czesciowe puzzle. Myslalam ze nie bedzie w tym dobry bo Maximilian to juz jak dwa lata mial to je robil. Ale teraz widze ze Julian intelektualnie rozwija sie o pol roku wolniej od Maximiliana ale za to jest wiekszy od niego o te pol roku. Tzn teraz nosi rozmiar ciuchow co Maximilian nosil gdy mial 2,5 roku. Socjalnie i fizycznie tez duzo lepszy od brata z tym ze jest niesmialy co mnie coraz bardziej zaczyna niepokoic...Maximilian jest bardzo smialy i co trzeba to zalatwi bez oroblemow chociazby ta rozmowe z dyrektorem szkoly, mysle ze Julianowi bedzie trudniej.....
Motoryka mala u Juliana od poczatku fantastyczna . Maximilian motoryke mala teraz ma tez super ale duzo z nim siedzialam bo mial problemy z trzymaniem kredki i przycisnieciem jej. Teraz po ponad roku cwiczen juz ladnie pisze, maluje, wycina. Rysunki nieco slabsze ale tez w miare przyzwoite i bardzo tematyczne. No i intelektualnie bardzo do przodu ( liczy do 1000 do przodu i tylu. Zna caly alfabet, sylaby, dodaje, odejmuje, pisze pierwsze slowa ) wiec spoko. Ale mam problem z nauczeniem go wiazac sznurowadla. W sumie to nie wiem czy juz musi umiec je wiazac czy jeszcze nie ale pare razy probowalam go nauczyc no i totalnie mu nie idzie wiec narazie odpuszczam. Dobrze ze sa buty na
rzepy
Motoryka duza nadal slabsza pomimo ze chodzi na karate ( do konca roku) i basen, jezdzi na rowerze. Ale nie umie na hulajnodze byc moze przez to ze nie mamy wiec nie mial mozliwosci. Na wiosne kupimy i bedziemy uczyc...Ogolnie widac ze jest opozniony w tym od swoich rowiesnikow co juz widzi i tym sie martwi
Julian liczy do 20 i zna wszystkie kolory. Literki zna ale nie wszystkie. Ogolnie ladnie sie rozwija i pomimo ze jest niesmialy to w swojej grupie jest bardzo lubiany ba mamy nawet synowa 
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 października 2017, 20:12
16 dc w 15 cs z HSG
Wreszcie weekend, jak zawsze nie mogłam się go doczekać : ) po pracy zdążyłam juz trochę ogarnąć mieszkanie - umyłam łazienki i kuchnie. Jutro mam zamiar trochę popracować żeby zrobićjakies nadgodziny i wziąć wolne w przyszłym tygodniu.
Jak tam cykl po HSG? Jest inny. Owulacja przyszła wcześniej, ale to dobrze, po co mam czekać dłużej ? Zwykle w 16 dc a w tym juz w 13 i bardzo mocno było ja czuć, ale wydawało mi się za jest za wcześnie i w ten dzień serduszek nie było, bo założyłam ze serduszka co 2 dzień żeby nasienie było lepszej jakości. No i jak zwykle nie pyknelo. Ja nie wiem kiedy uda się nam trafić.... Miałam bardzo ładny śluz, bardzo rozciągliwy i przejrzysty, wiec coś się zmieniło na lepsze.
Zaczęłam w zeszłym cyklu łykać ovarin i od ok. 7dc oeparol wiec moze to też się przyczyniło. Jeny juz biorę tyle tych tabletek ze można zglupiec.
W tym cyklu postawiłam też na zdrowe odżywianie i żadnego alkoholu, co mi się udaje poza jednym, no dwoma razami hehe u siostry na urodinach i raz kupiliśmy wino na seks : ) hehe
Poza tym soki owocowe i warzywne, żeby się dowitaminowac ! Wsystko wrzucam, najczęściej wykorzystywane owoce i warzywa to marchew, jabłko, gruszka, natka pietruszki, banan, rzodkiew, grejpfrut i burak. Poza tym na Endo zamiast wina to suszone morele i słonecznik. Kupiłam cały kilogram : ) i wcinam powoli.
Wiem ze w cyklu z HSG się nie powinno starać, ale opinie się podzielone, zresztą na 105% przyjdzie malpiszon ! I tym miłym akcentem lece milo spędzać czas z mężem : ))
Dziękuje za wszystkie kciuki i wsparcie 
Jestem pełna wiary ze sie uda. Wierze w moja kropeczke. 1 i 2dpt kłuło mnie z lewej strony podbrzusza. Myśle ze tam sobie domek urządza kropeczka 
Dzisiaj temp 37,22, niestety nie mam porównania czy moze to oznaczać ze sie zagnieździło..
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 października 2017, 15:43
Odetchnęłam z ulgą, bo homocysteina spadła po 3 tygodniach brania suplemenów do poziomu 7,4. W tym przypadku "możemy się starać"
. Przeciwciała anty TPO też ok,
Natomiast:
- witamina B12 658,5 (191,0-663,0) dość wysoko,nie wiadomo czy to już wysycenie, czy nadal "zatrucie" wit B12 w formie niemetylowanej, którą zażywałam przez rok,
- kwas foliowy - 19,8 (4,6-18,7), za dużo, ale ponad rok zażywałam tylko jego metylowaną formę.
Zatem supel na homocysteinę będę zażywać co 2 dni, kwas codziennie, ale naprzemiennie Solgar z suplem na homocysteinę.
- witamina D 25OH - 36,65 (<30) - zdecydowanie za mało, zatem zaczynam naprzemiennie 2000zK2 na 4000 i zobaczymy.
Czuję się coraz lepiej
DHEA już mnie tak mocno nie spina, a energia, którą mam zaczyna być fajna i może też organizm trochę się przyzwyczaił 
Jestem uśmiechnięta, spokojna wewnętrznie, paszcza mi się nie zamyka, biegam, skaczę, sprzątam, wygłupiam się z dzieckiem, jakoś tak żyć mi się chce 
Mam poczucie, że wszystkie kawałki układanki trafiły na swoje miejsce, a reszta w rękach Boga (i lekarza
)
Dzisiaj byłam na wizycie u genetyka. Omówienie wyników...
Ryzyko trisomii 21, 18, 13 - niewielkie 
Martwi mnie tylko ryzyko samoistnego porodu przedwczesnego przed 34 tygodniem ciąży - 1:19
Pani doktor poruszyła też temat naszej córki i zasugerowała wykonanie badań w kierunku zespołu Di Georg'a...
No i zaczynamy 10 cykl starań. W zasadzie to już jedenaście miesięcy, ale jeden wrześniowy odpuszczony. Z pierwszym dzieckiem poszło gładko a to drugie jakoś nie wychodzi. Kurcze przykre się to robi, że tyle wokół znajomych w ciąży a nam się jakoś nie udaje. Znajomi próbują mnie ,,pocieszać", że powinnam się cieszyć, ze chociaż jedno dziecko mam, ale dla mnie to żadne pocieszenie. Oczywiście kocham swoje dziecko, ale zawsze marzyliśmy z mężem o trójce, więc do pełnej rodziny jeszcze trochę brakuje.
Wszystko zaczęło się od tego, że w pracy mi się jakoś nie układa. Słaba atmosfera i nacisk ze strony przełożonych skłoniły mnie do zastanawiania się nad zmianą... Oczywiście samą pracę wcale nie tak łatwo zmienić bo mimo,że bezrobocie jest obecnie niskie, to ofert pracy jakoś i tak niewiele. Dla mężczyzn to i owszem, ale kobietom już gorzej. No a poza tym w obecnej pracy trzymała mnie jeszcze umowa lojalnościowa wiec jedynym sensownym wyjściem było zajść w ciążę... No właśnie, tylko minął juz prawie rok a ja nadal w ciąży nie jestem 
Po kilku miesiącach zmieniła sie moja sytuacja, ponieważ firma przeszła na męża mojej szefowej i umowa lojalki została rozwiązana, ale marzenia o dziecku pozostały. Czuję sie trochę rozgoryczona, ponieważ o sowich planach opowiedziałam koleżance z pracy ( była mi bliska) i stwierdziła, że to super pomysł... Sama z niego też skorzystała i zaczęły sie jakieś dziwne sytuacje. Co miesiąc pytała się mnie czy już dostałąm okres, jak mówiłam, ze tak, to mi nie wierzyła i twierdziła,że na pewno już w ciąży jestem i ją okłamuje. Wkurzyłam sie kiedys ostro na nią za te wypytywania i niedowierzania. Oczywiście ona jest obecnie w piątym miesiącu a mam nadal sie nie udaje. Kurcze może to głupie ale mam wrażenie jak by ukradła mi marzenie. Wiem, że nie powinnam jej winić za to, ze jej się udało ale zanim jej opowiedziałam o moich planach to w rozmowach o dzieciach zawsze mówiła, że w najbliższej przyszłości nie planuje bo ma traumę po pierwszym porodzie.
No dobra nie o niej miał być ten pamiętnik, wiec zostawiam ja w spokoju niech szczęśliwie doczeka rozwiązania. Kiedyś i mi się uda, prawda?
Jeszcze jedna myśl mnie naszła. Kiedy powinnam zacząć robić coś więcej niż zwykłe starania? Chodzi mi o dodatkowe badania pod kątem płodności, czy wszystko jest ok?
1cs
22dc
7dpo
No dobra OF dołączył do moich obliczeń i stwierdził że miałam rację na temat tego kiedy była owulacja
To chyba dobry znak.
Dni jakoś lecą powoli, czuję się normalnie ani troszkę "ciążowo" ale powtarzam sobie że nawet jeżeli się udało to jest na to wszystko za wcześnie. No ale chyba jak każda z nas chciałabym jakiś cudownych znaków i mdłości od razu po owulacji żeby jeszcze przed zagnieżdżeniem wiedzieć że będę w ciąży 
Dzisiejszy dzień zaczęłam zawrotami głowy i zgagą... makabra jakaś. Bardzo ciężko się w taki sposób pracuje
ale udało się nic nie zniszczyć
i tak szybko jak się pojawiło - zniknęło. Dziwne. Chyba nigdy wcześniej tak nie miałam. Albo nie pamiętam 
został tydzień do planowanej miesiączki. TYDZIEŃ czekania. TYDZIEŃ ! moja cierpliwość się chyba kurczy każdego dnia 
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 października 2017, 22:05
22 dc
Powoli zaczynam się denerwować chociaż dziś dopiero 7dpo. Tak bardzo bym chciała żeby się udało, bo cholera ile można czekać?!?!?
Tak sobie czasem myślę, że dostajemy od życia tyle ile jesteśmy w stanie wytrzymać ale to już jest chyba przesada i to gruba przesada...
24 dc 8 cykl
Witajcie kochane :*
Jak juz po pierwszej trasie dzisiaj
Właśnie wróciłam do domu szybkie śniadanko i kawa zaraz wjada na stół
potem szybka kąpiel i ogarnięcia domu na przyjęcie
a na sam koniec szykowanko na imprezę 
Nie pamiętam kiedy byłam na imprezie
najwyższy czas trochę się zrelaksować 
Uciekam kochaneee 
Miłego dnia :*
1dc/ 3cs
Dzisiaj po 37 dniach cyklu o 5 rano zawitała do mnie @...Więc z wielką przyjemnością rozpoczynam 3 cykl naszych starań. Cykl wspomagany Ovarinem i luteiną. Wiąże z nim duże nadzieję. Bardzo bym chciała żeby się udało. Boje się, że długo nam nie wyjdzie. Niewiem czemu. Nic w życiu nigdy mi nie przychodziło łatwo, zawsze na wszystko musiałam zapracować sama. Mój dom rodzinny był pełen miłości, rodzice dobrze mnie wychowali, wpoili dużo ważnych wartości - miłość, rodzina, zaufanie - najważniejsze wartości w życiu. Chcę teraz to wszystko przekazać mojemu dziecku. Razem z moim B damy mu tyle miłości i szczęscia ile się tylko da. Maluszek będzie owocem naszej wieloletniej miłości. Co z tego, że jesteśmy bardzo młodzi? że nie mamy ślubu? po takim czasie "chodzenia" mam już inne priorytety niż biała sukienka i piękne wesele. Owszem chciałabym, ale ważniejsze jest dla mnie dziecko. Mieszkanie mamy kupione, nowe, czekamy tylko do marca na odbiór. Chciałabym urządzic w nim piękny pokoik dziecięcy, w końcu kupiliśmy 3 pokoje z myślą o maleństwie. Wiem, że będzie ono bardzo wyczekiwanym wnukiem u mnie w rodzinie, bo pierwszym... Musiałam trochę się wygadać, może będzie mi lżej, że nie trzymam tych przemyśleń tylko w mojej głowie..
Jutro obchodzę swoje 23 urodziny. Życzę sobie więcej spokoju, radości z każdego dnia, cierpliwości. Oby po tych 23 latach mojego skromnego i krótkiego życia coś zaczęło się w nim dziać, coś zmieniać. Chciałabym aby życie w końcu doceniło moje prośby, moje starania i dały mi najpiękniejszy prezent jakim jest - RODZINA 
całuję.
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 października 2017, 12:45
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.