34 tc
No i już dziś 1 marca się kończy, jeju za nieco ponad miesiąc mam termin porodu! Aż nie mogę uwierzyć 
Mogę śmiało powiedzieć że akcja WYPRAWKA gotowa w 99%
zostało jedynie zamówić wanienkę i zapas pieluch na mc pampers 2.
Teraz pranie, prasowanie, i pakowanie do szpitala. Póki co czekam na przesyłki bo w sumie oprócz ubranek wszystko zamawiane przez neta. Jaka to wygoda. Ja mieszkam na wsi, jak miałabym jeździć i wszystko kupować w sklepie chyba bym oszalała. Lubię najpierw popatrzeć poszukać, a najlepiej robi się to w zaciszu domu. No i wyszło taniej niż w sklepie stacjonarnym.
Cała wyprawka wyszła ok 3500 zł także w sumie jest dobrze. Ja wyszukiwałam okazji, ofert, promocji
8dc -wpis po wizycie w klinice
Endometrium 7,90mm
Prawy jajnik/po drożnej stronie - 2 pęcherzyki po ok 14 mm - coś koło tego,nie pamiętam dokładnie
Lewy jajnik/po niedrożnej stronie -2 pęcherzyki po 13mm
Dziś i jutro - Fostimon
Niedziela - Ovitrelle
Wtorek 6 marca - iui !!!!!! Czyli zachodzę w ciążę we wtorek!!!
Po iui - Fraxiparyna na razie przez 15dni do testu ciążowego
Po dodatnim teście nadal
Plus do tego po iui Duphaston
Także dzieje się!!!jestem obstawiona lekami,więc czego miałoby się nie udać???Uda się,będzie dobrze!!!
Mam wyrzuty sumienia, że marnuje czas. Siedzę na kanapie, czytam pierdoły i nie robię nic innego.A za miesiąc wracam do pracy i trzeba będzie żyć. Będę jak kiedyś obsługiwać ludzi, będę narzekać na pracę, będę zmęczona.A teraz zamiast cieszyć się wolnym, którego nigdy nie miałam, po prostu je marnuje. Jedyne co mnie cieszy, to że schudłam.Kiedyś nie mogłam sobie odmówić jedzenia a teraz mogłabym nie jeść w ogóle.Także żołądek się w końcu kurczy a waga pokazuje coraz to ładniejszy wynik.
5tc
Dzisiaj zaczynam 5 tydzień ciąży. Póki co jest Ok, brzuch pobolewa ale rzadziej, trochę zaczynają dokuczac piersi i ciągły głód. Ciągle jestem głodna mogłabym jeść cały czas. Jutro beta hcg jak będzie ładny przyrost będę na pewno spokojniejsza do czwartkowej wizyty. To moja pierwsza ciąża, bardzo wyczekana i upragniona. Każdy skurcz, uklucie, co kolwiek jest dla mnie przejmujące. Staram się wyluzować ale zrobię to dopiero w czwartek jak będę miała pewność że wszystko jest dobrze.
15dc
Dawno mnie tu nie było a sporo się zadziała. W więc po pierwsze znalazłam świetnego lekarza ktòry zajął się mną i naszym problemem. Mąż zrobił badanie nasienia ktòry wykazało stan zapalny i lekkie obniżenie stanu plemnikòe ale i tak było dobrze. Jest już dawno po antybiotyku i przyjmuje suplement na poprawę nasienia.
28 lutego skończyłam 26 lat, fajnie jest wejść w nowy rok z takim postanowieniem i celem zarazem. Jestem trochę control freakiem i jeśli nie mam celu do którego dążę, czuję się zagubiona. Uwielbiam ten stan w którym jestem. Jeszcze nie świruję, jestem pełna takiej spokojnej nadziei, napawam się tym, bo wiem co będzie za 2/3 tygodnie, jak tylko skończy mi się owulacja. Mój dziki control freak wyjdzie z szafy i zacznie świrować
. Uwielbiam ovufriend, ponieważ kiedy czytam, że większość dziewczyn tak samo reaguje, ma podobne rozterki i problemy, jakoś mi tak raźniej, i wiem że jeśli teraz się nie uda, to znajdę dużo wsparcia i zrozumienia dla moich odczuć.
Widzę, że mąż zaczyna powoli interesować się moją płodnością, na szczęście jest to facet który zna kobiecą fizjologię i wie jak przebiegają te procesy, ale wcześniej (kiedy brałam anty) po prostu nie musiał korzystać z tej wiedzy. Widzi pewne rzeczy i pyta, daje mi to ogromną radość bo widzę, że on też tego chce. Trochę ciężko mi się oswoić z tą myślą, ponieważ jest to człowiek który ogólnie nie lubi dzieci, od zawsze (ma kilka wyjątków dzieci które toleruje, a nawet jedno lubi
). Wiem że mam w nim mega wsparcie (w każdej dziedzinie życia) co mnie uspokaja i nastraja euforycznie do życia. Nie mogę się ostatnio przestać uśmiechać
. Zdaję sobie sprawę, że nie jest tak łatwo zajść, ale po prostu nic nie jest w stanie zepsuć mi szczęścia z podjętej wspólnie decyzji.
Odbierając betę w środę byłam pewna że będzie negatywna. I była oczywiście. Ale jednak było to bolesne, mimo tego że podejrzewałam że tak będzie. Mam dość
czekam teraz na znienawidzoną @.
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 marca 2018, 10:19
31 tydzień (30t0d)
Ta noc byla okropna. Obudzilam sie i bolal mnie brzuch jak na okres. Bolal i przestawal i tak w kolko. Bolalo tylko w dole brzucha, a Pani polozna w szkole rodzenia mowila ze skurczowe zaczynaja sie od dolu brzucha i wedruja w gore a potem z gory na dol. Nie wiem jak dlugo trwal bol, bo po jakims czasie zasnelam. Rano juz mnie.nic nie boli, ale strasznie.mi sie w glowie kreci. Leze w lozku i bede czekac. Zobaczymy, czy bol.sie znowu pojawi. Jesli tak.to.jade do dr albo do szpitala,.bo sie boje przedwczesnego porodu. Staram sie nie panikowac, chociaz.troche sie boje. Ale to moze tylko przepowiadajace.
-7dc-
Wiecie co ta bjacz zrobiła?! Nazwała syna imieniem, które chciałam od zawsze, bo jest po moim dziadku. Jak tak można?! Może to głupota, ale.. jak tak można
Przyjaźniłyśmy się od dziecka i dobrze o tym wiedziała, bo mojego dziadka też znała. Jest mi przykro.. Mam nadzieję, że ostatni raz z powodu tej głupiej baby..
Kiedy ona przestanie żyć moim życiem?! Może z córką mam się pospieszyć, bo też mi imię ukradnie? Wiem, że brzmi to jak problemy nastolatki, ale jednak udało się jej mnie dziabnąć kolejny raz..
30tc

Od początku roku nie mogę pozbyć się przeziębienia
byłam już na antybiotyku i względnie przeszło, a teraz znowu od początku. Katar, kaszel, zapchany nos... do tego pęka mi głowa.
Powoli ogarniamy temat wyprawki dla Tośki i moją torbę do szpitala. Byliśmy nawet w szkole rodzenia
Było całkiem ok, na następnych zajęciach zaczynamy temat porodu. Coraz bardziej się stresuję, ale cóż zrobić
Teściowa uruchomiła kontakty, przez co zdecydowałam się na szpital. Co prawda wiele osób go nie wybiera, ale skoro będę pod opieką położnej sąsiadki, a w razie gdyby coś się zmieniło i sąsiadki nie było w szpitalu, to ma ona powiadomić swoje koleżanki. Warunków pięciogwiazdkowych mieć nie muszę, bo nie jadę tam na wakacje. Ważne żeby personel był odpowiedni. W przyszłym tygodniu idziemy na wizytę, a 13.03 na III prenatalne
Już nie mogę się doczekać, chociaż jak zwykle trochę się stresuje 
Kiedy te 30 tygodni minęło?! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 marca 2018, 10:48
13 cs, 13 dc
Same 13-stki 
Minął miesiąc od poprzedniego wpisu, ale nie wiele się zmieniło... Dalej taka sama beznadzieja. W planach powtórne badania M-ka, a potem moja drożność i laparo. A w międzyczasie zabieg na cieśń nadgarstka... Musze to jakoś poukładać.
i polecam ashwaghandę
jakoś tak spokojniej się czuje 
Kurcze wiedziałam że to sie tak skończy... chyba mam jakiś słabszy dzień, nawet zakupy nie pomogły... ech tak czułam ze stymulacja bez określonego dnia cyklu nie przyniesie nic dobrego taka na oko... ale co lekarz wie lepiej. Powtórka z rozrywki ,, pecherzyk pękł była owulka.. nie bede pisać jak sie wkurzyłam na panią doktor która mnie przyjęła ech... nie wiem lekarz chce spróbować długi protokół ale moje amh raczej nie wskazuje na to żeby długi się udał. obecnie jest 0.64, bardziej chyba chodzi o zatrzymanie owulacji , pęcherzyki pękają pomimo brania cetrotide no masakra jakas, ech nic za tydzień wizyta. Daje lekarzowi ostatnią szanse ... jeśli tym razem się nie uda poszukam ratunku gdzie indziej.. kurcze no przeciez musi sie udać, ja pikole jakie to wszystko jest wkurzające, a jeszcze jak na złość bylismy w odwiedzinach u męza brata. W zyciu nie widziałam żeby mój M. tyle czasu spędzał z ich dzieckiem ... bolało bardzo bolało .. ze ja mu nie mogę tego dać....
25cs 15dc
Dawno nic nie pisałam, nie miałam czasu. Dom praca dom do tego usg owulacyjne. Wszystko w biegu.
8DC byłam na monitoringu mąż mnie namówił, bo jakoś nie chciało mi się jechać z myślą ze 11DC starczy. Musiałam iść do innej dokturki bo moja miejsca nie miała.
Jakie było moje zdziwienie na fotelu gina która powiedziała że pęcherzyki 21mm i 20mm endo 10mm.
Szok. Dostałam Ovetrille na kolejny dzień i działać.
Ze względu na intralipid zastrzyk wzięłam w niedzielę rano.
Ovu wydaje mi się że była w poniedziałek.
Pojechałam na sprawdzenie 13DC wszystko popękało. Endo 0,95 mm
Zapytałam o jeden lek który dał mi immuno czy w razie dostane go w kolejnym cyklu. Bez wahania dostane tylko mam sprawdzać morfologię, bo krwinki białe strasznie w górę idą i lek ma straszne skutki uboczne.
Tego dnia po wzięciu miałam w nocy bezdech, nie mogłam powietrza złapać, dobrze ze trwało to chwilę. Więcej skutków ubocznych nie miałam. To mnie ciezy.
immuno mówił aby z tym lekiem nie przeszkadzać, ale mam tylko 6 podejść i chce w każdym z nich spróbować, aby nie żałować ze nei spróbowałam.
zmieniłam tez postepowanie. kiedy 1 raz byłam w sierpniu w klinice gin, życzyła mi powodzenia -wtedy powiedziałam i tak się nie uda.
Teraz przy podobnej sytuacji powiedziałam - dziękuję.
A wczesne ovu na 100% mam przez sterydy.
Mam 6 podejść w którymś z nich powinno załapać. Musi i tyle.
A teraz powtórka z rozrywki znowu grzybica nawróciła. Leki mają być dziś, leczę się ziołowym żelem ale wzięłam 2 razy i już widzę poprawę. Więc będę uratowana. masakra normalna.
1dc
Zakończyłam właśnie najkrótszy cykl w moim życiu, trwał całe 25 dni. Okres nie dość ze zaskoczył mnie 4 dni wcześniej to jeszcze skubany tak bolesny jak nigdy... myśle, ze to może sprawka hsg, ze tak wszystko trochę inaczej. Właściwie to mogłabym zawsze mieć takie krótkie cykle
nie dreczylabym się tak długo czekaniem na @ i tą cholerna nadzieja, ze może teraz się udało.
Tak wiec zaczynamy 16 cykl starań, drugi po hsg. Może w końcu będzie szczęśliwy
16 lat roznicy jest między mną a córka mojego Męża... może to coś znaczy
?
Mam wyniki LH znowu : 2,47
FSH 4,85 czyli dalej stosunek marny bo miesiąc temu 0,44 a teraz 0,48 
Czekam na resztę wyników... Ciekawe jak prolaktyna.
Beta 133mlU/ml, progesteron 12ng/ml.. Lekarz podejrzewa biochemiczną bo endometrium pogrubione ale nic nie widać.. Wg niego beta powinna być powyżej 1000.. Za półtora tygodnia wizyta.. Modlę się żebym była dziwakiem u którego do zagnieżdzenia doszło później..
Mam taką jedną fajną cechę: szybko przystosowuję się do nowych sytuacji. Jest juz dobrze, i nawet cieszę się, że się stało tak jak się stało. Jest teraz nawet lepiej. Wow. Jeszcze tydzień temu nie wyobrażałam sobie jak to będzie a teraz jestem zadowolona. i z nadzieja patrzę w przyszłość. Choć delikatny strach jest. Ale i tego się pozbędę 
Ostatnio dawno mnie tu nie było. Wszystko przez to że czuję się fatalnie. Mam okropne mdłości, nie mam apetytu i ciągle jestem zmęczona, taka rozlazla. Jutro zaczynamy 8tc do wizyty jeszcze trochę zostało. Mnie powoli ogarnia strach czy fasolka nadal się rozwija i czy jej serduszko bije. W ogóle jakieś czarne myśli mnie nachodzą. W poniedziałek wybieram się na badania które zlecił mi lekarz.
Miłego weekendu Wam życzę.
14 DC
Od 3 dni temp. w górze, co nie ukrywam trochę mnie zestresowało 
Nigdy! Ale to naprawdę nigdy, nie miałam owulacji tak wcześnie i byłoby szkoda, bo akurat mieliśmy 4 dni posuchy przed tą pierwszą wysoką temperaturą.
Ale wciąż coś mi nie grało.. U mnie owulacja występuje 16-19 dzień cyklu więc naprawdę 11dc byłby bardzo dziwny. Dodatkowo nie było w ogóle płodnego śluzu.
I chyba dziś odwołuje alarm o przedwczesnej owulacji! Z czego bardzo się cieszę 
Poniżej testy owulacyjne z przedwczoraj, wczoraj i dziś - kreska wyraźnie ciemnieje. A płodny śluz pojawił się wczoraj 
Trzymajcie kciuki!
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/3630ded006ef.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 marca 2018, 15:42
Czekam, czekam i odliczam czas do następnej @. Wg moich obliczeń powinna przyjść między 4-6 marca.
Nie oczekuje zbyt wiele po tym cyklu. Hormon tsh wyszedł po ostatnich badaniach podwyższony.
Mimo iż w ciąży z synkiem też miałam podwyższone tsh, nie chce się niepotrzebnie nakręcać.
Robić sobie niepotrzebnych nadziei, a potem wielkie rozczarowanie.
Tłumacze sobie co ma być to będzie. Czekanie, niepewność na to czy @ przyjdzie czy nie jest czasami okropnie irytujące, ale staram się o tym jak najmniej myśleć.
Dzisiaj od rana kłucia co jakiś czas w podbrzuszu. Czuje się taka zmęczona, senna. Może to na pogodę. Za oknem śnieg, zimno. Ja chce wiosnę. Wiosno przybywaj.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.