II sesja kursu - rodzina, zespół
Wesoło, bardziej na luzie, nie jesteśmy skrępowani, nikt na nikogo nie patrzy "z pod byka".
Temat rodzina, zespół, czym jest, jak funkcjonuje, na co należy zwrócić uwagę, co poprawić. Dużo przykładów z życia, prawdziwe sytuacje już po otrzymaniu dziecka. Dużo zadań w parach. Bardzo ciekawie. Nie mogę się doczekać kolejnego wtorku 
Po poprzedniej sesji dużym problemem były prace domowe.Po każdej sesji musimy wypełniać Kartę Życia i Tabelę mocnych stron. Tabela to pikuś ale Karta Życia to masakra. 7 stron pytań, nie łatwych pytań. Chociaż może pytania nie są najgorsze tylko odpowiedzi na nie są trudne. To co najprostsze najtrudniej napisać. Marcin swoje wypełnił w weekend a ja swoje wypełniałam wczoraj w pracy. Zastanawiam się czy dobrze, czy nie przesadziłam z odpowiedziami. No nic teraz to już po fakcie, oddane.
Za te z tego tygodnia muszę zabrać się wcześniej nie czekać na ostatnią chwilę. Oprócz tych stałych rzeczy musimy wspólnie napisać list do matki biologicznej dziecka. To jest dopiero wyzwanie....
Z pozostałych wydarzeń, mamy kupca na nasze mieszkanie
Cieszymy się choć umiarkowanie, dużo rzeczy trzeba ze sobą dograć. Kupcy muszą dostać kredyt, my spłacić nasze by dostać kredyt na wymarzone mieszkanie, oj jeszcze dużo tego....
Dziękuję za wszystkie kciuki!!
jestem już po dwóch spotkaniach..super interesujące i ciekawe rzeczy tam mówią..aczkolwiek biedne te wszystkie dzieciaczki sa
ehh..no ale co zrobić...a wiecie ze rodzicie którym zabrano dziecko maja 18 miesięcy żeby sie "nawrócic" na dobra drogę? dopiero po takim czasie sąd odbiera dzieci takim ludziom..oczywiście zdarzają się odebrania praw rodzicielskich już wcześniej..ale to musi byc jakaś ekstremalna sytuacja zagrożenia dla dziecka..wiec takie dzieci spędzają 1.5 roku w placówkach, bądź w rodzinach zastępczych, gdzie nie sa otoczone miłością
to straszne 
aaa..no i oczywiście po szkoleniach dostaje TĄ najważniejsza kwalifikacje..boje sie tego bardzo
Na zadanie domowe mamy do napisania listo do matki biologicznej i do dziecka, i bajkę dla dziecka o adopcji..o naszej drodze do szczęścia..
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2018, 14:13
27dc
Temperatura spadla z 36.69 na 36.36. Zrobilam test - negatywny.@ narazie brak, ale natury nie da sie oszukac. Pewnie przyjdzie jutro w te najwieksze upaly ;(.
Musze zbic prolaktyne, kolejne badania w 3dc.

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 lipca 2018, 07:02
Ból rozrywa mnie dzisiaj od środka..przepłakałam pół nocy... w szpitalu się trzymałam ale widok wózka,fotelika i torby spakowanej dla małej rozerwały mnie na kawałki... szukam sensu w bezsensie ale znaleźć go nie potrafię. Próbuję wstać ale brak mi sił...umówiłam się na wideorozmowę z psychologiem bo inaczej źle się to skończy.. muszę przetrwać..muszę dać radę..dla moich dzieci..nie dla siebie bo mnie na siebie już nie ma..
4tc+4
Beta poniedziałkowa 533, dzisiejsza 1349 - rośnie dobrze 
Maluchu rośnij ZDROWY! 
W końcu odważyłam się umówić na wizytę. 10 kwietnia - liczę już wtedy na serduszko. Ale proszę nie puszczajcie kciuków!
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2018, 16:26
- 17 DC - 6 miesiąc starań
Na monitoringu widać było pęcherzyk dominujący 14 mm. Raczej nic z tego nie będzie 
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2018, 16:36
Nowy dzień i nowa siła. Nawet słońce świeci, więc wlałam trochę optymizmu w moje myśli. Naczytałam się wczoraj, dzięki poradą dziewczyn z forum ułożyłam plan działania. Wiem, że muszę zrobić badania na trombofilię oraz syndrom AFL. To dopiero 12 kwietnia.
A teraz mam zamiar cieszyć się małymi rzeczami i przejmować głupotami. Na przykład jak wcisnąć sie w bikini sprzed ciąży? W poniedziałek jedziemy na wakacje odpocząć i przewietrzyć głowy.
9t+4d (10tc)
Dzisiaj zrobiłam w końcu badania krwi.
Oto wyniki:



Najbardziej cieszę się z prawidłowej morfologii, żelaza i glukozy!!!
10 dc a więc ovulka zbliża się wielkimi krokami 
1 cykl z clo, jutro gin i zobaczymy co tam urosło 
Poczytałam troszkę Wasze pamiętniki i dzisiaj kupiłam mężowi witaminki. W tym cyklu już pewnie nie będą działać, bo za późno ale nie zaszkodzi 
Ten cykl na spokojnie, jakoś tak nawet nie mam parcia... mam nadzieję, że znajdzie się we mnie trochę weny na

he he
Trzmajcie za mnie kciuki 
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2018, 18:04
Tak z duchowej strony życia...
Modlitwa pompejanska mi nie wypala, bo po kilku dniach skupienia klepie zdrowaski na odczep przy myciu zebow, jeździe na sledzia w mpk itp. wariacjach dnia codziennego, wiec chyba nie ma to sensu.
Koronka do sw Rity chociaz dużo krótsza, to konczy sie tym samym.
A tak w ogóle, to tyle się już modlę i NIC...
Wlasnie to ostatnie zdanie powiedzialam dziś księdzu podczas spowiedzi.
Powiedzialam tez, ze leczymy sie wnie klinice i dazymy do naturalnego poczęcia, ale nie wiem czym to sie skonczy - nie skrytykował mnie, nie gadał,że inne metody zakazane itd. To dobrze. Mial mlody głos, to może dlatego jest bardziej "wyrozumiały"
Ks.pytal tez czy zywie do kogos uraze, bo to czasami blokuje psychicznie, a i Panu Bogu się nie podoba. Powiedziałam, ze nie, ale tak sobie teraz myślę, że może ten psycholog i rewizja relacji z mamą to nie taki glupi pomysł, moze przez slowa ksiedza Bog chce mi wskazać ten problem.
Ksiadz tez powiedzial, ze trzeba sie modlic, ufac, ale tez przyjmowac wole Pana Boga, bo naszym celem jest zycie wieczne, a krzyz, ktory dzwigamy na ziemi jest przejsciowy... nie wiem czy jestem gotowa na przyjęcie tej prawdy...
A i ostatnie zalecenie - zebysmy sie wspólnie z mężem modlili. Nieee to chyba nie przejdzie. Moj m. nie jest az tak, otwarty, a i jaPanu mam opory. Kiedys o tym rozmawialismy, ale m. stwierdził, że trudno ustalić, czy modlic sie przed
czy po

No i tak, po spowiedzi zawsze jakos bardziej wierze, ale ile można? Panie Boze, nooo!
Z pola bitwy - 19 dpo, temka spadla, @ brak, czuje straszny wewnetrzny stres, nerw, nie wiem, nigdy nie mialam pms, ale moze przez te hormonalne leki cos sie porypalo. Nawet melisa i Valused nie pomagaja
zapisy do endokr. na Karowej na 2020 rok o_O
Jestem po:) pobrano 12 jajeczek jutro sie okaze ile z tego mialam dojrzalych...
9 dc
Jutro jadę do lekarza podglądać czy urosły jakieś jajeczka... Mam nadzieję, że tak. Nie chcę się nakręcać ale czułam trochę jajniki więc może z tego coś będzie. No i mamy jutro decydować kiedy inseminacja. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
Zastanawia mnie dlaczego mój lekarz mi przepisał clo i letrozol. Szukałam tu na ovu cykli dziewczyn, które tak miały i nie znalazłam ani jednego... Jak z wrażenia nie zapomnę to go jutro o to zapytam
.
Strach ściska mi serce i żołądek. Pierwszy raz w życiu czuje zawód jakiś- tak jakbym faktycznie wiedziała, że nic z tego nie będzie, że ciąża przestała się rozwijać. Czuję to w kościach ;(... może jutro mi minie, ale na prawdę ... coś czuje ... nie tak.
Byłam tak pewna ciąży w pierwszym cyklu po odstawieniu plastrów antykoncepcyjnych.. byłam tak tego pewna, że nie dopuszczałam innej możliwości. No bo co może się nie udać? Byłam pewna, że mam nawet plamienie implantacyjne! Jednak nie tym razem. Nie udało się. Do tego jakieś cholerne plamienia 5 dni przed miesiączką i 3 dni po. Okrutnie długo cykl bo aż 35 dni. Obecnie 11dc.
Czekam na dni płodne.
35dc./14 dpo.
Teraz już naprawdę jestem podirytowana i zmartwiona. Miesiączki nadal brak, a testy negatywne. Choć po raz pierwszy, a trochę już testowałam, II kreska pojawiła się po kilku godzinach. Oczywiście nie robię sobie absolutnie żadnych nadziei, bo takie wyniki są fałszywe... Ale na chwilę wyobraziłam sobie, jak by to było gdyby coś takiego pojawiło się po chwili od testowania.
Temperatura nadal mi się utrzymuje, szyjka dość wysoko i czasem bardzo lekki ból menstruacyjny. Testy majtkowe co kilka minut, bo nadal wycieka że mnie bezwonny, wodnisty śluz.
Ech, męczący jest ten cykl i do tego dziwnie długi. A do tego absolutny brak ochoty na serduszkowanie.
Stan emocjonalny na dziś: zniecierpliwiona, zestresowana i rozczarowana!

Jeszcze wczoraj wychodził tylko test o czułości 10, na 25 była prawie niewidoczna kreska, a ja wpadłam w panikę, że beta nie urosła. A dzisiaj taka sytuacja
Lecę na powtórkę bety duuuużo spokojniejsza 
Beta urosła o 168.8% i wynosi 44,5. Chyba jest nieźle...
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2018, 12:51
Chciałam objawy, to dostałam tego samego dnia.. Wzięłam wieczorne leki i 5 minut później zwywiotowałam..
15dc
Śluzu plodnego brak... Wg. Owu dziś prognozowane dni płodne mają się zacząć, o ile cykl będzie trwał 30 dni . Może jednak z tą owulka trafimy na weekend 
Jedyne co mnie martwi, to że tak długo czekam na ten śluz:p i to, że od poniedziałku obserwuje lekko brązowe jego zabarwienie
nie wiem czym to jest spowodowane, myślałam że może obtarciami bo ostatnio było tam bardzo sucho i może troszkę się podraznilo po serduszkowaniu z mężem. Ale czy od poniedziałku aż do czwartku by tak plamilo ? Bardzo delikatnie ale wciąż.
A co do testów owu, to narazie negatywne. Jutro zapisałam się na cytologie z medicoveru, mam nadzieję że będę mogła zwolnić się z pracy bo nie mogłam się na nią umówić po pracy.
Edit. Sluz już się pojawił
I to sporo:) zaczynamy dni płodne.
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2018, 19:33
Mąż ma znajomego, którego żona też jest w ciąży. W rozmowie z moim Mężem tak lekko powiedział, że w sumie to szkoda, że ciąża pojedyncza, bo jakby mieli bliźniaczą to już dzieci byłyby "z głowy" i że "trzeba było zrobić sobie in vitro i od razu celować w bliźniaki"... Od 5 rano spać nie mogę i za tę głupotę krzyczę na niego w środku w EwceKonewce. W weekend mamy się z nimi zobaczyć. Nie wiem jak i czy dam radę.
12 dc.
Pozytyw mojego spadku humoru zaowocował wielką poprawą humoru mojego męża - próbuje mnie wiecznie rozśmieszać, zrobiło się w domu jakoś wesoło. Zauważyłam, że zdaje sobie sprawę z naszej walki z czasem, wiem, że też cierpi. Ja nie wiem co bym przeżywała, gdyby to on zachorował. Ja sobie tam spałam podczas operacji, a on sterczał na korytarzu. Jest mega dzielny.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.