Temperatura w tym cyklu jest jakaś dziwna. Nie podoba mi się.

21dc.
Wczoraj byłam u koleżanki na urodzinach. Ja, obok mnie ciężarna, dalej ciężarna z dzieckiem i na przeciwko dziewczyna z dzieckiem mówiąca "wiem, że najwyższy czas na drugie, ale nie potrafię się zdecydować". Bardzo im zazdrościłam. Czułam, że nie pasowałam do towarzystwa, co ja mogę powiedzieć o porodzie, ciąży, dzieciach... No co? To jest tak smutne, że niektórym przychodzi to tak łatwo. Szkoda, że ciążą się nie można zarazić. W sumie, z moją opornością i tak bym pewnie nie złapała. Koleżanka z którą zaczynałam się starać jesienią zaczyna starania o drugie... Jeszcze z rok i chyba będę całkowicie pogodzona z losem. Bo co ja mogę?

28dc 10dpo

Nie wytrzymalam:P testowalam...
I co?
I psinco:D

Uznajmy, że to było za wcześnie:P
Okres dopiero w poniedziałek.

Temperatura dzisiaj była najwyższa z całego cyklu. Jestem niskotemperaturowcem temp 36.68 o 6 rano to jakiś szok.

Ciągle tli się nadzieja...
W razie czego kupiłam kolejne 2 testy :D

natalia.29 początek 28 czerwca 2018, 09:00

Temperatura niska jak cholera :(
Chyba nie było owulacji...

moyeu Infertility sucks 28 czerwca 2018, 09:03

24dc, 15 dpo.
Beta wyszła negatywna (<1,2) ale @ nadal nie widać. Moja urojona ciąża daje o sobie znać :/ jak mnie to wkurza, że nie umiem nad sobą panować. Ból brzucha rozumiem, może zwiastować @, ale mdłości i metaliczny smak w ustach to już lekka przesada. Wczoraj wieczorem czułam jakbym miała monetę w ustach przez cały wieczór. Dodatkowo jeszcze temperatura nie ułatwia mi zadania, wczoraj coś się czułam niewyraźnie, jakbym miała gorączkę. Zmierzyłam temperaturę, i co prawda, gorączki nie miałam, ale stan podgorączkowy już tak - 37,12 (jestem z tych ludzi którzy chorując nie gorączkują zbytnio 37 to max). Dzisiaj rano z kolei 36,83. Już miałam podobny cykl wcześniej, też owu w 9dc a faza lutealna miała 16 dni, w 16 temp spadła drastycznie a następnego dnia przyszła @. Wtedy się jeszcze nie staraliśmy, nie brałam żadnych leków ani na tarczycę ani na IO. Ten cykl narobił mi dużo nadziei ale zapewnił także bolesny upadek. Nie wiem już na co ja czekam teraz. Czy na @ żeby zacząć nowy cykl, czy może na dwie kreski. Boję się mieć nadzieję, ale wiem że już się nakręciłam i że znowu będzie bolało.

kamila123 Nadzieja umiera ostatnia 28 czerwca 2018, 10:01

8dc. Czas leci . Wczoraj mieliśmy chwilkę żeby tak pogadać co robimy dalej i zapadła decyzja ze staramy się do listopada a później idziemy na inseminacje . Wolałabym od razu in vitro ale trzeba wykorzystaj wszystkie do tego opcje . Od razu zapowiedziałam ze ikupujemy pakiet na trzy inseminacje :-) bo jedna kosztuje prawie 900 funi a trzy Ok 2000 wiec wydaje mi się ze troche zaoszczędzimy i na duchu będzie lepiej jak będę wiedziała ze mam kilka szans . Oby to myślenie podziałało :-) jeden wolny dzień i muszę wszystko przygotować do remontu. Od 9 lipca ruszamy z łazienka a później z kuchnia . W sobotę ma przyjść gościu od wymiany drzwi na całej gorze, ale będzie bajzel hihi . Chociaż będę miała dużo zajęcia i czas upłynie do tego listopada hihi

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 28 czerwca 2018, 10:02

38tyg+6dni (9 dni do terminu?!?!?!)

Na froncie porodowym cisza. Byłam u lekarki; stwierdziła, że brzuch zaczął się lekko obniżać (ja nic nie zauważyłam…). Powiedziała, że objawem tego jest ‘trochę lepsze oddychanie, trochę cięższe wiązanie butów’. Kazała dużo spacerować, żeby ułatwić małemu dobre ustawienie się (ale ja akurat dużo łażę). Miałam też usg, wszystko wygląda ok. Waga 3500 +/- 500gr… Taki szacunek to ja sobie bym mogła sama zrobić ;o) Badanie ginekologiczne standardowo mnie bolało, lekarka ‘krzyczała’, że mam się rozluźniać przy porodzie, a nie zaciskać…

Dokucza mi uczucie gorąca i pocenie się… Serio serio mam nadzieję, że to minie wkrótce po porodzie. No i wstaję siku kilka razy w ciągu nocy, ale jest to coś, co pojawiło się dopiero pod koniec ciąży. E W ogóle często ciśnie mnie na pęcherz; jak gdzieś idę (spacer, sklep), to muszę mieć pewność, że będzie tam wc. No i ten dziwny ucisk na nerw, który lekko ‘paraliżuje’ mi lewą nogę. Ale jakoś żyję :o)

Moje lenistwo sięga zenitu, ale mówię sobie, że to ostatnie dni, kiedy mogę sobie na to pozwolić…

Anovi Szewc bez butów chodzi 28 czerwca 2018, 10:03

@@@...

23dc, 8dpo.
Śniło mi się, że robiłam badania i sobie strzeliłam też betę. Byla 84, ja w wielkim szoku. Tak sobie życie ze mnie pogrywa.

W niedzielę na naszym domu siedział bocian. Czekamy, chociaż myślę, że znowu się nie udało.

Lady_E , 28 czerwca 2018, 13:59

8 Tydzień ciąży (7t+2d)

Spałabym całe dnie :) I wymiotowała też całe dnie... Chociaż nie bo ani razu jeszcze nie zwróciłam tylko te odruchy cholerne. I zapachy... Ojj do kuchni prawie nie wchodzę.

Co ciekawe zaczyna odstawać mi brzuszek. Tak wcześnie? To ciekawe jaki będzie w 9 miesiącu. Wole nie myśleć :)

Wczoraj dowiedziałam sie że moja siostra jest w ciązy !!! Starali się rok i jak odstawiła wszystkie witaminki i stwierdziła co ma byc to bedzie proszę 6 tydzień :)
Jest ode mnie 10 lat starsza ma 37. I mówi że jak była z synem w ciąży a miała 30 lat to ciężko zniosła ciąże a co bedzie teraz... Wierzę że bedzie wszystko dobrze:)

Dzisiaj się przeszłam na spacer ale brzuch zakuł dość mocno i wróciłam wolę lezakowac w domku :) Tu jestem spokojniejsza:)
Mój małż jedzie w poniedziałek na tydzien w delegacje. Ojj kto mi bedzię stópki masował... Nie wiem czemu ale nie lubie się z nim teraz rozstawać. I mam ciągła potrzebe przytulania. Jak on jest obok czuje się teraz bezpieczniej... To bedzie dłuugi tydzień...

Nie wiem co się ze mną dzieje. Rano szybka wizyta w toalecie... Teraz siedzę w pracy i oczy mi się zamykają, bez przerwy ziewam pomimo tego, że się dziś wyspałam. Od rana mdłości, koło 11 zwymiotowałam. Nie mam apetytu, ale na siłę wcisnęłam w siebie kanapkę. Zgaga, odbija mi się cały czas... Na zmianę mi gorąco i mam dreszcze. Nie mogę się na niczym skupić. Marzę o tym, by wrócić do domu i zakopać się pod kocem...


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca 2018, 14:14

Kociara5 Niekończące się pole bitwy 28 czerwca 2018, 16:00

Dziś miałam monitoring. Tak bardzo się ucieszyłam jak zobaczyłam ten pęcherzyk! Ale nie spodziewałam się, że aż tak duży. Lekarz stwierdził, że za duży - 24 mm i raczej nic z niego nie będzie. Dostałam ovitrelle i zobaczymy. Powinnam być na monitoringu 10 dc... No ale tego nie przewidzi. Ważne, że coś rośnie! Jestem taka dumna, że jednak się udało, w pewien sposób mi trochę ulżyło. Mam nadzieję, że nie będzie torbieli czy coś i jak się nie uda to zaczniemy jeszcze raz od kolejnego cyklu. Musi się udać! Dziś w to wierzę...

Gdzie jest mój okres ja się pytam?!

W ogóle nie czuję się okresowo, tylko pobolewają mnie jajniki - raz lewy raz prawy. Plamię nadal :(, dzisiaj jest już 6 dzień, ale nic konkretnego się nie dzieje, taka kawka z mlekiem :(.

Dzwonili do mnie dzisiaj z kliniki z pytaniem jak po IUI, czy się udało. Powiedziałam, że chyba nie, bo plamię już dość długo i dwa testy są negatywne. Poprosili, żebym jutro pojechała na betę, oczywiście jeżeli wcześniej nie dostanę @. Pani która ze mną rozmawiała zmartwiła się moim długim plamieniem, bo tak naprawdę to ja nie wiem skąd się bierze. Myślałam, że po Duphastonie to się skróci albo zniknie, ale jak widać nic z tego :(.
Tak naprawdę to stanęłam w miejscu, nie wiem co robić dalej. Nie mam zleconych żadnych badań. Poważnie zastanawiam się nad laparoskopią, ale muszę to uzgodnić z doktor jak wrócę z urlopu.

Edit.
Pojawiło się krwawienie, lekkie i bezbolesne. Być może jutro się rozkreci.


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca 2018, 22:57

AleksandraCh chcębyćmamą 28 czerwca 2018, 19:42

Nie mogę w to po prostu uwierzyć :(
w poniedziałek 14 dzień cyklu piękny pęcherzyk , piękne endometrium
Dziś czwartek, 18 dzień cyklu miałam sprawdzić czy pęcherzyk pięknie pękł
I co i co? i znowu gó**no !
Nie mam już po prostu sił!
Pęcherzyk się zmniejszył- wg lekarza się wchłania i owulacji nie będzie - i wg niego za późno na podanie Otrivielle ? - nie wiem czy tak się to pisze.
Clostylbegyt brałam 3-7 dzień - 1x1 tabletce .
Oczywiście zwiększamy dawkę do 1,5 tabletki i prawdopodobnie włączymy te zastrzyki.

Zapytałam czy to już za późno ? Miałam nadzieje ze zaryzykuje ze powie " masz kobieto biegnij do apteki a nóż się uda" - niestety tego nie usłyszałam.

A taką miałam nadzieję i chyba teraz jestem w takim momencie,że oddałabym wszystko zęby tylko spróbować każdej możliwej metody.

A jako wisienka na torcie oczywiście w następnym cyklu mam się zgłosić i chyba się będę modlić żeby akurat 14 dzień nie wypadł w urlop pana doktora - bo znowu kolejny cykl w d.. :(

ohhh... a jeszcze jestem na etapie budowy domu i ze złości powiedziałam mężowi że po cholerę nam taki dom jak pokoje będą puste :( - M chyba się obraził .

NIE MAM SIŁ.

27 dc. 9dpo

Kurde blaszka chodzę niecierpliwa mając nadzieję, że cykl będzie szczęśliwy. Tak bardzo bardzo mam nadzieję. Chodzę i modlę się.
Do końca cyklu 2-3 dni. Patrząc na owulke to powinien trwać 30 dni. Owu ni mówi, że 29. Ostatnio cykl jest jak w zegarku. Dokładnie wiem kiedy powinna być @. Cieszę się z tego powodu, że co miesiąc mam owulacje i ogółem nie mam problemów z rozciąganiem cyklow itd.

Jutro chyba zatestuję. Mam jeden jedyny test albo wyjdzie albo nie wyjdzie...

Co do tego jak się czuje, to tak jak przed każdą miesiączka... senna, zmęczona, lekko nerwowa i dziś wyjątkowo późno wprawdzie ale zaczęły mi puchnac piersi. Nie mogę nazwać, że bolą, bo nie bolą tylko są tkliwe. No i wzdęcia straszne od 2 dni.
I tyle... jakieś pobolewania i klucia raz po lewej stronie podbrzusza, raz po prawej.

Nakręcam się... niepotrzebnie, bo pewnie nic z tego.

AleksandraW Udało się! cud ! 29 czerwca 2018, 00:48

20tydz+3d.

Długo mnie nie było. Dzidzia rośnie, pokazala co nieco i mamy informację że spodziewam się chłopca. Małego Kubusia. Na prenaralnych nie pokazał kości nosowej. Co mnie martwi. Mam nadzieję, że we wtorek na połówkowych wszystko będzie jak należy. Badanie połówkowe jest granicą. Gdy lekarz potwierdzi że z maluchem wszystko ok wtedy zacznę kupować co nieco pajacyków i bodziaków. ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 czerwca 2018, 00:49

Hania8 Miłość ma dziecka twarz 29 czerwca 2018, 08:27

17 dc - 2 cs
Czekam na możliwość zrobienia testu. Jeśli @ wcześniej nie przyjdzie to zrobię w 26 dniu cyklu. Objawów żadnych. Ostatnio natknęłam się na jakimś forum na dyskusję dziewczyn o coraz krótszych cyklach które są zwiastunem wygasania funkcji jajników i nadchodzącej menopauzy. U mnie faktycznie coraz częściej zdążają się bardzo krótkie np. 21 dyniowe cykle. Hmm...Uwierzyłam. I jakoś nie nastawiam się że się udało. Mam dziwne uczucie zawodu. Czyżby to koniec? Dramatu nie ma. Ale gdzieś tam w sercu mam miejsce na jeszcze jednego dzidziusia.

gozik "Miłość na szkle" po stracie 1 lipca 2018, 22:12

Dzięki dziewczyny za wsparcie. Podnioslyscie mnie na duchu :) na razie tematu nie ma, więc nie martwię się na zapas :)

Mam do Was pytanie - czy któraś z Was zaszczepiła Dzieci szczepionka 5w1 lub 6w1 ??? Nie wiem na co się zdecydować...a w necie informacje o śmierci niemowlat po nich mocno mnie zmrozila...Ale szczepic i tak chcemy, tylko nie wiemy która szczepionka.Bede wdzięczna za Wasze opinie :)

h_anulka czekając na kolejny cud.. 29 czerwca 2018, 09:46

28.06.2018 - laparoskopia z histeroskopią i sprawdzeniem drożności..
Nie było tak strasznie, na oddział miałam się stawić na 8.30, o 9.30 już wieźli mnie na blok, tam chwilę czekania i o 9.40 już byłam na swojej sali w pełni przytomna.. Uznałam że skoro tak szybko im poszło to nic nie znaleźli.. Ale się pomyliłam.

Diagnoza: Endometrioza I stopnia w zatoce Douglasa i dołkach podjajnikowych - skoagulowane, pojedyncze ognisko endometriozy na lewym jajniku - nieskoagulowane (tego nie ruszali bo szkoda rezerwy - jak powiedziała Pani dr - byłoby więcej szkody niż pożytku).. Do tego zrosty drobne w lewym jajowodzie, które uwolniono. Szwy zewnętrzne bo mocno krwawiłam..

Do domu miałam wyjść o 20 a wypuścili mnie o 21.40, bo dopiero przed 21 na oddział dotarła Pani dr z wypisem. Jak pytałam pielęgniarek o której mogę liczyć na wyjście to nie miały pojęcia, więc mąż czekał pod telefonem (a mamy pół godziny samochodem).

Wizyta za tydzień ze ściągnięciem szwów i zastanowimy się co dalej :-)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)