Bartuś dziś kończy 3 mc!
jeju jak czas szybko leci, dopiero co się urodził a tu już 3 mc z nami
robiłam dziś test ale jedna kreska, zresztą pojawiło się lekkie plamienie i coś brzuch ćmi więc @ nadchodzi, lekko spóźniona bo dziś już 36 dc no ale po ciąży to wszystko jest inaczej. Ale z mężem nie mamy zamiaru wcale uważać, ani myśleć o drugim. Po prostu
bez zabezpieczenia kiedy nam się zachce a jak wyjdzie ciąża to super 
Jutro chrzciny
.
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 maja 2020, 12:24
Okres mi się spóźnia. Zrobiłam test i 100% negatywny. Mój facet to świnia, nawet na mnie nie spojrzał jak mu powiedziałam ze negatywny. Oczekuje wsparacia a tu jak zwykle nic. Teraz to mnie dziad wkurzyl i patrzeć na niego nie mogę.
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 czerwca 2020, 13:48
Dzień 1!
Na 6:00 do pracy, siedzę tu dziś 16h. Niestety, taki mamy grafik, że w weekendy pracujemy po 16h. Soboty i niedziele zazwyczaj są nudne, bo nie ma zbyt wielu gości i rezerwacji, dlatego wszystko szybko ogarnęłam sobie z samego rana, a potem skupiłam się na przeszukiwaniu internetu pod kątem przygotowań do pełnej mobilizacji szyków i cieszenia się wkrótce ciążą!
Od wtorku zaczynam prowadzić kalendarzyk owulacji. Muszę tylko kupić sobie nowy termometr i mogę działać. Postanowiłam też trochę zmienić dietę, może zdziała jakiś mini cud... 
Bardzo chciałabym móc być mamą. To dzieciątko - to byłby mój maleńki sens życia...
Pozdrawiam Was, Dziewczyny i ściskam mocno kciuki za każdą z nas. 
5t0d
Nikt jeszcze nie wie o ciąży. Boję się mówić, nie chcę zapeszyć. Ale trochę mi trudno. To jest nasza wspólna decyzja, ale chyba w kobiecej naturze leży taka chęć "wygadania się". Póki nie ma serduszka - tajemnica.
W czwartek, 12 lipca byłam na wizycie w Luxmedzie. Nie będę tam prowadzić ciąży. Nie takiego traktowania oczekuję (może jestem wymagająca). Ale jeśli lekarz mówi mi, że nie da mi skierowań na badania, bo jeśli nie będzie się ciąża rozwijała to po co je robić? Jak poprosiłam o pokazanie pęcherzyka, to stwierdził, cytuję: "A co chce pani oglądać, to nie jest dziecko". Płacimy tam abonament od kilku dobrych lat, ale ciąża to jest taki szczególny okres, że nie zgadzam się na takie traktowanie. A lekarz miał w internecie dobre opinie.
Zaczynam urlop w pracy. Potrzebne mi to bardzo. Zwłaszcza, że nie chcę iść na L4 jeszcze.
Wreszcie jesteśmy w domu. Wyniki badań się poprawiły na tyle że mogę już dokończyć leczenie w domu. Wizytę przełoże na 27 lipca.
23dc
Dawno mnie tutaj nie było. Bardzo intensywny okres w pracy. Ponadto zaczęłam normowanie cyklu z metforminą i wiem że efektów można się spodziewać najszybciej po 6miesiącach 
Ciąża zakończona 15 lipca 2018
Rocznica Grunwaldu. Finał MS. Na swiat przyszedl Zwierz.
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lipca 2018, 17:14
4 dzień z luteiną. Biust rośnie i jest już ciężki. Na razie mnie nie boli (na szczęście).
Ale źle się czuję, to nie przez luteinę tylko przez ciśnienie. Jestem niskociśnieniowcem i gdy pogoda jest taka jak obecnie, prawie umieram. Głowa bolała mnie dzisiaj cały dzień, przez dwa dni miałam krwawienia z nosa i bolał mnie kręgosłup.
Nałożyło się to z początkiem brania leku, przestraszyłam się że ma to jakiś związek, ale doktor powiedział, że to bardziej objawy ciśnieniowe. Mamy zająć się tym na następnej wizycie.
Może to tego czasu wszystko się unormuje.
A tak w ogóle to załamałam się kwotą jaką wydamy na badania... Kariotypy 720 zł + defragmentacja DNA plemników - 300 zł.
Moje zwolnienie się z pracy oddala się coraz bardziej, przecież skądś muszę wziąć pieniądze na to wszystko 
UWAGA: mam koszule
Tzn na ta chwile zamówione 
Pojawiły się bóle okresowe.
Mam coraz mniej sił, trudności z oddychaniem, nie mogę leżeć już na plecach i na prawym boku.
Czytam o cc i coraz bardziej skłaniam się ku niej, boję się tylko braku/marnej laktacji.
22 tc (21+0)
Dzisiaj zaczynamy 22 tc. To znaczy, że ten przeklęty dla mnie 21 tc minął i doszłam do etapu ciąży, na którym jeszcze nigdy nie byłam.
Jutro połówkowe, trochę się stresuję, pewnie niepotrzebnie. Ale w sobotę obudziłam się zlana potem, bo śniło mi się, że usłyszałam na usg, że serduszko nie bije... Od tego czasu jestem trochę niespokojna i chcę mieć to już za sobą. Na szczęście młodzież w brzuchu plumka sobie powoli i daje znać, że jest, bo pewnie bym oszalała z niepokoju. Taki już chyba los matek Aniołków...
10 TC (9t6d)
Jutro wizyta
Nie możemy sie doczekać 
Wczoraj zamówiłam poduszkę ciążową bo ciężko mi sie śpi.
Od piątku mam dziwne bóle brzucha. Miałam biegunke i wymioty pewnie sie czymś zatrułam.
Coraz mniej się boję jutrzejszej wizyty. Strach o naszego maluszka raz rośnie raz maleje. Mąz próbuje mi tłumaczyc że robię wszystko dla dobra maluszka wiecej nie moge zrobić reszta należy do natury.
Gdyby to było take łatwe 
Kurcze czekaliśmy na tego brzdąca 5 długich lat. A teraz to wszystko do mnie nie dociera. Chyba dopiero jak go poczuje to uwierze:)
Myślę tez nad zakupem detektora tętna płodu. Dla jednych zbedny wydatek. Dla mnie byłby to uspokajacz
Pomyślę...
Brzuch jak wstaje rano lekko już wybrzuszony. Jak zjem to oczywiście przez wzdęcia wyglądam jak w 7 mc :p
Aha noi czuje że to chłopak
Zobaczymy za parę tyg czy mój instynkt mnie zawodzi czy nie 
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lipca 2018, 08:47
Długa przerwa zagościła w pamiętniku. Mamy napięty czas, co tydzień jakaś impreza i tak aż do 10 września. Ale to dobrze... Ten miesiąc raczej nie jest trafiony, odpuściłam chyba te starania. Mam dosyć rozczarowań. Choć staram się nie nastawiać, to gdzieś rodzi się jakaś iskierka, że może właśnie teraz.... Ale tak na prawdę nie chcę w to wierzyć, bo zwyczajnie nie chce znów bólu kiedy przyjdzie kolejna @, a do niej zostały mi jakieś 4-5 dni... Zwyczajnie nie mam już siły czekać i walczyć.
Na forum również ucichłam, chciałabym tam wejść i napisać "Słuchajcie mamy to, są II kreseczki:D"... Póki co się nie zapowiada, więc nie piszę tam zbyt wiele. Nic się nie zmieniło u nas, a następne badania dopiero w grudniu.
Jestem strasznie zmęczona pracą, walką z niepłodnością... Jestem zmęczona byciem ciągle silną. Nie chce mi się już.... Chcę odpocząć...
12dc
Snilo mi sie ze jestem w ciazy blizniaczej. Jak kiedys nie wyobrazalam sobie takiej sytuacji tak teraz bylam szczesliwa. Sprawdzilam w senniku,ze bycie w ciazy oznacza zmiany i spelnione marzenie. Niestety jak doczytalam pozniej nie dotyczy to staraczek,ktore podswiadomie wywoluja takiego rodzaju sny.
Ja jednak mam nadzieje ze tym razem sie spelni
.
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lipca 2018, 18:17
Obiecałam sobie że nie będę już pisać o swoich przypuszczeniach i nadziejach i póki co okazywało się że to dobra droga bo do tej pory nic nie wyszło a ja trochę zluzowałam gacie 
No ale muszę! Dziś 28dc, nie będę opisywać różnych podejrzanych objawów które zdarzyły się już milion razy a opiszę jeden - pierwszy raz mam szyjkę tak wysoko że nie mogę jej nawet dosięgnąć.
Nie badań jej praktycznie wcale ale w ostatnich dniach cyklu sprawdzam i z reguły jest nisko, miękka i otwarta i potrafi być "brudna" nawet 1-2 dni przed okresem więc już wiem że pobite gary.
Mam spore nadzieje na ten cykl a z ręką na sercu przyznaje że w ostatnim czasie totalnie olewałam czy się uda bo jakoś tak po prostu czułam że nie.
No nic jeśli okres się nie pojawi i tak planuje testować dopiero 20.07 żeby w razie czego mieć najwspanialszy prezent urodzinowy 
5dc
Przyszedł czas aby zacząć myśleć o inseminacji ale mam jakiś stres i przekładam to na kolejny miesiąc. Nie wiem czemu tak jest ale czuje ze jeszcze to nie ten czas albo poprostu odechciewa mi się latać po lekarzach i tłumaczyć im co jest grane . Jeszcze muszę zamówić dużo urlopów jak chce coś zacząć działać bo pracuje po 12 godzin wiec nie ma możliwości żeby wszystko załatwić po godz 18 lub 19.
26dc11dpo. Test oczywiście biel jak wizir przed testowaniem nie był taki biały jak po Haha . Jakby ace Polany był. Tak mnie jakoś przerażenie bierze ze nic mi się nie udaje
ja chce w końcu zobaczyc pozytywny test ciążowy!!!!!! Czemu ci co pragną to nie mogą a co nie chcą to maja. Czemu całe życie musisz walczyć o swoje gdzie mogłoby ci być dane i niebylo by problemu. Za dwa dni urodziny chciałabym się ucieszyć na dwie kreseczki ale widzę ze raczej nie dane mi jest. Jeszcze kilka tyg temu kupiłam test który ma tylko yes albo No. Wiec i tak kreseczek nie zobaczę i tak.
9dc
Myślałam że dziś nie wstanę na 1 zm. Spałam na czuja. W ogóle mam ostatnio problemy ze snem, za dużo myśli w głowie i nie potrafię tego wyłączyć. 
Ostatnio mam niemoc w związku ze staraniami. W Przyszlym miesiącu i tak robię przerwę od temperatury bo jeśli wyskoczymy na tego lasta do Grecji to mierzenie będzie bez sensu. Owulacja i tak jest między 15 a 20 dc więc ogarnę to bez termometru.
Dzisiejsza noc była bez męża w łóżku bo wygonilam go do drugiego pokoju. Zachciało mi się w nocy pić, on jeszcze siedział przed tv. Wchodzę do kuchni a on stoi w oknie i pali papierosa... Byłam zła. Dalej jestem.
Ide dziś do teścia bo kupił sobie nowy telefon i prosił mnie o pomoc bym mu ustawiła itd. Z tym problemu nie będzie bo też mam huaweia ale jak będę musiała mu wszystko tłumaczyć to chyba zejdę. Mi samej zajęło trochę czasu ogarnięcie tego telefonu. Różnica wieku między nami to jakieś 30 lat. Zapowiada się ciekawe popołudnie.
Panienskie na początku sierpnia więc kamień spadł mi z serca.
Last Minute do Grecji około 2300. Niech te ceny już nie rosną!!!
Nasza historia 
https://plodnosc.pl/gdy-pogodzilam-sie-z-mysla-ze-nie-bede-mama-na-tescie-pojawily-sie-dwie-kreski/
6t4d
Wkręciłam sobie, że ginekolog oszukał mnie, że bije serduszko. Z tego co mówiła mi koleżanka i z tego co czytam powinnam była to widzieć,że pulsuje. A ja nic nie widziałam. Do tego musiałam go sama o to spytać.
-"Czy bije serce?"
-"Tak"
"A jakie ma tętno?"
-"140"
Nawet tętno jakieś wysokie jak na ten tydzień. Wiem, że jeżeli nie powiedział mi prawdy to zapewne w dobrej wierze, bo widział, że trochę świruje i może nie chciał żebym sobie więcej wkręcała- mimo to wkręcam sobie, o masakra 
Czy serio powinnam widzieć pulsujący punkcik? Mój mąż mówi, że na pewno by mnie nie oszukał. A ja mam jednak wątpliwości
wiem, że mogło być jeszcze za wcześnie na bicie serca. Zarodek miał 0,47cm. Czyli był o jeden dzień "starszy" niż wg daty miesiączki. Za to pęcherzyk był trochę mniejszy.
Choć w zasadzie wszystko było takie małe, że mogłam i nie widzieć... Sama już nie wiem.
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lipca 2018, 12:38
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.