Zaczarowana A miało być tak pięknie… 30 września 2013, 14:34

Wczoraj po mszy poszliśmy z Mężem zapalić świeczkę i pomodlić się przed obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Już nie wiem w jaki sposób mam się modlić. Gdyby chociaż można było poznać pytanie na odpowiedź "Dlaczego się nie udaje?"...i "Czy w ogóle kiedyś uda się?".

Dziś 26 dc. Normalnie za dwa, góra 3 dni spodziewałabym się okresu, ale ponieważ cykl trochę w tym miesiącu mi się rozszalał i niby owulację miałam 20 dc, kompletnie nie wiem kiedy go się spodziewać. Faza lutealna nic mi nie daje, zawsze mam różne jej długości, mądrości w artykułach na temat zawsze tej samej długości fazy lutealnej u jednej kobiety, mogę sobie wsadzić między inne książki :/ Nie wiem kiedy robić test i czy w ogóle go robić, może powinnam iść na badanie z krwi ? (muszę znowu wziąć lek, którego w ciąży nie wolno brać :|). Temperatura lekko poszła dziś do góry, ale to chyba nic nadzwyczajnego biorąc pod uwagę fakt, że dzięki naszym wspaniałym lekarzom nabawiłam się zapalenia krtani.

Ech, w tym cyklu jedyne co wiem, to to, że nic nie wiem.


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 września 2013, 14:34

Cały dzień śpię i jem na przemian a potem mnie muli ..... oooo w poprzedniej ciąży tak nie miałam....ale niech się dzieją wole nieba mogę wymiotować spać płakać i śmiać się byle z Kropkiem było wszystko dobrze....

felice gatto mamooo, co z tą siostrą? 30 września 2013, 15:39

Siedzę w pracy. Obsmarkana po pas, nos zatkany a bąble, jakie produkuje galopują w stronę światła, w ostatniej chwili wciągane przez dobroczynny wdech, który jako tako udaje mi się jeszcze wziąć. Siedzę, słucham, liczę, oceniam ryzyko. Ciężko, bo głowa pełna. A poza tym, weź się człowieku skup na liczbach, jak za tydzień wyjeżdżasz. Taaaak!!! I to trzyma mnie jako tako w pionie :) Bo lecę, lecę do Tajlandii! Bezczelnie chwalę się tym i chełpię na prawo i lewo, jakbym co najmniej leciała na miesiąc luksusowego urlopu na Bali. Tymczasem czekają mnie dość ekonomiczne wakacje, a na nich dwa dni w Bangkoku i 6 dni na Krabi. Będę zwiedzać, będę niemiłosiernie się obżerać i będę świętować. A jako, że w ciąży nie jestem (aczkolwiek w ramach pewności sprawdzę to jeszcze w dniu wylotu), to hulaj dusza piekła nie ma! Świętujemy 40-tkę kolegi. 41 osób na wielkiej imprezie 40-tkowej. Cholera, nie mogę się doczekać. Minus taki, że akurat nadejdzie @ i P zostaje w domu, ale... z drugiej strony... czy to taki znowu wielki minus? :P

Kochane czy uważacie, że testy owulacyjne mogą wykryć wczesną ciąże? Może, któraś z Was zna kogoś u kogo to się sprawdziło bądź sama miała taką sytuacje?
Dziś natknęłam się na taki artykuł:

"Testy owulacyjne są nastawione na wykrywanie hormonu LH, a testy ciążowe hCG. W związku z tym, że te hormony są do siebie bardzo podobne (hCG ma dodatkowo jeszcze tzw. betę, której poziom właśnie bada się, aby wykryć ciążę) testy owulacyjne nie są wstanie rozróżnić pomiędzy LH i hCG, więc wykrywają oba. Więc, w teorii, tak test owulacyjny MOŻE wykryć ciąże, ALE testy owulacyjne nie dają nam jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ linia MUSI być tak samo ciemna lub ciemniejsza, więc w przeciwieństwie do testu ciążowego druga linia NIE musi oznaczać ciąży. (...) Osobiście nie polecam, ale odpowiadając szczerze na pytanie muszę stwierdzić: tak, testy owulacyjne są w stanie wykryć ciążę."

CO o tym myślicie, bo ja głupia od razu poleciałam zrobić test owulacyjny, który oczywiście wyszedł negatywny. Tak się teraz cały czas zastanawiam ile jest w tym prawdy?

i powoli zaczyna się 5 miesiąc...a za 2 tygodnie połowa drogi za mną :P

mademoiselle Nadzieja.... 30 września 2013, 17:39

Kolejny dzien zlotej, polskiej jesieni...;) Weekend na grzybkach, dzisiaj bylismy nad morzem tak sie troszke dotlenic a jutro idziemy do lekarza...:)
Bo ostatnio poszlismy tylko na darmo, pan dr pojechal na urlop..;)
Alez jestem ciekawa.....wszystkiego..;)

Do uslyszenia...;)

Chyba pora wywiesić białą flagę.....
Dzisiejszy wynik b-HCG to 8.... Jak na 14 dni po transferze to nie oszukujmy się jest za mało.....

Ewunia A czas ucieka.. 30 września 2013, 19:01

Po wczorajszym 23 km spacerze po górach, nie mogłam rano podnieść się z łóżka. Nie myślałam, że aż tak będą bolały mnie dzisiaj mięśnie.. Aż Mąż się ze mnie śmiał, że nie będę mogła u lekarza na "samolot" wejść! Ale dałam radę! Oczywiście źle zrozumiałam pielęgniarkę i przyszłam o godzinę za wcześnie:). Musiałam przyjść jeszcze raz (mam blisko). Pokazałam lekarce wyniki męża i powiedziała, że z takimi wynikami to bez sensu się leczyć i tracić czas, tylko lepiej udać się do kliniki na in vitro.. Pobrała materiał na posiew i kazała mi wrócić, gdybym ja też miała bakterie, przepisze mi antybiotyk. Potem szybko pojechałam do laboratorium ma badania. Cały zestaw: morfologia, cukier, posiew z pochwy i moczu, badanie na toxoplazmoze. Tyle. Na szczęście trafiłam, tak, że było mało osób i już po 10:00 miałam wszystko pozałatwiane.

A co do opinii mojej ginekolog.. Jakoś nie chciało mi się wdawać z nią w dyskusje. Powiedziałam tylko tyle, że mąż ma teraz miesięczną kurację antybiotykami, a po następnym badaniu nasienia, zobaczymy, co dalej.. Tak sobie pomyślałam, że ona to się chyba nie bardzo orientuje w diagnostyce niepłodności u mężczyzn, skoro na podstawie jednego badania wydaje wyrok..
Cóż, tak wygląda leczenie na prowincji - ginekolodzy są tylko od przepisywania tabletek antykoncepcyjnych..

frutka :) 30 września 2013, 19:10

czuję, że @ już jutro...jadę po wino :/ oby tylko udało mi sie przed zalaniem zrobić badanie moczu, bo mój pęcherz znowu szwankuje i lekarz powiedział, że teraz bez analizy i posiewu leków nie dostanę..a laparo za pasem..kuźwa wszystko zawsze na łeb leci.

Po wizycie u gin. - 21dc:

Cykl bezowulacyjny...

* Endometrium - 5,9mm
* W lewym jajniku pęcherzyk - średnica 12mm
* + ostra infekcja :(

Zalecenia:
* zwalczamy infekcję
* od nowego cyklu zaczynamy stymulację z clo i monitoring

Agi Radość.. 30 września 2013, 20:09

i już prawie po okresie bardzo dziwnie w tym cyklu..
staram się podchodzić do tych starań ,,lajtowo" ale mój mąż nie.. przyszła mnie ochota na serduszkowanie a on stwierdził że zbiera nasionka na te dni i jak tu nie zwariować:)
myślę ze i tak nie wytrzyma.. 2 tyg. heh
muszę się umówić na cytologię w tym cyklu

nutka Cud Miłości się wydarzył! 30 września 2013, 20:15

Postanowiłam zacząć pisać pamiętnik. Nie wiem po co, tak pod wpływem chwili. Jestem już po owulacji i wierzę, że pod moim sercem właśnie wydarza się cud- CUD MIŁOŚCI!

w życiu każdej kobiety przychodzi taki moment, kiedy musi się odciąć od tego, co było i stanąć na własnych nogach, żeby osiągnąć cel lub zblizyć się do niego...ja stoję na dwóch, ponoć całkiem niezłych :> a od odwracania się za siebie boli mnie już szyja Głowę trzeba nosić wysoko, patrzeć przed siebie...i czasami bywa ciężko, czasami tracimy nadzieję, potykamy się, płaczemy (bo to takie kobiece), ale tak naprawdę jesteśmy siłaczkami...pomagamy całemu światu...bywa też i tak, że świat pomaga nam (karma)...
Pozostaje tylko być odważną, otwartą i SOBĄ...nie słodką kretynką, infantylną "blondie" z reklam (a to, że lubię różowy nie ma z tym nic wspólnego). tylko INTELIGENTNĄ, MĄDRĄ, NIEZALEŻNĄ, PIĘKNĄ, ZDECYDOWANĄ KOBIETĄ, KTÓRA MA SWOJE ZAINTERESOWANIA I PASJE....
a co ma być to będzie...

w sumie to chciałam powiedzieć, że będzie dobrze..

DZIEWCZYNY DOSTAŁAM TEGO LINKA OD DZIEWCZYNY Z INNEGO FORUM TO JEST PROFIL TEJ ZWYRODNIAŁEJ MATKI CO POZWOLIŁA SKATOWAĆ TĄ BIDULKE NADIE....
https://www.facebook.com/martyna.pacyna.33/photos

mimik74 Nadzieja.... 19 lipca 2014, 12:00

W taki upalny dzień zaserwuj orzeźwiający koktajl z arbuza! Zmiksuj arbuza oraz listki świeżej mięty z wodą.
Arbuz dzięki obecności cytruliny, zwiększa popęd seksualny!

Mój mezus ostatnio zapierdala na 2 etaty. Żadko się widzimy i już za nim tesknie.. Jest strasznie przemeczony i widze ze marzy już zeby ten czas się skonczyl. Tak mi go szkoda ale to już ostatni miesiąc tej mordęgi!! On już zaczyna przesadzac ze nam sa pieniądze potrzebne przecież każdemu sa!.. Nikt przecież od razu wszystkiego niema.. No i dal mi do zrozumienia ze dobrze ze już pracuje bo bynajmniej sa 2 wyplaty. A ja nie musze miec ubran firmowych czy jesc samych drogich rzeczy. Przeciez jak zajde w ciaze to i tak pewnie nie będę mogla pracować bo w kuchni jest stres i podnoszenie ciężkich rzeczy. No trudno przecież on tez chce tego dziecka i na dzień dzisiejszy być może bardziej ode mnie. Specjalnie mu mowie ze już mam tego dosyć i ze mnie to meczy ze musze sobie odpocząć(chociaż wcale tak nie jest). Ale on się zaparl i ostro się wzial do roboty:-)))
A dziś mi się pochwalil ze jego koledzy po wypiciu flaszeczki zaczeli sami mowic jak to było w ich sytuacji staran o dzidziusia. I wcale nie mieli lzej. Myslalam ze mój się im przyzna ze my tez już mamy 8 miesięcy za sobą ale tego nie zrobil. Chyba mu zal ze to tyle trwa.Z reszta ja sama się tego wstydzę jak slysze teksty ,,co to za sztuka zrobić dziecko?" Wedlug mnie czas poswiecony na starania zbliza nas bardziej do siebie. Mamy wspólny cel i osiągniemy go!!! Tak bardzo czekam na te chwile kiedy ujrze te długo oczekiwane 2 kreseczki. Chyba się poplacze ze szczesia.. A wiec czekam...

Jutro ma być @ , i będzie bo ją czuje w napięciu brzucha i piersi. To takie złudne kiedy temperatura pięknie wspina się na szczyty naszych nadziei , po to tylko żeby potem rzucić nas w otchłań kolejnego rozczarowania. Nie napalam się, na nic nie liczę , choć wczoraj i dzisiaj po mierzeniu temperatury przeszła mi myśl że byłoby tak cudownie, gdyby nie przyszła przez kilka dni, gdybym mogła zrobić test , którego nie robiłam już dawno i gdyby okazało się że pokazują się dwie kreski. Jednak znam swój organizm, może w badaniu szyjki tylko ciągle błądzę , bo badam codziennie i cały czas mam wrażenie że jest wysoko a dzień przed @ powinna być nisko. Tymczasem wczoraj po wieczornych igraszkach poczułam okropny ból w podbrzuszu, czasem tak mam właśnie przed @ , że po wszystkim zwijam się w kłebek i wyje tak mnie tam w środku rozrywa. Chyba właśnie od tego że szyjka jest nisko , nie wiem ,lekarzem nie jestem ale miałam taką scenę ze dwa razy już wcześniej i wiem że na drugi dzień wywieszałam czerwoną flagę. Z każdym miesiącem odpuszczam coraz bardziej i to chyba dobra droga. Kiedyś spełnię to marzenie wiem to , tylko przyjdzie mi na to chyba jeszcze trochę poczekać.

Porada dnia
Jeśli ze względu na Wasze starania o dziecko Twój partner myśli o zmianie stylu życia na zdrowszy (np. rzucenie palenia) lub poprawie nawyków żywnościowych weźcie pod uwagę, że produkcja spermy zajmuje trochę czasu i uzbrójcie się w cierpliwość. Zmiany poczynione dzisiaj będą miały odzwierciedlenie w jakości spermy dopiero za trzy miesiące.

Dzień chłopaka przebiegł pomyślnie:)
Dostał prezenty, został nakarmiony. A pończoszki i otwarty staniczek zrobiły swoje. Całość przyprawiliśmy odrobiną czerwonego wina.
Ostatnio mi powiedział, że może trzeba częściej się bzykać dla celowego efektu.
Nie mam nic przeciwko temu.
:)

ovufriend wyznaczył mi ovu na sobotę. Hmmm.... no cóż to tylko narzędzie, które zlicza dane. Ja dam sobie rękę uciąć że ovu była niedziela/poniedziałek. Na szczęście od kilku dni jest bardzo serduszkowo więc nie mam się co martwić. Dziś jadę do Rodziców. Zostawiam TŻta samego na 3 dni. W planie mam spacery i grzyby o ile oczywiście pogoda pozwoli :). Mieliśmy od wczoraj być na Mazurach (ja urlop klepnęłam już w lipcu) ale w ostatniej chwili TŻtowi odwołali no bo firma, no bo nowy produkt itp. itd. a w weekend spotkanie firmowe nad morzem. Taki los żony męża karierowicza :P. Przynajmniej mój wielki państwowy moloch szanuje czas wolny pracowników.
Z innej beczki... chyba jestem jedną z niewielu osób, które lubią jesień, nawet wtedy kiedy pada i jest trochę ponuro. Uwielbiam jesień za zapachy: warzyw, owoców, liści, mokrej ziemi, pierwszych przymrozków. Za kolory, za możliwość dotknięcia mgły, za wrześniowe niebo i za miłość. Bo właśnie jesienią 8 lat temu poznałam mojego TŻta

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)