Cały czas szukam pracy gdzie jest oferta to składam CV i staram się przekonać męża do zakupienia pieska
Na razie kiepsko mi to idzie;(
I jeszcz e po każdym serduszkowaniu trzymam nogi w górze nie jest skuteczność tego sposobu udokumentowana ale nie zaszkodzi spróbować co mi szkodzi przynajmniej będę wiedziała że coś robię
Tak samo robiłam gdy począł się synek tylko że wtedy byliśmy młodsi ale co tam
Chciałam jeszcze męża w tym miesiącu wyslav na badanie nasienia abym wiedziała na czym stoimy czy wogule mogę liczyć na cud i jak bardzo się wyniki pogorszyły bo poprawić to ani razu się nie poprawily
Obydwoje cały czas bierzemy leki
Mąż fertilman
A ja koenzym Q10, vit d, a+e i omega może moje komórki się poprawia w jakości
No i tak się kręci u nas dzień za dniem
Dzisiaj miałam plamienie ale wydaje mi się że to raczej krew z moczu bo zaczęło mnie pięć przy siku i chyba jakieś zapalenie się przyblakalo ale już jest ok

Niedziela 31 dc / 24 cs

Miesiączka dalej nie przyszła, ale plamienia są od 6 dni...Luteina jak widać nie pomogła. Jako, że kończy się 24 cykl starań to muszę podsumować sobie tak ku pamięci, jakie były robione do tej pory badania. Tak na przyszłość, aby co chwila nie wertować dokumentacji.

Mąż :
Dwukrotnie nasienie .
2018 - morfo 10% ruch postępowy A+B 68,21%
2019 - morfo 4% ruch postępowy A+B 62%
Test MAR obecność przeciwciał 0% (ideał),
Test HBA 91 % ( super)

Ja:

Morfologia ogólna - ok, oprócz niskich wskaźników hematokrytu, hemoglobiny i MCHC,
Toksoplazmoza,cytomegalia, różyczka, choroby weneryczne - wynik ujemny
Krzywa cukrowa z insuliną - w porządku. Dodatkowo cukier na czczo 90, insulina 6,4
Stosunek LH:FSH 1,37,obraz jajników ok
Rezerwa jajnikowa AMH 7 wysoki , ale wykluczono PCO
Cytologia 2018 I grupa
Posiew 2018 - GBS - powtórny 2 miesiące później - jałowy
USG piersi 2019 - ok
Wit D3 zmagazynowana w wątrobie - 41
TSH 1,20 przeciwciała anty - ok, FT3 2,50, FT4 1,03
HyCoSy - mięśniak śródścienny 2 cm nie wpływający na drożność, oba jajowody drożne
Trombofilia - błędny układ heterozygotyczny w układzie MTHFR C-T, reszta prawidłowa
Prolaktyna - 3,17 po obciążeniu - 6,21
Hormon estradiol w okolicach owulacji badany kilkukrotnie wyniki od 185 do 300
Hormon Progesteron 7 dni po owulacji badany kilkukrotnie wyniki od 16 do 21
Hormon adrostendion 2,51 - ok
Monitoringi cyklu potwierdzające owulacje, aczkolwiek pęcherzyki duże 25 mm, chyba jednak za duże...
Endometrium różne wahające się od 5 mm do 7,5 mm w okolicach owulacji. ZA MAŁE !!

Badania do wykonania - histeroskopia ( plus inne, aby w ogóle móc do niej podejść ;) ) Póki co zalecana tylko ona. Genetyka pary zostawiona na później.

Obecnie bez stymulacji, wcześniej CLO i Letrozol - wyniki takie same jak i bez niej, wiec odstawione.

Suplementacja witaminami obecnie - żelazo, wit D, wit B kompleks, kw foliowy w formie metylowej. Do owulacji wiesiołek.

Plan działania - w kolejnych cyklach zastrzyk na pęknięcie przy mniejszym pęcherzyku, jesień histero. W przypadku braku powodzenia do 2020 trzeba będzie rozpocząć procedurę in vitro.

Póki co czekam na nowy 25 cykl...


15 cs 1dc
No to weszłam w nowy rok z okresem.. co zrobić. Na szczęście już tego tak nie przeżywam negatywnie.. faktycznie po roku jakoś lżej się przechodzi te comiesięczne porażki. We wtorek mój M idzie na kolejne badanie nasienia- chcę mieć świeże wyniki przed pierwszą wizytą w klinice niepłodności którą mamy 18 stycznia. Mam nadzieję, że dobrze wybrałam lekarza i że dzięki ich pomocy niedługo się nam uda 🙂

26tc
Wpis z kilkudniowym opóźnieniem z powodu braku czasu
W czwartek 1 sierpnia byłam na wizycie,wszystko dobrze. Mój Cud waży 804g,siedzi główką do góry,akurat na USG miała nóżki do góry i rączkę trzymała na główce.
Robiłam krzywą cukrową i wyniki są dobre.
Następna wizyta 21 sierpnia na USG trzeciego trymestru.
Mam już rozpisane wizyty do końca września,a później to już zostanie umawianie się z lekarzem,który będzie robił CC.
Pomału kupuję ubranka...ale czas tak szybko leci,że czasem myślę,że może powinnam już zwiększyć tempo przygotowań.Od co najmniej trzech tygodni przeglądam wózki i na nic nie jestem jeszcze zdecydowana,jak podoba mi się gondola to spacerówka jest beznadziejna i odwrotnie.Tyle teraz jest różności,ale wybór trudny.

Siedzę w pracy, czytam pamiętniki i forum ...ehhh i już wiem że to znowu nie ten miesiąc...niby do @ jeszcze 11 dni ale na już wiem że nic z tego. Czuje się normlanie, żadnych nawet najmniejszych objawów. Kurde jestem młoda, zdrowa, co jest nie tak?Nie potrafię przestać myśleć o ciąży...to jest nie tak!
Wszyscy dokoła mówią "odpusc" " w końcu przyjdzie na was czas" "musisz przestać myslec" "przyjdzie ciąża w najmniej odpowiednim momencie" Tylko że jak ja do cholery mam chcieć mniej zostać matka??? to tak jakby bardzo chciało mi się siku i ktoś by mi powiedział " musisz mniej chciec" PARADOKSALNE!!! NIEMOŻLIWE!
Nie będzie takiwgo momentu w którym będę mniej przygotowana! Mamy wspaniały dom, stabilna sytuację finansową, kochamy się, mamy wspaniałych rodziców którzy nas wspierają...nic z tych rzeczy nie zamierza się zmieniać...dlaczego nie możemy dostac szczescia, naszego małego szczęścia?

Sandra02 Mam dość.. 20 maja 2021, 17:56

Dziś przejęłam pierwszą dawkę szczepionki. Prócz uporczywego bólu ramienia nic więcej mi nie dolega.

14t 6d

Badania prentalne wskazują na chłopczyka hehe
Jak do tej pory wszystko jest w porzadku, troche inne objawy doszly bo wymiotowalam od okolo 9 tygodnia, z Szymonem zdarzylo sie to raz czy dwa. Ale podobno kazda ciaze przechodzi sie inaczej. Wiadome teraz jest wiecej obowiazkow zwlaszcza przy takim rocznym bablu ktorego trzeba nakarmic przebrac pobawic isc na spacer... nie ma czasu na zastanawianie sie nad objawami. Troche sie boje jak dam sobie rade ale bardzo chce zeby Szymon mial rodzenstwo zeby nie byl sam.

A co do starszaka to na poczatku bylo troche trudnosci, w szpitalu byl 10 dni, wg personelu nie mial odruchu ssania, trafil na sonde ja musialam po 7 dniach wyjsc ze szpitala, pekalo mi serce. Jak zaczal jesc to znowu musial osiagnac wage urodzeniowa zeby wyjsc... okropne to wszystko bylo. Mam nadzieje ze z drugim dzidziusiem wyjdziemy razem i ze bedzie z gorki przez wzglad na doswiadczenia.

Szymon wazy okolo 9,5 kg jest drobny ale wysoki, ma 6 zabkow, raczkuje, staje i chodzi przy meblach. Taki maly lobuz z niego. Zdaje sobie sprawe ze i rozpieszczony. 4.08 skonczyl 13 miesiecy <3

Pinka. Piąty transfer 5 sierpnia 2019, 11:06

Weekend spedzilismy rozrywkowo.
W sobote wybralismy sie na rowery, objechalismy miasto wzdluz i wszerz, ogromny relaks i porzucenie wszystkich mysli.
W niedziele zas odwiedzilismy park linowy, spanikowalam i nie przeszlam przeszkod..z wiekiem stalam sie bardziej lekliwa. Malz przeszedl tor, ale sam stwierdzil ze byl trudny.

Zastanawiam sie kiedy dostane okres. Od zabiegu minelo 19 dni prawie 3 tygodnie. Podobno po ok 4tyg przychodzi. Caly czas mam takie jasne brunatne plamienie. W srode ide do doktora, mam nadzieje ze mnie zbada.

Małpa99 Starania pełną parą 5 sierpnia 2019, 18:12

8 dc, 8cs
Mój mąż miał dziś ważny dzień, pierwsze badanie nasienia. Stresował się okropnie, byliśmy razem, beze mnie chyba by mu się nie udało "pobrać probki" 😉 Wyniki za 5 dni roboczych, czyli w przyszły poniedziałek. Oby wszystko było dobrze! :-)
Ja skończyłam już okres i oczekuję na owulację. Pewnie nastąpi w okolicy 16-17 dc.
Od dziś też unikam produktów spożywczych, na które mam nietolerancję (oczytałam się trochę o diecie płodności itp.). Aczkolwiek, żeby pochwalić męża pozwoliłam na piwko dziś wieczorem 😊 Mój jagodowy radlerek też się chłodzi 😊

Siedze wlasnie w pracy i zamiast pracowac...moja glowa wedruje zupelnie w innym kierunku. Oh jakby bylo dobrze, gdybym mogla przespac caly ten czas az do nowego cycklu. Najgorsze jest to, ze powtarzasz sobie w kolko, ze nie wolno sie nakrecac i sie zrelaksowac..... a prawda jest taka, ze najmniejszy sygnal z ciala odbieram jako sygnal. Podam przyklad! Wstalam dzisiaj o 4.45 i powedrowalam na silownie, zeby sie zrelaksowac (wiem naleze do tych dziwnych ludzi, ktorzy wstaja tak wczesnie, zeby miec pusta silownie). Cwiczylo mi sie ok, nadal czuje, ze moja forma nie do konca wrocila po zabiegu, ale wszystko w swoim czasie. Wrocilam do domu pozytywnie zmeczona, przygotowalam sie do pracy i obecnie jestem mega zmeczona i kosci mnie bola. Moja glowa juz sobie wkreca...." o ja to moze byc oznaka ciazy" ale przeciez rozum mowi " halo, wstalas z kurami, polazlas cwiczyc, zgnoilas sie, forma jeszcze nie najlepsza, wiec logiczne, ze czujesz sie tak po cwiczeniach! Ogarnij sie dziewucho!"
Przyznam, ze troszke lepiej sie poczulam jak to napisalam, ale nie do konca. Czas spodziewanej @ 14 albo 15 sierpnia, wiec do tego czasu chyba sfiksuje. Nigdy nie robilam testow wczesniej, w sumie nie wiem dlaczego? Moze nigdy nie mialam zadnych przeczuc, ze moze tym razem sie udalo, albo zgrywalam twardziela i jednoczesnie ludzilam sie ze moze @ nie przyjdzie.
A jak to jest u Was? Ile dni po owulacji robicie test? Czy wam to pomaga, ze macie wczesniej swiadomosc, otrzepujecie piora i przygotowujecie sie na kolejny cykl?

Od nastepnego cycklu szykuje sie na stumulowana inseminacje. Wszystko jest potwierdzone, kasa odlozona. Tylko czekac i zadzwonic jak bedzie odpowiedni czas zeby zaczc. Nie wiem ile razy sprobujemy inseminacji, w UK polecaja nie wiecej niz 3 razy i jezeli nie zadziala to in-vitro! Ciesze sie, ze moj maz nie ma obiekcji co do invitro, niestety znam pare, gdzie on nie chce sie zgodzic za zadne skarby, wspolczuje dziewczynie. Kazdy, ma inne poglady i przekonania, ktore trzeba szanowac.


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2019, 13:55

Wczoraj spędziliśmy dzień na oglądaniu zdjęć z urlopu. Znaleźliśmy nasze pierwsze wspólne wakacje z 2006 roku kilka zdjęć. Jacy wtedy byliśmy młodzi. Matko to 13 lat temu. Jak to zleciało. Nawet 5 lat temu lepiej wyglądaliśmy niż teraz. Coraz bliżej 40 tki ehhhh
Wkoncu uporządkowaliśmy zdjęcia i chce je zarchiwizować na dysku płytach i pen driver około 60 GB.
Żal by był aby wszystko któregoś dnia przepadło.
Miałam nasze wesele zmontować. Bo mój kolega nam nagrywał. I od 3 lat do tego się nie zebrałam nie wiem czy nie z lenistwa ale nie chciało mi się. Kiedy nie pracowałam miałam mnóstwo czasu teraz mniej.
Może kiedyś do tego zabiorę się, albo już nigdy, bo komu to dam po śmierci.

Dziś mnie zaczepił w pracy dobry znajomy. Zapytał się mnie gdzie byliśmy na urlopie.
Stwierdził że teraz to każdy wyjeżdża za granicę. Powiedział że jak będę chciała jechać za małe pieniądze nam się do niego zgłosić na początku stycznia. To wybierzemy gdzie i kiedy. A mi się marzy Hiszpania.
I pewnie nie będę wiedziała co robić bo styczeń to pewnie jeszcze z ivf będę wojować a jak się nie uda to wczasy mi prysną. Może lepiej zarezerwuje Hiszpanie lepiej mieć coś niż zostać z niczym.
Bo w razie co niepowodzenie ivf oplacze w Hiszpanii.....

Patt1002 Czekamy na Aniołka 5 sierpnia 2019, 14:42

Dzisiaj koniec @, czuje sie dobrze.
Mam miliony myśli na minutę...
Nie chce mi sie nawet zagłębiać w to wszystko....

Mąż ma dzisiaj urodziny, wiec niech to mi dzisiaj przyswieca cały dzień....

Jeheria No kiedy? 5 sierpnia 2019, 15:27

10dc
Wizyta w klinice. Prawy jajnik 7 pęcherzyków, lewy 4. Chyba :P Razem na pewno 11 rokujące. Endo 7mm. Widać potrzebuję dużych dawek hormonów. Odstawiamy acard aby przeprowadzić bezpiecznie punkcję która będzie sob/Pon. Następna wizyta w środę. Muszę wziąć urlop :/ lekarz spoko. Konsultował mój przypadek z Mrugaczem. Zbadano mi amh bo do refundacji trzeba.
Estradiol 567, Lh 0,926 prg 0,36.
Apteka 3,20 zł, badanie hormonów i czystość pochwy 300 zł

gunia29 Już nie czekam na cud... 5 sierpnia 2019, 17:54

Dzisiejszy dzień minął szybko. Byłam na zakupach z moją kochana P. Później obiad u rodziców, a teraz akcja przetwory. Jak wspominałam to jedna z moich ulubionych form relaksu, dzisiaj mało myślałam... dopóki nie mijałam milionów kobiet w ciąży podczas spacerów w galerii...P. wtedy brała mnie za rękę i wciągała do najbliższego sklepu, a ja oczywiście bez chęci na cokolwiek połykam łzy udając że jest ok.
Czasem najtrudniejsze bitwy toczysz sam ze sobą....
Dziś zaczęłam brać duphaston jak zwykle bez nadzieji , że on coś zmieni...
Do tego od piątku zaczęły się plamienia generalnie zaraz po cytologii..i była bym skłonna zwalić to na nadżerkę, która mialam bardzo długo jednak gin upiera się, że wszystko jest super zagojone. Jestem już całkiem skołowana bo na niedomogę to za wcześniej. Zawsze plamienia pokazywały się tydzień przed @ no ale jak nie urok to....już czuję , że z tego cyklu nic nie będzie

Pon. 32 dc / 24 cs

Dalszy ciąg plamień. Bardzo długi ten cykl. Zazwyczaj mam max 30 dni :/ Nie jestem zadowolona, że miesiączki nadal nie ma. Jak tak dalej pójdzie to z planów na kolejny cykl nici. Zastrzyk na owulacje miałam dostać tuż przed wylotem na urlop :/ Najwidoczniej moje przeznaczenie jest inne na ten cykl :/

Czekam, a co mi innego pozostało.

Dziś przyjechał kierownik w odwiedziny.
Zapytałam się go czy będzie umowa bo mi się kończy we wrześniu, on powiedział że będzie. A ja do niego pewnie znów na rok. On na to umowa umowa tu praca jest tu jej nie ma. Stwierdził że jakiś czas temu facet miał umowę na czas nieokreślony a dali mu wypowiedzenie.
Dla mnie to niekorzyść w razie ciąży umowa do porodu i żegnamy.
Coś kierownik stara się o przyjęcie nowej osoby faceta do nas. Zobaczymy co będzie

7tc (6+1)

Beta HCG: 33203,14 mlU/ml

:)

31+0

Witaj 8 miesiącu,witaj 32 tygodniu 😍

My już w domku!
W zeszłą niedzielę o 3:20 pobudka,mierzenie cukru,ostatnie pakowanie i wyruszyliśmy. Pola zachwycona bo uwielbia jeździc po ciemku,oczywiscie juz nie spała ;p pózne śniadanie bylo o 5:40 i cukier ponad norme.

Jak dojechaliśmy to szukaliśmy domu. Mimo iź nie udało się tam gdzie chcieliśmy to lepiej wyszło,bo tu było nudno ;p pojechaliśmy do Międzyzdroi gdzie bylo mnóstwo atrakcji i trafiliśmy po walce do pięknej willi 😍 pokoik byl super,z tv i lazienką. No i Pola się w nim zakochała a to cud hihi (a jeszcze wiekszy że nie chciala wyjeżdżać)😀
Musieliśmy czekac do 14 to pierwsze co pobiegliśmy na plażę. Wiatr byl chlodny,ale Poli w kąpieli to nie przeszkadzalo 😀 ja odetchnęłam i wróciliśmy się ogarniac do pokoju juź.
Kolejny dzień to plaża bo pogoda piękna,później miasto,lody i atrakcje. Kolejne dni nie były już do kąpieli,ale codziennie chodziliśmy mnóstwo kilometrow(wszystkie toi toiki moje 😂), lody,gofry,kebab,pizza i co najlepsze- cukry idealne 😀😀 wiec żeby tak było,musze się po prostu najeść😀 popoludnia byly na plaży,Pola uwielbia piach i morze z falami! No i molo 😊 atrakcją bylo tez karmienie mew,wspólne zdjęcia,odbijanie rączek na alei gwiazd ale i rowerek który raz wypozyczyliśmy ;) Pola miala okazje zjesc lody krecone, gofry z cukrem i nutella(oj zmulilo 😀) wiec totalna rozpusta była jak to na wakacjach 😀 no i pamiątek mnóstwo!
W ostatni dzień byl stres bo auto nie chciało odpalic ale sąsiadka nas uratowala ;p na plaze jeszcze o 18 szliśmy,ale na chwilke tylko bo bylo chłodno. No i wczoraj pożegnaliśmy morze..zakupy w lidlu po drodze obiadek i przed 16 niespodzianka w domu bo nikt nie wiedzial 😂
Ale już w domku, prania od rana idą. Zaraz śniadanie,kawka w końcu z ekspresu a nie jakaś lura rozpuszczalna ;p a później zakupy i uro tesciowej. Oby nie padalo bo pranie czeka😂
Od wieczora zaczynam wyprawkę ogarniac 😀
Fotelik teź juz na 99% wybrany, dzisiaj pampersy i CHYBA wszystko ;o
Oluś przy dłuższym chodzeniu napierał na szyjke aź czulam w pochwie 😀 ale ladnie się kręcił(dzis jeszcze leniuch), dobrze nam się tam spało i bylo 😍 a Pola z zegarkiem w reku pobudki o 6 a dzisiaj jej dobudzic nie moglam😂

Wstaje bo glodni moi!


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 sierpnia 2019, 07:44

60 dni do porodu 😲
39 dni do donoszonej!
17 dni do wizyty 🤗

Jestem na etapie prania w dzień i prasowania wieczorami. Jeszcze 2 pralki ciuszków,ręczniki i biorę się za pościel i akcesoria.
Dzisiaj zaczynamy malowanie to od razu firany i okna pójdą w ruch 😀 tv juz przeniesiony,to po malowaniu od razu znosimy bujak i przewijak i pokoik będzie juź gotowy. Aaa i naklejki na ścianę z imieniem 😊

Pora wstawać zaraz bo robota czeka :p

Krycha Potrzeba pisania 5 sierpnia 2019, 19:20

Impulsem do rozpoczecia pamietnika jest wizyta kontrolna po peknieciu torbielki u cenionego wybitnego specjalisty ginekologa. Wizyta byla fantastyczna, merytoryczna, rzeczowa, pelna konkretow, jak seminarium z ginekologii. Wyszlam bardzo zadowolona. Jednak po tygodniu dopada mnie stres. Doktor orzekl cykl bezowulacyjny. Taa... Ile to bylo takich historii, a wiekszosc z nich konczyla sie ciaza. No bo skad wiadomo, ze ta owulacja sie nie namysli i nie pojawi? Z opoznieniem, ale jednak bedzie? Moj maz ma bardzo zaawansowana asthenoteratozoospermie, ktora leczy piwem, wiec teoretycznie moge sobie owulowac ile i kiedy chce, fizycznie szans nie ma. Ale to jednak jest natura, wredna, przewrotna natura, ktora calej zenskiej linii ze strony mojej matki funduje na 40 kinderniespodzianki. Mi niewiele do tej 40 brakuje, zatem czas zaczac sie bac. Z kolei zenska linia mojego ojca jest dotknieta rakiem losowo wybranych narzadow. To ja juz wole ciaze niz raka. A jak trafie kumulacje?
Ech, takie mam rozkminy w drugie urodziny mojego psa.


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 sierpnia 2019, 23:16

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)