1 lutego 12:22
Mam już wyniki p/ciał kardiolipinowych IgG 5,71 a IgM 5,58..
Więc raczej nic z tych wszystkich badań nie wynika.. :(
Zaraz jadę na wizytę do gin..mam na 13.30 zobaczymy co powie, co mi zaoferuje i w ogóle..

Tak jest od Dziś same pozytywne myśli!!!
Dziękuję <3

Zaczarowana A miało być tak pięknie… 21 października 2013, 17:50

Jakoś przeboleliśmy te ostatnie wyniki. I ja i Mąż znowu jesteśmy dobrej myśli, chociaż nie jestem do końca pewna, czy mamy ku temu podstawy. Najbardziej boję się, że jutrzejsza wizyta u specjalisty skończy się przykrymi słowami, zdeptanymi nadziejami i moimi łzami. Byłoby cudownie, gdyby doktor powiedział nam coś pozytywnego... no ale tego dowiemy się jutro.
Zapisałam się też do endokrynologa, oczywiście prywatnie i do innego miasta. Wykończymy się finansowo.

Dziś mam 15 dc, byłam na monitoringu. Na lewym jajniku pęcherzyk jest dominujący - 18,46 mm, endometrium 6,99 mm (mogłoby być lepsze biorąc pod uwagę ilość żłopanego przeze mnie czerwonego wina i zjedzonych migdałów, ale cóż).


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 października 2013, 18:44

jutro odbieramy wyniki TŻta. mam cichą nadzieję, że u niego wszystko będzie dobrze. jak na razie wakacje się sprawdzają. wróciła spontaniczność <3

Pytam się jak ja mam zajść spokojnie w ciążę jak na każdym kroku coś mnie wqrwia
Zakup nowego mieszkanka wykańcza mnie nerwowo..
dzisiaj mój doradca finansowy mówi, że jutro notariusz i że za pare dni będzie kasa
mówie mu, że chcemy żeby kasa poszła w listopadzie, bo wtedy ratę pierwszą będę płacić w grudniu
a on nie ze sprzedająca kupuje mieszkanie i ma wpłacić deweloperowi kasę do 31/10
noż qwa ja mu płacę prowizję czy ona!
mówię, że nie mam kasy teraz..bo pensje mam do 28
więc notariusza umawiamy na czrwatek ..ok.. a on swoje, że po notariuszu do sądu żeby do księgi zrobić wpis i do banku..
no tak mnie wkurzył, że szok
a jego zona która jest agentką nieruchomości mówi mi dzisiaj (bo ja zapytałam) że się pomyliła i za notariusz mam zapłacić drożej
było 900 + 180 za odpisy
a ona mi mówi , ze się pomyliła i jest 1230+350
no wkurwiłam się na maksa.. ona mnie przeprasza
ja mówie, z to kolejna jej pomyłka i ja za to płacę
w ogłoszeniu jest że szafa wnękowa (czyli zostaje) a okazuje się, że włascicielka zabiera wszystkie meble włącznie z szafą
jakaś kurwa masakra
ktoś mnie w wała robi
na początku włascicielka spuściła 5000 a przed samym podpisaniem umowy stwierdziła, że doczytala w umowie że jest niższa cena o 5000 a ona nie zgadza się na taką cenę..??????..... i spuściła w końcu tylko 1000
zastanawiam się kto kłamie czy włascielka zobaczyła, że jest ktoś zainteresowany i tak pograła
czy agentka żeby podsycić zainteresowanie tak zagrała a potem jak zobaczyła, ze nam zależy to udało jej się ustalić opuszczenie o chociaż 1000
ktoś kłamie
jak podpisze umowę u notariusza to wezmę numer tel do właścicielki i zapytam wprost czy wiedziała o tych 5tys na początku

poszłam więc sama do banku i pytam pani czy w dyspozycji wypłaty jest jakiś odgórny termin wypłaty kasy czy kto to ustala.. ona ze min 3 dni ale to ja ustalam kiedy
więc skoro doradca i jego zona agentka nieruchomości oraz pani właścicielka nieładnie pogrywają.. to ja zrobię według swojego uznania
komplet dokumentów złożę w banku w poniedziałek a dyspozycję wypłaty ustawię na listopad
kurcze dlaczego ja mam cierpieć i się zażynać finansowo tylko po to aby ci państwo dostali szybciej prowizję a włascicielka kasę
ale jestem wściekła i trochę naiwna
kuźwa dałam się tak podejść!..
czuję, że mi prolaktyna się ulewa a mój mąż nie pomaga
bo jeszcze się ciska i ma do mnie pretensje jakby to była moja wina
mówię mu idziemy do notariusza uśmiechaj się przytakuj
...ostatnie słowo będzie moje


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 marca 2015, 11:43

Ita Projekt Junior (napro) 22 października 2013, 09:41

10 miesiąc z ovu
3 miesiąc z leczeniem tarczycy

Po wizycie u endo:

Pęcherzyk dominujący jest (po prawej stronie)17mm, endometrium śliczne (dosłowny cytat) teraz musimy tylko działać. Może być to utrudnione przez wyjazd do rodziny, ale jak mus to mus. :)
A za 10 dni progesteron i z wynikami do endo.

frutka :) 21 października 2013, 20:20

bardzo złe wyniki badań tarczycy męża.... :( anty TPO, anty TG i TSH o niebotycznych wartościach... ku*****wa! zastanawiam sie czy jest sens iść na laparo.... dziecko chyba nie jest nam pisane, na każdym kroku jest to udowadniane...mąż sie podłamał...wyniki wyglądają na tak złe, że nie wiem jak to może wpłynąć na jego ogólny stan zdrowia... KU********wa! łudzę się tylko, że te wyniki moze jakos zawyżone przez ostatnią infekcję męża, ale żeby aż tak..... :( :( :( :( KU*******wa! chyba zniknę z owu..nic to po mnie...

Dziekuje za wszystko kochane ;) ;**

Moje przemyślenia sa następujące: Dopiero troche wyluzuje jak minie I trymestr. A tak to jestem troszkę niespokojna ;) Ale mysle że teraz musi byc dobrze.

Narazie to nikt z rodziny ani ze znajomych nie wie ze jestem w ciąży, jak to mój mąz mówi jestesmy w ciaży ;D heh Nawet rodzice nie wiedza. Staramy sie zachowac tajemnice ;) Narazie sie udaje ;) Pozdrawiam was:) ;*

misiaa Niech spełni sie marzenie... 21 października 2013, 23:00

I już po pracy, nareszcie w domku :) Jutro mam wolne, mogę wypoczywać :) Troszkę się stresuje, czeka nas przeprowadzka, ale może w nowym miejscu się uda:) hmm marzenia.. dobrze że za nie nie trzeba płacić :) hehe Tęskno za Misiem, a dopiero co wyjechał. Ale za to w przyszłym tyg będzie w domku. Będziemy mogli skupić się na przeprowadzce no i oczywiście kontynuacja budowy naszego gniazdka :)

agata86 Chcę mieć dzidziusia 23 października 2013, 15:44

Jutro kolejna wizyta u ginka z wynikami badań. Niech tylko mój Maluszek rośnie:)Jestem zmęczona nawet wejście po schodach na 1 piętro mnie wykańcza, i jeszcze coś się do mnie przyplątało bo 2 dni mam już rozwolnienie( dzisiaj już troszkę lepiej) i mój żołądek też jest wybredny co zjem to czuje to na żołądku. Ale dla ciebie Maluszku wszystko przetrwam :)

Justin Co Ty głupia dziewucho myślałaś? 22 października 2013, 06:23

Nienawidzę poniedziałków!

W pracy istny młyn. Mam wrażenie, że mój szef dostał okres za mnie. Chociaż? Biorąc pod uwagę jego zachowania? Niekończąca się miesiączka... Współczuć? Eee..
Założyłam, że jak już się uda, to zmienię pracę (oczywiście po okresie urlopu macierzyńskiego) - o ile mnie nie zwolnią wcześniej. Teraz sobie jeszcze nie mogę na to pozwolić.
Swoją drogą w tym tygodniu mam mieć wycenę ekipy wykończeniowej. Jestem strasznie ciekawa, czy nas będzie w ogóle stać, żeby teraz kończyć nasz dom:)
I jak żyć?

10 dpo owulacji. Biorąc pod uwagę, że był to cykl z duphastonem (zakończonym w sb), jeśli się nie udało, moja największa zmora powinna być już za rogiem:) Wczoraj, straszny ból jajnika. Żebym ja sobie zakupów nie mogła nawet spokojnie zrobić:p?

Pan detektor: punktów 40, 35 % szans na +, jeśli się udało:)
Panie detektorze, obyś się Pan nie mylił!


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 października 2013, 08:53

dorota1987 Walka z czasem 22 października 2013, 07:34

Jutro testuję, ale dziś jak tylko się obudziłam poczułam ból w dole brzucha, jak na zbliżający się okres. Czy w przypadku ciąży też może tak boleć? Zaznaczam, że okresu naturalnie pewnie nie dostanę, tylko za sprawą luteiny, której tym razem jeszcze nie zaczęłam brać. Zaczynam się stresować.

Zaczęłam wczoraj myśleć o tym, jak to będzie po urodzeniu dziecka... Mieszkanie z teściami, tylko jeden pokój... No i co z tego, że drugi pokój do remontu, a trzeci pewnie kiedyś też będzie nasz, bo szwagierka się wyprowadzi, bo nie chce mieszkać na wsi, no i co z tego, ze ogródek, ze cisza, że spokój... Ja nie jestem u siebie. Zaczęłam oglądać domy w naszej okolicy, a w zasadzie w okolicy naszej pracy, zaczęłam oglądać działki, projekty domów... No ale zakredycić się też bym nie chciała... No i jestem w dołku, nie wiem co ze sobą zrobić, źle mi. Ja wiem, że inni mają gorzej, ale są też tacy, co mają lepiej, bo są w moim wieku, albo młodsi ode mnie i mają własne domy/mieszkania. Tylko ten mój taki uparty. Może to i dobrze, że nie chce brać kredytu na resztę życia, bo dzięki temu będę mogła iść na wychowawczy, a nie wracać do pracy od razu po macierzyńskim, żeby było z czego spłacić kredyt i żyć. A tak, cały czas odkładamy z myślą o własnym domku...

calineczka_11 Zapukaj do mych drzwi ... czekamy 22 października 2013, 08:25

Lelum polelum, no zesz w morde jeza. Myslalam, ze po stresie z zabiegiem owulka zdezerteruje. A fu prosze, tempka poszla pieknie w gore, a na staranka szlaban :( Ech, to niesprawiedliwe. Akurat ostatni raz przed wizyta. Tyle, ze moze ze wzgledu na zabieg i tak bede musiala poczekac jeszcze jeden cykl. Ale jesli tak sie stanie, to cala ta "kołomyja" wypadnie w grudniu, a wiadomo co to za miesiac - SWIETA, SWIETA, SWIETA. Chyba, ze jestem nazbyt duza optymistka i jak pojade, to dowiem sie ze miejsca sa dopiero na wiosne. No tak, w takim wypadku to bede miala jeszcze duuuuzo "szans", ale czas ucieka, mozna by powiedziec zapie... i kolejny rok poszedl sie .... Dobra, dosyc tego. W piatek bedzie wszystko wiadomo. Jak sie okarze, ze dostaniemy zielone swiatlo dopiero na wiosne, to kolejna imreza na hubertusa (tym razem w naszej stajni) bedzie dobra okazja, zeby wstawic sie bez zalu. Ja wiem, ze moze zabrzmi to smiesznie (ze o tym mowie), ale prawie od 2 lat nie pijam wiekszych ilosci alkocholu - bo a to moze wlasnie jestem w ciazy, a to przygotowania do owulacji i tak w kolko. I jak tu nie myslec o "zaciazaniu", skoro wszystko jest temu podporzadkowane.


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 października 2013, 08:33

Po dobrej informacji, ktora otrzymalismy w czwartek dzis kolejna zla :-/ zawsze jak cos dobrego nas spotka to spada na nas lawina problemow i zlych informacji :-( czasem wydaje mi sie, ze moje zycie to pasmo złych zdazen i ze przyciagam jakiegos pecha! Staram sie bardziej optymistycznie patrzec na swiat, ale czasem po prostu nie mam na to sily. Z natury zawsze bylam realistka. Ciezko mi wmawiac sobie, ze bedzie dobrze po kolejnej porazce! Dlaczego w zyciu niektorym musi byc az tak ciezko?! Czytacie moj pamietnik i pewnie myslicie o mnie, ze caly czas tylko narzekam i narzekam... ale tak naprawde mam za soba ciezkie chwile a gdy mysle,ze cos powoli zaczyna sie ukladac to nagle czar pryska i znow musze pogodzic sie z rzeczywistoscia :-/ nie wiem co robic. Serce bije mi tak szybko. Strasznie sie wszystkim przejmuje :-/ ale taka juz jestem i nie potrafie myslec o niczym innym jak mam jakis duzy problem.

Dzis znowu do lekarza, niestety choroba nie odpuszcza a do pracy trzeba wracac...

Wyniki:
norma prog w fl od 1,5 do 20
estr 43 do 214

3dfl progesteron 5,62
estradiol 79,81

6dfl progesteron 11,86
estradiol 128,01

8dfl progesteron 12,94
estradiol 154, 95

10dfl progesteron 12,81
estradiol 159,55

13dfl progesteron 6,19
estradiol 197,08

Moze w progesteronie tkwi problem? hm...


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 października 2013, 16:46

Endokobietka Starania Endokobietki 22 października 2013, 11:24

Cos do poczytania, dla "dojrzalych" mam, kobiet w ciazy lub starajacych sie:

http://foch.pl/foch/1,132042,14805211,Ciaza__Nie__blagam__jestem_za_stara_.html#Cuk


- Słyszałeś jak mi telefon dzisiaj sam powiedział godzinę?
- Eeee?
- No serio, budzik sie włączył, zaczęło grać a pan mówi ziro sewen ferti fajw! (07:35)
- Jakie ty znowu tabletki brałaś przed spaniem?

Zdębiałam. Rękę bym dała sobie uciąć, że tak było, ale skoro pańcio nie słyszał (co nigdy się nie zdarza bo on śpi płytko i słyszy wszystkie szmery) to może rzeczywiście coś mi się przywidziało? Ale minę nadal mam poważną, dalej twierdzę zdecydowanie że tak było i nawet jakbym żadnego dowodu miała nie znaleźć to całe życie będę mu wciskać, że telefon do mnie przemówił. My już jesteśmy na takim etapie związku gdzie ON jest Mr Right a ONA Mrs Always Right. I raczej nic już tego nie zmieni.

- Taaaaak? To nastaw budzik raz jeszcze i się przekonamy! Ha! - zaszydził sobie ze mnie łajdak
- A proszę!!! - i myślę co tu zrobić jeśli się już to nie zdarzy? Dalej ściemniać? Powiedzieć, że tylko po 7mej pan mówi a potem już nie? Sama już wsiebie nie wierzę... Jest 8:47. Nastawiam budzik na minutę póżniej...

8:48.... Muzyczka leci ta sama co zawsze gdzy budzik się włącza. Czekamy... Sekunda, dwie, trzy, cztery... ziro ejt forti ejt mówi pan głosem jakby sie z nas obu naśmiewał.

- JEST! WIDZISZ???? MÓWIŁAM CI, TO MI NIE WIERZYŁEŚ!!!... draniu :D

Ale oczu dostał haha... A u mnie w głowie takie głośne: Uffffff.

- Jak to zrobiłaś? Ja też tak chce.

Ale to, to już wyższa szkoła jazdy dla nas obojga.
Musiałam coś nacisnąć przez przypadek.

- Dasz stówkę to ci powiem! A za 120 nawet sama ci zmienię!

ANAPOP LISTOPAD - Inseminacja EVIE 24 października 2013, 15:02

Jutro kolejne badania......

No i jak już się miałam wziąć do pracy to sobie przypomniałam że może warto by było coś napisać w pamiętniku :) wczoraj zrobiłam test owulacyjny, wyszły piękne dwie kreski. i naiwna ja! pochwaliłam się mężowi, a ten mnie z miejsca wyśmiał że się spinam, że przesadzam, że po co i dlaczego. no może ma trochę racji, ale z drugiej strony chcę wiedzieć kiedy do cholery mam owulację! temperature skacze jak oszalała, sluz jest, szyjka daleko, chcia ogrmona (ale to akurat normalne), więc te dwie kreski tylko mnie utwierdziły w przekonaniu ze jajo jest gotowe :) no więc rzuciłam się z zapałem (wyuzdanej kocicy - bo taki był plan) na męża. seks nasz trwał żeby was nie skłamać 20 min. mówię o samej kopulacji. obskoczyliśmy wszystkie pozycje. no i wyszło szydło z worka kto się spina.... no ale skończyło się szczęśliwie :) ps. w takich sytuacjach doceniam wielokrotny orgazm :)

w nocy jajnik dawał o sobie znać uśmiachałam się przez łzy (ból był nie do zniesienia)- tak owulacja!

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)