amaniii Czekam, może się doczekam (: 25 czerwca 2020, 11:29

1 dc..

Never Give up.

Wera Nasze początki 25 czerwca 2020, 13:22

6dc
Trochę się stresuje jutrzejszym dniem. Trzymajcie kciuki może dam radę. Jakoś poprowadzić to zakończenie. To mój pierwszy raz

25+4 tc
1. dzień na zwolnieniu chorobowym
Samopoczucie: 😒 meh...

Wczoraj była wizyta - wg doktore mała wazy 711g ma idealny brzuszek, bardzo ładny mózg (?), cudowne serduszko i żołądek. Ma tez długie nogi (nie wiem po kim?). Oczywiście jak miesiąc temu zasłaniała się nogami tak wczoraj pępowiną. Widocznie taki mój los żeby skończyć tą ciąże bez żadnego przyzwoitego zdjęcia usg, którym mogłabym się pochwalić 😂 ja wazę 61,5 co oznacza ze przez ostatni miesiąc przytyłam 1,5kg co jest mniej niż zakładałam wiec na to konto przymusiłam męża żebyśmy wczoraj skoczyli do Maka. 🍔🍟 nie mam jakichś bardzo wielkich zachcianek ciążowych wiec chociaż niech tyle ścierpi 🤷🏻‍♀️
Tak ze od dzisiaj jestem na chorobowym - napisałam rano szefowej i przyjęła to spokojnie - myśle ze się spodziewała. Mam jeszcze zamiar napisać maila z wytycznymi jak i komu przekazać różne moje sprawy ale od rana nagle wszystkim w pracy odwala i wydzwaniają do mnie bo bardzo pilnie mnie potrzebują. Tak ze całe sprzątanie jakie miałam na dzisiaj zaplanowane wzięło w łeb 🤷🏻‍♀️ Dalej siedzę przed kompem i dalej mam spuchnięte nogi od tego siedzenia. Zapisałam się do szkoły rodzenia. Nie wiem sama czy z tego skorzystam ale bardziej patrzę pod tym kontem ze jeżeli miałabym rodzic sama z powodu jesiennej fali zakażeń koronawirusem to chociaż będzie mi raźniej jak będę znała położne. Chciałam w najbliższych dniach ogarnąć jeszcze segregacje rzeczy do przeprowadzki, listę wyprawkową. Nie mam nic dla małej, nic kompletnie. Na pewno na nowe mieszkanie tez trzeba będzie kupić trochę rzeczy. Kurcze jakaś podłamana dzisiaj jestem. Może dlatego że nie udało mi się dzisiaj nic konstruktywnego zrobić z tego co zaplanowałam (oprócz barszczu z botwiny ale patrząc na to jak wyglada moja kuchnia - nie było to zbyt konstruktywne). Idę powoli odhaczać coś z listy - może poprawi mi się humor.

P.S. Mała jest ułożona pionowo- głową do góry a nóżkami w dół. Jak przywali w szyjkę macicy piętą to jest takie uczucie jakby miała wypaść spodem - koszmar 😱 pytałam lekarza ale twierdzi ze to nie jest niebezpieczne. W każdym razie uczucie straszne - mam nadzieje ze niedługo się obróci jakoś inaczej, chociaż jest leniuszkiem i nie kręci się za bardzo, chociaż ma pełno miejsca.

Iva_82 Wciąż czekam na CUD 11 października 2020, 16:07

10 października ✊✊✊✊ obudziłam się o 5 rano, w nocy miałam dziwne sny, najpierw nosiłam malucha na rękach miałam synka 😍 a potem sen jak Robiłam testy ciążowe i na każdym wychodziły II kreski 😄. Po przebudzeniu wróciła smutna rzeczywistość, nie miałam ochoty sprawdzić ale chciało mi się siusiu więc poszłam do łazienki. Na szafce leżał test, mąż zostawił mi na wierzchu żebym nie zapomniała. Więc zrobiłam zetknęłam na test wycierając go papierem i ledwo widząc na oczy spojrzałam ponownie i SZOK!!!!!!! 😍😍😍😍😍😍😍😍😍 II tłuste krechy
Nie mogłam powstrzymać łez zaczęłam płakać i dziękować BOGU za ten CUD🙏🙏🙏🙏

To zaczynamy 12-ty tydzień 😍❤️ (11+0) co raz bliżej końca I-go trymestru, którego szczerze bałam się najbardziej... w styczniu miałam urodziny kolejne 30-te, bo jakoś na tych się zatrzymałam. Teraz zwłaszcza w ciąży czuje się tak wspaniale, ze nawet jakoś odmłodniałam, nie żeby wcześniej czuła się jakoś staro, bo uważam, ze 30 lat to taki wiek odpowiedni, człowiek ma już poukładane w głowie (co do zasady), a ma tez duzo energii i takie poczucie, ze jeszcze wiele przed nim, a zarazem za nim już sporo osiągnięć. To były pierwsze urodziny w trójkę ❤️❤️ I szczerze takie w pełni szczęśliwe! Życzyłam sobie tylko zdrowia dla naszej Rodziny, bo nic więcej do szczęścia już mi nie jest potrzebne. Udało się tez mi zrobić pierwsze badania do karty ciąży, czesc nawet w ramach NFZ bo moja wspaniała Pani Doktor rodzinna nie miała z tym problemu, także zawsze to zaoszczędzone pieniądze. Zdziwiłam się także przy płaceniu, ze to tylko 200 zł (ostatnio robiłam badania immunologiczne - wiec same wiecie do jakich kwot one nas przyzwyczajają). Także miła niespodzianka. Wyniki na moje oko mam dobre, tylko liczne paski śluzu w moczu...
W domu już jestem od ponad miesiąca, duzo sobie wypoczywam, zobaczyłam cały mój ulubiony „Seks w wielkim mieście” ileż było wzruszeń! Ileż razy płakałam jak bóbr! Jakże tym razem dogłębnie rozumiałam Charlotte która ba! Miała problemy z immunologia.. już miałam na końcu języka ze szkoda ze nie mieszka w Polsce to Docent P albo Profesor M na pewno by Jej pomogli. Dobrze, ze mamy takich wspaniałych lekarzy! Z moim lekarzem Aniołem na czele! Swoją droga w tym roku poki co nie przyjmuje nowych pacjentek bo takie ma obłożenie.. wcale się nie dziwie.. jakze to była dobra decyzja, ze do Niej poszłam, gdyby nie Ona to nic by nie wyszło.. ❤️❤️

Na moich urodzinach tez powiedzieliśmy rodzicom z drugiej strony ❤️❤️ Szczęście ogromne! Także grono wtajemniczonych powoli się powiększa 😍😍 już nie mogę się doczekać az powiemy reszcie rodziny i znajomym, ale konsekwentnie czekamy az będzie po I-szych badaniach prenatalnych w kontekście ostatniego opublikowanego wyroku tk, pozostaje się tylko modlić żeby były dobre wyniki.. brak mi słów na to co politycy robią... to jest piekło dla kobiet, pozbawienie nas wyboru...
Po skończeniu 12-go tygodnia odstawiam tez luteine i acard oraz wlewy z intralipidu, mam nadzieje, ze mój organizm nie zrobi nic złego Dzidziusiowi bez tych leków.. dalej zostanie mi heparyna..

moja waga stoi w miejscu poki co od początku ciąży, ale brzuszek powoli się pojawia 😍😍 w luźniejszej sukience spokojnie jeszcze go ukryje ale jak dzis założyłam zwykle spodnie tak niżej na biodra i dopasowana bluzkę to już widać, ze coś jest na rzeczy 😍😍 także odliczamy żebyśmy już mogli oszaleć ze szczęścia tak głośno!!! Do następnej wizyty został już niecały tydzień - ufff powoli zaczynam już nie umieć się doczekać, ale tak jak sobie obiecałam nie będę kombinować na boku i chodzić poza terminem wizyt do innych lekarzy... także ćwiczę cierpliwość.
Zaczęłam tez czytać i oglądać „Opowieść podręcznej” - mrożąca krew w żyłach ta historia...
i tak to się u mnie kręci 😉

16dc
Wizyta beznadziejna.poszłam tylko po to żeby lekarz mi oznajmił że odstwiamy duphaston .nawet badania nie było.😔przydaloby się zmienić lekarza ale u mnie w okolicy ciężko kogoś sensownego znaleść.
Dziś na wadze 79.1kg czyli łącznie na minusie 14.9kg💪💪💪💪

tc: 24+6, waga 62,1 kg.

W piątek byliśmy na wizycie. Całą Rodziną :) Zadzwoniłam rano, posmęciłam, że Mężuś nie widział od dawna, że nie wiadomo, czy będzie przy porodzie, że będzie miał swoją maskę, przyłbicę, wszystko, co trzeba byle tylko zobaczyć Malinkę. "Dobrze, niech wejdzie". Z tych emocji, że on jest z nami, że może ją obserwować na usg, zapomniałam zapytać, ile dziecko mierzy i waży 😂 zdrowa jest. Z obwodu główki wychodzi w terminie, natomiast z długości nóżek przyspiesza :) Nasza Długonoga Malineczka. Szyjka zamknięta i długa.

W międzyczasie zrobiłam szczegółowe badanie prawdopodobieństwa stanu przedrzucawkowego (dziękuję Hope89!). Badanie indeksu sFlt-PlGF. Robiłam je w 23+3. Wyniki i normy na ten tydzień ciąży wyglądają tak:
PlGF: 357,4 (130,0 - 1108,0)
sFlt-1: 1128,0 (630 - 3890)
indeks: 3,16 (0,00 - 85,00).

Jestem w super normach, w dolnych ich granicach :)

O reklamach:

Jesteśmy u moich rodziców. Leżing podeserowy przed telewizorem. Lecą reklamy na stacji poświęconej remontom 😁

"Puszka dla Maluszka, kup 2 opakowania naszych produktów i zaprojektuj oryginalną puszkę na mleko ze zdjęciem swojego dziecka". Patrzę na Mężusia, on na mnie i rzuca "Krąs, ja chyba nie kocham Maliny wystarczająco. Nie kocham jej po prostu. Nie zrobiłbym czegoś takiego. Nie, po prostu nie. Wychodzi, że jej nie kocham. A przecież kocham. Starałem się tak długo, robię remont, żebyśmy mieli swój kąt, rozmawiam z nią, byłem na warsztatach o bezpieczeństwie maluchów. A ta reklama ma taki wydźwięk, że serce mi się rozłupało na dwoje, bo wychodzi na to, że jej nie kocham.". Taaaaa. 33-letni zawodowo spełniający się Mężczyzna. Całkiem rozsądny, a jak durna reklama na niego wpłynęła (on tak całkiem serio gadał). Cieszę się, że u nas nie ma telewizji :)

Aktualizacja brzuszkowa:
https://naforum.zapodaj.net/30e9837dbcb6.jpg.html

Kolejny cykl, kolejna wizyta w celu sprawdzenia czy torbiel zniknęła. Ze względu na przeprowadzkę musiałam poszukać nowego ginekologa. Obdzwoniłam kilka przychodni, sporo powiedziało, że nie przyjmują nowych pacjentów, bardzo się ucieszyłam kiedy w końcu udało mi się znaleźć lekarza, który mnie przyjął. Pani dr powiedział, że nie widzi żadnej cysty co mnie ogromnie uradowało, po czym ją znalazła ... schowała się za jelitem, zmniejszyła swoją wielkość o połowę, mimio wszystko klinika nie wyraża zgody na rozpoczęcie stymulacji, kolejny już raz wychodziłam od ginekologa płacząc ...Czekamy jeszcze miesiąc ...


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 października 2020, 14:16

29 dc/1 dzień do miesiączki
Test jak zwykle razi bielą. Niby wiedziałam, że nic z tego, nie nastawiałam się ale i tak czuję zawód. Chciała bym już zacząć kolejny cykl. Może to wreszcie ten szczęśliwy? Zasłużę kiedyś na to szczęście?😓

Wera Nasze początki 26 czerwca 2020, 11:07

7dc
Dziewczyny trzymajcie kciuki o 16

Anuśla Musisz dać życiu szansę 26 czerwca 2020, 11:30

Dziewczyny jeśli dobrze wybierzemy w niedzielnych wyborach, być może zapoczatkuje to zmianę i pary zmagajace się z nieplodnoscia będą mogły znów korzystać z programów rzadowych, nie wypruwajac z siebie ostatnich złotówek i pozostawiajac je dla dzieciaczkow.

Zachęcam wszystkie które sie wahaja: chodzmy na wybory, zróbmy to dla siebie i bliźnich! Komisje są otwarte od 7. Warto przyjść rano, może nie będzie kolejek i zagrozenia wirusowego z tym zwiazanego.

33 tydzień ciąży
3 dni do wizyty
32 dni do ciąży donoszonej
54 dni do terminu porodu

Miałam być dzisiaj na biopsji, a okazało się, że byłam na zwykłej wizycie 5 minutowej żeby umówić się na termin biopsji. No paradoks! Lekarz się śmiał żebym czasami mu nie urodziła, bardzo śmieszne.. Osiedziałam się godzinę tylko po to żeby wejść na 5 minut. Masakra. Biopsje mam 6 lipca. No cóż. Jak mus to mus. Tomusia czuję bardzo nisko. No ciekawa jestem co tam na dole.

🤰💗 36t4d💗🤰

91 % ciąży za Nami 😍
23 dni do TP 😅
4 dni do ciąży donoszonej 🤗
1 dzień do kolejnej wizyty 😆

Bezsenna noc za mną....obudziłam się o 3:00 nad ranem na siku, potem było jedzenie, dwójka i już nie zasnęłam do 6:00, kiedy budzik zadzwonił wzywając na badania...Czuje się jak ZOMBIE :-( i mogłabym teraz pospać kiedy jestem sama - ale mój organizm zdecydowanie odmawia :-(


Nie wiem czy chodzi o pobudkę i wyprawę do laboratorium, stres przed porodem i stale myślenie o nim, o wybory ???, czy o ogólne zmęczenie gabarytami itp... Pewnie wszystko po troszku.

Oznak porodu póki co brak. No może poza zmęczeniem. Wczoraj wybraliśmy się na rozpoznanie drogi do porodówki. Cała droga zajęła jakieś 25 min , wiadomo niedziela, korków brak. Jednak mąż wie już gdzie zaparkować, jaką brama wjechać, gdzie jest KOR ginekologiczny a gdzie Izba Przyjęć ogólna w szpitalu. O warunkach na samej porodówce wiem od mojej dr. i koleżanki, która rodziła tam miesiąc temu. Jestem spokojniejsza.

Natomiast prawdopodobne wyniki wyborów mnie zasmuciły. Tak bardzo pragnęłam zmiany. Nie dalszej mowy nienawiści, restrykcji, rządów kleru, ograniczania praw kobiet, niepełnosprawnych, ludzi innej orientacji seksualnej czy religii, dalszego zaniedbywania służby zdrowia i edukacji w Polsce, lekceważenia potrzeb par niepłodnych, ograniczania wolnych mediów, Polskiego radia, Polskiej telewizji, Polskiego kina i Polskiego teatru, samowolki stronniczych sądów i TK, zadłużania Nas wszystkich kolejnymi "+". . Można by tak wymieniać w nieskończoność...
Prawdopodobnie stanie się jednak inaczej. Nienawistny PIS wygra wybory. Jest mi źle. Jest mi po prostu po ludzku przykro. Nie wiem w jakim kraju przyjdzie żyć moim dzieciom :-( Jedynie pocieszająca jest frekwencja w wyborach, najwyższa w historii Naszego kraju. Chociaż znam osobiście osoby, które na wybory nie poszły, bo im się nie chciało, bo miały lenia, bo im nie zależy, bo są obojętne...Życzę by potem nie jęczeli i nie płakali w poduszkę. Oddając swój cenny głos walkowerem....


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 lipca 2020, 09:36

Leksa Ile jeszcze ? :( 14 lipca 2020, 08:03

29 dc
Temp. 36,93* pojawiła się we mnie znowu nadzieja na to, że może się udało 🤞🏻🥰 tak bardzo pragnę II kresek i zdrowej ciąży. Piersi jednak bolą jak na @, ale to przecież nie wyklucza tego, że mogę być w ciąży :) to przecież może być jeden z objawów wczesnej ciąży :) No nic pozostaje czekać do czwartku żeby zrobić test ciążowy.


Dziewczyny od jakiegoś czasu jak mam doła związanego ze staraniami to nasuwa mi się jedna piosenka. Jakoś tak mnie nastraja nostalgicznie i choć kojarzy mi się z niespełnioną miłością matki do dziecka to wciąż ją lubię. Dzisiaj jest właśnie taki wieczór kiedy słucham i uraniam łze, która powoli spływa po moim policzku w całkowitej ciszy, w samotności. Tak więc mimo, że często nie potrafię o tym rozmawiać to chętnie podzielę się z Wami moimi uczuciami poprzez ten utwór. Posłuchajcie: Sorry Boys- Jesteś pragnieniem.


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 czerwca 2020, 14:00

Nea Zostawić po sobie ślad 26 czerwca 2020, 16:14

6dc
I po wizycie.Zero optymizmu.W zasadzie
to nic nie wiem.Uslyszalam ze dużo małych pęcherzyków i jak na ten dzień cyklu i na ta dawkę gonalu to nie wyglada to dobrze.Nie wiem dokładnie ile i jak duże sa.W poniedziałek tez decyzja czy jest sens ciągnąć stymulację i czy wogole sa jakieś szanse.Dorzucone mam 150 mensinorm i to co było czyli 300 gonal.Za 3 dawki dziś w aptece 480 zł.W poniedzialek kolejna wizyta a rano estradiol i progesteron.Jak zapytałam o wczorajszy wynik estradiolu padło stwierdzenie ze bardzo niziutki.Na koniec prawie zostałam wyproszona z gabinetu bo na dziś to tyle.Odechciewa mi się wszystkiego nie nam już sił.Placisz ciężkie pieniądze a traktują cie jak intruza albo kogoś gorszego bo może statystyki się popsują.


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 czerwca 2020, 16:19

Zosis Pamiętnik starań Zosi 9 października 2023, 08:06

6 dc
W tym cyklu letrozol znoszę znacznie gorzej. Od wczoraj boli mnie głowa. W nocy ledwo spałam. Jestem senna, a jednocześnie ból nie pozwala na sen. Samopoczucie też gorsze, jakieś dziwne wahania nastrojów. Jestem jak tykająca bomba. Na szczęście Mąż chyba rozumie. W sobotę mieliśmy moment zapalny, który skwitował mniej więcej tak: "z letrozolem się kłócił nie będę". No i tyle było z kłótni. :)

Dzisiaj muszę zrobić papiery w pracy, ale zastanawiam się nad telefonem do lekarza rodzinnego, żeby wystawił mi zwolnienie lekarskie na najbliższe dni. Stracę na tym w pracy, nie dam rady obsługiwać klientów, ale... Czy to ważne? Czy nie ma w tej chwili ważniejszych spraw? Zawsze byłam tym typem pracownika, który stawiał pracę na pierwszym miejscu i z byle powodu nie chodził na zwolnienia, nie chcę zrzucać swojej roboty na asystentkę, zwłaszcza tak nagle, ale... Czy w tej chwili to praca jest najważniejsza?

Ehh... Ciężko mi dzisiaj.


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 października 2023, 08:07

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 17 marca 2021, 14:21

Nie zrobiłam testu, jakos mi to z głowy wypadło. Dalej nie ma @. Czuję się normalnie tylko wkurza mnie uziemienie (kwarantanna, wiadomka). Ale fakt, że nie pije alko i poi formowałam dermatologa przy wypisywaniu recepty, że "mogę być w ciąży".

Ines93 ... 4 lipca 2020, 09:29

Cześć!
Odebrałam wyniki badań, jak na moje zielone oczko nie są złe... (Badania robione w 3 dniu cyklu)
TSH - 2,05 ulU/ml (zakres ref. 0,38 - 5,33)

ESTRADIOL - 20,3 pg/mL (Kobiety nie ciężarne: Faza wczesna pęcherzykowa: 22,4 - 115; Faza środkowa pęcherzykowa: 25,0 - 115; Faza owulacyjna: 32,1 - 517; Faza środkowa lutealna: 36,5 - 246; Po menopauzie (brak terapii hormonalnej): 0,0 - 25,1)

FSH - 6,9 mlU/mL (Faza folikularna: 3,85 - 8,78; Faza owulacyjna: 4,54 - 22,51; Faza lutealna: 1,79 - 5,12; Po menopauzie: 16,74 - 113,59)

LH - 6,0 mlU/mL (Faza folikularna: 2,12 - 10,89; Faza owulacyjna: 19,18 - 103,03; Faza lutealna: 1,20 - 12,86; Po menopauzie: 10,87 - 58,64)

PEOLAKTYNA - 17,71 ng/mL (Kobiety przed menopauzą (<50 lat): 3,34 - 26,72 ng/mL; Kobiety po menopauzie (>50 lat): 2,74 - 19,64 ng/mL)

SHBG - 25,30 nmol/L (Zakres ref. 18,2 - 135,5)

TESTOSTERON - 0,30 ng/mL (Zakres ref. 0,1 - 0,75)

Może ktoś się bardziej zna i mógłby coś powiedzieć o tych wynikach...
Zastanawiam się też czy nie powtórzyć badań w następnym cyklu żeby zobaczyć czy to jest stałe i żeby lekarka miała świeże te badania... Jak myślicie?

Pozdrawiam Ines.


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 lipca 2020, 09:34

Martagow Czekam i czekam... 26 czerwca 2020, 20:19

W poniedziałek 29.06 mam wizytę kontrolną u mojego gastrologa. Kilka dni temu robiłam badania krwi właśnie pod kątem wizyty, niestety wyniki czekają u gastrologa i dopiero wtedy się dowiem co i jak... W grudniu wyniki wyszły wg gastrologa dobre jak dla osoby w zaostrzeniu przy wzjg. Był niski poziom żelaza, ale mówił żeby nie suplementować. Ja jednak zaczęłam brać raz dziennie żelazo i inne witaminy, bo nie zaszkodzi a może pomóc. Mam nadzieję, że nie mam już anemii i ogólnie wyniki się poprawiły. Trzymajcie kciuki! W końcu wyniki badań krwi z morfologii, żelaza i OB to podstawa :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 czerwca 2020, 20:20

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)