Agi Radość.. 23 października 2013, 21:09

Okres ..teraz się cieszę, nie wiem jak się z tą toksoplazmozą skończy :( 8.11 wizyta u lekarza i badania..

Layla... Aniołkowa mama :/ 23 października 2013, 21:10

Historia opowiedziana:

"Parkuję sobie pod hipermarketem, żeby pójść na zakupy. Patrzę – mam wolne miejsce obok zarąbistego motoru. Wysiadam, zaczynam oglądać tę niesamowitą maszynę z każdej strony. Obok przy samochodzie krząta się rodzina, pakują zakupy. Mama, tata i maluch – może pięcioletni. Nagle pojawia się właściciel motocykla. Klasyka – skórzane spodnie, wysokie buty, skórzana kamizelka na gołe ciało, na jednym ramieniu tatoo ZZ-TOP, na drugim AD/DC. Burza siwych włosów na głowie i gęsta siwa broda do pępka.
Chłopczyk jak nie wrzaśnie:
- Mamo!!! Patrz!!! Święty Mikołaj!!!
Mama na to:
- Nie, syneczku, to taki pan po prostu…
- Biker! – z lekką zazdrością mówi tata.
Chłopiec robi buzię w podkówkę.
Pan Biker odwraca się do malucha i mówi basem:
- Ależ nie, ja jestem Święty Mikołaj – we własnej osobie!
- A gdzie masz czerwony kubrak? A dlaczego jesteś na motorze? – pyta rezolutnie dzieciak.
- No przecież lato, urlop mam no to jeżdżę sobie, obserwuję dzieci, patrzę jak się zachowują, żebym potem wiedział do kogo mam zawitać z prezentami. A na motorze, bo renifery odpoczywają, pasą się, w zimie będą miały moc pracy.
- A gdzie Śnieżynka?
- Opala się na plaży.
- Nie stopi się?
- Nie, to bajki jakieś, my się nie topimy na słońcu…
Pan otwiera wielką skórzaną torbę, po brzegi wypełnioną pluszowymi zajączkami. Bierze jednego i wręcza chłopcu:
- Bądź grzeczny, słuchaj mamy i taty, a w zimie wrócę do ciebie z pięknymi prezentami.
Chłopiec prawie płacze ze szczęścia.
Biker odwraca się do mnie, puszcza oko i szepcze:
- To już trzeci dzisiaj.
Siada na motor i płynnie odjeżdża.

Mama się uśmiecha, tata się uśmiecha, maluch tuli zajączka. Ja patrzę na słoneczko i myślę, że życie jest piękne!"

agata2502 marzenia się spełniają ;) 23 października 2013, 22:34

Boje się że znowu nam nie wyszło :( może źle się staramy ciągle nie potrafię wyznaczyć dobrze dnia owulacji? Starania o dziecko i ciągłe niepowodzenia powodują że zaczynamy się kłócić z mężem... nie ma między nami dobrych relacji, emocje opadają. Obydwoje chcemy żeby wyszło nam staramy sie a tu ciągłe nic, takie niepowodzenia nie podbudowują człowieka :( źle znoszę psychicznie całe te starania :( :( już naprawdę tracę nadzieje i siły...

Jak to jest z tym estradiolem czy nie powinien spadac przed okresem tak jak progesteron? u mnie ciagle rosl nie wiem dlaczego ;/

To jest jakiś żart dziś jest mój 5dc zrobiłam test owulacyjny tak dla draki bo mam ich 25 a tu co????2 kreska się pojawiła bardzo blada ale jest nie do wiary to znaczy że za parę dni będzie mocniejsza i co? owulka zaś wystąpi około 9 dc? to jest nie możliwe przy cyklach 34dniowych...Nic dziwnego że o małą staraliśmy się prawie 4 lata bo zawsze myślałam że owulka występuje w połowie cyklu a jak widać od zawsze była wcześniej...hahahah żenada ....co Wy o tym sądzicie??????


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 października 2013, 22:56

Musze się przyznać do mojego bardzo wstydliwego problemu!!!!!!!!!!!!!!! A pojawil on się pare lat temu. Niewiem skad ani dlaczego wlasnie mnie. Ale jest mi z tym trudno zyc. A inaczej mowiac być z innymi ludzmi. Problem polega na trzęsieniu się rak kiedy wiem ze inni na mnie patrza. Kiedy to zauważam bądź czuje zaraz mam dylirke!!! Nie pije szampana na weselach choć czasami mi się udaje. Ale zjedzenie zupy lyzka jest wielkim wezwaniem wiec postanowiłam mowic ze nie lubie rosolu. To jest straszne i nie umiem sobie z tym poradzić. Ostatnio na weselu nalewałam innym zupe i wyobrazcie sobie ze po nalaniun 2 talerzy tak mi się rece zaczely trzas ze nie mogłam innym lac. Co za wstyd. MASAKRA!!!A pisze dlatego ze jutro mam w pracy impreze urodzinowa i będę musiala polewac alkohol a tak się boje ze znow będą mi się trzesly rece i ze będą się ze mnie smiac a wtedy będą jeszcze bardziej!!!! CZy ktoś tak ma a może miał i udało mu się to wyleczyć??? Bardzo proszę o jakies wsparcie!!! Wierzcie mi ze dałabym wiele kasy żeby się tego pozbyć..

Joga zmniejsza poziom stresu i tym samym wspomaga płodność. Ćwiczenia jogi skupiają się na wolnych, głębokich oddechach, uczą pozycji, które uwalniają nagromadzone w ciele napięcia oraz poprawiają krążenie krwi. W rezultacie tego tętno tymczasowo zwalnia a ciało produkuje mniej hormonu stresu. Lekarze są zgodni, że wystarczą zaledwie dwie 45 minutowe sesje jogi w tygodniu, aby zmniejszyć poziom stresu i wspomóc płodność.

Justin Co Ty głupia dziewucho myślałaś? 24 października 2013, 05:44

Czwarteczek :)

Wczorajszy dzień jak najbardziej zaliczony do udanych :)
Po pracy byłam u mojego chrześniaka, troszkę poszaleliśmy. Tak soczyście daje buziaki, że aż mi napluł do nosa. Zaliczyłam przebieranie. Pierwsze śliwki robaczywki.. Bo niby kto by pomyślał, że tygrysek na pampersie ma być z tyłu? Liczy się refleks - po braku zapięć z przodu - szybka korekta. Dobrze, że człowiek jeszcze pamięta, że na rajstopach dwa szwy idą na tyłek ;)
Eh, chyba potrzebuje kursu przed-mamowego. Ale przecież to najmniejszy problem, prawda?

12 dpo
Temperatura sie utrzymuje - 36,90 :) To chyba dobrze.
W podświadomości słyszę jak Pan detektor bije brawo.
54 pkt, 68 % szans - po wczorajszym teście przystopowałam z napalaniem :)
Jeśli do ndz temp nie spadnie - zrobię drugi test :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 października 2013, 05:45

Cześć laseczki :) Wczoraj miałam urodziny i mój ukochanyyyy oświadczył mi się był cudownie tak jak sobie wymarzyłam :) w poniedziałek testuje mam nadzieję że październik okaże się NASZYM miesiącem :)))

Mimi1991 Moje największe marzenie... 25 października 2013, 07:07

Liczyłam na dzisiejszą tempke pełna nadziei na to że podskoczy albo chociaż się utrzyma bo od niej uzależniłam czy pójdę na betę i wszystko runęło, tempka spadła. Pozostaje mi czekać na @ :(. Myślałam że uda nam się dać mężowi na urodziny ten najcudoniejszy prezent, a tu nic z tego. Jutro świętujemy ze znajomymi, myślałam że u mnie skończy się na soczku ale niestety, chociaż może odreaguję ten cykl bo tak na niego liczyłam... eh, trudno :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 października 2013, 07:09

biedronka1982 W poczekalni 24 października 2013, 09:49

Przylazla @. Ot tak beztrosko, dzien wczesniej, skracajac moja i tak krotka faze lutealna. Ilosc progesteronu nie wyszla imponujaca, wiec moze rzeczywiscie w tym problem. Oby, bo luby dalej nieprzebadany i boje sie, co by tam wyszlo. Na progesteron dostane jakies "cukierki" i juz, a naprawic nasienie to przeciez dluzsza historia. Wchodze wiec w nowy cykl z nadzieja, ze sie tym razem uda. W poniedzialek dostane od pani doktor recepte i to zalatwi sprawe. Bo jak nie to... Nawet nie chce myslec!

kookana1987 NASZE MAŁE WIELKIE STARANIA... 24 października 2013, 10:00

Dawno mnie nie bylo, ale no cuz praca dom studia i tak to leci pomalu do przodu :)

Ale mialam troche szczescia, udalo sie zajsc w ciaze ( a lekarze mowili ze z takim nasieniem to niemozliwe) a tu prosze...

Ciaza zaczela sie zaskoczeniem no i skonczyla sie zaskoczeniem i strasznym smutkiem. 19/10/2013 poronilam ( wg obliczen ginekologow bylam w 6 tyg ciazy). Obylo sie bez lyzeczkowania, jak narazie przechodze proces naturalnego oczyszczania :/ chcialabym zeby juz sie skonczylo, ilez mozna krwawic...

Ale nie poddaje sie, in vitro przesuniemy na dalszy plan a teraz -- zaczniemy dalej dzialac bo mamy znak ze damy rade.

Zobaczymy co sie wydarzy w tym dziwnym cyklu...czytalam ze wiele dziewczyn po poronieniu zachodzi szybko w kolejna ciaze i wtedy juz sie udaje...mocno w to wierze.

8 listopada 2013 - wybieram sie z mezem na spotkanie dot. naprotechnologii. Jest to metoda wspomagajaca plodnosc akceptowana przez kosciol i podobno skuteczna.
Spotkanie nie jest zobowiazujace wiec pojdziemy z ciekawosci...

Okres zmierza ku końcowi. Postanowienie na nowy cykl dużo serduszkowania.


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 listopada 2013, 10:40

klina Podobno cuda się zdarzają .. 18 maja 2014, 10:54

No i niestety.. @ przylazła.. temperatura to nie wszystko.. Kolejna wizyta u gina przed następną @.. więc miesiąc spokoju.. na tabsach blokujących stany zapalne.. może słaba odporność jest przyczyną??

biedronka1982 W poczekalni 24 października 2013, 13:30

W moim przypadku o ciazy NIE swiadcza:
- mdlosci
- biegunka
- bol i wrazliwosc piersi
- zmeczenie
- sennosc
- zawroty glowy
- bol brzucha
- gazy
- wzdecia

To na wypadek, gdyby mi sie nastepnym razem wydawalo inaczej! Ucze sie mojego organizmu i sporo juz wiem. ;-) Czekam na zaskoczenie i odstepstwo od "normy".

agata86 Chcę mieć dzidziusia 24 października 2013, 14:49

już po wizycie jestem szczęśliwa, Maluda ma już 3 cm i jest wszystko ok. jakie to niesamowite uczucie zobaczyć takiego małego człowieczka w sobie. Kolejna wizyta za miesiąc. Rośnij Maludki zdrowo.:)

Od wczoraj przeżywam to, ze teściowa zawsze do mnie ma uwagi o moim mężu. Wściekam się, że nie jemu mówi, tylko mi zawsze. Potem ja przeżywam, a oni mają w nosie. A dziś rano dodatkowo zmartwiłam się, że po wczorajszym nie miałam dzisiaj objawów, zniknęły mdłości. No i mam huśtawkę od dołów do euforii. Nie chce mi się dzisiaj wracać do "domu". Połażę sobie po sklepach i wrócę wieczorem, chociaż położyłabym się chętnie. A mąż dziś znów wróci późno, bo wciąż jest w delegacji. A ja oglądam działki i projekty domów, kiedy tylko znajdę wolną chwilę w pracy. Nie wiem czy damy radę. Wczoraj byłam przekonana, ale dziś już nie jestem taka pewna.

Zaczarowana A miało być tak pięknie… 24 października 2013, 17:09

Mąż nalega żebyśmy poszli do Jego znajomych zobaczyć ich maleństwo, bo zapraszają i dopytują się kiedy znajdziemy chwilę żeby wpaść. Tłumaczę mu, że ja nie chcę iść, nie chcę patrzeć na to dziecko i że to boli, ale chyba nic z tego nie rozumie, a sam nie pójdzie, no bo jak to będzie wyglądało ? I cóż mam począć ? Zajdę oczywiście do sklepu, kupię jakąś malutką, słodką rzecz dla dzidziusia (którą będę wybierać z ciężkim sercem) i pójdę z Nim. Będę uśmiechać się i wysłuchiwać ochów i achów, a potem wyjdę od nich i znowu będę ryczeć, że nam się nie udaje, że tyle czasu zmarnowane, że jeśli kiedykolwiek uda nam się, to nie będę miała z kim dzielić tej radości, a moje dziecko nawet dziadków dobrze nie będzie znało itd. itp.
Taaak... zapowiada się, że będzie miło.

Kochane po wczorajszej wizycie N u androloga jestem pełna nadziei.
Może od początku:
Badanie nasienia nie jest ani dobre ani złe, ale mamy się nie martwić bo pół roku to malutko i na pewno się nie długo uda. Po <3 mam obowiązkowo leżeć przynajmniej 30 min i żadnego prysznicu po i siusiu też należy zrobić przed, żeby się przypadkiem w trakcie leżakowania nie zachciało. :D Serduszkować oczywiście mamy nie tylko w dni płodne ale również po teoretycznej owulacji.

Jednym słowem wierzyć, że się uda! :)

Jeżeli chodzi o wyniki posiewu jest super:) Ponoć ta bakteria, którą ma N to nic poważnego i jest łatwa do wyleczenia. Dostał zapas leków na dwa tygodniu i ma być wszystko ok.
Oczywiście obowiązkowo androvit i po 5 tygodniach po zakończeniu kuracji kolejne badanie nasienia, które będzie o niebo lepsze niż poprzednie! :)

A tak właściwie to mam nadzieje, że już nie będzie musiał go robić! :P

Klaudia93 starania po stracie córeczki 24 października 2013, 15:54

Smutno mi dzisiaj.. Pół.dnia przeplakalam.. Jestem na innym.forum i tam dowiedziałam się że nie zasługuje na.męża tylko dlatego że płacze.za.własnym.dzieckiem.. A co mam skakać z radości? Cieszyć się z tego że nasze dziecko.zmarło? Może nie przezylabym aż tak poronienia ale jak.ot tak pozbierać się gdy dziecko umiera.gotowe do.życia? Jednak.pisanie na forum jest.bezsensu bo.trafiają się ,,goście,, szkoda bo bardzo lubię tamte dziewczyny.. Wiele mi pomogły.. Chciałabym gdzieś uciec.. Gdzieś daleko

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)