dziękuję Ci Klaudia. Widzisz i u mnie lekarze w szpitalu mówili że jest wszystko w porządku nic się nie dzieje a ja krwawiłam i to w szpitalu odeszły mi wody pod okiem lekarzy , niby jest tak że 25- cio tygodniowe maluszki mają szanse na przeżycie bo medycyna poszła do przodu ale ile kobiet nie może zajść w ciąże i ile kobiet traci swoje dzieci powyżej 13tc. dlaczego to się dzieję dlaczego każda z nas musi cierpieć.
Ciąża rozpoczęta 3 maja 2013
oczkuję @ albo cudu, sama już nie wiem czego... jedno jest pewne czekam... dziś temp o 0,1 w górę
podbudowało mnie to na duszy
mam też dziwny śluz i ból lewego jajnika... staram się myśleć trzeźwo i nie brać tego jako oznaki zadomowienia się fasolki... ale
chce inaczej 
Ale dawno nie pisałam... Oglądam w necie zdjęcia brzyszków z 10 tygodnia i zaczynam się martwić, bo ja nie mam nic. Kompletnie nic u mnie nie widać. Mam oponkę nek z przed ciąży i może to ona tak maskuje... Niektóre dziewczyny na zdjęciach maja naprwedę pokaźne brzuszki...
W piątek idziemy do lekarza na kolejną wizytę. Trochę się niepokoję, bo mniej bolą mnie piersi i mdłości są z mniejszym natężeniem. Ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i zobaczymy bijące serduszko.
Niepokoję się ponadto, bo w pracy wszyscy chorzy, kichają, kaszlą, mówią o jakichś infekcjach wirusowych... ale na zwolnienie nie pójdą, do pracy będą chodzić i dalej zarażać...
Zrobiłam już zlecone przez lekarkę badania i okazało się, że mam anemię.
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 listopada 2013, 14:07
humorek dziś dopisuję , słoneczko świeci ... ale dziwacznie się czuję troszkę mdli i mam uczucie baloników w brzuchu ...
Dziękuję Bea.
Niestety u mnie się nie udało.
Mam chwilkę wolnego czasu przed pracą, więc szybciutko zaglądam w między czasie gotując obiad 
U nas bez zmian, mąż coraz bardziej się niecierpliwi że nie ma z nami fasolki, wysyła mnie do lekarza ale ja chcę jeszcze zaczekać, bo i tak mnie odeślą żeby obserwować śluz i temp., więc jeszcze 2 miesiące będę uzupełniała wykres i dopiero pójdę. W dodatku nie wiem gdzie mam się udać bo nie chcę iść już do mojego gina bo on się do niczego nie nadaje, (tzn. nadaje się jak nie ma problemów). A w dodatku zobaczcie ile mam serduszek na wykresie
No pytam sie jak ma się udać, no jak!!??? W dodatku teraz mąż był tylko 3,5 dnia w domu, wynik 1 serduszko:/
Lekarz zapyta mnie jak często się kochamy a ja powiem no wie Pan 5 razy w miesiącu w dodatku w dni niepłodne bo nie wiem kiedy mam płodne 
Ogólnie się nie stresuję, ale jak pomyślę nad tym wszystkim to wtedy mnie dobija to ;(
No i przyszła niespodziewana @ wcześniej niż zwykle! Może i dobrze taki dziwny cykl bez wyższych temperatur. Czułam że będzie nieudany. Ale na szczęscie już po @, więc zaczynamy od nowa! Do dzieła!!
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 listopada 2013, 11:26
36 dc, piaty tydzień od zabiegu a @ nadal brak. Czekam na nią z niecierpliwością bo juz bym chciała pójśc na kontrole i powoli zaczynać badania itp a tu trzeba czekać, no ale cóż siła wyższa. Chyba pierwszy raz nie mogę doczekać się @ ehh masakra to czekanie mnie wykończy:(
Dziś rano byłam na badaniu krwi i już mam wyniki:
Morfologia
Leukocyty 12,8 tys/µl
Erytrocyty 3,9 mln/µl
Hemoglobina 10,9 g/dl
Hematokryt 33 %
MCV 84 fl 80
MCH 28 pg 27
MCHC 33,2 g/dl
Płytki krwi 292 tys/µl
RDW-CV 15,8 %
PDW 15,8 fl
MPV 8,3 fl
Neutrofile 9,49 tys/µl
Limfocyty 2,44 tys/µl
Monocyty 0,72 tys/µl
Eozynofile 0,11 tys/µl
Bazofile 0,0 tys/µl
Neutrofile 74,3 %
Limfocyty 19,1 %
Monocyty 5,6 %
Eozynofile 0,9 %
Bazofile 0,1 %
Atypowe limfocyty# 0,11
Atypowe limfocyty% 0,90 %
Niedojrzałe duże komórki (młode formy)# 0,11 tyś/ul
Niedojrzałe duże komórki (młode formy)% 0,90 %
Badanie ogólne moczu
Przejrzystość przejrzysty
Barwa Słomkowy
Ciężar właściwy 1,005 g/ml
pH 7,00
Glukoza nie wykryto
Ketony nieobecne mmol/l
Urobilinogen prawidłowy
Bilirubina nieobecna
Białko nieobecne
Azotyny nieobecne
Erytrocyty nieobecna
Osad moczu
Nabłonki płaskie nieliczne
Leukocyty 1-3
Pasma śluzu nieliczne
TSH 2,91 µIU/ml (0,270 4,200)
FT3 2,66 pg/ml (2,00 4,40)
FT4 0,98 ng/dl (0,93 1,70)
Hemoglobina w ciągu dwóch tygodni trochę się podniosła
Na razie przeraża mnie krzywa cukrową która pewnie dostanę na następnej wizycie 12 listopada, a najbardziej kłucie 3 razy
I znow kolejny cykl przed nami-chyba ostatni z mierzeniem temp,badaniem szyjki itp.. musze sobie na jakiś czas odpuscic. DO grudnia co ma być to będzie a później badania meza armii. Chociaz wiem ze już dawno powinnismy się za to zabrać!!! Nie można się ciagle zalamywac i myslec znow nam się nie udało. Postanowilam szukam + w tym ze jeszcze nie jesteśmy rodzicami. Otoz trafila nam się fantastyczna okazja na wakacje w przyszlym roku.. Wyjazd do Chorwacji na tydz z darmowym zakwaterowaniem. Strasznie się ciesze i było by cudownie ta m być
) oczywiście to dzięki meza szwagrowi który wygral taka oferte w jego dobrze rozwijającej się firmie. poza tym sylwester zaplanowany mam nadzieje ze będzie szaleństwo..W końcu trzeba się jeszcze wyszaleć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bea podobne nasze historie. Ja wciąż zakochana w swoim obecnym mężu.
Cześć
Dawno nie pisałam
Więc u mnie już po wstrętnej @ ! Mam nadzieję że teraz już jej nie zobaczę
Ostatnie dni spędziłam z przyjaciółką, która za nie całe 3 miesiące będzie rodzić a jutro wybieram się z nią na wizytę do ginekologa ciesze się jej szczęściem
Jest w moim wieku i gdy się dowiedziała o ciąży była załamana a teraz ? teraz nie może się doczekać
I ciągle powtarza mi że mam jak najszybciej zajść żeby jej Antoś miał dziewczynę
hehe sama nie mogę się doczekać
Dni płyną pozytywnie moje nastawienie jest pozytywne i zaczynam starania cykl 5
SZCZĘŚLIWY ma być 
Kiepski dzien, coraz slabsza jestem. Kreci mi sie w glowie po kazdym wstaniu (zmianie pozycji). A najgorzej bylo w niedziele w kosciele, siodme poty, normalnie odlot. Maz to sie potem smial ze tak to jest jak diabel w kosciele, ale ogolnie to sie wystraszyl. W ogole to dzis za duzo sie naczytalam o przedwczesnych porodach i cala w stresie jestem. Czytalam o babce ktora cala ciaze idealnie, bezproblemu.a w 22 tyg skurcze, odeszly wody i porod. Dzieciaczki nie przezyly. O boze.
Przyszedł @, od jutra mierzę temperaturkę i czekamy... żeby tylko z mężem tak często się nie kłócić 
boli mnie dziś brzuszek czy możliwe by już coś mieszkało we mnie .... ?
mieliśmy rzucic się w tym cyklu w wir namiętności, a mamy ciche dni...
Nie tak, wszystko nie tak... Jestem już taka głodna mego mężusia, a on co? Nic. Jestem wściekła, lepiej niech przez najbliższe dni w ogóle mnie nie dotyka, a nawet niech nie podchodzi! Cykl z clo i mój pięknie wyhodowany pęcherzyk na marne. Nie mogę tego przebolec. Przecież tak się z tego cieszył. Pewnie udawał, bo wystawił mnie do wiatru.
Acha... dowiedziałam się o nie planowanej jeszcze ciąży szwagierki
super, ale jakoś nie umiem się cieszyc.
Ciąża rozpoczęta 13 sierpnia 2013
Ciąża rozpoczęta 17 lutego 2013
Ciąża rozpoczęta 24 sierpnia 2013
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.