dziękuję Ci Klaudia. Widzisz i u mnie lekarze w szpitalu mówili że jest wszystko w porządku nic się nie dzieje a ja krwawiłam i to w szpitalu odeszły mi wody pod okiem lekarzy , niby jest tak że 25- cio tygodniowe maluszki mają szanse na przeżycie bo medycyna poszła do przodu ale ile kobiet nie może zajść w ciąże i ile kobiet traci swoje dzieci powyżej 13tc. dlaczego to się dzieję dlaczego każda z nas musi cierpieć.

Ciąża rozpoczęta 3 maja 2013

Anutka A miesiące mijają 4 listopada 2013, 19:32

oczkuję @ albo cudu, sama już nie wiem czego... jedno jest pewne czekam... dziś temp o 0,1 w górę :) podbudowało mnie to na duszy :) mam też dziwny śluz i ból lewego jajnika... staram się myśleć trzeźwo i nie brać tego jako oznaki zadomowienia się fasolki... ale <3 chce inaczej :)

Ale dawno nie pisałam... Oglądam w necie zdjęcia brzyszków z 10 tygodnia i zaczynam się martwić, bo ja nie mam nic. Kompletnie nic u mnie nie widać. Mam oponkę nek z przed ciąży i może to ona tak maskuje... Niektóre dziewczyny na zdjęciach maja naprwedę pokaźne brzuszki...
W piątek idziemy do lekarza na kolejną wizytę. Trochę się niepokoję, bo mniej bolą mnie piersi i mdłości są z mniejszym natężeniem. Ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i zobaczymy bijące serduszko.
Niepokoję się ponadto, bo w pracy wszyscy chorzy, kichają, kaszlą, mówią o jakichś infekcjach wirusowych... ale na zwolnienie nie pójdą, do pracy będą chodzić i dalej zarażać...
Zrobiłam już zlecone przez lekarkę badania i okazało się, że mam anemię.


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 listopada 2013, 14:07

humorek dziś dopisuję , słoneczko świeci ... ale dziwacznie się czuję troszkę mdli i mam uczucie baloników w brzuchu ...

Olena Druga szansa, historia się powtarza. 4 listopada 2013, 09:46

Dziękuję Bea.
Niestety u mnie się nie udało.

Mam chwilkę wolnego czasu przed pracą, więc szybciutko zaglądam w między czasie gotując obiad :)
U nas bez zmian, mąż coraz bardziej się niecierpliwi że nie ma z nami fasolki, wysyła mnie do lekarza ale ja chcę jeszcze zaczekać, bo i tak mnie odeślą żeby obserwować śluz i temp., więc jeszcze 2 miesiące będę uzupełniała wykres i dopiero pójdę. W dodatku nie wiem gdzie mam się udać bo nie chcę iść już do mojego gina bo on się do niczego nie nadaje, (tzn. nadaje się jak nie ma problemów). A w dodatku zobaczcie ile mam serduszek na wykresie :/ No pytam sie jak ma się udać, no jak!!??? W dodatku teraz mąż był tylko 3,5 dnia w domu, wynik 1 serduszko:/
Lekarz zapyta mnie jak często się kochamy a ja powiem no wie Pan 5 razy w miesiącu w dodatku w dni niepłodne bo nie wiem kiedy mam płodne :(

Ogólnie się nie stresuję, ale jak pomyślę nad tym wszystkim to wtedy mnie dobija to ;(

misiaa Niech spełni sie marzenie... 5 listopada 2013, 19:49

No i przyszła niespodziewana @ wcześniej niż zwykle! Może i dobrze taki dziwny cykl bez wyższych temperatur. Czułam że będzie nieudany. Ale na szczęscie już po @, więc zaczynamy od nowa! Do dzieła!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 listopada 2013, 11:26

Kasiula09 Jedno marzenie, jeden cel.... 3 grudnia 2013, 14:34

36 dc, piaty tydzień od zabiegu a @ nadal brak. Czekam na nią z niecierpliwością bo juz bym chciała pójśc na kontrole i powoli zaczynać badania itp a tu trzeba czekać, no ale cóż siła wyższa. Chyba pierwszy raz nie mogę doczekać się @ ehh masakra to czekanie mnie wykończy:(

Dziś rano byłam na badaniu krwi i już mam wyniki:

Morfologia
Leukocyty 12,8 tys/µl
Erytrocyty 3,9 mln/µl
Hemoglobina 10,9 g/dl
Hematokryt 33 %
MCV 84 fl 80
MCH 28 pg 27
MCHC 33,2 g/dl
Płytki krwi 292 tys/µl
RDW-CV 15,8 %
PDW 15,8 fl
MPV 8,3 fl
Neutrofile 9,49 tys/µl
Limfocyty 2,44 tys/µl
Monocyty 0,72 tys/µl
Eozynofile 0,11 tys/µl
Bazofile 0,0 tys/µl
Neutrofile 74,3 %
Limfocyty 19,1 %
Monocyty 5,6 %
Eozynofile 0,9 %
Bazofile 0,1 %
Atypowe limfocyty# 0,11
Atypowe limfocyty% 0,90 %
Niedojrzałe duże komórki (młode formy)# 0,11 tyś/ul
Niedojrzałe duże komórki (młode formy)% 0,90 %

Badanie ogólne moczu
Przejrzystość przejrzysty
Barwa Słomkowy
Ciężar właściwy 1,005 g/ml
pH 7,00
Glukoza nie wykryto
Ketony nieobecne mmol/l
Urobilinogen prawidłowy
Bilirubina nieobecna
Białko nieobecne
Azotyny nieobecne
Erytrocyty nieobecna
Osad moczu
Nabłonki płaskie nieliczne
Leukocyty 1-3
Pasma śluzu nieliczne

TSH 2,91 µIU/ml (0,270 4,200)
FT3 2,66 pg/ml (2,00 4,40)
FT4 0,98 ng/dl (0,93 1,70)

Hemoglobina w ciągu dwóch tygodni trochę się podniosła

Na razie przeraża mnie krzywa cukrową która pewnie dostanę na następnej wizycie 12 listopada, a najbardziej kłucie 3 razy

I znow kolejny cykl przed nami-chyba ostatni z mierzeniem temp,badaniem szyjki itp.. musze sobie na jakiś czas odpuscic. DO grudnia co ma być to będzie a później badania meza armii. Chociaz wiem ze już dawno powinnismy się za to zabrać!!! Nie można się ciagle zalamywac i myslec znow nam się nie udało. Postanowilam szukam + w tym ze jeszcze nie jesteśmy rodzicami. Otoz trafila nam się fantastyczna okazja na wakacje w przyszlym roku.. Wyjazd do Chorwacji na tydz z darmowym zakwaterowaniem. Strasznie się ciesze i było by cudownie ta m być:-)) oczywiście to dzięki meza szwagrowi który wygral taka oferte w jego dobrze rozwijającej się firmie. poza tym sylwester zaplanowany mam nadzieje ze będzie szaleństwo..W końcu trzeba się jeszcze wyszaleć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Olena Druga szansa, historia się powtarza. 4 listopada 2013, 14:03

Bea podobne nasze historie. Ja wciąż zakochana w swoim obecnym mężu.

Cześć :) Dawno nie pisałam :) Więc u mnie już po wstrętnej @ ! Mam nadzieję że teraz już jej nie zobaczę :) Ostatnie dni spędziłam z przyjaciółką, która za nie całe 3 miesiące będzie rodzić a jutro wybieram się z nią na wizytę do ginekologa ciesze się jej szczęściem :) Jest w moim wieku i gdy się dowiedziała o ciąży była załamana a teraz ? teraz nie może się doczekać :) I ciągle powtarza mi że mam jak najszybciej zajść żeby jej Antoś miał dziewczynę :) hehe sama nie mogę się doczekać :) Dni płyną pozytywnie moje nastawienie jest pozytywne i zaczynam starania cykl 5 :) SZCZĘŚLIWY ma być :)

Kiepski dzien, coraz slabsza jestem. Kreci mi sie w glowie po kazdym wstaniu (zmianie pozycji). A najgorzej bylo w niedziele w kosciele, siodme poty, normalnie odlot. Maz to sie potem smial ze tak to jest jak diabel w kosciele, ale ogolnie to sie wystraszyl. W ogole to dzis za duzo sie naczytalam o przedwczesnych porodach i cala w stresie jestem. Czytalam o babce ktora cala ciaze idealnie, bezproblemu.a w 22 tyg skurcze, odeszly wody i porod. Dzieciaczki nie przezyly. O boze.

Przyszedł @, od jutra mierzę temperaturkę i czekamy... żeby tylko z mężem tak często się nie kłócić :(

boli mnie dziś brzuszek czy możliwe by już coś mieszkało we mnie .... ?

:( mieliśmy rzucic się w tym cyklu w wir namiętności, a mamy ciche dni...
Nie tak, wszystko nie tak... Jestem już taka głodna mego mężusia, a on co? Nic. Jestem wściekła, lepiej niech przez najbliższe dni w ogóle mnie nie dotyka, a nawet niech nie podchodzi! Cykl z clo i mój pięknie wyhodowany pęcherzyk na marne. Nie mogę tego przebolec. Przecież tak się z tego cieszył. Pewnie udawał, bo wystawił mnie do wiatru.

Acha... dowiedziałam się o nie planowanej jeszcze ciąży szwagierki :-/ super, ale jakoś nie umiem się cieszyc.

Ciąża rozpoczęta 13 sierpnia 2013

Ciąża rozpoczęta 17 lutego 2013

Ciąża rozpoczęta 24 sierpnia 2013

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)