Noo dawno nie pisałam bo w sumie.nic się nie zmieniło.. Ale postanowilam skupić się na szukaniu pracy.. Jedną rozmowa za mna i klapa.. Za młody wiek bla bla.. Byłam dziś u mojej niuni.. Poplakalam sobie.. A mąż powiedział do Tusi corcia czemu Ty nie moglas zostać? Dziewczyny serce mi pękło po tych słowach.. Powiedzial to z takim smutkiem.. Oczywiście kolejny nowy grobek chłopca;(( to już 6 w tym roku.. Że wcześniejszych latach np z 2012 jest tylko.1 a w tym aż 6!! Co z tym rokiem ?? Aż przykro.. Ovufriend wyznaczylo @ na jutro nie czuje się ani ciazowo ani okresowo ale ten spadek tempki mówi sam za siebie.. No ale zobaczymy nie mam Bóg wie jakiej nadzieji i raczej nie będę rozczarowana nie będzie choć napewno się zasmuce ale nowy cykl nowe nadzieję
kciukam za Was kochane;)
A tak z innej beczki niby jutro ma być @ ale pojawił się piękny plodny śluz rozciagliwy.. Dawno aż takiego nie miałam o co chodzi?? Przeciesz dni nie plodne?? Pomoże ktoś??
proszę posłuchajcie moje kochane http://www.youtube.com/watch?v=gudBgor1mfI
Rozleniwiłam się przez ten brak pracy.. dzisiaj prawie cały dzień spędziłam na ovu
Tak być nie może bo jeszcze popdanę w paranoje!
Jutro trzeba się wziąć do życia. Pranie, sprzątanie, piesek
Może odwiedzę jutro szwagierkę. Jej dzieciaczki uwielbiają mnie
Zwłaszcza mała Zuzia
Trochę im zazdroszczę.. dwójka dzieci i trzecie w drodze.. nie musieli się też specialnie namęczyć o trzecie.. a nawet nie mają za bardzo gdzie mieszkać tylko tak na garnuszku u teściowej..
My budujemy domek! Po to aby dzieciaczki miały swoje pokoje i żeby być na swoim.. ale dzieci brak..
Oooh ironio losu..!!
Raz mój Misio śmiał się że on to chyba ma niepokolei w głowie
Ma 24 lata i już buduje domek, zamiast sie wyszaleć.. Mówił " no znajdź mi drugiego takiego który ma 24 lata i dom pod dach" hehe. Ale jestem z niego dumna
Budowe zaczeliśmy w lipcu i już takie efekty a wszystko tylko dzięki jego ciężkiej pracy!
Staje na głowie żebyśmy mogli sie jak najszybciej wprowadzić na swoje 
Kocham go 
Dobranoc kochane staraczki! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 listopada 2013, 10:27
Przeleżałam dziś pół dnia bo akurat wolne w pracy i stwierdziłam, że trzeba wypoczywać ile się da
objawów nadal mam niewiele lekko pobolewa brzuch a piersi nabrzmiałe i tyko czasem je czuję. Za to trądzik mam okropny i dawno już tak źle nie wyglądałam. Powoli zaczynam wierzyć, że będzie dobrze. W końcu tyle jest tu kobietek po przejściach i w końcu noszą zdrowe maluszki, tym razem może i mnie spotka to szczęście. Zazwyczaj jestem optymistką i chyba ten optymizm mimo wielu obaw jakoś przeważa nad pesymizmem. Często już myślę, będzie dobrze, w lipcu będę mamą.
Pierwszy raz zdarza mi się, że nie chciałabym mieć wiedzy na pewien temat.
Nie chciałabym wiedzieć co to laparoskopia, prolaktyna, HSG, wirus HPV, niedrożne jajowody, clo, mięśniaki, nie chcę wiedzieć na czym polega badanie nasienia, nie chcę wiedzieć po co jest monitoring owulacji, nienawidzę tej swojej wiedzy. A tu okazuje się, że niebawem będę specjalistką i będę wiedzieć więcej niż niejeden ginekolog. Tak bardzo chciałabym być nieświadoma tego wszystkiego...
cholernie boli mnie brzuch i promieniuję mi aż do pachwin co to może być ...uczucie jak bym miała okres dostać , skurcze
Kolejny cykl i kolejny bez owulacji! . Zaczynam panikować . Codziennie się zastanawiam czy wszystko jest ok . chce mi się płakać
Ciąża rozpoczęta 2 października 2013
Topór wojenny zakopany ,ale dopiero od wczoraj... Wróciłam po pracy do domu czekała na mniej kolacja przy świecach,wino,płatki róż na stole 
A dziś 15dc, temp utrzymuje się nadal 36.6 ,testy owulacyjne negatywne pewnie czeka mnie powtórka z rozrywki czyli owulacja koło 20dc
fuck. 
Tak bardzo chcialabym, żeby sie udało nam, nie potrafię przestac o tym myśleć gdzie kolwiek jestem wszędzie dzieci i kobiety w ciąży, a to w sklepie, a u mnie w pracy, w autobusie,, może kiedyś i minie to obsesyjnd myślenie o dziecku, ale tak to jest jak to będzie nasze pierwsze... Cóż zobaczymy co będzie dalej..
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada 2013, 08:44
No już niech ten cholerny pierwszy trymestr się skonczy..brakuje tydzien do tej magicznej czerwonej linii.
Pierwszy trymestr to jest najgorszy okres jaki może byc..oczywiscie pomijając moje problemy z odklejaniem się,przyklejaniem to przeciez okres kiedy wszystkie czarownice i czarodzieje rzucają uroki na kazda potencjalną ciężarówkę.
Toż to prawdziwy cud ,że nie chodzimy poowijane w czerwony celofan, obwieszone czosnkiem i krzyżami.
Oj tyle razy słyszałam - nie mów nikomu bo coś tam..bo spojrzy,zauroczy i poronisz..ze wszystkie problemy wynikają własnie z tego,że coś ktoś sobie pomyslał patrzac na twój jeszcze płaski brzuch.
Ja własnie krakałam dookoła..nie umiem ukrywac ani szczescia ani rozpaczy.
Nie umiem na pytanie "wszystko w porządku" wykrztuscic usmiechajac się błogo,ze oczywiscie tak..no przeciez to widac ze wcale nie..tylko ignorant nie zauwazy mojego mopsiego wyrazu pyska.
Kiedy zagrozenie minęło tak jak wspomniał wczoraj mój lekarz ginekolog-położnik i wszystko co się miało przykleic się przykleiło i jeszcze tylko 2 tygodnie spędze z progesteronem to nie obyło się bez niespodzianek.
Tym razem Robcio pełnił honory meżczyzny wzorowo..- trzymając w kieszeni torebeczkę cukru oczywiscie,przezornie nie zbliżał sie do monitora,patrzył w sufit nasłuchując bicia serca niczym babcia nasłuchująca studenckiej imprezy piętro wyżej.
Ale dobra..nic nie mam do niego - wazne,że utrzymał się na krzesełku.
Niespodziewanka zaatakowała z zupełnie innej strony.
Otóż lekarz ginekolog konspiracyjnym szeptem oznajmił,że między nogami naszego dziecka znajduje się ..coś i że ze swojego doswiadczenia moze nam wstepnie powiedziec ze to ..uwaga...chłopak!!!
Przed oczami śmignęły mi tylko wszystkie cudne sukieneczki,buciki i różowe ubranka,kótre tak pieczołowicie trzymałam na strychu i uleciały w siną dal jedna za druga.
Cholera..pomyslałam... no ale jak to... chłopak??!!!
nie zauważyłam,ze równoczesnie powiedziałam to wszystko głośno.
Lekarz ginekolog popatrzył na mnie jak na idotkę..pewnie pomyslał,że kurde prawie co straciła ciąże a kiedy juz jest dobrze to grymasi.
..Ja chciałam córkę..dodałam pograżając się totalnie.
A duży ten..siusiak? - zapytał Robcio chcąc chyba podtrzymac mnie na duchu.
Lekarz ginekolog pokiwał głową z usmiechem..i powiedział,że on rozumie że kazdy ojciec chciałby by jego syn miał trzecią nogę ale w tym wypadku wszystko jest w wymiarze standardowym.
Wizyta zakończyła się pozytywnie, lekarz ginekolog pogratulował mi wyjątkowego optymizmu, z Robciem porozumiewawczo wymienił męskie spojrzenia i wyszliśmy.
Pierwsze moje słowa kiedy przyszłam do siebie w miarę skierowane do ojca mojego dziecka brzmiały "To Twoja wina!"
W odpowiedzi usłyszałam tylko,że rośnie nowy kibic AC Milanu.
I gadaj z takim.
No i rozmyslam sobie.
Przecież ja kompletnie nie wiem nic o chłopcach! Z dziewczynkami mam doświadczenie, wiem wszystko wzdłuż i wszerz.. a tu taka niespodzianka...no i co ja zrobię?
Przede wszystkim czeka mnie przemalowanie pokoju z różowego na niebieski.
W sumie Ola lalkami nigdy się nie lubiła bawic więc zabawki mam w miarę dopasowane..miśki i inne pluszaki..
Za 2 tyg mam badanie przezieronosci i Bitest..oby wszystko było w normie..to taki ostatni stres..
moze i faktycznie to nie ważne,że chłopak.. może akurat to jakiś fajny facet?
Będzie do życia..już moja w tym głowa!
Jak mnie tu długo ni było 
Ale nic się u mnie nie zmieniło nadal się staramy bo nic nie było o tego czasu.
Dziś mam bodajże 33dc a 16 dc dostałam zastrzyk z pregnylu i czekam na cud może się uda chodź wiara znikoma.
Kusi mnie aby zrobić test ale boje się że wyjdzie pozytywny z powodu zastrzyku a nie że jest ciąża.
Jak myślicie mogę już testować?
jestem... ale jakby mnie nie było...
nieobecna... na ten cykl jeszcze testy owu, ale sama temp bez badania szyjki, postanowiliśmy z mężem, że czekamy do 10 nieudanych cykli max a później do lekarza i bez zestawu badan nie wychodzę z gabinetu... swoja droga to czy facet też idzie do gina badać żołnierzyki ???
dziękuję za wytłumaczeni mi kiedy i jakie badania
do lekarza w 10 ds ( o ile taki będzie) pójdę z wykresami i testami owu... dalej niech działa on...
Jakbym poczęła fasoleczkę w przyszłym cyklu to maluch pojawiłby się na świecie w okolicach naszej 2 rocznicy ślubu
piękny prezent 
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada 2013, 18:43
Ale mi kochane dajecie nadzieji.. Dziś wg ovufriend powinien być @ po 26 dniach.. W zeszłym cyklu miałam po 25 dniach.. Poczekam do poniedziałku i zatestuje chyba że @ przylezie.. Dziś tempka poszła do góry o 0.1 wczoraj 36.7 a dziś 36.8 no nic czekamy;))program daje na dziś 54% pozytywnego testu a punktów mam 50 ale tym się nie sugeruje ale ta ciekawość zjada od.środka;)
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada 2013, 14:41
Nie da się nie mieć nadziei, nie myśleć.
Zwłaszcza jak codziennie tutaj goszczę. Obserwuję, czytam, piszę. Kiedy pojawia się zielona kropeczka na wykresach innych Kobitek, to z radości opluwam ekran ciesząc się w niebogłosy.
Moja przyjaciółka wysłała mi na maila zdjątko dzieciątka, które nosi w brzuchu od paru tygodni. Prowadząc auto rozmawiałam z nią przez jeden telefon, na drugim wlepiałam gały w zdjęcie..... jednocześnie uważając na deszczową drogę. Piszczałam z radości.
Życzę innym i sobie ciąży! Wielu ciąż! Płodności na maxa! Pozytywnie życzę Tobie i Tobie!
A tym co już w ciąży są, życzę żeby ten okres był piękny, żeby dzieci były zdrowe! Żeby wszystko było w jak najlepszym porządeczku!

Moja przyjaciółka jest już w Bangkoku
Spędzi z nami prawie miesiąc. Potrzebuję teraz dużo sił, żeby móc zwiedzić jak najwięcej... To też nasza końcówka pobytu w Tajlandii.
Problem z bezsennością już rujnuje mi normalne funkcjonowanie - muszę uzyskać jakąś pomoc lekarza. Ostatnio powiedział mi tylko, że "kobiety w ciąży tak mają"... Świetnie
No ale ja nie tylko o tym. 19tc za nami
ale to teraz leci niesamowicie szybko!
W tym tygodniu ja urosłam więcej niż brzuszek 


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada 2013, 12:14
Mialam nie przesiadywac tu za wiele, ale sie nie da. Mam zdecydowany PMS. Tylko dowcip polega na tym, ze to nie przed @, a przed owulacja!!! To samo bylo w zeszlym cyklu. Tez mega wkurw i seks z musu wlasnie w TE WLASCIWE dni. Przedtem ani potem juz mnie to jakos tak nie cisnie i kocham sie, a nie bzykam. Ale dzis? Qwa, znowu TRZEBA, a mi sie po prostu nie chce!!! Zeby jeszcze moj luby byl na tyle empatyczny, ze sam by cos zaproponowal. Ale nie! Musze doslownie na niego wlezc, zeby cos bylo. To upokarzajace! Oczywiscie poza TYMI DNIAMI wszystko ok, zwarty, chetny i gotowy! Qwa!
Zeby jeszcze chociaz ta owulacja byla jakas przewidywalna. Ale nie, po co! Miala byc wczoraj, a tu dzis pozytywny tescior (wkurzylam sie i zrobilam, a mialam nie robic), napiecie w cycach, sluzu po pachy i temperatura jak u zombie. Czyli nie wczoraj, a dzis. Albo jutro.
Dobra, ide na ta dziecieca gimnastyke, a potem zmusze sie jeszcze do tego upokarzajacego seksu. Jutro mamy oboje wolne, wiec sie chociaz po wszystkim wyspimy!
Nadeszła @
Już się bałam, że się spóźni, a ja na środę mam umówioną wizytę u gina, która miała się odbyć między 3 a 5 dc, na szczęście nadeszła małpa prawie w ostatniej chwili...
A zatem - ROZPOCZYNAM SWÓJ PIERWSZY CYKL Z CLO, oby pomogło... Trzymajcie kciuki!
Wczoraj mialam urodziny...mama swietuje dzis ale beze mnie, o ojcu nie wspomne...a dzis dostalam okres. W srodku cala krzycze, chcialabym sie poplakac. Pewnie byloby mi lzej ale nie potrafie. Jestem rozbita a nadzieja to najglupsza matka na swiecie
Takiej sterty naleśników to jeszcze nie smażyłam;) Ból ucha się rozwija... Mam nadzieję na romantyczny wieczór z mężem. Piątek dniem seksu i tego się trzymajmy;)
chyba popadam w paranoję przeglądam różne stronki dotyczące objawów ciąży itp. chyba już wariuję .... mój ukochany dziś podszedł do mnie jak zmywałam naczynia i złapał mnie w pół trzymając dłonie na brzuchu i mówi "halo !czy tam ktoś już mieszka?" tak miło i ciepło mi się zrobiło a ja powiedziałam a jak się nie udało ? a on na to z uśmiechem odparł jak nie teraz to kiedyś nam się uda
i powiedział mi dziś dziwne jest u mnie spanie bo mogę spać i spać no i zauważył że jestem bardzo nerwowa ???? no i chyba przyznam mu rację wszystko mnie denerwuję co by nie zrobił nie tak postawił to ja komentuje, zabawki dzieci porozrzucane w pokoju doprowadzają mnie do szału. Myślałam że ja tylko trochę jestem nerwowa jak zawsze ale po tym jak zwrócił mi uwagę mój ukochany zaczęłam przewijać myśli i wiecie .... ma racje .
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.