agata2502 marzenia się spełniają ;) 16 listopada 2013, 21:44

Postanowiłam wziąć się za siebie, codziennie co najmniej 30 min treningu z Ewą Chodakowską... ah ale daje wycisk jutro będę miała zakwasy;) zapuściłam się w tym roku, gdzie ja zawsze dbam o figurę ale po tych wszystkich wydarzeniach w tym roku kompletnie było mi to obojętne jak będę wyglądać. Ciągłe rozczulanie się i rozpamiętywanie w niczym mi nie pomogą, wierze w to że rok 2014 który zbliża się szybkimi krokami będzie dla nas szczęśliwy. Dzisiaj ja i mój mąż zgłosiliśmy swoje członkostwo w zostaniu dawcą szpiku kostnego. Czuje wewnętrzną potrzebę żeby jak najwięcej pomagać ludziom, mam nadzieje że sie znajdzie gdzieś tam mój genetyczny bliźniak i będe mogła mu pomóc ;)

KARINA85 Moja krótka historia 26 października 2013, 13:34

Ciąża rozpoczęta 29 września 2013
Moje największe marzenie się spełniło - jestem w ciąży i na przełomie czerwca/lipca 2014 zostanę mamą :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 stycznia 2014, 10:21

Scrappy witaj :)
Dzisiaj już trochę lepiej, właśnie wróciłam z pracy. Okresu dalej brak, dzień taki sobie nijaki. 58 dc - doszłam do wniosku, że poczekam na naturalną @, coraz bardziej odczuwam, że nadchodzi. Jutro odbieram dietę od mojej Pani dietetyk. Mam nadzieję, że wraz z utratą kg ureguluje mi się cykl.

Im głębiej w las, tym więcej drzew. Ale przecież i te drzewa kiedyś się kończą i trzeba wyjść na polany, łąki, do wiosek czy w góry. Moja historia na ovu tak właśnie się toczy. Start z wielkim hukiem, wiele drzew - koleżanek, wiele pisania, gadania, doradzania, wiele płaczu, dołów i fochów, aż powolutku, po cichutku, czy jakby to Gesslerowa powiedziała po angielsku - niech się dzieje co się dzieje, wszyscy dobrze się bawią - a ja niezauważalnie znikam, zanikam, nie bywam, nie przesiaduje, nie udzielam się, nie komentuje, nie biorę czynnego udziału. Nie to co kiedyś. Otwierałam oczy - termometr i ovu. Przyjeżdżałam do pracy - kawa i ovu. Szefy dzwonili - już zaczynałam pracę a tu ovu. Dzień i noc, weekend czy nie, nawet dzieciom tłumaczyłam że ciągle pracuje. Wykresy, fraglesy, serduszka, notatki. Gdzie ja znajdywałam tyle czasu, żeby poświęcać się ovu - nie wiem. Co ja musiałam w środku przeżywać, żeby tak zagłębiać się w innych historie - nie wiem. Teraz ledwo wiążę koniec z końcem jeśli chodzi o czas. Często byłam zaganiana, ale myślałam że to tylko chwilowe. Teraz odpisując na maile w pracy myśle czy mleko jest w lodówce, czy jest co na obiad, czy paliwa starczy do domu, co dzisiaj babcia zbroiła...

Ahhh babcia - szanowna Gertruda. Został nam dziś dokładnie tydzień wspólnego mieszkania. Nie cieszymy się, nie skaczemy, nie pijemy z radości. Ani my ani babcia. Choć z jednej strony tak jakby lżej się robi (z wiadomych powodów) to z drugiej strony martwię się o nią nadal. Ale będzie dobrze, ufam Bogu i wiem że sam się tym „problemem” zajmie.

A ciąża? No cóż - skoro to jednak nie jest takie hop siup, zaplanuję, zajdę, urodzę, to w międzyczasie trzeba porobić coś użytecznego. Sprawdzamy sale na wesele, sukienki na necie, budżet na wydatki i menu. Mamy kilka opcji i nie wiemy co wybrać. Na razie mamy kryzys finansowy i nie za bardzo możemy planować huczne greckie wesele, więc staram myśleć krótkoterminowo - święta - Polska - z dziewczynkami - Zakopane - narty - bałwany - PKP - powrót. Taaaak, powrót. Nadal nie mamy biletów powrotnych. Nie mamy kasy na bilety, ani na narty, ani na prezenty. Taka sytuacja. Ufam Bogu - jemu też dziś daruje ten problem...

A na pozytywną nutę - cieszę się niezmiernie, że tyle z moich koleżanek zaszło w ciąże. Niesamowite, że przez tyle miesięcy mojego ovufjendowania - tylu z was udało się dokonać rzeczy, które nadal dla mnie wyglądają niemożliwe do spełnienia. Nie umiem sobie tego wyobrazić za żadne skarby. Ale wam kochaniutkie - gratuluję z całego serca!!!!

_Cleo_ w koncu doroslam:) 16 listopada 2013, 22:34

O3 rano jakas masakryczna tempka 36,12. Dobra moze to 3rano ale nie podoba mi sie to, w samolocie prawie rzyganko. Biegiem do lekarza. Majtki w dół i.... I mowi ze nic tam nie widzi;((( moze nie100% sle raczej @ w drodze;( jedno co mnie pociesza to fakt ze dostalam dupka na4 miesiące no i kilka porad. Jakie badania zrobic no i co najśmieszniejsze nie serduszkowac do12dnia wcale!!! Moje kochanie średnio zadowolone z tego powodu. A od 16 dnia cyklu dupek. No coz mialabyc ciaza juz ale chyba jednak nie;/

I się pojawiła @ z samego rana.... otwieram oczy sięgam po termometr , wkładam go wiadomo gdzie i czuje jak się leje ..... co za pinda !!!!!! nic trudno nowy cykl nowe nadzieje!!!!!!!!!

Mąż wrócił wczoraj z delegacji. Ja byłam nie w humorze, jeszcze złamał mi lampkę do czytania i się mnie ze złością pyta co mi jest. No jakby nie wiedział. Odnoszę wrażenie, że dla niego już wszystko wróciło do normy, a teraz czeka na kolejne starania, bo jak mówi chce starać się jak najszybciej. I złości się na mnie za to, że ciągle w internecie czytam na ten temat.

madzik55 Moje nowe dziecko 22 września 2013, 09:58

Ciąża rozpoczęta 24 sierpnia 2013

dejzik Czekam i już wiem:))) 1 września 2013, 18:56

Ciąża rozpoczęta 30 lipca 2013

Wczoraj zabiegany dzień.... wyprawa po zakupy. Szwagier się urządza i potrzebował paru rzeczy do sypialni. Po 3 godzinach zastanawiania się jaki materac ma wybrać do łóżka wymiękłam. Żebyście widziały jak dwóch dorosłych facetów postawionych przed dużym wyborem (kilkanaście modeli) staje się bezradnymi jak dzieci. Efekt końcowy taki, że materaca nie kupili ehhh.... ja za to kupiłam kilka drobiazgów na świąteczne prezenty.
Wieczór spędziliśmy spokojnie przy butelce dobrego, bułgarskiego wina i smacznych serach.... było spontanicznie.
Wczoraj po południu byłam bardzo śpiąca i bolała mnie głowa (bardzo rzadko mnie boli). Ciekawe czy to wina Euthyroxu. Zobaczymy co będzie dziś. Wybieramy się na obiad do moich rodziców pod miasto. Będą się niedługo przeprowadzać i mamy omówić plan działania.
Od jutra tygodniowy kurs :), w pracy muszę pojawić się w środę.... trochę odetchnę :)

Zaczynamy się starać! W końcu doczekałam się! Cykl, w którym wznawiamy próby zasiania fasolki. Tak bardzo wierzę, że teraz się uda, ale staram się o tym nie myśleć. Chciałabym być na totalnym luzie i nie - myśleniu. Tak jest prościej. A więc po co komplikować sobie życie. Nie myślę, wyłączam mózg i skupiam się na innych rzeczach. W tym cyklu zachodzę w ciążę! Tak postanowiłam.

Anutka A miesiące mijają 17 listopada 2013, 11:22

bzdurnie wyznaczona owulacja przez program... :( 8 dc to lekka przesada :(

skromna Pierwsze kroki po nasze maleństwo 17 listopada 2013, 13:18

Jak 24 lata zyje nigdy ale to przenigdy nie pisałam pamiętnika :D więc to moje pierwsze kroczki ;) Przygladam się kilku historiom bo wszystkich człowiek niestety nie jest w stanie poczytać i bardzo wam kibicuję kobietki :) Dobrze jest wiedzieć, że nie jesteśmy w tym wszystkim same i możemy się wzajemnie wspierać :)

Póki co mamy za soba z R dwa nieudane cykle. Myślę, że może to byc spowodowane przyjmowaniem przeze mnie Duphaston, który gin przepisał mi na przedmiesiaczkowe plamienia. Stwierdził, że takie plamienia to nic groźnego jednak zajście w ciaże może być cieższe. Prawdopodobnie może to być niewydolność ciałka żółtego... Wyczytałam że to utrudnia zagnieżdzenie zarodka i bardzo sie tym zmartwiłam. Do tego wyczytałam, że Duphaston przyjmowany w złych dniach cyklu (przed owulacja) może owulacje zatrzymywać.... Po pierwszysch 2 cyklach zazywania leku @ kompletnie się mi rozregulowała ;/ majac 28 dniowy cykł zrobił mi się 35 dniowy.... więc przypuszczam, że i owulacja się przesunęła. Jestem po 3 cyklu brania leku @ jak w zegarku przyszła w 28 dniu. Troche mnie to niepokoi i jutro wybieram się do gin zapytać czy brani eleku jest konieczne i czy aby na pewno biorę go w dobrych dniach cyklu.

Także małe zdenerwowanie przed jutrzejsza wizyta jest.

Póki co serduszkujemy no i czekamy na te upragnione 2 kreski :) mimo, że obawy przed macieżyństwem jeszcze całkiem nie zniknęły :)

skromna Pierwsze kroki po nasze maleństwo 17 listopada 2013, 13:36

Na lepsze samopoczucie, kondycje i stres zaczęłam jeździć konno :D powiem wam dziewczyny piękna sprawa :) konie potrafia na pradę uspokajać człowieka.... sa pieknymi zwierzętami... ostatnio miałam 3 tyg przerwe z powodu potwornego przeziębnia, później nawaliła moja żabcia która wszędzie mnie zawiezie i w obawie, że może mi się rozkraczyć 20 km od domu postanowiłam, że odpuszcze sobie jazdy dopóki usterka nie zostanie naprawiona. Tak więc po 3 tyg bez tych ogromnych, pięknych czworonogów jutro wybieram się pokłusować troszę :)

szpilka Szpilkowe starania 17 listopada 2013, 13:42

mam teraz taki wewnętrzny przymus zrobienia badań po poronieniu i cały czas się zastanawiam czy tylko wyrzucam kasę, bo jakieś 80 % nie jest pokrywane przez nfz, ale z drugiej strony wiem, że jak tego nie zrobię to będę czuła, że mogłam coś zrobić i nie zrobiłam, ale momentami to jak paranoiczka i z jednej strony chcę, żeby coś wyszło i żeby to szybko wyleczyć, a z drugiej chcę, żeby wszystko było OK a to zdarzenie było po prostu przypadkiem, nie wiem co lepsze, nic trzeba spokojnie czekać na wyniki badań już zrobionych i zrobić te zlecone, co ma być to będzie

mychowe W oczekiwaniu:) 17 listopada 2013, 13:46

Dzis wiele strachu. Kochalismy się z mezem, a później zauwazylam dziwne brazowe plamienia w sluzie, takie ciagnace nitki brazowe... w poprzedniej ciąży tez takie były w 10 tygodniu. Strasznie się boje.
Zadzwonilam do lekarza, powiedział, żeby czekac do jutra, bo dziś usg mi nie zrobia, wiec teraz 24 godziny strachu... zaraz podslucham serduszka, jesli się uda.

Kaśka28 Wszystko sie jakos ulozy 22 stycznia 2014, 18:59

mama w domu...ostatnia prosta...mam przynajmniej taka nadzieje...teraz jestem w grupie podwyzszonego ryzyka wiec trzeba sie badac...Dobrze ze z moim zdrowiem niby wszytko ok przynajmniej tak gadal gin...mam sie niestersowac i czekac na malpe...pfff ciekawe jak dlugo jeszcze mam czekac...ja juz chce zaczac kolejny cykl staran a nie czekac czekac czekac to mnie juz wykancza

mychowe W oczekiwaniu:) 17 listopada 2013, 13:54

Boje się brac kapiel, bo podobno ciepla kapiel w ciąży niewskazana.. Dorjana, nie było penetracji, tylko albo az silny orgazm.. Ostatnio bylam przeziebiona i się nie wyspałam w nocy, bo maz chrapal.. podobno ja tez..może ze zmeczenia. tak się boje o Ktosia.

skromna Pierwsze kroki po nasze maleństwo 17 listopada 2013, 15:11

Hmmm czuje dzisiaj jakiś dziwny dyskomfort w podbrzuszu jest to moj 8dc.
Nie wiem co myśleć.

mrth666 Czasem szczęściu trzeba pomóc... 17 listopada 2013, 17:00

Oznaki ciąży - 6/100 pkt. Hehe zobaczymy, ale coś w to wątpie.. ;x

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)