Od czwartku zmieniam prace
nie bede juz pracowac za jałmużna nocki,świątki- caly miesiac. Teraz bede miala 2 zmiany. Nie lubie nocek.
Modlitwa o łaskę macierzyństwa:
Maryjo, Matko Jezusa! Pod swoim sercem nosiłaś Zbawiciela świata. Dzięki łasce Ojca naszego w niebiosach poznałaś czym jest radość i ból macierzyństwa. Znasz moje imię. Znasz moją udrękę i smutek. Z ukochanym małżonkiem nie możemy doczekać się upragnionego dzieciątka. Wierzę, że dziecko przychodzi na świat dlatego, że tego chce Bóg. Dlatego z głęboką wiarą i ufnością błagam Cię o wyproszenie u Stwórcy łaski macierzyństwa. Amen.
Długo nie pisałam... chyba musiałam od tego odpocząć. Czytałam Was, kibicowałam, prowadziłam wykres. Czasem mam wszystkiego dość a czasem zapominam o tym i staram się cieszyć życiem .
20.10.13r. byliśmy z mężem na naszej "spóźnionej" podroży poślubnej
akurat wypadały dni płodne i stwierdziliśmy co ma być to będzie, kochaliśmy się spontanicznie bez myślenia. Miałam cichą nadzieję, że się uda... niestety. Teraz pozostaje czekać na Nowy Rok. Niestety wszystko mi się rozregulowało i w sumie już chyba nie mam kontroli nad moim organizmem. Staram się obserwować, mierzyć, ale wydaje mi się, że jeszcze to wszystko nie wróciło do siebie po poronieniu.
Ostatnio staram się skupić na zbliżających się świętach, to będą nasz pierwsze wspólne święta. Już się nie mogę doczekać, choinki, ozdabiania domu, gotowania świątecznych potraw, itp. Zakupiliśmy już prezenty dla Naszych chrześniaków i pozostałych. Teraz czekam na kupowanie ozdób i innych świątecznych rzeczy.
W tym tygodniu zrobię powtórkę TSH, FT3, FT4 i antyTPO. Zobaczymy czy się poprawiło. A pod koniec listopada do Pani endokrynolog. W grudniu jeszcze wizyta u ginka, żeby sprawdzić jak tam moje ciało się zregenerowało i czy jest gotowe do przyjęcia NOWEGO ŻYCIA
Nie moge sie doczekac przyjscia na swiat moich maluszkow. Tyle jeszcze czekania. Choc nie chce oczywiscie aby urodzily sie wczesniaczki, chce aby juz byl marzec. Swoja droga to nie wiem jak ja wytrwam zdrowotnie bo spojenie lonowe coraz bardziej daje mi popalic. Jutro wizyta u lekarza.
Miriam - z o tydzień starszą ciążą kupiła słodkie łóżeczko... Ale co, to już? Jeszcze jest chyba czas... - pomyślała Marysia po czym kupiła całą pakę ubranek i to dla chłopczyka 
http://allegro.pl/show_item.php?item=3723414148
O logikę w tym stanie bardzo jest trudno 
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2013, 14:49
Kolejna wizyta "mamuski" skonczyla sie jak zwykle, czyli jestem najgorsza matka swiata, biegam po lekarzach z dupa a i tak zaden mi dziecka nie da, "zobaczysz ze ty wiecej dzieci miec juz nie bedziesz i dobrze" no rzeczywiscie wsparcie jak nic, wolalabym porozmawiac z obcym niz z matka. Czlowiek sie lituje nad nia bo starsza osoba a i tak za chwile zacznie ja roznosic biegac mi po mieszkaniu i drzec sie ze zaraz pojdzie do sasiadow i mnie obgada, pojdzie do przedszkola do malej i obgada. No ludzie swiata za co? za to ze kazalam dziecku jesc przy stole w kuchni a nie przed bajka? ona i tak je mniej niz nasz kot(moze dziwne porownanie ale tak jest) to jeszcze przed bajka? to wogole by nie zjadla. Jak powiem oj niania z tv to by wziela od stolu i zaprowadzila na poduche, to slysze "nianie? te to gowno wiedza, debilki, same niech sie wychowaja, wyksztalcenie? jakie one wyksztalcenie maja" no to co ja bede dyskutowac? moze jestem zla corka bo powiedzialam ze ma wyjsc no ale nie moglam wytrzymac, ja tu mieszkam, ja chce miec spokoj i nikt nie bedzie mi sie wtracal w wychowanie dziecka dosyc narobila rozgardiaszu przez 4 lata jak mieszkalismy u niej ze do dzis mala na tate nie powie "tata" babcia pepkiem swiata no nie moze tak byc...
I stało się to czego obawiałam się najbardziej 
Dopadło mnie jakieś chorubsko
już, tak wcześnie. Myślałam, że uda mi się wytrwać parę miesięcy tym bardziej, że nie dawno chorowałam. MASAKRA!!! 
Gorączka, ból gardła.
Czym można to wyleczyć będąc w ciąży?
Macie może jakiś przepis na magiczny syrop z czosnku, cebuli czy coś w tym stylu? 
pierwszy dzień na bromku
wczorajsze badania progesteronu, testosteronu i estradiolu - coraz lepiej, szczególnie progesteron
musi być lepiej 
O Matko co to był za weekend
pełen wrażeń, śmiechu
wybawilam się mimo ze to tylko taka domowa imprezka było bardzo fajnie
chodz jak wiadomo nie mogło obyć się bez przykrych sytuacji 
Jedna ze znajomych tam zaczela starania o dziecko w podobnym czasie jak ja i właśnie w sobotę oznajmiła, że jest w 6tyg 
Początek posiadówy nie był dla mnie miły no ale cóż % robią swoje i trochę się wyluzowalam...
Za 8 dni termin @ .. Jestem ciekawa co to będzie.. Nie boję się nie ekscytuje, nie słucham swojego ciała, nic nie przeczuwam.. Tylko czekam..
Ok, wyniki są - 10,92 ng/ml, czyli w normie. Tyle tylko, że naczytałam się własnie w necie, że sam fakt, że wynik jest w normie nie świadczy o samej owulacji, a o przejściu w fl. Na przykład, owulacji nie było, nie pękł pęcherzyk i nie doszło do owulacji, ale ciałko żółte jest, żeby wspomóc wchłanianie pęcherzyka. Poza tym, żeby badanie dało wiarygodne wyniki, trzeba by powtórzyć je trzykrotnie w ciągu jednego dnia, bo wynik może się podwoic o 50 %. Tak więc więcej tego badania nie będę robiła, ale pokażę je ginowi na wizycie. Niech się wypowie. Wcześniej on podejrzewał u mnie niedomogę funkcji ciałka żółtego, więc może to badanie jest jednak istotne ? Dziś dają znać o sobie jajniki (chyba jajniki ?) i co jakiś czas coś tam delikatnie czuję. Ale ponieważ ja nigdy nie miałam bólu owulacyjnego, to nie mam porównania. Coś się po prostu dzieje. Poza tym w ciągu dnia jakoś mnie zmuliło, ale nie na wymioty, ale taka byłam jakaś nieobecna, przez chwilę tak dziwnie się czułam, nawet nie potrafię tego opisać, ale było to radosne doświadczenie. Mam nadzieję, że nie zwariuję od tego wszystkiego. Jedno było lepsze, jak się tak nad tym wszystkim nie skupiałam. Po prostu nie wkręcałam sobie tysiąca objawów ciąży i nie śleczałam godzinami przed swoim wykresem doszukując się na nim potwierdzenia, że jestem w ciąży. Pocieszam się tylko myśla, że przecież w końcu prędzej, czy później, widzę, że każdej po kolei się udaje, to musi przyjść czas i na mnie !
Po wizycie wszystko dobrze, narazie nie grozi mi przedwczesny porod. Na ta chwile planowany termin cesarki na 38 tydzien. Co do moich boli spojenia- tak juz mam i musze maxymalnie sie oszczedzac. Rady na to nie ma.
Wazne ze Matylda i Wojtus sa zdrowe.
Zmiana Euthyroxu na Letrox okazała się strzałem co najmniej w 100 (bo nie w 10). Rano byłam jeszcze nieco zmęczona ale w ciągu dnia się rozkręciłam. Nie boli mnie ani głowa ani brzuch i zdecydowanie mam więcej energii. Dziś 9 dc i zaczyna pobolewać jajnik (znów lewy- od 4 cykli ten sam?). Może drugi ma wakacje. Nie zamierzam rezygnować w tym cyklu z
, ani się zabezpieczać. Co ma być to będzie, po prostu zakładam, że dopóki nie wyrównam TSH ciąży nie budziet 
O tak, wszystkie "ważniejsze" badania za nami. Jak to lekarz określił - mam w domu supermana
Co do gina, to od jakiegoś czasu się zastanawiam nad zmianą. Tyle, że ten, do którego chodzę, zna mnie od podszewki i nie chcę znów zaczynać od nowa. Poza tym, chyba znów musiałabym robić wszystkie badania od początku, chyba nie mam na to sił. O badaniu progesteronu co drugi dzień mysłałam, nawet codziennie, ale bez skierowania trzeba bulić kasę, a ja mam sporo innych wydatków i trochę teraz u mnie ciężko. No zobaczymy. Ostatni rok dawałam nam szanse na naturalne zaciążenie. Teraz spróbuję znów z "chemią". Poproszę o inny zestaw lekarstw, bo ostatnio jak brałam pregnyl, to zamiast urodzić dziecko, rodziłam notorycznie polipy ! Jestem przekonana, że to wina zaburzeń hormonalnych spowodowanych tymi zastrzykami, ale dowodów oczywiście nie mam. W każdym razie boję się już brać pregnyl, żeby znów nie wyklądować na skrobankach. Masakra jakaś. Najwyżej zmienię lekarza.....
Padam ze zmęczenia...nadgodziny w pracy trwają, okresu dalej brak...
Czekam na mojego Misiaka i zmykam do łóżka.
13 listopada
beta hcg 8,9 
Ciąża rozpoczęta 17 października 2013
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 listopada 2013, 11:33
A gdzie mozna zrobic te wszelkie badania zwiazane z (nie)płodnoscia ? Właśnie niedawno zalozylam tutaj konto z nadzieja ze uda mi sie bardziej poznac swoje ciało. Do tego mam nieregularny okres to tez moze byc spowodowane tym ze mamy problemy, prawda? Prosze Was o ciągłe rady, szczerze mowiac nie znam sie jeszcze dobrze na tych wszystkich badaniach a przede wszystkim dopiero z dnia na dzien zaczynam odkrywac swoje ciało ... Pozdrawiam i z góry bardzo Wam dziekuje 
Wczoraj cały dzień bez plamienia a dziś miałam więcej ruchu i pojawiło się dużo jaśniejsze plamienie jak sądzę, są to pozostałości. Brzusio nie boli, czasem tylko jak mam gazy. Objawów nadal brak dobrze, że ciągle chociaż piersi bolą. Już się nie mogę doczekać piątku ale dzięki temu, że mam wolne to dni mi jakoś szybko mijają.
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2013, 23:18
Ciąża rozpoczęta 8 sierpnia 2013
Dowiedziałam się wczoraj co może pomóc na te moje nieszczęsne zatoki
zupełnie naturalny sposób. Znajomy z pracy powiedział, że jego koleżanka rozbiła wywar z skrzypu polnego i anyżu. Podpytał dokładnie jak to aplikować i jak gotować i dzisiaj przyniósł mi skrzyp i anyż z zielarskiego
dobrze mieć takich znajomych
.
Miksture przygotować jest banalnie prosto. Łyżeczkę skrzypu i szczypte anyżu (około 20 ziarenek) zalewamy goraca woda przykrywamy i zostawiamy na 30 min. Druga część jest mniej przyjemna, ale czego człowiek nie zorbi, żeby pomogło
. Wywar nabieramy do strzykawki (około 5ml) kładziemy się na plecach, odchylamy głowę mocno do tyłu i wtrzykujemy po połowie do każdej dziurki zostawiajac to na 2 do 3 min
podobno okropnie to pali, ale to znak że wszystko się w zatokach dezynfekuje
później wydmuchujemy wszystko i powtarzamy to jeszcze 2 razy. Zabieg trzeba robić nie później jak 6h przed spaniem, z tego powodu, aby nie nałykać się tej zakażonej wydzieliny przez sen.
Noo to jutro albo w pt może pierwsze moje podejście i nadzieja, że w końcu wylecze zatoki.... Skrzyp i anyż nie był drogi, Skrzyp 12 koron taka większa torebeczka a anyż 20 koron trochę mniejsza torebeczka
myślę, że w PL też to drogie nie będzie muszę zapytać 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.