Kolejny cykl. Dziś 13 dzień. Ta druga połowa jest o wiele ciekawsza, z niecierpliwością się czeka na wyniki- przyjdzie czy nie przyjdzie @
Teraz mnie serduszkujemy. W końcu nie jesteśmy robotami i bez sensu taki seks na zamówienie. Mąż mnie zaskakuje:)
Jednego dnia naszła mu ochota na igraszki po pracy, ani się spostrzegłam a było już PO a on podsumował to słowami "GOTOWE";p a wieczorkiem dłuższe szaleństwa.
Wczoraj już taki wprawiony był że po kilkunastu minutach intensywnego starania padliśmy na twarze z niedokończoną robotą;p Plemniczków nie udało się pozyskać...
Trudno co ma być to będzie! jedni mówią żeby się bzykać jak najczęściej bo jakość spermy jest lepsza, inni zalecają co 2 dni. Najwyżej będziemy się starać dalej.
Mój wykres chyba się przegrzał od tego wpatrywania.
Nie mam bladego (bo zielony kojarzy mi się teraz z czymś, a raczej z kimś innym) pojęcia, czemu przesunął mi przewidywany termin @. Nagle mam mieć cykle o 10 dni dłuższe niż normalnie - nie ma. Nigdy nie miałam takich cykli. Nie przesuwam testowania - będzie we wtorek - no chyba, że @.
Nie wytrzymam, duchy dobrały się do mojego wykresu - znów mam przewidywaną @ w normalnym "moim" terminie.
Robi się coraz ciekawiej
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 listopada 2013, 18:44
DOBRA. koniec glupot, znaczy myslenia o glupotach. wracam do mysli z zeszlej niedzieli. dostalam dupka tak jak chcialam wiec bedzsie dobrze, wezme go 3dnia wyzszych temp obstawiam ze bedzie to 17 dzien wiec mine sie z lekarzem o 1 dzien. naogladalam sie milionow wykresow I gdzieniegdzie bylo dobrze gdzieniegdzie bez zmian, zobaczymy
u mnie bedzie dobrze
tylko nie moge przytyc bo juz poszlam w gore na zime jak zwykle, ciezko mi sie zabrac za diete I cwiczenia bo ciagle po owulce przestaje z mysla ze moze dzidzia tam jest . wic dzialam z chodakowska przed owulka a potem nici haha takie odchudzanie to nie odchudzanie!!!
dzis ostatni dzien serduszek przed przerwa do 12 dc nie wiem jak wytrzymamy , zwykle to nasz najbardziej aktywny tydzien, podziwiam R ze nie powiedzial mi jeszcse ze jestem walnieta hahah
zawsze tak ze mna bylo, jak czegos chcialam to po trupach, nie bylo mowy o tym ze cos musi poczekac, I tak samo jest teraz wkurzam sie cholernie ze przez ostatnie cycle nic, ale wiem ze bedzie dobrze, gdziestam w srodku czuje ze nam sie uda.
Byłam dziś u ginekologa.
Cytologia pobrana. USG zrobione - wszystko ok z jajnikiem.
Dostałam tabletki METFORMAX 500 na receptę (3x po 1). Na razie mam brać przez miesiąc, ale docelowo dłużej. Lekarz powiedział, że te tabletki pomogą (ale jak to nie wiem) plus do tego po nich waga mi spadnie, co jest duży plusem, bo mam 95 kg na liczniku. Generalnie tabletki są na cukrzycę, ale na forum ovu już o nich słyszałam.
Poza tym zalecił mi Mastodynon na bolesność piersi.
Niski progesteron na razie lekarz zostawił w spokoju, bo jak stwierdził, trzeba najpierw zobaczyć, czy jest owulacja. Mam się pojawić w następnym cyklu 10dc na usg, w celu stwierdzenia owulacji. Jeśli okaże się, że owulacja jest, to wtedy mąż ma się udać na badanie nasienia.
19 lipca wyjeżdżamy na wakacje. Wszystko zależy od terminu najbliższej @. Jeśli dostanę 9 lipca, to zdążę przed wyjazdem na usg, a jeśli później, to na obserwację owulacji udam się dopiero w sierpniu.
Mam zrobić jeszcze badanie LH i FSH w 3 dc.
No i to tyle wieści z podwórka. Czuję się spokojniejsza, bo martwiłam się tym jajnikiem.
Czekam już z utęsknieniem na @, choć parę dni temu jeszcze liczyłam na piękną malutką fasolkę.
Zdecydowanie negatywny. Nie ma nawet cienia cienia. Za wczesnie nie moze byc, to 30 dc, a @ najpozniej po 29 dniach przylazila. Czyli w ciazy nie jestem. Czyli mamy problem z nasieniem. Czyli dupa, dupa, dupa! 
Wczorajszy dzień był masakryczny!!! Dwie znajome dostały tabletkę na poronienie jedna w 8 tygodniu... serduszko przestało bić a druga miała ciąże bezzarodkową. Mało tego moja "szwagierka" jest w ciąży (oczywiście nie planowanej bo szwagier zarzekał się żadnych dzieci nigdy) szczerze życzę jej żeby wszystko było dobrze i żeby szwagier zmądrzał i wydoroślał!!!!!!!!!!W poniedziałek i we wtorek śluz piękny jakby owulacyjny a wczoraj w śluzie już kremowym pojawiła się krew, znikoma ilość ale zawsze. Dziś brzuch rwie jak na okres. Robiłam test ciążowy i test moczu ciąży brak, w moczu leukocyty. Biorę furagine. Wczoraj aż się popłakałam a mój mąż się mnie pyta czy będę płakać za każdym razem kiedy któraś ze znajomych w ciąże zajdzie. Wkurzył mnie i tyle. Ale na szczęście mam przyjaciółkę. Złapała mnie deprecha jak nic.
Mialam dzis maly wypadek domowy. Nie trafilam w taboret i pacnelam na podloge. Plakalam chyba godzine bardziej z prerazenia. Okropnie boli mnie lewa dlon oraz miednica. Spojenie lonowe to dopiero na maxa sie odezwalo. Ledwo chodze.
Dzwonilam do doktorka, kazal mi narazie nie przyjezdzac.Obserwowac. latwo powiedziec. Do tego maz w delegacji ale bedzie dzis w nocy. Boje sie na maksa ze to mi zaszkodzilo.
Co za dzień chyba złapała mnie jesienna depresja.. Wczoraj przyszedł mi na myśl mój Aniołek, oczywiście nie mogłam sie powstrzymać i musiałam sobie popłakać, jak by wszystko było dobrze w niedziele bym zaczynała 12tc, dlaczego to zycie jest takie niesprawiedliwe i cholernie trudne. Chciałabym gdzies wyjechc odprezyc sie i nie mysleć o tym wszystkim, przynajmniej na troche zajac sie czyms innym a smutki pozostawić za rogiem.
Swoją droga wczesniej nie wiedziałam że tak dużo kobiet ma problemy z zajsciem w ciąze czy tez z utratą swoich maleństw. Czytając inne pamietniki czesto czytam jakby o sobie i zadaje sobie pytanie dlaczego te które tak bardzo pragną dziecka tak muszą długo na nie czekać a te które nie chca zaliczają wpadki przeciez powinno być na odwrót... Niestety to jest to życie ale wierze że nastepnym razem uda nam sie i bedziemy szczesliwymi rodzicami.
Dziś mija 6 miesięcy od śmierci malutkiej...matko jak to zleciało szok.... odebrałam dziś wyniki badań tarczycy i są fatalne
tsh 32.6 przy normach 0.4-4.0 niedoczynność okropna i FT4 8.07 przy normach 10.3-24.4 .... sama pani w laboratorium powiedziała że to jest przyczyna moich strat....
a jak sie go udowstepnia ?? Naprawde tak bardzo chcielibysmy miec bobasa ...
Nasz skarb .. 
No i załamka, znów kolejny cykl, co do którego nie żywię większych nadziei. Jakoś już nie wierzę. Bo dlaczego nagle, po siedmiu latach, miałoby się udać ? Cóż, czas smutku przede mną, później znów zacznie się zabawa w tempkę, oczekiwanie na "skok", potem dmuchanie na wysoką tempkę i ....... kolejny cykl. Chyba muszę się z tym pogodzić, że już tak będzie zawsze .......
Byłam dzisiaj na mojej pierwszej długo wyczekiwanej wizycie u ginekologa. 
Wszystko jest w porządku.
6 tc mały mierzy 0.39 cm 
Moja Pani doktor bierze pod uwagę możliwość (i tutaj uwaga!!
) ciąży bliźniaczej.
Na 100% dowiem się na kolejnej wizycie czyli 19.12.
Jednak szanse są!
Macica jest strasznie duża, no i coś tam nam mignęło na USG 
Na pewno bardzo bym się ucieszyła, ale powiem szczerze, że jak okaże się, że maluszek jest sam płakać nie będę.
Troszkę mnie to przeraziło ale co ma być to będzie. Najważniejsze, żeby było/były zdrowe.
Dziękuje, że ze mną jesteście i że mnie wspieracie. 
Ja muszę się troszkę ogarnąć, obiecałam już N, że przestane się stresować i wynajdywać coraz to nowsze choroby. Tak więc byle do 19.12!
udało mi się zarejestrować do endokrynologa prywatnie na najbliższy czwartek, mam nadzieję, że czegoś się dowiem na temat mojej tarczycy
Dzisiaj pierwszy dzień kuracji moich biednych zatok wywarem ze skrzypu polnego i anyżu.... MASAKRA co za ból!! ;/ aż mi łzy wyszły i dałam radę niestety tylko jedną zatoke przepłukać... Jutro part II... Ale podobno jak boli to dobrze, bo wszystkie bakterie skrzyp wypala.... Oby pomogło.
Dzisiaj 22 dzień cyklu:) Wczoraj strasznie bolało mnie podbrzusze i jajniki .pewnie zwiastun owulki (mam nadzieje). Dzisiaj mój M ma wolne, ja niestety do pracy niedługo... No ale niedziela nasza a bierze mnie na serduszkowanie:D
chyba za duzo czytam. Zaczynam coraz bardziej sie martwic... a co jesli na usg nie pokaze sie serduszko? karce sie za takie mysli i wiem ze powinnam wierzyc tylko w dobry sceariusz ale kiedy przywoluje myslami wszystkie zaslyszane historie moich kolezanek i kobiet z mojego otoczenia, stwierdzam ze polowa z nich miala jakies komplikacje zakonczone poronieniem... Nie znam statystyk i nawet nie chce szukac ich w internecie i przepraszam jesli wprawilam w panike ktoras z Was, ktora rowniez pod sercem nosi juz Babelka...
W poniedzialek mam pierwsz wizyte u lekarza pierwszego kontaktu, mam nadzieje ze ta wizyta poprawi moj nastroj i rozwieje zle mysli...
Zastanawiam mnie tylko jeszcze jedna sytuacja...
w lutym 2013 pojawiła się iskierka nadziei po tym jak zrobiłam test i wyszła bardzo jasna kreseczka, ale ja się nie chciałam zbyt wcześnie cieszyć. Wykres ładnie wyglądał więc powtórzyłam test następnego dnia i kreseczka już była wyraźniejsza... tak się cieszyłam że od razu fotkę wysłałam m i on też widział tą upragnioną drugą kreseczkę, ale niestety po paru dniach okres przyszedł
Ciągle się zastanawiam czy rzeczywiście się wtedy udało, tylko fasolce się nie udało zamieszkać w brzuszku , czy te testy były felerne i niepotrzebnie narobiły nadziei...???
Obecnie cykl bez starań... ile takich jeszcze bedzie 
Byle do świąt, m powinien trafić w odpowiednie dni ale czy żołnierzyki się poprawią...i zechcą szybciej biegać...
TAK BYŁO W MOIM PRZYPADKU
Tarczyca kobiety ciężarnej musi wyprodukować więcej hormonów, by zaspokoić potrzeby własne i rozwijającego się płodu. - Dlatego kobieta w ciąży potrzebuje więcej jodu - zamiast przepisowych 150 ok. 250 mikrogramów na dobę - tłumaczy dr Helena Jastrzębska z Kliniki Endokrynologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie. Niezdrowo jest więcej solić, dlatego trzeba uzupełnić ilość jodu preparatami witaminowymi wzbogaconymi o ten pierwiastek. Wyraźnie za mała ilość jodu może skutkować tym, że kobieta urodzi martwe dziecko lub że będzie się ono gorzej rozwijać intelektualnie i fizycznie. Kobiety cierpiące na niedoczynność tarczycy mogą mieć zdrowe dzieci, ale muszą zażywać w czasie ciąży większe dawki tyroksyny niż normalnie. - Namawiamy bardzo kobiety planujące ciążę na wizytę u endokrynologa - mówi konsultant krajowy ds. endokrynologii prof. Janusz Nauman. - Warto sprawdzić zawczasu, czy kobieta nie produkuje przeciwciał przeciw tarczycy, a także zadbać o zbudowanie sobie niewielkiego zapasu jodu
termin właśnie dziś mija a mój maluszek nie chce przyjść na świat 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.