Hurrrra ! chyba sie udalo,jeszcze nie chce sie tak za mocno cieszyc...musze byc na 100% pewna :) Wczoraj zrobilam dwa testy-na kazdym z nich wyszla jasna kreska i ciemna. Ciemna to ta kontrolna. Dzisiaj tez rano zrobilam jeszcze dla pewnosci ( tylko ze ten test kosztowal 5,70 wiec moze jakis lichy) no i kreska wyszla najjasniejsza z wszystkich trzech testow. W czwartek mam zadzwonic do gina i w piatek na wizyte :)

_Cleo_ w koncu doroslam:) 26 listopada 2013, 18:37

...-nie przymilaj sie sexu nie bedzie;)
- wiem wiem - odpowiadam - tylko sie poprzytulam...
Ha jasne!!! Z przytulanek wyszlo serducho: )
-no to zostaly nam 4 dni przerwy- mowie
-no i tak zostanie- mowi moje kochanie i przytula mnie mocno
- nasz 4mce staran to nie tragedia prawda- pytam
- kotku pierwsze 2 zaliczamy do spalonych bo nie robilismy wszystkiego jak trzeba zeszly byl pierwszym a malo kto zachodzi przy pierwszym podejsciu wiec nie stresuj sie- mowi calujac mnie w czolo i przytulajac jeszcze mocniej...
-bedziemy miec slicznego malego R - mowi i usmiecha sie szeroko

Kocham cie kochanie!!!

CassieMK Spełnić ostatnie marzenie 26 listopada 2013, 19:09

Teoretycznie jutro powinnam dostać @, ale temperatura dziś ani nie spadła, ani nie wzrosła, utrzymuje się na poziomie 36,6... Brzuch coraz bardziej boli jak na @ i przez to wszystko nie wiem, co o tym myśleć. Gdybym miała pewność, że @ jutro przyjdzie, to próbowałabym się już do niej psychicznie przygotować, ale rośnie we mnie nadzieja i...trwam w zawieszeniu. Towarzyszą mi różnorodne, przeciwstawne emocje, od nadziei i euforii, po całkowitą rozpacz i rezygnację, jak na huśtawce. Niech to się wreszcie skończy, albo chcę jutro @, albo pojutrze piękne dwie kreski na teście! Muszę jutro męża po test wysłać, bo ja nie zdążyłam wczoraj kupić i nie posiadam... Może to i dobrze, bo gdybym go miała w domu, to pewnie zrobiłabym go dzisiaj :P a to za wcześnie...Ech, boję się.

Peonia Barwy mojego życia 26 listopada 2013, 20:16

To już mija rok odkąd mam ten pamiętnik . Póki co dowiedziałam się , że nie mam jednej choroby . Uff .Okazało się że wszystkie wyniki mam dobre . M był badany i też dobre . Prawdopodobnie jakiś mały kłopot . Dla kogoś mały dla mnie ogromny . Ten wpis chce poświęcić witaminom .
W moim przypadku chyba tu jest problem jaki jest niedobór witamin. Witaminy mają wpływ na zdrowie i płodność pewnie też . Na początku przed stawie wam preparat .
Femibion Natal Classic jest to suplement diety
Witaminy i minerały dla kobiet planujących ciążę, w ciąży i karmiących piersią.
Czyli dla takich ja my . Nie chce robić tu reklamy tylko chce po kolej przedstawić witaminy i wpływ na nasz organizm . Oraz o niedoborach czyli objawy i te sprawy .
Oto skład :
kwas foliowy
witamina B1
witamina B2
witamina B6
witamina B12
biotyna
niacyna
kwas pantotenowy
beta-karoten (wit. A)
witamina C
witamina D
witamina E (ekwiwalentu alfa-tokoferolu)
magnez
żelazo
cynk
jod
miedź
mangan

Tak wygląda tablica mendelejewa jaką powinnyśmy jeść .Tutaj niby w jednej kapsułce . Czyli cóż normalnie okey . Ale może nam niektórych brakuję ,albo jednych więcej .
Dziś wszystko o kwasach . Czyli słynny kwas foliowy i mniej słynny kwas pantotenowy .
Aby dużo nie pisać tu podaję linki na temat tego kwasu.
http://www.familie.pl/wiki/Kwas-foliowy-i-zelazo-w-planowaniu-dziecka,106.html
http://wiki.28dni.pl/kwas_foliowy
http://portal.abczdrowie.pl/kwas-foliowy
http://www.doz.pl/zdrowie/h1209-Witamina_B9_kwas_foliowy
kwas pantotenowy.
http://www.doz.pl/zdrowie/h1206-Witamina_B5_kwas_pantotenowy

Layla... Aniołkowa mama :/ 26 listopada 2013, 20:34

Witajcie chyba zaczyna się wszystko pięknie układać :) jak zajde okej jak nie zajde też okej a dlatego że praca sama przyszła do mnie. A dokładniej zaczynam od 1 grudnia i koleżanka będzie mnie przyuczać bo idzie na zwolnienie od stycznia ze względu na ciąże. Więc jeśli nie zajde to jeszcze lepiej bo od stycznia dostane umowe o prace :D Praca sama do mnie przyszła bo to ona zadzwoniła z zapytaniem czy nie chciałabym gdyż jej szef chciałby kogoś zaufanego itp. a przyznam że mnie polubił bo jestem dobra w tym co mam robić więc idealnie nadaje się na zastępstwo koleżanki jupiii ale sie ciesze, bo zawsze jakoś tak zimą z kasą jest krucho więc było by wspaniale :)

Mały piesław już po zabiegu. Odebrałam go ok 16. Biedactwo nadal był pod wpływem leków, otumaniony... niosłam to biedne maleństwo zawinięte w kocyk, popiskujące. W domu stał na chwiejnych łapkach.... podpierał pyszczkiem... zawinęłam w kocyk i kilka godzin nosiłam na rękach i przytulałam. Od ok 30 minut łazi już po mieszkaniu i dopomina się głaskania. Dobrze, że tak szybko doszedł do siebie,

U mnie wg OF 3 dpo, bolą mnie piersi, mam takie pobolewania w podbrzuszu jak na @. A do planowanej @ jeszcze 10 dni.... więc nie wiem o co chodzi??

stardust87 nadszedł już czas 26 listopada 2013, 21:22

Czarna rozpacz. Moja ukochana fretka, mój najlepszy przyjaciel, Ed właśnie zmarł ;( Nie wyobrażam sobie życia bez niego, całymi dniami kręcącego się między moimi stopami ;( Co ja teraz bez niego zrobię? Byliśmy nierozłączni przez 8 lat. Nic już nie będzie takie samo ;( I choć to straszne to nie potrafię się nawet cieszyć tymi niby dwiema kreskami..
CHCĘ GO Z POWROTEM!!! ;(

46004w58epfhi7j.gif

Mieszkanie odebrane, podłoga już wycyklinowana polakierowana. Można wchodzić z malowaniem 47b20s0.gif i przeprowadzać się.

Wczoraj test owu cień i przestał mnie boleć lewy jajnik
czekam.gif na owu i do dzieła 2992596lveipso21a.gif
Martwi mnie trochę brak śluzu.

Mam nadzieję, że teraz już będzie wszystko się układało jak potrzeba.

ewelina27 Upragniona gwiazdka 26 listopada 2013, 22:49

Dzisiaj kolejne syfy na twarzy boję się że to testowanie 1 grudnia mi nie wyjdzie Boże jak ja bym chciała mieć dziecko , jeszcze ta miastenia daje mi we znaki biorę leki więc powinna się uspokoić a ona nic wścieka się ,ja już tego chyba nie wytrzymam mam tego dosyć z każdej strony ataki, problemy dajcie dupie ulżyć a ty Boże miej mnie w opiece


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 listopada 2013, 22:53

frutka :) 26 listopada 2013, 23:13

recepta na antybiotyk dla męża czeka na nas w przychodni do odebrania, konsultacja lekarska odbyła sie on-line :) przy okazji dowiedziałam się bardzo ciekawej rzeczy, a mianowicie, że mogę sie ubiegać o wydanie opisu całej laparoskopii z archiwum szpitala. Lekarz napro kazał mi taki opis przynieść, bo na karcie informacyjnej informacje są bardzo skrótowe. Dzwoniłam dzisiaj do archiwum szpitala i powiedzieli, żeby im taką prośbę przesłać albo przyjść osobiście, to mi dadzą (bądź wyślą) ten cały opis (kopię). Przesłałam im maila teraz czekam, ale ciekawość mnie zżera :) Niby wszystko mi lekarz powiedział, ale chętnie sobie przeczytam co oni tam dokładnie robili. Szczególnie interesuje mnie czy rzeczywiście ten jeden jajowód udrażniali, czy też po podaniu jeszcze raz kontrastu okazał sie drożny/udrożnił się dlatego, że w karcie informacyjnej miałam tylko wzmiankę, że jajowody obustronnie drożne, a nic nie napisali, że coś w tym celu robili szczególnego. No zobaczymy..

dziś przypływ energii niewiadomego pochodzenia pełna radości mimo ciężkiego dnia w pracy , nie pamiętam naprawdę kiedy czułam się tak dobrze ale ciesze się bardzo z tego powodu

stardust87 nadszedł już czas 27 listopada 2013, 07:07

Straszny wczorajszy wieczór, jeszcze gorsza noc. Od płaczu tak spuchłam, że wyglądam na 10kg więcej.. Nie ważne..
Dziś drugiej kreski nie ma. Bo i po co? Jak ma być do du*y to czemu nie wszystko na raz? Wczoraj straciłam najlepszego przyjaciela, dziś straciłam całą nadzieję...
Mam dosyć.

Mąż w pracy do bardzo późna więc mam czas na myślenie, tak myślałam i wymyśliłam że to że nie jestem w ciąży trzy miesiące po ślubie nie jest niczym złym. Mam przecież tyle rzeczy do zrobienia. Dokończenie pracy magisterskiej i jej obronienie oczywiście...,ślub przyjaciółki, zasadzenie drzewek, cieszenie się z budowy domu i może we wrześniu wyjazd do Francji na winogrona:)Pełna nadziei zaczynam środowy dzień choć nie wiem gdzie uciekł mi poniedziałek. Wczoraj uporałam się z badaniami do pracy dzisiaj pospisuje i zrobimy wykresy a później usiądę i podopisuję to czego nie mam

Aggie Nadzieja na mala fasolke 27 listopada 2013, 07:51

Juz druga noc z rzedu zle spie. Ciagle sie budze, i patrze na zegarek, i sie wsciekam bo coraz blizej poranka i powinnam zmierzyc tempke. Dzis rozmyslama (w snie oczywiscie) jak to z ta szyjka moja jest, raz byla wysoko wysoko, ze jej znalezc nie moglam, a raz bardzo niziutko:( Powinni wymyslec jakas branzoletke na przyklad, ktora powiadamia "za trzy dni owu" , "dzis owu", "jestes w ciazy" itd. Kupilabym za wszystkie pieniadze swiata, zeby tylko miec glowe spokojniejsza.

Moni& Zaczelismy starania 27 listopada 2013, 07:54

dzisiaj tempka 36,8 z samego rana:D na dobrą sprawe nie wiem czy to po owulacji bo ovu nie wykrył owulacji (gdybym codziennie mierzyla temp to byloby inaczej). no nic postanowilam wziac sie bardziej od nastepnego cyklu :)

CassieMK Spełnić ostatnie marzenie 27 listopada 2013, 09:51

Wiem, że 6 bezowocnych cykli to jeszcze nie tragedia. Że są pary, które starają się latami. A jednak dla mnie jest to osobista tragedia, zwłaszcza, że tym razem naprawdę wszystko było jakoś inaczej. Ja się na to nie godzę, buntuję się przeciw temu, nie chcę tego. Pragnę dziecka, a nie kolejnych miesięcy rozczarowań, łez, smutku, żalu, strachu... Nie chcę tak żyć. A jednocześnie nie potrafię odpuścić. Nie wiem, co mam robić. Szaleją we mnie negatywne emocje. Chcę się obrazić na cały świat i przestać się starać, ale chyba nie jestem w stanie tak postąpić. Co mam zrobić, żeby się z tego wygrzebać? Żeby nie myśleć, nie analizować, nie zastanawiać się, nie czekać? Żyć zwyczajnie, zgodnie z zasadą "co ma być to będzie"? Nie potrafię... :( Jest mi dziś cholerne źle, czekam na tę wredną @, która przyjdzie lada moment, znów wszystko psując. Chcę się zakopać w jakiejś jamie, zostać sama i wyć.

Wczoraj mąż był u endokrynologa. Faktycznie ma niedoczynność tarczycy, ale nie ma na szczęście żadnych guzów. Dostał leki i całą masę badań do wykonania. Następna wizyta z wynikami w połowie stycznia. Poza tym dowiedział się, że wszystko może zwalić na tarczycę: otyłość, niechęć do działania, lenistwo...
Dziś w "Pytaniu na śniadanie" oglądałam o traktowaniu kobiet po poronieniu. Jedna historia była pozytywna, druga negatywna. A ja po tym nie wiem czy będę jeszcze chciała się starać. Nigdy nie myślałam o utracie dziecka. Zawsze wydawało mi się, że ciąża jest taka prosta, że jak już się w nią zajdzie, to najtrudniejsze za nami. A okazało się, że nie. No i teraz nie wydaje mi się, żebym miała spokojnie znów starać się o dziecko. Przecież to wszystko będzie podszyte paniką i strachem. Przecież są kobiety, które tracą dziecko nie w 11 tygodniu jak ja, ale w 20, 30 tygodniu. To dopiero musi być niewyobrażalne i potworne...

kiki ~~A teraz serca mam dwa~~ 27 listopada 2013, 10:06

Właśnie przyszłam dziś do pracy, ale niestety tak źle się czuję, że chyba zaraz pójdę do domu:( nie wiem czy ta pogoda też ma wpływ na moje złe samopoczucie? A może dodatkowa ta myśl, że to już dziś wizyta..

kaja91 Starania mamy 27 listopada 2013, 10:29

Ciąża rozpoczęta 31 października 2013

Dziś 2 dzień okresu, dlatego jestem zmęczona i senna. Ale jest lepiej jak wczoraj bo 2 dnia już mnie brzuch przynajmniej nie boli. Jest mnóstwo roboty więc się biorę. Zaopatrzona w testy owu będę wyczekiwać moich najlepszych dni :) Szkoda mi tylko mojego męża, ja mu mówię że dostanę okres a on sam robi sobie niepotrzebne nadzieje a jak już dostanę i mu o tym powiem to jest mu tak przykro, czasem płacze... Stresuję się tym, bo muszę być silna za nas dwóch i sama go pocieszam, tak bardzo chciałabym dać mu dzidziusia... Ja sama mogłabym jeszcze poczekać, ale on już nie-tak bardzo tego chce, że czasem mam wrażenie, że bardziej ode mnie. To trudne-na dodatek obwinia siebie, bo w dzieciństwie miał operację na przepuklinę. Czy któraś z Was miała taki przypadek w swoim otoczeniu? Wiem, że ryzyko niepłodności po takiej operacji jest znikome ale obawy jednak są... No nic, trzeba być dobrej myśli i się nie poddawać-wiem, że jeszcze będę mamą :)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)