Mona :) Starania 17 kwietnia 2014, 20:42

nie dość że katar to jeszcze opryszczka :/ ja to mam szczęście :P ale mam ochotę na brzoskwinie a jeszcze nie sezon a takie z puszki mi nie smakują :( kiedy wkońcu beda w sklepach??

No tak już tyle minęło już prawie za miesiąć połowa ciąży ...... omg jak to leci :)
Tyle czekania na dzidzie gdy te miesiące wydawały się koszmarnie długie tak teraz tydzień za tygodniem leci jak szalony a ja miałam tu opisywać doznania ciążowe i nic :):):):)

Wszystko zwale na zmęczenie jakoś do 13 może tygodnia nie czułam się za super choć patrząc na nie których nie było tak źle..... codziennie rano mdłości i wymioty potem praca, wiecznie głodna, wiecznie nie dobrze , każdy zapach mnie drażnił, mycie zebów powodowało że zginało mnie w pół i do kibelka.... po pracy raczej coś zjadłam i zaraz kładłam się spać i tak trochę zaniedbałam ten mój pamiętniczek :):):):)

Co do zachcianek to już się powoli wszytsko normuje, przed ciążą raczej ćwiczyłam i zdrowo się odżywiałam, mało raczej jadłam obiadów, kotletów,klusek,makaronów ani nawet rzeczy ze śmietaną czy smażonych raczej sałatki, zdrowe parówki, ciemne pieczywko i piersi z kurczaka na rozne sposoby, aż tu nagle jak by na samą ciążę musiałąm wszystko nadrobić, miałam braki tych smaków że każdy musiałam zaspokoić :)
na początku bywało tak to wszystko - dniami - 3 dni jadłam kanapke z serkiem i z ogórkiem- potem kolejne 3 dni np z dzemem, kolejne np z samym szczypiorkiem a kolejne z pomidorkiem i tak mi sie to zmienialo....
naraz odrzuciło mnie od wędlin, mięsa i malinowej herbaty, od kawy - w ogóle od herbaty a malinową zanim zaszłam to piłam dzien w dzien wielkimi szklanami :)
potem nadszedł czas na jakieś ostre czipsiki, pizze mmm zapiekanki... powiem że i tak nie jest źle bo przy nadrobieniu tych wszystkich braków jest na szczescie tylko +2kg na razie, moze to nie malo bo dzidzia z wodami w tej chwili moze wazyc co max jakies pol kg ale na to ile zjadłam a ile jadlam nie jest zle :) cwicze sobie jeszcze bo moge,lekarz tez zezwolił orbitreka więc nie jest tragicznie choć nie wiem co będzie po swietach hehehe....
moje oczy nie znaja granic i nawet jak czasem nie moge to jem.....

oj leci ten czas pamietam jak rok temu zyczylam sobie fasolki na zajączka i nawet mialam wymyslone objawy ktore tak naprawde objawami nie byly ale sie doczekalam...

powiem szczerze na początku niby szczescie radość ale nie do konca moge powiedziec ze szczerze sie cieszyłam to takie dziwne, natomiast dziś nie wyobrazam sobie zeby fasoli nie bylo, rozmawiamy sobie a może raczej prowadze monolog :) mysle ze jak zacznie się ruszać to coś mi odkopie w ramach odpowiedzi .... ale nie ważne odczekam... :):):):)

mam juz wolne jakiś miesiąć więc będe starała sie pilnować pamiętnika i co troszku tu coś napisać, już jest dobrze juz nie wymiotuje nie budzę się w nocy - bo bywalo ze nie spie po 3-4h, mysle ze zblizam sie do slowa jest super!!!! mysle ze jak zaczne czuc ruchy bedzie jeszcze piekniej cudowniej.....

co do płci jeszcze za wczesnie ale pierwsze 2 przypuszczenia roznych lekarzy są na chłopca, moje raczej tez choc jeszcze do konca nie jestem przekonana... czekam :)

to chyba tyle, jak mi się coś wspomni to na pewno napisze :) buziaksy ciężarówy i nie ciężarówy

suzi Starania o rodzenstwo 17 kwietnia 2014, 21:31

Dziś byłam na wizycie u nowego lekarza- polecony lekarz przez mojego chirurga. Pracuje w klinice w Katowicach na Ligocie. Bardzo fajny szpital, porodówka rewelacyjna bardzo polecają poród w wodzie. Jedynym warunkiem porodu w tym szpitalu to lekarz prowadzący musi tam dyżurować, stąd tez moja wizyta u tego gościa. Narobił mi troszke mętliku w głowie, biore polocard i clexane własciwie wskazań do tego nie ma moj lekarz przepisuje mi profilaktycznie- ten lekarz kazal mi odstawić juz polocard a clexane w 28 tygodniu. Zastanawiam się co mam zrobić czy słuchać tego czy tego drugiego :( boje sie tego odstawić a jak cos sie wydarzy jak to odstawie? Mój lekarz kazał stosować to do końca ciąży :( nie wiem co robic :(

Marietka wyczekiwane szczęście... 17 kwietnia 2014, 21:31

nadzieją matką głupich... jestem wyczrpana psychicznie.. :( mina mojego męża jak mu powiedziałam że w ciąży nie jestem, że @ przyszła była bezcenna.. od razu na twarzy narysował się smutek :( przykro mi, tak bardzo mi przykro :(

Januszkowa Moje wielkie marzenie 17 kwietnia 2014, 23:05

Przygotowania do Świąt pełną parą. Sprzątanie, zakupy, kuchnia, Kościół. Chcialabym w nastepne święta móc przygotowac maleńki koszyczek;) Coraz trudniej mi w to uwierzyc, ze tak moze byc.

MoNa_2603 Walka o Cud 18 kwietnia 2014, 08:04

No to choroby znowu górą :/ Ja to mam naprawdę pecha...w tamtym roku na Święta Wielkanocne chora i w tym roku też :/

Witaj kaszlu, bólu gardła i gorączko! :(

Ehh...a tu Triduum Paschalne i kupa roboty na Święta, jeszcze sobie rodzinkę zaprosiłam ok 12 osób...

Samopoczucie? Okropne!

Asitka staranka o pierwszy cud ♥♡♥ 18 kwietnia 2014, 08:19

wczoraj byłam w kościele, msza trwała 1,5h i bałam się, że nie zdążę przyjść do domu na czas aby zrobić zastrzyk, ale udało mi się byłam punktualnie o 20:30 :)
wydaje mi się, że zaczyna mi wywalać brzuch po tych zastrzykach :(
wzięłam się też za robienie biszkoptów i zeszło mi do 24, dzisiaj jestem nieprzytomna :(

1236095icwbwasd8f.gif<3 a u Nas w tym cyklu luz - blus :D pełen spontan postawiliśmy na serduszka dla przyjemności a nie z konieczności :) bo cykl naturalny więc wielka niewiadoma :D bo skoro staraliśmy się przed stymulacją prawie 3 lata i się na naturalnym nie udawało to na co można liczyć teraz...ale kto wie :) ponoć cuda się zdarzają a szczęście przychodzi do Nas w najmniej spodziewanym momencie <3 I każdej z Was życzę majowej Fasoli bądź Groszka :P dla mnie płeć nie ma znaczenia, termin porodu też nie :) ważne by Szczęście zachciało u Nas zamieszkać i by czas oczekiwania na Jego pojawienie się na świecie nie był czasem lęku i strachu .. i by wszystko dobrze się skończyło czego "efektem" będzie zdrowy bobas w styczniu :P i życzę Każdej by styczeń spędziła na porodówce :) :) DAMY RADĘ <3 8)
A co do świąt :) to my spędzamy je u moich rodziców w tym roku :) więc daleko nie mam bo aż 5min autobusem :D a na pieszo ok 25min :D no ale ja zawsze lubię coś od siebie zrobić więc zaoferowałam, że zrobię moja cud wyśmienitą sałatkę z kurczakiem, ananasem, kukurydzą, żurawiną i ryżem no i z odrobina majonezu by się składniki trzymały :) dość prosta sałatka a jaka pyszna <3 no i postanowiłam, że w tym roku zaszaleję i pierwszy raz w zyciu będę robiła mazurka :O mam nadzieję, że wyjdzie <3 a tak po za rarytasami na wspólne święta jeszcze dodatkowo będę robić gyrasa by coś w domu było :D a, że mąż uwielbia gyrosa to się ucieszy <3 ale kucharzenie dopiero w sb. bo to sałatki to lepiej robić je później :)
A prócz kucharzenia to porządki w sumie porobione ;) jeszcze tylko pościele przebrać i będzie lśnić :D
Święta przybywajcie <3
A w między czasie jeszcze chwile przyjemności z mężusiem :) w sumie to cudowny czas nam się trafił z tymi powiedzmy dniami płodnymi <3 ale nie ma co o tym myśleć 8) wtedy jest przyjemniej :) a co jeszcze na przyjemność ma wpływ :D rozłąka :P takie serduszka po rozłące smakują lepiej <3 normalnie CUD :)
<3 1237349rk8qbp8bdz.gif

Szybki wpis bo trzeba brać się za ostateczne porządki, ogólnie teściowa wtrąca się w wybór imienia-na odczepnego powiedzieliśmy Oliwier a ona takich imion nie znosi :P U mnie póki co króluje Maciej, u męża Jan. Za cholerę nie możemy dojść do porozumienia :P Ja jeszcze obstawiam Bartosza, Radosława... Bardzo podoba mi się Szymon, ale wokół ich pełno i to jeszcze kolega mojego męża tak nazwał syna. Ogólnie te imiona, które mi się podobają to są po najbliższej rodzinie lub po sąsiadach więc z pewnością tak nie nazwę syna. No ten Jan mi siedzi w głowie-No Jasiu fajnie, ale nie podoba mi się dla nastolatka Janek... Nie wiem sama, może niepotrzebnie kombinuję... Doradźcie mi dziewuszki co myślicie, a może jakieś typy?? Zaznaczam, że odpada Wojciech, Aleksander, Tymoteusz, Franciszek, Stanisław, Krzysztof, Filip, Wiktor, Jakub, Antoni, Kacper, Michał, Marcin, Piotr, Igor, Marcel, Mirosław, Alan, Dawid. Choć to piękne imiona większość zajęta a nieliczne bardzo źle się kojarzą. I co tu wybrać??? :D

Eva 2 Aniołki; zaczynam leczenie 26 maja 2014, 06:52

Kochane udało się i znów jestem w ciąży :) mam nadzieję, że z tym razem będzie wszystko ok i mój Aniołek będzie z góry dbać o swoje rodzeństwo, żeby dobrze się rozwijało i było zdrowe.

Dzisiaj dzien zaczety od jogurta duzego i 200 ml soku machwiowo-jablkowego...sama wyciskam sok, ten kupny nie mam nic z sokiem wspolnego...u nas znow przesliczna pogoda... zaczynamy prace o 11 do 3 po poludniu..musze kupic nowy zamek bo cholera zgubilam klucze wczoraj...musze doroic sobie i malemu..dorobienie 2 kluczy to 8f a nowy zamek z 4ema kluczami to 6f...wiec kupie nowy po prostu. Poprosilam dostawce pradu i gazu o zmiane licznika na doladowywanie ( takie jak w telefonie) wtedy widze ile zuzywam...na normalnym liczniku w studiu placilismy 60-70f miesiecznie za prad gdzie maszynka zuzywa tyle co bateria...a na takim liczniku na karte placimy 15-20f miesiecznie- roznica jest ogromna! W domu place ok 60-70 za prad miesiacznie a gas ok 50f miesiacznie ( srednio biorac pod uwage roczna sredia)..od 5 dni mam zamontowane liczniki na karte..pradu zuzylam ok 1.15 dziennie czyli wyjdzie ok 35f miesiecznie! to polwe taniej!...gazu zuzylam przez 5 dni tylko 1f czyli ok 0.20 dziennie to daje tylko 6-10f miesiecznie w miesiacach niezimowych..ogromna roznica..rowniez jakos sie kontroluje czlowiek z pradem i gazem jak musi ladowac a jak przychodza rachunki kwartalne to uzywa sie na maxa a pozniej przychodi rachunek po 500f. Dobrze zrobilam...planuje wplacac na gas 10f tygodniowo wtedy do zimy bedzie tam z 500f i bede miala spokoj z azem na zime :) musze zaczac wszytko kontrolowac szczegolnie finanse bo jestem bardzo rozrzutna i nie poukladana a nie moge sobie na to pozwolic jak zajde w druga ciaze...musze miec wszystko pod kontrola :) dzisiaj sie zwazyla i jest 1.1kg mniej na wadze a od 10 dni stala w miejscu...mysle ze te soki powoduja taka utrate wagi...bo normalnie nie jest sie w stanie zjesc 5 duzych marchwi i 2 duzych jablek a to jest tylko szklanka soku...mnostwo witamin ktore musze naturalnie dostarczyc zeby to pcos pieprzone cofnac....duzo oso odradza soki bo slodkie...ale robie duzo sokow warzywnych rowniez...mam po nich mnostwo energii i wloski na brodzie zrobimy sie bardzo jasne/ bialawe a nie czarne...i zamiast grubasnych wlosow, ktore z trudem sie wyrywa sa bardzo cieniuskie teraz i same odpadaja...wiec mam nadzieje ze do pol roku calkowicie sie pozbede ich :D

_______________________________________________________
dzisiaj wam chce zaprezentowac kilka najzdrowszych sokow, ktore wspomagaja odchudzanie :

http://www.ofeminin.pl/odchudzanie/soki-warzywne-na-odchudzanie-d53790.html

Sok na zdrowe oczy:
- pół czerwonej papryki
- 3 pomidory
- ewentualnie garść rukwi wodnej

Sok na polepszenie koncentracji:
- 2 małe marchewki
- 7 liści szpinaku
- 2 łodygi selera

Sok na kaca:
- 2 małe marchewki
- ćwierć ogórka
- 5 liści kapusty włoskiej

oraz soki robione z tych warzyw : ( odnosi sie do sokow)

sok z buraka

* wzmacnia odpornosc na wirusy, anemia, angina, artretyzm, alergie, awitaminoza, gruzlica, bialaczka bezsennosc, bole i symptomy zwiazane z grypa, nadcisnienie i niedocisnienie krwi, choroby watroby, obstrukcje, zaparcia, kamienie, klimakterium ( menopauza!), zaklocenia pracy serca, watroby, worczka zolciowego, nerek, luszczyca zylaki, wrzody....

WIEC DLA STARACZEK ROWNIEZ WAZNE BO OPZNIA PROCESS MENOPAUZY I OCZYSZCZA WSZYSTKO!


botwina

* dolegliwosci zoladkowe, skleroza, choroby pecherza moczowego, reumatyzm, OTYLOSC, bole stawow, odmrozenia, wzmacnia uklad nerwowy, miazdzyca, rozpuszcza kamienie, zaparcia, lysienie, braki witamin ( awitaminoza)

rowniez wazne dla staraczek, zapobiega otylosci i wiele kobiet z pcos ma problemy z nadmiernum owlosieniem lub z lysieniem w typie meskim.


brukselka ( z tym moze byc u mnie problem)

*wzmacnia odpornosc organizmu, leczy cukrzyce ( czyli dla babek z insulinoopornoscia!), przywraca prawidlowa prace trzustki!

RESZTA NA STRONCE:

http://www.vitajuice.pl/yjmy-duej/terapia-sokami/leczenie-wlasciwosciami-roslin.html

CHCIALAM TO PRZEPISAC ALE NIE WOLNO KOPIOWAC...ZAINTERESOWANI SOBIE SPRAWDZA :) CO DRUGI SOK LECZY CUKRZYCE! DA PCOS MA ZBAWIENNY WPLYW KAZDY SOK! JA PIJAM CZESCIEJ OD 4 DNI, ZOBACZYMY CO SIE BEDZIE DZIALO, BO NIE BIORE JUZ OD 3 TYGODNI ZADNYCH SUPLEMENTOW.

na kolacje sok z 4 duzych pomidorcow, 2 lodygi selera, szklanka salaty, pieprz, sol :D salaty nie czuc wogole, smakuje jak pomidorowka na zimno :D daje sporo energii.


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 kwietnia 2014, 21:45

karolaa Czekając na maleństwo 18 kwietnia 2014, 11:10

Za oknem pogoda okropna. Na szczęście @ się kończy. Dzisiaj od rana słucham muzyki i trochę ogarnęłam w mieszkanku. Mąż pojechał na chwilę do pracy. Nastrój wcześniej dopisywał, jednak pomału zaczynam się dołować, to chyba przez tą pogodę niewdzięczną.

Bergo Bergo - nowa ja 18 kwietnia 2014, 12:49

Cudowna pogoda! Wczoraj dała sobie w kość. Całe mieszkanie wysprzątane, wszystkie okna umyte, szafki w kuchni poczyszczone od samej góry, wszystkie pojemniczki na przyprawy i inne pierdółki też, pościel zmieniona, dywaniki poprane itd. itp. Wieczorem byłam ledwo żywa i miałam zakwasy. Tym bardziej, ze od rana byłam na A9M (Aktywne 9 miesięcy). Na koniec zajęć w trakcie których robiłyśmy pompki, przysiady (z piłką przy sciane, ale uda i tak dostają swoje), "deskę" (na zdjęciu) instruktorka powiedziała: "To wesołych świąt, ale po świętach koniec tych pieszczot! Robimy już normalny trening!" Wow, podoba mi się! Przy okazji też na każdych zajęciach na koniec są ćwiczone mięśnie kegla i uczymy się oddychać. Bardzo pożyteczny fitness :) Dziś wyciągnęłam rower. Obrałam go z kurzu i pajęczyn, napompowałam i... przyjechałam tylko z garażu do domu :) Za gorąco mi, muszę się porozbierać :) Uwielbiam taką ciepłą wiosnę. Po południu idziemy na najważniejsze USG...
2yzdlck.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 kwietnia 2014, 12:50

Cudowną mama szefową! Po 2 godzinach pracy, a właściwie obijania się, mówi: "Zbieramy się, nie ma co w pracy siedzieć". I tak o 11 już na zakupach :)

Dzisiaj od rana mam zgagę...pierwszy raz od niepamiętnych czasów. Nie jakaś nie do zniesienia ale zawsze to niemiłe uczucie.

Planuję faszerowanie jaj. Dla męża zaplanowałam jego ulubioną klasykę, czyli te faszerowane pasztetem fr i pieczarkami. No i zastanawiam się nad kolejnymi. Może coś poradzicie?:
1. faszerowane pastą z tuńczyka i ogórkiem konserwowym
2. faszerowane kozim serem i pomidorem
A może 1 i 2? :)

Wiem, że to nie blog kulinarny ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 kwietnia 2014, 13:07

karolaa Czekając na maleństwo 18 kwietnia 2014, 13:13

I znowu meeeegaaaa dół....

Zadzwoniła koleżanka przed chwilą i oznajmiła, że jest w 5 tygodniu ciąży...
Powiedziała, że wpadła... No wiecie co? Kolana to mi się po prostu ugięły.
Ja staram się 3 lata, a ona wpadła i jeszcze rozpacza z tego powodu...
Mam dość tych starań. Czas najwyższy przyznać się do porażki i pogodzić z losem.

Bączek Pojaw się w końcu Ktosiu.... 18 kwietnia 2014, 13:34

Czuję, że owulka za pasem. Oby ten jeden, jedyny plemnik dał radę!

Dziś Wielki piątek i ja też już bym chciała pozbyć się tego mojego krzyża, który ostatnio dostarcza nam sporo łez i zmartwień. Boże, proszę pomóż nam z tym naszym małym, wielkim cudem.

Joana91 Czekając na "Nasz" cud... 18 kwietnia 2014, 14:50

Dobrze, że ten tydzień się już kończy bo mam go już dosyć! Cały czas nerwowa jestem, kłócę się z Moim T. Dzisiaj rano też mała sprzeczka... o Boże daj mi siły! Bo czasami już mam wszystkiego dosyć :/ Ale Święta już są trochę odpoczynku, dobry humor i będzie dobrze;) Wesołych Świąt Kochane! :)

asiek1603 Chichot losu... 18 kwietnia 2014, 16:16

Przygotowania do świąt na półmetku :) Jeszcze tylko skończyć jednego placka i zrobić sałatkę no i jeszcze nadziewany makaron i żurek i koniecccc :) ale to wszystka jutro. Zaczyna ładnie rosnąć mi temperatura... może spróbujemy, może w najmniej oczekiwanym momencie się uda? Tylko po tym Duphastonie tak się źle czuje, ciągle czuje zapach kiełbasy a nigdzie jej nie ma... najintensywniej pachniało mi w pracy ale na niebiosa pracuje w aptece a nie w mięsnym...

Staraczka86 w zawieszeniu ..... 19 kwietnia 2014, 12:53

Wesołych i spokojnych Świąt Kochane Staraczki, każdej z was życzę swojego upragnionego maleństwa a na chwile złe pogody ducha, siły oraz życzliwych ludzi, którzy będą nieść wsparcie oraz zrozumienia

hala czas mnie goni 18 kwietnia 2014, 16:52

Dzisiaj jest 24 dc, więc jak napisałam w emocjach strach bo za 3 dni wypada okres, nawet nie za trzy dni bo mam cykle 24-27 dniowe więc @ może przyjść w każdej chwili,brzuch boli jak na miesiączkę, piersi też. Napawa mnie optymizmem 3 dniowy odpoczynek. Pojeździmy z Amelką na rowerach, połazimy po znajomych, znajomi połażą po nas ;)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)