JaMama Chyba zwariowałam??? 8 maja 2014, 15:50

Myślę , że pierwsza myśl , która zrodziła się w styczniu , była z serca , z potrzeby , z chęci ... Im dłużej nie wychodzi , tym więcej myślę , rozważam wszystkie "za" i "przeciw" ...Dziś więcej jest tych "przeciw" .Nie wiem co robić :( Naprawdę nie wiem ...

No i mamy 35 % ciąży za nami :)
Kocham Cię kruszynko <3

No i dupek dał mi w kość i zjadłam dzisiaj duże ciastko owsiane, wafelka, cukierka, kilka śmiejzelek !!!! Aaaaaaaaa!!!!! Zupełnie bez chwili zastanowienia czy zwątpienia !

Dziś już po badaniach, się naczekałam ale mam z głowy. W ogóle jakoś tak pozałatwiałam wiele rzeczy, mam spokój na dłuższy czas. Kupiłam dla syncia kilka ubranek, ale też już troszkę większe rozmiary, dziś ogólnie dzień łowców promocji był :) No i pozytywkę... Taka śliczna... Chyba wszystko dla takich małych dzieci jest takie fajne i słodkie... Ale nie zapomniałam o sobie i mój zakup to wygodna koszula nocna i szampon oraz maska z keratyną, a co tam :D Czekam na kuriera, bo zamówiłam książkę z bajeczkami na dobranoc, jak tylko przyjdzie to będę czytać Maciusiowi do snu.
A dziś wieczorem uczta lodowa!!! Lody na patyku w polewie czekoladowej z migdałami-mniam! :D

zdalam za pierwszym razem :) 4 bledy na 7 ktore mznabylo popelnic :D
__________________________________________________________________

w nastepnym tygodniu zapisuje sie do szkoly, ide na weterynarie...stara jeszcze nie jestem a zawsze chcialam cos w tym kierunku...z ciaza mi sie nie udaje, to chociaz zrobie cos dla siebie....test praktyczny mam dopiero koncem sierpnia, nie ma wczesniejszych terminow.w sumie w innym miescie jest na czerwiec ale nie chce jezdzic w miescie ktrego nie znam :D teraz to juz z gorki, bede miala 3 miesiace zeby nazbierac na kaucje na insurance ok 700f dla nowego drivera, zmienic samochod na mniejszy silnik...bo mam chrylser pt cruiser 2.0..przy tymczasowym ubezpieczeniu kazdy samochod ma identyczny insurance ale po zdaniu prawka juz nie...chce tylko na rok kupic cos malego a pozniej jak spadnie mi insurance to kupie sobie dodge nitro :) na razie mercedes class

http://www.google.co.uk/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fstatic.clickserver.co.uk%2Fvehicles%2F472%2F472059%2Ffull%2F1206026.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwww.sovereignofstafford.co.uk%2Fused-MERCEDES-BENZ-A%2520CLASS-Stafford-Staffordshire-472059&h=480&w=640&tbnid=cLTp2If4ViFJtM%3A&zoom=1&docid=vf40PtrI6CG6KM&ei=w_drU5O-J8ay7Ab2wIHQDA&tbm=isch&client=firefox-a&ved=0CIQBEDMoIzAj&iact=rc&uact=3&dur=474&page=2&start=15&ndsp=22

nie lubie malych samochodow ale nie mam wjscia bo insurance miedzy 1.4 a 2. waha sie nawet o 2000tys f. No i wiadomo benzyna wyjdzie taniej :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 maja 2014, 23:33

Ita Projekt Junior (napro) 8 maja 2014, 18:04

Dziś jeszcze mój zdjęciowy debiut :)

Fazy wzrostu brzuszka (terminy podane wg @).

4t3d - dziś zobaczyłam 2 kreseczki
23iuujo.jpg

6t4d - na USG pierwszy raz pojawiła się nasza Iskierka
2jdquv.jpg

9t5d - zaczyna mi wywalać brzuszek :)
346tkz8.jpg

Wkurzyłam się na M. Wyszłam na dwór mu pomóc przesadzać truskawki, stoję czekam a on poleciał do swojej mamusi i tatusia im pomóc i pogadać. Wrrrrr jak ja bym chciała mieszkać OSOBNO...

Ale to jest nierealne... M jest tak związany z tym miejscem, że nawet jak po mega wkurzeniu na rodziców mówił że wybuduje własny dom to zapału starczało mu na pół dnia :(
Niby wiedziałam na co się decyduję, ale na dłuższą metę ciężko jednak wytrzymać. Szczególnie, że tu panują zupełnie inne zwyczaje jak u mnie w rodzinnym domu.

A mi się marzy mały domek, z ogródkiem... Żeby była garderoba i spiżarnia :). I żeby nikt mi się nie wtrącał. A tu... zrobiłam porządek, posadziliśmy poziomki, borówki a i tak ciągle słyszę że źle, tu za mokro tu za sucho tam za blisko itp itd. Oszaleć można.

Z jednego się tylko cieszę, teściowa tak się na wszystkim zna a wszystkie kwiaty u mnie pięknie kwitną a u niej padają. Jeden plus dzisiejszego dnia.

A z ciążowych spraw... piersi bolą. I tyle. Mam nadzieję, że z Kruszynką wszystko ok.

Ostatnia wizyta u gina nie wniosła nic dobrego, pęcherzyka dominującego brak, akurat teraz jak przyjeżdża m...ciągle coś nie tak :( wszystko się źle zbiega, jak nie złe wyniki m to u mnie brak owulki
Boże niech na wtorkowym usg pokaże się dorodny pęcherzy!

A tak w ogóle to jak ja nie lubie chodzić do ginka! Zawsze same ciążówki w kolejce i ja sfrustrowana staraczka, która próboje xxxx razy i nic kontra mamuśki które nie planowały i buum niespodzianka, zdziw, jak to się stało? nosz kurna....

Nowy cykl - nowe postanowienie.
Nie mierzę temperatury, nie obserwuję się tak dokładnie jak dotychczas...
Stwierdziłam, że mierzenie tempki do połowy cyklu jest spoko, ale już od wyznaczenia owulki to jeden wielki stres i oczekiwanie, a ja nie chcę tak do tego podchodzić... postaram się wrzucić na luz, a co z tego wyjdzie - zobaczymy :)

Życzę wszystkim starającym się, aby też postarały się wrzucić na luz i żeby ten luz oczywiście zaowocował ;)

Mariunia Moja nadzieja 8 maja 2014, 20:46

Dziewczyny, z każdym cyklem wiem o sobie więcej. Jednak wizytę mam dopiero za 3 tygodnie. Czy możecie mi podpowiedzieć jakie mam zaburzenia na podstawie takich informacji:
a) podwyższone TSH (leczone)
b) delikatne Hashimoto
c) podwyższona prolaktyna ( zjadam 1/4 Dostinexu na tydzień)
d) brak piku LH ( na teście owu mam zawsze słabszą tą drugą kreskę)
e) krótka faza lutealna
f) progesteron w 6 dniu po owulacji - 7,46
g) tempka zawsze wzrasta

Czy to LUF, czy niedomoga ciałka żółtego... Czy ewentualny Duphaston albo luteina tu w ogóle pomoże? No nie wytrzymnam do tej wizyty...

Pewnie gdyby lekarz mnie posluchal od poczatku i dal progesteron nie bylabym w szpitalu ale co zrobic, ciekawe co powie. Tak pozatym mam okropne mdlosci, MASAKRA

Dzisiaj musiałam zrobic prace na konkurs do przedszkola z moim synem. Temat z trzech możliwych wybrałam ,,z czym. Ci kojarzy sie UE?". Cały tydzien myślałam nad tym jak to wykonać, az wreszcie przyszedł mi pomysł w sumie z życia wzięty. Bo przecież ja z mężem zaraz po otwarciu granic wybyliśmy do uk. Wiec chodzi o mózliwosc podróżowania i oczywiście zdobycia pracy. Sama nie wiem czy to jest dobry system bo ja żałuje, ze w ogole wyjechałam. Wczesniej nikt nie wyjeżdżał i jakoś sie wszystkim żyło. Przyznam, ze za granica jest dużo łatwiej zarobić pieniążki, ale przecież w życiu nie chodzi tylko o to...


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 maja 2014, 11:54

mychowe W oczekiwaniu:) 9 maja 2014, 03:43

Mala Liliana powitaliśmy na tym świecie wczoraj o 18.01 z pomocą cesarskiego cięcia. Wazy 3560g. Akcja porodów trwała zbyt długo, doszlam do 5cm rozwarcia i skurcze szły cala para, wody mi przebili o wiele wcześniej, no i dostałam infekcji, a malutka ułożył się twarzą do góry zamiast w dol, wiec postanowili zrobić cesarki..

W szpitalu zostajemy do soboty prawdopodobnie, obie na antybiotyk.

Szczegolowy opis porodu wkrótce.

PS. Malutka jest śliczna, zakochani jesteśmy w niej po uszy :)

JaMama Chyba zwariowałam??? 9 maja 2014, 07:21

Po raz pierwszy od jakiegoś czasu czuję , że wszystko mi się rozjaśniło ... Wczoraj przemyślałam wiele spraw , stwierdziłam ,że czas podjąć ostateczną decyzję . Czy to będzie słuszne czy nie , pokaże czas... myślałam , analizowałam , chyba na wszystkie sposoby ...szala przechyliła się i to bardzo w stronę na "nie" . Bilans zysków i strat , w przypadku decyzji o dziecku , to chyba przesada , bo nie można chyba tak robić...dziecko kontra pieniądze , dziecko kontra figura , dziecko kontra swoboda ...może i nie można , ale ja właśnie tak zrobiłam . Nie jest mi z tym źle . Dziś czuję się bardzo dobrze ( psychicznie ) pierwszy raz od dawna.... Nigdy , przenigdy nie robiłabym takiego rozrachunku , gdybym nie miała dzieci . Nic nie stanęłoby mi na przeszkodzie , ale dzieci mam i to sporo :P .
Mam kogo kochać , mam na kogo krzyczeć , mam dla kogo żyć :)
Myślę , że mętlik w głowie powstał , bo zbyt kolorowo to wszystko widziałam . Cieszę się , że wreszcie wiem co robić , albo czego nie robić :)
Termometr oczywiście zostaje przy łóżku , bo to świetna zabawa :P , pamiętnik zostaje - bo abonament wykupiłam :P no i ja zostaje - bo mi tu dobrze :)


Zaglądam tu , tak jak wczoraj , tak jak przedwczoraj i tak jak zwykle i co ? I nic :)
Nie analizuję wykresów , nie liczę ile dni do owulacji - cieszę się z tego . Postanowiłam co postanowiłam i nie czuję żalu . Zamknęłam te wszystkie myśli na kłódkę :)
Mam nowe , wielkie plany :) Plany , które dodały mi skrzydeł . Dieta , remont , życie ... niby takie przyziemne sprawy , ale mnie cieszą :)
Mam 38 lat ( Biała - tak , nie ma się co oszukiwać :P ) Zostało mi jeszcze sto lat życia i będę z niego korzystała :)
Kocham mojego męża , kocham moje dzieci i Was też kocham dziewczyny :D
Dziś jestem przeszczęśliwa :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 maja 2014, 11:23

Dzień dobry, dawno tu nie zaglądałam, chciałam sobie zaoszczędzić nakręcania się ale jak zwykle przyszła owulacja i nie idzie o niczym innym myśleć, choć w tym cyklu jakoś chłodno do tego podchodzę. Mam duhfaston, bromergon i kwas foliowy, testy owulacyjne wyszły pozytywne więc zadziałamy jutro jeszcze i zobaczymy co wyjdzie albo kto:) pozdrawiam

jonka91 Małe co nieco o Nas.. 9 maja 2014, 08:54

Ja to mam szczęście.. Wczoraj wychodząc z domu do pracy zaczęło padać, wzięłam parasol, założyłam balerinki, bo tylko kropiło i wyruszyłam na przystanek. Jakież było moje szczęście, że w połowie drogi zaczęło lać, padał grad, nie było się gdzie schować, nawet małego daszku nie było, parasol mi przeciekał i od kolan w dół cała byłam mokra. Padało 5 minut, dosłownie 5 minutek... A ja jak z pod prysznica, potoki ulicami się lały.. No nic.. Wsiadam do autobusu, ludzie patrzą się jak na wariatkę, bo tylko ja mokra, na następnym przystanku, pół kilometra dalej ani kropelka nie spadła i świeciło słońce.. No nic uśmiechnęłam się w duchu i jechałam dalej.

mój zestaw od 8 maja:

Metronidazol Polpharma 250mg, 8 tabletek, g. 17

krem Pimafucort (na drożdżaki i stany zapalne) 2x na dzień,

globulki dopochwowe Pimafucin 100mg na noc,

zakupiłam również żel do higieny intymnej Pliva Fem F, 2x na dzień.

dzisiaj wzięłam również po śniadaniu kwas foliowy i falvit mama.


nie mam niestety żadnej osłony i chyba dlatego pojawiła mi się jedna afta:( mam nadzieję, że szybko zniknie, bo mam wizytę u dentysty.

22 tyg.+1 dzień

Wczoraj byłam na usg połówkowym i muszę poskarżyć się na moje dziecię! Rano beztrosko kopała, przed badaniem zjadłam słodkiego batonika, a ona co ? Obróciła się tyłem! Na nic zdało się zmienianie pozycji na boki, całe badanie była odwrócona do nas plecami :/ A miałam dziwne przeczucie przed wejściem do gabinetu, bo jak głaskałam brzuch, to w ogóle nie reagowała, a zwykle to robi. A jak miałam czuć jej reagowanie skoro obróciła się do matki tyłem ? Ech. Uparciucha. Lekarz pomierzył wszystko, zbadał narządy, potwierdziła się na 200% córeczka, łożysko na przedniej ścianie i wszystko jest o.k., ale buziuni nie zobaczyliśmy :( i z tego powodu trochę mi przykro. Dziewczyny mają piękne zdjęcia z usg, na których widać twarzyczki maleństw, a ja co ? Lekarz nawet nie włączał 3d bo nie było sensu. Teraz to nie wiem kiedy będzie kolejna okazja żeby ją zobaczyć, pewnie dopiero przed porodem :/
Wracając od lekarza po raz enty uderzyło mnie chamstwo ludzi w autobusie. Ja jeszcze rozumiem mężczyzn - czego od nich wymagać ;) ale kobiety ? No po kobietach spodziewałam się choć trochę empatii. Wiem, że nie mam wielkiego brzucha, ale mimo to widać, że jestem w ciąży i to nawet w zapiętym płaszczu. Brzuch od chodzenia mnie pobolewał, miałam ze sobą reklamówki, które trochę mi ciążyły i co ? Całą drogę stałam. Spoglądanie w okno, na boki...norma. W momencie kiedy miejsce przede mną się zwolniło, kobieta, która stała obok mnie, prawie się zabiła żebym przypadkiem nie usiadła tam przed nią. Przykre to. Chociaż w sumie czego ja się spodziewałam ? Kiedyś jako nastolatka, gdy jechałam autobusem osłabiona chorobą, prawie zemdlałam, zrobiło mi się niedobrze, ciemno przed oczami i słaniałam się. Czy ktoś wstał żeby ustąpić mi miejsca ? Oczywiście, że nie. Musiałam usiąść na podłodze :) Polska.

Wózka jeszcze niestety nie zamówiłam, bo szukaliśmy z Mężem jakiś informacji na temat cła, które pewnie przyjdzie nam zapłacić. Co za dziadostwo, nie mają tam normalnych wózków, więc jestem zmuszona kupić tu i wysłać tam i ja mam jeszcze za to cło płacić ? Rozumiem gdybym chciała handlować wózkami, ale na własny użytek ? Prawo, phi!

Juz po usg! Ufff wszystko ok, Pokemonek ma 6,3cm, przeziernosc karkowa 1,4 i serduszko tez bije w normie. Niestety Wstydnis z niego wielki bo nie dal sobie zagladnac miedzy nozki, zreszta ruchliwy byl bardzo i ciezko bylo zrobic pomiary. Lekarka kazala nam isc na spacer po oddziale, poskakac i wrocic za 10 minut. Wtedy juz dalo sie pomierzyc :-)) chyba bardzo sie cieszylo ze jest w centrum uwagi i machalo nam raczkami caly czas, az ciezko uwierzyc w ten cud zycia jaki sie dokonuje gdzies tam pomiedzy moim pecherzem, nerkami i pozostalymi czesciami mojego brzucha :-)) chyba dobrze mu tam co zreszta okazywal/-a plywajac z jednego konca swojego M1 do drugiego :-)) tylko 5 minut skanu a tyle szczescia!! Zabawne to musialo byc kiedy dwoje doroslych ludzi cieszy sie jak dwa glupki i zachwyca machaniem raczkami jakby to byl conajmniej wyczyn nadzwyczajnej wagi :-) M zwariowal do reszty, od wczoraj banan mu z buzi nie schodzi, jak zmywa naczynia banan jest, odkurzanie banan nadal jest... Nie wie ze go obserwuje ale fajnie widziec go takiego szczesliwego... Dzisiaj rano pogadal sobie z Malym (wierzy ze to jednak syn) i obiecal mu klocki lego, juz od razu w pierwszym miesiacu zycia (!!). Oczywiscie to pretekst zeby samemu sie bawic i juz widze jak je otwiera zaraz po kupieniu "zeby sprawdzic czy jakiegos klocka nie brakuje" :-))

No i po wizycie :) tak jak myślałam rozbeczałam się jak bóbr ;p ale mężuś mnie poratował :)
W sumie z wizyty jestem bardzo zadowolona, Lekarz powiedział, że bardzo dobrze się bada, że mam dużo śluzu i że będzie go jeszcze więcej( to chyba zasługa siemienia lnianego ), w lewym jajniku ładny pęcherzyk dominujący 15mm. Endometrium ładne, grube, no i było widać jakąś śluzówkę czy coś takiego z czego jest ten śluz ;p no i powiedział, że powinno być go więcej. Co do wyników to ogólnie ok, na tą podwyższoną prolaktynę dał bromegaron, ale najpierw kazał powtórzyć badanie, bo czasem prolaktyna wytwarza się po współżyciu, stymulacji piersi, stresu itp. Także to do poprawki i zobaczymy. Natomiast powiedział mi, na podstawie opisywanych objawów z poprzednich cykli i wykresu temperatur, że mogłam nie mieć owulacji lub mogłam mieć zakłóconą. Powiem tak, przed ciążą bolały mnie piersi po owulce zawsze, po poronieniu brak bólu, tempka "skacząca". W poprzednim cyklu piłam po raz pierwszy do owulki zioła o.Sroki i w tym cyku znów zaczęłam czuć ból piersi od owulki, czułam też bardziej jajniki. Tak jakby wszystko wróciło do normy. Więc wierzę, że to właśnie one pomogły mi uregulować owulację :)

Cieszę się jak dziecko z mojego wyhodowanego jajeczka i teraz czekam na serduchowania czas :D

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)