katarzynnn Starania o malucha 12 maja 2014, 20:35

Dzis byl straszny dzien zaslablam pogotowie kroplowka spanie straszenie szpitalem. Wizyta u lekarza a tu co ciaza jestem szczesliwa ale tez sie boje bo jest zagrozona. Musze lezec a jak nie to szpital.za dwa tygodnie okaze sie na 100% poniewaz jeszcze pecherzyka niewidac..:-( anemia do tego.lekar martwi sie plamieniem i krwawieniem.ale mowi ze w ciazy to mozliwe i nie ma co tu wyrokowac odrazu czas pokaze. .

bylam dzis u gina.....to ostatni moj cykl z clo....jeśli tym razem sie nie uda to mam jechać do kliniki.....na leczenie gonadotropinami i czymś jeszcze....z szoku nie zapamiętałam czym...jestem załamana....pewnie i tym razem sie nie uda....ciekawe ile to kosztuje....?któraś z Was to miala??wiecie ile to kosztuje??

Ja już po wizycie. Mamy 8 pięknych jajeczek! 2 dogoniły resztę! :)

I UWAGA! W środę punkcja. Aaaaaaa... Ciągłe niedowierzanie.

Jedynym małym minusem jest fakt, ze punkcje będzie przeprowadzał lekarz, przez którego w ostatni weekend wylałam morze łez.

No ale musze być dobrej myśli, nie dopuszczam do siebie tych złych.

Dzisiaj w końcu biorę ostatni zastrzyk. Bardzo dobrze, bo już mam cały brzuch obolały i miejsca na kłucie brakuje.

Chyba w tych wszystkich zastrzykach był jakiś środek uspokajający, bo jestem nadal niepokojąco spokojna. Ciekawe jak będzie w środę.

Jak się okazuję nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dobrze, że mam za sobą laparoskopię i nie mam teraz panicznego strachu przed narkozą jak to było przed laparo.

Tylko spokój nas uratuje :)

Od dzisiaj zaczynam mierzyć temperaturę i obserwować samą siebie. Muszę być czujna na owulację:)) Jestem jakaś taka szczęśliwa i przepełniona dobrą energią!

Przesyłam Wam dziewczynki same dobre emocje i pozytywne myślenie :D :D :D

Prawdopodobnie najlepszy dzień w moim życiu. Moje słodkie, malutkie, fikuśne 75B nie mieści się w żaden ze staników z kolekcji ostatnich 3 lat. Podczas ten tego na pieska ostukują się nawet o siebie, a pańcio zdaje się cieszyć jeszcze bardziej realizując pewne sprośne pomysły, z ktorymi do tej pory mialam problemy techniczne. Czlowiek czekał na tę ciążę tyle lat, se se se...

katarzynnn Starania o malucha 13 maja 2014, 06:03

Nie najlepiej mi sie dzis spalo jestem wykonczona. Koszmary cala noc i krecenie sie :-(Jestem szczesliwa ale bardzo sie martwie co bedzie dalej.tak jak obiecalam jestem w lozku. Nawet glowy bym nie podniosla jak narazie najwazniejsze jest to by bylo dobrze z fasolka jesli bedzie potrzeba lezec do konca tak jak lekarz powiedzial to ja bede lezec zrobie wszystko :-(

Jest nowy naroznik od sb :) super, że mamy doży, na prawdę ogromny sklep pod nosem i mieli na miejscu kilka narożników pasujacy w pełni:)

Dziewczyny, jakoś tak jestem spokojna w tym cyklu, że sama w to nie mogę uwierzyć. Może tyle się dzieje, że nie mam czasu myśleć i odliczać i obserwować każdy objaw. A może to moje nastawienie po prostu. Bo i tak coś czuję, że się nie uda w tym cyklu. Nawet na ovuf wchodzę tylko 2 razy dziennie. Jest to 4 cykl z ovuf, a w poprzednich wchodziłam na stronę niemal co godzinę ;)





Wpadlam dzis na bardzo fajna selekcje:






fw0tqs.jpg






niesamowicie podoba mi sie kolyska dla dziecka,
ktora jedziemy ogladac w nastepnym tygodniu "na zywo" ale po obejrzeniu filmiku na internecie wydaje sie czaderska :)
nie tylko mozna zaprogramowac np spiew ptakow podczas kolysania ale takze podlacza sie mp3 z ulubiona muzyka dziecka.
Kolyska jest tak skonstruowana, zeby nasladowac autentyczne ruchy ramion rodzicow usypiajacych dziecko.

Wiem, ze jest to gadget ale pomyslalam o nim, gdyz bede teraz pracowac w domu
i zdecydowalismy ze nie oddamy malego do zlobka zanim nie ukonczy roczku (moze jeszcze pozniej).
Taka kolyska ( jesli dziecko ja zaakceptuje) moglaby stac obok mnie podczas gdy bede pracowac
- poniewaz po macierzynskim zakladam firme :)

A jesli sie okaze, ze moj plan sie nie sprawdzi to zorganizujemy sie inaczej ale podoba mi sie ten gadget :)

Jesli ktos ma chec zerknac na krotki filmik, podaje linka ( filmik jest na dole strony):

http://www.allobebe.fr/balancelle-bebe-mamaroo-luxe-argent,aMS069010277.html



Druga sprawa to pieluszki wielorazowe, czy ktoras z was ma moze jakies blizsze informacje na ten temat?
Bardzo bym chciala ich uzywac jesli to bedzie mozliwe.
Jednorazowe bede zabierac ze soba jak bedziemy sie przemieszczac z dzieckiem ale w domku chcialabym raczej te drugie :)





Wiadomość wyedytowana przez autora 13 maja 2014, 09:46

ach co ma być to będzie
7 dni do testowania - przeczucie że nie tym razem...

Dzisiaj dzień był tragiczny..
Cały dzień męczyła mnie wstrętna biegunka..dopiero od niedawna się uspokoiło i jest dobrze :)
Do tego kłucia jajników..wymęczyłam się..

Ita Projekt Junior (napro) 13 maja 2014, 11:28

Teraz cofniemy się w czasie.

Jest 24.03 czyli coś ok 7-11 dpo. Jeszcze grubo ponad tydzień do spodziewanej miesiączki. Moja mała Iskierka dzielnie mnoży swoje komóreczki, być może w tym czasie dochodzi do implantacji.

Po porannej wizycie u endo z której nic nie wynika (skierowanie do kliniki leczenia niepłodności!)zastaję na swojej skrzynce dziwnego maila od szefowej:
"Wiem o wszystkim!"
O wszystkim czyli o czym? Koleżanki siedzące obok nie mają pojęcia o co chodzi, ja zresztą też nie.
- Droga szefowo cóż to za prawda objawiona na Ciebie spłynęła?
- Bo K. śniło się, że jesteś w ciąży. Jesteś?
- Muszę Cię zawieść, ale nie. K. jeszcze musi potrenować prorocze sny.

Kiedy tydzień później zobaczyłam 2 kreseczki jedną z pierwszych myśli było "Jak ja się jej teraz przyznam do ciąży jak tak bardzo się zapierałam, że w niej nie jestem"
Dzień wyjawienia mojego najbardziej skrywanego sekretu się zbliża. Do tego głupia sytuacja w pracy doprowadzi do tego, że szefowa dowie się przed naszymi rodzinami i znajomymi.

Ech... z jednej strony chcę mieć już to z głowy a z drugiej najlepiej by mi było gdybym odwlekała ten moment w nieskończoność. Ilu światłych rad przyjdzie mi wysłuchiwać od kobiety, która paliła w ciąży a cc uważa za jedyny słuszny sposób porodu...

Jednak nie ma tego złego - przynajmniej będę miała o czym pisać :D

Joana91 Czekając na "Nasz" cud... 13 maja 2014, 11:41

Mój wykres dzisiaj oszalał :/ zaznaczyłam temperaturę a on mi zaznaczył owulację jak dopiero dni płodne mi się zaczęły, nic z tego nie rozumiem :/ Wszystko mi się pieprzy dzisiaj, rano jak jechałam do pracy to przytarłam auto :/ No jakiś pechowy dzień dzisiaj ledwo się zaczął a chce żeby się już skończył! :( Jakiś pech, wczoraj stłukłam lustro może to przez to :( Ehhh...

Ezia90 Akcja bobas! 13 maja 2014, 12:10

Na bezuzyteczna.pl był kiedyś wpis, ze im wiecej sie myśli o swoich problemach, dołuje sie nimi to stwarza sie kolejne problemy, ktorych wczesniej nie było. Coś w tym jest...Ja ciągle sie użalam nad sobą, smuce sie czesto i potem faktycznie dodaje sobie zmartwień, bo mi sie "przypomni" ze jeszcze to, albo to, albo to mi w zyciu nie wychodzi. Musze przestac sie zamartwiac. Ale staram sie myslec pozytwnie...Wczoraj w nocy np doszlam do wniosku, że nastwilam sie na ślub z moim kochanym na przyszły rok, bo minie dekada odkąd jestesmy razem i skoncze 25 lat. Ale wszystko staje nam na drodze i mysle, że za dwa lata sie pobierzemy i zaczynam myślec ze to moze nawet lepiej...Usrało mi sie ze za rok wezmiemy ślub i tak byłam nastawiona, ale jak zmienie nastwienie ze za dwa lata to nic sie takiego nie stanie. Tylko denerwuja mnie komentarze moich rodzin i znajomych, ktorzy ciagle sie dopytuja kiedy ślub i ze juz najwyzsza pora...ugh;/

Zuzana W głębi serca 13 maja 2014, 13:03

Właśnie uświadomiłam sobie jaką szczęściarą jestem ponieważ:

- mam kochanego męża, który od czasu do czasu neguje moje szalone pomysły, podważa moje decyzję dotyczące zakupu rzeczy dla dzidzia w danym kolorze, ogarnie mieszkanie z kurzu i posprząta łazienkę ;-)

- mam moją małą fasolkę - w sumie staraliśmy się o nią długo, ale nie przeżyłam masakrycznego doświadczenia leczenia w klinice niepłodności, tych wszystkich szczegółowych badań i zabiegów..

I w takich momentach aż chce się żyć;-) Jak pomyślę, że na początku tego roku płakałam, nawet w pracy, z powodu kolejnego nieudanego cyklu to siebie nie poznaję.. Chyba dzięki hormonom ciążowym przeistaczam się w życiową optymistę;-)

Na razie tylko w pracy szef rozstraja mnie nerwowo, ale myślę przez cały czas, że już niedługo będę miała od niego wolne i to też napawa mnie optymizmem.. szkoda mi tylko tego nowego projektu, którym miałam się zająć pod koniec roku - będę zmuszona z niego zrezygnować. Od nowego roku rozpocznę realizować nowy, upragniony pt. "PROJEKT MAMA" ;-)

No nie poznaję siebie - chyba zjem cytrynę, aby mi ten banan z buzi opadł...


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 maja 2014, 13:04

zara Oczekiwanie 13 maja 2014, 13:41

Czuje się dobrze, nawet bardzo dobrze, nie świruje jak miesiąc temu. Wierzę, że uda się jak jak będzie na to czas. W tym miesiącu bez spiny, bez wyliczania, wykres jak najbardziej, nic więcej. Najwyższa pora zrobić porządek z zębami! Jest mi głupio, że wcześniej tego nie zrobiłam, a powinnam! Ale lepiej że późno niż wcale i umówiłam się na wizytę :) A boje się cholernie, nabawiłam się tego przez moją poprzednią panią stomatolog... Brrrr! No, ale do odważnych świat należy, może będzie dobrze, w najgorszym wypadku znieczulenie. Chodzi mi po głowie taka myśl, że zajdziemy w ciążę, kiedy będziemy mieli wszystko poukładane, nic nie będzie wisiało nad nami, a na razie wiszą właśnie moje zęby, moja magisterka na początku lipca, może przeprowadzka po obronie, jak nie uda się do lipca, to pewnie będę szukała pracy, a to też zależy gdzie nas poniesie - Trójmiasto, może Wrocław, albo Irlandia... :) Jestem dobrej myśli! Pozytywnie!

KotkaPsotka Kocie staranka 16 sierpnia 2014, 18:41

W poprzednim cyklu byla trzy razy akupunktura i ziolka, dwa rozne rodzaje na przed i po woulacji. Bylo duzo plamienia niestety. Mierzenie tempki odpuszczone troche.
Bylam na oczyszczaniu zebow, mialam okropn kamien pod ktorym ponoc juz jakas infekcja mogla byc i pan doktor powiedzial (niepytany), ze takie osady sa czesto przyczyna problemow z zajsciem w ciaze bo organizm znajduje sie ciagle w stanie zapalnym.


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 sierpnia 2014, 17:53

Piszecie że macie L4 siedzicie w domu i macie lenia...Strasznie bym już chciała, na dodatek mam mdłości!!!! o boże!!!!!!!!!! tylko nie to!!!! jeszcze mi tego brakowało do kolekcji ciążowych objawów :D a jestem w pracy ledwo mogę wysiedzieć!!! obiadu nie zjadłam bo był z mięsem nie przechodzi mi przez gardło:/
Co do milszych spraw...jutro idziemy oglądać mieszkanie w Garden Residence Kraków :) nad samą Wisłą!! Mieszkanie ma 56 m2 duuuży balkon i jest w pełni funkcjonalne i kompletnie urządzone, jest jasne i przestronne ma piękną kuchnię ze wszystkimi niezbędnymi sprzętami, dużą lodówką, pralką, zmywarką, płytą grzewczą, piekarnikiem i mikrofalówka! jupi ;)
ma wielkie okna z wyjsciem na taras, sypialnie i szafy wnękowe bym mogła wszystko zmieścić!
Znajduje się w pięknej okolicy już sobie wyobrażam spacery z dzidzią! wszędzie blisko!
Naszą kawalerkę wynajmiemy a pozniej bedziemy sie starac o kredyt na wieksze mieszkanie dla naszej 3 :)
Strasznie się cieszę i chciałabym żeby S się zgodził:) wiem że Jemu też się podoba! No i osiedle - basen, fitness, piękny zielony dziedziniec zamknięty! plac zabaw :)
Trzymajcie kciuki! myślę że to będzie to!!!!

Brr od wczoraj dopadly mnie mdlosci a myslalam, ze w tej ciazy mnie to ominie. Musze kupic sucharki, moze po czyms suchym bedzie lepiej. Swoja droga nie wiecie czy lekarz moze cos zapisac na mdlosci? bo z ledwoscia dzis obiad ugotowalam i czuje, ze to ostatni gotowany przeze mnie obiad bo nie moge wytrzymac tych zapachow, a cos musze dac zjesc dziecku i mezowi. Jak by to byla pierwsza ciaza to bym weszla do lozka i przespala caly dzien ale teraz nie moge sobie pozwolic na takie cos.

czekaja żyjąc nadzieją 13 maja 2014, 15:30

Dziś znowu dól...


rozmawiałam z kolezanka a w tle placz jej coreczki tydzien temu urodzonej.

Panie Boże pozwól nam też zostać rodzicami tak bardzo Cie proszę...


w tym miesiacu owulacji chyba nie bedzie. Temperatura nie urosła a szyjka juz sie zamknela...


Hmmmmmmmmmm..............
Dalem czekam na @@@@@@@@@@@@@@@@
i na razie nic???????????????????
Może to przez leki na niedoczynność tarczycy?????????
Testy ciążowe obydwa ujemne - ??????????
Więc czemu dalej nic????
<3 <3 mało w tym miesiącu.
:( :(

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)