Leżę w łóżku i tak sobie myślę że nie umiem do teraz uwierzyć że małego juz mamy przy sobie. Jestem najszczesliwsza mama na świecie.
Dziękuję za gratulacje co do zdjęcia to jak wrócę do domu to postaram się to ogarnąć i spróbować wrzucić.
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 września 2014, 09:17
Jeszcze 3 dni z jednej strony się boje a z drugiej nie mogę się doczekać..
Kolejna dziewczyna w ciaży...kolejne dziecko w rodzinie...a ja nic nie mam
zazdrość jedynie w stopniu ponadprzecietnym...
Dziś męczy mnie katar, ogólnie czuję się ok ale czasami po prostu nawalają mi zatoki, ot ten typ tak ma... niestety
najchętniej przesiedziałabym w domu ale niestety nie mogę wziąć wolnego, mam parę dni w razie czego na przedszkole, a umowę w pracy mam do końca października. Teraz przysługuje mi umowa na stałe i liczę, że taką dostanę.
W sobotę jedziemy z mężem do Warszawy, mąż dostał z pracy bilety do cyrku francuskiego. Podobno najpiękniejszy cyrk na świecie
nie mogę się doczekać. Nie ma tam zwierząt tylko pokazy akrobatyczne i trwa 3,5 godziny więc postanowiliśmy, że synek zostanie u dziadków (moich rodziców), a my jak za dawnych czasów zrobimy coś sami. Od kiedy synek się urodził cały nasz świat się zmienił, nigdy nie został na cały dzień u dziadków, mimo, że to ich oczko w głowie i on dziadków uwielbia, nie umiem jakoś, ciągle mi go mało. Za dużo to rozłąka jak jestem w pracy
Ale cóż synek ma prawie 3 latka, dziadkowie nie mogą się doczekać soboty, a my pooglądamy piękne widowisko i wieczorem wrócimy i zostaniemy u moich rodziców na noc.
Nic mi się nie chce dziś, mam lenia... mąż dziś ma drugą zmianę, ja odbiorę synka z przedszkola, zrobimy małe zakupy i będziemy szaleć w domu
No ja pierdziele, chlamydia też pozytywny... MASAKRA!
Z jednej strony to dobrze, bo wiem że już te choroby przeszłam i więcej przechodzić nie będę. Ale z drugiej jestem zła, chyba na siebie samą. Któreś z tych chorób mogły przyczynić się do odejścia moich 2 aniołków. A ja nie porobiłam badań w tym kierunku kiedy byłam w ciąży. Drugi raz nie popełnię tego błędu.
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 września 2014, 09:53
Eeeee nic się nie wydarzyło. Przeszło. Ale już myślałam, że coś się zaczyna dziać....
Dawno nie pisałam ale to chyba dlatego że musiałam choć trochę oswoić się z nowymi wiadomościami
Będąc w poniedziałek u gin dała mi jeszcze cień nadziei zaś po wczorajszej wizycie wszystko się wyjaśniło. Pęcherzyk rósł ładnie i niestety nie pękł
Obecnie mam ok. 4cm torbiel
z tego cyklu nic już nie będzie pomimo naszych chęci i starań
Szkoda
Następna wizyta w poniedziałek lub w środę żeby zobaczyć jaki rodzaj torbieli powstał. Może wszystkie moje cykle były takie? Ovufriend wyznaczyło mi owulację na 16 września. Powinna być ale niestety jej nie było
Pierwsza wyższa temperatura - pewnie dlatego że jestem przeziębiona zaś kolejne są wynikiem brania luteiny. Kolejny cykl mam mieć stymulowany i pewnie też będę robiła monitoring. Może wtedy się uda... Smutno mi ale wiem że nie mogę się poddawać, musimy walczyć!
15d okres pewnie przyjdzie 1pazdziernika;( przytulanka wczoraj nie bylo juz nie mielismy ochoty ile to mozna:) czuje, ze chyba juz jestem po ovulacji. Ciekawa jestem jak to jest z ta ovulacja czy jesli z moich wyliczen i usg od lekarza zaszlam w ciaze 13dc to zn.zawsze mam ovulacje w tym spammy czasie jesli moje cykle sa regularne??? No nie wiem sama jak to liczyc? Zaczelam cwiczyc Od dwoch dni troche cwiczenia Ewy Chodakowskiej tak dla zajecia czasu bo zwariowac mozna Od myslenia, sprawdzania w internecine wszystkiego na temat ciazy, az sie w glowie gotuje;(
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 września 2014, 22:08
Ehh no niestety, ale może to jednak za wcześnie -_-
Obrażam się !!
Jeszcze 10 dni do testowania....zwariuje...
Pytanko czy bóle piersi na początku ciąży zawsze występują?
Dzisiaj mocno optymistycznie. Sama nie wiem dlaczego. Przeglądam wykres cyklu i planuję co kiedy należy zrobić. Jestem niestety z tych niecierpliwych co to potrafią zrobić 10 testów jeszcze przed terminem miesiączki a najlepiej od samej owulacji. Wiem oczywiście, że jest to pozbawione sensu bo test zaczyna być dodatni dopiero po zagnieżdżeniu ale to nie szkodzi i tak je robię 
Postanowiłam, że w tym cyklu tak nie będzie. Nie ma co się nakręcać. Pierwszy test w terminie miesiączki.
W poprzednim cyklu jakoś wiedziałam, że się nie uda. nie uda i już. A teraz? Jakiś optymizm mnie przepełnia. Co tam! Najwyżej będę bardziej płakać jak @ przyjdzie...
No i wlasnie dzis dzien spodziewanej @....test z rana,oczywiscie negatyw i jakby tego bylo malo,temp spadla do 36,7....odechcialo mi sie wszystkiego...niby @ nadal nie ma,ale stracilam nadzieje.Ci ciekawe,moja wrozka dalej swoje...w sumie to moze poczekam jeszcze kilka dni.Od ovu minelo dopiero 13 dni do dzisiaj...wszedzie trabia ze minimum to 14-15,zanim sie wykona pierwszy test... mam dola 
Straciłam już nadzieję, że udało się w tym cyklu. W piątek wypada mi @. Wczoraj miałam temperaturę 37.00, dziś 36,77 czyli spory spadek....a to oznacza że @ zbliża się wielkimi krokami.
Nie mam już siły...
Wszystkie badanie są w normie...a mimo to dalej się nie udaje, brak przyczyny jest chyba gorszy od jakiejkolwiek istniejącej przyczyny..
No i stało się...
Przyszła @
Jestem zrozpaczona...
kolejny cykl, kolejne próby, kolejne badania...
Jednak lekarz nie miał racji, podczas Usg w sobotę powiedział że powinnam w ciagu tygodnia urodzić a tu nic a nic się nie dzieje. A ja już nie mogę wytrzymać z ciekawości jak wygląda moje Dzieciątko 
Objawów porodowych już albo nie zauważam albo ich nie ma heh. Tylko od 2 dni nieraz zaczyna ciągnąć mnie w pachwinach, takie kłucie - ciągnięcie ale tylko przez chwileczkę.
Zaczynam się stresować tym że przenoszę i będą mi wywoływać poród a tego bym nie chciała...
Jeszcze 2 dni i lecimy 
Eh jak mi się nie chce pracować 
Sorka! Pomyłka!
- ta dziewczyna o której pisałam wyżej była w 9 miesiącu, a nie w 7!! Dwa tygodnie przed terminem porodu.
Koszmar...
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 września 2014, 14:18
Po wizycie nie ma dobrych wieści. Albo jest już po owulacji bo prawy jajnik tak wygląda ale to raczej mało prawdopodobne w 10 dc zanosi się raczej na cykl bezowulacyjny bo nie ma nic a nic nawet połówki, ćwiartki pęcherzyka czegokolwiek nawet torbieli żadnej totalna pustka. I albo ze mną coś nie tak albo pan doktor nie potrafi robić usg no ale to wyjdzie w praniu. No i prawy jajnik standardowo boli. Następna wizyta w 5-6 dniu kolejnego cyklu zrobimy taki monitoring na wypasie. Dzisiaj ostatni inofolic odstawiam wszystkie specyfiki i co ma być to będzie. Idę dzisiaj do pracy, dobrze się złożyło nie będę musiała siedzieć sama w domu i ryczeć.
Czuję się beznadziejnie. Temp. 36,1, ogólnie jakaś słaba jestem,co wstaje to kręci mi się w głowie, ale nie czuję żeby to miało być na chorobę to może coś się dzieje. Za tydzień następny test -_- Biedna ja.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.