Noi przyszła... dzisiaj pierwszy dzień cyklu.
Już po płaczu, wypłakałam się chyba za całe pół roku...
Monia jest w ciąży, dzisiaj zobaczyła swoje wymarzone ||. Super że się jej udało ale jednocześnie mi żal, smutno czuje ukłucie zazdrości bo tyle samo się staramy... Dobiło mnie to całkowicie i wyłam jak bóbr gdy tylko wróciłam z pracy........ na pocieszenie było Raffaello nalewka Ewelinki i powrót do dzieciństwa czyli Kelly Family
i jakoś mi lepiej, może już nie mam czym płakać, ale przecież trzeba wziąć się w garść bo nowy cykl przede mną.
Trzeba iść dalej. Kiedyś i do mnie szczęście przyjdzie, muszę w to wierzyć.
A teraz zamawiam żel conceive i wysępie od gina duphaston na niski progesteron.
Idę robić frytki 
A i mam ukochanego męża, użyczył mi dziś swojego ramienia do wypłakania hehehehe kocham :*
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 listopada 2014, 19:23
dzisiaj było USG
jestem zadowolona choć nie do końca, bo widać było jedynie pęcherzyk i ciałko żółte bez zarodka
jeszcze za malutki, mam nadzieję, że 8 grudnia bo na wtedy mam termin kolejnych badań już będzie zarodeczek mój kochany 
ROŚNIJ MALEŃSTWO :*
Świadome "zachodzenie" w ciążę jest bardzo trudne i wymaga ode mnie duuuzo cierpliwości. Wy to rozumiecie, bo wiekszosc z Was przezywa tp samo. Nigdy nie sadzilam, ze jest nas tak wiele.
W tym miesiacu chodze na monitoring do innego lekarza niz zwykle i prawdopodobnie dzis mam ovu (jesli oczywiscie pecherzyk pekl). Nie pozostaje nic innego jak czekac teraz 14 dni... dlugich dni zanim okaze sie czy ten cykl jest szczesliwy, czy tez taki jak poprzednie. Moze sie uda i bede miala najwspanialszy prezencik na swieta!
mam nadzieje, ze sie uda 
Ciąża rozpoczęta 23 października 2014
I są DWIE kreski!!!!!! Udało się!!!!!!!!!!!!!!!!
W niedzielę mamy z Mężem rocznicę - 5 lat Naszego związku
A ja Mu zrobiłam najwspanialszy prezent
Pozytywny test ciążowy
Cudzie trwaj! 
Znowu długo mnie nie było. Na USG połówkowym wyszło wszystko ok maluszek zdrowy
i razem z P. dowiedzieliśmy się, że spodziewamy się synka
już wybraliśmy imię Antoś
badania na glukozę wyszło dobrze, nie mam cukrzycy, toksoplazmozy też nie
bardzo się cieszę, ale najważniejsze, że Antoś jest zdrowy
kopie mamusie, a mamusia się cieszy
a gdy tatuś kładzie rękę na brzuszku przestaje już tak kopać, więc już wiadomo kto będzie wstawał do Antosia w nocy jak będzie płakał
brzuszek wystrzelił ładnie
już widać, że to ciąża a nie jak do tej pory że się najadłam 
Moj cykl w pazdzierniku wynosil 26 dni wiec kolejna powinna przyjsc 24 listopada od paru dni dopiero badam temerature i wahala sie miedzy 35.9 a 36.22 przedwczoraj bardzo bolal mnie brzuch jak na miesiaczke i na drugi dzien temperatura 37.2 a dzisiejsza 36.9 nie wiem czy to dlatego ze miesiaczka ma sie pojawic a moze wlasnie sie udalo. Dzisiaj co jakis czasu czuje prawy jajnik.
Ciąża rozpoczęta 26 października 2014
Witajcie kochane 
to juz 5-ty dzien od kiedy gin potwierdzil ciaze...
boje sie, bardzo sie boje... tak bardzo ze nie chce na razie przechodzic na fioletowa strone
zrobie to dopiero 2 grudnia, kiedy USG pokaze serduszko a lekarz potwierdzi zywa ciaze.
Ale moge Wam powiedziec ze jestem dobrej mysli
i gleboko wierze w to, ze dzidzius sie we mnie rozwija prawidlowo i jest zdrowy
mam mnostwo ciazowych objawow i zero niepokojacych sygnalow 
Trzymajcie kciuki za moje malenstwo, prosze tez Was o modlitwe :*
A tak z innej beczki z cala pewnoscia moge powiedziec ze nienawidze mojej szefowej
wrrrr
Wczoraj bylismy w klinice. Lekarz poczatkowo mily i chetny do pomocy. Gdy powiedzielismy, ze chcemy skorzystac z programu rzadowego od razu zmiana tonu rozmowy. I lekarz zdecydowanie powiedzial, ze nie wyraza zgody. Najwczesniej kwiecien/maj. Zapisalismy sie na liste oczekujacych na kwiecien.
Wczoraj bylismy z malym w poradni genetycznej. Kilka lekarek go ogladalo i maja szukac w ksiazkach naszego przypadku. Oby nic nie znalazly. A mysla chyba intensywnie, bo dzis do mnie dzwonila jego z tych pan dr i dopytywala o rozne rzeczy i umowila na czwartek konsultacje. Wczoraj malemu zalatwilam tez skierowanie na rezonans.
A Czarus od srody pieknie mowi: "tata". Pierwsze wypowiedziane słowo. Jestem taka dumna. Moj sliczny, madry synuś.
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 listopada 2014, 00:16
nie mogę czytać pamiętników bo doprowadzają mnie do łez. A to że komuś się nie udaje i mi go szkoda, a to że komuś się udało i mi szkoda samej siebie
Czy to znaczy że jestem niezrównoważona?
22 dc
Już po ptakach
. Wczoraj naszło mnie przeczucie, że nic z tego a potem śniło mi się, że dostałam @ ;P.
Do tego przeziębienie chyba rozkręca się na całego.
A dzisiaj dzień pełen pracy i szczęśliwych rodziców z dziećmi
.
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 listopada 2014, 09:15
Dzień dobry Pamiętniczku!
Dziś jest sobota (wolna) szaro za oknem, śniegu już prawie nie ma, jestem niewyspana bo sierściuch urządzał gonitwy od 6.30 wrrrrr
No i zaczynam, będę smęcić i nudzić. Wszystko do dupy
Dziś 3dpo i tempka jakaś niska, no w dupę, nigdy nie mogę mieć normalnego cyklu, tylko jakieś zęby... Od wczoraj czuję mikro skurcze w dole brzucha, macica? Czasem mam wrażenie, że to może mój wyrodny organizm broni sie przed przyjęciem kropka 
W ramach odstresowania zaraz zacznę porządki w domu. Trochę się tego nazbierało, bo przecież nie mam czasu, ciągle zachodzę w ciążę! Taka jestem zarobiona
Perfekcyjna Pani Domu w mordę...
Oby jutro było lepiej 
Drugie wyniki M. juz sporo lepsze. Za to dziś ja miałam badanie krwi. Strasznie tego nie lubię. To szukanie żyły i przerażone i zniecierpliwione miny pielęgniarek... na szczęście kobitka była na tyle miła ze jakoś poszło. Teraz tylko poczekać na wyniki do poniedziałku i potem wizyta w środę. Mam nadzieje ze będzie ok...
No I co? Niby na wykresie pojawiła mi się czerwona kreska, zwiastujeca owulacje. Temperatura trochę wzrosła. Ciesze się tak trochę nieśmiało, bo już myślałam, że mam cykle bezowulacyjne. Ale i tak to sprawdzę, jak będę w Polsce. To teraz musze uzbroić się w cierpliwość i czekać, choć nie chce robić sobie zbyt dużych nadziei, żeby rozczarowanie było mniejsze.
Nigdy nie przyszło by mi do głowy, że będę miała takie trudności, myślałam, że ciach prast i dzidziuś jest. Naiwne myślenie, teraz to wiem. Ale najsmutniejsze jest to, że teraz wiele dziewczyn ma jakieś problemy z zajściem w ciąże. Kiedyś ten problem nie był tak rozległy. A teraz sama chemia w jedzeniu i oto skutki.
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 listopada 2014, 10:18
Kurde robiłam wczoraj wpis a widzę że się nie zapisało
a więc
Wczoraj przyjechałam do Krakowa, mój D nic nie wiedział, zrobiłam mu nalot i wracając o 23 z pracy był mega zdziwiony a nawet się wystraszył.
Musiałam coś zmienić na jesienną chandrę więc zafarbowałam włosy. Wcześniej miałam jasny brąz a teraz bardzo ciemny. D bardzo się podoba bo najlepiej by chciał żebym czarne miała
oczywiście D nie mogł wytrzymać i serduchowanie było. Coś plemniczki chyba zardzewiałe po takim czasie abstynencji bo coś mnie piekło w pochwie po stosunku.
Cieszę się że mogę zostać do 1 grudnia w domku bo 2ego będzie owulacja więc spokojnie możemy się starać 
Ten cykl będzie jeszcze spokojniejszy niż poprzedni bo zbliża się sylwester i przez myśl mi przechodzi że fajnie byłby się pobawić tym bardziej że jedziemy w góry na bal sylwestrowy, w nowy rok będzie kulig i grill więc 2 dni fajnej zabawy, po za tym to może być ostatni sylwester we dwoje
ale oczywiście będziemy się cieszyć jak się w tym cyklu uda 
w grudniu będą 2 owulację 2 i 31.
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 listopada 2014, 11:09
Ovu wyznaczył mi owulację, serduszkowaliśmy regularnie więc kiełkuje we mnie nadzieja, że tym razem się uda... nie chcę się zbytnio nastawiać, ale... tak bardzo pragnęłabym aby się udało, aby stał się cud, mój maleńki Skarb, Nasze Wymodlone Szczęście
....
Nie mam zielonego pojęcia co się dzieje. Nie mam miesiączki, dzisiaj już nawet nie mam plamienia... dwa dni temu test ciążowy wyszedł negatywny, pewnie trzeba go powtórzyć, albo iść od razu na betę. Jestem na bank pewna, że to nie ciąża...
26+0 
7 miesiąc ciąży
Do porodu 98dni
Waga +5kg
Samopoczucie cudowne, siły fizycznej coraz mniej. Wszystko mnie boli, ciągnie itp.
No ale jeszcze troszkę 
Jejku jak to szybko zlecialo! Niedawno widziałam 2 kreseczki a tu już 7 miesiąc.
Świętowanie w Zakopanym jak zawsze udane
Znajoma obdarowala mnie kolejna paczka ciuszków po córci, do tego dala mi podkłady, octanisept, rybkę do wanienki I kilka cennych porad co do porodu i pielęgnacji.
Jutro wybieram się na glukozę. Mam nadzieję, że jakoś to przetrwam 
A za tydzień wizyta
znów zobaczę nasza Księżniczkę :-*
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.