Teraz mnie Kuje w podbrzuszu
15 dzień cyklu
49,9 kg
obwód brzucha na wysokości pępka - 68 cm
obwód uda - 49 cm
Prawdopodobnie owulacja była DZIŚ! 
Na USG... endometrium 13 mm
sporo płynu w zatoce Douglasa i pęcherzyk ok 13 mm na lewym jajniku - to prawdopodobnie ten mniejszy (nie zdążył urosnąć i pęknąć)
Nie dostałam Pregnylu! JUPI!
Ginekolog twierdzi, że owulacja była niewiele wcześniej przed USG bo coś co mogło być ciałkiem żółtym nie było dokładnie widoczne... ale wg niego była
w piątek i poniedziałek mam dla pewności zrobić poziom progesteronu.
Zaczynamy odliczanie... Ja się już nakręcam! Gdyby się udało to termin porodu miałabym na 18go paździenika... a 15go jest Dzień Dziecka Utraconego...
Kilka dni temu śnił mi się mój poród! a raczej już to jak rodziłam łożysko cała szczęśliwa że Maluszek jest zdrowy! Mam nadzieję, że to dobry znak...w końcu!!
______________________
1 śniadanie: czekoladowe pancakes z pomarańczami
2 śniadanie: banan
Obiad: zupa meksykańska
Podwieczorek: Zapiekane jabłka z kruszonką z płatków owsianych
Kolacja: grzanki z chleba żytniego z żółtym serem
Nie mam juz sily na ten wyscig z czasem.Caly czas muze byc na lekach uspokajajacyxh bo inaczej nie daje rady.Wiem ze musze to zakonczyc.Prosze Boga aby zabral mi to marzenie,aby wystarczylo mi to co mam.Moze poslucha zlituje sie.Teraz wiem,ze owu z niewlasciwej strony i koszmaene Czekanie wydluzylo sie dwukkrornie.Jestem juz po leku i jestem spokojniejsza.Ale jutro do pracy a tam nie wolno mi sie ws.Wyjeżdżam do Barcelony za niecale 3 tygoddnie, cho okropnie boję się latania , boję się o moje dzieciaczki.
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 stycznia 2015, 22:31
Właśnie rozpoczynamy 5 cykl starań. To chyba dobry moment, żeby rozpocząć pamiętnik. Jestem niemile zaskoczona, 4 cykl starań trwał jedyne 24 dni, co w moim przypadku jest zaskakujące. @ pojawił się co najmniej 3 dni wcześniej. Oby to był jednorazowy wyskok.
Od jutra zaczynam mierzenie temperatury i pewnie w tym cyklu użyję również pasków. Bardzo chciałabym do wiosny być w ciąży. Długo czekałam na męża, aż w końcu się zdecyduje. Udało się, więc teraz do dzieła!
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 stycznia 2015, 19:56
Nie myślcie sobie, że macie ode mnie spokój
ja tu ciągle siedzę, zaglądam, czytam, sprawdzam co u Was. Ale jakoś opuściła mnie wena do pisania. Leniwy weekend za nami - wczoraj spotkanie ze znajomymi - trochę posiedzieliśmy, popiliśmy, pogadaliśmy - było świetnie.
Dziś nadrobiłam prasowanie z chyba miesiąca...
Mija tydzień jak jem castagnusa i piję zioła o. Sroki. dziś chyba pierwszy raz poczułam moje jajniki w tym cyklu - a więc chyba coś tam się święci
Hej jakoś nie mam weny na pisanie dużo się dzieje kiedyś znajdę więcej czasu to napisze...co do starań testy owulacyjne na plus w 25 26 27 dniu cyklu ( czyli tak jak w poprzednim) w te dni też
... dziś 36 dzień cyklu a ja mam wszystkie objawy na @ czyli bez zmian
ostatnio @ w 41 dniu cyklu i teraz pewno też tak będzie...mam nadzieję,że u innych lepiej wpadam czasami na ovu czytam pamiętniki i komentuję ale u siebie jakoś mi się pisać nie chce...Pooozdrawiam
53dc
Plamienie z minimalnego robi sie mikroskopijne, nic a nic nie wskazuje na nadchodząca @... I jak tu miec nadzieje?! 
Te dni tak szybko lecą... Wczoraj mieliśmy przeprowadzkę :)no i oczywiście spaliśmy w naszym nowym mieszkanku
Jak się obudziliśmy to Kamiś opowiedział mi co mu się śniło na nowym miejscu
że robiłam test ciążowy i wyszedł pozytywny
oczywiście ja nie wierzyłam i twierdziłam, że ta druga kreska jest blada, że to pewnie jakiś błąd :p Fajnie by było gdyby się sprawdziło
28 jadę do gin, ponieważ leki mi się kończą. Znowu będę miała stymulację i monitoring. jeśli i tym razem się nie uda to później pewnie zapisujemy się na inseminację. Ja i tak już ledwo wytrzymuję
Oj zaszalałam wczoraj i to bardzo. Nawet nie wiem ile wypiłam, ale popijałam wódke drinkiem 
Oj działo się wczoraj, działo. Wszystkiego nie pamiętam ,ale dużo. Ogólnie dużo piłam, dużo tańczyłam, nawet zapaliłam od koleżanki( o czym mój mąż nie wie). Ale to przez niego, jak on mnie zdenerwował!
Wiem, czego mogę na imprezach się po nim spodziewać - zazdrosny mega i jak ktoś go zaczepi to agresja.
No wpierw była zazdrośc ,ale lekka, bo samo znajomi wkoło. Póżniej doczepił się do chłopaka. Ok, mógł się doczepić, nawet o to że uderzył go z łokcia pewnie przypadkiem, ale to był chłopak kuzynki mojego byłego, a na tej imprezie była jeszcze jego siostra! Ta kuzynka jeszcze na fb mi życzenia składała. Naprawdę nie miał już się do kogo doczepić. Tak go zjebałam tam, darłam się, kazałam mu iść do domu jak ma mi rozpieprzyć imprezę. Ale nie poszedł, kimał na krześle i też mnie denerwował, bo każdy wypił prawie tyle samo a wszyscy się bawili i przez niego miałam iść wcześniej do domu? O nie!! No i zostaliśmy do końca. Gdyby nie ten incydent to impreza była zajebista, każdy tak mówił. Jeszcze dj'em kolega. Dedykacja była - oczywiście od innego kolegi. Tańczyłam z tyloma ludźmi że nawet wszystkich nie pamiętam.
Co do męża to powiedziałam - to ostatnia impreza na jakiej pił, mam dośc wstydu przez niego.
Długo szliśmy spowrotem bo nasypało śniegu, każdy się chwiał, chyba koło 5 doszliśmy no i spaliśmy do 12. Oczywiście temperatury nie zmierzyłam. Ale przez alkohol pewnie też byłaby inna.
Z dzisiejszych objawów to ból brzucha, ale mięśni, taki jakbym wczoraj zrobiła ze 100 brzuszków
No i nogi... Bolą. Głowa nawet nie. Śluzu tego kremowego jest dosyć sporo.
Ostatni znajomi pojechali dopiero przed chwilą, oglądaliśmy oczywiście płytę z wesela i tak się uśmialiśmy że aż policzki mnie bolą.
A oto zdjęcie mojego tortu - bananowo-czekoladowy , pyszny!

P.S. Moja świadkowa nie jest w ciąży, też wypiła trochę i mówiła że narazie nie planują bo mieszkają u niego w jednym pokoju.
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 stycznia 2015, 21:19
No to pofikałam. Byliśmy wczoraj, pierwszy raz od bardzo dawna, na imprezie. Bawiłam się tak beztrosko i rewelacyjnie, że aż nie mogę uwierzyć
Czuję się, jakby przez ostatnie parę lat miała depresje, która się właśnie szczęśliwie skończyła. Nie wiem, skąd taka euforia - z resztą tak jest od kilku dni, mąż nieco przerażony ("nie jesteś tą kobietą, z którą brałam ślub"
.
Moja koncepcja jest taka, że ostatnie wydarzenia (a bardzo trudny miałam rok, osobiście, zawodowo...dużo, bardzo dużo bolesnych strat) tak bardzo mi dały w tyłek, a ostatnia miesiączka to był gwóźdź do trumny, więc moja psychika stanęła przed wyborem "palnąć sobie w łeb/popaść w szaleństwo/zostać alkoholiczką albo olać wszystko i cieszyć się życiem". Szczęśliwie wybrana została druga opcja.
mdłości dalej męczą...
brzuszek rośnie, także mam tłumacze sobie że wszystko będzie dobrze 
wizyta już w wtorek 
także jutro odbieram reszte wyników szykuje się do wizyty, bo przecież tam i uwdzia trzeba się ogolić.
i w wtorek o 20 idę z mężem zobaczyć moje maleństwo mam nadzieje że bedzie jak do tej pory i dzidzia okaże się zdrowa.. Boże przeciesz musi tak być !!
Dziś niedziele minełą w bardzo miłej atmoswerze u rodziców i udało mi się zjęć pyszny obiadek także wielki plus
Hej!! Dziewczyny czy mozecie polecic godne uwagi lektury dotyczace wychowania dzieci i ich rozwoju?? Chodzi mi bardziej o takie praktyczne sprawy: skoki rozwojowe, metody uspokajania placzacego dziecka, kolki itp... Najbardziej uciesze sie z pdf-ow o ile mozna w necie zbalezc bo raczej nie mam czasu na sciaganie ich z Polski. Z gory dzieki!!
Wczoraj zaczęłam ten tydzień, w którym przestało bić serduszko mojego pierwszego słoneczka. I nawet co tygodniowe informacje na belly piszą że po tym tygodniu już ryzyko spada... 9ty tydzień... i wiecie co? Nie wiem czy mój dzidziuś czy Bóg postanowił mi dać znak że wszystko będzie dobrze i pierwszy raz od chyba 13lat wymiotowałam
no przyjemne to nie było, no ale uspakajające na pewno
a myślałam że ja należę do nie rzygających 
Dziś będziemy się podglądać
Wrzucę potem fotkę
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 stycznia 2015, 07:34
To dopiero drugi cykl, kiedy robię obserwacje i pomiary. OF tym razem nie chce zaznaczyć owu. Mam na to dwa wytłumaczenia 1. owu nie była, 2. owu prawie była tylko się w torbiel przekształciła. Zaczęłam się też zastanawiać ile takich bezowulacyjnych cykli za mną, czy to wina prolaktyny(ale przecież biorę leki), czy tylko ten statystyczny i dopuszczalny 1 w roku. Wyjaśni się z czasem. Póki co uzbrajam się w cierpliwość, mierzę i czekam na @. W lutym przed wizytą u endo powtarzam wyniki i wtedy przynajmniej będę widziała czy prolaktyna się obniżyła.
Dzisiaj byliśmy u moich rodziców. Moja mama bardzo by chciała zostać już babcią. NA spacerze zaczęła mnie delikatnie wypytywać czy mamy jakiś plan, czy działamy itp. Udało mi się ją zbyć, tak jak to już wielokrotnie robiłam: praca ważniejsza, nie mamy takiej potrzeby, żeby się rozmnażać itp. Kiedyś to była prawda, teraz już nie do końca, po prostu czekamy na ten szczęśliwy cykl. Nie chcemy jednak nakręcać siebie, rodziny ani znajomych, więc wciąż utrzymujemy postawę braku zainteresowania dziećmi. Jak długo jeszcze?
Wczoraj bolał mnie lewy jajnik. W ciągu dnia kilka razy poczułam kłucie w macicy. Tak sobie myślę, że może test nie wyszedł po dopiero wczoraj było zagnieżdżenie (10 dpo). Dziś objawów praktycznie brak, tylko śluz z kremowego stał się wodnisty... Zobaczymy jak to będzie. Testuję w środę, w terminie @. Chyba, że skubana sama do mnie zawita. Oby nie!
Dziś przeczytałam gdzieś że:
"Jeśli marzysz o bliźniętach, czas działa na Twoją korzyść. Im kobieta starsza, tym szansa na ciążę mnogą wzrasta."
Biorąc pod uwagę, że moja pierwsza ciąża przez pierwsze 2 tygodnie była bliźniacza, mój dziadek ma brata bliźniaka, a mój mąż panicznie boi się mnogiej ciąży... to nic mu o tym nie powiem 
Hmmm.... Nie wiem co myśleć już...W tym cyklu uzbroiłam się w broń dodatkową-zakupiłam testy owulacyjne na allegro. Tak się pewniej poczułam, że robię coś więcej, więc szanse wzrastają itp. itd. ... A tu się okazuje, że test za testem wychodzi negatywny, ewentualnie jakiś cień cienia... Nie mam owulacji?????O co kaman? Żeby tego było mało to nagle mi tempka poszła drastycznie w dół, a przecież czułam ból jajnka, który zawsze uznawałam za sygnał jajeczkowania!!! Już nic z tego nie rozumie...czyżby cykl bezowulacyjny czy co? A może ja w ogóle nie miewam owulacji??? No to zapewne nici z walentynkowego testowania. Spróbuje może w następnym cyklu zobacze 2 krechy na teście owu, a jak nie to już sama nie wiem. A może te testy z allegro jakieś trefne są? A może ja trefna jestem?
11dc
jestem po wizycie, nie wiem ile mam pęcherzyków bo było ich duuużo i ich nie zliczyliśmy
w środę punkcja
Czekam na okres i zaczynam z nowym lekiem lametta. Dziś dopiero 19dc. tak bym chciała zeby pomogły. Ahh teraz tylko czekać na nowy cykl.
Dziś 14dpo. Test negatywny. Jem okropnie dużo przez ostatnie dni. Cera jak przed @ śliczna, bez wyprysków, które mi w tym czasie wyskakują. Czekam na tą wredotę. Wrrr.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.