Dawno mnie tu nie było, dlaczego poprostu pomału pakujezabawki i idę z stąd . Tak normalnie w świeie ostatnie podrygi. póki co trafiłam do nowego gina od nieplodności. a dzień dobry powiedział wie pani , zę cięzko będzie . Ja na to wiem i to już ostatniodcinek mej drogi. Wiem , że mogę byc tylko żoną , kochanką . Jestem najwspanialszą ciocią na świecie.Wszyscy wpierają , a nie nie czuje nic. Tylko walizka czeka aby spakować to marzenie i iść dalej.
Dzisiaj 10 dzień cyklu, więc od dzisiaj nie biorę clo. Obserwuję temperaturę, ale w tym miesiącu nie mam zamiary ustawiać życie pod owulację. po prostu co m być to będzie. Jakoś bardzo się nie martwię, że się nie udaje. Bardziej martwi mnie to, że nie wiem dlaczego się nie udaje. Mam znajomą w pracy, która ma prawie 50 i nie może mieć dzieci, a jej walka o to wyglądała zupełnie jak nasza tylko 20 lat temu. Za każdym razem kiedy mówię jej co lekarz zalecił tym razem - odpowiada: też to miałam. W głowie mi wtedy krzyczy, że to nic nie znaczy, że postępowanie jest zawsze takie samo z większością przypadków. Jednak gdzieś tam po cichu siedzi strach, że jej dawali szanse tak jak mi i teraz jej serce przepełnia rozczarowanie.... Nie mam ciśnienia, że albo teraz albo nigdy. Nie poddam się mimo to, mam jeszcze czas i moje życie może się w końcu ułożyć po mojemu.
Rodzinnie
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/41703bbbdb2b.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/48fd11726f38.jpg
No i po szpitalu... wczoraj "wypuścili mnie na wolność"
Według pani doktor Glucophage rewelacyjnie na mnie podziałał i mam go brać nadal i nie odstawiać aż do potwierdzenia ciąży.
W szpitalu okazało się że nawiedziła mnie owulacja
sama nie wymuszona
no i niestety w szpitalu
bez możliwości próby "zaciążenia"
Ale do rzeczy...
wyniki podobno świetne jak na moją nadwagę/otyłość
cukier naczczo 81, insulina 54 później co godzinę
1 - 138 insulina 43,8
2 - 119 insulina 31,6
3 - 85 insulina 17,4
4 - 73 insulina 7,2
tsh - 1,51
ft4 - 1,25
anty TPO - 5
anty TG - 10
estradiol - 312 (czyli owu tuż tuż i była)
prolaktyna - 10
test z metoklopramidem
30' - 194
60' - 118
DHEA-SO4 - 274,5
androstendion - 3,17
testosteron - 66,71
testosteron wolny - 7,41
kortyzol godz 8.00 - 9,4
kortyzol godz 20.00 - 5,17
USG tarczycy bez zmian
usg brzucha też nie wykazało niczego niepokojącego
Zalecenie - pożegnać 10kg i można powrócić do ostrych starań
myślę czyt będę się ostro starać żeby nie trwało do dłużej niż 1,5 miesiąca 
Trochę się nasłuchałam od pani dr odnośnie mojej wagi a dosłownie popłakałam się kiedy usłyszałam że ciąża z taką wagą to wielkie zagrożenie dla dziecka i istnieje duże prawdopodobieństwo cukrzycy ciążowej i nadciśnienia... a nawet wad w rozwoju maluszka a także ponowne "przedwczesne" zakończenie ciąży 
Miałam spoko czasu na rozmyślanie i nie zbawią nas te 2 miesiące... a nóż uda się naturalnie...
Tak więc postanowione - na 29urodziny machnę sobie dzidziolka 
9 dzien stymulacji
Nie wiem co sie dzieje z moimi jajnikami. Chyba za bardzo nic, bo niezbyt je czuje, czasami gdzies tam zakluje . Jutro decydujacy dzien.
Mialam dzis piekny sen- sen o moich jajeczkach ( to jest zakrawa o chorobe !! - sni mi sie to nawet po nocach)
Fakt faktem, obudzilam sie rano z usmiechem przyklejonym do twarzy
snilo mi sie, ze sa super i lekarz je podgladal przy mie jak sie rozwijaja i mowil, ze sa super i sa idealne i ze sie wszystkie podzielily , ehhhhh
Fajnie by bylo, zeby sen sie sprawdzil 
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 stycznia 2015, 15:15
15:28 Ciąży brak, okresu brak...
Udanego weekendu!!

A więc tak..
jesteśmy po wizycie. Same dobre, wręcz cudowne wieści ! 
- szyjka skrócona !
- rozwarcie na 1,5-2 cm ! 
Gin powiedział, że szyjka jest bardzo dobrze przygotowana. Stwierdził, że poród powinien pójść sprawnie
żadnych bóli nie mam, nic mnie nie kłuje bo pytał się też o to czy coś się dzieje. Powiedział że jeżeli COŚ się zacznie dziać to nie ma sensu długo czekać tylko trzeba jechać ! 
Akurat on pracuje w tym szpitalu w którym chcę rodzić
piszę że chcę bo mam nadzieję że zdąże dojechać i nie będę musiala skręcić do innego szpitala który jest bliżej 
- Tomuś oczywiście CAŁY I ZDROWY 
Dziś nie chciał niestety buźki pokazać
mój wstydniś
ale za to oczywiście znowu dał nam dowód na to że jest chłopcem !
bo pitolka to zawsze pokaże 
Co do wagi małego to wychodziło około 3500g ale gin powiedział, że taki przyrost w ciągu trzech tygodni jest niemożliwy. No nic, już niedługo przekonamy się ile waży naprawdę 
- GBS ujemny
dzięki Bogu.. kamień spadł mi z serca.
Miałam też KTG (pierwszy raz
) no i pielęgniarka powiedziała, że serduszko baaardzo ładnie bije, wszystko ok 
Ogólnie wszystko idzie na bardzo dobrej drodze
jestem szczęśliwa!
zwolnienie mam do 7 lutego więc za tydzień jeszcze się wstawię do gin
(chyba że urodzę
) no i wtedy będę miała wizytę i jeszcze raz KTG 
Gin powiedział, że porodu PO terminie to nie muszę się obawiać bo raczej w ciągu tych dwóch tygodni powinnam urodzić 
Więc czekamy drogie ciocie !
Matkooooo to coraz bliżej !
Ale jestem mega wkurzona!!!!!! Szczęśliwa zajechalam do kliniki a tu co???jebana torbiel!!!!!! Więc wiadomo co dalej przez 21dni anty!!!! !
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2015, 12:58
58dc
Ból z 56dc okazał sie urojony. Dlaczego nie jestem zaskoczona?...
Maz zapamiętale planuje urlop w Azji... Tracę nadzieje na następne 6 m-cy? 
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 stycznia 2015, 18:00
Sobota, z jednej strony fajnie nie trzeba iść do pracy, można odpocząć i poleniuchować. Z drugiej strony lipa, za oknem smutno i ponuro, wychodzić się nie chce, w domu też nic się robić nie chce. A główka pracuje, myśli wirują, nachodzi smutek i zwątpienie. I znowu w głowie mnóstwo pytań, ale głównie jedno: dlaczego to znowu ja? Czemu chociaż raz nie może być normalnie, bez przeszkód, przyjść od tak po prostu? Widać nie jest mi to pisane, widać za mało dostałam po dupie od życia. Tylko ile jeszcze będę musiała znieść, żeby w końcu było dobrze?
No i łzy pociekły, do bani z takim weekendem...
My już po drugim połówkowym 
Leoś waży już 530g !!!!
ma pindola do połowy uda
Tata dumny, ale ja mam nadzieję, że mu tak nie zostanie
Przynajmniej już 110% chłop 
Wszystkie wymiary super, ma długie nogi, będzie wysoki, ale to wiadomo po rodzicach 
Nie mamy ładnych zdjęć, bo zasłaniał buźkę roczkami, jak gin go pomerdał żeby się odsłonił to mu pokazał faka
Taki grzeczny się robi... 
Niech ta ciąża szybciej mi zleci, bo chcę już wymiętosić mojego Leoncja 
a to dzisiejsze łupy babci, która zwariowała na punkcie wnusia :d

Za wczesnie pochwalilam sie ze dostalam okres bo go nie mam. Co prawda zlatuje ze mnie cos jakby sluz/ ropa ale napewno nie jest to miesiaczka. Troche mnie to niepokoi. Czyzbym sie na nowo, jeszcze oczyszczala??? W piatek sie troche zdzwigalam wiec moze to przez to. Chociaz polozna mi mowila zeby nie dzwigac przez pierwsze szesc tygodni a w piatek byl juz osmy wiec niby juz moglam. Od pieciu tygodni juz nie krwawilam ani nic a tu znowu cos leci
Brzuch mnie boli a do ginki mam dopiero termin na 16- tego. Ona teraz jest na chorobowym wiec nawet jakbym wczesniej chciala isc to nie dam rady. Boje sie zebym sobie biedy nie narobila. Zeby nie byl to jakis stan zapalny czy co gorsza nie wdalo zakazenie. Ech znowu mam stresa 
Julianek mi sie przestawil i w dzien spi ladnie ale w nocy budzi mi sie na mleko co dwie godziny :roll: Ja sie pytam kto mi go podmienil i gdzie sie podzial moj synek ktory umial przespac cala nocke :twisted: :twisted: :twisted:
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 stycznia 2015, 21:07
Nie wiem co mam tu pisać, nie jestem jeszcze taką ekspertką jak większość dziewczyn.
Zacznę od tego, że myślałam, że jak już się zdecydujemy na dziecko to będzie takie hop siup i jest... Jak dostałam okres w grudniu to się bardzo rozpłakałam... Dobrze, że mam takiego wspaniałego mężczyznę obok siebie, ja na jego miejscu sama ze sobą bym nie wytrzymała. Teraz dałam sobie trochę więcej luzu.
Od początku tygodnia postaram się zacząć załatwiać lekarza jakiegoś, choć nie do końca wiem jak to tu w Szkocji przebiega...
I tak mijają kolejne dni...już chyba powoli godzę się z tym czego nie mam i nie mogę mieć.
12+2
Zjadłabym kotleta schabowego z pieczonymi ziemniakami i kawałkiem ogórka kiszonego...
Czy to naprawdę aż tak wiele...
Wiem przecież, że jest 1:30...
Chce mi się płakać...
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 lutego 2015, 09:02
Wiem, miałam nie pisać... dziś natrafiłam na to... stare jak świat ale może komuś się spodoba...
wersja koncertowa :
http://www.youtube.com/watch?v=4XvI__yHNow
wersja teledyskowa :
http://www.youtube.com/watch?v=tH2w6Oxx0kQ
Rozmarzyłam się
Już się zamykam w sobie 
Moje endometrium zmierzone 7 dni po owulacji wynosiło 20 a nawet nieco ponad 20 mm.A klinicznych objawów właściwego poziomu estrogenów brak tj. suchośc w pochwie, brak śluzu.Coraz mniej we mnie wiary, głównie z powodu wieku ,że nie uda mi się urodzic tyle dzieci ile sobie zamarzyłam. I tego jednego dziecka wciąż będę wypatrywac i tęsknic.czuję się niespełniona i ztego powodu nie moge byc do końca szczęśliwa.
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 stycznia 2015, 23:38
Jesteś w 39 tygodniu ciąży 
(38 tyg. i 0 dni)
Miesiąc: 9
Trymestr: 3
Wiek płodu: 36 tydzień
Data porodu:
14 lutego 2015
(pozostało 14 dni)
A więc czekamy
mojej córeczce na świat się nie śpieszy , uparta jest po tatusiu ,a charakterna po mamusi 
Torba spakowana czeka już na wyjazd do szpitala ,a ją gotowa chodź nie powiem kiedy zaczna mnie coś boleć zaraz zaczynam panikowac chyba to normalne co nie

Uskutecznilismy trochę aktywność z mężem w łóżku:) a ze znajomą spacery 
Jak widać efektów brak...
We wtorek wizyta i KTG .. Jestem ciekawa jak moje rozwarcie czy stoi w miejscu czy postepuje.
buziaki dla wszystkich a tym które są na finiszu powodzenia :*
Uwielbiam niedzielę, te leniwe poranki, nigdzie się nie spieszę....a kawa smakuje wybornie.
Za oknem śnieg, a w sercu słońce, mam dzisiaj mnóstwo pozytywnej energii.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.