dziś 24 dc
święta święta i po świętach jutro znowu powrót do roboty
codziennie rano budząc sie mam olbrzymią ochotę wstać i zrobić test ale zawsze staram sie policzyć do 10 i tłumaczę sobie spokojnie jeszcze 5 dni dasz rade wytrzymasz na łzy i rozczarowanie zawsze zdążysz choć nadzieja umiera ostatnia i sie łudzę że a nóż może sie udało?? czy mam jakieś objawy?? hm zauważyłam że wczoraj bolały mnie piersi tak z boku a nie jak zawsze stuki ale dzisiaj już wszystko po staremu pobolewa mnie dolna część brzucha tak jak na @ ale co sie dziwić jak za 5 dni ma przyjść
czy kiedyś będę miała dzień że będę płakała ze szczęścia?? czy uśmiechnę się z radości??
Już za tydzien okres czuje ze to nie ten cykl w którym moge na cos liczyc z kazdym cyklem boje sie co raz bardziej! Mam nadzieje ze ten stres psychiczny musze troche uspokoic bo to tez jakos na mnie wplywa tak samo jak to ze pragne dac mezowi potomstwo.Ale jeszcze troche czasu mam zeby jeszcze sie starac
jestem zawsze dobrej mysli
Pozostało 13 dni ! 
Aaaaaaa nie mogę się doczekać kiedy się zacznie ! 
Tomusiu czy mamusia i tatuś muszą jeszcze długo czekać ?
chcemy Cię już przytulić !
mąż co chwilę się pyta kiedy urodzę bo chce zobaczyć synusia
obydwoje nie możemy się doczekać
a tu ciszaaaa
wczoraj tylko przez chwilę miałam napięty dwa razy brzuszek ale po za tym nic, no i czuję co chwilę jak mały naciska na szyjkę
wierci się i kopie 
Wczoraj jeszcze byliśmy na małej imprezce (moja bratanica miała 5 urodzinki w czwartek ale wyprawiane zostały wczoraj) Pojechaliśmy dopiero po 18 kiedy mężuś skończył pracę. Oj na tym etapie jakiekolwiek podróże to masakra
no ledwo tam siedziałam potem i tak się położyłam. Hałasu co nie miara
oczywiście dzieciaczki szalały a jak pokazała się hulajnoga to kłótni nie było końca
. Do domku zebraliśmy się o 21 i gdy już się położyłam to poczułam takie zmęczenie.. Oczy się same zamykały i padłam 
Pokazujemy się jeszcze z Tomusiem w tych naszych ostatnich dniach w "dwupaku" 


Hej dziewczyny,
Między Bogiem, a prawdą zdurniałam. Albo owulacja mi zdurniała. Otóż jak już wiecie z D. staramy się od grudnia zeszłego roku i w drugi dzień świąt (26 grudnia) miałam robić test, ale nic mi z tego nie wyszło bo @ się pospieszyła i przyszła 20 grudnia (moje cykle trwają 33 dni, okres trwa około 5 dni). @ mam regularne. Pierwszy raz od kilku lat zdarzyło mi się takie przesunięcie. W styczniu staraliśmy się dalej i nic z tego nie wyszło (w sumie nic dziwnego - to był ciężki miesiąc dla naszej firmy, stres, mało się kochaliśmy i być może styczeń przez to grudniowe przesunięcie był cyklem bezowulacyjnym - choć nie wiem czy to możliwe). No i nadszedł cykl lutowy, okres się skończył, ja tycam żeby sprawdzić swój śluz, a tam śluz wodnisty
no i zdurniałam. Nie wiem o co może chodzić. Niby czytałam, że zajście w ciążę po okresie jest możliwe, ale mówiły to dziewczyny, które mają cykle co 27 - 28 dni. Moje cykle są dosyć długie, więc nie wierzę, żeby było to w moim przypadku możliwe. Tak czy siak kochałam się z D. "na wszelki wypadek" i staramy się o tym nie myśleć żeby się nie nakręcać. Jednak muszę spytać: czy którejś z Was przydarzyło się coś takiego, czy może, któraś z Was była świadkiem takiego cudu na żywo?
22 dc. Ogromny ból pleców, wczoraj utrudniał mi chodzenie, nawet leżeć nie mogłam, bolało przy oddechu. Nie wiem co to, korzonki? Bałam się brać mocne przeciwbólowe, bo co by było gdyby się jednak udało? Dziś z plecami jest lepiej, za to bolą kości, charakterystyczny ból rozpoczynający PMS. Tak więc kolejny raz się nie udało. To było do przewidzenia, choć serduszko w dniu owulacji. Widocznie jeszcze nie pora. Poczekam, zoperuję Barta, będę żyć dalej... Może kiedyś...
24dc przyszla @@@@@@@@@@@@@@@!!!!!!!!!!!!!!! Czyli oznaczam jako 1 dc
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego 2015, 16:44
59dc
Ona nie przyjdzie siłami natury czuje to... Zmarnuje 2 tygodnie i powlokę sie do gin błagać o wspomaganie potem pewnie 15 dni krwawienia w ramach zemsty no bo przeciez tyle jej nie było ze musi byc za dwoje ... i tak przeslimacze sie do owulacji w kwietniu. K * * * W A!
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego 2015, 10:55
Dzisiaj już jest trochę lepiej, myśli nadal są, ale nie aż tak strasznie dołujące jak wczoraj. Bardzo zastanawia mnie skąd dzisiejszy wzrost temperatury, na owulację jeszcze za wcześnie, a może jednak? Zobaczymy co będzie jutro.
i znowu dupa
. Zaczynam kolejny cykl. Nachodzą mnie w takim dniu zawsze przeróżne myśli : czy aby dobrze trafialiśmy z serduszkowaniem ? , czy moje środowisko w pochwie jest zabójcze dla plemników?, czy na pewno była owulacja ? , dlaczego jajeczko nie chce się zagnieździć ? .... i wiele innych. Niestety nie umiem na nie znaleźć odpowiedzi i zaczynam się zadręczać . Mija kilka dni i wracam do dobrych myśli i tak miesiąc w miesiąc.
Ten miesiąc ma być inny i nowy . Zaczynam od jutra stymulacje i przygotowania do inseminacji. Boję się bo z jednej strony nie powinnam sie nakręcać i za bardzo wierzyć że nam się uda od razu ale z drugiej już uczepiłam się tej wiary o powodzenie. Ech....
Niedziela. Słońce świeci, Majka z niewyjaśnionych przyczyn kaszle, ja czekam...
Jest południe. 15 dzień po owulacji. Spodziewana data miesiączki - WCZORAJ! Miesiączki brak, test uparcie negatywny, temperatura nieco w górę. WTF???
Już nawet nie spodziewam się, że jestem w ciąży. Bo wszelkie znaki na ziemi i niebie wskazują (tak z ręką na sercu i bez oszukiwania), że nie jestem. Tylko skoro już nie jestem, to niechże się następny cykl zacznie... Myślałam, że czekanie na dzień, kiedy już można zrobić test mnie wykańcza najbardziej. NIE. Czekanie na okres, kiedy już wiadomo, że się nie udało jest ZDECYDOWANIE bardziej irytujące!
No i oczywiście obawy, że gospodarka hormonalna całkiem się sypła znowu obijają się gdzieś tam o tył głowy...

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego 2015, 12:19
Ze mna chyba jest inny problem niz przebyte poronienie i niemoznosc zajscia w ciaze.Na co dzien pracuje w duzej korporacji w jednym z najwiekszych miast w kraju.Musze byc mkla,usmiechac sie do klienta a tak naprawde meczy mnie sama koniecznosc wstania rano,odpalenie samochodu lub jazdy tramwajem.Nienawidze siebie,swojejstarosci,swojego wstretnego ciala.Ulge przynosi mi kiedy sprawie sobie fizyczny bol i coraz czesciej sie do tego uciekam.Chyba wypisze sie juz z ovu,dam sobie spokoj.Nienawidze siebie najbardziej ze wszystkiego na swiecie.
Będzie kotlet schabowy z pieczonymi ziemniakami i marchewką z groszkiem.... Ummmmmm już się nie mogę doczekać obiadku!!!
Prawy jajcor znowu boli... Czyżby po raz czwarty owulacja z prawego jajnika ?! Się okaże już nie długo bo chyba zrobią mi jakieś tam usg w szpitalu. No i te dziwne skąpe i krótkie miesiączki tzn fajnie się nie męczę ale chyba jednak martwi bardziej mnie fakt że coś jest nie tak... Już jutro jadę do siostry co bym miała blisko do szpitala i nie musiała jechać 50 km do szpitala na czczo 
Umówiłam sie na wizytę do naprawde dobrego lekarza trudno trzeba czekać 1,5 mies ale nie odpuszczam staram się myśleć pozytywnie i wierze ze zajdę w ciąże nie spinam sie juz tak cel - ciąża , pije meliske na rozluźnienie
Nie, o nie. Nie będę czekać,aż wielce łaskawie zajdę w ciążę.
Biorę się za siebie pod różnymi względami, bo jak nie ma owulacji-
-nie ma co myśleć o dziecku i już.
Po pierwsze - zaczęłam ćwiczyć już dawno, prawie miesiąc, ale dla poprawy samopoczucia, lekkiej pompy, wyrzeźbienia ciała i poprawy gęstości i struktury skóry.
Po drugie - zaczynam brać metformax albo siofor, tylko najpierw muszę go gdzieś zdobyć (brałam gdzieś w czerwcu zeszłego roku)
Czytałam,że jeżeli występuje złe samopoczucie,należy zwiększyć dawkę, a ta pizda nawet słowem mi nic nie powiedziała...tylko jak powiedziałam ze odstawiłam,bo źle się czułam, to nic na to nie powiedziała !
Po trzecie - szprycujemy się witaminami, jak na razie kwas foliowy, ale po wypłacie kupuje klompleks specjalnie dobranych witamin.
Po czwate- mamy akcje "uwolnić jajka", mąż nie śpi już w slipach, tylko w spodniach od pidżamy "na luzaka"
Po piąte- bacznie siebie obserwuje,badam szyjkę i mierzę temp. ponownie od 1dc.
Także... kto ma metforminę, chętnie odkupię na gwałt !
Ovufriend wyznaczył mi owulację na tydzień wcześniej. Co jest grane?
Tylko czekać i patrzeć czy temperatura nie spadnie ponownie.
Zmęczona jestem dzisiaj cały dzień. Zastanawiam się tylko po czym bo tylko się leniłam :p
Nadal czuję się marnie, dobrze chociaż ,że test owu wyszedł + ( choć do końca im nie ufam ).
Jutro znowu poniedziałek... Olabogaaaaaa 
Wieczorem mój Małż wraca z nart z kolegą
Nareszcie! Powiem mu o ciąży:) A właściwie pokaże test i dam pięknie wykaligrafowaną kartkę tekstu. Napisałam ją ze łzami kapiącymi na atrament. Jestem osobą, która wiele dusi w sobie, nie mówi za dużo o uczuciach, zwłaszcza tych, które bolą, więc na tej kartce w rozmiarze A4, linijka w linijkę, napisałam wszystko co mi leżało na sercu. Odnośnie poprzedniej ciąży, obecnej i nas. Tak mi będzie łatwiej, a on wszystkiego się dowie. Może wyda się to niektórym z Was głupotą, ale to naprawdę wiele mi dało. Wreszcie nie będę dusiła wszystkiego w sobie, a Luby dowie się co czuję i czego się boję...
Kocham Go 
Około 10km spacerkiem dzisiaj
I odkryliśmy nową ciekawą miejscówkę w Łodzi. Park zrobiony na miejscu dawnego cmentarza... Niesamowite miejsce! Plac zabaw, górka do zjeżdżania na sankach, ławeczki, kosze do koszykówki a wszystko za charakterystyczną murowaną bramą, w otoczeniu porośniętych bluszczem starych drzew, w towarzystwie nagrobków sprzed II Wojny Światowej. Spod sniegu w wielu miejscach wystają nieśmiało resztki grobów, a obok biegają psy, dzieci, spacerują staruszkowie i zakochane młode pary... Dookoła wysokie bloki, przedszkole, kominy elektrowni... Kontrast porażający!








Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego 2015, 17:43
Największym plusem bycia nauczycielem są dla mnie w tym momencie ferie zimowe. I niestety zaczynam je grypą albo wyjątkowo paskudnym przeziębieniem. Pozytywną stroną całej sytuacji, której nie potrafię akurat teraz docenić, jest to że dostałam @. Ten cykl był wyjątkowo krótki 27 dniowy.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.