27dc
9dpt beta <0,1
mam powoli już dość trzy transfery, w sumie 5 zarodków i dalej nic
wiem że niektóre dziewczyny przeszły dużo więcej, wszystko jest takie niesprawiedliwe
we wtorek idę do gina, czeka mnie na pewno histeroskopia mam nadzieję że coś jeszcze zleci zbadać
na dzień dzisiejszy nie wiem jak przeżyję kolejną porażkę bo jak widać łatwo nie będzie
Uuu..dziś dzień kryzysowy. W piątek wybije 4 tyg spędzone w szputalu...a ile jeszcze przede mną. Wiem wiem..musze być wytrwała i silna ale dziś wymieniam. Mam strasznie dosyć. Chce do świata..chce do ludzi...do sklepu..chce do domu! Do naszego nowego domu...do naszego łóżka!!!! Wrrr
No ale głową do góry..brzuch do przodu. Zleciał juz prawie 4 tyg to i następne 4 zleca a potem będzie juz bliżej upragnionego końca.
Wcześniej wkurza mnie ciężarne bo im zazdrościlam, że mnie się nie udaje...a teraz wrrr tyle na te ciężarne tu się napatrze codziennie, że też mnie wkurzają. 3 razy dziennie w czasie posiłku wielka defilada pan z brzuchami wielkości kuli ziemskiej. I wszystkie tak samo nie podnoszą stóp...I wszystkie tsk samo się kiwaja na boki. Jak stado nadmuchamych pingwinów!!!!
OK. Juz. Koniec. Wyrzylam die. Heh
Wszem i wobec oznajmiam, że nawet z gigantycznym brzuchem NIE ZAMIERZAM kiwac się tak na boki!!!
Wdech wydech. OK. Juz spokojnie.
Kończy się kolejny dzień. W pn zaczynam 26 tydz. Tak jak stojąc nad przepaścią nie można patrzeć w dół...tak samo zrobię i ja..z mojej pozycji nie będę patrzeć zbyt do przodu i zliczac potencjalnych tygodni jakie pozostały do wylezenia.
Cudny nastrój dzisiaj mam nananan! Aż chce mi się śpiewać 
Nie wiem na ile to wiarygodne, ale wykres na Ovu odnalazł mi owulację 16 marca, a 15 wieczorem było
Więc może mała pchełka już sobie mości miejsce i czeka, aż mama i tata się o niej dowiedzą?
Byłoby cudnie! Jest jakaś nadzieja prawda?
Nie czuję, żadnych objawów ciążowych, ale @ tez nie
Może to dlatego, że ma być dopiero za ponad tydzień, ale zazwyczaj już w tym czasie coś się zaczynało dziać. Wczoraj za to coś mnie lekko kuło w okolicach lewego jajnika, może ta owulka jednak wczoraj była? Żałuję, że nie zrobiłam testu ;/ Ale
wczoraj też było wieczorem, więc może nic straconego? Teraz się będę doszukiwać objawów 
@ już nie przychychodź!
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 marca 2015, 15:52
No i przyszły wyniki PAPPA i bety 
Ryzyko Zespołu Downa:
1:2937
szczęśliwa !!! 
9 tydzien !!!
20 % ciazy za nami - az albo dopiero
klade sie spac i mysle o ciazy, wstaje rano - mysle o ciazy. Czy to normalne??!! To juz chyba obsesja. Za kazdym razem , gdy odwiedzam toalete , strach, ze pojawi sie krew. To nie jest normalne
Wczorajsza wizyta tez jakos nie przypadla mi do gustu. Pani doktor ( oczywiscie z lapanki ) nie bylaa dosc jasna w odpowiadaniu na moje ptania. Wyklepala reguke o ciazy podwyzszonego ryzyka ze wzgledu na wiek i historie, a nie potrafila mi powiedziec ile na usg mial dzidzius !! Gdyby nie to, ze widzialm sama jak pielegniarka robila pomiary podczas badania, nawet bym nie wiedziala
Na moje pytania o srodki ostroznosci w nastepnych tygodniach powiedziala, ze wszystko sie moze jeszcze zdazyc - optymistka - prawda ??!! Nie potrzebna mi tak brutalna prawda, juz wystarczy ,ze sama sie zamartwiam, a moj maz nie chce mnie dotknac, bo mowi, ze jak sie cos stanie, to sobie tego nie daruje , ehhhh
Samopoczucie..... no coz , bywalo lepsze, o roznych porach dnia jest mi niedobrze, a czasem mam wrazenie, ze ten stan trwa przez wiekszosc dnia. Na nic nie mam ochoty, nic mi sie nie chce
najchetniej bym spala . Malo ze mnie pozytku
Do tego jeszcze dochodza inne ciekawe przypadlosci jak zaparcia. W zyciu nie wiedzialam co to jest - teraz juz wiem i nie jest to przyjemne.
Piersi jak balony !! Maz sie cieszy, ale nie ja , chodze praktycznie w jednym biustonoszu, bo setki innych wydaja mi sie niewygodne. To samo jesli chodzi o dolna bielizne, wszystkie majtki , ktore choc troche maja ciasna gumke i nie sa z bawelny - poszly w ostawke. Co sie ze mnie robi??! Wszytko mnie drazni, wszystko przeszkadza, a do tego jestem tak leniwa, ze nawet nie chce mi sie pojechac do sklepu i zakupic kilka sztuk nowej bielizny.Czy to taka juz kwoka zostane??!
11dpo-baaardzo blada kreska, żeby ją zobaczyć trzeba było manewrować testem.(FACELLE)
13dpo-kreska widoczna gołym okiem. (FACELLE)
15dpo-kreska widoczna ,ale ciut jaśniejsza niż w 13 dpo. ( CHECK&GO)
Zaczynam wariować powoli
...
19dc
waga 94,3 - znowu ładnie leci w dół, oby nie wzrosła z hukiem. Choć huk najczęściej dotyczy spadków.... ale nie w tym przypadku.
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 marca 2015, 14:03
Hej kochane niestety nie udało się zdjęć dodać przez fotosik ale przesyłam wam linka na którym powinnyście odtworzyć zdjęcia 
https://www.facebook.com/klaudiatausznikweb/media_set?set=a.796296087085344&type=1
a poza tym wszystko się układa Andrzejek tak słodko gaworzy i uśmiecha się do nas często jest kochany jestem w nim zakochana po uszy a ostatnio zamówiłam chłopakom letnie czapy i kominy takie same tylko w innych kolorach Adaś jest prze szczęśliwy że Andrzejek ma coś takiego jak on
malutki uwielbia spać na brzuszku i spędza też tak całe dnie odpuściłam już nie jestem na każde jego skwilenie i nie jestem też przez to taka spięta więc ja szczęśliwsza i dzieci też
pozdrawiamy ciocie buziaki dla was i waszych maluszków :*
27tc (26t0d)
65%
Pozostalo 97 dni..

Wg.belly jestesmy juz w 7 m-cu 
Mam nadzieje ze bedzie juz tylko dobrze.. Bole odpukac minely..i niech juz nie powracaja.. 
Poki co odczuwam tylko bole z tylu kolan-(mozliwe ze to od obciazenia) i jakies zylki mi powychodzily..mam nadzieje ze to nie poczatki zylakow..

Plotki ucichły, wszystko się uspokoiło. Ja co najwyżej swojego M. niedługo ukatrupie bo mnie wkurza swoim zachowaniem! Wielce panicz kurde.
No nic. Dzisiaj wolne. Muszę odpocząć. Już nawet ludzie u mnie w pracy widzą moje przemęczenie. Właśnie spojrzałam w swoją rozpiskę godzinową i już widzę że mam 20 godzin nadgodzin z czego prawie 9 w niedzielę czyli setki są płacone. No nic urlop dopiero w maju więc jeszcze jeszcze. 
Między mną a moim M. tez już jest trochę lepiej. Ale jeśli ja nie przestanę się denerwować to chyba nigdy nie zajdę w ciążę....
No i wykrakałam
Przyszła franca dzisiaj, dwa dni wcześniej niż zawsze !
Zarejestrowałam się na jutro do Kliniki; no cóż trzeba dalej próbować.....
Znowu byłam w lumpeksie. Znowu nakupiłam dziecięcych ciuszków. Znowu jakimś cudem 80% jest za mała na naszego chrześniaka. Nawet czapeczka niemowlęca się znalazła. Oczywiście wszystko na chłopca. Mąż się śmieje, ze w takim razie to pewnie córa będzie:P
Dziś 5-6dpo (wg moich obliczeń 6 wg OF 5) i kompletnie nie czuję żadnych objawów. Tylko dziś mnie tak wzdęło, że wyglądałam jak w 5 m-cu ciąży. Może to i lepiej bo się nie nakręcam niepotrzebnie. Ciągle mam małą iskierkę nadziei, że może tym razem się udało i nasza upragniona dzidzia jest już w brzuszku. Ale z drugiej strony tyle raz już się rozczarowałam... Nie cierpię tego uczucia. To paskudne, okropne uczucie niemocy. Jak już zajdę i ktoś się mnie spyta czy wpadka to mu chyba zęby wybiję. W dzisiejszym świecie niewiele jest dzieci bardzo upragnionych i wyczekanych. Większość to dzieci nieplanowane, co wcale nie znaczy, że nie chciane. Czy to nie dziwne? Może im bardziej planujemy tym bardziej się to oddala? Może brak planu jest najlepszym planem?
Dziś ostatni dzień Nowenny do Św.Józefa. Błagam go o dar potomstwa. Tak piękny dar. Dar, który nie wszyscy doceniają...
Małpiszon przyszedł dziś. Wizyta zostaje bez zmian 31 marca (12 dc). Criotransfer zapewne we wtorek po świętach, ewentualnie dzień później.
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 marca 2015, 08:30
Test owulacyjny znowu pozytywny! Tym razem trochę ciemniejszy niż wczoraj
I zaraz po teście wzięliśmy się do dzieła
Oby owulacja się potwierdziła i była owocna!
Zamiast do pracy wychodzę z mamą na piwko
Ja pewnie się wstrzymam i postawię na jakiś soczek... Czy panikuje za bardzo? W stresie ciężko jest o dzidzię, ale alkohol też nie pomaga... Jedno piwo zaszkodzi?
Bardzo chcę aby ten cykl był wzorowy z wykresem,bromergonem,wiesiolkiem i co pewnie ucieszy męża seksem co drugi dzień. Ile się spełni?
Mąż zawsze pocieszy, przytuli, rozśmieszy...
Przed północą...
'Nie ma dla mnie nic lepszego, od tego jak mnie miziasz, przytulasz, głaskasz, łaskoczesz...
Aluś eeee... od przytulania lepsze kochanie'. I jak mam go nie kochać??
Dziś przed moimi oczami stanęły dwie kobiety... jedna rano... o kulach, ledwo idąca, wiek ok 50tki. Wracam z pracy, przejeżdżam przez małe miasteczko, przez chwilę stoję na drodze, chodnikiem idzie kobieta, ciut starsza ode mnie. Widać, że jest smutna, na pewno nie jest zdrowa fizycznie, może nawet upośledzona ale o ładnych rysach twarzy. Pomyślałam sobie wówczas tak... może przesadzam, przecież ja tyle mam, o wiele więcej niż ta kobieta rano i ta kobieta po południu...
Obiecałam sobie, że nie będę się nastawiać, ani cieszyć bez sensu, że będę żyć jakby nic się nie działo i że jak będzie to będzie i gówno... Szleje:( w pracy się obijam, żeby się nie przemęczać, bo może się zagnieżdża, na trening nie poszłam, bo może się zagnieżdża, moje postanowienie z ćwiczeniem przed telewizorem obeszło się bez echa, bo może się zagnieżdża, ale znów przesadziłam już znam hipotetyczny termin porodu!!! Sprawdziłam, wiem bez sensu, ale nie mogłam się powstrzymać... Dobrze, że w sobotę przyjeżdża W. jest w ciąży i chce poszukać jakiś ciuszków dla siebie, bo już w żadne się nie mieści:) pokręcę się z Nią po sklepach, pogadamy i jakoś głowę zajmę normalnymi rzeczami, a nie głupotami. Zwłaszcza, że G. będzie w pracy cały weekend i na pewno głupoty by się mnie trzymały.
Czytałam sobie pamiętnik Tovy33. Kolejna niechciana ciąża, a my które chcemy, czekamy to nic.. I od razu przypomniało mi się o naszej znajomej (której szczerze nie znoszę), jest w kolejnej nieplanowanej ciąży.. Poprzednią prawie straciła, bo postanowiła, że nie przytyje i nie jadła, w siódmym miesiącu przytyła 4kg, zaczęła rodzić i maluszek był mocno zagrożony.. Dodam, że w tej ciąży to pewnie schudła, bo maluszek miał 2kg, a gdzie wody itd. Mam na Nią alergię.. Ale czasem myślę, że po prostu jej zazdroszczę.. Zazdroszczę jej tego, że cyk pyk i znów jest w ciąży, że może, a ja.. I zawsze ta sama głupia myśl, może nie umiem.. Ble ble głupie myśli.. Przecież na pewno jestem już w ciąży, nawet termin porodu znam;)
Co do moich kwiatków.. Chyba dzisiaj w nocy był przymrozek przy gruncie, ale mam nadzieję, że ich nie trafi.. Bo G. to chyba ze śmiechu padnie.. Nie mam ręki do kwiatów i wszystko mi umiera, te przeżyły zimę i chciałaby, żeby dalej sobie żyły. Mój G. żartuje czasem (jak mamy lepsze dni), ze ze mną to strach mieć dzieci, bo skoro każdy kwiat w tym domu umiera to dziecko też może być zagrożone, że zapomnę je nakarmić. A kwiatki podlewa się raz w tygodniu, a nie codzienne. Taki żartowniś, ten mój G:)
No prosze wczoraj dziecie nie dalo mi nic porobic a dzisiaj grzeczne ze szok. Ladnie spal, ladni sie bawil, ladnie jadl pomimo ze nadal meczy go katarek. Tak ze wszystko co mialam do zrobienia spokojnie porobilam. Pogoda nadal ladna wiec znowu bylismy na dlugim spacerze i to dwa razy. Przedpoludniem na godzine a popoludniu juz z dwojka dzieci na trzy. Uwielbiam te rodzinne wypady na plac zabaw, na lody, czy do parku karmic kaczuszki i brakowalo mi w zimie tego no ale teraz to wszystko przed nami
Apogeum, kurwa.
Wystraszyłam się dziś nie na żarty.
Bez wchodzenia w zbędne szczegóły napisze tylko tyle, że nie wiedziałam, że może być tyle skrzepów (okej, może przesadzam, bo przed ciążą nie miałam takiego czegoś, a po ciąży podczas każdego okresu robię wielkie oczy ze strachu) w ciągu jednego dnia, i tak ze mnie lecieć...nie nadążałam się 'wymieniać', na dodatek byłam w pracy i szlag mnie trafiał jak musiałam stać i obsługiwać bo jak na złość wtedy, kiedy MUSIAŁAM iść do wc robiła się kolejka... Wybaczcie za określenia ale ładniejszych słów nie znam 
Słońce napieprzało od rana, mimo tego wiatr daje się we znaki a i ruda głowa od rana chodzi wkurwiona ; ) ale już po dobrej kolacyjce jest lepiej ; )
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.