Terraska Czekamy na pisklaczka :) 26 marca 2015, 09:55

Boje sie, ze w tym cyklu to juz pozamiatane. Najpierw moje HSG w piatek, byc moze wczesna owulacja w zwiazku z wczesnym pojawieniem sie sluzu rozciagliwego... Potem w poniedzialek spermogram mojego S. Dwa dni przed spermogramem brak przytulanka - a to juz 11 dzien cyklu bedzie :(
Kolejny cykl pojdzie na marne, ech. Ile jeszcze mozna czekac...

Dostalam wyniki hormonow w 3dc. Wszystko w porzadku (chyba).
Stosunek LH do FSH wynosi 0,85 - czyli sie miesci w jakiejs normie, choc najlepiej, gdyby byl ciut wyzszy (w granicach 1)
TSH 2,33 (troszke poszlo do gory od ostatniego badania, ale bez rewelacji - chyba taka moja uroda, ze TSH oscyluje miedzy 2 a 3...)
Pozostale hormony mieszcza sie w skali laboratoryjnej.

Na chwile obecna powody dotychczasowej nieplodnosci moga byc nastepujace:
1) pech - wiadomo, jedni maja wiecej szczescia, drudzy mniej. Zaszlam juz w ciaze pozamaciczna, czyli plodna na tamten czas bylam. Moze po prostu trzeba poczekac?
2) niedrozny jajowod prawy (jedyny, ktory teraz mam) -> sprawdzimy HSG w tym cyklu
3) brak owulacji z prawej strony
4) problemy z endometrium (Ashermann, endometrioza, niedomoga lutealna i slabe endometrium...) -> czesciowo tez moze sie wyjasnic w czasie HSG. Porozmawiam z lekarzem o mojej krotkiej fazie lutealnej.
5) nasienie, moim zdaniem, jest w miare ok, mimo tego pozytywnego MAR-testu i agutynacji. Duzo plemniczkow i w miare ruchliwe. Dodatkowo moj S zaczal brac jakies suplementy, miejmy nadzieje, ze jeszcze poprawia parametry... :)

Jutro przyjezdzaja rodzice S na weekend. Pogoda calkiem przyzwoita utrzymywala sie caly miesiac, a dokladnie na ich przyjazd ma byc zimno i deszcz... Po czym znow ma sie poprawic w kolejnym tygodniu ;) Co za pech, szczegolnie, ze ten weekend u nas to juz planuja od pol roku...

31+2
Rok temu o tej porze byliśmy z Tatusiem w szpitalu, czekając na zabieg. Nigdy tego nie zapomnę. Ten strach przed, i ten ból po wybudzeniu. Tak długo wtedy na Ciebie czekaliśmy, tak bardzo się cieszyliśmy i nagle czar prysł. Wiemy, że nie mogłeś z Nami zostać ale i tak przez ten krótki czas zdążyliśmy Cię pokochać...
Dziś noszę pod sercem Twojego braciszka. Chroń go i opiekuj się Nim Nasz Aniołeczku! :*
Zawsze będziemy pamiętać, zawsze będziemy Cię kochać :*
Mamusia i Tatuś

kama005 Czekając na nasz cud. 26 marca 2015, 09:59

No i jest :) OF wyznaczył owu. <3 było wg tego dzień przed owu... Już mi lepiej. Może tym razem się uda :) Tak bardzo bym chciała. Tylko żeby to nie było tak jak ostatnio. że niby owu najpeirw wcześniej a potem wyznaczył później. Oby nie. Może kiedyś te cykle się unormują. Ale gdyby się udało to by był najpiękniejszy prezent dla mojego M. bo 10 kwietnia ma imieniny. Niech ten rok będzie dla nas szczęśliwy, niech ten miesiąc będzie szczęśliwy. Ach tak bym chciała.

Dzisiaj do pracy. Wariacka linia do Piaseczna czyli 709. Ja się an niej bawię w złap wcześniejsze 709 :) Przynajmniej pozytywnie do tego podchodzę. Ostatnio staram się nie denerwować w pracy. Wyluzować jak najbardziej. Jakbym zaszła w ciążę chciałabym popracować tak ze 3 miesiące jeszcze jeśli lekarka by się zgodziła. Wiem praca stresująca ale można podchodzić do niej na luzie i robić to jak najlepiej. :)

No zobaczymy....

Miru Wyczekany On ,teraz wymarzona Ona 26 marca 2015, 10:03

Wczoraj mieliśmy badania prenatalne. Wszystko pięknie ładnie i cudownie :)
Mój Mały bobas miał stopy na czole :) pani dr smiala się z niego ze wygląda jak scyzoryk.
Waga małego 317 g.
mierzy 21 cm.
maleńkie stopki nam pokazywał.
Termin porodu identyczny jak na poprzednich badaniach.
bił się z Dr. Ona go głowica aby się przesunął a on mi kopniaki :)

Zaczynam nowy cykl. Mimo małego rozczarowania jest we mnie pełno nadziei na lepszą przyszłości. Dziękuję Wam bardzo za wsparcie :) Gdyby nie Wy, pewnie przeżywałabym to bardziej, ale Wy dodajecie mi otuchy swoimi ciepłymi słowami i radami :)

Jutro idę na 3 dni na badania do szpitala, najpewniej nie będę miała internetu, więc wytęsknię się za Wami moje kochane. Mam nadzieję, że chociaż w telefonie da mi się coś podejrzeć co u Was.

Martwi mnie mierzenie temperatury w szpitalu, chciałabym ją mierzyć mimo @, a nie wiem czy tam będę w stanie robić to o stałej porze i czy dziewczyny z łóżek obok nie będą się jakoś dziwnie na mnie patrzeć. Była któraś z Was a takiej sytuacji?


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2015, 10:12

Rotenkopf Walka. 1 kwietnia 2015, 13:47

Hahahahahahahahahahahahahahahahaha ! Sama nie wierzę, że to zrobiłam! Hahahahahahahahahaha.
Zamówiłam cienie do powiek, takie pigmenty. Nie znam się na tym za cholerę, ale postanowiłam, że zacznę dbać o siebie ;) jeszcze tylko po wypłacie lecę do babki od paznokci i zobaczymy co to ze mnie będzie :D

Miłego dnia, Dziewczyny ;***

Dzisiaj to była dla mnie męczarnia w pracy. Strasznie bolał mnie krzyż, brzuch, nad ranem to tak mi było nie dobrze, że szok.. W dodatku te piersi... Ech, nie żebym się nakręcała no ale... Mamy czwartek, czekam do niedzieli i wtedy testuje a co! :)
Mam chwilkę czasu, więc teraz mogę spokojnie przepisać wyniki badań :)

CHOLESTEROL CAŁKOWITY 183,30 (0,00-190,00)
CHOLESTEROL HDL 60,80
CHOLESTEROL LDL 110,50
TRÓJGLICERYDY 60,00

PRÓBY WĄTROBOWE
AST 17 (0-35)
ALT 17
BILIRUBINA CAŁKOWITA 0,33 (0,00-1,20)
FOSFATAZA ZASADOWA 57 (40-150)
GGTP 13 (0-38)

CRP 2,50 (0,00-5,00)
TSH 1,520 (0,350-4,940)
FT3 3,01 (1,71-3,71)
FT4 0,96 (0,70-1,48)
FSH 5,17
LH 10,51
ESTRADIOL 35,60
PROGESTERON 0,40
CA-125 6,60 (0,00-35,00)
ESTRIOL WOLNY <0,07

Tak teraz patrze na te skierowanie na badania. FSH, LH, ESTRADIOL, PROGESTERON, PROLAKTYNA i beta? normalna ta beta? tym bardziej ze kazal mi isc po @?


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2015, 11:15

11w6d <3

Wczoraj byłam na wizycie:) Nasze szczęście ma 5,1 cm, fika na wszystkie możliwe strony, tak że zaczęłam się bać o siebie co będzie później, jak już będę czuła ruchy;) Mój Miś Haribo machał rączkami na wszystkie strony i kopal nóżkami, ani chwili spokoju nie było:) Jest starszy wg USG o 4 dni, ale zdaje sobie sprawę, to każdy milimetr ma tu różnicę, więc jakoś nie biorę tego do siebie.

Najbardziej śmiać mi się chce jak Luby co wizytę pyta KIEDY będzie wiadomo kto mieszka w moim brzuchu;) Może uda się coś na badaniach prenatalnych podejrzeć, ale to i tak nie będzie pewne.

Chyba zaczynam wierzyć, że naprawdę jestem w ciąży;)

I cieszę się bardzo, że póki co nic nie przytyłam. Mam tendencje do tycia i bardzo się pilnuję, zwłaszcza że nie mogę pochwalić się super figurą, ale źle też ze mną nie jest;) Choć małż dziś mnie poinformował, że kurier przyniesie dziś nową wagę i po ciąży wracam do formy z naszego okresu zakochania;)

19+6

Jest chłopak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

Jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie!!!!!

Dzisiejsza pogoda jest do D, ale mam to głęboko!!! U mnie w głowie świeci słoneczko!

Badania ok. cytologię mam II grupę z jakąś infekcją, ale cały czas jestem na luteinie, więc na tym etapie to nic złego!

USG

szyjka długa.
Mówię do gin: no, to może dowiemy się kto siedzi w środku!!! a ona: noooo tak, właśnie, ostatnio się wstrzymaliśmy...

no i widzę jej charakterystyczne błysk w oku! Mówię: dr już wie! A ona zaczęła się śmiać! i mówi, że tak, ale chce żebyśmy to zobaczyli i pukała mi głowicą, żeby mały się odwrócił :D mówię: sukieneczki czy spodenki? i w tym momencie mój mąż mówi: nooo, to chyba nie jest po mojej myśli! gin pokazała nam sprzęcik i powiedziała, że jak to chłopak, jak nic! Nie ma innej możliwości!

Wygrałam zakład!!! Jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

Od początku wiedziałam, że będzie synuś!!! Moje kochanie najwspanialsze!!!!! Mój mały przystojniak!!! Wierna kopia tatusia!!!! Waży ponad 320 g, ale oczywiście nie zatrybiłam ile dokładnie...

9 kwietnia będzie połówkowe, także dowiem się wszystkiego dokładnie

A to sprzęcik...

be82d806e2b49d4fgen.jpg

Nie wytrzymałam już tych nerwów i niepokoju i wczoraj pojechałam do innego ginekologa na wizytę. Okazało sie, że ogólnie brzuch miękki, szyjka zamknięta, ale gdzieś jakoś przy chodzeniu ta moja macica sie jednak troszkę napina od dołu. Od 20 tc ciązy podobno macica ćwiczy skurcze i pewnie stąd to uczucie ciężkości i ucisku. Dostałam No-spe i mam sobie polegiwać więcej. Dziewczyny miałyście może podobnie?
Jutro mam niby ustaloną wizytę u mojej gin, ciekawe jak się tym razem zachowa:/

marta1987 W oczekiwaniu na maluszka... 26 marca 2015, 12:19

Dzisiaj 4dc...niestety w marcu się nie udało...chyba za bardzo nastawiłam się, że pójdzie tak łatwo...Czytając wpisy na forum innych dziewczyn dotarło do mnie, że to wcale nie jest takie proste i łatwe. Szybko postawiło mnie to do pionu...
Postanowiłam, że w tym cyklu bardziej się postaram. Oprócz testów owulacyjnych mierzę temperaturę. Zastanawiam się tylko czemu nie mogę pozbyć się negatywnego myślenia, że coś jest nie tak. Zmierzyłam dopiero 2 razy temp. a już mi się wydaje, że jest za wysoka...wiem, że to głupie...muszę wyluzować...
@ w tym miesiącu też jakaś inna...zawsze było skąpe krwawienie przez 3 dni i potem plamienia...a teraz 4dc i dalej lekkie krwawienie...a może marzec był miesiacem bez owulacji..sama już nie wiem..


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2015, 13:04

Balladyna Małe szczęście!! 6 sierpnia 2016, 13:35

Kupiliśmy detektor tętna płodu. Dwukrotnie słyszliśmy coś o częstotliwości 136 uderzeń na minutę. Czy to Ty maluszku?

Łóżkowania dzień trzeci. Dziś czuję się jakbym była na granicy dwóch różnych nastrojów - to chyba przez tę pogodę. Wstałam w sumie w całkiem niezłym nastroju, a teraz na przemian jest ok i jest źle. Chyba dlatego, że mąż mi działa na nerwy...no może przesadziłam - ale jakiś dziwny dziś jest. W sumie nie wiem czy to przez wspólną chorobę czy jak...ale mamy teraz tyle czasu, który można fajnie spędzić razem (seks odpada - chyba byśmy umarli) - a tutaj co? Oboje przed kompami - mąż przylepił się do Top Gear...cisza...martwa cisza...tylko wydzierającego Clarksona słyszę. Kurcze jak to dobrze, że na co dzień mamy co robić - bo chyba po tygodnie wspólnego bycia w domu razem byśmy oboje zwariowali...

Kombinacji ciąg dalszy - w sumie nie mam żadnej gwarancji, że owu była w piątek 13tego - mogła być też w sobotę (tak twierdziła pani doktor) a to by oznaczało, że dziś 12dpo. Jedno jest pewnie - my głupia kobieca płeć mamy nadzieję do samego końca. Jak któraś z Was napisała - dopóki nie ma @ jest nadzieja.

Cycki mam dziś takie jakby mi ktoś do nich wody nalał. Już ze 2x chwycił mnie mocniejszy ból jak przed @...więc chyba idzie...bardzo powoli, ale idzie. Zastanawiam się, czy czasem nie powinnam odpuścić już brania Dupka - choć biorę tylko jedną tabletkę dziennie...

Ale ja przynudzam już w tym cyyyyklu!! Aaaaa! :)

Mimi1990 Czekajac na cud... 26 marca 2015, 13:49

Witam kochane :)

Dzis stuka nam 24t 0d :!!
Zaczynamy 25 tydzien! Czuje sie bardzo dobrze nic mi cale szczescie nie doskwiera.
Ciesze sie macierzynstwem :)
NIestety bede musiala sie przeprowadzic pod koniec ciazy co troszke mnie to stresuje ale mysle , ze damy rade :) MUSIMY!
Nie moge doczekac sie kiedy nasz Lia bedzie juz z nami :)) Tylko o tym mysle , przez co nie moge sie skupic na innych czynnosciach :P Troszke opuscilam sie w cwiczeniach ale mysle , ze to niebawem nadrobie :)
Dzis nawet pofarbowalam wlosy :)

Ostatnio maz zrobil , pare fotek na pamiatke :)


A o to one :

2zeifew.jpg

jj5pv6.jpg

w2gm1c.jpg

1zgs45f.jpg

Rotenkopf Walka. 26 marca 2015, 14:03

Patologia...dosłownie patologia!
Trochę z wczorajszej wizyty u siostry męża, jej gacha i dziecka.
Mieszkanie? Obłęd, strasznie zaniedbane (ale cóż się dziwić, mieszkanie w familoku, i w patologicznej dzielnicy, nie, nie ubogiej ale patologicznej.) rozumiem, że można nie mieć pieniędzy, ale jakoś idzie doprowadzić mieszkanie do ładu i składu (tak jak my to zrobiliśmy). Z opowiadań teściowej mieszkanie miało być gotowe na błysk, wszystko zrobione, łazienka, nowa kuchnia, panele, ściany w gładziach i pomalowane...hahahahhahaha! Łazienka zrobiona na 'odpierdol sie', płytki tak położone, że całe się ruszają, w kuchni tylko zestaw mebli na jedną ścianę z byle jakiej płyty i nowa lodówka, owszem - panele położone, ale ściany? TRAGEDIA. Tu pomalowane, tam nie. Tam wyżej, tu niżej ...masakra. Kable wiszące wszędzie, normalnie obraz nędzy i rozpaczy.
A mała?
Głowa cały czas w jedną stronę. Okej, dzieci podobno tak mają, ale np. moja siostra pilnowała i co jakiś czas inaczej układała swojego Maluszka. Cały czas zostawiona samą sobie w tym leżaczku. Paznokcie ? Nieobcięte (okej, słyszałam, że dziecku szybko rosną, ale żeby aż tak?!) i uwaga - czarne, jak by Mała bawiła się już w piaskownicy...
Przyjechaliśmy tam koło 17. Na stole była jakaś butelka z mlekiem. Jakoś koło 18.30 zaczęła być głodna, i co zrobiła siostra męża? Tak, dała jej te zimne i stare mleko...
Małej było mało bo dłuższą chwilę po karmieniu znowu zaczęła marudzić, jak siostra męża sprawdziła czy rzeczywiście jest głodna? Wsadziła jej palec do buzi, szkoda tylko, że wsadziła go dobre 3/4 a na paznokciach tipsy takie do szpica...
Dalej - okno w kuchni otwarte na oścież, mi wiało po nogach równo, M.ubrana w spodnie, bluzkę i sweter, a Mała? jakieś cieniutkie rajstopki i sukieneczka...
Był tam też prawie roczny siostrzeniec tego gacha, który pełzał po podłodze w samych bodach...za przeproszeniem - ujebanych jak nie wiem co. Tak, dziecko brudne to szczęśliwe, tylko dlaczego nawet nogi miał umorusane skoro M. tak się chwaliła, że nie dawno umyła podłogi ?

Muszę coś więcej dodawać ?



Ps. Byliśmy dziś na herbacie u moich rodziców. Mama akurat wróciła z zakupów i daje mi awizo. Na panieńskie nazwisko i że do odebranie w paczkarni. Okazało się, że przysłali mi jakieś pudełko z Bobovity... Zapomniałam, że zapisałam się tam jak jeszcze byłam w ciąży.
Zrobiło mi się przykro, ale się nie poryczałam ;)

basia1614 wielkie nadzieje... 26 marca 2015, 14:14

Niestety wcześniejsza diagnoza się potwierdziła :( azoospermia. Czeka nas jeszcze wiele trudu ale musimy wytrzymać... W maju K będzie miał robioną biopsję, która już wszystko wyjaśni. Bardzo boimy się wyniku i tego co usłyszymy:( Chciałabym aby był już maj, już wiedzieć czy mamy jakiekolwiek szanse zostać rodzicami, biologicznymi rodzicami. To będzie ciężki miesiąc :( pełen niewiedzy i wielu pytań na które brak odpowiedzi. Wiem, że myślenie pozytywne to połowa sukcesu ale są chwile, w których po prostu człowiek staje się bezradny :(

Mimi86 No więc ivf 10 października 2015, 19:24

@ nadeszła (oczywiscie wywolana luteina) tak więc od wczoraj wcinam tabletki antykoncepcyjne na wyciszenie jajników :) wreszcie jakiś kroczek do przodu:)

basia1614 wielkie nadzieje... 26 marca 2015, 14:48

Właśnie przeczytałam jakieś mądre słowa "Cała mądrość to umieć czekać i mieć nadzieję."

Zosia88 M + K =... 26 marca 2015, 15:30

Wysiadam już psychicznie...:(



Siostra mojego K nad ranem przez cesarkę urodziła chłopca (prawie 4 kg). A ja mam doła i cały dzień chodzę po domu i podwórku ze łzami w oczach...:( Nie umiem już z niczego się cieszyć...Przerasta mnie to wszystko...

A @ chyba się już kończy a przynajmniej mam taką nadzieję wnioskując po moich obserwacjach bo chęć na <3 mam ogromną ;)

Witamy sie w 3 trymestrze ciazy...
<3 <3 <3
28tc
27t0d
Pozostalo 90 dni...

My po wizycie u gina na nfz..posiew moczu wyszedl ok.. Zerknal na usg sprawdzic serduszko i przy okazji dlugosc szyjki i cale szczescie jest taka jak byla cale 3.8cm
Co do infekcji to hmm.niewiem czy mi minie..niby nie swedzi juz ale tak jakby piecze?na zewnatrz..hmm sama niewiem..mogl pobrac wymaz.. Na wszelki wypadek dal macmiror complex..stosowala ktoras??
Jeszcze mam 2 pimafuciny a za tydzien wizyta u profesorki i chyba sie wstrzymam..bo to moze byc od glupiej luteiny tez nie raz tak mialam ze infekcji nie widac a objawy sa..moze to luteina mnie podraznia..skoro nic nie jest zaczerwienione brak uplawow,zapachu.. Smaruje zewnetrznie takze clotrimazolem..i zobaczymy...
Ehh wykoncza mnie te infekcje :(
A jutro glukoza..fuj... Mam nadzieje ze bedzie ok.. Po wypiciu wyjde do samochodu na parking..bo w luxmedzie chyba bym zaslabla..tam jest tak goraco..duszno..ze mozna zemdlec..a co mowic rano na czczo..i to jeszcze po takiej dawce glukozy..

313glli.jpg 6dtx5w.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2015, 15:45

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)