mk oczekiwanie 18 listopada 2015, 11:23

no dobra, emocje opadly, wracam do siebie. bylam wsciekla o to co wydarzylo sie wczoraj i o to, ze tak strasznie to przezywam. zdalam sobie sprawe ze jestem owulacyjnym gestapowcem. wlasnie teraz sobie pomyslalam- uf, co by nie bylo, dobrze, ze juz po tej owulacji, bo bedziemy mogli sie kochac tylko i wylacznie dla przyjemnosci, a nie ze swiadomoscia, ze trzeba to to robic tu i teraz, bo bejbis. i zrozumialam, jak duzo presji klade na kochanego, na siebie i na ten nieszczesny seks w okolicach owulacji.
naprawde musze nauczyc sie dystansu do tych spraw, bo mnie to zniszczy.
dlatego decyzja, ze w przyszlych cyklach nie bedzie zadnych temperatur, testow i suplementow to najlepsza mozliwa decyzja :)
dodatkowo pomagam sobie tym, ze w dni plodne akurat wyjezdzam na weekend do przyjaciolki, wiec owu-gestapowiec nawet nie bedzie mial szansy sie aktywowac :)

Emilanka-masz rację, za bardzo sugerowałam się testami. Od następnego cyklu dam sobie z nimi spokój. A czemu uważam,że cykl stracony? Kurczę, jakieś dziwne przeczucie,a może już zniechęcenie, sama nie wiem...Poza tym mój wykres to obraz nędzy i rozpaczy. Nie nakręcam się, czas się ogarnąć :)

Lentilkaa- Twój wykres wygląda obiecująco! Winko nie zaszkodzi, a już na pewno pozwoli na chwilkę wyluzować :) Trzymam za Ciebie kciuki:)

Dziękuję dziewczyny, fajnie wiedzieć że jest ktoś kto rozumie,wesprze,poradzi. Albo postawi do pionu:)

mkl Marysia, Stanisław- czekamy na was:) 19 kwietnia 2015, 15:38

Pisząc poprzedni post, iż przyszła @ naprawdę tak mi się "wydawało". Podczas oddawania moczu po prostu wypłynęła mi krew, w można powiedzieć dużej ilości. Od tamtego czasu nic....Noszę tampony i na nim było tylko trochę brązowej wydzieliny. Zgłupiałam już całkiem, moja @ nawet nie trwała jeden dzień, tylko jeden moment!

Zgłupiałam...

Dwie poprzednie @ były normalne, czyżbym miała za mało progesteronu??

Temperatura dzisiaj spadła 36.80 na 36,61 także wszystko by się zgadzało...gdyby nie brak dalszych krwawień:/

sikorka@ Taka tam pisanina.... 19 kwietnia 2015, 15:43

Dzieki dziewczyny, jak tylko znajde chwile dla siebie to usiade I sie nad wszystkim zastanowie.Na razie dzis biegam jak szlona, sprzatam , piore I gotuje obiad.. Emilianka pewnie masz racje, musze sie troche lepiej zoorganizowac. Mam siostry w Anglii, pewnie powinnam czesciej do nich latac. Bo tu cizko o prawdziwych przyjaciol.
Ralpinko..mysle o tobie, Milo bylo by pogadac jak bedziesz mila chwilke.Sama wiem jak sie czujesz bo tez przez to przechodzilam, tez sie odcielam od wszystkich I to troche pomoglo mi zlapac rownowage. Odezwij sie jak bedziesz miec ochote

Paróweczka Powiernik 20 kwietnia 2015, 06:23

6cs, 26dc, 6dpo

Czas ciągnie sie w ślimaczym tempie. Temperatura troche odbiła. Tak bardzo chciałabym wierzyć ze spadek był na zagnieżdżenie... Dzisiejsze "odbicie" takie troche niepewne. Z nerwów nie spałam juz od 4 rano a mierzyłam o 5:30 zeby zaliczyło mi na wykresie wiec te 1,5h przed mierzeniem było na czuwaniu. Nie wstawałam, starałam sie nie kręcić jakoś drastycznie w łożku ale mimo wszystko moze temperatura sie podkręciła... Zobaczymy jutro, nie ma co martwić sie na zapas i tak ten tydzien to bedzie nerwówka.

W poniedziałek "godzina zero" - dzien podjęcia decyzji o przyjęciu oferty. Kropeczku nie zawiedź mnie i pojaw sie prosze!

mmarzenak Tak bardzo chce.. 21 sierpnia 2015, 13:45

ciągle rozmyślam czy jestem w ciąży czy nie... mam jakieś dobre przeczucia...

21 dc
Nastrój 7/10
Zaliczyłam dzisiaj z M wizytę w laboratorium. Standardowo prolaktyna, TSH...ja dzisiak dodatkowo test obciążenia glukozą trzy punktowy+poziom insuliny. Dla mnie to badanie jest straszne. Sam smak glukozy mnie nie przerósł ale było mi bardzo nie dobrze i słabo. Musiałam wyjść na powietrze. Głupi wirus-dostań się później człowieku do środka bez awantury 🤦‍♀️ Druga godzina już była spokojna i bez niespodzianek😉 w każdym razie dałam rade-badanie zrobione. M bardzo mi pomógł i posprzątał pięknie nasze mieszkanie 🤩 zostało mi umycie podłogi...żyłki przy wkłuciach mi puściły i porobiły mi się wielkie podskórne gule wypełnione krwią. Jezuuu jak ja bym nie chciała być taka delikatna. Zdałam sobie sprawę że jestem trochę jak takie jajko, które trzeba traktować bardzo ostrożnie. I fizycznie i psychicznie. Teściowa chciała powiedzieć komuś, że bogactwo to nie pieniądze ale rodzina i posiadanie dzieci ale nie dokończyła...mój wysoko wrażliwy umysł wyłapuje intencje drugiej osoby z prędkością światła (i nie chodzi mi tutaj tylko o tematy związane z niepłodnością). Tak jestem wysoko wrażliwa...nie wiem czy to przekleństwo czy dar. Cytując ostatnio przeczytają książkę "Kiedy oświetlisz tylko swoje wady cały Twój ideał zostanie przyćmiony". Niech więc bedzie, że to błogosławieństwo🙏

15w2d <3

Dumamy nad imieniem i NIC.
Póki co jesteśmy zgodni co do Olafa i Konrada, choć tu trudno o zdrobnienia tych imion. Cala reszta odpada, albo nam się źle kojarzy, albo nie podoba obojgu. Normalnie dramat, kto by przypuszczał, że wybór imienia będzie taki trudny ?!;)

Napisałam meeeega długi post i post poszedł w pizdu...

W skrócie...

"Chyba mam gorszy dzień" II.

8:08 sms od T-mobile - niech ich szlag.

Mąż wstał lewą nogą - i to podwójnie...a dzień zapowiadał się tak fajnie!

Dowiedziałam się, że:

1) Jesteśmy klasycznym przykładem małżeństwa, gdzie on ma nadzieję, że ona po ślubie się nie zmieni, a on, że on się zmieni.
2) Mąż może całe życie jeździć na urlop do Świeradowa Zdrój na rower ( już w zeszłym roku był tydzień sam na urlopie na rowerze).
3) Na urlop mogę sobie jeździć sama - bo wymyślam jakieś Maroko, Grecję, Maderę czy Gran Canarię - (mąż wymyślił mega drogą Norwegię - no ale przecież on jest najmądrzejszy).
4) Podobno jestem skrajnie leniwa...

To co? Może któraś z Was ma ochotę pojechać ze mną gdzieś na urlop - wyrwać się z polskiej rzeczywistości? :)

maua7maua Chciałabym, ale boję się ... 19 kwietnia 2015, 17:48

No to wygląda na to, że owulacja była dziś w nocy. Ziarenka zasiane. Niech się dzieje ... ;) Niech się ziści ;)

Tak długo nie pisałam ale teraz czuję się dojrzalsza bardziej spokojniejsza i utwierdzona w fakcie iż chce prowadzić pamiętnik dla siebie i dziecka które poczniemy...
Zacznę od tego ze udało się urodziłam zdrowego synka 25.07.2014 roku w 36 to poprzez cc Marcel miał hipotrofie ważył zaledwie 2500 g i mierzył 47 cm maminego szczęścia.... Ta radość trwa do dziś jego oczy i mowa ciała mówi mi każdego dnia kocham Cie mamo...
Od piątku Marcel jest u mojej mamy ja i mąż zapalenie oskrzeli niestety Marcel znosi pobyt u babci bardzo źle choć ja zna i kocha bardzo... Marudzi wola " mama " jest smutny... Jutro już mi go przywioza radość będzie ogromną...
Miłość matki do dziecka jest przeogromna nigdy nie wyobrażałam sobie tego ze można tak bardzo kochać na dobre i złe za wszystko... Jest absorbujący raczkuje chodzi przy meblach mówi mama i baba ( tata brak hihi)...

Teraz troszkę o staraniach które wznawiamy w następnym cyklu oboje z mężem chcemy mieć dwójkę dzieci.. Po konsultacji z lekarzem który twierdzi iż moje poronienia nawykowe mogą się powtórzyć lecz hormony ciążowe utrzymują się,rok po cc wiec zaproponował nam drugie maleństwo bardzo długo się zastanawialiśmy czy podolamy mały Marcel i drugi cud ale ja pragnę spełnic się jako matka dwójki dzieci biorę to na klatę i juz marze o brzuszku ciążowy...
Martwię się tylko bo się nie powtórzył nic emocje moje to strach i radość ze starań bo to juz niedługo..
Jeszcze 19 dni i odwiedzimy przyjaciółkę która poznałam tu na ovu jest moim drugim sercem moja druga połówka w przyjaźni nie musi nic mówić znam jej odp Plumb80 wiesz ze Nasza przyjaźń to dla mnie jest wszystko nigdy nie spotkałam tak fantastycznej osoby jak Ty... Nie muszę Ci tłumaczyć bo znasz mnie jak nikt inny wystarczyło 1,5 roku naszych rozmów byśmy nie umiały juz żyć bez siebie szkoda ze Ty W Anglii ja tu w PL ale już niedługo się usciskamy...
Dziewczyny chciałam napisać jeszcze ze tu można poznać tak fantastyczne osoby Ikonek kochana całuje Cie wraz z Laura w brzuszku jesteś wspaniała :-* Kasika kochanie uwielbiam z a Tobą smsowac zawsze mnie wesprzesz i juz niedługo przytulisz Amelia do serca jeszcze miesiąc :-*
Tak bardzo chciałabym córkę ale co Bóg da pokocham :-)
Kończę juz bo rozpisałam się dzwonie do synka jak u niego...
Całuje mocno :-*

14 cs
26 dc
niedziela

Wczoraj była imprezka u babci. Cała rodzina się zjechała, miło było. Do domu wróciliśmy po 1:00 w nocy.
Dziś leniwy dzień, ale wyciągnęłam męża na rower. To znaczy on jechał rowerem, a ja szłam z kijkami do nordic walking. Ja się męczyłam, sapałam i w związku z tym, raczej słuchałam, a mąż miał miłą spokojną przejażdżkę po okolicy i przy okazji się wygadał za wszystkie czasy. Miło tak go posłuchać. Lubię te momenty kiedy wychodzimy z domu na spacer itp. Wtedy zwykle rozmawiamy "głębiej", bo jakoś w domu zawsze coś, a to film leci w TV, a to ovufriend, a to szykowanie posiłku, a to rodzice na dole i nie da rady swobodnie zupełnie rozmawiać... więc uwielbiam "wyjścia".

Mam już prawie wszystkie wyniki wczorajszych badań.

Glukoza (na czczo oraz po obciążeniu 75 g glukozy):
na czczo - 98 mg/dl (norma 70 - 105)
po 1h - 119 mg/dl (norma <180)
po 2h - 114 mg/dl (norma <140)

Insulina:
na czczo - 8,88 mU/l (norma 2,6 - 24,9)
po 1h - 44,91 mU/l (brak norm)
po 2h - 42,43 mU/l (brak norm)

Wskaźnik HOMA-IR wychodzi 2,15, a QUICKI 0,26 (http://www.insulinoopornosc.com/kalkulator-homa-ir/)

"Jednym ze sposobów określania insulinooporności jest wskaźnik HOMA-IR (Homeostasis Model Assessment). Współczynnik innsulinooporności oblicza się wg wzoru:

HOMA-IR = insulinemia na czczo (mU/ml) × glikemia na czczo (mmol/l)/ 22,5.

Wartość tego współczynnika w warunkach fizjologicznych wynosi 1,0, wyższe wartości przemawiają za insulinoopornoscią."

"Wskaźnik HOMA-IR (Homeostasis Model Assessment).
Jest to model matematyczny, który oblicza się wg wzoru:
R = insulinemia na czczo (mU/ml) × glikemia na czczo (mmol/l)/ 22,5.
Umożliwia on ocenę wskaźnika R w warunkach podstawowych. Wartość R > 0,91 ± 0,38 wskazuje na
insulinooporność.
Wskaźnik QUICKI (Quantitative Insulin Sensitivity Check Index). Wskaźnik ten oblicza się według
wzoru: 1/(log insulinemii na czczo (µU/ml) + log glikemii na czczo (mmol/l). O insulinooporności
świadczy wartość < 0,34 "--> z naukowego artykułu http://czasopisma.viamedica.pl/eoizpm/article/viewFile/26047/20857

Zgodnie z tymi danymi mam insulinooporność, ale wskaaźnik HOMA-IR przekroczony mam nieznacznie.
Generalnie, może nie powinnam być zawiedziona, bo w sumie to dobrze, że mam dość dobre wyniki w kierunku insulinooporności, ale szczerze strasznie mnie to załamuje, że to (moim zdaniem) jednak nie jest przyczyną problemów z zajściem w ciążę. Już miałam nadzieję, że wyniki wyjdą fatalnie, potwierdzi się diagnoza pani ginekolog z piątku, zacznę brać Metforminę i Acard i że zaraz będziemy w ciąży. Insulinooporność wątpliwa(wg tego artykułu jest, ale jak przejrzałam fora, to raczej wszystko w normie lub na granicy).

Metforminę i Acard do kolejnej wizyty będę grzecznie brać i zobaczymy co mi powie pani doktor 29.04.

Oprócz tego pozostałe wyniki:
Testosteron 1,2 nmol/l (norma 0,22 - 2,9)
DHEAS 212,7 ug/dl (norma 60,9 - 337)
kwas moczowy 3,73 mg/dl (norma 2,4 - 5,7)
TSH 3,210 mU/l (norma 0,27 - 4,2)

TSH mocno wzrosło. Reszta w normie.

dzidzia.jpg
Mam 6 mm i bijące serduszko... i bardzo szczęśliwą mamę :)))
Dzięki za kciuki kochane :*

4 dzień cyklu - 34 dzień drugiej Nowenny Pompejańskiej
51,0 kg
ciśnienie: 95/49
tętno: 68

Cudowny dzień :) Możemy bezkarnie leniuchować i nadrabiać zaległości filmowe. Teraz na tapecie "Szybcy i wściekli" :) Dwie części już za nami.

Uwielbiamy z M. różne dziwaczne zakłady. Więc postanowiłam to wykorzystać, żeby zmusić mojego małżonka do aktywności fizycznej. Przez pół roku ma ćwiczyć 15 minut dziennie. Pewnie ciężko będzie mu wytrzymać, ale liczy się przecież, że będzie się ruszał ;)

A to nasz dzisiejszy deserek :D Jogurtowa panna cotta :D
11559529c8fc395bm.jpg

____________
1 śniadanie: Jajecznica z cebulą i szczypiorkiem, chleb żytni i sok wyciskany z pomarańczy
2 śniadanie: Koktajl z maślanki i truskawek
Obiad: Filet z kurczaka z pietruszkowym pesto i kasza kus kus z cukinią
Podwieczorek: Jogurtowa panna cotta z truskawkami
Kolacja: Koktajl z mleka sojowego i banana + migdały

goska9789 A SKY FULL OF STARS :) 19 kwietnia 2015, 21:30

W piątek stwierdziłam,że odpuszczam z ovu - dwa monity i temperatura zostają, pamiętnik też żeby zapisywać najważniejsze informacje ,które z biegiem czasu mogą mi gdzieś umknąć.

A z nowości:

Robiłam test w czwartek 9/10 dpo czułość 25, wyszedł bladzioch nad bladziochy więc w ogóle nie brałam tego wyniku pod uwagę. W piątek rano poleciałam na betę,wynik 0,686, przestałam się łudzić bo w cuda nie wierzę. Dzisiaj kolejny test zrobiony przed 20, czułość 25 pokazuje się druga krecha,nie jakaś super mocna, ale widoczna gołym okiem. Nawet test rozkręciłam żeby utwierdzić się w przekonaniu ,że to nie wytwór mojej wyobraźni. Nie cieszę się przedwcześnie bo mogę się rozczarować szybciej niż myślę bo do planowej @ jeszcze 2,3 dni.


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 kwietnia 2015, 21:41

Dorotek Mój mały świat 19 kwietnia 2015, 21:44

9 dc

dzisiaj nadzwyczajnie miałam ochotę na przytulaski i naprawdę nie wiem skąd to sie wzięło ot tak a przecież do dni płodnych jeszcze daleko dziwnie jakoś
ogólnie w tym cyklu jakaś taka dziwnie spokojna jestem. czytam wasze pamiętniki namiętnie ale jakoś tak strasznie nie odliczam, nie interpretuje itd tai spokój ducha

mewka87 E&R czekając na drugi skarb 15 lutego 2016, 15:08

Ciąża pozamaciczna... świat w gruzach. DOŚĆ! Więcej nie zniosę !
Boże pomóż...

Alicja83 Strach 22 kwietnia 2015, 20:03

Moja kolezanka ktora miesiac temu urodzila sprezentowala mi cala siatke urban ciazowych. Dzisiaj ubralam takie spodnie z passen i dluzsza bluzke, fajnie sie czuje, wygodnie i nic nigdzie nie uciska. W sobte sprezentuje sobie jeszcze jedna pare takich jasnych spodni na cieplejsze dni. Ponadto to czekam na pierwsze ruchy dzieciatka, naprawde nie moge sie doczekac. Jak tylko cos poczuje to bede pisac.

No cóż dostałam okres. Niestety nie udało się a tak marzyłam by mieć cudowny prezent na 30- ste urodziny które mam.25 czerwca. Nic trzeba walczyć dalej.

menka Project BABY in progres 2 ... 19 kwietnia 2015, 22:11

Ciąża rozpoczęta 26 marca 2015

Nie wierzę póki co .... jakoś tak dziwnie ... dokładnie w tym samym dniu rozpoczęła się ciąża z Piotrusiem - mam nadzieje ze to dobry znak że TA ciąża będzie trwała długie piękne 9 miesięcy ... kochanie rośnie silny i zdrowy dla mamy i taty - nic złego nie może ci się stać - w końcu masz swojego prywatnego Aniołka :*

Jutro idę potwierdzi ciążę testem z krwi bo nadal nie wierzę ...


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 kwietnia 2015, 22:16

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)