24dpo

Trzeci dzień z rzędu, a ja "odpadam" przed 22. Zaczęło się ...
;)

Wracam z nową siłą i nowym optymizmem :D Ale to tylko dlatego że mam nowe włosy ;)Zobaczymy jak na długo to pomoże ;)

37 tygodni za nami, ciąża donoszona :)
Najadłam się dziś strachu, ale o tym później.
Zacznę od tego że od kilku dni boli mnie spojenie i kłuje jakby w szyjce. Noce są najgorsze bo nawet przekręcić się jest ciężko. Zapytałam położną co te bóle oznaczają i dostałam ciekawe info ;) Powiedziała że spojenie boli od tego że dziecko wstawia się główką do kanału rodnego i w ciągu dwóch tygodni powinnam urodzić :) wiec z moich obliczeń wynika że do 22 maja Anielka powinna być z nami :P Dodatkowo położna powiedziała mi że skoro szyjka mi się skróciła to będę miała szybszy poród i że mam szeroką miednice I mały brzuszek więc poród nie powinien trwać długo. No oby się sprawdziło :) Wydaje mi się że mógł mi pomału odchodzić czop bo miałam sporo śluzu żółtego i białego,a właściwie to takie gluty (wybaczcie doslownosc ale nic innego nie przyszło mi na myśl).
Byłam dziś na wizycie. Szyjki prawie nie ma, rozwarcie na jeden palec, poród może się zacząć w każdej chwili. Gin był w sumie zdziwiony że jeszcze nie urodziłam ale oczywiście zadowolony z tego. Teraz już mogę rodzic, zapraszał mnie na jutro bo ma dyżur :P jeśli nic się nie wydarzy to kolejna wizyta za tydzień.
No a teraz ta część ze strachem. Wróciliśmy od gina, poszłam do toalety I widze krew... dość sporo jej poleciało i wypadł taki glut bordowy. Oczywiście spanikowalam, łzy w oczach i dzwonie do gina. Powiedział że tak się zdarza na tym etapie po badaniu szyjki. Kazał przyjechać do szpitala jakby krwawienie nie ustało. Na szczęście ustało, były jeszcze takie nitki śluzu czerwonego ale na wkladce czysto. I oby tak zostało bo mąż właśnie poszedł do pracy! Kurcze jak mam trafić do szpitala to wolałabym żeby to było z powodu odejścia wód. Dla mnie krew równa się mega stres.
Torba spakowana już od dłuższego czasu, jutro jeszcze przejrze czy na pewno wszystko jest i czekamy na naszą Księżniczkę :) tatuś juz się nie może doczekać, cały czas pyta córcię kiedy wyjdzie ;)

Do lekarza sie nie dodzwonilam :( narazie bede brala i luteine i duphaston ale jak njszybciej musze sie umowic do innego gina zobaczymy co on powie :) wiec teraz szukamy lekarza w swojej okolicy zeby bylo blizej i zebym mogla wrazie co i sama pojechac jak meza nie puszcza w pracy.

A jak ja sie czuje hmmm normalnie oprucz tego ze pobolewa mnie brzuch rano i wieczorem mam takie ciezkie bolace piersi i nie mam apetyu.

pati87 kolejne starania, czy warto? 14 maja 2015, 10:56

najgorsze te czekanie,
niewiadomo tez jak dlugi bedzie ten cykl, moze gin 21.05 cos mi powie czy widzi jakas owu w najblizszym czasie?

jeszcze te moje l4 mam je juz poonad miesiac ze wzgledu na moje bole kregoslupa, wiem ze jak wroce do pracy to bede mogla wypowiedzenie podpisac....
dlatego czas mnie nagli

oczywiscie w ciazy l4 to bez problemu bede miala wystawione, a tak sie boje ze mi doktorka kolejnego nie bedzie chciala wystawic

zreszta u mnie w ciazy to zadna dziewczyna nie pracowala bo mam ciezka fizyczna prace

tylko czy bede miala owu w tym cyklu?

odc 7 serialu

W poprzednich odcinkach nic specjalnego się nie działo więc nie warto było opisywać. Akcja zaczyna się pomału rozkręcać. W prawdzie armia w dalszym ciągu jest w odwrocie. Może dzisiaj dojdzie do małego przegrupowania oddziałów w okopy. Będą to jednak bardziej ćwiczenia żołnierzy przed właściwym natarciem. Jeden z dwóch producentów "Rogu obfitości" wyraźnie wziął się do pracy. Tym razem nie mam wątpliwości, że Lewy rozpoczął przygotowania wcześniej.

Estrogen wydaje się dbać o anturaż. Cera ma bowiem się wyraźnie poprawiła. W tym sezonie nasz drogi Estradiol dostanie taką małą zachętę - premię zaliczkową w postaci siemienia lnianego. Mam nadzieję że chłopak się zmobilizuje i wypracuje nam piękny zysk w postaci śluzu na minimum 10 cm. Armia będzie zachwycona. Aczkolwiek co by nie zostać zbitym z tropu cudowności i pięknej urody, wysypka świadcząca o intrygach insuliny jest w dalszym ciągu zauważalna.

Z racji że główny Generał jest dzisiaj po za miejscem przegrupowywania wojsk ponieważ wykonuje obowiązki pozasłużbowe - (czyt jest w normalnej pracy na nockę) postanowiłam zadbać o endometrium znanym od pokoleń lekiem - WIŃSKIEM.

Ovulacja była w pon. Albo we wtorek teraz trzeba czekać i zobaczymy..???


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 maja 2015, 12:31

Zamówiłam testy owulacyjne i ciążowe z allegro, bo na aptecznych to przecież zbankrutuje.
Czuję że @ lada moment przyjdzie, już mam dosyć...
7 miesięcy i dalej nie mam utrzymanej ciąży.
Poszłabym do tego dobrego lekarza, ale prawie 200 zł za wizytę i do tego badania...
Nie wiem czy mnie w tej chwili na to stać.

A co robię teraz? Oglądam sobie paczki ubranek dla dzieci i powstrzymuje przed zamówieniem...
Już nie wytrzymuje, jestem napięta.
Nie kochamy się z myślą- dziecko, po prostu jest przyjemnie.
Ciągle słyszę, że muszę się wyluzować, że pewnie sama się blokuje i nakręcam,
ale jak przestać? Nie da się. Wiecie dobrze o czym mówię,
szczególnie denerwuje mnie kiedy mówi mi to koleżanka, która zaszła w ciąże z wpadki,
bo przecież ona najwięcej wie i gadam głupoty, że nie da się o tym nie myśleć.
Przecież dla niej wszystko jest takie proste...

Smutno mi.

Tempka leci w dół, znaczy się @ już za rogiem. Chyba pierwszy raz nie czuję się ani w ciąży ani jak na okres. Mogłaby już @ przyjść jak ma przyjść, bo w niedzielę mam komunię to już bym przynajmniej była na finiszu, a nie na początku, no ale zobaczymy jak to będzie. Psychicznie zaczynam już dochodzić do siebie, bardzo dziękuję dziewczyny za wsparcie :). Byłam wczoraj na zakupach i kupiłam sobie kolejną bluzkę z czaszką i tak sobie dzisiaj pomyślałam, że niedługo moją szafę opanują czaszki hehe, chyba czas przystopować trochę, chyba jestem już za stara na takie ubrania :P, ale jakoś tak ciężko się czasami przestawić na dorosłe życie i dorosłe ciuchy :P.

Detektor ciąży pokazuje 18% ze test wyjdzie pozytywnie jeśli juz go zrobię... Ale ja sie narazie wstrzymam - daje mi tez 26 pkt za oznaki ciąży. Ale mnie juz tak brzuch boli i piersi tak ogromnie ze chyba jednam @ przyjdzie

Dorotek Mój mały świat 14 maja 2015, 09:03

wczoraj byłam umówić sie na pierwszą wizyte u ginekologa :) stwierdziłam, że zaczne chodzić do lekarza na NFZ a czemu nie najwyżej zmienie jak mi coś bedzie nie pasowało.
wizyte mam wyznaczona na 1 czerwca :D:D dzień dziecka :D według mnie bedzie to początek 8 tygodnia także idealny moment zobaczymy :D
rodzicom już wczoraj powiedzieliśmy była radość, łezki popłynęły tak bardzo na to czekali

Rotenkopf Walka. 4 czerwca 2015, 11:48

po co ja żyje ?!

@.

jest kilka fotek..Sarcia i nasz przystojniak :D konczy 12 lat 7ego czerwca...zdjecie salonu po zrobieniu, i ja :D w fioletowej bluzce 2 tyg po porodzie...drugie zdjecie z wczoraj...

out.php?i=991274_dsci0099.jpg

out.php?i=991273_dsci0077.jpg

out.php?i=991272_dsci0054.jpg

out.php?i=991271_dsci0049.jpg

out.php?i=991270_dsci0014.jpg

out.php?i=991269_dsci0006.jpg

out.php?i=991268_dsci0002.jpg

out.php?i=991267_3.jpg

out.php?i=991266_2.jpg

out.php?i=991265_1.jpg

i zdjecie naszego psiaka jak urosl :D
aja spadam bo zluzylam czas na siebie hehe lece gotowac rosolek poki mala spi :D
wogole mam aniolka w domu..od 3 dni zasypia ok 22.00 i spi do 10 :D oczywiscie budzi sie w nocy ze chce jesc ale wrzucam jej cyca do buzi i spie dalej :D czasmi mi sie wydaje ze snilam ze ja karmilam hehhe..karmimy na spiocha i matka moze spac :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 maja 2015, 09:24

19t5d

Dziecko wywinęło nam małego figla ;D otóż moja dziewczynka stała się chłopcem :D Niezły figiel, bo 2 tygodnie temu nie było widać żadnego peniska ani jajeczek, a teraz było widać O.o co prawda nadal nie jest pewne na 100%, czekamy na badanie prenatalne w poniedziałek, bo już zgłupiałam... ;)


Oto, co mój gin powiedział o leżeniu na lewym boku:
"Póki co może sobie pani leżeć jak pani wygodnie, na każdym boku i na plecach. Dopiero jak ciąża jest bardzo duża, waży 2-3 kg to taki ciężar położony na naczyniach krwionośnych uciska je, ale kobieta to czuje. Może jej się kręcić w głowie, być słabo, niewygodnie i wtedy kobieta instynktownie wybiera wygodną dla siebie pozycję. Również wtedy dopływ składników odżywczych do łożyska jest największy jak się leży na lewym boku. Na razie, jeśli nie ma dyskomfortu, można leżeć w innej pozycji."



Byłam na warsztatach Mamo To Ja i bardzo polecam :) Większość wykładów była ciekawa, za wyjątkiem tego o karmieniu piersią - bo jak dla mnie temat już oklepany. Super było o chustonoszeniu, a położna prowadząca wykład o kąpaniu dziecka niezawodna :D
Mimo, że nic nie wygrałam, to jak wszyscy dostałam różne próbki czy też kupony, zniżki. I nauczyłam się 1 wiązania w chuście oraz kąpania dziecka :)
Mój brzuch był trochę mały w porównaniu do brzuchów innych kobiet - trochę szkoda, ale jeszcze urośnie ;D


Zapisałam się też do szkoły rodzenia od czerwca i będę na nią chodzić z koleżanką z pracy, która ma termin porodu na 30 sierpnia. Zawsze weselej w większym towarzystwie :)


A dziś rano urządziłam sobie polowanie na ruchy dziecka widoczne przez brzuch z zewnątrz. Czekałam pół godziny leżąc na plecach, aż wreszcie zostałam porządnie skopana i 2 razy uchwyciłam wzrokiem, jak mi się brzuch podnosi :) Czasem nawet lekko bolą te kopniaczki :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 maja 2015, 09:31

Nie ma mnie, ale jestem - cały czas Was czytam, staram się czasem coś skomentować. Powiem Wam, że pogodziłam się z chwilową przerwą bardzo szybko - teraz postawiłam sobie nowy cel.

SCHUDNĄĆ. To ostatni dzwonek, żeby coś ze sobą zrobić i móc jeszcze nacieszyć się byciem młodą i piękną. Więc to teraz będzie moim numerem jeden w głowie.

Plan - GacaSystem. Kolega w rok czasu schudł z nimi już ponad 70kg. I jest mnóstwo innych przypadków, które potwierdzają, że Gaca jest skuteczny w tym co robi. Wiem, że to system, że wszystko działa z automaty po części - ale trudno - muszę mieć bat nad głową. Do NaturHouse jakoś nie mam przekonania, a dietetyczna do której kiedyś chodziłam, straciła w moich oczach ...długo by pisać.

Póki co czekam w kolejce w systemie - po PnŚ mają chyba duży ruch. Wyłączam powoli sól z diety. Wczoraj pierwszy w pełni "zdrowy dzień" + aktywność fizyczna.

MUSI SIĘ UDAĆ! ŻYCIE MAM TYLKO JEDNO. CHCĘ BYĆ W PRZYSZŁOŚCI FAJNĄ, ATRAKCYJNĄ MAMĄ.

Trzymajcie kciuki.

2dc ale brzuch nie boli tak jak zwykle co jest do cholery gdzie ten wulkan który tak wyplywal ?? D zapisałam na badania we srode 20.04 mam nadzieje ze wszystko będzie dobrze

tinaaaaaa chce być mamą ... 14 maja 2015, 09:49

Ciąża rozpoczęta 16 października 2014

Żania SYZYFOWE PRACE 14 maja 2015, 10:21

Wczoraj przed 7 zaaplikowalam sobie ovitrelle nic specjalnego dziś nie czuje śluzu plodnego też nie umiem zaobserwować taki typowy śluz płodny zaobserwowalam u siebie chyba z dwa razy w życiu i generalnie zawsze grubo po połowie cyklu... teraz natomiast od kilku miesięcy go nie widze wcześniej pewnie dlatego ze mnie to niE obchodziło.Jutro kontrola owulacji dowiem się czy pękł pecherzyk było przytualanie ale ja kompletnie nie wierzę ze się uda.. nastawiam sie na nie... bo było już tyle rozczarowań


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 maja 2015, 10:24

Relacja z dnia wczorajszego. Rano wstałam jeszcze z większą wysypką alergiczną pomimo picia wapna. Internista rano wypisał l4 do końca tygodnia i wysłał do dermatologa. U dermatologa też byłam wczoraj i przypisał leki, zrobiłam wymaz z gardła. Ostre uczulenie alergiczne spowodowane obniżeniem odporności po poprzedniej chorobie, najprawdopodobniej bakterie z gardła + lekki alergen + wzmocnienie słoneczne (dlatego wysypka głównie na odkrytych częściach ciała).
Ostatnia wizyta u ginekologa który miał nam rozpisać leki do procedury. I tu najgorsze wieści. Z tymi lekami które mam przypisane na to uczulenie nie można połączyć leków do procedury bo mogło by się to źle skończyć dla mnie. Z takim uczulenie bez leków też nie da rady bo jest za mocne. Na ten moment podejście do procedury jest niemożliwe i przechodzimy na lipiec. Było podłamanie dlaczego ta wysypka teraz jak było już tak blisko. Chyba wszystko ma swój określony czas. A może los chce żebyśmy nie mieli dzieci. Czas pokarze jak się wszystko ułoży.


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 maja 2015, 10:46

85% za nami... ;)
35tc (34t0d)
Pozostalo 41dni...a 21 do ciazy donoszonej..

<3 <3 <3

We wtorek bylam na ktg w luxmedzie..i jednak juz cos sie tam pisalo..choc wogole nic nie czulam..
Dwa skurcze 60% i po jednym 50% i 40% a reszta juz ok.. Synek czasami uciekal..bo tetno cos uciekalo na sekunde i jak poprawila glowice to potem bylo ok..
Polozna powiedziala ze poki skurcze sa bezbolesne to zeby sie nie martwic..i z moja szyjka 2.9cm do porodu jeszcze troche.. Wsumie juz na watku czerwcowek mamy 3 bobasy ;)

A to my w wejsciu w 35tc ;)

29yi0dt.jpg

Ps. Mam pytanie kiedy mowa o zanikajacym tetnie podczas ktg? Jak leci caly czas w dol?i potem przez chwile go niema?
Bo z tego co czytalam to na majowkach u kilku dziewczyn zanikalo tetno maluszka i musieli robic cc..
Ale u mnie to bylo raczej wiercenie sie..przemieszczanie sie.. -tak sobie tlumacze.. Bo juz niechce schizowac.. :(

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)