Pierwszy wpis! Dzisiaj zobaczylam piekne dwie kreseczki
przed praca pojde na bete mam nadzieje ze lab bedzie czynne do 13 i wyniki internetowo, a wieczorem powiem mezowi jak wroci z delegacji! Tak sie ciesze!
Powie mi ktoś coś więcej na temat mieszanki ziołowej nr 3 ojca Sroki ? Z tego co czytalam na foach to bardzo duzo kobiet po niej zaszlo w ciaze w pierwszym max 3 cylku picia tych ziółek, chciałabym je kupić i sprawdzić.. Macie jakieś doswiadczenia z nimi ? Proszę o jaki kolwiek komentarz w tej sprswie 
Latem większe szanse na poczęcie dziecka
Aż 20% populacji ma problemy z poczęciem dziecka. Ponieważ skala zjawiska jest bardzo duża, Światowa Organizacja Zdrowia uznała niepłodność za chorobę społeczną. Eksperci z University Hospital Ghent Centre for Reproductive Medicine obserwowali 6 tysięcy par, które starały się o dziecko nawet od 6 lat. Naukowcy wzięli pod lupę warunki pogodowe, które mogłyby wpłynąć na sukces zapłodnienia. Odnotowali, że latem poczęło się więcej zdrowych dzieci. W ciążę częściej zachodziły kobiety, które zażywały kąpieli słonecznych. Specjaliści wysnuli wniosek, że słońce i wysokie temperatury wpływają korzystnie na kobiecą płodność. Dobre wieści są również dla panów!
W słońcu siła
Na łamach pisma „Human Reproduction” zostały opublikowane bardzo ciekawe wyniki badań. Testy były przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Kopenhadze. Do badania zaproszono 340 mężczyzn, którzy oddali swoją spermę i krew. Specjaliści skupili się na tym, czy witamina D wpływa na jakość plemników. Okazało się, że połowa z uczestników eksperymentu miała niewystarczający poziom witaminy D, czyli taki, który nie przekraczał 50 nmol/l (prawidłowy poziom witaminy D to minimum 75 nmol/l). Ponadto u tych mężczyzn wykryto niezdolność absorpcji wapnia. Niestety ta grupa panów miała gorszą jakość spermy, czyli w ich nasieniu znajdowała się mała liczba zdrowych plemników, zdolnych do zapłodnienia komórki jajowej. Dobrze wiemy, że głównym źródłem witaminy D jest słońce. Witamina D jest bardzo ważna dla naszego organizmu, pomaga regulować poziom wapnia i fosforu, wspomaga odporność organizmu. Naukowcy udowodnili, jak istotna jest dla męskiej płodności, poprawia ruchliwość plemników, a tym samym daje większe szanse na zapłodnienie. Dr Martin Blomberg Jensen, prowadzący badanie, powiedział: „Poziom witaminy D w organizmie ma wpływ na ruchliwość plemników, co sugeruje, że witamina D odgrywa ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu ludzkiego nasienia”. Panowie, kąpiel słoneczna wskazana!
Testosteron i witamina D
Aż 90% aktywniej witaminy D buduje się w skórze pod wpływem działania słońca. Nie powinniśmy unikać promieni słonecznych, zwłaszcza w naszym umiarkowanym klimacie, kiedy możemy się nimi cieszyć tylko przez krótki czas. Oczywiście każdy z nas zna swój organizm i wie, że nadmierne wystawiania się na działanie promieni słonecznych jest szkodliwe. Wszystko z umiarem. Eksperci zalecają rozsądne przebywanie na słońcu. Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego Graz w Austrii odkryli, że między męskim hormonem płciowym testosteronem a witaminą D istnieje związek. Poziom testosteronu wzrasta wraz ze wzrostem witaminy D. Eksperci udowodnili, że opalanie podwyższa poziom testosteronu aż 69%. Wróćmy do kobiet.
Witamina D wspiera działanie żeńskich hormonów płciowych, których nieodpowiednie normy mogą prowadzić do problemów z owulacją, wielotorbielowatych jajników oraz zespołu napięcia przedmiesiączkowego, a to w przyszłości może przyczynić się do problemów z niepłodnością.
Nie namawiamy nikogo do wielogodzinnego opalania się na plaży. Do wytworzenia odpowiedniej ilości witaminy D w organizmie wystarczy naprawdę niewiele, 15-20 minut dziennie, zależy od rodzaju karnacji. Poza tym witaminę D można przedawkować, co jest bardzo niekorzystne dla naszego organizmu. Jeśli planujecie dziecko, zapytaj lekarza o to, czy latem Wasze starania mają większe szanse na powodzenie? Być może na recepcie wypisze Wam codzienny kilkunastominutowy pobyt na słońcu
26.07.2015 o godz. 16:22 przyszedl na swiat Bartosz waga 3370g, 54cm, 10pkt. Porod sn wywolany oksytocyna 
Odebrałam właśnie zaświadczenie z Poradni genetycznej. Myślałam że padnę po drodze taki upał. Nie ma czym oddychać.

Myślałam że po prostu otworze wino i te 79miesiecy zwyczajnie zostanie za mną. Myślałam że jestem gotowa na wywrócenie życia do góry nogami, na przewartościowanie, na zmianę priorytetów i na takie zwykłe zainwestowanie w siebie... NIE JESTEM!
Najpierw temp w dół w później siku i *** rozkleiłam się chociaż nie chciałam - łzy popłynęły same...
rok temu powtarzali "udało się raz uda się znów" "udało się za pierwszym razem więc za chwilę znów się uda" ... nie udało się! kolejne 3 IUI i nic...
wiele lat słyszałam "trzeba schudnąć" ... kiedy zaszłam w ciążę ważyłam 134,3kg - dziś 104,7 ... poważnie wystarczy schudnąć?
Nie wiem co będzie dalej, czy nadal będę chciała walczyć, czy spróbuję IVF, czy spróbuję adopcji, czy mój związek nadal ma sens, czy w ogóle ma sens jeszcze moje życie...
Wpis z tych gorszych...
Nerwa mam dziś... wnerwia mnie ten upał, wnerwia mnie mój wygląd, wnerwił mnie mąż, który obudził mnie grającym telewizorem, wnerwia mnie moje samopoczucie bo po 2 dniach lepszych, 3 dzień nie może być dobry, tylko już mnie muli. Czyli jestem wewnętrznie wnerwiona
Modlitwa o wyproszenie łask
Święty Janie Pawle II, za Twoim
pośrednictwem, proszę o łaskę dla
mnie. Wierzę w moc mej modlitwy i
w Twą zbawienną pomoc. Wyproś u
Boga Wszechmogącego, łaskę o którą
się modlę, łaskę macierzyństwa.
Uproś mi dar umocnienia mej wiary,
nadziei i miłości. Pan Jezus obiecał,
że o cokolwiek w Jego imię prosimy,
to otrzymamy. Dlatego i ja, Panie,
pełna ufności, proszę Cię o łaskę
wysłuchania i obdarzenia tym,
o co się modlę za wstawiennictwem
św. Jana Pawła II.
Wysłuchaj mnie, Panie. Amen.
39+5
do porodu 2 dni
Wczoraj mieliśmy z mężem pierwszą rocznicę ślubu, synek nie zrobił nam wprawdzie prezentu, ale po głębszej analizie stwierdziłam że dobrze. Zawsze będziemy mogli pojechać gdzieś na weekend tylko we dwoje, a gdyby dzidziuś urodził się w tym samym dniu nie byłoby to możliwe, bo przecież nie zostawilibyśmy dziecka u dziadków w jego urodziny. Tak więc każdy będzie miał swoje święto i my i synuś
Rocznica troszkę mnie rozczarowała, miałam nadzieje że będą jakieś romantyczne serduszkowe uniesienia, a tu nic, po ostatniej wizycie u lekarza we wtorek gdy ten powiedział po badaniu że czuje główkę już bardzo nisko J się boi, ma jakieś schizy że zniekształci mu główkę i nie można mu przegadać. No ale cóż jakoś to przeżyję, choć było mi przykro.
Co do wtorkowej wizyty to łożysko mimo 3 stopnia wciąż działa, przepływy dobre, gbs ujemny, Oluś waży 3350 tak więc średniaczek z niego
szyjka ciągle ma 2cm, nic się nie skraca i ciągle jest skierowana do kręgosłupa. Jeśli Oluś nie urodzi się do terminu czyli do 9 września mamy się stawić na oddział do szpitala, lekarz woli mieć nas na oku ze względu na to łożysko i na moje wahające sie ciśnienie. Tak więc czeka nas to już za dwa dni. Nie uśmiecha mi się takie leżenie w szpitalu, bo nie wiadomo kiedy zdecydują sie wywoływać, może nawet po tygodniu tego lezenia, ale z drugiej strony panicznie boję się że to łożysko przestanie działać i nikt nie zdąży zareagować, więc będę spokojniejsza gdy będziemy pod stałą opieka.
Oznak zbliżającego się porodu brak, ani czop nie odszedł, ani wody, ani żadne plamienia się nie pojawiły nic, cisza, może się jeszcze ruszy do środy, ale raczej szczerze w to wątpię. Po za tym czuję się jak chodzący śmietnik, pochłaniam wszystko co wpadnie mi w ręce, nie wiem czy to normalne przed porodem, ale za chwilę to ja będę wygladać jak hipopotam.
@ jeszcze ani śladu ale pojawia się momentami znajomy ból, który ją zapewne zwiastuje.
Znalazłam na necie klinikę gdzie zbadamy chłopców męża, kiedy wróci do domu to wspólnie uzgodnimy datę. Wyniki będą w ten sam dzień i to było nasze główne kryterium, myślę że wyniki będą równie wiarygodne z każdego innego miejsca.
Dzisiaj kupowałam zabawki i śpiochy na prezenty dla maluszków z rodziny i trochę się bałam, że mnie najdzie w sklepie jakaś ogromna żałość ale poczułam się bardzo dobrze. Wiem, że prędzej czy później my też będziemy kupować naszym skarbom takie cudne ciuszki 
Jutro 30dc, jeśli przez noc nie zacznę plamić to rano testnę, chociaż w sumie nie wiem dokładnie kiedy była owulka jeśli była. Ale może wyjdzie już wiarygodny.
Dziś rano zaliczyłam strasznego doła, często rano budzę się z tym ogromnym lękiem, jak ja będę żyć jak nie dane mi będzie zostać matką. Znowu ten ogromny ból i niepokój przepełnił moje serce.Nie chcę mieć w głowie tych myśli, chcę czuć spokój, wiarę i nadzieję. Pomóż mi Boże. Ostatnio wpadła mi w ręce modlitwa zawierzenia. Jezus mówi, że jeśli modlimy się do niego w postawie zawierzenia on nas wysłuchuje i obdarza łaskami. Nie chcę się niepokoić mój Boże. Jezu ufam Tobie. Daj mi siłę trwać w tym zawierzeniu.
38+4
Do terminu - 10 upalnych dni
Jak to możliwe, że jeszcze 2 tygodnie temu myślałam, że moje letnie, ciążowe sukienki nie przydadzą się już w tej ciąży? 
Wciąż pamiętam zapowiedzi klimatologów, że tegoroczne lato może być deszczowe i chłodne z uwagi na dużą aktywność El Nino na Pacyfiku ...taaak, jak widać nic z tego 
W każdym razie powinnam się już przyzwyczaić, że najważniejszym wydarzeniom mojego życia towarzyszą takie właśnie afrykańskie upały - lipiec 3 lata temu - wesele - pogoda towarzysząca przygotowaniom i w dniu ślubu była dokładnie taka jak dzisiaj, w końcówce mojej ciąży. No ale już nie narzekam 
Co u nas? Właściwie nic nowego, nic ciekawego. Poza tym, że kalendarz na belly nieubłaganie wieszczy rychły koniec ciąży, moje dziecko do spółki organizmem chyba są innego zdania. Poza zbliżającym się terminem nic za bardzo nie zapowiada rozwiązania. Sporadyczne, słabe, krótkie bóle miesiączkowe, twardnienia brzucha i nic więcej. Akurat należę do tych osób, które najwyraźniej dobrze znoszą końcówkę ciąży dlatego nie zależy mi na tym żeby już się kończyła i spokojnie mogę poczekać jeszcze te pozostałe 7-10 dni. Byle nie dłużej 
Dzisiaj wizyta u ginekologa więc zobaczymy czy pomimo braku objawów coś się zaczyna dziać
No i ile waży nasza koleżanka - mam nadzieję, że ostatecznie nie przekroczy 3500-3600 g jak jeszcze 2 tygodnie temu szacował pan dr. Czuję, że jest większa i robi jej się tam ciasno bo co i rusz wypycha swoje nóżki - cudowne uczucie gdy pod dłonią czuje się przesuwające, malutkie stópki 
Muszę się jeszcze przyznać do jednego - trochę mam pietra. Kalendarz swoje 10...9...8...Dziwnie z tą wiedzą, że już za te kilka dni Twoje życie odmieni się na zawsze. Małżeństwo przy tym to pikuś, właściwie nie odczułam tej zmiany. Łapię się na tym, że boję się jak to będzie, jak bardzo zmieni się nasze życie, czy sobie poradzę. No i boję się baby bluesa bo z tego co widzę dopada niemal każdą świeżo upieczoną mamusię. Odpowiedzialność - póki co jestem odpowiedzialna za mojego kota a i tak się skubańcem martwię bo coś mało pije wody w te upały
Co będzie z dzieckiem? Dziwnie tak, mieszanka lęku i niepewności pośród ogromu miłości 
No i ...czekam..stram się nie myśleć o tym czy sie udało, naprawdę..ale to takie wazne, ze gdzies tam miedzy myslami ciagle przelatuje mi mysl, czy w moim brzuchu zamieszkał nasz cud..
ach, dlaczego to nie jest takie proste-serduszkujesz a na drugi dzien wiesz czy pozytywnie czy niestety...
ale coz mi biednej myszce pozostalo jak czekac..? Wiec czekam, oby na dobra wiadomosc 
Oby dwa maluszki zdrowiutkie
Niestety niechętne do współpracy
Polusia obrócona smiesznie - twarzyczka w dol, wiec widzieliśmy głównie kręgosłup
A siostrzeniec/siostrzenica nie chcial/a się jeszcze ujawnić 
Po za tym... brzuszek urósł mi już całkiem spory (nareszcie) i w końcu widac ze to ciaza, a nie przejedzenie
Coraz mi ciężej (juz ok 7 kg + !!!) ale czuje się dobrze i jestem przeszczesliwa - w szczególności jak mala tak słodko się wierci i kopie 
Pomału sami zbieramy i dostajemy tez sporo rzeczy i już trochę się tych małych ciuszków i pierdołek nazbierało - nie mogę się na nie napatrzeć
Panie Boże teraz wszystko w twoich rękach!
Właśnie zmarł mój dziadek [*] . Panie Boże czy jeśli poproszę Cię o nowe życie "na jego miejsce" to będzie zbyt wiele?
Czasem tego żałuję, ale postanowiłam na jakiś czas odpocząć od forum, chociaż bardzo mi brakuje dziewczyn, ich wsparcia,historii itd. ale czuję że to nie miejsce dla mnie, przynajmniej dopóki nie poukładam swoich emocji, nie ogarnę się...
Założyłam ten pamiętnik po prostu żeby sobie ulżyć.
Ciężko mi jest nie wchodzić tam i jednocześnie być tutaj ale to dla mnie jest chyba chwilowo najlepsze wyjście. Cieszę cię ciążami innych, naprawdę. Wiem przecież co one musiały przejść.
Tak samo bliskie są mi rozterki innych a propos lekarzy, owulacji, testowania czy temperatury.
I jednocześnie sama czuję się ja kopciuszek na balu.
Dopóki jakimś cudem nie poprawi się morfologia nasienia męża, nie mam nawet co marzyć o ciąży.
Przez ten tydzień odkąd dowiedzieliśmy się o tych nieszczęsnych wynikach, namierzyłam już (z pomocą-jakżeby inaczej-dziewczyny z forum
) androloga dla męża. Dziś zamawiamy też profertil i zapisujemy męża na badania TSH, FSH, LH, prolaktyny i testosteronu. Mąż nie jest pewny co do usg jąder...
Rozumiem jego stres ale lekarz wysłał by go na to tak czy inaczej.
Facetom to chyba jest dużo ciężej podjąć leczenie, mają jakieś swoje "honory" jak to mówi moja babcia.
Ale generalnie to od kilku dni jestem pełna nadziei 
Postanowiliśmy z mężem, że zrobimy wszystko, co jest po ludzku możliwe a resztę zostawiamy Bogu.
Tylko on nas może wyprowadzić z tego dołu śmierci..
Od poniedziałku zaczęłam Nowennę Pompejańską 
Bardzo długo się broniłam przed nią, przerażał mnie ten ogrom modlitwy. 3 różańce dziennie...
Po kilku dniach to dla mnie przyjemność
Teraz widzę że po prostu musiałam do niej dojrzeć.
I żeby nie było, nie zawsze byłam wierząca... Od 14 rż na Drodze, rodzina taka religijna, a ja?
Seks przedmałżeński, imprezy, glany, black metal itd.
Widzę jak Bóg ciągle się o mnie upominał, jak małymi kroczkami przyciągał mnie do siebie.
I nie tylko mnie. Po prostu chwilami nie poznaję mojego męża 
Jeśli poczniemy dziecko, jeśli ono się urodzi całe i zdrowe, to będzie najprawdziwszy CUD 
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 października 2017, 22:08
Truskavvkowa, jesteś the beściak 
Tydzień 6 (5+3)
Żadnych dolegliwości po za cyckami. Dziewczyny na forum uspokoiły mnie, że to nie znaczy, że coś się stało. Po prostu wcale nie muszę ich (mdłości itp) mieć 
Jutro roczek mojego chrześniaka Franka
Mój Księciu kończy roczek, jak to zleciało ;]
Z tej okazji moja siostra robi przebierane garden party więc jutro będę nazywała się Wilma Flinston a mój mąż będzie Fredem Flinstonem
Z tej okazji poprosiłam moją krawcową o uszycie odpowiednich strojów - oto efekt :

Co Wy na to ? 
Potem we wtorek mam wesele kuzynki. I tu jest problem. Bo R. nie ma koszuli, ja nie mam butów i nie mamy prezentu!
cała ja ;P
Środa poprawiny a ...
13 sierpnia mamy pierwszą rocznicę ślubu! 
Jak ten czas leci?!
Muszę się w końcu zmobilizować żeby zacząć robić zdjęcia brzuszkowi
Znowu jestem rozczarowana. Moja temperatura w tym cyklu tak ładnie się utrzymuje a tu dzisiaj pojawiają się plamienia - narazie takie ciemno brązowe ale pewnie rozkręci się to w @. Masakra. W ogóle ostatnio to jakaś wykończona jestem, siedzę sama w pracy, w której nie ma czym oddychać (brak klimatyzacji w taki upał - możecie sobie wyobrazić jaki ukrop), ludzie z samymi problemami się złażą a do mojego urlopu jeszcze ponad tydzień. Dobrze, że dzisiaj mój B wraca to się trochę zrelaksuję przy nim...
Sierpień to ostatni miesiąc starań bez wsparcia lekarzy. Postanowiliśmy że od września udajemy się do kliniki leczenia niepłodnośći. Już chyba najwyższy czas żeby nie czekać z założonymi rękami tylko działać. Może to tylko jakaś głupota a przez to nie możemy cieszyć się rodzicielstwem.
jestem po owu
chociaz kiedy była to nie wiem tak naprawdę
bo te kreski testu owulacyjnego pojawiały sie i znikały
praktycznie jestem zdecydowana na in vitro
pewnie będę chciała iść na laparo i usunąc tego prawie-wodniaka, już mi wszystko jedno
zaczęłam juz rozmowę z połówką
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.