Kd_eye Dlaczego ja nie moge zajsc w ciaze? 7 września 2019, 14:48

@przyszedl dwa dni przed testowaniem....🙁🙁🙁
Zadzwonila do mnie moja dobra kolezanka bo chcialam ja podpytac o inseminacje i powiedziala, ze jest 16tygodniu ciazy. Ciesze sie bardzo, bo wiele przeszla,ale zastanawiam sie czy mnie to kiedykolwiek spotka ☹

Ciąża zakończona 30 sierpnia 2019


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 września 2019, 19:20

23
Musiałam w końcu coś zrobić z włosami.. Długo się bałam farbować, ale znalazłam farbę bez amoniaku i pofarbowałam w poniedziałek ide do fryzjera podciąć, musiałam coś z nimi zrobić bo co patrzyłam w lustro to normalnie wpadałam w depresje. Nie dość , że włosy lecą mi z głowy na potęgę to jeszcze są tak cienkie.
Mała jak to mała fika w brzuszku, chociaż mam wrażenie, że ostatnio mnie oszczędza :D
Tak bardzo chciałabym już styczeń, móc ją zobaczyć, przytulić, ucałować i po protu mieć ją przy sobie <3
Niech ten czas leci, a ty maleństwo rośnij zdrowe i prawidłowo!!🤞🤞✊✊ Wierzę, że będzie dobrze!!! 🤞🤞✊✊

I nie wytrzymałam.. Zrobiłam ten test.. I jest druga kreska.. Zawsze było biało... A dzisiaj jest kreska! Ekscytacja, podniecenie. I nagle informacja, że te testy lubią oszukiwać i spadłam z tego konia o którym pisałam rano. Przestałam wierzyć w ten test 😓 kupiłam inny biały - wmawiam sobie za mało siku nie dało rady wybarwić. Zbieram, jadę do apteki po inny test.. Kupuję, jadę do domu i sikam. Coś tam się tli ale nie wierzę już, że to prawdziwe.. Ledwo było widać.. Czekam do rana, sikam i jadę na betę. Nie ważne co na teście chyba, że totalnie nie będzie nawet śladu. To wtedy nie będę robić bety. Niepewność zabija 😓 chociaż przez chwilę się cieszyłam, że zostanę mamą

chcebardzobycmama Nie poddam się. 19 czerwca 2017, 14:45

Jedna nereczka bez zmian w drugiej zastoj sie powiekszyl z 4,7do 6,4 powiedziala ze do kontroli. I z Nadii zrobil sie chlopczyk :)

Miałam w planach zrobić większy wpis podsumowujący te pół roku razem, które wczoraj nam stuknęło, ale moje dziecko postanowiło z tej chyba okazji nie spać. Długo. Najpierw kotłowała się po łóżku z ojcem i z psem, podglądała telewizor, gadała do misia, a mnie miała w dalekim poważaniu. Ok 23 powiedziałam dość i na siłę niemalże ululałam. Udało mi się nawet bezboleśnie położyć do łóżeczka. Wyszłam naszykować się do spania także ja. Wreszcie! Wracam, po cichutku wchodzę do pokoju, rzut oka na śpiącą królewnę, a tam głowa w górze i patrzy na mnie tymi swoimi niebieskimi oczyskami i śmieje się w głos. Ręce mi opadły. Taki gagatek nam rośnie;)

Wracając do naszych "pół-urodzin". Jestem w szoku, że tak szybko ten czas leci. Jak tak dalej pójdzie, to ani się obejrzę, a będę musiała osiemnastkę szykować;)Niewiarygodne jest to wszystko. Już prawie nie pamiętam życia bez tego małego ancymona.

Słów kilka o Korneśce:
*reaguje na swoje imię
*wie gdzie jest tata i szuka go wzrokiem
*trzyma w obu rączkach zabawki, przekłada z jednej do drugiej, wypuści coś jak jej nie interesuje, żeby zabrać się za coś innego, najchętniej to czego nie wolno, np pilot, telefon itp.
*pije soczek z butelki sama sobie trzymając
*zajada już większość warzyw, dostała też żółtko i od kilku dni mięsko
*jeźdźi w spacerówce, dzięki czemu znów możemy wychodzić na spacery
*ubóstwia wprost psa, jego ucho albo łapa w buzi, to dopiero zabawa;)
*i babcię, nikt jej tak szybko nie uśpi, jak ona:)
*chętnie leży na brzuszku, wreszcie
*prawie siedzi, trzeba jej tylko odrobinę pomóc
*przekręca się z plecków na brzuszek

i właśnie wstała i rozmawia sama ze sobą. Trzeba zmykać, bo zaraz będzie krzyk;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 listopada 2016, 23:13

Justyś91 Walka o upragnione dziecko 7 listopada 2016, 11:09

Dziś kolejny dzień w pracy, pogoda jest wstrętna jest zimno pochmurno i deszczowo. Taka pogoda nie nastraja mnie pozytywnie. Ostatnie dni były ciężkie same dobre wiadomości o kolejnych ciążach w rodzinie i wśród znajomych. Wiem że nie powinno budzić we mnie takich skrajnych emocji. Gdy rozmawiam i dociera do mnie taka wiadomość to reaguję pozytywnie gratuluję, mówię że się cieszę ich szczęściem a w środku po prostu się we mnie gotuje ze złości dlaczego to nie ja :(
Wiem wiem takie podejście nie jest dobre ale to silniejsze ode mnie
Później płaczę i chodzę zdołowana przez kilka dni aż nie zajmę się czymś porządnie i nie mam czasu myśleć o tym.

problemik W oczekiwaniu na małe stopki 7 listopada 2016, 11:32

Dzień jak każdy poniedziałek. Budzik 5:30, mąż wstaje i szykuje się do pracy. Przed wyjściem przychodzi do pokoju i skrada się po buziaka. Tuli mnie mocno i szepcze "kocham cię". Można by powiedzieć, że sielanka, a jednak coś jest nie tak. Hmmm... ze mną i z mężem wszystko dobrze - nasze relacje są jak najbardziej poprawne. Wręcz jesteśmy ideałem męża i żony. Ale do idealnej rodziby brakuje nam tupotu malych stopek po domu. I o to walczymy... o dziecko.

Dzisiaj jest 10dc stymulowanego przed criotransferem.
Nasze pierwsze podejście do IVF skończyło się jednym wielkim płaczem. Zostało 11 oocytów. Postanowiliśmy po nie wrócić :)
W środę wizyta. Zobaczymy jak rośnie endometrium i podejmiemy decyzję kiedy zapłodnimy oocyty z zimowiska.

Codzienne leki, pilnowanie ich i myśli tysiące w głowie są czasami nie do wytrzymania.

Godzina 11:27 a ja nie mam ochoty wstawać z łóżka, ale muszę, leki czekają :/

Zestwa na dzisiaj: encorton - 1,5 tabletki, estrofem 4 tabletki, garsc orzechów włoskich, witamina d3.

Mamax Walka o Bobo. 7 listopada 2016, 12:26

Kolejna nocka ladnie przespana a rano niespodzianka w postacj odpadnietego pepuszka. Troszke w srodku ropieje ale czekam na polozna. Jutro ma przyjsc to niech radzi co z tym robic...Starszaki w przedszkolu wiec w domu spokojnie jest. Posprzatalam, poprasowalam i jeszcze na zakupy do lidla polecialam...Arek byl w ikei dowiedziec sie jak dlugo czeka sie na sofe bo chcemy kupic ale nie usmiecha nam sie czekac na nia tygodniami. Na szczescie mowia ze jak z rana sie zakupi to wieczorkiem przywoza do domu. Wydajemy wiec stary naroznik i lada dzien ja kupujemy. Przy okazji wezmiemy dwie komody malm i lozko z materacem pod pietrowke.

5 dc
Byłam dziś u kierownika wziąć dzień wolny na IUI. Były problemy . Krótko pracuje, powinnam się dużo uczyć i unikać zwolnień , urlopu itp. Już miałam odpuścić , bo ciężko się z tym człowiekiem rozmawiało, ale spróbowałam powalczyć.

Dupiato też jest z tego powodu,że wzięłam wolne na 15 listopada, a co jeśli pęcherzyki będę rosły w innym tempie niż w trzech poprzednich cyklach ? Przecież ciało nie jest zaprogramowane przez komputer ...:/ . Zobaczymy. Trzy miesiące z rzędu owulacje miałam 14 dc, więc mam nadzieję,że teraz będzie tak samo .

To będzie ostatnia próba IUI i robimy przerwę.

Chłopak od karteczki chyba pomyślał,że zrobił z siebie idiotę. Nie było okazji mu odpowiedzieć, bo unikał mnie jak ognia. Nawet cześć nie powiedział...
dziś w pracy mieliśmy stanowiska obok siebie i CIĄGLE czułam jego wzrok na sobie . Wkurzało mnie to. Jedna dziewczyna powiedziała mi ,że ciągle się na mnie gapi i żebym na niego uważała, bo jest dziwny.
To fakt . Ma w sobie coś dziwnego ...

Misiek skończył wczoraj 29 lat :)
Od kiedy pracuję, poprawiła się u nas sytuacja. Ja mam swoje życie, mam o czym opowiadać, nie oczekuję że On wróci z pracy i poświęci mi cały swój czas. Nie buczę na niego, On na mnie też. Pomaga mi w domu. Na początku szło to trochę opornie, ale nie ugięłam się nie pokazałam że wszystko dam radę zrobić sama.


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 listopada 2016, 13:32

5dc
Nawet nie wiem, po co liczę..

Bella2839 Pozytywne nastawienie :) 7 listopada 2016, 14:30

Według ovu powinnam już testować :) chociaż nie wiem dlaczego boje się ze wezme test do reki zrobie go i po godzinie przyjdzie @. Ale z drugiej strony jak czekaja na mnie dwie kreseczki? Masakra!!!!! Tyle emocji i ten strach przed rozczarowaniem się.

shadowgirl Starania o cud 7 listopada 2016, 15:26

25t
Zostało tylko 111 dni do porodu !
Czuję się w ostatnich tygodniach świetnie. Cieszę się ciążą każdego dnia. Malutka kopie, czuje jak zmienia pozycje, jakby jakiś wąż sie przeslizgiwał :) Wczoraj tak jakby miała czkawke :)
Wozek zamówiony, czekamy na niego.
Waga 60 kg. czyli +7kg.

efta historia jak ich wiele... 7 listopada 2016, 15:30

2 dc

Od rana biegałam po mieście w poszukiwaniu apteki co mi wykona globulki z viagrą.
Znalazłam 1 aptekę. Cena mnie powaliła - uwaga 200zł. Po długich konwersacjach z panią magister i matematycznych przeliczeniach wyszło nam, że może mi sprzedać same tabletki viagry oczywiście w zamienniku żeby taniej było. No i wyszło , że wydałam 32zł. Jak człowiek nie pokombinuje to płaci i płacze.

LadyRuuU Wiedźmi notesik ;) 7 listopada 2016, 15:30

Heeeeeej !! Mam suknię :)

Jak jest dziś? Hm... Emocjonalnie tak Nijak. Trochę już nie mam siły płakać więc Dużo czytam i skrzętnie notuje. Czuję się jakbym przygotowała się conajmniej do skoku w przepaść. Nawet mam aluzje. Takie etapy. Przełamanie blokady i podejście do krawędzi przepaści... Zamykam oczy... I skok. Nie ma odrwotu. Lecę w dół (jakieś 9miesięcy?) i ...? :D bah! Bah bo nie widzę co tam jest na dole. Rwiąca rzeka? Spokojny staw? A może kamieni kupa ...i taka dupa:p Wiem wiem... Majestatycznie to nie brzmi ale pisać będę tak jak to czuję. Bardzo się boję. Jednak wiem jakiego mam przeciwnika i z czym walczę. Tokofobii nie pokonam bez innego nastawienia. Tyle z tego dobrego że nie zostaję z tym wszystkim sama i jednak mogę liczyć na wsparcie... Tak więc zamykam oczy. Chcę się temu poddać. Niech się dzieje. Nie zamierzam kombinować już inaczej choć nie wiem czy to nie jest gorsze podejście. Muszę walczyć i teraz tego właśnie spróbuję. Ufff....

kropka_ myśloodsiewnia 7 listopada 2016, 18:06

cały czas podtrzymuję, że płeć dziecka nie miała dla mnie znaczenia, ale... dopiero do mnie zaczyna docierać, że to będzie chłopiec, a nie dziewczynka. jednak największe doświadczenie (ze względu na dużo młodsze siostry) miałam przy dziewczynkach, a chłopak to jest dla mnie totalny kosmos. z drugiej strony może to dobrze, bo przy dziewczynce mogłabym czuć się za pewnie, a tak będę z automatu ostrożniejsza i bardziej pokorna, szczególnie jeśli chodzi o tzw. obsługę.

śmiejemy się z Mężem, że tylko czekać aż Synek każe sobie obcinać włosy "na tatę". i w ogóle w tej całej ciąży chyba najbardziej jara mnie właśnie to, że moje dziecko będzie miało normalnego ojca. tylko bardzo proszę nie pomylcie tego z idealnym, bo lista wad mojego Męża nie jest krótka, choć pewnie w ramach kontry Mąż bardzo by się postarał, żeby lista moich wad była jeszcze dłuższa.

od jakiegoś czasu w delikatny sposób daję Mężowi do zrozumienia jak chciałabym, żeby wyglądało wychowanie naszego dziecka, że np. nie powinniśmy uczyć go jedzenia słodyczy, ogłupiać telewizją, tudzież innymi telefonami/tabletami/komputerami. oczywiście nie sposób dziecko odciąć totalnie od tego wszystkiego, no i nie oszukujmy się sami (a szczególnie mój Mąż) nie jesteśmy święci, ale generalnie chodzi mi o to, żeby zachować zdrowe proporcje, pomiędzy tym co dobre, budujące, właściwe, a tym co niezdrowe, ogłupiające i zgubne.

pozostając w temacie bardzo polecam książkę "Ojcowie szóstego levelu" Magdaleny Szwarc, która wbrew tytułowi nie mówi tylko o ojcach, ale o rodzicielstwie w ogóle. niemniej wartością dodaną rzeczywiście jest akurat to, że tutaj z dziećmi (najczęściej do 3 roku życia) zostawali mężczyźni i że to im tak fajnie wychodzi. chciałabym abyśmy byli chociaż w połowie tak świadomi jak bohaterowie tej książki i starali się nasze dziecko/dzieci nie tylko odchować, ale i wychować, że tak powiem na ludzi.

Hej dziewczyny.
Piszę do Was z pewną poradą. Jakiś czas temu rozmawiałam ze znajomym księdzem (tym samym,który udzielał nam ślubu). Poprosiłam o modlitwę za mnie i mojego męża w wiadomej sprawie. On mi doradził, żeby swoje modlitwy kierować do św. Rity-jest to święta od spraw trudnych. Jak sam to określił, "ma Ona silne wstawiennictwo". Wgłębiłam się w ten temat i od tego czasu modlę się do Niej każdego dnia. Dzisiaj w codziennym Fakcie można było zakupić modlitewnik i medalik św. Rity. Są w nim dwie modlitwy, które mogą Wam się przydać.

1.MODLITWA O ŁASKĘ RODZICIELSTWA
Wszechmogący i dobry Boże, od którego bierze początek wszelkie ojcostwo na ziemi, który obdarzyłeś Sarę, żonę Abrahama radością posiadania syna w późnym wieku i który przyjąłeś modlitwy pobożnej Anny, matki Samuela oraz wielu innych niewiast, przez przyczynę świętej Rity z Cascii, wysłuchaj naszą pokorną modlitwę o radość macierzyństwa i ojcostwa. Pozwól pokonać wszelkie przeszkody i obdarz nasze małżeństwo radością posiadania dzieci.
Święta Rito, która byłaś długo wyczekiwanym dzieckiem, uproś nam łaskę poczęcia i zrodzenia dziecka, którego oboje gorąco pragniemy.Niech jego obecność umacnia miłość małżeńską, rozpromienia nasz dom i przyczynia się, byśmy jako rodzina, z wdzięcznością wielbili Boga za Jego miłosierdzie. Jemu wszelka cześć i chwała przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Ojcze nasz... (3x), Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu...

2.MODLITWA O MACIERZYŃSTWO
W dniu Twojego narodzenia zostałaś, o święta Rito, nazwana przez swoich rodziców "perłą".
Spójrz na mnie, o dobra Rito i wyproś mi łaskę macierzyństwa. Ty, która byłaś matką dwóch synów, których kochałaś z całego serca i wychowałaś na chwałę Bożą, uproś mi dar upragnionego dziecka. Pozwól mi zaznać radości bycia matką. Uproś radość i cud poczęcia nowego życia. Obiecuję Ci, o święta Rito, strzec je i otaczać miłością, aby Bóg był uwielbiony w naszym małżeństwie i rodzinie. Jemu cześć i chwała przez wszystkie wieki wieków.Amen.

Ja głęboko w to wierzę...


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 listopada 2016, 18:08

Dziewczyny z racji tego, ze mam nocki, zrobilam po 18tej pink test i widze cien cienia. Niestety za slaby jest aby wyjsc na foto ale widze ja!

Jutro powtorze znowu testem o czulosci 10...


Rece mi sie trzesa...

14 dzień cyklu.


bolą mnie sutki ! Co za dupa. !

w środę o 19.05 wizyta !

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)