Sheis 2 niepowodzenia 13 listopada 2017, 11:23

15 tydzien (14t2d)

Jeszcze leze w wyrku, jak co rano ciezko mi wstac. Moje lenistwo osiagnelo najwyzszt poziom. Wczoraj caly dzien wymiotowalam, w sumie to zaczęło sie przedwczoraj wieczorem. Dzis mam tylko mdlosci, ale jeszcze caly dzien przede mna.

Wieczorem jade z wynikami pappy do lekarza, zobaczymy co powie. Oczywiscie, ze sie stresuje, w koncu stres to moje drugie imie. Brzuch mnie pobolewa, ale tak bardziej fizycznie, tzn. jakbym miala zakwasy. Jutro mam wizyte u mojego gin. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze bo od ostatniego plamienia jeszcze nie bylam na wizycie.

Brzuszek troszkę urósł. Nie wiem czy ktos to zauwazy golym okiem oprocz mnie i mojego narzeczonego. Wlecze mi sie czas. Zaczelam czytac ksiazke pt. ,,wyznaje" J. Cabre, trochę grubosc mnie przeraza, ponad 700 stron, ale mam nadzieje ze mnie wciagnie i szybciej zleca dni.

19 tc (18t2d)

Hej!
Jeszcze kilka dni i zaczynam 20 tc. połowa za mną :)
szybko zleciało w sumie te miesiące. siedzę słucham muzyki dla dzieci w brzuszku czekam aż dzidzia się poruszy ale leniuszek nie chce nawet mamusi połaskotać :( dziewczyny na forum piszą że czują wyraźne ruchy codziennie a u mnie kilka razy coś było a teraz cisza od paru dni. nie chcę się martwić bo wiem że mam łożysko na przedniej ścianie, nie należę do szczupłych więc może to dlatego jeszcze nic nie czuje wyraźnie. będę czekać cierpliwie. miałam iść na spacer ale deszcz pada i kiszę się w domu. najbliższe 4 tyg będą się dłużyć, teściowa wyjeżdża za granicę do córki a ja sama z teściem zostaję. no nic będę częściej jeździć do swoich rodziców. zobaczymy. póki co siedzę w domu bo jakiś katarek mnie bierze i gardło drapie a nie chcę się przeziębić.
teraz zbieram listy wyprawkowe a od stycznia zaczynam zakupy :)

13dc -pierwsza wizyta monitorowania cyklu.
Estradiol niski tylko 38... drobne pecherzyki, endo 7mm . W czwartek kolejna wizyta... ahhh czemu mam zawsze pod gorke !?!?!

Magic Niemożliwe 13 listopada 2017, 13:09

Dziś beta wyszła 1380 ❤ rośnij maleństwo ❤

gozik "Miłość na szkle" po stracie 13 listopada 2017, 17:23

OM: 15 tyg (14tyg 5dni)
USG: 14w6d
Na dzisiejszej wizycie Pani dr potwierdziła,ze będziemy mieć synka :)
Dzis mam strasznie niskie ciśnienie...przez to chyba i Maluszek coś nie bardzo się ruszał.Pani dr musiała go prowokować,uderzajac delikatnie mój brzuch.Ciekawa jestem,czy to przez tą pogodę,czy raczej Maluszek przysypial.Maz oczywiście zanim zaczęłam cokolwiek mówić,powiedzial,ze wszystko w porządku,zebym czarnych scenariuszy nie siała... :)
Myślimy nad imieniem Filip.Nie chcemy by było bardzo popularne,choc zastanawialiśmy się nad Szymonem albo Kacprem.W przyszłym tyg odstawiam encorton.Mam trochę wyrzuty sumienia,ze nie powiedziałam o tym Pani dr,ale jednak większość kobiet przyjmowała go do mniej więcej do 16tyg.

Wciaz tu jestem, wciaz bezdzietna.... Czekam jestem cierpliwa. Wrozka mowila ze ten rok bedzie dla nas szczesliwy. A do konca roku pozostaly nie cale dwa miesiace. Moze i glupia jestem ale uwierzylam tej babie. Bo co mi pozostalo?!!!! Liczyc na cud. Dodam ze maz jest po 3 miesiecznej kuracji profertilem. Byc moze to on nam dopomoze. Maz jest zrezygnowany w nic juz nie wierzy. A ja sie wyciszylam uspokoilam i czekam. Nic na sile

12 dc
Tłuste krechy na teście owulacyjnym - wiem, czuje - podoba mi się sex ;)
Boże w Twoje ręce oddajemy nasz los..

Dziś, jutro lub pojutrze owulacja.
22 dc zbadam progesteron.

Agneta Mama dwoch duchow 13 listopada 2017, 14:15

Przeglądałam cudze pamiętniki, trafiłam na jakiś z 2014roku, było zdjęcie testu. Ledwo było widać drugą kreskę. Ledwo. Ale coś mnie tknęło....chyba naiwna nadzieja.
W sobotę, 4 dni temu, jadąc na 90te urodziny wujka mojego męża, czułam, jak ciągnie ścianki macicy, jak ...muska bliznę po cesarce od środka. Wystraszyłam się, czytałam o łożysku wrastającym w bliznę, że rzadko, ale czasem trzeba usunąć macicę..My mamy pecha z mężem. Co może być źle, to się nam trafi.Mnie czeka druga cesarka, przy "jakby" dwurożnej macicy dziecko będzie położone znowu miednicowo. No więc strach, że coś nie tak. Ale pobolewało całą drogę, 3h więc nastawiłam się, że okres. Na impreze rodzinną musiałam załadować tampon, udzieliła mi się okresowa "zawiecha", przygnębienie. Na imprezie jakaś kuzynka z dzieckiem...miesiąc mającym? Mniej? Nie podeszłam, mijałam wzrokiem. No nie mogę dzieci, boję się. Wszystko razem, pewność okresu, skutek, cudze dzieci- piłam wódkę. Nie jakoś dużo, ale nie unikałam, przecież okres, tak? Znowu porażka, tak? W trasie powrotnej znowu czułam te ciągnięcie w brzuchu nisko. Więc myślę, że będzie okres. Oczywiście... Ale zrobiłam w domu test, po tej 18ej godzinie. Jedna kreska. Się głupia łudziłam. To było wczoraj. Dziś rano, przed pierwszym siku, do apteki po testy dwa kolejne. Zrobiłam jeden. Jedna kreska. Cóż...pewno okres będzie później.
Tu się pojawia właśnie ten stary pamiętnik kogoś z ovu, ze zdjęciem testu, na którym ledwo widać drugą kreskę. Poszłam do łazienki, wyjęłam wczorajszy test, dzisiejszy, sprzed 6ciu godzin. Na wczorajszym wyraźna ale cienka druga kreska... Na dzisiejszym ledwo widoczny cień drugiej. Zrobiłam zdjęcie, bo może jakieś omamy mam wzrokowe, ale na zdjęciu tak samo..
Sprawdzę znowu jutro, albo pojutrze. Do lekarza trzeba. Tą kreskę ledwo widać. Boję się. Piłam wódkę. Nie mogę mieć znowu chorego dziecka, na śmierć. Nie dam rady znowu.
Zobaczymy, testy mogą się mylić

Ineczka Zieloną staraczką być 13 listopada 2017, 15:04

Starania czas zacząć.. Jeszcze jedna ważna sprawa przez wiele lat brałam tabletki antykoncepcyjne po 8 latach zmieniłam je na plastry. We wrześniu 2016 zaraz po ślubie odkleiłam plastry. Są dwa sposoby jedni ginekolodzy uważają, że przy dobrze dobranych tabletkach/plastrach można się starać od razu nawet w niektórych przypadkach jest to zalecane (np. endomentrioz), ponieważ wtedy mamy zwiększoną płodność. Inni tak jak moja ginekolog uważają, że po tylu latach organizm potrzebuje czasu a dokładnie nasze hormony, żeby wrócić do normy. Mam do niej całkowite zaufanie, dlatego min 3 miesiące zabezpieczaliśmy się inaczej. Po przełomowym sylwestrze przyszedł czas na działanie. Oczywiście już drugiego dnia zaczęliśmy działać. Chyba każdy ma takie wrażenie, że już za pierwszym razem zrobił dzidziusia i nerwowo odlicza. Na tamtym etapie nie miałam jeszcze zielonego pojęcia, że jest cos takiego jak Ovufriend, testy owulacyjne, termometr i tego typu rzeczy bo przecież zdecydowaliśmy się na dziecko wiec uda się od razu;) Taaa gdyby to było takie proste @ przyszła. Jako kobieta trochę to przeżyłam a maż ojej no kocie przecież to dopiero pierwszy cykl nie teraz to później. Postanowiłam, że udam się kontrolnie do ginekologa odpowiedzialna przyszła mama musi się kontrolnie przebadać;) Napisałam do swojej ginekolog z jakimi badaniami mam przyjść i w jakim dniu cyklu je wykonać.

Ineczka Zieloną staraczką być 13 listopada 2017, 15:33

Warto na początku starań odwiedzić dentystę i ginekologa, żeby mieć pewność, że wszystko z nami oki. A więc na pierwszą wizytę do ginekologa poszłam z następującymi wynikami badań. Poniżej napisze w jakim dniu cyklu je robiłam:
Ważne, żeby wszystkie poniższe hormony robić na czczo z ciekawostek nie żujemy nawet gumy rano;)
-LH ( wykonujemy od 2-5 dnia cyklu)ja robiłam w 3dc (skrót dc- oznacza dzień cyklu wygodniej jest używać skrótów, ale nie każdy może wiedzieć od razu o co chodzi, dlatego wyjaśniam)

-FSH wykonujemy od 2-5 dc)ja robiłam w 3dc

-estradiol wykonujemy od 2-5 dc)ja robiłam w 3dc

-prolaktyna czytałam, że można robić w dowolnym dniu cyklu najlepiej tak jak wyżej od 2-5dc albo jak chcemy zrobić później to 7,8 dni po owulacji (później nauczę się na Ovufriend, że skrót np.7dpo oznacza 7 dni po owulacji heh). Ja robiłam w 3 dc, ponieważ na tym etapie nie byłam jeszcze pewna kiedy mam owulacje i czy ogólnie ją mam więc nie mogłam sobie policzyć 7 czy 8 dni po owu nie wiedząc kiedy się ją ma;)Żeby wynik prolaktyny był wiarygodny dzień wcześniej nie stresujemy się, nie pijemy alkoholu,nie serduszkujemy, nie drażnimy sutków, kładziemy się o normalnej godzinie i jemy lekkostrawną kolacje tak to wszystko może wpłynąć na nasz wynik

- Tsh dowolny dzień cyklu ja zrobiłam w tym samym dniu co inne badania, ponieważ po co się kłuć tyle razy:)
- glukoza dowolny dzień cyklu

-ogólne badanie moczu

Dodatkowo jak ktoś dawno nie robił może zrobić sobie podstawową morfologię, ale jak macie w miarę aktualną morfologię możecie ją ze sobą zabrać:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 listopada 2017, 15:32

Patt1002 Czekamy na Aniołka 13 listopada 2017, 15:50

Jutro już wizyta u androloga....
To czekanie jest najgorsze. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze!

NaszŚwiatWśródWas To dopiero początki. 13 listopada 2017, 16:00

2cs
11dc

Jak ten czas leci!
przyjście @ w zeszłym miesiącu przyjęłam z pokorą i spokojem. Na szczęście nie nastawiałam się na to że się uda. Wiadomo troszkę po głowię się kołatało że fajnie by było ale wiedziałam że szanse są marne.

A więc miesiąc drugi !
Póki co żadnych zmian w staraniach. Jedynie zainwestowałam w termometr z dwoma miejscami po przecinku. Nowe opakowanie witamin też rozpoczęte. Teraz działania a później czekamy :D
Oby czas dalej leciał tak szybko to ani się obejrzę już będę czekać czy przyjdzie @ czy może jednak nie :D

Trzymam kciuki dla samej siebie ! :D

laira już wiemy, że chcemy ;-) 13 listopada 2017, 16:06

bardzo źle się dziś rano czułam, zbyt wcześnie pewnie trzeba było wstać i bromergon jeszcze swoje robił, słabo czułam się już wczoraj późnym wieczorem. Nie dałabym rady jechać do pracy. Zostałam w domu, dostałam zwolnienie. Bardzo się cieszę, bo od pewnego czasu nie mam siły myśleć w pracy o pracy. Co chwile myśli same schodzą na temat starań... Mój M zapisał się dzis na badanie nasionek na 20.11. Zrobiłam test, a co tam... Negatyw. Miałam nadzieje, że po ostatnim seruszkowaniu plemniczki długo zostały w środku i ovu się jakoś przesunęła. Wczoraj czułam prawy jajnik, dziś też lekko daje o sobie znać, a może to jakieś skurcze... Mąż sie zainteresował co do częstotliwości współżycia, wyczytał, że 12 godz po strzale plemniczków żywych nie ma. Musza sie zregenerować.


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 listopada 2017, 16:08

Marti... Goniąc czas 13 listopada 2017, 16:26

pojutrze zaczynam 15 tydzien.

jak ten czas leci.

Moje Malenstwo jest kochane. nie daje sie zbytnio we znaki. naleze jednak do tego malego procentu dziewczyn, ktore nie wymiotuja w ciazy. moze to i szkoda, bo bym troche schudla od skutkow ubocznych.

nie naleze do najszczuplejszych i marzy mi sie powrot do sylwetki max 65 kg. ale zle tez nie jest. w sumie i tak schudlam 1kg w ciazy poki co. staram sie jesc zdrowo i nie jesc wiecej niz potrzebuje. glodna nie chodze, czuje sie dobrze. wiec sie nie martwie. a o sylwetke zadbam ostro jak wroce do zdrowia po porodzie.


tymczasem spaceruje ok 2 godzin dziennie niezmiennie. bedac na zwolnieniu pies nie daje mi wolnego i wymaga tyle samo chodzenia. ale spoko. w sumie to z pozytkiem dla zdrowia i naszego Malenstwa. jedyne co to kupilam maske antysmogowa i zainwestowalismy w oczyszczacz do powietrza, bo naprawde jest ciezko. po wlaczeniu w domu wszystkie wskazniki oczyszczacza palily sie na czerwono. teraz tez widac kiedy sa gorsze dni. od razu sprzet pracuje ze zdwojona sila. ale spoko. po to go kupilismy, by byc bezpieczniejszymi.

rozgladamy sie powoli na rynku niemowlecym wozkowo mebelkowym. ale inewstycjie i tak pewnie poczynimy w okolicach lutego, marca. termin na 16 maja, wiec czas jest :) ale nie moge sie juz doczekac.


nie moge doczekac sie Swiat. a tak naprawde wyplaty listopadowej. kupimy nowa choinke (sztuczna, bo jako osoba placaca na schronisko dla psow, inne dla koni i WWF nie chce dolozyc reki do wycinki drzew). kilka oryginalnych bombek. zamowilam juz recznie szyte ozdoby typu gwiazki, renifery, laski cukrowe itp. i tez pod koniec listopada upieke pierniki do zawieszenia na choinke.

te Swieta beda magiczne!!!!

a po drodze jeszcze wizyta moich tesciow. chcemy, zeby zobaczyli jak urzadzilismy mieskzanie. byli u nas jak stala w salonie tylko kanapa i wisial tv. a pozniej pewnie odwiedza nas dopiero po narodziach malucha, wiec albo teraz albo nie wiem kiedy ;)


takze sporo u nas takich domowych spraw.

Milego dnia!

Dominisia883 Wyczekujemy dwóch kreseczek... 13 listopada 2017, 20:08

27dc / 14cs
Jutro wredny małpiszon... Pomału zaczynam czuć że czeka już za rogiem... Dziś zrobiłam test i oczywiście jedna krecha :( 11dpo to chyba powinno już pokazać chociaż cień cienia :(. Ciężki los nas starających.
Tak na pocieszenie to mąż w piątek powtórzył badanie nasienia tym razem z posiewem i wyniki sie poprawiły !! :D jupi jupi jupi :) nadal sporo parametrów poniżej normy ale kurcze wszystkie parametry wyżej niż ostatnio :) czyli 2 miesiące temu :D jejć jak się cieszymy bardzo ;) teraz wiemy, że ta cała zmiana diety (delikatna bo delikatna ale jednak) i te suplementy mają sens :) Będziemy walczyć aby parametry poszły jeszcze w górę ;). Na wyniki posiewu jeszcze czekamy. Jutro powinny już chyba być.
Wredny małpiszonie jak jeszcze Ty do mnie nie zawitasz to będę fruwać dosłownie :D. Proszę nie odwiedzaj mnie przez 9 miesięcy <3 ehh jeszcze się łudzę, że na test za szybko ale widzę, że dziewczynom 11dpo wychodzą już pozytywne :(. Brzuch lekko boli na @ i piersi bolą przy dotyku czyli nic nadzwyczajnego. Przed wczoraj czułam kilka razy w ciągu dnia ukłucia pod pępkiem i takie uczucie ciepła też w tym miejscu ale wczoraj i dziś już spokój :(.

Kasiekkul Póki co wciąż jedna kreska... 13 listopada 2017, 20:17

I po badaniu połówkowym... synuś zdrowy! Jak nam to lekarz oznajmił to kamień spadł mi z serca! Moje maleństwo waży 340 gram. Termin porodu 25 marzec. Na badaniu był też mój starszy syn. Chyba się przejął choć emocji po sobie nie pokazał. Pochwalił się za to najlepszym kolegom w klasie i nauczycielce... podobno była zaskoczona i mu pogratulowała :) to był wyjątkowo radosny dzień! Mogę już chyba zacząć kompletować wyprawke...

Anuśla Musisz dać życiu szansę 13 listopada 2017, 20:22

Tak się cieszę, że M. podejmuję te walkę razem ze mną. Dzisiaj kupił Mucosolvan i umówił się do androloga. Wizyta prywatna, a pierwszy wolny termin 8 grudnia. Trza było iść na lekarza, niezły biznes:D Tylko jak być lekarzem kiedy się mdleje na widok krwi?:D

Dzisiaj zaczynam DongQuai. Pokładam w nim nadzieję, mam nadzieję, że nie będzie taką lipą jaką okazał się w moim przypadku wiesiołek.

Ciąża rozpoczęta 10 października 2017


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 stycznia 2019, 21:03

topciaqqova27 Topciaqqova prosi o CUD. 14 listopada 2017, 06:30

Dzisiaj idę po bętę i wynik progesteronu.
Bardzo się martwię.
W ciąży z synkiem dwa lata temu miałam niewiadome plamienie 1 grudnia.
I tak przypuszczam że pewnie sytuacja się powtórzy.
Zastanawiam się czy po dobrej becie kupić już jakieś witaminy dla kobiet w ciąży czy jeszcze czas?

Pierwszy wpis w pamiętniku ciążowym! Specjalnie czekałam do dziś, bo ZACZYNAMY DRUGI TRYMESTR ❤ Mam wielką radość z tego tytułu. Dwie wcześniejsze poronione więc w tej zachowywałam szczególną ostrożność. Wczoraj mieliśmy prenatalne i dzidzius jest cały i zdrowy! Ryzyko wad genetycznych jest mniejsze niz 5%, przezierność karkowa 1.20 mm, nosek widoczny, wszystkie narządy widoczne i działające a co najwazniejsze lekarz określił płeć! Oczywiście chcemy ją potwierdzić u ginekologa prowadzącego, ale wedle tego co wczoraj usłyszeliśmy i tego co czułam od początku ciąży, it's a boy!

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)