Dzisiaj będzis bardziej pozytywnie:)
Bartuś waży 1060g! 💪 rozmiary i cała reszta się zgadzają, przepływy ma idealne. Rośnij syneczku ❤ zdjęcie dzisiaj dostałam,ale brzydkie, rozmazane,bo wiercipiętka za bardzo się ruszał i zasłaniał rączkami. 
Planowana cesarka: po majówce. Obyśmy wytrzymali i oby nic po drodze się nie wydarzyło.. to tylko albo aż 2 miesiące..tyle wytrzymaliśmy, więc wierzę,że ten czas minie szybko:) kolejna wizyta za 2 tygodnie.
2 dni przed rozpoczęciem stymulacji 😊
Dzis zrobiony test na covid - wynik negatywny. Totalnie nie rozumiem dlaczego tak się u wzięli żeby ten test wykonać. 🤷🏻♀️
Wizyta u anestezjologa zaliczona.
Jutro ostatni dzień "spokoju" więc idę z mamą i siostra na dobrą kawę plus coś do szamki.
Podliczylam nasze dotychczasowe wydatki (apteka, invicta, diagnostyka, wizyty prywatne u specjalistów) i od stycznia wydaliśmy już 14 500 zł. Wszystko wg zaleceń od doktora który nas prowadzi lub zalecenia samej kliniki. I wcale nie uważam że szalejemy z kasą. Oczywiście można to wszystko zrobić taniej. Są jednak rzeczy które warto odpuścić a są też takie które bierzemy bo tak "będzie lepiej".
Zmykam spać. Kolejna dawka informacji po piątkowej wizycie. Dzięki dziewczyny za wasze komentarze! ❤ Cieszę się że jesteście i trzymacie za mnie kciuki 😊
22dc
Nie pisze za wiele, bo w zasadzie nie ma o czym.
W pracy sajgon, nadgodziny, jedna musi robić za 3 i tak się kręci.
W zeszłym cyklu tego dnia miałam już bóle miesiączkowe i strasznie mocno bolały mnie piersi. Póki co cisza w eterze. Jedynie w niedziele dość mocno kuł mnie prawy jajnik i trochę wczoraj, ale zdecydowanie mniej. No i zmęczona chodzę, ale raczej nie ma co się dziwić jak w pracy kombo.
Za tydzień powinnam dostać okres... poczekamy, zobaczymy.
Temperatura poowoli rośnie. Dzisiaj o 4:30 było 36,83, więc chyba spoko.
No to zmykam z psiakami na spacer i oglądam serial
wczoraj zaczęłam nowy na netflixie- dark. Zapowiada się dobrze.
Znowu poronienie. Ciaza biochemiczna. Beta z wczoraj <0,2.
Nasze szczęście tym razem trwało jeszcze krócej..
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lutego 2018, 15:01
22 tc ( 21t4d)
Hej, my już nie śpimy, mały ruchliwy z rana 
dziś nastał dzień ważenia i mierzenia i wyszło lepiej niż się spodziewałam. U pana doktora na wadze miałam 83,9 kg! wyszło że w mc + 4 kg! na swojej dziś rano 81,4 kg i na swojej wychodzi ładnie +2 kg. więc książkowo. a u wymiary, w 2 tyg brzuszek jedynie +5 cm 
data: 18.08 /06.09 /14.09 /1.10 /11.10 /25.10 /06.11 /20.11/ 03.12 / ile na +
waga: 72,6 /73,9 /74,0 /75,2 /76,1 /76,5 /79,3 kg / 80 kg / 81,4 kg / 8,8 kg
biust: 96 /97 /98 /99 /101 /100 /103 cm /103 cm / 104 cm / +8 cm
talia: 78 /79 /78 /80 /82 /82 /84 cm / 84 cm / 85 cm / +7 cm
oponka: 93 /92 /94 /93,5 /94 /96 /99 cm / 98 cm / 103 cm / +10 cm
biodra: 105 /104 /104 /104,5 /105,5 /105 /109 cm / 108 cm / 109 cm / + 4 cm
udo: 61,5 /61 /61 /62,5 /62,5 /63 /64 cm /64 cm /64 cm / +2,5 cm
trochę się uspokoiłam, bo nie chcę dobić do 100 kg na koniec porodu, mam nadzieję że 90 kg na swojej wadze nie przekroczę.
teraz wprowadzam 19 dni bez słodyczy, do świąt. także zobaczymy jak się to odbije na wadze. ostatnio ze słodyczami było różnie więc pewnie stąd te skoki.
dzidzia rusza się super, wczoraj dostałam dużego kopniaka, taki mocny był po raz pierwszy 
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 grudnia 2017, 07:31
22 DC, a bóle @ gaszą we mnie iskierkę nadzieji. Jest mi tak potwornie smutno i łzy znów same napływają do oczu. Dzięki obserwacjom, wiem co oznaczają te bóle i temp nabrała już kierunek w dół.
Czy naprawdę znów muszę zataczać koło?
Tyle żalu i emocji we mnie , że nie potrafię ich logicznie poskładać w całość.
Chyba moją tradycją staną się wpisy raz w miesiącu 
19 tydzień ciąży, nie mogę uwierzyć jak ten czas leci. Żeby nie aplikacja w telefonie to bym nigdy nie powiedziała, że to już.
15 grudnia mam echo serca płodu. Mam nadzieję, że będzie wszystko widać i usłyszę, że tym razem wszystko w porządku.
Zośka ma ponad 3 lata, a ani myśli spać u siebie w pokoju. Jeśli nawet już zaśnie, to i tak 2 godziny to max i jest u nas. Chyba nie muszę mówić jak się wysypiam, a brzucha jeszcze wcale nie widać. Mogę spać tylko na bokach - co oczywiste, a ja niestety zazwyczaj spałam na brzuchu
Więc noce są dla mnie koszmarem. dziś wstałam przed 5. Zaprowadzam Zośkę do przedszkola i marzę o łóżku. Czasem spełniam swe marzenia 
Dziś muszę ją odebrać wcześniej, bo chyba ma zapchane zatoki. Wstaje po nocy z całym okiem zaropiałym. niby nic jej nie jest, ani gorączki, ani kaszlu. Czasem jej coś zafurczy w nosie, ale nie jest to katar - a mówi przez nos. Niczym nie mogę ruszyć tej wydzieliny co zapycha zatoki, chyba potrzebujemy coś mocniejszego nić inhalacje i domowe sposoby. Przedszkole nas wykończy.
Jestem w ciąży !
Okres powinien być już dawno wiec zrobiłam test gruba krecha!
Ale teraz panikuje i to strasznie, bo tydzień temu byłam w szpitalu z okropnym bólem brzucha ( moja przepuklina ) zrobili mi wszelkie badania z krwi moczu - ciąży nic nie wskazywało. Nafaszerowali mnie tabletkami ( kodeina , morfina , paracetamol ) i miałam rentgen brzucha !!!
Wiem ze jest to zakazane ale kurcze lekarze powiedzieli ze w ciąży nie jestem !!!
Bardzo panikuje !!! ;(((
JESTEM W CIĄŻY ! Boże błagam oby moje dziecko było zdrowe BŁAGAM ;(((
Wczoraj zrobiłam betę wynik 90,23 niby przyrost prawidłowy ale jak patrzę na wartości innych dziewczyn to ona jest bardzo maleńka ;/ martwi mnie to bardzo. Następne badanie w sobotę i powtórka w poniedziałek, boziu żeby wszystko było w porządku!! Tak na ciebie czekamy Puszku.....
9tyg+5dni
Lęk mnie nie opuszcza. Dzis sie poryczalam. Dlaczego nie moge uwierzyc, ze bedzie dobrze?
1 d.c.
Tym razem też się nie udało. Wczoraj test biały jak śnieg, a 24h później, przyszła 🐵. Uzgodniliśmy, że podejmiemy jeszcze jedną próbę, ostatnią - do trzech razy sztuka? 🙄
Mąż chyba bardziej wierzy w te inseminacje, próbuje pobudzić we mnie nadzieję. A ja myślami jestem już przy ivf... coraz wyraźniej widzę, że to chyba nasza droga.
Nowy cykl, ostatni przed in vitro.
31 tydzien 2 Dni
Dzisiaj sobie właśnie uświadomiłam, ze zostały mi niecałe dwa miesiące. Planowane jest cc pod koniec stycznia także właściwie już czasu coraz mniej... zaczynam się martwić czy ze wszystkim zdążę, bo właściwie mam już wyprawkę prawie kompletna to jeszcze trzeba pomyśleć nad jakaś komoda, szafa czy innym przydatnym, nie zajmującym dużo miejsca meblem na ubranka malutkiej.
Kolejna rozprawa na temat imion. Póki co stanęło na Layla... zobaczymy czy się utrzyma do końca :p bo mnie pasuje, ale tatuś często niezdecydowany, choć właściwie to on wymyślił.
Czuje się już jak wielki dinozaur, ledwo się toczę
Smutno mi dzisiaj. Cykl się cały pokitwasił, nie wiadomo czy w końcu ta owulacja była czy nie... w środę się dowiem. Ale coś czuję że nie. Te temperatury jakby wzrosły, ale wyjątkowo mało,
tylko 0,1.. W związku z tym kolejny dylemat, czy brać luteinę? I teoretycznie jeśliby była to wczoraj, a mąż taki zmęczony po pracy.. że nic z tego. A dziś zaraz muszę wstawać
i też nic z tego. Dzisiaj nie jest mój dobry dzień.
Kolejny dzień czekania, mam wrażenie, że nic sie nie dzieje z moim organizmem, poprzednio przy ciazy biochem mialam chociaż zgagę 😂 ale jak ktoś tutaj kiedyś napisał, ma się wszystkie objawy dopóki nie zrobi się testu 😂 wierze, że to teraz, że teraz się uda. Z tą wiarą jednak jestem ostrożna… bo ostatnio jak biochemiczna ciaza nie przetrwała, strasznie to przeżyłam… dopadła mnie depresja i poszlam na zwolnienie lekarskie, bo nie mogłam wykonywać pracy. Czasami zastanawiam się dlaczego mnie to spotyka, wiem że jest nas więcej i że to nie tylko ja i ludzie mają większe problemy… ale myślę, że to ważne pytanie, nie do samobiczowania, ale do refleksji 
dobrej soboty 💖
No i po wizycie.
Na prawym jajniku są 4 pęcherzyki, ale dwa dość małe ok 10mm i nie wiadomo czy nadgonią. Na lewym jest jeden 10mm.
Zoladex działa i do soboty pęcherzyki nie pękną.
Mam nadal się modlić o dobrą jakość, bo nie o ilość nam chodzi 
Doktor przekazał mnie w ręce innego doktora, gdyż wyjeżdża. Dostałam całą kartkę A4 "planu na mnie" i ten drugi doktor dostał podobną 
Szkoda, bo mam duże zaufanie do "mojego doktora"...Pogadaliśmy sobie trochę
Fajny z niego koleś. Jest szczery, a to u lekarzy cenię najbardziej. Nie wolno robić pacjentom fałszywych nadziei, tyko realnie zmierzyć się z rzeczywistością.Zwłaszcza takim pacjentom jak my, kobiety, które walczą o spełnienie się w roli matki.
Mój doktor przeprowadził mnie przez najważniejsze, przygotował mnie jak mógł najlepiej.
Moje ovufriendowskie kumpele, proszę o krótką modlitwę :)w naszej intencji 
I głupie pytanie...czy jeszcze mogę farbować włosy, bo po hormonach i suplementach rosną jak szalone
?
Po 4 podejściach udało się zrobić usg (bobas nie chciał się przekręcić). Wszystko ok oprócz czynności serca, która jest trochę za wysoka. Mamy zrobić echo po 18 tygodniu. Nifty prawidłowe, żadnych wad ani mutacji nie ma. No i będzie chłopiec, bo płeć też oznaczyli w nifty. Wszystko wydaje się być w porządku, tylko czemu ja się cały czas tak martwię?
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 grudnia 2017, 16:51
22 dc / 15cs
Dawno nie pisałam więc czas coś na skrobać
. Mikołajki to taki czas gdzie zaczynam czuć zbliżające się święta pełną parą
. Uwielbiam ten czas
.
Nie dawno miałam razem z mężem wizytę u nowego ginekologa/androloga i Pan doktor stwierdził, że faktycznie nasienie kiepskie zwłaszcza ilość plemniczków i na razie poszukamy przyczyny. Zlecił mężowi badania hormonalne. Jutro poleci je zrobić i 13 grudnia kolejna wizyta
. Wprowadziliśmy zmiany w diecie. Wyrzuciliśmy to co złe i szkodliwe a dodaliśmy to co lepsze
do tego witaminy i zmiana trybu życia. Niestety największy wpływ na złe parametry nasienia ma prawdopodobnie praca męża a tego nie będziemy zmieniać. Tak czy inaczej walczymy ! Bez walki się nie poddamy. Przed nami prawdopodobnie też inseminacja ale lekarz powiedział, że najpierw szukamy przyczyny więc tego się trzymamy.
Co do tego cyklu to czuję taki tępy ból raz z jednej strony podbrzusza raz z drugiej i bolą piersi
nic nadzwyczajnego.... więc pewnie lipa ale jak to mówią: dopóki nie ma @ to jestem w grze
. Termin @ na 11 grudnia i wcześniej testować nie zamierzam ! Mam nadzieję, że wytrzymam
. Jeśli będzie się spóźniała to zrobię test 13-14 grudnia
. Dominika dasz radę
. Bogatego Mikołaja wszystkim życzę i takich dwóch czerwonych kresek jak strój Mikołaja

26 tydzień (25tc i 6dni)
Jak ten czas leci, zostało już nam tylko 99 dni do porodu... masakra
Tyle już za nami i tyle jeszcze przed nami
Nie mogę się doczekać jak Cię synku w końcu zobaczę
Synek coraz bardziej daje kopniaki, wczoraj bardzo kopał, więc zaczęłam obserwować brzuchol, który tak ładnie pulsował przy tych słodkich kopniakach, jakie piękne uczucie
Wyprawka do szpitala prawie już cała jest
Jeszcze parę drobnych rzeczy, no i wózek i łóżeczko trzeba wybrać 
No i mieliśmy wizytę 30.11 i synuś ma już 740g rośnie chłopak ładnie
teraz jak pójdę może będzie już około kg
a ja od początku ciąży +6kg i waga stoi. Brzusio teraz z dnia na dzień rośnie, choć i tak jest mały, wszyscy są w szoku że taki mały brzuszek mam
Ale myślę, że jeszcze w styczniu może mi brzuchol wywalić he
Akurat w styczniu umówiłam się na sesję ciążową, chcemy mieć z mężem pamiątkę 
No i w pt idę na glukozę, mam nadzieję, że nie wyjdzie mi cukrzyca he 
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 grudnia 2017, 19:26
Od pol godziny leze i rycze. Poklocilismy sie. O pierdole totalna. Zwrocil mi uwage, ze brzydkim tonem mu odpowiadam. Wkurzyl sie i wyszedl z domu. To dlatego, ze moje nerwy nie daja rady. Byle g**** wyprowadza mnie z rownowagi. Brzuch mnie boli z tego wszystkiego. Cudowne Mikolajki, nie ma co...
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 grudnia 2017, 19:15
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.