Czuję się zupełnie inaczej niż w ciąży z Synkiem, o wiele lepiej :)Jeśli jestem wyspana i wypoczęta, to nie mam mdłości w ogóle. Czasem pobolewa mnie krzyż i promieniuje to na podbrzusze, pytałam lekarza o ten ból i wynika on raczej ze zbyt długiego siedzenia. Wczoraj 8h w pracy + parę godzin za kółkiem i dziś boli...Mam się skontaktować z fizjoterapeutą (ha ha), w myśl zasady, że dzieci piekarza biegają głodne, to ja mam męża fizjoterapeutę
i skończy się pewnie na wizycie u któregoś z jego kolegów, bo my zupełnie nie potrafimy ze sobą współpracować w tym zakresie 
Przedwczoraj widziałam Maluszka na usg, tak bardzo kocham te kilka milimetrów człowieczka. Zrobiłam zdjęcie zdjęcia usg i zerkam od czasu do czasu w telefon i uśmiecham się do tej fotki
Doktor mówi, że wszystko w normie, przewiduje poród według usg na koniec sierpnia, początek września
,a ryzyko poronienia spadło do 2% po tym, jak ujrzeliśmy serduszko na monitorze.
Niby pracuję za biurkiem, ale dowodzenie działem sprzedaży: stresy, targety, dedlajny i takie tam użeranie się z ludźmi, zamierzam zaproponować w piątek dyrektorom pracę w domu. To ja chcę iść im na rękę. Jeśli się nie zgodzą, to idę na zwolnienie, jeśli się zgodzą, ale zabiorą mi dodatki, to też idę na zwolnienie, bo obniży mi to potem macierzyński. Czasem miło tak sobie pomyśleć, ze to ja rozdaję karty 
Rozpiera mnie szczęście w tej ciąży, uwielbiam to swoje zakręcenie i zamotanie
żyję w innym świecie
i dobrze mi z tym 
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 stycznia 2018, 11:05
14cs 4dc
Okres ma się ku końcowi. Humor dopisuje. Nowy cykl, nowa nadzieja. Teraz musi się udać.
20.06 mamy z ukochanym 16.rocznice ślubu... Pozytywny test byłby pięknym prezentem 🤩✊✊✊
Wiem, ze jeszcze sporo czasu, ale planownaie na tym etapie pozwoli mi zweryfikowac moje plany i wyobrazenia z praktycznymi radami, jakich mozecie mi udzielic oraz porownac ze wskazowkami jakie przeczytam na blogach itp do czasu pakowania, czy kompletowania wyprawki.
W tym wpisie czas na liste zawartosci torby do porodu oraz torby dla Maluszka do szpitala.
Lista inspirowana blogiem mamaginekolog + opinia kolezanki 
Torba dla mamy:
- 3 koszule nocne, w tym jedna do wyrzucenia prawdopodobnie
- 2 biustonosze do karmienia
- szlafrok
- klapki (gumowe)
- koc
- kubek/sztucce
- recznik kapielowy
- maly recznik do rak
- reczniki papierowe (do higieny intymnej)
- szczotka do wlosow/zebow/pasta
- krem/balsam
- pomadka nawilzajaca (Szczegolnie przyatna na czas porodu)
- mini szampon
- podklady poporodowe
- papier toaletowy
- skarpetki (szczegoloie na czas porodu - gole stopy bardzo marzna, a juz w ogole jak ktos ma na co dzien problem to najlepiej 2 pary na raz zalozyc)
- 5 sztuk jendorazowych majtek oporodowych siatkowych, najlepiej typu szorty bez gumek w przypadku ciec cesarskich
- kilka (nie cale opakowanie) wkladek laktacyjnych
- na wszelki wypadek nakladki na sutki (opnie sprzeczne, ale sa niedrogie, lepiej miec jesli jest mleko a sutki sa gryzione za bardzo)
- reklamowka na brudne rzeczy
- zgrzewka malej wody
-slomki do picia
- musy owocowe dla dzieci - dla mamy do podania w trakcie porodu lub po (uzupelnienie energii)
- czekolada/herbatniki (ratuja zycie po porodzie w niektorych szpitalach, gdzie jest problem z zywieniem)
- lizaki ( w trakcie porodu)
- golarka do nog 
- gumka do wlosow
- ladowarka do telefonu
torba dla Maluszka:
- 3 zestayw ubranek ( body+pajacyk+ skarpetki+czapeczka)
- ok 15 szt pieluszek
- 2 kocyki
- rozek noworodkowy
- 5 pieluszek tetrowych
- 1 opakowanie mokrych chusteczek
- butelka z anatomicznym smoczkiem (just in case, bo szpitalne smoczki moga zaburzyc proces nauki ssania)
- masc przeciw odparzeniom
- octenispet (powinien byc w szpitalu, ale mozna wziac minibutelke)
- 3 podklady do przewijania
- sol fizjologiczna (tez powinna byc w spzitalu, ale jest w ampulkach, wiec lepiej wizac ze dwie szt)
- krem nawilzajacy (czesto polozne myja noworodki mydlem z dozownika, co podraznia i wysusza skore, rowniez powietrze szpitalne i okres grzewczy przesusza niemowlaki, wiec lepiej na tym etapie zapobiec dyskomfortowi)
no i to tyle narazie 
17 dc
3 dpo
opisałam się jak zwykle jak głupia i się skasowało.
Dzisiaj 3 dpo. Owulka w 14 dc.
ehh nie wiem co pisać. Może wieczorem napiszę 
Jestem po drugiej AID. Wszystko poszło w ekspresowym tempie. W piątek pojechałam na monitoring zupełnie zrezygnowana, z przekonaniem, że stymulacja się nie udała. To był 11dc, a w poprzednim cyklu z IUI w 13dc były pęcherzyki 16mm i 13mm. A tu niespodzianka! W lewym jajniku, który zawsze uważałam za gorszy, jest pęcherzyk 20.4mm. Moje modlitwy zostały jednak wysłuchane. Zaraz dostałam ovitrelle i ustalono na sobotę AID. Byłam tak bardzo zaskoczona a zarazem szczęśliwa, że udało mi się taki pęcherzyk uzyskać. W sobotę stawiłam się na wyznaczoną godzinę. Wszystko poszło szybko i sprawnie. Pęcherzyk był jeszcze niepęknięty. W niedzielę przed południem miałam owulację, tak mnie jajnik lewy bolał, że nawet usiąść nie mogłam. Ból promieniował aż do szyjki. I pozostało teraz tylko czekać. Jestem dobrej myśli bo wszystko było zupełnie odwrotnie niż przy pierwszym podejściu. Dobrze, że pojechałam w 11dc bo przez chwilę chciałam przełożyć wizytę na poniedziałek 14dc, wydawało mi się, że będą takie same małe pęcherzyki jak w listopadzie. A ja głupia chciałam być mądrzejsza od lekarza i sama sobie ustalać monitoring. Jak słabo znam jeszcze swój organizm.
Teraz czekam. Dużo odpoczywam i się relaksuję. Modlę się o powodzenie. Nie szukam na siłę objawów, nie nakręcam się. Wiem, że wszystko będzie dobrze. Jestem pozytywnie nastawiona, a w pierwszej IUI byłam zrezygnowana od samego początku.
Panie Boże wiem, że pomożesz. Ufam.
Zadamawiam sie na miesiąc, 2 może 3 w Invimedzie Poznań.(oby tyle wystarczyło do upragnionego maluszka) Zrobiłam zlecone badania i czekam. Teraz wszystko opiera sie głównie na czekaniu. Na wyniki przeciwciał, na kolejną miesiączkę, żeby umówić się na wizytę. Czuje, że będzie przełom, bo w końcu ktoś wział mnie na powaznie i zleca badania o których nie miałam pojęcia. Odkryłam niedobory witaminy D3. Kto by pomyślał, ze jest ona odpowiedzialna nie tylko za kości, ale płodność, występowanie chorób autoimunologicznych, poronienia i szybszą menopauze. Co chwila dowiaduje sie nowych rzeczy 
fajny dzien dzis za mna choc padam na twarz 
bylam na warsztatach wiazania chusty w kieszonke. zaleta jest taka, ze bede mogla wiazac brzuch jak tylko zacznie mi doskwierac jais bol kregoslupa. wcale nie musze czekac na Malenstwo
prawda jest taka, ze chusta koryguje prawidlowa postawe, wiec same zalety nawet przed urodzeniem.
chuste mam pozyczona, wiec moge zaczac cwiczyc juz teraz. latwo nie jest 
wczoraj spedzilam chyba z 8 godzin w sumie na spisywaniu i kopletowaniu wyprawki, wybieraniu mebli, a takze spisywaniu zawartosci torby porodowej/corki.
takze lista jest gotowa. z podzialem na kategorie: akcesroia/ meble/ pielegnacja/ ubranka (ale nie wszystkie, tylko pod katem otulaczy itp) / wozek.
wyszlo mi 75 pozycji do kupienia (sa tu wliczone pieluchy, wkladki laktacyjne itp) i koszt ok 12k.
latwo nie bedzie. wiem, ze to sporo. ale podobno miedzy 10 a 15 k to norma przy zakupach nowych rzeczy. sporo niestety wyszlo nam na meble bo az 7,5 k z calosci wyprawki (bo nie bierzemy Ikei - meble maja spokojnie posluzyc do 1wszej klasy podstawowki), choc licze na to, ze zbijemy cene na dywanie, zaslonach wyciszajacych itp.
no nic zobaczymy. teraz pozostaje rozplanowac wydatki i powoli kupowac. zaczynamy pod koniec lutego. 
oto moja lista poki co.
gdyby komus chcialo sie czytac i wiecie, ze jest jeszcze cos co powinnam wziac pod uwage, to bardzo chetnie skorzystam z rady. (w akcesoriach sa dwa podklady pod przewijak, to nie blad. chce miec osobny przewijak w pokoju Malej, i osobny dmuchany w lazience).
Kategoria Produkt
akcesoria podkład ochronny na łóżeczko (wodoodporny na zamek)
akcesoria ochraniacz ikea na materac
akcesoria wanienka
akcesoria przewijak
akcesoria pokrowiec na mate do przewijania
akcesoria podkładka do przewijaka
akcesoria przewijak dmuchany
akcesoria termometr pokojowy
akcesoria lampka nocna
akcesoria kojec do spania SUPER MAMI
akcesoria 2 prześcieradła na gumce Trilli
akcesoria 2 prześcieradła do gondoli
akcesoria kosz na brudne pieluszki
akcesoria wkład do kosza na pieluszki (3 szt, jedna miesci 120 pieluch)
akcesoria szumiś
akcesoria kostka sensoryczna z gryzakiem
akcesoria mata edukacyjna (pozniej sie przyda)
akcesoria elektryczna niania
akcesoria rożek do noszenia Trilli
akcesoria 2 kocyki
akcesoria kocyk pepco
akcesoria poduszka dla ciężarnych
akcesoria Torba skip hop
akcesoria nebulizator pneumatyczno-tłokowy
meble łóżeczko turystyczne
meble łóżeczko do spania 70/140
meble materacyk (pianka/lateks)
meble bujaczek lezaczek BRIGHT STARS
meble naklejki na ścianę
meble szafa
meble komoda
meble przewijak
meble skrzynia
meble dywan
meble zaslony
pielęgnacja 2x (10 sztuk pieluch tetrowych + 2 flanelowe)
pielęgnacja 2 reczniczki muslinowe
pielęgnacja 2 ręczniki kąpielowe z kapturem
pielęgnacja małe ręczniczki
pielęgnacja pojemnik na mokre chusteczki
pielęgnacja pieluchy DADA r1 newborn 1x26 szt w opakowaniu
pielęgnacja pieluchy Eco by Naty (26 szt) - po porodzie - sa najdelikatniejsze na rynku
pielęgnacja butelka z anatomicznym smoczkiem
pielęgnacja 2 szt smoczki LOVI
pielęgnacja 2 opak mokre chusteczki
pielęgnacja kosmetyczka BABY MOOVE
pielęgnacja szczotka do włosów Lullalove
pielęgnacja 2x jałowe gaziki do oczu
pielęgnacja waciki kwadratowe/okragle
pielęgnacja patyczki DADA
pielęgnacja sól fizjologiczna
pielęgnacja puder LINOMAG
pielęgnacja maść z cynkiem LINOMAG
pielęgnacja krem ochronny LINOMAG
pielęgnacja zielony LINOMAG
pielęgnacja oliwka linomag
pielęgnacja szampon linomag
pielęgnacja krem przeciw odparzeniom LOVERA (sudokrem)
pielęgnacja OCTENISPET
pielęgnacja wkładki laktacyjne (Baby ono, Canpol, Babydream, Lansiloh)
pielęgnacja lano-maść na brodawki Ziaja
pielęgnacja maść MALTAN
pielęgnacja nakładki na sutki typu BREAST SHELLS
ubranka otulacz (Kokonik, Sleepee, Motherhood, Color Stories)
ubranka czapeczki
ubranka 3 koszule nocne
ubranka 2 biustonosze do karmienia
ubranka 5 szt majtek poporodowych siatkowych typu szorty bez gumki
ubranka podklady higieniczne Bella
wózek wózek 2 w 1 (Espiro New Manhattan)
wózek fotelik
wózek pokrowiec na fotelik PINK NO MORE
wózek daszek z filtrem na wózek
Nie wiem jak to wcześniej policzyłam, ale wysypałam wczoraj wieczorem wszystkie tabletki i były 26.. mnożą się czy co? Więc dalej 8 dni zostały.
Mam powoli coraz większego stracha @. Nie wiem kompletnie czego się spodziewać. Byle nie było gorzej niż przed laparo, bo nie wyobrażam sobie tego.
Dziś odwiedziła mnie po raz pierwszy położna środowiskowa. Spisała najważniejsze rzeczy, zbadała mi ciśnienie i posłuchaliśmy serduszka. Oczywiście, łzy w oczach ze wzruszenia to u mnie norma. 
Dla przypomnienia:
Możemy sobie znaleźć położną już od 21 tygodnia ciąży. Wizyty są w domu z częstotliwością:
1 raz w tygodniu w okresie od 21 do 31 tygodnia ciąży,
2 razy w tygodniu w okresie od 32 tygodnia ciąży do terminu rozwiązania.
Warto popytać w najbliższej przychodni czy jest taka osoba. U mnie akurat są namiary tam, gdzie przyjmuje lekarz rodzinny. Można też zajrzeć na stronę: http://www.nfz.gov.pl/ i tam wyszukać. Wejść w zakładkę dla pacjenta->gdzie się leczyć->przychodnie i szpitale->poradnie, gabinety poz->i tam wybrać swoje miasto i zaznaczyć położna.
Zbulwersowałam się. Już byłam gotowa zapłacić te 29 zł abonamentu, ale weszłam na forum,poczytałam pretensje innych staraczek (wy też zawsze na pierwszy rzut oka widzicie "sraczek"?) i uznałam, że nie ma bata i nie zapłacę. Już przepisałam poprzednie miesiące na OvuView, ale nie do końca mi przypasował. Teraz spróbuję 28dni.pl, może będzie dla mnie bardziej czytelny.
Z innej beczki, może tu mi więcej osób doradzi: plus czy minus? Niby wyraźna krecha jest (przynajmniej na testach owulacyjnych się udaje), ale jest troszkę jaśniejsza od kontrolnej i sama nie wiem jak zaklasyfikować:

"Wierzyć - to znaczy nawet nie pytać, jak długo jeszcze mamy iść po ciemku."
ks. Jan Twardowski
8+6 dni
Na wstępie dziękuję Dziewczyny za wsparcie w komentarzach 
A teraz tak.
Myślałam, że poukładałam sobie wszystko w głowie i już jestem nastawiona mega pozytywnie. I ten mój spokój zburzyła wizyta u endo.
Lekarz myśli nad zmianą dawki encortonu, ale decyzję podejmie jak powtórzę badania hormonalne (andorgeny) za 2 tygodnie. Bo stwierdzi, że za mało spadają. Z testosteronem i androstendionem przekraczam wszelkie normy. Za to tsh spadło do 1,6 i z usg wynikało, ze tarczyca jest unormowana.
Za to usłyszałam, że moja ciąża jest trudna, że mogę mięć powikłania: tycie, rozstępy, obrzęki, gestozę (mój mąż twierdzi, że tego nie słyszał), nadciśnienie, a dziecko niską masę urodzeniową.
I że mam za duży brzuch jak na ten tydzień ciąży - mimo, że nic nie przytyłam a moja waga jest wręcz 1 kg mniejsza, niż na początku ciąży. Dzisiaj rano ważyłam 61,7 kg przy wzroście 171 cm.
Sterydy będę mieć do końca ciąży.
Mój mąż twierdzi, że przesadzam i wcale nie było tak źle. Mój optymizm opadł i mam zdeka doła. Czuję, że muszę się pozbierać i wziąć w garść, bo wiem że jojczenie nic nie da. Dla zdrowia psychicznego postanowiłam zapisać się na usg w przyszłym tygodniu do gina prowadzącego. Może i panikuję, może i przesadzam, ale do lutego nie wytrzymam w tej niepewności, nie z tym co usłyszałam wczoraj.
Czytałam (artykuł naukowy, pisany m.in przez mojego endo), że przy nieklasycznym wpn jest 2 krotnie większe ryzyko poronienia wynikające z zaburzeń wydzielania progesteronu przez ciałko żółte i druga sprawa, że androgeny mogą utrudniać zagnieżdżenie. Na pierwsze biorę dupka, a zagnieżdżenie już nastąpiło, skoro jestem już niemal w 10tc?
Od kilku dni czuję lewy jajnik jak w trakcie owulacji. Do @ 3 dni, ale zazwyczaj mnie inaczej boli przed @, mam tylko nadzieję, że mi się z hormonami nic nie pochrzaniło. W pracy stres, codzinnie nadgodziny, nie zdziwiłabym się...
11cs, 25 dc, 12dpo
Moje 3 różne aplikacje pokazują mi termin okresu z rozstrzałem 3 dni
Powinnam go dostać między niedzielą a wtorkiem. Wczoraj wieczorem okropnie bolały mnie jajniki. Dziś rano kołatanie serca, a to często zwiastowało okres...
Co cykl obiecuje sobie, żeby o tym nie myśleć a i tak myślę. Coś czuję, że i tak będę płakać, ale pewnie nie ze szczęścia...
Droga Fumo, homocysteina jest w normie. 8,87 z normą (4,44-13,56) to tez zlecili. Wgłębiłam się w temat i wg róźnych źródeł dobre są krople z wit. D3. Chyba już sobie kupię. Szkoda ze nie mieszkamy w jakiejś słoneczniejszej szerokości geograficznej 
15tyg+6dni
Czy to możliwe, ze wczoraj poczułam jak COŚ rusza mi się w brzuchu? Wieczorem, po bardzo obfitym jedzonku i kilku cukierkach czekoladowych (jakos tak mnie wzielo) lezalam na kanapie z reka na brzuchu i… sama nie wiem
Cos jakby tak drgało. Inaczej niż zwyczajne ruchy jelit. W teorii to możliwe, ale nie wiem czy jeszcze nie za wcześnie… Będę sprawę obserwować bacznie.
Chwilowo nie mam czasu martwic się ciążą, bo mam na glowie kilka niezbyt przyjemnych spraw… powiedzmy, ze urzędowo-administracyjnych. Sporo nerwow mnie to kosztuje, a chce ten burdel jak najszybciej zamknąć.
Poza tym nie dzieje się nic ciekawego. Może tylko to, ze z zainteresowaniem sledze pamiętniki dziewczyn, które szczegolowo planują wyprawki. Szok o ilu rzeczach trzeba pomyslec. OK, przyznam Wam, ze zrobiłam sobie plik-prezentacje w Power Point i tam wklejam sobie inspiracje etc. Pozniej (po polowie ciąży) będę miała ‘gotowca’ do zaprezentowania mezowi. Ale robie to na luzie, tylko kiedy podczas przeglądania internetow cos wpadnie mi w oko (żeby tego nie zgubic). Pola do popisu nie mam dużego, bo dzieciak nie może u nas liczyc na wlasny pokoj, będziemy we trojke gniazdować w jednym
Jejku, jak ciężko mi sobie wyobrazić, za nasze (moje i meza) poukładane, ciche, spokojne zycie zmieni się o 180 stopni… Będzie wesoło.
Ah, nie wiem czy pisalam wczesniej, ze od kilku tygodni robie sobie cotygodniowe zdjecie. Takie marnej jakosci selfie w lustrze, w majtkach i staniku, aby obserwowac wzrost brzucha
dzis tez bede robic. Milego dnia Dziewczyny!!!
1dc!!
Zaczęło się, za kilka dni wracamy do starań moje Kochane!
Ten cykl trwal 29dni, 30dnia dostałam @. Moje cykle przed poronieniem trwały zazwyczaj 30-31dni wiec mamy lekki pośpiech. I weź tu obliczaj sobie owulację. Dobrze, że mam jej objawy: (mam nadzieję że zawsze będą!!) zaparcia, ból i kłucie podbrzusza, ból głowy.
A mój cukier?????!!!! Mam w domu glukometr. Wiem, że może on trochę oszukiwać, ale nawet gdyby to zrobił to i tak wychodzi mi duża wartość.
Dziś rano na czczo miałam z pierwszej kropli krwi 95, z drugiej 100. (podobno tak mam badać). A ja wczoraj zero słodkiego, zero białych makaronów, chleba itp. Jedyny "grzech" to dwa cienkie plastry melona..
Dzięki Babciu
) (też walczyła z cukrem)
Cyklu, proszę bądź szczęśliwy
zrobiłabym mężowi ogromną niespodziankę na imieniny 
Czy wymagam za dużo i czy nie liczę na za dużo już w 1cs po poronieniu?
Po prostu jak niczego innego na tym świecie.. pragnę być mamą..
12 dc- ból lewego jajnika utrzymuje się od dwóch dni, trochę rozciągliwego śluzu, zdecydowanie mniej niż w ubiegłym cyklu, ale jest. Owulacja się zbliża, była albo jest. Test owulacyjny wczoraj pozytywny, dzisiaj raczej słabo pozytywny. Mam wizytę u lekarki to podejrzymy co tam słychać
Zdecydowanie odpuściłam, uspokoiłam się. Nie inicjuje specjalnie przytulanek z Panem Mężem. Wczoraj były, po wielkiej awanturze, na zgodę 
Edit: przez straszny ból jajnika zrobiłam drugi test ovu o właściwej porze tj. godz 12. Pozytywny jak diabli 
Edit2: siedzę i patrze na mój pozytywny test owulacyjny
chciałabym żeby zamienił się w ciążowy
takie jedno małe życzenie..
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 stycznia 2018, 14:28
...
Czas nieubłaganie leci. Jeszcze półtora miesiąca i wracam do Polski na stałe. Trochę smutno mi jak sobie o tym pomyślę. Przyzwyczaiłam się do tego miejsca. P. miał wrócić ze mną, po to przedłużałam mój pobyt tutaj. Niestety projekt się przedłużył i potrzebują go. Ja już nie będę drugi raz rozmawiała z kierownikiem, bo obiecałam, że wrócę na początku marca. Choć trochę muszę być słowna. Smutno mi, że będę cały miesiąc sama, ale pocieszam się, że to tylko miesiąc. Na spokojnie uporządkuję wszystko w domu, nie było nas od sierpnia nie licząc kilku dniu, więc będzie co robić. Poza tym odwiedzę rodzinę i koleżankę.
Wczoraj byłam na prawie godzinnym spacerze. Dotleniłam się i już powoli zaczęłam żegnać się z tymi wszystkimi sklepikami, do których tyle razy wchodziłam żeby poprawić sobie nastrój. Pan z Maroko, który prowadzi warzywnika zaczął się ze mną witać. Miłe, bardzo to miłe.
Krótko przed naszym wylotem odwiedzili nas znajomi. Pytali kiedy zdecydujemy się na dziecko. Odpowiedziałam, że mamy nadzieję przywieźć coś z Hiszpanii. Po 7 miesiącach jedyne co przywieziemy to wino i sangrię ;)Najważniejsze, że mamy siebie i jesteśmy zdrowi. Chyba musiałam tutaj przyjechać żeby zrozumieć sens tych słów. Podróże kształcą. Tak, to 100% prawda. Ja oprócz nowych potraw nauczyłam się pokory i spokoju. Ja, która w gorącej wodzie jestem kąpana zrozumiałam, że życie jest zbyt krótkie i kruche żeby się przejmować, niektórymi rzeczami i zbyt pochopnie podejmować, niektóre decyzje.
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 stycznia 2018, 14:27
23dc (zanim zaczęłam wpis musiałam sprawdzić
dziś temperatura skoczyła wiec ovu przesunął mi termin owulacji na 16 dzien cyklu z grubą czerwoną krechą. Zabawne jest to, że jest tak pewny siebie... nawet ja tego nie wiem, ale ovu wie :-)byłabym bardzo szczęśliwa i nie dlatego, ze serduszko w dobrym momencie, bo już mojemu M. powiedziałam, że ten cykl tez nie trafiony, ale że to by znaczyło jakieś unormowanie cyklu. No i jakby dobrze było to okres byłby przed balem a czeka na mnie sheridan (mniam) Dwa dni temu zrobiłam progesteron czyli w 21 dniu cyklu i 12,71. wypadałoby powtórzyć po 2-3 dniach... katar powoli mija. Jak to mówią leczony trwa 7 dni a nieleczony tydzień. Sprzedałam na necie niepotrzebne leki- grosze, ale po co ma mi to tu leżeć. Dzis sam aw domku, disco-polo i spokój i chociaż spałam długo to i tak wstałam wczesniej niż zwykle, nawet zdążyłam na chwile zerknac w papiery z roboty. Ciśnienie niskie 105/66 dwie kawki wyrównały do 120/80.
40tc (39t4d)
3 dni do porodu
Zdałam sobie sprawę, że nie urodzę w terminie i jeszcze co najmniej tydzień będę w ciąży
Nic nie rusza tej mojej Córki, ja padam na kanapę po sprzątaniu a ona się tylko leniwie przeciąga z boku na bok hehe 
W niedzielę termin wg OM, zgłoszę się na KTG i jestem prawie pewna, że każą się zgłosić za tydzień. Będę musiała załatwić w poniedziałek kolejne zwolnienie, bo w kadrach mi potwierdzili, że liczy się data faktycznego porodu a nie wpisana w karcie ciąży, jak zasugerował mój lekarz (wg niego powinnam od poniedziałku zacząć macierzyński).
Przejrzałam też wszystkie usg i terminy jakie z nich wynikały - pierwsze usg w 6 tc wskazywało na 25.01, kolejne wskazywały już na 19.01, ale podobno to pierwsze jest najbardziej wiarygodne (+/-7dni) czyli do końca stycznia raczej urodzę 
Czekamy dalej 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.