Zabieg sam w sobie nie jest bolesny.
Po zabiegu brzuch boli jak na bolesną @.
W całej tej sytuacji może brzydko powiem, ale cieszę się że jest już po wszystkim.
Mąż bardzo mnie wspierał w tych trudnych chwilach. Caly dzień był ze mna w szpitalu. :*
-1 DC - 6 cykl starań
Pomimo tak dużego poziomu progesteronu w 26 dc (58,55 przy normie do 24,56) test z krwi wyszedł ujemny. Dziewczyny pocieszały mnie, że beta zrobiona w 8 dpo była dużo za wcześnie i o niczym nie mówi. Tak samo nadzieję dawały temperatury... Jednak dziś przyszło to kurestwo...
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 marca 2018, 11:52
Jak ja się cholera boję!!!
Czuję,że szybko nie zasnę.Taka byłam ostatnio pozytywnie nastawiona,a dziś ogarnęła mnie panika...czy jutro pęcherzyk będzie dobry,czy będzie w nim ta odpowiednia komórka,czy w nasieniu będą dobre plemniki w sensie czy będzie odpowiednia ilość i jakość...nooo kurde tak się boję,tak bardzo bym chciała żeby się udało,tak bardzo chcę,że nie potrafię podejść tak na luzie.
Cud! Uwierze na 100% jak usłyszę serduszko 
22tyg+4dni
Ostatnie dni naznaczone kiepskim humorem. Martwię się jak to będzie; czy dam sobie radę ze wszystkim? Oczami duszy widzę zagracone dziecięcymi gadżetami mieszkanie, zmęczoną, nieumytą, NIESZCZĘŚLIWĄ siebie w wersji zombie, wkurzonego wszystkim męża (już teraz często bywa wkurzony pracą, a jak dziecko się pojawi to naprawdę nie wiem jak to będzie). I wiecie jeszcze co? Najbardziej wkurza mnie jak ktoś znajomy (czytaj moja mama, ciocie, bardziej doświadczone koleżanki) udziela mi rad, albo co gorsza mówi ‘zobaczysz jak wszystko się zmieni’, ‘zobaczysz jak trudne są pierwsze 3 miesiące’, ‘nie daj sobie wmówić, że poród jest czymś pięknym’ ale też ‘zobaczysz jaka będziesz szczęśliwa, dziecko to będzie twoje oczko w głowie’ etc. Wkurzam się ostro i zaczynam ostro odpowiadać (czasem nawet chamsko). Prawda jest taka, że nikt nie wie jak będzie, a przekonam się o tym ja sama i serdecznie dziękuję za wszelkie ‘dobre rady’ i ‘ludowe mądrosci’. Ehh może to końcówka zimy tak na mnie działa…
18 DC
Miałam ovufriend za 10zł za miesiąc (bo ponad 12 miesięcy starań), dziś nagle mam koniec abonamentu i możliwość wykupienia tylko za 30zł. Nic nie rozumiem, ale za 30zł, to ja się na pewno nie będę bawić.
Czy któraś z Was, też może miała taki problem?
35 tc
Ha to już 35 tc!
Co u mnie? Dobrze
mały rośnie, kopie wierci się chociaż w ciągu ostatnich dni chyba zmienił pory bo w dzień spokojniejszy, w nocy trochę nadrabia ale jak śpię i nie czuję za bardzo.
Wyprawka w 100% skompletowana. Właśnie zamówiłam wanienkę i czekam na paczki. Wczoraj dostałam paczkę z gemini. Torba spakowana w 70% bo robię pranie dopiero. Ale na koniec tyg będzie spakowana
I wychodzi na to że od 36 tc będzie wszystko gotowe a ja będę odpoczywać 
Nie dociera czasem do mnie że za mc mały będzie z nami i że będziemy już pełną rodziną
Jestem podekscytowana tym wydarzeniem, cieszę się, śni mi się po nocach jak biorę maleństwo na ręce. Z drugiej strony boję się porodu, komplikacji, że mąż nie dojedzie na czas albo z małym coś będzie nie tak. Ale takie obawy chyba ma każda przyszła mama.
36dc, 24dpo - Poszłam na betę. No ile można się męczyć. Sprawdzę wynik wieczorem, z mężem. Jak się rozryczę, żeby było do kogo się przytulić.
14 tc (13+5)
Dziś nad ranem, kiedy nie mogłam spać poczułam delikatne muśnięcie w podbrzuszu.
Jestem pewna, że to nasza kochana Fikotka :)Tak samo pamiętam to w ciąży z Synkiem.
Teraz będę wyczekiwać tych muśnięć, to chyba najpiękniejsze wrażenie na świecie, z niczym tego nie można porównać 
Co do samopoczucia, to mdłości sobie odeszły, gdzieś tam sporadycznie coś mnie zemdli, ból piersi jest minimalny.
Nie mogę jeść
Cokolwiek zjem, to jestem wzdęta, jakbym zjadła furę ziemniaków ze schabowym. Ratuję się mikro porcjami i efekt jest taki, że od dwóch tygodni nic nie przytyłam i chodzę wiecznie głodna.
W czwartek mam wizytę u lekarki to jej o tym powiem, jest internistką, może coś zaradzi, może to któreś leki mi nie służą?
A tak ogólnie jest cudownie
Lenię się za wszystkie czasy,wypatruję wiosny i doczekać się nie mogę 
Brzuszek mam już całkiem duży, jak w 6 miesiącu, a jestem dopiero w 4
, od razu widać,że jestem w ciąży
ale póki co chodzę w normalnych ciuchach, z tym że spodnie noszę na gumkach. Jedyne co kupiłam to rajstopy ciążowe i nie było okazji ich założyć jak do tej pory 
Wzruszam się nadal na reklamach, zwłaszcza Ibufen czy Ibum, co dzieci tak dziękują rodzicom, że ich nic nie bolało....normalnie żenada

Wczoraj byłam na H S G ❣
Wynik: jama macicy o nieco siodełkowatym dnie i prawidłowych zarysach ścian. Jajowody obustronnie wycieniowane, odcinkami poszerzone, przepuszczają kontrast do wolnej jamy otrzewnej. Stwierdzono tyłozgięcie.
Badanie nie było przyjemne, ale też nie było bardzo bolesne (wielkie dzięki za zastrzyk z ketonalu). Przez kilka sekund czułam, jakby mi ktoś miał wyrwać macicę, a później jakbym mi brzuch miał zaraz eksplodować. Trwało to tylko chwilę... Na szczęście. Pod koniec zrobiło mi się słabo, musiałam chwilę poleżeć, byłam cała zlana potem (kiedyś miałam tak co miesiąc podczas @...) ale Pani Pielęgniarka się mną zaopiekowała, kazała leżeć, uspokajała mnie i głaskała po ręce.
◕‿◕
W zasadzie cały mój pobyt był bardzo... pozytywny. Niby NFZ, niby szpital i powinno iść taśmowo i bezosobowo, a ja czułam się tam bardzo dobrze, każdy mnie informował co i jak, wszyscy byli mili i uczynni. Żadne moje pytanie czy prośba nie zostały bez odpowiedzi, co mnie zaskoczyło. Odnosiłam wrażenie, że jestem w dobrych rękach.
Już jestem w domu. Czuję się ok, w zasadzie nic nie boli, jedynie jak się schylam albo przekręcam na łóżku to coś tam czuję. A teraz kilka dni zwolnienia, na odreagowanie, odpoczynek i przygotowanie się do kolejnego boju o upragnione dziecko. ♥♥♥
18 tydzien
17t + 4d
Tak wiem że wzięcie L4 było by tutaj najlepszym wyjściem ale niestety w Anglii nie jest to takie łatwe. Staram się o to od jakiegoś czasu ale póki co nic.
Za dwa dni mam spotkanie z położną więc może tym razem się uda 
A poza tym dni tygodnia lecą bardzo podobnie. Nic szczególnego się u nas nie dzieje.
Przeważnie w weekend dzieją się jakieś przełomowe rzeczy.
To już 5 miesiąc. Nie sądziłam że tak szybko to zleci. Dlatego z przerażenia że nie zdążę dodałam milion rzeczy do koszyka na Ebayu 
A w domu mam już łóżeczko, siedzisko-bujaczek, kilka pajacyków i 3 kocyki
powoli zaczynamy urządzać pokoik żeby nie mieć nagle wielkiego wydatku.
Na ostatnim usg dowiedziałam się że nasza kruszyna leży bardzo wysoko ( tuż pod pępkiem) dlatego nie zawsze poczuje ruchy. Ale od ostatnich paru dni jest już wiele lepiej. Czuję codziennie
cudowne uczucie ! 
A poza tym dowiedzielismy się kto mieszka w moim brzuszku ! Malutka kochana dziewczynka !
która jest tak wstydliwa że badanie trwało 40 minut .
Tak więc negocjacje na temat imienia rozpoczęte !
Każde z nas ma swoje Top 2 imiona. Na nieszczęście inne . A więc:
M : Alicja lub Zuzanna
Ja : Lilianna lub Zofia
Zobaczymy kto wygra
27dc
Temperatura toczy walkę
Przedwczoraj 36,9, wczoraj 36,74, dziś 36, 8. Miesiączki spodziewam się jutro, góra pojutrze. Chodzę senna, zmęczona, łatwo mnie wnerwić i mam bóle podobne do miesiączkowych, ale o wiele słabsze, a cycki to mi zaraz stanik rozerwą haha
Wczoraj natomiast śniło mi się, że urodziłam dziecko i moim zmartwieniem było to, że nie miałam laktacji. Oj siada na banie, siada
Jeżeli okres dostane dziś lub jutro to w pt chce iść hormony zbadać.
Wiem, że moje objawy mogą podjeżdżać lekką ciążą, ale serio... prawie nie mam nadziei, że to ten cykl.
5t2d
Hej kochane. Właśnie odebrałam wynik z beta hcg, pierwsze które robiłam było tydzień temu 27.02 - 97.1, dzisiejsze 06.03 - 2621! Widzę że dużo urosła ale nie mam pojęcia czy to prawidłowy przyrost bo nie umiem tego wyliczać. Wklepalam te wartości w jakiś kalkulator internetowy i pokazał że wynik jest w normie. Oby tak było, nasza fasolko rosnij duża i zdrowa, mam nadzieję że w czwartek nam się coś pokaże. Brzuch przypomina o sobie tylko momentami, widocznie tak musi być. Piękna pogoda za oknem aż chce się żyć.. pozdrawiam was
Jesteśmy już w domku -ja z wojownikami,a mam ich podanych 6,5mln to o 3 mln więcej niż przy pierwszej iui.
Przed IUI na USG lekarz powiedział,że z 4 pęcherzyków 1już pękł bo było sporo płynu,2są w trakcie pękania,a 1 się zabsorbował czy coś podobnego.
Endometrium nie wiem jakie jest,a lekarz powiedział tylko,że jest super.
Od dziś heparyna,a od czwartku Duphaston.
19 marca robię betę.
Więc myślę,że nie ma bata!!!no bo jak by to było możliwe,żeby wśród 6mln plemników nie znalazło się co najmniej kilku walecznych żołnierzyków,które by nie dopadły przynajmniej jednej komórki???nie ma bata,teraz znajdzie się ten najlepszy,który dopadnie odpowiednią komórkę.
Przede mną czas czekania,ale muszę czekać spokojnie żeby dobrze się działo.Teraz mój maluszek tego potrzebuje.
Mogę powiedzieć,że już prawie jestem w ciąży.
Dzisiejszy wynik Estradiolu to 435 - mam nadzieję,że ten wynik,mimo że już po Ovitrelle,to świadczy o tym,że przynajmniej jedna komórka jest dojrzała.
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 marca 2018, 19:01
No tak jak przypuszczałam, insulinooporność, hiperinsulinemia, i chyba jeszcze usłyszałam nietolerancja glukozy oraz stan przedcukrzycowy. Na pytanie czy może to być przyczyną niepowodzeń z ciążą usłyszałam, że jak najbardziej. Dodatkowo może właśnie przez insulinę mam te problemy z torbielami. Ktoś coś chce? Mogę oddać.
Zaczynam dziś brać leki, powoli,stopniowo mam wprowadzać. Mam nadzieję, że nie zejdę z tego świata, bo czytając doświadczenia dziewczyn z forum fb to już wszystkiego się spodziewam.
Sobota 23 wrzesien dowiedziałam się, że jestem w ciazy. Czekałam niecierpliwe na lubego, az wroci z pracy, zeby moc podzielic sie nowina. Przygotowalam male body z napisem przyszly tata na stole, obok lezal szczesliwy test. Moj Partner, kiedy przyszedl i zobaczyl to wszystko oszalal z radosci... i tak zaczely sie najszczesliwsze 5 miesiecy naszego zycia ! Pierwsze usg potwierdzajace, ze dzidzia tam jest i serduszko bije, pozniej badanie NiPT w 11 tygodniu, badania krwi. Wszystko idealne, same dobre informacje. Przed swietami Bozego Narodzenia w 15 tygodniu wykonalismi usg potwierdzajace plec i okazalo sie, ze bedziemy miec córeczkę. Jedno imie podobalo nam sie od poczatku Nicola i od tej chwili juz tak do niej mowilismy. Po swietach i powrocie z urlopu czekalo na nas na miejscu usg genetyczne 20 tygodnia, ktore potwierdzilo tylko zdrowa, duza dziewczynke, ktora fika bez przerwy w brzuszku. Ja ze względu na silne bóle brzucha (zwiazane z moimi operacjami i naciskiem macicy na inne organy oraz zrostami pooperacyjnymi w jamie brzusznej) nie wrocilam do pracy po świetach, lekarz powiedzial zeby spacerowac i wiecej odpoczywac. Tak tez robilam, jadlam super zdrowo, spacerowam i odpoczywalam. Nie robilam nic co mogloby zaszkodzic, moj maz chuchal na mnie i dmuchal. Cieszylismy się na Nicole jak glupi, ona była naszym spelnionym marzenie, wyczekaną i wystaraną córeczką. 20.02 trafilismy do lekarza bo mi wydawalo sie, ze nie czuje jej ruchów. Mój luby uspokajal, ze ona jest malenka i nie rusza sie jeszcze tak czesto, ale ja wiedzialam, ze cos jest nie tak. Podczas usg uslyszelismy najgorsze zdanie, ktore moga uslyszec rodzice: Serce państwa córki nie bije!!!!!! 23 lutego, równo po 5 miesiącach przyszła na świat nasza Kruszyna, a nasze serca pękły na pół... Nic tego nie zapowiadało, wszystko było idealnie, a ona usnęła po cichu pod moim sercem i już się nie obudziła.
Dr P. zdecydowała jednak przyśpieszyć wizytę więc idę jutro. Mówi, że te plamienie mogło być spowodowane stosunkiem. Ale bóle brzucha trzeba skontrolować m.in jak wygląda szyjka. I mocz.
Mam nadzieję, że to tylko jakieś "straszaki". A już było tak spokojnie.
Dzisiaj obudziłam się pierwszy raz od porodu szczęśliwa... no powiedzmy. To szczęście szybko prysnęło... Pierwszy raz od dwóch tygodni przyśnił mi się dobry sen. Pierwszy nie koszmar. Śniło mi się, że rodziłam i się udało. Chwilę później w ramionach trzymałam ślicznego, zdrowego chłopca. A on płakał, tak głośno i wyraźnie. Ten płacz powodował, że czułam się bardzo szczęśliwa. Nigdy bym nie przypuszczała, że płacz dziecka może być kojący.
Niestety to był tylko sen. Ale tak realistyczny... mam wrażenie, że bardziej realistyczny niż ostatnie dni. Cały czas powtarzam sobie, że uda się, że ten sen się spełni. Że będe jeszcze mama dla ziemskiego dziecka.
A na razie TĘSKNIE za Tobą Nicola !!! Mój śliczny Aniołeczku :*
Beta też negatywna... to gdzie ten okres? 
30dc / 1dc
Dziewczyny @ nadeszła;( Dziękuję Wam za wsparcie :* Kolejny cykl będzie raczej bez starań, że wg na wyjazd męża;/ Uznałam, że na razie nie chce się nakręcać i musze na chwile zniknąć.. Nie będę mierzyć temperatury, nie chce juz myśleć, że muszę być w ciąży! Chcę wyluzować i zacząć żyć bez spiny...Będę tu zaglądać, od czasu do czasu i mocno Wam kibicować :* Mocno wierze, ze ten cykl przynajmniej dla Was okaże się szczęśliwy
Buziaki !!!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.