Ciąża rozpoczęta 16 lutego 2018
24tyg+6dni
Wczoraj wieczorem źle się czułam. Sporo jadłam tego dnia i brzuszek jakiś taki wzdęty był. Dużo też chodziłam i chyba się trochę przemęczyłam, bo wieczorem brzuszek twardniał i kłuło mnie w środku (szyjka?). Oczywiście zaraz wygooglałam wszystko o objawach przedwczesnego porodu, ehhh. Po południu zaliczyłam dość długą drzemkę i w skutek tego w nocy już nie mogłam spać; łaziłam, czytałam, piłam melisę. Na dodatek zwierz tak się wiercił, że nie dało się spać :o) głaskałam brzuszek, żeby go ‘uśpić’ i wyciszyć, pomagało na krótko :o) czy to stworzenie w ogóle śpi?! :o)
Wczoraj pogadałam chwilę z mężem o różnych sprawach organizacyjnych; pokazałam mu jakie łóżeczko będę chciała kupić (jak najprostsze, np. ikeowski singlar), powiedziałam, że ciuszki kupię używane (bo nie warto czasem na jedno założenie kupować nowych), kazałam mu też rozkminić czy będziemy kupować monitor oddechu. Wy zamierzacie używać? Dajcie znać koniecznie, co sadzicie o tych matach! A ogólnie plan jest taki, że ja wszystko planuje i ustalam, a mężowi tylko pokazuje do ostatecznego ‘approvala’ :o)
1dc
17cs
Dopiero co pisałam, ze miałam najkrótszy cykl w swoim życiu trwający 25 dni. Mój obecny, dziś zakończony trwał... 20 dni! Normalnie zawsze miałam 28-32... coś mi się podziało po tym hsg. Nie ma opcji zeby chodzilo o coś innego. Rano wstałam z dziwnym bólem brzucha, który później ustał. Okolo poludnia poszłam do toalety, i doznałam szoku gdy zobaczyłam swoją bieliznę.
Nie mam sił już się nawet denerwować. Nie czuje nawet rozczarowania. Już się przyzwyczajam do myśli ze pewnie nigdy nam się nie uda.
To nie tak mialo byc, juz nie powinnam otrztmac @!! Historia znowu sie powtarza, czy bede czekac dlugie miesciace na ciaze?;(
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 maja 2018, 10:58
41 dc 😳
Z nudów sprawdziłam czy pojawiły się już wyniki badań które robiliśmy ostatnio we Wrocławiu. Wszystkie infekcje wyszły ujemne więc super 👌🏻 👏🏻 czekam jeszcze tylko na panel badań niepłodności żeńskiej. Kariotyp odebrany napisali tylko: kariotyp prawidłowy żeński i jest rysunek małych dżdżownic. 22 pary plus chromosom X. Nie wiem jak wyniki męża bo wyszedł spotkać się że szwagrem na piwo. Mam nadzieję że niebawem będzie to go będę molestować by pokazał mi swoje wyniki. O ile oczywiście pamięta hasło na platformę 🙄
Jakikolwiek wynik nie zrobię to jest w normie. Jedyne do czego się mogę przyczepic to HGB i TSH. To drugie będę powtarzać w poniedziałek bo 18 marca mam endokrynologa i chce mieć aktualne wyniki. Żelazo cały czas przyjmuje, za około 23 dni muszę powtórzyć wyniki morfologii.
Rozczula mnie mój mąż który przeżywa jakbym ja w tej ciąży już była. Jak mówi o czymś co będzie w dalszej przyszłości to od razu wspomina o dziecku, nasze życie wygląda tak jakby ono już było i na nas czekało. I to jest mega słodkie, dzięki temu nie myślę o tym że się nie uda, że będzie klapa podczas punkcji, zero zarodków z hodowli. Ja po prostu się nie mogę doczekać. Mąż nawet psu opowiada że będzie starsza siostra i musi być grzeczna. Już nawet wiem że w grudniu będzie wojna o konsole bo ja na L4, mąż też bo ma zaplanowana operacje, ma być mundial, telewizor jeden a ma być też końcem roku premiera gry Harry Potter i zapragnęłam ją mieć 😉 jestem naprawdę dobrej myśli, w 2023 będę zasuwać z wózkiem. Imię do chłopca już też raczej wybrane, co prawda są 3 propozycje ale chyba stanie na mojej 😊
Hejka.
U nas ok. Nadal jestesmy w trakcie badan Maximiliana. W kwietniu diagnoza wiec wrescie sie wyjasni. Teraz przedszole zasegurowalo nam ze mlody ma deficyt uwagi. ( ADD) ... Oczywiscie sa przerazeni ze chcemy dac go do szkoly w tym roku. Nie wiem tylko czy martwi ich moje dziecko z ktorym i tak wiele nie pracuja czy fakt ze straca kupe kasy bo na dzieci problemowe przedszkoke dostaje dodatkowa dotacje finansowa i to podobno nie mala... Tak czy siak mlody przeszedl gotowosc szkolna, psycholog tez popiera jego pojscie do szkoly wiec czekam jeszcze na diagnoze i wtedy zdecydujemy co zrobimy. Napewno nie bede sie sugeriwac przedszkokem bo mnie juz nie raz zawiodlo...
Julian super mi sie rozwija. Duzo maluje, wycina, spiewa....Jest bystrym chlopcem ale pani dyrektor ( typowa biurokratka) powiedziala nam ze musimy go obserwowac bo wedlug niej ( A nie ma z dzieckiem wiele wspolnego) idzie sladami starszego brata
Na szczescie jego wychowawcy nie zgadzaja sie z ta opinia. Uwazaja tak samo jak my ze Julian jest od poczatku calkiem inny i nie ma zadnych niepokojacych sygnalow... Owszem jest wrazliwym, niesmialym i nieco lekliwym chlopcem ale takim to Maximilian nigdy nie byl...
Christian w przedszolu radzi sobie fantastycznie. Na poczatku byl spokojnym dzieckiem a teraz to taki coraz wiekszy lobuziak. Biega juz pewnie i nawet zaliczyl zabawe na placu zabaw. Niestety tylko raz byla taka okazja bo znowu zrobilo sie zimowo chociaz mamy juz wiosne. Christian wszedzie wejdzie, wszystkiego jest ciekawy i bardzo spostrzegawczy. Juz nasladuje braci zwlaszcza Juliana. Duzo sie z nim bawi.... Maximilian z racji wiekszej roznicy wieku jest juz dla niego bardziej opiekunem....
Plamię. 5 dni przed terminam @. WTF??? I nie pocieszajcie mnie, że to implantacja. Pewnie dostanę @ wcześniej przez to moje permanentne niedospanie, przeziębienie, maraton w pracy i nerwy.
Smutno mi...
A nawet nie mam z kim pogadać, bo znowu do wieczora w robocie.
Tym razem dojrzalych bylo 9 z czego zaplodnilo sie tylko 5 niewiem ile z tego przezyje...ostatnio zaplidnilo sie 4 wiec statystycznie ostatnio bylo lepiej...cos jest nie tak z tymi moimi jajeczkami...chyba jednak to prawda ze nie powinnam byc mama...z natura nie wygrasz...
@, 1 dzień cyklu. Niby za ok 12 dni bedziemy robić babyboom
ale po drodze rodzinne swieta z 2-mies. siostrzenica.
Do tego czekam na tel. o przyjeciu na diagnostykę do Instytutu od mojej reumatologii. Wizja świąt w szpitalu - masakra, pobyt w szpitalu zaraz po świętach - stracimy dni płodne to chyba jeszcze grosze, wiec liczę, że zadzwonia w 3 piatek... bo dzwonią w piątki, by przyjść w niedzielę... takie praktyki.
Dziś zjawiła się @. Z jednej strony poczułam ulgę, bo już się trochę martwiłam tak długim cyklem, z drugiej strony bardzo się rozczarowałam. Jak każda staraczka, mimo negatywnych testów, wciąż miałam trochę nadziei. Ale tego nie muszę Wam tłumaczyć.
Do tego wszystkiego w pracy miałam nerwowy dzień. Jutro niespodziewanie wysyłają mnie na drugi koniec Polski. Wróciłam zatem podwójnie zdołowana i smutna.
Jako nowicjuszka, nie mam jeszcze żadnego pomysłu, jak radzić sobie z rozczarowaniem. Choć nie sądzę, by jakiś w ogóle mógł być.
17+ 2 tc - powinnam już czuć ruchy Hanki? Żadnego "przelewania", bulgotania ani nic.
8dc
No wiec zaczynaja mnie bolec jajniki..co teraz jesli nie zdaze z wizyta przed ovu? Nie uwazamy z mezem ale zawsze jakbysmy sie starali to by bylo inaczej a tak to troche nie dobrze...monit w poniedzialek. Jest nadzieja bo ostatnio ovu byla w 19dc tylko te dziwne uczucie jakos nie daje mi spokoju...ehh co tu robic...?
Prawdziwe zmianyyyy! Mam prace! Dzis drugi dzien...na razie sie nie nakrecam bo moze byc ciezko wszystko zrozumiec ale moze...
Dawno mnie tu nie było...
Powiem Wam tak. Powinnam zmienić nazwę swojego pamiętnika, ale od początku...
W klinice leczenia niepłodności, po wykonaniu wszystkich badań możliwych, okazało się ze mam poza normą 2 hormony: androstendion i 17 oh progesteron. Dostałam na to pabi dexametazon (1/2 najmniekszej dawki). Faktem jest, ze lepiej się po nim czuję. Reszta hormonów w widełkach normy :] Zrobiłam też badanie drożności. Bolało w ch..., ale wszystko drożne :] A wiec jaki nastepny krok w klinice? Propozycja inseminacji (skoro wdzystko ok, a nic nie wychodzi to taka jest kolejna procedura). Z inseminacją musiałam poczekać, bo urlop, bo mąż nalegał, aby spróbować na spokojnie jeszcze jeden cykl,bo to jednak duze pieniadze (z badaniami pierwsza inseminacja to koszt ponad 2 tys zł, nie wspominając o kolejnych+ leki, wizyty itp.). Postanowiłam odpuścic na 3 miechy. W miedzyczasie wyjechałam na urlop ze znajomymi. Koleżanka poleciła mi swojego ginekologa (ktory nie pracuje w klinice, ale ma bdb opinie w necie). Pomyślałam po co w sumie mi inny lekarz, jak ja ze swojego jestem calkiem zadowolona. Ale pomysłalam, ze skoro ona choruje na pcos, insulinoopornosc, nadczynnosc i hashimoto i jest z niego zadowolona, moze warto spróbowac?
Umówiłam się...
Lekarz przejrzał moje wyniki badań, zrobił USG (byłam po owulacji- z która nigdy problemow nie bylo)i mowi...
Ze on nie jest pewny czy pęcherzyk pękł własciwie, bo powinien być zapadnięty po owulacji, a u mnie jest lekko wypełniony. Jednak nie chce wyrokować, bo obraz nie jest jednoznaczny.
Zmrozilo mnie... czy to możliwe, ze przez 2 lata nikt tego nie zauwazyl????
No i pokazuje mi moje jajniki. A tam korale pecherzyków. Juz wiem co to znaczy. Ta diagnoze postawilam sobie sama ponad rok temu. PCOS...
Z wyników moich badań mówi, ze tsh choc w normie, przy staraniach za wysokie...
Niedoczynność? Jak k... można, po tyle razy badanym tsh, t3 i t4 nie zauwazyc niedoczynnosci tarczycy? Moj lekarz zawsze twierdził, ze tsh ponizej 2.5 sie nie leczy. Ja mam 2.3....
Ale zawsze czułam sie senna, zmeczona, mam sucha skore, ciemne lokcie.
Lekarz mowi wlaczamy najmniejsza dawke eutyroxu, a zobaczy Pani, ze wszystkie paramwtry sie u Pani poprawia i pekanie pecherzykow bedzie lepsze. Mam sie stawic za miesiąc, jak pekanie sie nie poprawi i badanie insulioopornosci i letrozol. IO podejrzewam u siebie jakis czas. Ale nikt nigdy o tym nie pomyslał, ze moze warto to zbadac. K... rok w klinice leczenia nieplodnosci i nikt nic nie zauwazył? Ani PCOS, ani nadczynnosci, ani prolaktywny w gornej granicy normy (ktora moze byc powiazana z tarczyca), androgenizacji???? Nowy lekarz mowi, ze jak te pecherzyki slabo pekaja, albo komorka jajowa jest slabej jakosci (w wyniku chocby lekkiej niedoczynnosci) to tu nawet in vitro nie pomoze....
Rece opadly..
2 lata chodzenia do kliniki, zeby nowy lekarz w jedna wizyte potwierdzil wszystki moje przypuszczenia? Moja wlasna osobista diagnoze??
A wiecie co jest najgorsze? To, ze przez ten caly czas robiono ze mnie histeryczke, zestresowana babe co za wszelka cene chce dziecko. Radzono urlopy, mniej stresu itp. Ale k... jak mozna byc w dobrej formie psychicznej i fizycznej jak sie ma zaburzenia metaboliczne na wielu poziomach? Dlaczego musiałam znosic te upokorzenia, chodzic prosic sie o zwrocenie uwagi na to i ma tamto. A w odpowiedzo slyszalam, ze wszystko jest w normie? Normy to tylko cyfry. Leczy sie czlowieka, nie cyfry, nie normy. Trzeba spojrzec holistycznie na czlowieka. Co z tego ze wszystko u mnie jest w normie? Jak progesteron w dolnej granicy, testoteron w gornej, prolaktyna w gornej, tsh w gornej dla staraczek????? Pytam, bo szlag mnie trafia. Nie wiem czy z tego nowego leczenia coś będzie, ale bynajmniej intuocja mi mówi, ze ide w dobrym kierunku. Mam lepszy mastrok, bo wiem, ze nie wymysłam. Ze ktos rozumie moj problem i jest mi w stanie pomoc, chocby w lepszym samopoczuciu. Sama postanowiłam właczy crowniez diete o miskim indeksie glikemicznym. Czuję się psychicznie o niebo lepiej! Moze po eutyroxie, a moze po prostu widze swiatlo w tunelu?????
EDIT: 17.08.2018r. Udało się! Wczoraj 16.08.2018r. zobaczyłam na teście 2 kreseczki. Niewiarygodne! 24 cykle i nic, aż tu nagle po pierwszej inseminacji w 25 cyklu takie szczęście
Myślę sobie, że chyba mam/ miałam wrogi śluz. Nigdy nie badałam tego zjawiska, ale taka konfiguracja zdarzeń pozwala wysunać taką hipotezę.
Dziewczyny róbcie test na wrogość śluzu! To chyba nie jest drogie badanie, a może dać pewne wskazówki do dalszego postępowania.
Być może pomogło też to, ze 3 miesiące stosowałam dietę o niskim IG i miałam wyregulowaną tarczycę eutyroxem (zbitą z 2.27 do 1.6) 
Moje objawy, które zaobserwowałam przy tych moich kreseczkach:
kłucie w macicy,
delikatne bóle miesiączkowe,
uczucie jakby mi coś leżało na żołądku
no i oczywiście brak @
Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny, a w szczególności moje przyjaciółki, do których będę nadal zaglądać :*
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 sierpnia 2018, 10:59
25 dc, wciąż 1 cykl po HSG, 18 cs
Wczoraj wizyta u lekarza. Kontrolnie po HSG – wszystko ok. Porozmawialiśmy sobie dość długo. Kazał mi przemyśleć wszystko i zdecydować co dalej, bo on już nie bardzo ma mi jak pomóc. Wszystkie wyniki bardzo dobre, wciąż problem nierozpoznany.
Ustaliliśmy, że wykorzystam te 3 cykle po HSG, bo może coś tam się przepchało i się uda… Mam teraz brać Inofem i zintensyfikować współżycie. Zdecydowałam się również na tabletki, po tych 2 cyklach przez 3 kolejne mam brać Clostilbegyt. (tak bardzo kusiło mnie, by zacząć je już w najbliższym cyklu… By nie czekać…)
Jeśli wtedy się nie uda, czeka mnie klinika. Tak bardzo chciałam tego uniknąć…

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 marca 2018, 08:07
13dc.
Miałam mieć dziś usg... z racji, że mój lekarz przyjmuje tylko we wtorki i czwartki kazał mi przyjść na pogląd w piątek i poniedziałek do szpitala. Poszłam na oddział, stanęłam w pod pokojem, okazało się, że jestem pierwsza...Oddział wygląda jakby nie był remontowany od czasu budowy szpitala i pewnie tak jest... A brudno jak nie wiem... Odechciało mi się usg, ale myślę, nie wybrzydzam. Zaraz po minucie przychodzi dziewczyna z wielkim brzuchem do kolejki i poznaję ją, mieliśmy razem nauki przedmałżeńskie... To ich DRUGIE... potem wychodzi mój lekarz i mówi, że mają pilne zebranie i być może w zastępstwie za jakieś 40 minut przyjdzie inny lekarz. Myślę sobie jeśli przyjdzie inny to zwiewam, ale głupio to będzie wyglądać, bo jestem pierwsza. Po jakimś czasie wylatuje mój lekarz z pokoju i leci na parter... Szum, lekarze inni tez wychodzą i wychodzi ordynator "ooo to panie wszystkie na usg? nie wiem czy dziś będzie, bo mamy nieplanowaną cesarkę" kurtyna.
Zwiałam do pracy, w końcu ileż tam będę siedzieć, jak nie wiadomo czy zrobią w ogóle. Ochłonęłam i się popłakałam. Oni są już w ciąży z drugim, a u mnie pomimo prób, operacji, leczenia ciągle stoję w tym samym miejscu, wręcz wracam do punktu wyjścia... niesamowicie mi się chce wyć.
16+0
Już po wizycie. Nadal nie znam płci. Lekarz powiedział, że nie powie. Dopiero na połówkowym na które jesteśmy umówieni na 20.04. Najważniejsze, że dziecko zdrowe i urosło. Serduszko pięknie bije. Jestem spokojna. Na wadze mniej o pół kg. Byłam zdziwiona, że jeszcze nic nie przytyłam. No, ale z moją nadwagą to dobrze.
Szpital dzien 10
Mialam dzisiaj wyjsc do domu, ale ktg nie spodobalo sie mojemu dr i musze zostac do poniedziałku. Tak sie cieszylam, ze wychodze. Dostaje tu depresji. Z dobrych wiadomości:
-szyjka ma 3 cm,
-mlody wazy ponad 2kg,
-zaczelismy 34 tydzień
Od kilku dni boli mnie głowa, zazwyczaj rano. Myślę, że może to być spowodowane zmniejszenie dawki encortonu. Czuję też pracę serca, choć ciśnienie cały czas w normie. Może ja jestem uzalezniona od tego encortonu? I mam efekt odstawienny? hahahahahha
Moja twarz wygląda dramatycznie, plamy, krosty, a 2 trymestr miał być zajebisty. Jak to jest ta zajebistość, to boję się co będzie dalej.
Wczoraj dzwoniła moja przyjaciółka czy chcę wózek po jej córce. A, że wózek miały śliczny i niezniszczony, to chętnie skorzystam
Oczywiście moja Mama, która była nastawiona na kupno wózka kręci nosem, ale bez sensu wydać 2-3 tys na nowy wózek, jak dostanę bardzo ładny, sprawny i prawie nowy. Marzył mi się kosz Mojżesza, ale stwierdziłam, ze kumimy o ile "starczy" kasy. A w takiej sytuacji starczy 
A i oczywiście kartony ciuchów ma dla nas, wiadro do kąpania, przewijak hahah Oprócz łożeczka więc mamy już większość wyprawki 
Mam już w większości poobgarniane mieszkanie na święta. Została mi już tylko kuchnia, ale dzisiaj dzień przerwy bo czuję trochę "dyskomfortu" w brzuchu, co oczywiście może też być efektem zaparć. I tak dzisiaj zajmę się prasowaniem i "wykidam" z mojego bolida bo trochę wstyd nim jeździć 
13 cykl
8 dc
Witajcie kochane po długiej nieobecności :*
Chciałam zacząć od tego ze starania nadal są w zawieszeniu dopiero dzisiaj byłam pierwszy raz u lekarza od września potrzebowałam odpocząć od tego, a po drodze dużo się wydarzyło 
Zostaliśmy w Polsce, znalazłam prace w Rossmannie i jestem bardzo zadowolona 
Niestety M w kwietniu po świętach wyjeżdża za 3 miesiące żeby do końca i szybko postawić nasze życie na nogi
dam rade nie pierwszy raz będziemy się rozstawać na tak długo, ale wierzę że to jest ten ostatni 
Po dzisiejszej wizycie u nowej Pani ginekolog najpierw mamy wykonać badania nasienia M co zrobimy jeszcze przed jego wyjazdem żeby wiedzieć na czym stoimy i mam udać się do endokrynologa w celu ogarnięcia sytuacji z tarczyca
jak będzie wszystko w normie przystąpimy do zabiegu hsg 
Postaram się być częściej tutaj, niestety od kiedy zablokowali praktycznie wszystko bez abonamentu bywam tu rzadko 
Miłego dnia kochane ❤
No i cylk stracony... dopadł mnie wirus i ginekolog powiedziel, że musze ten miesiąc odpuścić... ryczec mi sie chce... pierwszy cykl z clo i stracony przed sama ovulka... dlaczego mam az takiego pecha??? Kolejny miesiąc starań stracony a miało byc tak pieknie...
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 marca 2018, 12:15
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.