ewcia2337196 starania o maleństwo 27 czerwca 2018, 01:01

Ciąża zakończona 27 czerwca 2018

moyeu Infertility sucks 26 czerwca 2018, 14:01

5cs 22dc i 13 dpo. Tak tak, owu było wcześnie, bo w 9dc. Nie robiłam testów owu, nie byłam na monitoringu bo wykańczałam pracę magisterską. Nie miałam do tego głowy. Od 10dpo sikam na testy, zaczęły majaczyć jakieś cienie, w 12dpo wyszła mi nawet taka ładna kresunia chociaż dość jasna i po czasie, bo test był zalany. Krew pobrana i czekam na wynik bety.
TSH ładnie spadło do ok 1,3, ale endo podwyższyła mi euthyrox do 50mg przez 5 dni (wcześniej brałam co drugi dzień 25/50) a 25 tylko w weekend ponieważ chce podwyższyć ft4, które teraz i tak podskoczyło z 0,8 na 0,9. Zwiększyła mi też metforminę, z 750 na 1000 raz dziennie, biorę Glucophage xr 500 2 tabl raz dziennie wieczorem. Mam nadzieję, że ten zestaw sprawi że coś się ruszy :).

natalia.29 początek 26 czerwca 2018, 14:49

Wczoraj na usg pęcherzyk miał 22 mm, endomedrium cudowne. Doktorek powiedział, że owulacja się zaczyna, mimo to wieczorkiem musiałam zrobić zastrzyk z 1,5 ovitrelle. Teraz czekamy :)

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 1 października 2018, 18:37

Oliwki takiej typowej nie uzywam, bo parafina to pochodna ropy naftowej...
Probuje/probowalam roznych rzeczy: Dexeryl (krem i zel do mycia-polecone przez pediatre), olejku ze słodkich migdalow, Emolium itp... Nie pamietam wszystkich... ). Teraz robie probe z bio olejem kokosowym nierafinowanym... Zwariować mozna...

jestem po wizycie u diabetologa..od razu mam mierzyć cukry..dostałam glukometr..no i za tydzień kolejna wizyta zobaczymy co sie dzieje z tymi cukrami. Glukozy kazał nie badać, ani nie robic krzywej, tylko badać poziom cukru..oczywiście nastraszył co może byc jeśli nie będziemy pilnować cukru. I wczoraj płakałam dzisiaj płakała..chyba zaczynają mi szaleć hormony..

W ogóle mój gin powiedział, że mogę robić prenatalne, ale on u siebie też mi wszystko pomierzy i że to w zasadzie zależy ode mnie..i w sumie stwierdziłam ze ok, jeśli u niego będzie ok to nie pójdę robić prenatalnych, a jak coś wyjdzie słabo to wtedy je zrobię prywatnie. No i siedzę dzisiaj i liczę, że na wizycie 13.07 to już będzie za późno na mierzenie!!! i spanikowałam..pobeczałam się znowu..i ryczę mojemu mężowi do telefonu, a on głupi nic nie rozumie i mówi ze lekarz mówił ze jest wszystko dobrze to po te badania jak jest wszystko dobrze...a on nic nie rozumie..to ja nosze to dziecko i boje sie jak diabli..ja panikuje bo co chwile coś wychodzi..a on facet niczego nie rozumie..boje sie czy dam rade donosić to dziecko, czy nie wyskoczy nam coś jeszcze..strasznie sie boje.. :(:(

Koniec końców omówiłam sie na prenatalne na 4.07, ale zastanowię sie czy nie iść wcześniej do mojego doktorka..to wszystko jest takie trudne :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 czerwca 2018, 16:48

18tc+3

U nas wszystko dobrze :) Brzuszek powoli rośnie, kupiliśmy też pierwsze ciuszki dla Malutkiej i czuję coraz większe podekscytowanie na myśl, że powoli, powoli zbliżamy się do POŁOWY CIĄŻY :D <3 <3

Badania połówkowe mamy dopiero za 3 tygodnie, wcześniej mam jeszcze tylko do zrobienia morfologie, mocz oraz do powtórzenia toksoplazmoze.

Cukier udaje mi się trzymać w ryzach :)

Wciąż chodzę do pracy, ale pracę mam biurową, lekką i w krótkich godzinach więc nie jest to dla mnie problem.
Czuję się bardzo dobrze i bardzo, bardzo się cieszę na nasze listopadowe spotkanie Córeczko <3 <3

Co słychać u Was? Dajcie znać :)

wiosa Pragnienie drugiego dziecka 26 czerwca 2018, 20:05

20 dc

Dziwny ten cykl.. Nie wiem kiedy mam dni płodne a tym bardziej owu... Śluz raz jest raz nie ma. Zobaczymy co z tego wyniknie.

Wiem jedno MUSZE W KOŃCU ZAJŚĆ W TA CIĄŻĘ!!! I UDA SIE! WLASNIE W TYM CYKLU! A CO!

I tego się trzymajmy :)

https://www.fotosik.pl/zdjecie/usun/zuSLvajph7JMXV9xJruOp32P5~pZTp

Chciałam dodać zdjęcie na forum, ale nie umiem.
Zrobiłam dziś 4 testy ciążowe różnych firm z wieczornego moczu, wszystkie pozytywne. CUD?
Nie wiem... jutro beta i ginekolog, od dzisiaj luteina.
Boję się, że to nie jest prawda.


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 czerwca 2018, 09:06

19 tc (18tc+2)

Nie mogę uwierzyć, że to już prawie połowa ciąży!! Dokładnie pamiętam ten dzień kiedy zrobiłam test. Kompletnie nie wierzyłam w to, że może być pozytywny... Po tylu miesiącach starań test był po prostu obowiązkiem, nie przyjemnością. Tego dnia wracając z pracy kupiłam 2 testy (to był 11 dpo) i miałam zamiar wykorzystać je dopiero w 14 dpo, jednak wchodząc do mieszkania tak bardzo chciało mi się siku, że pędem pognałam do łazienki z testami w ręku. Trzymając je podjęłam błyskawiczną, nieracjonalną decyzję - sikam na testy. Nie miałam żadnych uczuć z tym związanych, po prostu strasznie chciało mi się sikać haha. Kiedy zrobiłam to co miałam zrobić, rzuciłam okiem na testy i mnie zamurowało!! 2 kreski!! 2 cholerne kreski, na które czekałam tak długo... Jak oparzona wybiegłam z łazienki (odkąd wróciłam do domu ciągle biegałam Hehe) i pobiegłam do męża z testem w ręku. Oboje zaczęliśmy cieszyć się jak wariaci, mąż uronił nawet łzę. Od tego czasu nadal nie wierzę w to, co się dzieje :)

A wczoraj mój (prawie na pewno :)) synek kopnął mnie wyraźnie pierwszy raz i to uczucie tak niesamowite, że zrozumie to tylko druga kobieta ❤

Hej :) Bartusiowi leci 11 tydzien :) spi wlasnie :) ja zrobilam obiad faszerowane cukinie i mam chwile. U mnie waga chwilowo stop. Dzis dalej 79/80 kg. Ale jak patrze to widze ze cm spadaja w biodrach od 22 maja -4cm w brzuchu -2 cm w udzie -4 cm. Z chodakowska mam juz 11 treningow od 8 czerwca. Maz powiedzial ze widac ze mi leci powoli :)
Pogoda sie zepsula :( wolalam jak bylo goraco.

Godzina 4:00. Nie mogę spać. Wszystko się sypie.

Mama ma problemy w pracy i prawdopodobnie wkrótce ją straci.
U taty wykryli zmiany na płucach, operacja w przyszłym tygodniu.
I my, wciąż bezdzietni.

Zaczynam już tracić nadzieję, że może nas spotkać coś dobrego.

Dziękuję Wam dziewczyny za dobre słowa i rady. Z ginem jeszcze nie rozmawiałam,ale inne wyjście samo do mnie przyszło. Już jestem spokojna,bo wiem,że musi być dobrze :)

Anovi Szewc bez butów chodzi 27 czerwca 2018, 14:00

Eh... kijowy humor... 13dpo...a okresu ni widu ...zawsze mam drugie fazy 10dniowe lub krótsze... hcg w 11dpo ujemne...okresie przychodz grrr...pewnie czeka , żeby mi przypier.. na dyżurze

gozik "Miłość na szkle" po stracie 27 czerwca 2018, 15:51

Leci nam już 8 tydzień! :)
A ja przy mojej dwójce rozrabiakow nie mam kiedy cokolwiek skrobnąć.
Zaczęły się wakacje,gdzie więc wreszcie mamy odpoczynek od lekcji,sprawdzianow, zajęć dodatkowych - marzyłam o tym z Córcią.Niestety ostania pogoda nie za bardzo dopisuje na jakiekolwiek spacery.Nie wspomnę o tym,ze Filipek nie dawał mi za bardzo spać ostatni tydzień.Ale wprowadziłam parę zmian i druga noc z rzędu pięknie przespana! :)
Wkurzają mnie pieluszki,bo Mały przesikuje te za małe (mamy już ponad 6kg ! 0_o' ) do 6kg a te większe do 9kg również mu się zdarzy....musimy przetestować albo wrócić do pampersow chyba..
Mam jakieś mieszane uczucia dotyczące mojego pologu.Bylam u ginekologa jak tylko skończyłam 6tyg-wszystko jego zdaniem ok,pieknie się wygoilo.Moim nie bardzo...Dalej zdarza mi się żółty śluz, a dwa ostatnie dni z rzędu z domieszką krwi.Umowilam się na piątek.
Co do wagi- ważę 63/64kg, w momencie ważenia przed CC - 77/78kg.
Synek jest cudowny ale strasznie absorbujacy...Tylko rączki i w pozycji pionowej.Ratuje nas jedynie nosidelko,wtedy ręce ma się chociaż wolne.Filipek upodobal sobie usypianie przy cycku,albo rzadziej w nosidelku.Smoka nie toleruje :P ale jego jeden uśmiech i guganie wszystko wynagrodzi :* nasze Male-Wielkie Szczęście :*
W tym roku na wakacje chyba nie jedziemy.Na razie funduszy brak :P

Co do usypiania-zawsze kładziemy Małego spać około 21.30,ostatniego "cycka" dostaje o 20.Marudzi po 21 już strasznie...Okolo 22.30spi już w łóżeczku.Od 1.30zaczyna gadac,ale przez sen :P dopiero jak otworzy oczka,to biorę go do karmienia.Zawsze podczas karmienia robi kupkę :P dlatego przewijam go po karmieniu,on się znów rozbudza i wtedy znów go dokarmiam,ale odpada wtedy momentalnie.Fakt,ze jak do niego wstaje,to minie 1h zanim znów się położę,ale ładnie wtedy śpi.Czytalam też w apce, że im ładniej dziecko śpi w dzien,tym lepiej w nocy...ciekawe ile w tym prawdy :P


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 czerwca 2018, 16:33

@ brak, może pojawi się jutro, tylko że przestałam plamić... Rano trochę się pojawiło przy podcieraniu, od tamtej pory czysto.
Wczorajszy i dzisiejszy test negatywny, totalna biel vizira, nie było nawet cienia cienia.
Już się nie łudzę.

Ogólnie to posprzeczałam się z Mężem, bo chodzę cała w nerwach, do tego jeszcze termin wizyty u dr Wojewódzkiego jest odległy. Dzwoniłam dzisiaj do Novum, na lipiec i sierpień nie ma wolnych terminów, a na wrzesień nie ma jeszcze kalendarza.

Czasem mam wrażenie, że Mąż totalnie mnie nie rozumie. Że stanęłam w miejscu, że nie wiem co dalej robić. On podchodzi do tego "Rób jak chcesz"... Jak zwykle zostawia mnie z tym samą...

Dooti Czekając na cud... 27 czerwca 2018, 18:17

Ciąża zakończona 27 czerwca 2018

24.06.2018 w dzień urodzin mojego męża na świat przyszedł niespodziewanie nasz synek Antoni Jan. To był 33tc+2d, synek urodził się z wagą 2200, długi 52cm i dostał 8pkt. Powodem przedwczesnego porodu okazało się odklejone łożysko, mieliśmy oboje bardzo dużo szczęścia, cały czas leżałam jeszcze w szpitalu z powodu skracającej się szyjki.
Dziś jesteśmy już w domu, wyszliśmy w 9 dobie życia Antosia. Póki co większych problemów nie ma, bilirubina spada, mały powoli przybiera na wadze i praktycznie osiągnął już masę urodzeniową. Karmimy się moim pokarmem, walczymy by Antoś porządnie zaczął ssać pierś, póki co ciągle ratuję się laktatorem i odciągam mleko dla małego. Czeka nas sporo wizyt u specjalistów ale jesteśmy dobrej myśli :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lipca 2018, 12:59

Androlog na ten moment nie widzi zastrzeżeń do nasienia. Owszem, morfologia nie jest najlepsza, ale ogólna liczba dobrych plemników jest zadowalająca.
Mąż ma nieznaczne żylaki powrózka nasiennego, póki co dostał leki bo nie są na tyle znaczące, żeby je operować.

U mnie dziś 4dpo, walczę z ogromnym przeziębieniem, które powoduje że jest mi słabo i nie jestem w stanie nic robić.
Więc leżę i myślę. A że mam o czym...

3t6d
No to zacznijmy od tego co najważniejsze- beta 81,16.
Progesteron 41,60. Jak byłam u gina to nie miałam jeszcze wyniku progesteronu i mam zażywać luteinę 2 razy dziennie dopochwowo. Przy takim wysokim progesteronie też powinnam? Teraz mam rozkminę. Ale jak kazał to kazał... W sumie to raczej nie może zaszkodzić.

Jeżeli chodzi o betę to udało mi się uprosić pielęgniarkę żeby wynik był na zaraz. Pobrała mi krew, kazała wsadzić do plecaka i jechałam ją zawieźć do szpitala od razu na badanie, bo tak bym nie miała wyniku na wizytę u ginekologa.

Byłam u tego ginekologa do którego chodziłam wcześniej i ewidentnie miał dziś zły dzień, bo nigdy taki nie był. Wkurzył mnie dziś bardzo. Generalnie jeżeli chodzi o ciążę to powiedział, że jest bardzo młoda, szyjka macicy ok, jest rozpulchniona, pęcherzyka jeszcze nie mógł znaleźć. 14 lipca kolejna wizyta i powinno być już serduszko.

Jestem na zwolnieniu od dzisiaj. Pracuje w przedszkolu, aktualnie dzieci chorują na rumień zakaźny, pracownicy na półpasiec... serio gdzieś mam, że ciąża to nie choroba. Nie będę narażać mojego i tak niepewnego stanu.
Ja wiem, że ta ciąża to jakiś cud. W kwietniu wyniki męża wskazujące na azoospermie, zero plemników, a w czerwcu ciąża... jak widać super zareagował na leczenie po swojej sterydowej głupocie. Na co gin mnie spytał czy nie współżyłam z kimś innym w tym czasie. Serio? Serioooooooo? Nawet jak tak sobie pomyślał to mógł to sobie darować.

Rozumiem teraz wszystkie dziewczyny, które po zobaczeniu dwóch kresek na teście świrują ze stresu. Do tej pory myślałam sobie "DZIEWCZYNO CIESZ SIĘ!". A teraz sama świruje. W pt lecę sprawdzić przyrost bety.

Nie wiem co jest bardziej racjonalne... lekarz prowadzący ciążę na nfz, czy prywatnie... Póki co mimo dzisiejszego zachowania chciałabym chodzić do tego co chodzę, ale czy nie zbankrutuje?

Beta+progesteron+wizyta+cytologia i 240zł już pykło na sam start.


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 czerwca 2018, 20:07

27 dzień cyklu.
Robiłam betę... Ujemna...
Co tu się dziwić, ale poplakac sobie musiałam. A mój co? Seksu mu się zachciało. Biedna przez łzy bo niby lepiej mi będzie... No może minimalnie było, ale ten smutek... A teraz siedzę i umiera mi pachwina... I czego ona ode mnie chce. Wszędzie wokół mnie ciężarne
.. Czasami mam ochotę zapytać się jak to zrobilyscie. Ja tyle czasu próbuje i nic a wy raz i juz.... Wesele miałam na weekendzie wyszłam z niego chora. Obecnie siedzę mecz oglądam i popijam grzancem. A co mi tam. Luteine dzisiaj odstawiłam czekam na małpe

Anuśla Musisz dać życiu szansę 27 czerwca 2018, 21:41

Plan mojego gina po 2 IUI:2 tyg beta,jak negatywna to druga beta za tydzien.Jak negatywna to 2 zastrzyki pregnylu i po 3 dniach znow beta ktora ma byc min 50.Byla 75.8. Ok,pierwsza pozytywna beta w moim zyciu,ale na litość boska to wynik pregnylu!Gin nawet nie wspomnial,ze moze byc wynik zafalszowany pregnylem.Gdybym nie siedziala na ovufriend to bym sie cieszyla jak glupia.Co wiec on sobie myslal,ze jestem niedoedukowana i wmowi mi,ze ciaza byla,ale juz nie ma?Nie wiem ci to za szkola,ale czytam forum i nie natknęłam sie na podobne IUI.Tym bardziej ze bylo na niepeknietych jajeczkach z poprzedniej. Na facebooku roi sie od noworodkow znajomych,chyba nie bede tam w ogole wchodzic.Zaczynam szukac pracy,nie ma co dluzej siedziec i czekac na cud.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)