7 cykl po poronieniu. Początek w klinice niepłodności.

Plan mojego klinicznego gienka na nas:
1) Robię badania poporonne i z wynikami zgłaszam się do gienka między 1 a 5dc (konkretnie 10.XII). Sprawdza czy wodniak wziął się i wchłonął:

1a) jeśli tak 13.XII idę na HSG.

1b) jeśli nie uznał za stosowne zniknąć, obserwujemy mój cykl. Jeśli jest owulacja z lewego jajecznika stymulujemy ją lekami. I jak to gienek subtelnie ujął - "istnieje wtedy niebezpieczeństwo mnogiej ciąży" - niebezpieczeństwo??? Ile ja bym dała za to ;)

2) Po 2 miesiącach, niemałż robi kolejne badanie nasienia i:

2a) jeśli jest lepiej, staramy się naturalnie lub w razie gdyby kilka cykli nie wychodziło, robimy inseminację

2b) jeśli jest średnio - robimy inseminację

2c) jeśli jest źle - robimy in vitro

Najważniejsze, że ktoś w ogóle ma na nas jakiś plan, że nie stoimy w miejscu, reszta w rękach Boga :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2013, 18:13

dorota1987 Walka z czasem 23 listopada 2013, 19:32

Chyba chce mi się poddać... mam dość, czuję, że leki mnie strasznie wykańczają, a do tego mimo owulki się nie udaje, wg lekarza wszystko ok, u męża też ok. Widocznie nie jest nam dane. Jakoś nie umiem sobie wyobrazić dalszego życia bez maleństwa w naszym życiu. Boję się, że będzie bardzo pusto, bezcelowo i męcząco. Nie wiem jak powiedzieć mężowi, że już nie umiem, ale może lepiej jest się pogodzić, że nie możemy mieć dziecka niż odliczać czas do owulki, zastanawiać się czy ona będzie, a potem czy wyjdą te dwie krechy, a gdy jak zwykle wyjdzie tylko jedna, pogrążać się jak zawsze we łzach... może czas się poddać, a jeśli będzie nam dane to przyjdzie niespodziewane...:(:(

Dzis boli mnie wszystko co moze bolec straszne! Brzch to mi przez magiel przekrecaja do tego nerwobole mdlosci i wymioty

CassieMK Spełnić ostatnie marzenie 23 listopada 2013, 22:47

Wydaje mi się, że jutrzejsza temperatura wszystko wyjaśni, ciężko doczekać do rana ;-) Wszystko przez to dzisiejsze mini-plamienie, które- och, jak ja bym chciała! - może być przecież zapowiedzią Cudu. Nie, nie chcę się nakręcać, ale...nawet Mąż w tym cyklu stał się jakiś niecierpliwy i ciągle pyta, kiedy mam dostać @ i kiedy zrobimy test. Boże, nie pozwól, byśmy się znów boleśnie rozczarowali...

Tylko spokój (i szybszy upływ czasu) może nas uratować. Jeszcze tylko 4 dni i wszystko będzie jasne.

Chiang Mai Starania i ciąża w Tajlandii... 24 listopada 2013, 06:20

No dobra odczuwam ciąże - wczoraj przeszłam marszem jakieś 600m po upale - bo się spieszyliśmy na autobus, a potem zalałam się zimnym potem, serce biło mi jak szalone i musiałam posiedzieć 15min i wypić butelkę wody by dojść do siebie...

Ale kręgosłup jeszcze nie boli na szczęście :)

Dziś dzień zwolnionego tempa, odpoczynku i zadbania o siebie :) Konieczne farbowanie włosów - bleee...

Ubranka podobno przyszły i tak jak w opisie w bardzo dobrym stanie, więc można kupować u tej sprzedającej, bo już wypróbowana :)

No i to już nasz ostatni miesiąc w Tajlandii... trochę mi żal :/ ale pocieszam się nadchodzącymi świętami i rozpoczęciem kolejnego etapu życia :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2013, 09:00

agata2502 marzenia się spełniają ;) 24 listopada 2013, 08:12

Dziś nastąpilo dziwne odbicie tempki. Byłam przekonana że juz ten cykl stracony a tu nagle 37 ? Jeju nie chce sie zabardzo nastawiac ze cos sie dzieje dobrego... za dwa dni sie wyjasni bo spodziewany jest termin @ nie testuje aż do wtorku!!

Dziś 28 dzień cyklu. Gdyby nie zawirowania z mięśniakiem pewnie bym jutro testowała.
Z jednej strony bardzo bym chciała wiedzieć, co te tempki oznaczają, a z drugiej stopuję samą siebie - przecież wytrzymam jeszcze chwilę.
Chyba boję się rozczarowania więc odwlekam jego moment aż do @.

Z drugiej strony wiem, że co ma być to będzie. I tak jest ze mną (jak w wierszu): we mnie zawsze dwóch: biały i czarny.
I jak na złość nie mogę znaleźć tego wiersza.
Ale T. znalazł (kochane moje szczęście):

We mnie zawsze dwóch:
Biały i Czarny

Jeden drugiemu wyrywa instrument.

Obaj
przekraczają własnym stylem
oceanów próg.

Nie wiem,
który całkowicie zawładnie
klawiaturą

Biały
najczęściej gra Bacha
lub Pendereckiego "Jutrznię"
i wtedy
po szczeblach klawiszy
do Pana Niebieskiego
wstępuję na podwieczorek

Chcę wygonić Czarnego
lecz nie mam sił:
jego muzyka
palcami
zalotnicy
uwodzi mnie
do egzotycznych ogrodów
po jabłko.

We mnie zawsze dwóch
Biały i Czarny


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2013, 11:55

Moni& Zaczelismy starania 24 listopada 2013, 12:40

Tak siedze i patrze na mój wykres i nie wiem co mam o nim myślec:/ Dzis zapomnialam o zmierzeniu temp...zreszta pospałam do 10 wreszcie dzien wolny dzis. Tak czasem sie zastanawiam czy mierzenie temp w moim przypadku ma sens? Pracuje na zmiany, bardzo nieregularnie, czasem w pracy siedze nawet 13 h jesli jest potrzeba (a pracuje w markecie)...
Zobaczymy co wyjdzie w tym cyklu, jesli byłaby mała fasoleczka to byłabym najszczesliwsza na świecie <3 . a jesli nie to od nastepnego cyklu kupuje porządny termometr owulacyjny i z zegarkiem w reku bede mierzyc tempki zobaczymy co pokaza :)

Narobilam sie dzis. Nogi wchodza w dupe. Ide spac hehe albo poleze chociaz.

Każda z nas jest zupełnie inna. Mamy inne problemy i z czego innego czasami się cieszymy. Nawet powody dla których pragniemy dziecka są kompletnie inne.
Pomimo to często bardzo dobrze rozumiemy radości i bolączki naszej codzienności.
Niezależnie od tego czy chodzi o kroki podejmowane w celu zwiększania szans na ciążę, czy w kwestiach postępowania w tym czasie z naszymi chłopami.
Siadamy do komputera o różnych porach. Niektóre z nas po nocach, bo czasami myśli nie pozwalają spać. Inne jako dzielne gospodynie domowe tak mają wszystko zorganizowane, że zaglądają tu co chwilę. Niektóre z nas uzależniły się od kontaktu z innymi staraczkami. W końcu są też kobiety mega zdroworozsądkowe, które prowadzą kalendarzyk ale nie szukają więzi i zrozumienia na forach.
Zadajemy pytania, dzielimy się spostrzeżeniami. Wszystkie postrzegamy inaczej a przecież jednocześnie na tyle podobnie, żeby zazębiać się z myślą innych anonimowych kobiet.

Myślę sobie, że przede wszystkim jesteśmy kobietami. Kobietami przez wielkie "K" i starania się o potomstwo, to bardzo naturalna kolej rzeczy.
Codziennie myślę pozytywnie o Was wszystkich, żeby się udało. Myślę też o moim Lubym i o mnie, żeby nam się powiodło.

Udanej niedzieli! <3

Kasiula09 Jedno marzenie, jeden cel.... 24 listopada 2013, 16:11

Zakupiłam termometr z dwoma miejscami po przecinku w końcu już myslałam ze nigdzie go nie dostane, w moim miescie prawie we wszystkich najwiekszych aptekach byłam i nigdzie nie było a okazało sie ze w rossmannie akurat jest w promocji. No ale i tak narazie zeby zaczac mierzyc tym nowym to musze poczekac do @. Dziś zrobie sobie chyba test ovu bo mam wrazenie że dni płodne sie zaczeły bo śluzu jest bardzo dużo, tylko troche mi szkoda bo i tak narazie ze staranek to nici ale może jak by wyszedł pozytywny to bym wiedziała w miare kiedy owulka wystepuje.

co za weekend. mała i drobna 3 latka wykończyła mnie i TŻta. Baw się, no ciocia, daj, a dlaczego, podnieś, wyżej, zakręć, nie chodź, przynieś lalę, zbuduj, jeszcze raz, narysuj, nalej, nie soczek, przekrój............ aaaaaaa ciocia padła..... ale za to została wycałowana (jagodowym pyszczkiem), wygłaskana (łapkami w ciastkach) ale usłyszała też ciocia kocham Cię..... <3 <3 <3 starczy za 1000 słów :)

a my działamy milosc.gif


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2013, 19:00

Czekam na @ do soboty i odpuszczam póki co. Zobaczymy co przyniesie nowy rok.

A tym czasem Szęśliwego Nowego Roku kochane, oby ten rok był dla nas łaskawszy i spełnił nasze marzenie :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 stycznia 2014, 09:01

biedronka1982 W poczekalni 24 listopada 2013, 17:04

Zalozmy, ze beta bedzie ujemna. To jasny znak, ze ja sama juz nic wiecej nie wyczaruje. On sie musi zbadac i zaczac leczyc. To, ze mu warzywa i witaminy wciskam, nie zalatwia wszystkiego. A on sobie najwyrazniej nie zdaje sprawy z powagi sytuacji. Do tego wnerwia mnie tak ogolnie caloksztaltowo soba. Nie powiem, postarac sie tez potrafi. I jasne jak slonce, ze kocha i chce sie ze mna rozmnozyc. Tylko te jego takie rozne wkurzajace zachowania. Ja wiem, nie ma idealow, a juz na pewno nie wsrod facetow. Powinnam odpuscic i wyluzowac, bo od napinania sie raczej nie zajde. Ale od tych calych staran to ja czasem juz racjonalnie nie mysle. Dziecko przyslonio mi caly swiat. Dziecko, ktore, jesli ojciec jest zdrowy, juz JEST...

Byly trzy dni plamienia pomiedzy 28 a 30 dc. Jakbym sie mocno uparla, moglabym uznac, ze byl to "okres". Miewaja tak kobiety w ciazy nawet przez kilka miesiecy.
No prosze, jak ja sobie ladnie umiem wkrecac! :-P

pisze dzisiaj, a miałam dopiero 28...
23 dc i 10 dpo...dalej nic nie jest jasne, chociaz raczej ten cykl zakonczy sie jak kazdy :( musze czekac, cierpliwie czekac 4 długie dni...


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2013, 18:16

Anutka A miesiące mijają 24 listopada 2013, 19:24

test owu blady, najbardziej zbliżony do owu test - to wczorajszy więc zaznaczam go na + :)

_Cleo_ w koncu doroslam:) 24 listopada 2013, 20:49

W koncy weekend przyszedl;) i juz sie konczy:( trzymalam to malenstwo tygodniowe na rekach i swieczki mi staly w oczach. Taka zazdrosc gdzies w srodku sie zrodzila. Ciesze sie xe po 3latach im sie udalo ale gdzies tam w srodku zazdroscilam im tego malenstwa a pozatym mala jest sliczna!! A my... no coz nasz post nie wypalil haha wytzymalismy od pt do dzis niedziela! Ale terazjuz naprawde post! Zostal tydzien! Tydzien do ovulki tydzien postu tydzien do zasiania fasolki:))

Cudowna niedziela z mezem az nie powidzial mi ze slundra z pracy do niego startuje.... Wiem ze mnie nie zdradzi ufam mu ale jej nie. Jutro ma z nia porozmawiac i wyjasnic albo osobiscie jej wytlumacze ze nie podrywa sie cudzych mezow

Endokobietka Starania Endokobietki 25 listopada 2013, 08:19

25+4

Pierwszy wpis do Pamietnika zrobilam 30.04 czyli prawie 7 miesiecy temu, a teraz juz komcowka 6 miesiaca ciazy, ale ten czas leci.
Jest mi troche wstyd, jak czytam Forum ciazowe Marcowe Mamusie 2014, wszystkie dziewczyny maja juz cale wyprawki, a my nic. Boje sie za to zabrac, nie wiem dlaczego, podswiadomosc mi mowi, ze mam jeszcze czas, chyba poczekam, tak jak planowalam z moimi zakupami do nastepnego USG, a ze bedzie to przed swietami, wiec pewnie za zakupy zabiore sie dopiero po swiatecznej goraczce sklepowej, bo w tlumach tez nie mam ochoty nigdzie biegac. Narazie szukam lozeczka i wozka i mam jako tako pojecie co bym chciala kupic, ale z kupnem sie wstrzymuje.

Maluch jest bardzo aktywny raz dziennie, tzn. czuje go czesciej, ale nigdy nie wiem czy to on czy jelita, tylko raz dziennie wiem, ze to napewno on, bo sie budzi i rozpycha na wszysktie strony. Jest to codziennie miedzy 5:00 a 5:30 rano. Ranny ptaszek z niego. Zaczelam juz wczesniej chodzic spac, bo normalnie wstaje o 5:45 i po tej pobudcce "z buta" nigdy juz nie zasypiam :) ale przeciez taka pobudnka w porownaniu z budzikiem jest cudowna, wiec nie mam z tym zadnego problemu

kiki ~~A teraz serca mam dwa~~ 26 listopada 2013, 11:09

To już jutro, jutro wszystko się okaże, jak rozwija się moje dziecko, czy bije serduszko. Tak bardzo tęsknię za widokiem mojej kruszynki.. tak bardzo bym chciała żeby wszystko było dobrze... Czuję, tak w głębi serca, że się udało, że moje maleństwo jest zdrowe i będzie dalej się dobrze i prawidłowo rozwijać się ... oto się modlę, by móc spokojnie cieszyć się macierzyństwem:)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)