rano byłam pełna nadziei a teraz mam ochote tylko płakac nic sie nie udaje same złe wieści aż żyć sie odechcie wa 
No i kolejna d... tym razem z Krakowa
Kuba pojechał sam.
Wczoraj w nocy dostałam maila, że konsultacje są dziś i mogę przyjść próbować zaliczyć.
No ale niestety wczoraj poważnie pokłóciliśmy się z Kubą i poszło o grubą sprawę i to taką nad którą nie da się przejść obojętnie. Ciśnienie mi tak skoczyło, że zaczęłam się dusić. Musiałam spędzić godzinę w wannie w środku nocy by pozbyć się napięcia. Oczywiście prawie nie spałam, a teraz zamiast się uczyć ryczę jak głupia.
Ale pójdę tam, co ma być to będzie. Trzymajcie kciuki koło 17.00-18.00 Mocno. Proszę 
Żeby zająć jakoś myśli zapisałam się na kolejne badania i do lekarza na kolejną wizytę 12 lutego.
Zapisałam się też na ćwiczenia dla ciężarnych - pierwsze zajęcia w poniedziałek i na masaż - środa.
Małe cuda 

Muszę jeszcze wybrać bank komórek macierzystych - może już wiecie który warto wybrać?
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 stycznia 2014, 11:49
Wie ktos moze jaka roznica jest w badaniu przeciwcial z krwi a przeciwcial z nasienia? Dr zlecil nam zbadac przeciwciala z krwi a w labo nam mowia ze ja z krwi a maz z nasienia. Niby czemu, jak sa przeciwciala to chyba sa obojetnie gdzie?
No i jeszcze kilka dni i zaczynamy starania na całego
ale podchodze do tego jak narazie na luuuuuzie i jestem mega spokojna jak nigdy, ale jak to sie mówi im sie bardziej chce tym bardziej nie wychodzi co prawda bardzo bym chciała zeby udało nam sie od razu ale wątpie w to że za pierwszym razem sie uda bo to byłoby za bardzo piękne żeby było prawdziwe ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu. Mam wrażenie że jestem taka spokojna dzieki modlitwie do św. Dominika, mam nadzieje ze ten spokój już zostanie.
Ja to nie wiem, ale moje hormony chyba sfiksowały....
Wczoraj ze względu na to, że dwa piętra niżej była impreza, a ludzie darli się pod moim oknem, to nawet nie podjęłam próby zaśnięcia. Oczywiście mojemu mężowi udało się zasnąć w ciągu 5 minut od zamknięcia oczu...norma.
Wymyśliłam sobie, że założę słuchawki i coś sobie oglądnę. Zaczęłam od dwóch seriali, a że czasu do końca imprezy było jeszcze sporo (impreza miała się skończyć o 1), to włączyłam film. Obiło mi się ostatnio o uszy, że reklamowali "P.S. Kocham Cię", a że ja wcześniej nigdy tego nie oglądałam (jakoś tytuł nie zaintrygował mnie na tyle, żeby się zainteresować), to uznałam że może czas oglądnąć. I co? Nie żałuję. Aż wstyd się przyznać, ale po 5 minutach już ryczałam i do końca filmu niewiele się zmieniło... Nie wiem czy to film był aż tak wzruszający, czy to ja się tylko tak rozczulam i rozklejam.
Po filmie to byłam w takim stanie, że jedyne czego mi było trzeba, to mocno przytulić się do męża i tak zasnąć.
Jakoś czas leci powoli zaczęły mnie dopadać mdłości tylko że wieczorne po południami leże plackiem bo nie umiem nic zrobić. Dziś wizyta u mojego gin plamienie jak na razie ustało więc jestem dobrej myśli. Ostatnio trochę z mężem nadajemy na troszkę innych falach ale widzę że trzyma się dzielnie.
Dni płodne i co? Sprzeczka z mężem. Bo zamiast serduszkować on umawia się na wieczór na tenisa z kolegami. Ja nie mam nic przeciwko, tylko że raz mógłby sobie odpuścić.... Jedno serduszko na całe dni płodne może nie wystarczyć.
Czuje, że owulka była wczoraj lub dziś w nocy. I już ten cykl pozamiatany. Ja wiem, że tu nie wszytko działa jak w laboratorium, no ale
na pewno by nie zaszkodziło. Zła dziś jestem, zmęczona i zrezygnowana. 
Dni płodne i co? Sprzeczka z mężem. Bo zamiast serduszkować on umawia się na wieczór na tenisa z kolegami. Ja nie mam nic przeciwko, tylko że raz mógłby sobie odpuścić.... Jedno serduszko na całe dni płodne może nie wystarczyć.
Czuje, że owulka była wczoraj lub dziś w nocy. I już ten cykl pozamiatany. Ja wiem, że tu nie wszytko działa jak w laboratorium, no ale
na pewno by nie zaszkodziło. Zła dziś jestem, zmęczona i zrezygnowana. 
Cykl trochę dziwny.. mikroskop owulacyjny pierwszy raz pokazał mi piękne paprotki ale testy owulacyjne zawiodły..
Testy z allegro chyba na mnie nie działają, szkoda że tyle ich zamówiłam.. Ale owulka raczej była, piękny skok był ale przez te testy zaniedbaliśmy starania.. pozatym zamiast pięknego serduchowania w dni płodne były kłótnie.. nie liczę na zbyt wiele ale co ma być t będzie.. cuda czasem się zdarzają
Za tydzien wszystko się okaże 
coś się dzieje.. 
4 lutego idę do ginekologa - mojego obecnego po pomoc w 8 miesiącu starań i jeżeli mi nic nie pomoże to wtedy idę do innego, podobno rewelacyjnego, który cudow nie czyni, ale pomaga dziewczynom takim jak ja.
Już sobie obczaiłam punkt laboratoryjny w którym zrobi e sobie badania:
na pierwszy rzut idą:
TSH, FSH, LH PROLAKTYNA I PROGESTERON i coś tam jeszcze... mam gdzieś na kartce napisane...
ale koszt tych badan to 135 zł... trudno... walkę czas zacząć 
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 stycznia 2014, 15:13
Kocia_melodia -> wszystko płatne. Podstawowe badania krwi i moczu, poziom hormonów tarczycy, chlamydia trachiośtam IgG IgM, na obecność przeciwciał toksoplazmozy itp. Na razie zrobię tylko tę chlamydię, tarczyce, morfologie krwi, płītki krwi i badanie moczu.
Ostatnio mam straszne wahania nastrojów. Przedwczoraj miałam mega płaczliwy nastrój - do pierwszej w nocy siedziałam i płakałam praktycznie bez powodu (mój kochany mąż też nie spał tylko mnie tulił). Wczoraj mnie wszystko denerwowało, a dziś... rano zadowolona a teraz smutek mnie dopadł... No i to cholerne zimno.... Nie lubię izmy, jest taka... zimna. Siedzę praktycznie przyklejona do kaloryfera. W pracy osoby w krótkim rękawku chodzą lub w długim, a ja? Ja mam podkoszulek, długi rękaw i sweter i... mam gęsią skórkę... Głupie niskie ciśnienie 
Chyba za bardzo się spinam podczas serduszkowania i myślę o dziecku. Nie miałam tak do tej pory a dwa ostatnie razy tak właśnie było:( Muszę jakoś wyluzować, tylko jak:/ Jeszcze wczoraj spotkałam koleżankę z podstawówki z 8-miesięczną córeczką
Chociaż ostatnio mówiłam narzeczonemu, że chyba fasolka nie chce do nas przyjść bo chce, żeby rodzice byli po ślubie jak się urodzi:)
Mimo wszystko chcę już tulić małą kruszynkę
zbliżają się urodzinki a wiec ....może teraz doczekam się prezentu 
jutro spotkanie w klinice invimed w Poznaniu dot. inseminacji - chcemy spróbować może
to podziała, no bo już raz zaskoczyło wiec...
"BOŻE DAJ MI DZIŚ CIERPLIWOSC- BO JAK DASZ MI SIŁĘ TO WSZYSTKICH POZABIJAM " 10 w skali nerwowości. ciśnienie to rozsadza mnie od wewnątrz...masakra
Dziś mam jakiś dzień szczęśliwości i wszystko mnie cieszy. Przyszedł na dodatek pocztą pierwszy zakup dla maluszka. Udało mi się okazyjnie kupić otulaczek, troszkę chłopięcy wzór ale to szczegół ważne, że nie różowy: http://img14.allegroimg.pl/photos/oryginal/38/84/02/86/3884028619 jest w idealnym stanie i na pewno się przyda. Codziennie oglądam też używane wózki, żeby szukać okazji bo wymarzyłam sobie teutonie. Moja siostra jakimś cudem trafiła na prawie nową teutonie beyou mającą jeszcze 2,5 roku gwarancji za 1500zł (gondola+spacerówka) i wymieniła swoje bebetto na porządniejszy wózek. Mam nadzieję, ze w końcu i ja trafie na taką ofertę dlatego już zaczęłam szukać. Z akcji zakupowej jeszcze nabędę w niedzielę poduchę do spania motherhood, też jak nową z wymiennymi powłoczkami wiec najwyżej poduchę na mróz wystawię wywietrzę i ubiorę w świeżą powłoczkę. Normalnej poduchy nigdy bym nie kupiła używanej ale za tą zapłacę pól ceny wiec jakoś się przekonałam. Mam nadzieję, że lepiej mi się będzie spało bo coraz bardziej wiercę się w nocy nie mogąc wygodnie się ułożyć. Chyba się coraz bardziej maleństwo w brzuchu rozpycha.
1/3 2 opakowania tab.anty. za mną
HUUUUURA

dzisiejszy dzień bardzo ale to bardzo, bardzo udany 
a na koniec niespodzianka od męża
kochany jest taki cudowny i czyni cuda 
za dwa tygodnie o tej porze będziemy "plażować"
mam nadzieję, że nic już tego nie zepsuje 
to najgorszy dzień w moim życiu mąz wrócił dobrze że mnie wspiera bo sama nie wiem co bym zrobiła w tych czterech scianach zespół policystycznych jajników i dwurogowość macicy taka dzisiaj otrzymałam wiadomość dodatkowo mięsniak na macicy chyba lepszego menu nie mogłam dostac od lekarza 
juz nie będe prowadzic kalendarza na obecną chwile to nie ma sensu
odebrałam wyniki jutro do p.doktor wiec zobaczymy w kazdym razie wyniki na malenstwo dobre:D wczoraj pojawil sie pierwszy sluz taki rozciagliwy metny chociaz mysle czy to nie resztki po wczorajszych przejemnosciach:)juz sama nie wiem moze powoli zaczac testowac;) dzis ovu zapisala mi dzien plodny wiec pora wieczorem poserduszkowac:)mam nadzieje ze to bedzie moj szczesliwy cykl i wreszcie bedziesz z nami kochanie.czekam na ciebie.tak bardzo cie pragne:*
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 stycznia 2014, 13:53
Każdego dnia coraz bardziej uświadamiam sobie jak nie lubię swojej pracy. Nie dość, że ostatnio dostają mi się takie zadania z którymi nie wiem co począć, tylko siąść i płakać, głupio mi ciągle chodzić i pytać innych, to jeszcze plany na przyszłość są takie, że aż szkoda gadać. Pracuję tu już trzy lata. Na chwilę obecną jest to zwykła praca biurowa od 8 do 16. O 16 wychodzę i nic mnie nie obchodzi. Poza tym wszystkie weekendy i święta wolne. Plany są takie, że mamy pracować 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku... Czyli wygląda na to, że będziemy pracowali na zmiany. No to wtedy już w ogóle z mężem będę widywała się raz na miesiąc. On w delegacjach, ja na zmiany. Jeszcze jak mi zmiany poukładają inaczej, niż koledze z mojej wiochy z którym dojeżdżam do Wrocławia, to na paliwo zarówno ja, jak i on będziemy wydawać z 5 stów miesiecznie. A jeśli będziemy mieli dziecko, mąż będzie w delegacji, a ja będę miała na 2, albo 3 zmianę, to co z tym dzieckiem zrobię? Coraz bliższa jest mi idea zmiany pracy, albo założenia własnego interesu, ewentualnie pójście na kurs prowadzenia księgowości i pomaganie mężowi w jego firmie, jak ją w końcu założy...
Z innej beczki, jak dalej będę tak blokowała ludzi na facebooku, to mi nikt już nie zostanie. Poblokowałam wszystkie, które całe życie opisują na FB, te, które publicznie przeżywają swoją ciążę, a także tych, którzy robią potworne błędy językowe i ortograficzne.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.