2DC
Dzisiaj URLOP spędzony na naliczaniu chorobowych, wypłat i zamykaniu miesiąca...GRRRR
Przynajmniej dzień szybciej zleciał. Podjechałam razem z Lubym do pracy, wypiliśmy kawkę z szefową, on omawiał sprawy projektowe, a ja dłubałam w swoich papierach.
Po powrocie w końcu dodzwoniłam się do lekarza od badania nasionek. 250zł!!!! Ja pierdole!
Jak w tym kraju ma być większy przyrost naturalny?
Luby w czwartek dostarczy próbkę, tylko i tak pewnie nie będą to 3 dni pełnej abstynencji... Bo już teraz są dwa dni przerwy, nie wytrzymamy do czwartku!
No i nie wiem co zrobić, szukać lekarza na NFZ (tylko jak tu się dopchać na sensowny termin), czy zostać i płacić za wizytę 100zł ale przynajmniej jeden telefon i wizyta "kiedy pani pasuje"...
Tak czy inaczej jutro znowu szarpanie kieszeni, badanie FSH.
Zastanawiam się czy nie zrobić jeszcze LH tak jak mówiły dziewczyny na forum, bo FSH powinno mieć odpowiedni stosunek do LH tj. 1:1 i to też dużo mówi... hmmm lekarz zlecił tylko FSH! CO ROBIĆ? Jestem na samym początku badań, nie znam aż tak mojego gina. Z jednej strony muszę mu ufać, z drugiej wiem, że Nasze Forumowiczki mają GIGANTYCZNĄ wiedzę i doświadczenie...Też nie chciałabym dawać ginowi dodatkowych badań bo to sygnał, że "wiem lepiej" albo "na wszystko mnie stać"...nie jest ani tak, ani tak!
Wizyta u Endokrynologa zaliczona przepisała mi Letrox 75 od pn-pt a w sobote i niedziele Letrox 100 we wrześniu mam badania zrobić żeby sprawdzić czy i ile spadło TSH no zobaczymy. Upał nie daje spokoju. W Weekend wyjeżdżamy na kajaki (ale ja nie będę wiosłować) na mazury odpoczniemy tzn. P. odpocznie bo ja cały czas odpoczywam
No i nie wyszło mi z tym "nie robię testu do spodziewanej @". negatyw... ale jak zawsze robię sobie nadzieję.
Zauważyłam, że PMS jakoś mnie nie atakuje, zwykle jestem jędza do potęgi i rzucam się na wszystko a teraz luzik.
Dziś postanowiliśmy z Mężem, że to ostatni przedostatni cykl starań bez pomocy lekarza [ no nie licząc luteiny ]. Widzi jak bardzo pragnę drugiego malucha i zgodził się bez wahania na wszelkie badania i wizyty. Muszę tylko poczytać jak taka pomoc lekarska wygląda. Badania i trzas! leki czy zaczyna się od monitoringu? hmmm...
3cs
15dc
waga: 77,8 kg
Haha! Waga naprawdę jest zabawna - niby ciut więcej jak było, ale ciuchy luźniejsze 
Biegam. Wczoraj pękło 7km, więc tłumaczę sobie, że to mięśnie jednak ważą 
Dzisiaj tempka mnie totalnie zaskoczyła. OF nie zaznaczył mi ovu, a pewnie była 13dc... Przestaję rozumieć cokolwiek - czekam więc na rozwój wydarzeń.
Z tego wszystkiego spać nie mogę. Cholera... niedziela, a ja od 4.30 na nogach... popieprzyło mnie..
10 dzien cyklu, 7 tabletka - 14 dni do końca!
50,4 kg (jak to??!!) BMI nawet nie licze...
Dziś nasza druga rocznica ślubu!! Niewiarygodne, że tak szybko nam to minęło! A ja Kocham M. coraz bardziej!
Po tym jak w dniu naszego ślubu nie zjedliśmy na weselu prawie nic z nerwów postanowiliśmy, że każda rocznica będzie pretekstem do wypaśnego jadła! I szlag trafił moje postanowienie juz pierwszego dnia! Zupa serowa była tak wyśmienita że nawet nie mam wyrzutów sumienia!
Dziś krótko.
Szkoda, że moje libido leży i kwiczy...jeszcze 14 dni!!
No i wreszcie przyszla do nas poczta, dlugo wyczekiwana nowa bryka Charliego 










Bardzo sie cieszymy
szczegolnie moj M. dlatego poczekalam do wieczorka ze skladaniem tego cacka i dobrze zrobilam bo jak tylko wpadl do domu to sie zabral do montazu
powiedzial, ze czuje sie jakby dostal jakis super prezent na gwiazdke 
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 sierpnia 2014, 21:20
.
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 sierpnia 2014, 18:42
Okresu nadal brak,ale i oblawów też brak.
Lekko bolące piersi z boku i czasami podbrzusze.
Temp zmierzylam rano i bylo 36,7.
Czyli bez rewelacji.
Okres by sobie mogl olac te zmiany klmatu. Ja chcę OKRES 
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 sierpnia 2014, 23:44
5cs
3dc
Uważam, że:
- praktycznie bezbolesna @ w tym cyklu to efekt Metformaxu, który zażywam od miesiąca: jest to ewenement na skalę całego mojego życia: nigdy wcześniej tak nie miałam, żeby brzuch mnie podczas @ tylko pobolewał. W tym cyklu wzięłam tylko 1 tabletkę Paracetamolu (tak, tak, odstawiłam Ibuprom po radach koleżanki z ovu oraz po zgłębieniu tematu wpływu ibupromu na cykl i płodność). 1 tabletka Paracetamolu w 1 dc rano i KONIEC.
Zawsze (czyt. ZAWSZE) podczas @ połykałam średnio w sumie ok. 12 - 16 tabletek ibupromu. Różnica w natężeniu bólu jest ewidentna, a ponieważ nie zażywam żadnych innych leków i nigdy wcześniej mi się taka @ nie zdarzyła, wychodzi więc na to, że Metformax coś zmienił w moim organiźmie. 
Odebrałam wczoraj wypis ze szpitala rozpoznanie: "Mięśniak tylnej ściany macicy. Endometrioza otrzewnej miednicy mniejszej" Trochę mnie to podłamało jak zobaczyłam czarne na białym. Przeczytałam "cały internet" na temat endometriozy i postanowiłam próbować trochę zdrowiej jeść i pozbyć się złych nawyków. Cieszę się że udało się nam rzucić palenie to już prawie 8 miesięcy
Jutro idę na ściągnięcie szwów, czuję się bardzo dobrze dokucz tylko prawy jajnik.
Wczoraj wieczorem myślałam, że umrę takich bóli brzucha dostałam i za razem się cieszyłam, że może w końcu doczekałam się @... a tu nic nic nic....
Rano się obudziłam i @ w ciąż nie ma i bóle też odeszły...
Do Londynu nie jedziemy...moj zlamal reke...wiec
i starania tez beda srednie, chociaz wiadomo nie odpuscimy, ale ale tez nie chce zeby go bolalo ...ale do cholery musi sie poswiecic, skoro mnie brzuch boli czasami w plodne i zaciskam zeby...moze to chujowo brzmi ale nie ma czasu na marnowanie miesiaca i wkoncu to nie tadka ma zlamanego tylko reke
Zobaczymy 
Temp dziwnie wysoka (???)
Nawet jeszcze nie spadla pod linie z poprzednie go wykresu (??)
Moze to te prochy? Ale zeby az tak?
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2014, 08:59
Też masz podwyższony testosteron? Możemy sobie pomóc naturalnymi sposobami, tureccy naukowcy przeprowadzili badania eksperymentalne nad herbatą miętową, które wykazały, że pita 2 razy dziennie przez miesiąc może obniżyć poziom testosteronu całkowitego i wolnego u kobiet z hirsutyzmem i PCOS 
W każdym razie ja piję od wczoraj, ze świeżej mięty (ok. 10 listków) smakuje jak guma orbit spearmint, zielona, moja ulubiona
na efekty będę musiała poczekać 
Tutaj wiarygodne źródło:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19585478
No i zaczynamy kolejny cykl. Po tych negatywnych testach ciążowych nie mogłam doczekać się @ żeby zacząć szybko kolejny miesiąc starań ... 32 dni - nigdy nie miałam tak długiego cyklu )
Jeśli teraz się nie uda to wrzesień będzie z monitoringiem. I tu pytanie do Was - mierzyć tempke i robić testy owulacyjne czy sobie odpuścić i zdać się na los??? Nie wiem co robić i co będzie dla mnie bardziej stresujące
pomóżcie
Długo mnie nie było, niestety miałam grypę żołądkową ;/ Ale chyba już wracam do żywych... Zieleni się niesamowicie ostatnio, dziewczyny masowo zachodzą w ciąże
I fajnie, bardzo się cieszę
Tylko mam nadzieję że i ja znajdę się KIEDYŚ w tym gronie... Wczoraj obejrzałam ciuszki które kiedyś dostałam od brata po jego córce. Chciałam je spakować w jakieś porządne pudło no i przejrzeć co się nadaje. 2 worki wyrzuciłam, został jeden. I tak pewnie ich nie użyję, myślałam że będą w lepszym stanie. Ale za to mama mnie pocieszyła: "Jak będzie trzeba to się kupi, na to zawsze się znajdzie". Chyba chciała mi dać znać, że jakby co to nam pomogą.
Chyba przestanę szukać pracy, już nie mam siły. Strasznie dużo nerwów mnie to kosztuje. Kiedyś tak nie było. Nie denerwowałam się takimi rzeczami, nie bałam się ludzi, wszędzie chodziłam z uśmiechem na twarzy, nie było niczego co mogłoby mnie zestresować. A teraz? Idę na tę rozmowę do głupiego mięsnego jakby miały ważyć się losy świata. Zestresowana, nie wiem co mam mówić, ręce mi się trzęsą... Patrzę na tę kobietę jakby od niej zależało moje życie. A przecież to praca w głupim MIĘSNYM a nie w jakiejś korporacji! I każda kolejna porażka mnie dobija. Nikomu o tym nie mówię i nie pokazuję tego po sobie, ale każda odmowa mnie bardzo dotyka. Czuję się jak nieudacznik. Po tylu bezowocnych próbach chyba już przestałam wierzyć w siebie...
Ten cykl od razu spisuję na straty, już 10 dc a ja jeszcze wczoraj brałam tabletkę, która zaburza płodność u kobiet. Jak tak dalej pójdzie to nigdy nie zostanę mamą!
Dziś mija 3 miesiące jak urodził się mój Oluś, dokładnie o 12:45.
Kochamy Cię nasz Skarbie i tęsknimy. Razem z Tobą odeszło całe szczęście z naszego życia... Byłeś Promykiem.
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2014, 10:03
Brzuszysko boli, chyba dziś była ovu. Mysle jak tu skusić "starego" jeszcze na trzeci dzień serduszkowania z rzędu
to zupełnie nie w jego stylu 
No i znowu zmiana w planach...lecimy do Londynu...masakra...juz mi sie odechcialo wogole ruszac dupy gdziekolwiek przez to wszystko 
Jeszcze na dobre nie zaczelam byc w ciazy, a juz zaczytuje sie w tekstach o dzieciach. Jednak to chyba naturalna kolej rzeczy
Wklejam zatem dla siebie na zapas info, ktore znalazlam u Doriany (mam nadziej, ze nie bedzie miala jic przeciwko) - bardzo mi sie spodobalo.
Taki kryzys jest szczególne dla mamy i dziecka bardzo stresujący bo z punktu widzenia maluszka nagle wszystko się w jego światku zmienia i jest przestraszone, stąd to wiszenie na mamie. Tu czuje się najbezpieczniej. Mamy natomiast czują się sfrustrowane ciągle płaczącym dzieckiem i nie rozumieją co się z nim dzieje. Niezwykła lekcja cierpliwości. Wdech i wydech.
OKRESY SKOKÓW ROZWOJOWYCH
1 skok rozwojowy - 5 tygodni - WRAŻENIA
Pierwszy skok zaczyna się już około 5 tygodnia życia, zaraz po ukończeniu pierwszego miesiąca. Jest to moment, w którym nasz noworodek zaczyna się baczniej rozglądać wokół siebie. Wzrok zatrzymuje się na twarzach i przedmiotach, głośne dźwięki wywołują nerwowość, a nawet płacz, także zapach (szczególnie mamy) pełni coraz większą rolę. Zmysły rozwijają się i zaczynają inaczej odbierać docierające do nich wrażenia. To czas, kiedy pojawiają się pierwsze łzy (a nie tylko sam, charakterystyczny, noworodkowy płacz), ale i pierwsze uśmiechy. W tym okresie maluszek potrzebuje spokoju, ograniczenia ilości bodźców, a w przypadku ich nadmiaru – wyciszenia, zwłaszcza przed snem.
2 skok - 7-9 tygodni - WZORY
Około 8 tygodnia dziecko zaczyna dostrzegać w otaczającym go świecie powtarzające się wzorce: po kąpieli sen, przy takim ułożeniu ciała będzie jedzenie, a światło w tamtym miejscu to czas zabawy. Maluch odkrywa własne dłonie, uważnie je ogląda, próbuje dotykać nimi różnych rzeczy – ruchy stają się coraz precyzyjniejsze – dziecko zaczyna je kontrolować. W tym czasie powtarzający się stale rytm dnia i małe rytuały to najlepsze warunki dla rozwoju maluszka.
3 skok - koniec 2 miesiąca (11-12 tygodni) - NIUANSE
Rodzice wreszcie rozpoznają znaki wysyłane przez dziecko, coraz lepiej je rozumieją, nauczyli się, jak pomóc dziecku zasnąć i jak je zabawiać, a tu przychodzi 11 tydzień i kolejny kryzys: dziecko nie chce jeść, płacze, marudzi, nie daje się uspokoić, a wręcz przeciwnie – im bardziej otoczenie stara się je zabawić, tym głośniej maluch płacze. Dzieje się tak dlatego, że niemowlę zaczyna dostrzegać detale i widzi, że mają one znaczenie. Rozpoznawanie niuansów powoduje, że brzdąc reaguje znacznie silniej na poirytowany głos mamy i zdaje się widzieć to, co do tej pory mu umykało. Staje się też bardziej ruchliwe, przytrzymuje w dłoni podany przedmiot, próbuje go włożyć do buzi. Wiele dzieci odkrywa też własne możliwości wokalne: piszczy, krzyczy, głuży. Starajmy się stymulować malucha mówiąc do niego, proponując do zabawy przedmioty o rozmaitej fakturze, ale dbajmy też o to, żeby jak najmniej było wokół niego nerwowości i gwałtownych zdarzeń.
4 skok - 3/4 miesiąc (14-19 tygodni) - WYDARZENIA - KRWAWA MASAKRA !!!
Ten skok może poważnie dać się rodzicom we znaki, gdyż okres marudzenia poprzedzający go wydłuża się.W tym czasie dziecko zaczyna rozumieć, że z jednych rzeczy wynikają inne, potrafi przewidzieć następne wydarzenia, np. uczy się, że jeśli potrząśnie trzymaną grzechotką, to ona wyda dźwięk, a jak wykona określone ruchy rękoma, to uda mu się ją włożyć do buzi. Umie odepchnąć butelkę, gdy ma dość jedzenia i wyciągnąć dłoń po zabawkę. Coraz lepiej reaguje na otaczające go słowa – rozpoznaje swoje imię, reaguje na pieszczotliwą intonację i śmieszne dźwięki wydawane przez rodziców. Wspólna zabawa z dzieckiem, polegająca na zasłanianiu i odkrywaniu zabawek, pokazywaniu jak coś się łączy, jak za dotknięciem uruchamia się i przestaje działać, jest bardzo rozwijająca.
5 skok - 5/6 miesiąc (22-26 tygodni) - RELACJE - LĘK SEPARACYJNY
Przełom piątego i szóstego miesiąca to okres, gdy dziecko zaczyna dostrzegać związki między ludźmi. Przestaje uśmiechać się do każdego napotkanego człowieka i dostrzega, że ludzie dzielą się na bliskich i obcych – stąd nieśmiałość i lękliwość w stosunku do tych drugich. Towarzyszy temu tzw. lęk separacyjny, czyli obawa przed rozstaniem z rodzicami (zwłaszcza z mamą). Ich zniknięcie, choćby tylko na chwilę, z oczu dziecka, wywołuje płacz, może też być przyczyną kłopotów z zasypianiem i częstego przebudzania się w nocy. Dziecko coraz lepiej rozumie też inne relacje zachodzące w otoczeniu – zrzucanie przedmiotów na podłogę, łapanie za łyżeczkę z kaszą, ciągnięcie mamy za włosy – to ważne eksperymenty. W tym okresie dzieci uwielbiają bawić się tym, co jakoś nie pasuje do zabawki, czyli metką. Miłym urozmaiceniem zabawy może być dowiązanie do znanych zabawek nowych elementów.
6 skok - 8/9 miesiąc (33-37 tygodni) - KATEGORIE
To znowu ciężka próba dla rodziców: sprawnie już poruszający się (pełzający czy też raczkujący) maluch, znów domaga się nieustannego noszenia na rękach, płacze (używa różnych rodzajów płaczu i czasem zupełnie świadomie wykorzystuje płacz „dzieje mi się krzywda”, gdy się nudzi, aby na pewno wywołać pożądaną przez siebie reakcję) i nieustannie narzeka. Jednocześnie jest to czas intensywnego rozwoju inteligencji. Dziecko uczy się porządkować świat według kategorii: rozumie, że pies, to nie tylko jamnik babci, ale potrafi też wskazać psa na obrazku; auto może mieć różny kolor, ale należy do tej samej kategorii, ba, nawet zabawkę maluszek umie przyporządkować do aut! Wymaga to jednak sporej pracy i mnóstwa ćwiczeń, w których niezwykle pomocne będzie wspólne oglądanie z rodzicami książeczek oraz zabawa, w czasie której dziecko coraz częściej samo wykazuje inicjatywę.
7 skok - 10/11 miesiąc (41-46 tygodni) - SEKWENCJE
Prawie roczne dziecko wchodzi w nowy etap – sekwencji. Maluch potrafi już nie tylko burzyć, ale i budować, np. wieżę z kilku klocków. Zaczyna dostrzegać powiązania pomiędzy wydarzeniami: gdy schowasz na jego oczach zabawkę, wie, że ona tam jest i po nią sięgnie. Posadzone w krzesełku oczekuje jedzenia, potrafi gestami lub nawet prostym słowem się go domagać. Z coraz większym zdecydowaniem używa słowa „nie” i oczekuje, że jego zdanie zostanie uszanowane. Chętnie bawi się różnymi sorterami i dopasowuje klocki do otworów. Nic dziwnego, że nabycie tak niezwykłych umiejętności musi być okupione wcześniejszym okresem nierównowagi emocjonalnej, kiedy to wydaje się, że dziecko zapomniał wszystkiego, co już umiało.
Nie mam dobrej wiadomości, to jeszcze nie koniec. Następne skoki rozwojowe przypadają kolejno :
ok. 55 tyg lub prawie 13 miesięcy,
ok. 64 tyg lub prawie 15 miesięcy,
ok. 75 tyg lub 17 miesięcy.
Nie wiem co się dziś ze mną dzieje...
rano było super a teraz jakaś totalna masakra..
jestem zła jak osa rozniosła bym cały dom a wraz z nim wszystko co by mi stanęło na drodze..
do tego potworny ból głowy jakaś totalna tragedia i jeszcze do tego wszystkiego bóle żołądka z mdłościami.. PO PROSTU SUPER..
jeszcze żeby ta @ była to bym wszystko zrozumiała a ta jak na złośc nie chce się pojawic..
SUPER
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.