@ przyszła. 3 dni po terminie. Nadzieja umiera ostatnia i tak też było ze mną. Randka z mężem nadal aktualna. Będziemy próbować w tym miesiącu już chyba na większym luzie. Reszcie dziewczyn życzę powodzenia w staraniach. Ja uciekam do domowego salonu piękności robić się na bóstwo
Zaczynam swoją przygodę z wpisami tutaj..
Owulacja już była, w sumie OF wyznaczył ją w innym terminie niż wtedy kiedy była według mnie
Ale cóż to tylko maszyna...Zaskoczyła mnie dzisiejsza temperatura..no w sumie ten cykl cały jest dziwny. Od rana męczy mnie ból podbrzusza.. ale nie, nie mogę się nakręcać bo po co mi to..
Coraz bliżej wyjazdu, w sumie nie wiem czy jest się z czego cieszyć. Nie do końca pasuje mi lokalizacja domku, ale cóż..nie ma rady na to. Jak zwykle wyszło na to, że wszyscy są zadowoleni tylko ja marudzę..
Zrobilam nastepne zakupy na necie zamawiajac mebel- przewijak z materacykiem i powloczka 
Od dzis czekam tez na piekny Mei Tai, ktory ma dopiero do nas zawitac za jakies szesc tygodni.
Odebralam tez wiaderko do kapieli ( jestem nadal zachwycona pomyslem i produktem) oraz bawelniany kokonik.
Na dodatek okazalo sie, ze dzis nam wplynelo na konto becikowe - wiec chodzilismy usmiechnieci caly dzien 
Popoludnie zakonczylismy ostatnim oficjalnym usg i ogladalismy sobie naszego synka 
Wszystko jest w porzadku, dzidzius to okaz zdrowia. Wody tez sie unormowaly.
Natomiast jest bardzo duzy i wazy juz prawdopodobnie 2400g a jego przypuszczalna waga urodzeniowa to 4kg lub wiecej.
Skad my wzielismy takie duze dziecko?
obydwoje jestesmy raczej drobni no ale pani juz dzis nas nie straszyla tylko powiedziala, ze widocznie taka jest jego natura 
Poza tym pokazala nam, ze on wogole nie jest tlusty tylko po prostu duzy.
Zapytalam, co robia w takim przypadku lekarze, jesli okaze sie np, ze moze byc problem z porodem (np. jesli chodzi o moja miednice). Powiedziala, ze w takim razie lekarz moze zaproponowac wywolanie porodu wczesniej lub cesarskie ciecie.
Tak wiec bede rozmawiac ze swoim lekarzem pod koniec sierpnia i zapytam co proponuje.
Na koniec, okazalo sie ze dostalismy mandat za parkowanie na miejscu zarezerwowanym na dostawy ale to nam nie popsulo dobrego humoru 
No wiec zdecydowalismy, ze zakonczymy ten aktywny dzien jakims super ciastkiem i kupilismy sobie po jednym 
Wiem, wiem.. jestem na diecie - ale tak bardzo mialam chec dzis zrobic sobie jeszcze jedna przyjemnosc , nie moglam sobie tego odmowic - przeciez kobietom w ciazy sie nie odmawia 


Jeeeeee beta ponad 1600

3cs
7dc
Parę dni mnie tu nie było.. Spisywałam temperaturę, zaglądałam do Was na szybko... i tyle. Można powiedzieć, że się trochę odcięłam - dobrze mi to zrobiło 
Wiem, że po owu zacznie się odliczanie, stresik i czekanie.. Ale może bardziej na luzie to przejdę. Mimo jakiegoś takiego luzu strasznie mnie kopnęło, że w poprzednim cyklu przylazła @. Nie wiem na jakie cuda ja liczyłam..?! Wiem, jak zabolało. Powinnam się przyzwyczaić chyba do takich rozczarowań, w końcu niektóre z Was starają się o wiele dłużej jak ja.
Co na dziś? Jest ok. Normalnie 
Biegam, jem bardzo rozsądnie, widzę jak ciało mi się zbija od aktywności fizycznej.. ale nie wiem ile ważę, może jutro rano dopadnę wagę. Nie liczę na spadek w kg - ważne, że spodnie stały się luźniejsze i ciało jest inne 
15 dzień cyklu, 12 tabletka - 9 dni do końca
50,5 kg
Dzis wstałam w strasznym nastroju... Śniło mi sie ze znów straciłam dziecko. I że przyczyna byly wady genetyczne i nie wiadomo czy w ogóle nam sie uda.
M. twierdzi ze to dlatego ze tak bardzo sie tego boje i stad te sny... Nie chce ich wiecej!
Popołudnie spędziliśmy u moich rodziców. Nawet było ok. Szkoda ze jutro juz niedziela ale to znaczy ze do urlopu zostaną nam 4 dluuugie dni!
Moj maz. Zero zrozumienia wlasnej zony. Wkurwia regularnie. W takich warunkach zajscie w ciaze jest po prostu niemozliwe. Na nic inseminacje i invitra, gdy wlasny maz jest glownym zrodlem stresu. Dotarlo do mnie jasno i wyraznie. Jeszcze tylko akceptacja faktu i wreszcie osiagne swiety spokoj.
Pierwszym krokiem bylo rozdzielenie lozek. I tak przychodzil laskawie nad ranem do sypialni, przespawszy cala noc na sofie. No to oficjalnie tam zanioslam mu posciel i zamknelam drzwi na klucz.
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 sierpnia 2014, 00:29
Nie wiem czy owu sie szykuje....brzuch mnie wcale nie boli...sluzu coraz mniej...szyja wysoko i otwarta i wszystko a tu nic....nie podoba mi sie to....moze za wczesnie jeszcze ale zaczynam sie martwic ze bedzie miesiac do tylu 
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 sierpnia 2014, 09:41
No i nie ma czym się chwalić.
to jest jednak małpa. 
Nic dodać nic ująć. Najlepiej nie komentować bo cisną mi się na usta brzydkie słowa.
Spod skwaszonego rozczarowania przebija się mój niepoprawny optymizm, że to pewnie był jakiś popsuty pierwszy cykl po odstawieniu tabletek, endometrium szybko się odświeża i organizm szykuje się do zajepięknej owulacji!
...
licząc godzinowo zostało nam 95h do wizyty czyli 4 doby. Nie wiem sama co czuję, mam taki mętlik w głowie, że hej. Pojawia się coraz mocniej lęk, że powiedzą nie... a jeśli powiedzą nie to trzeba będzie zbierać pieniądze żeby zapłacić a to dłuższa droga
. Jeśli powiedzą tak to jest lęk czy się uda.... ehhh. Mimo lęku jestem jakoś tak pozytywnie naładowana, nie mam żadnych objawów ciążowych- ale dziwnie. Bolą mnie piersi i pobolewa czasami brzuch- typowe objawy przed @. Nie ma wkręcania że może się udało, bo wiem, że to NIEMOŻLIWE. To się nazywa ambiwalencja z jednej strony łatwiej żyć z taką świadomością a z drugiej trudno 
Dziś w nocy urodził się synek mojego brata ciotecznego, pierwsze dziecko w najbliższej rodzinie od 24 lat, jest powód do świętowania

wczoraj przeszlam sie do uzywanego sklepu ( uwielbiam kupowac uzywki, piekne rzeczy tu w anglii sa i z metkami) i zobaczylam baby bouncer i nie uwierzycie jaka cena! 3 funty! od razu sie rzucilam hahahha..troszke szarawy byl przy nozkach ale mysle-ciul jak sie nie dopierze to 3f to nie strata nie? no i sie przepieknie dopralo, bialusienkie
3f nie moge uwierzyc...byl jeszcze przepiekny moses basket ale ten juz dostane wiec po co kupowac drugi, bez sensu. znalazlam identyczny na necie, zeby wam pokazac, tylko tych misiaczkow juz nie ma, pewno wredny dzieciak poobrywal hahhhahha zartuje
identyczny jak ten tylko bez misiakow:
http://www.google.co.uk/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fcdn.babyworld.co.uk%2Fwp-content%2Fuploads%2F2013%2F09%2FBaby-by-Chad-Valley-Bouncer.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Fbabyworld.co.uk%2F2013%2F10%2Fwin-a-baby-by-chad-valley-deluxe-bouncer-and-rocker%2F&h=457&w=490&tbnid=ATfikrPbqcn4tM%3A&zoom=1&docid=7pKHwujnmbMZBM&ei=8C3nU43sOsXS0QXEioDYCA&tbm=isch&client=firefox-a&ved=0CDkQMygxMDE4ZA&iact=rc&uact=3&dur=523&page=4&start=123&ndsp=45
zawsze chcialam to miec, zeby dzieciatko zabierac do kuchni ze mna naprzyklad. to jest tylko od urodzenia do 6ego miesiaca..fajnie ze sie pokrowiec sciaga to jak maluch wyrosnie to znow oddam to uzywanego, zeby jakas inna mama mogla uzyc
aha i jeszcze wzielam takie piekne niebieski pudelka na drobiazgi dla dziecka..postaram sie znalezc podobne zeby pokazac o co chodzi...2.99 za nie oba dalam 
szukalam ale nie moge znalezc nawet nic podobnego, wiec opisze...wielkosci pudelka do butow tylko glesze o wiele, plastkowe ( teraz na necie widac tylko materialowe) z przewaga niebieskiego ale jest wiele kolorow, naklejek dla maluszka z bajek...troszke bardzij pod chlopca pasuje, ale podobaja mi sie na kosmetyki zeby stalo w lazience 
____________________________________
znalazlam te pudelka! takie samo jak to na samej gorze tylko ma inne naklejki, mam takie dwa za 2.99 za oba
ladne nie?
zaraz wrzuce zdjecie, nie linka...

zaraz powrzucam pokoiki, ktore mi sie podobaja..napiszecie, ktore wg was sa fajne?





strasznie podoba mi sie jasno-szara-bezowa sciana z dodatkiem jedego koloru...zoltego czerwonego czy wlasnie jasnego zielonego...a wy co myslicie? dopiero w lutym bedziemy urzadzac, ale ja lubie miec wszystko zaplanowane..zreszta te babki co mnie znaja z innej strony to wiedza 
dzisiaj czuje sie swietnie, zero mdlosci zero wzdecia okropnego...czli musze jesc tak samo zdrowo jak w czasie staran plus raz na jakis czas zachcianka bo jak jem bardzo zdrowo to nawet jak zjem dwie kromki chleba czy frytki to nic sie nie dzieje..ale jak ze dwa dni jem smieci to od trzeciego dnia istna tragedia...nie bede ryzykowac wczorajszego samopoczucia jeszcze raz..o nie! dzisiaj na sniadanie gorzka herbatka z duza ilosci cytryny, 150gr bialego twarogu, 2 pomidorce bardzo dojrzale, i czerwona papryka..na to mialam ochote i tez zdrowe. Zauwazam, ze trzymajac te sama zdrowa diete, nie mam zadnych nieprzyjemnych dolegliwosci...w sumie to idealny sposob zywienia w ciazy i przy karmieniu piersia bo naladowany samymi witaminami, dobrym bialkiem i zdrowymi tluszczami.
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 sierpnia 2014, 15:35
No i jutro powrót do pracy do 2-tygodniach leniuchowania!!!
Fakt faktem ostatni tydzień trochę stresujący badania, będzie ciąża nie będzie...Do dziś nie wiem czy krwawienia z zeszłej niedzieli to był skromny 2 dniowy okres czy co to było?
Doktor kazał brać Duphaston na wywołanie okresu więc pewnie trzeba się posłuchać.
Od jutra będę mieć mniej czasu na myślenie 
Teraz czas na miłą niedzielę i może wieczorem jakieś przytulanki bez myślenia czy tym razem plemnik się dobije do jajeczka czy nie 
Naszukaliśmy się dziś laboratorium, żeby zbadać hormony w 3 dniu cyklu. Wlaściwie lekarz kazał w 3/4 ale jutro nie dałabym rady. Na szczęście udało się w trzecim do którego pojechaliśm:-) czyli kolejny krok do przodu. Oby było wszystko ok:-)
Wczoraj byłam w pracy
Tzn. na próbę, jutro też mam przyjść więc chyba nie jest najgorzej
Na razie będę chodzić tak na próbę, może to potrwać nawet miesiąc. A jak się sprawdzę to dostanę umowę na 3 miesiące, a potem może na rok. Na nic się nie nastawiam, nie robię sobie nadziei. Jak mnie wezmą to dobrze, jak nie to trudno. I tak płacą mi dniówki więc będę się cieszyć nawet jak tydzień mnie potrzymają
Praca w sklepie chińskim, ogólnie nie jest zła. Najgorsze tylko że trzeba 8 godzin chodzić, nawet na minutkę nie można usiąść i nie ma przerwy. Wczoraj było mi na prawdę ciężko wystać tyle, bo nie jestem przyzwyczajona. Ale nie mam zamiaru narzekać bo mnie jeszcze nie przyjęli 
Dzisiaj 15 dc temp poszła w dół więc pewnie dziś ovu. Szkoda tylko, że nie serduszkowaliśmy od dwóch dni, wczoraj nie miałam już na to siły.
Ostatnio trochę mniej tu wchodzę. Co prawda wpisuję temperatury i obserwacje, ale jie siedzę i nie odświeżam kilku stron. Staram się wyciszyć.
Nie poszłam na ostatnią wizytę u swojego lekarza. Stwierdziłam, że to nie ma sensu jeśli płacę grubą kasę a nie dostaję w zasadzie nic, poza nowymi skierowaniami na badania, które już robiłam. Leków na okiełznanie cyklu też nie. I tylko słyszę o InVitro, o przeniesieniu do innego lekarza a przez rok leczenia miałam tylko dwie wywołane @. To trochę jak zabawa w niepokalane poczęcie
. Zaufałam, nie brałam nawet luteiny na wywołanie, mimo że mam zapasy po poprzednim lekarzu.
Zapisałam się natomiast do innego lekarza, już w klinice niepłodności i wiążę z tym duże nadzieje. Nie musi być miły, byleby był fachowy i nie mydlił oczu, nie wciskał kitu i żebym faktycznie wierzyła, że wie co robi. No i żeby w ogóle coś robił... bo przy mojej 30tce na karku (już niedługo), nie ma na co czekać.
Prawdopodobnie do wizyty 18 września nie nadejdzie samoistna @, więc ostatnie kilka badań mam z 3dc po wywołaniu @. Półtora miesiąca, mam nadzieję, że zaakceptuje takie badania.
Zastanawiam się też, czy nie robić innych i iść przygotowaną na wizytę (ale kurde wszystko płatne!), czy poczekać co on mi przepisze.
A od początku tego cyklu piję ziółka Ojca Sroki 3, po 7 dniowej @ zaczęłam brać Donga (ale chyba mam jakiś zły - bo pisze ekstrakt 6:1
, zaczęłam robić testy owu.
I tak jak 8dc na teście pojawił się cień drugiej kreski, tak później pojawiał się już tylko bledszy. Wodnisty i rozciągliwy śluz w 8 i 9dc, potem kremowy przez dwa dni, teraz byle lepkie coś. Zastanawiam się, czy jakimś cudem miałam tak wczesną owulację? Czy to w ogóle możliwe, kiedy jeszcze plamiłam po @? 
Bo teraz kompletnie nic nie czuję, zero kłuć, niczego. Nawet zaczęłam badać szyjkę macicy, ale wieczorami nic nie wyczuwam. Dopiero przed chwilą sprawdziłam ponownie, wiedząc że zmienia ona położenie w ciągu dnia - i w końcu poczułam opór. Coś miękkiego, ale nie umiem tego zaklasyfikować do niczego
. Jeśli w nocy (bo przyjęłam godzinę badania koło 24:00) znowu nic nie poczuję, to oznacza, że jest ona wysoko. Poza tym metoda "usta-nos" też jakoś do mnie nie przemawia, ja mam miękki nos
, nie ma dużej różnicy między dotykiem nosa a ust, no może jak mocniej docisnę to czuję chrząstkę na nosie.
A w nocy nawiedził mnie kolejny skurcz w nodze. Gdyby to był skurcz, byłoby spoko, ale to coś niedobrego z żyłą. Przez ostatnie półtora miesiąca miałam takich 5 - 4 w prawej nodze, dzisiaj w lewej. Boli tak, jakby się już umierało, nie pomaga nic, trzeba czekać aż przejdzie. Najgorzej, że dowiedziałam się że moja matka ma to samo, prawdopodobnie zakrzepica czy inne gówno. Jak skrzep dotrze do płuc czy serca, to trup na miejscu. Jakby tego wszystkiego było mało...
Wczoraj byłam w H&M i zakupiłam spodnie ciążowe
Bo jest mi już ciężko się w moje spodnie zmieścić jak się zmieszczę to cisną z każdej strony
No zaczeliśmy 16 tydzień i brzusio rośnie
Już czuję tą ciąże 

One tak pięknie eksponują brzusio 
Jeszcze tylko 2 dni męczarni i będzie po @. Zostało 3 dni do urlopu. Randa z mężem udała się!! Było romantycznie i pogadaliśmy troche o naszych staraniach. Definitywnie nie zrazamy sie i dzialamy w tym miesiącu.
Byłam w niedziele z mężem na mszy i jak wiadomo rodziciele z pociechami stoją na polu. Co jeden dzidziuś to ładniejszy, bardziej roześmiany i wesoły...
Mam dzisiaj urodziny i moim jedynym życzeniem urodzinkowym jest dzidziuś.
21+0 lub 21+3
dobra po polowkowym bede wiedziala ktory termin blizszy...
mamy wozek i mamy łózeczko
moj mezu wział sie za jego czyszczenie...praca wrze
w takim tempie skonczy raz dwa
najlepsze jest to, ze to łózeczko ma juz 32 lata...wychowala sie w nim moja kuzynka, ja i moje rodzenswto, coreczka tej kuzynki i teraz bedzie w nim spał nasz synek
łóżeczko z dusza 
wozek mamy wlasnie po tej coreczce kuzynki, mala skonczyla 6 lat i wozek tez tyle ma, ale wyglada rewelacyjnie...musimy tylko wymienic kołka bo zasniedzialy...ale to malutki koszt w porownaniu z kupnem nowego czy uzywanego...ten dostalismy w prezencie tak samo jak łóżeczko...jak zostanie odnowione łóżeczko i wozek to wstawie zdjecie
wozek mamy firmy Jedo bartatina alu plus...
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lipca 2017, 21:45
16 dzień cyklu, 13 tabletka - 8 dni do końca
50,4 kg
"Cudownych" snów ciąg dalszy. Dziś śniło mi się, że mieliśmy takiego ślicznego synka. Tylko o dziwo, ja nic nie miałam dla niego przygotowanego...a był taki malutki! I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że okazało się, że to wcale nie jest moje dziecko, tylko mojego M. ... I powiedział mi, że mam się nie przyzwyczajać, bo on i tak nie jest mój.
Miałam straszliwie płaczliwy poranek. M. mnie uspokajał...chyba pomogło.
Znów myślę o testach owulacyjnych. Wiem, że M. jest przeciwny bo uważa, że wtedy już na 100% się zablokujemy. I właściwie przyznaję, że ma rację...ale to nie znaczy, że nie będę o tym myślała.
Właśnie skończyłam produkcję soku z aronii. Wczoraj dostaliśmy od rodziców 1,5 kg i wyszło aż 6 słoików! Cieszy mnie to, bo wychodzi.
Muszę uwierzyć w CUD. Jeden mieszka ze mną od dwóch lat! Skoro M. jako 1,5 roczne dziecko przeżył sepsę, mimo, że nie dawano mu szans na przeżycie to znaczy, że CUDA SIĘ ZDARZAJĄ! I MUSZĘ W KOŃCU W TO UWIERZYĆ!!!!
6 tydzień 1 dzień, czyli zaczynam 7 tydzień ciąży! 
Jak się czuję? Bardzo dobrze! Oprócz bólu piersi, które i tak już troszkę ustały, nie czuję że jestem w ciąży
Coraz rzadziej czuję też te kłucia w brzuchu, ale jednak są. Czuję, jak w pachwinach się rozciągam. Mdłości i wymiotów zero, czemu dziwi się strasznie moja Babcia, bo Ją męczyły strasznie. No ale każda ciąża jest inna.
Zwiększonego apetytu nie odnotowałam. Ale jednak nie mogę mieć zbyt dużych przerw między posiłkami, bo czuję że mnie starasznie ssie. Do tej pory też tak było, że musiałam coś zjeść, nie było opcji bym ominęła śniadanie czy obiad i spokojnie dotrwała do wieczora. Ale na pewno nie popłakałam się z głodu, a teraz tak 
Na wadze -2,5 kg, czyli schodzę coraz niżej. Hm, zastanawiam się kiedy zacznę tyć. No ale na to mam jeszcze czas i na pewno się tym nie martwię 
Wczoraj wybraliśmy się na spontaniczną wycieczkę do czeskiej Ramzovej, pospacerowaliśmy, wjechaliśmy wyciągiem na górę, zajadaliśmy się smażonym serem i nawdychaliśmy świeżego powietrza. Było cudnie
Zdecydowanie lepiej się czuję jak jestem trochę w ruchu. Wcześniej zdarzało mi się bywać leniuszkiem, nie chciało mi się wychodzić, wolałam pojechać samochodem niż się przejść. Teraz codzienny spacer jest obowiązkowy 
Poza tym mam za sobą informowanie dwóch najważniejszych osób - mojej Siostry i przyszłego pracodawcy. Siostra z Narzeczonym przyjechali w piątek wieczorem i pwoiedzieliśmy im niemal od razu, kiedy rozmawialiśmy o ich weselu, a oni żartowali, że być może będą musieli przyspieszyć z przygotowaniami z powodu potencjalnej wpadki
Więc my powiedzieliśmy, że będziemy mieć dzidziusia. Byli w szoku, takim pozytywnym
Siostra wypytywała się mnie później o różne kwestie związane z ciążą 
A dzień później już miałam okazję poinformować mojego pracodawcę. Myślałam, że nastąpi to dopiero pod koniec sierpnia, kiedy pójdę do pracy, ale teraz nadarzyła się okazja. Przyjął to tak jak przewidywałam, czyli bardzo pozytywnie, pogodnie, z entuzjazmem. Powiedział, że cieszy się, że popracuję, pójdę na macierzyński, a potem wrócę sobie
Fantastycznie, że to od niego usłyszałam, tym bardziej, że nie zaczęłam jeszcze pracy. Tak więc o moją przyszłość zawodową mogę być spokojna, a tak bardzo się o to martwiłam 
W środę 20 sierpnia mam wizytę, na którą muszę zrobić badania, myślałam by wykonać je pod koniec rzyszłego tygodnia, ale będzie długi weekend. Więc zastanawiam się teraz nad początkiem przyszłego tygodnia albo następnego. Zobaczymy jeszcze.
Jak na razie moja ciąża przebiega bezobjawowo. Jeszcze nie mówię 'hop', bo wiem że przykre objawy mogą się jeszcze ujawnić. Ale zawsze sądziłam, że będę umierać już od pierwszych tygodni. Tymczasem cieszę się tym co mam 
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 sierpnia 2014, 16:30
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.