Dziś rozpoczęłam swój pamiętnik. Dlaczego nie? Moja historia nie jest ciekawa ani też wzruszająca. Bardzo dobrze mi się czytało pamiętniki innych Staraczek i wiem, że to przede wszystkim pomaga w wyciszeniu samej siebie. Nie chcę obarczać męża moimi nowinkami, ciągłym mówieniu o dniach płodnych, owulacjach itp. Nie chcę zaprzątać mu głowy. Ostatnio ma bardzo dużo nerwów w pracy i bardzo mi go szkoda. Przez to ma mniejszą ochotę na serduszkowanie bo ciągle myśli o tym co musi zrobić jutro.. eh.. Dlatego gdy przychodzi do domku to staram się go rozluźnić i pocieszyć..robię obiadek, coś słodkiego (lubi strasznie słodkie smakołyki), dużo rozmawiamy, nie tylko o tych domowych i zawodowych sprawach. Ja sama nie pracuję (czasem mi ciężko, że on się tak męczy a ja w siedzę w domu). Dużo rozmawiamy o dzieciach i jemu tak jak i mi bardzo się one marzą.
Dziś wstąpił we mnie piorun entuzjazmu... jeszcze przed godziną byłam zamyślona i markotna..tempka nijaka, śluz nie do określenia, szyjka raz wysoko, raz nisko..ostatnio testy owulkowe negatywy a dziś...pozytyw! Tylko mąż ma za sobą ciężki dzień... ciekawe z jakim nastawieniem wróci... Najwyżej zje smaczne jedzonko, wypijemy po lampce winka, wyśpi się a rano go "zaatakuję" hi hi hi.
9cs
21 dc
8 dpo
poniedziałek
Niestety zaczyna mnie boleć brzuch na @...
Zaczęło się od kłucia co jakiś czas prawego jajnika/pachwiny dzisiaj rano. Potem kuła mnie i prawa i lewa pachwina. Na chwilę obecną: czuję ból głównie w pachwinach, ale ból ten promieniuje na podbrzusze. Tak jakby zmęczyła tę część ciała ćwiczeniami fizycznymi. Boli mnie do tego krzyż. Tak samo było w poprzednim cyklu. Oprócz tego mam wrażenie, że zaraz coś ze mnie poleci (plamienie) i co jakiś czas wyskakuje "bulgotek" z pochwy. Moim zdaniem to 9, a nie 8 dpo. Jeśli historia się powtórzy, jutro zacznę plamić.
Testów ciążowych nie robię w tym cyklu, bo mi się skończyły. Kupię test dopiero 27-28 dc, jeśliby jednak szanowna @ nie przylazła.
Tragiczne to, ale pociesza mnie fakt, że dziś 36 dzień diety i że dzięki temu, że rozpocznę za kilka dni 10 cs, będę mogła nadal stosować dietę 1600 kcal i powoli chudnąć.
Dziś przymierzałam sukienki i spódnice, które ostatnimi czasy były już ciut ciasnawe i brzydko leżały. Wszystkie moje sukienki i spódnice leżą ok teraz.
A gdy założyłam sukienkę z poprawin naszych (sprzed 2 lata) i okazało się, że jest tak samo luźna jak 2 lata temu, mąż był zachwycony.

Drogi Pamiętniczku... miałam cię nie otwierać przez kilka dni i zostawić w spokoju, a jednak...
Z racji tego, że od pewnego czasu nauczam "wudeżetów" to rozmawiam z moimi dzieciakami na najróżniejsze tematy, o rodzinie, dzieciach, rozmnażaniu itp itd. Dziś na zajęciach obecne były same dziewczyny, właściwie dojrzewające dziewczynki
Plan na dzisiejszą lekcję "pudełko pytań", na karteczkach zapisuje się pytanie, wrzuca do pudełka, później ja losuję i odpowiadam na pytanie, które zostało zadane przez daną dziewczynkę. Pytania były anonimowe, najróżniejsze
Losuję, losuję, czytam... 'dlaczego kobiety są bezpłodne?', kolejne 'dlaczego niektóre kobiety nie zachodzą w ciążę?' O żesz w mordę jeża, powaliły mnie te pytanie, któraś później pyta, a jak to się dzieje, dlaczego tak jest
jakoś poszło... Już miałam na końcu języka, oczywiście bym tego nie powiedziała 'już jedna bezpłodna stoi przed wami'
Jak uczę ileś lat tego przedmiotu, tak po raz pierwszy przytrafiły mi się te pytania, które w jakiś sposób dotyczą mnie bezpośrednio. Po przeczytaniu kolejnego pytania, od razu skojarzyło mi się OF 'Czy dziecko w macicy jest wielkości fasolki w pierwszym tyg ciąży', ciągle tu u nas przewija się temat fasolki 
Lubię te lekcje, wesoło jest, dzieciaki zawsze czymś zaskakują... 
Może te odczucia są chwilowe, może będą trwać dłużej. Nie mam pojęcia! Nie czuję się przygnębiona! Czekałam na to!
Wizytę u ginekologa mam dopiero 5 stycznia;( Niestety przez te święta trudno wpasować termin, jak ginekolog będzie miał czas to z kolei mnie nie będzie. Wyjeżdżam do rodziców na święta a potem do Zakopanego na sylwestra i będę dopiero 5 stycznia w Toruniu. Także pierwsze bicie serca usłyszę dopiero w 11 tygodniu ciąży..
Na NFZ też nie udało mi się wbić..masakra jakaś, no nic muszę cierpliwie czekać i być dobrej myśli.
Jak moje samopoczucie?? Brzuch mnie nie boli odkąd wróciłam z Paryża, czuje tylko senność i bolesność piersi. Mam nadzieję że z moją kropką wszystko ok, trochę się martwię, bo lot samolotem, dużo biegania, zwiedzania mogło źle wpłynąć na kropkę, ale z drugiej strony nie mam żadnych niepokojących objawów które wskazywałyby, że coś jest nie tak.
Już nie mogę doczekać się mojego rosnącego brzucha....taaa wiem wiem potem będę narzekać, ale tak bardzo chciałabym go już mieć
między 2-5 tygodniem przytyłam 2 kg, a teraz schudłam 1kg..dziwne to;p
Rozmawiałam ostatnio z mamą i okazało się, że moje siostry bliźniaczki jak się urodziły ważyło po 3kg!!! Jka na bliźniaków to bardzo dużo, biedna mama przytyła wtedy aż 45kg:/ Ja też byłam duża, ważyłam 4,3 kg:D Chyba moja kropka też będzie duża:)
Moja siostra rodzi już w styczniu, następna w kwietniu:) Moja mama szuka już dużego kojca by wsadzić wszystkie wnuki do jednego hehe:) Będzie to super widok i radocha:)
Dla odmiany postanowilismy sie pobrac...14.01.15 
Dzieki temu nie myslimy o staraniach, mamy za to w cholere innych stresow, ale dobrze nam to robi
oczywiscie bzykamy itd, ale to juz nie jest glowny temat naszego zycia i dobrze .....potrzebowalismy takiej przerwy 
W sobotę byłam na IP bo od czwartku odczuwałam swędzenie w pochwie
próbowałam dzwonić do profesorki ale nie odbierała
więc zamiast czekać pojechałam w sobotę na izbę.. nie przyjemny lekarz który miał dyżur, stwierdził, że to podrażnienie od luteiny bo ph było 4,4..ale nawet mnie nie zbadał w środku..
Więc dzisiaj znajoma mi załatwiła wizytę znów na IP ale u znajomego lekarza, ale okazało się że był zajęty to przyjęła mnie miła gin która miała dyżur nale wiedziała wszystko co trzeba o mnie
ph 4,0 zbadała mnie i w środku zauważyła początki infekcji lub ewentualne uczulenie na luteinę dowcipną? dostałam 3 globulki pimafucin i na te 3 dni mam brać lutkę podjęzykową..bo wizyta u profesorki dopiero za 8 dni..i usg prenatalne..
a dzisiaj udało się..i zrobiła mi tez usg..bo spytałam czy może bo się boję czy serduszko bije.. Na usg Gadzinka tak się wierciła i machała rączkami
że ledwo co dało się zmierzyć..i niby 4,1cm ale i tak zmierzenie było nie całkiem dokładne..ale uspokoiłam się na trochę 
Moje kochane maleństwo 
Boże czuwaj cały czas nad nami 
No to zobaczymy jak działają koktajle z Ovu, mam nadzieje, że ich smak dorówna wygladowi z obrazka ;P
Mam to wszystko już gdzieś...
Jutro impreza firmowa
Szykuje się popijawa do bólu
I zacznę szukać jakiejś wypaśnej wycieczki.
ps. chyba wpadnę w alkoholizm i seksoholizm
trudno, przyda mi się jeszcze parę innych chorób oprócz niepłodności.
Walić to wszystko!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mam nadzieje ze ta do której poszłam dziś poprowadzi nas dobrze:)
dziewczyny pytanie, jak to u was wyglądało z praca? Od kiedy macie l4 w sensie od którego tyg ciąży? Czy od razu poszłyscie? Mam umowę do końca lutego jestem w 8tyg czy może mnie zwolnić? Pomozcie:(
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 grudnia 2014, 22:05
mdłości powróciły z wymiotami
przeziębienie cnd.
dziś po wizycie 
bobo rośnie, rozwija się prawidłowo, serducho bije jak powinno, ma 1,59 cm, muszę zrobić badania i umówić się na prenatalne.. następna wizyta za m-c
Mój kochany Ryś kończy dziś 10 miesięcy !!! 
Całymi dniami spaceruje po domu
Nie dalej jak 2 tygodnie temu stawiał pierwsze kroki a dziś już całkiem swobodnie potrafi przejść na raz długość pokoju i korytarza żeby dotrzeć do kuchni i w końcu uwiesić się maminej nogi mówiąc 'mama' 
mamy już od kilku tygodni 8 ząbków, ale czwórki coraz częściej dają o sobie znać, wiec pewnie w niedługim czasie przywitamy kolejne :<
Wyliczyłam sobie wstępnie, że do pracy wracam wraz z nadejściem maja, wiec w domu pozostanę jeszcze 4,5 miesiąca.
Nic się nie zmienia, oprócz tego, ze Ryś coraz mniej śpi w dzień i coraz bardziej bałagani 
20 + 0
Wzuelo mnie na wspomnienia
jeszcze niedawno odkryłam 2 kreski, dziś już połowa ciąży za mną... Za 4,5 miesiąca poród... Leci ten czas oj leci.
Ostatnio szybko wchodzi mi tu i ówdzie, mam nadzieje, ze szybko to zrzuce... uda się, prawda?
Dla porównania tydzień 19 i 20. Ależ ten brzuszek szybko rośnie 
http://zapodaj.net/bb94bdbed05f1.jpg.html http://zapodaj.net/7cb4a3d078435.jpg.html
P. S. Jak wklejać fotki bezpośrednio do pamiętnika?
Witaj "Zielony Domek"
To super! Będziemy mogły wymieniać się wzajemnie swoimi odczuciami i przeżyciami w naszym odmiennym stanie 
.
Dziś dzień był fatalny, cały czas bolała mnie głowa i nie przypominam sobie abym miała coś takiego w pierwszej ciąży. W nocy budzę się do toalety ok.2.00 a potem już nie mogę zasnąć do rana
. Oprócz tego cały czas mnie mdli, wymotuję i ledwo żyję
ale mimo to bardzo się cieszę 
.
Przydałby się worek treningowy, bardzo.
Nie tak to wszystko miało wyglądać !!!
Przyznam Wam się, że wczoraj przyszedł kryzys odnośnie widoku brzucha siostry mojego R. (Dla przypomnienia - to ta, która została ze swoim gachem mimo tego, że ją zdradzał wielokrotnie i z kim kolwiek) na urodzinach teścia.
A przed chwilą robiłam porządek w notesie i znalazłam wypis ze szpitala...
No to tego, najadlam sie surowej cebuli i ide spac. 
40+2
Fałszywy alarm. To jednak czosnek. 
Coraz więcej we mnie spięcia. Dla dobra psychiki włączyłam blokadę połączeń przychodzących.
Leo wyskakuj już! Wszyscy czekają! Ja natomiast zaczynam za dużo myśleć i smutno mi się robi na samą myśl, że będziemy musieli odwoływać święta.
Tzn. dzięki Tobie to i tak będzie najpiękniejsza Wigilia w moim życiu, ale tak bardzo bym chciała żebyśmy spędzili ją w otoczeniu całej rodziny...
Aktualizacja
18.12.2020. - 6dpt -beta 28,6 ☺️
21.12.2020. - 9dpt - beta 198,1 😄😄😄
23.12.2020. - 11dpt -beta 571,1 😁😁😁
28.12.2020 - 16dpt - piękny pęcherzyk ciążowy w jamie macicy 🥳🥳🥳
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 grudnia 2020, 10:42
Ciąża rozpoczęta 10 listopada 2014
La vita è bella!!
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 stycznia 2015, 12:59
wreszcie odzyskałam dostęp do swojego pamiętnika tu, bo wraz z zaznaczeniem ciąży automatycznie przerzuciło na pamiętnik ciążowy!
dla pamięci:
12.02 beta 100
progesteron 22
15.02 beta 405
progesteron 32
19.02 beta 2089
TSH 2.26
glukoza 83
jutro wizyta z pierwszym USG. będzie 5+5. stresuję się tym, co zobaczę. a może zobaczę już Twoje serduszko?
kruszynko trwaj
Zwątpienia dzień drugi. Oglądam wykresy innych dziewczyn i zastanawiam się, jak to jest możliwe, żeby się codziennie bzykać?! cały miesiąc? albo prawie codziennie? Czy one dosypują coś swoim mężom do jedzenia, że mają taki popęd? Czy one też mają taki popęd? Bo o ile jeszcze ja mogę się "zmusić" to mąż już nie bardzo, bo u niego musi wszystko zagrać.
A nie chcę żeby nam seks obrzydł, bo to nie o to chodzi.
Ostatnio trafiłam na bloga męża "starającego" się. I jego wpisy dały mi trochę do myślenia.
Oczywiście on również pragnie dziecka, ale... no właśnie jest to ale. Jeden fragment utkwił mi mocno w pamięci: "z facetem i seksem jest tak, że facet potrzebuje gonić króliczka. a tu przed nim kilka dni w połowie cyklu leży królica, z rozłożonymi nogami i czeka aż on dokona kolejnej próby zapłodnienia. a potem ta królica leży z nogami do góry, żeby temu zapłodnieniu dać większe szanse".. on oczywiście nie chciał przedstawić w złym świetle ani swojej partnerki ani żadnej innej staraczki, chciał tylko pokazać męski punkt widzenia. no masakra dla mnie. wyobraziłam sobie, że wielu facetów po kilku cyklach starań tak właśnie postrzega swój seks. ja tak nie chcę. wiem, że nie pomimo tego, że nie nic nie mówię i daję mężowi wsparcie, on czuje, że może nie do końca spełnia moje oczekiwania? swoją rolę? nie mając ochoty lub nie mogąc dojść wtedy kiedy "jest ten dzień".
może ten seks "na wezwanie" był zabawny przez miesiąc, może dwa. ale już przestaje.
dlatego odpuszczam. mogę zmienić zdanie i mam do tego prawo w każdej chwili, ale moje intuicja mówi mi, żeby trochę zwolnić.
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 grudnia 2014, 08:30
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.