pusto 
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 marca 2014, 07:11
pusto 
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 marca 2014, 07:12
24+4
Nadal mam skurczę...
Wizyta u ginekologa 10.04. Obyśmy dotrwały...
Dziś rano obudziłam się i pierwsze o czym pomyślałam to, że przetrwałyśmy kolejny dzień.
Naprawdę nie chciałabym, żeby teraz stało się to normą... 
Dobra zmieniając temat. 
Dostaliśmy dla Sarki już kilka rzeczy, bardzo się cieszyłam, że nasz dobytek się powiększa. 
iii... wystarczyło, że spojrzałam na listę i zrozumiałam, że to tylko "kropla w morzu potrzeb" 
-wanienka
-krzesełko do kąpieli
-przewijak
-parę ubranek
-becik
-koszula i szlafrok dla mnie
-jasiek do szpitala
to przecież nic 
Ostatnio w prezencie dostałam też rogala 
Na początku nie byłam przekonana, czy mi o w ogóle potrzebne, nie zamierzałam z tego korzystać, chciałam zostawić ewentualnie tylko do karmienia.
Teraz... Nie mogę bez niego żyć 
Naprawdę dziewczyny polecam. 
Moje koleżanki, które nie są w ciąży już zapowiedziały, że muszą sobie takiego kupić 

Doszło do tego, że gdy podpadam - N grozi mi, że zabierze mi moją żmiję

No i zaczynam nowy cykl walki o dzidziusia.
W tym miesiącu robię badania hormonalne i tak jeszcze przez dwa cykle, a później moja nowa gin pewnie przepisze jakieś leki.
Czuję się ostatnio beznadziejnie:(( Chciałam się nie nakręcać, ale znowu to zrobiłam. Myślałam, że to już ten cykl i pożegnam @ na dziewięć miesięcy.
Czasami myślę, ze nie jest mi dane być matką i nigdy nie dowiem się czym jest macierzyństwo:(((
Żałuje jednego, ze nie starałam się wcześniej. Mogliśmy z mężem zaliczyć "wpadkę" w wieku 22 lat i już by maluszek był, a tak jestem starsza, mój zegar biologiczny tyka, no i jeszcze podejrzenie PCOS. Chociaż nie rozumiem bo mam regularne miesiączki, owulacja występuje, nie jestem otyła i nie mam nadmiernego owłosienia. Ah..może gin się pomyliła...
Modlitwa o potomstwo
Maryjo, Matko Jezusa! Pod swoim sercem nosiłaś Zbawiciela świata. Dzięki łasce Ojca naszego w niebiosach poznałaś, czym jest radość i ból macierzyństwa. Znasz moje imię. Znasz moją udrękę i smutek. Z ukochanym małżonkiem nie możemy doczekać się upragnionego dzieciątka. Wierzę, że dziecko przychodzi na świat, dlatego że tego chce Bóg. Dlatego z głęboką wiarą i ufnością błagam Cię o wyproszenie u Stwórcy łaski macierzyństwa. Amen.
@ rozkręciła się na dobre, nowy cykl, nowy plan:
od 1 dc do 3 dc po 1/2 tabletki bromergonu na noc, od 4 dc do 6 dc po 1 tabletce bromka na noc, a od 7 dc 2*1 tabl. bromka na stałe.
od 3dc do 7dc clo 3*1 tabl. dziennie
3 dc - badanie prolaktyny
9 dc monitoring
Pierwsze myśli próżna egoistka.......tak sobie dzisiaj w pracy siedziałam i stwierdziłam, że jak już wszystko zawiedzie i jednak to moje największe marzenie się nie spełni to zostanę próżną egoistką, bo będziemy we dwoje,będziemy spali kiedy chcemy i do ktorej chcemy, będziemy spędzali czas jak żywnie nam się spodoba, wychodzili i wracali jak żywnie nam się spodoba, wakacje gdzie żywnie nam się spodoba, posprzątam dom raz w tygodniu, za bardzo nie będziemy musieli "zaciskać pasa" i jedna wielka swawola.....Przypomina mi się hasło mojego brata jak dzwonię i pytam czy będą wieczorkiem w domu, bo się wybieramy a on zawsze odpowiada" dzisiaj idziemy do kina.....chwila ciszy......a gdzie mamy być, mamy dwoje małych dzieci" 
I wiecie co wolność, swoboda, niezależność jednak nie jest dla mnie....mamy to na co dzień, pora żeby się coś zmieniło ja to wszystko poświęcę
Jakby można było pisać listy do Zajączka to mój już zostałby wysłany, no ale cóż.....ok kakao wypite dzisiaj totalnie odrzuca mnie od jedzenia, biorę książkę na kanapkę i czytam.....
Miłego wieczoru:)
Witam. Dlugo nie pisalam. Teraz troszke nadrobie 
12 dc. 11 dzien stymulacji i konca nie widac. Wczotaj pecherzyki mialy po ok 15 mm. Rosna tylko 1 mm na dobe. Na poczatku bylo ok 10 pecherzykow a teraz jesli uda sie pobrac 5 komorek bedzie dobrze. Po prostu czesc sie zatrzymala i nie chca rosnac a z 2 zrobily sie torbielki. Narazie to tyle. Aha brzuch mam caly w ukluciach i rece w siniakach. Codziennie wizyty w klinice juz dzialaja mi na nerwy. Ale trzrba.
Dobra to narazie tyle. Pa
zaczynam patrzec z nadzieja na to ze jednak bede mama a z 2 strony boje sie ze sie nie uda tyle czasu i nic
podobno wszystko do tej pory jest ze mna w porzadku: cytologia ok, hormony za malo progesteronu, ale mam jeszcze czekac... HSG wykonane jajowody drozne macica w porzedku... a moze mam cykle bezowulacyjne? ostanio nie mam normalnego krwawienia zazwyczaj jest ono niewielkie i praktycznie jest to w sumie plamienie trwajace tyle co okres... no nic w kazdym badz razie pod koniec marca ide na obserwacje pecherzykow graffa i wszysko sie okaze:) moja gin stwierdzilla ze jak to nie pomoze to na 3 msc antykoncepcja zeby jajniki odpoczely, ale nie jestem co do tego zbytnio przekonana... a wy jak myslicie? to moze byc dobry pomysl?
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2014, 19:52
Dzis jest mi smutno bo dowiedzialam sie, ze bede musiala niedlugo rozstac sie z moja ukochana babcia.. gdybym chociaz mieszkala blisko niej to moglabym sie nia nacieszyc, a tak to jade na dwa tygodnie w czasie swiat i w momencie gdy bede wyjezdzac to wiem, ze to bedzie ostatni raz kiedy ja zobacze. Jest mi bardzo smutno, ze nie przedstawie jej mojego dziecka.. Jest mi smutno
No i dawno nic nie pisalam:-) u mnie wszystko w porzadku.wlasnie jutro zaczynam siodmy tydzien no i jestem w szoku chociaz kolezanka mi mowi ze nie powinnam sie martwic tylko cieszyc.a chodzi mi o mdlosci i rozne inne objawy.a ja poza bieganiem na siusiu i odrobina spania nic nie czuje...no moze tylko tyle ze jestem spuchniete to czuje podwojnie!dzis zamierzam spedzic dzien z moim Skarbem wzial wolne w pracy i...obchodzimy rodzinnie moja 30-stke:-D hehe dopiero bylo 18:O nigdy nie bylam taka szczesliwa.moja babcia mowi ze jak kobieta dobrze znosi ciaze to znak ze partner odpowiedni na ojca hehe:-)
18tyg 0dni
18sty tydzien! Jak pięknie! Dokładnie za dwa tygodnie mamy USG polowkowe. Nie możemy się doczekać znowu zobaczyć naszego maluszka! Wczoraj pożyczyłam z pracy od jednego z lekarzy doppler do posłuchania serduszka dzieciaczka i pojechaliśmy do moich rodziców dać im posłuchać. Tak miło było zobaczyć ich szczęśliwe twarze
Cieeeszą się dziadki!
Zadzwoniliśmy tez do teściów i przez telefon słyszeli, bardzo się podobało wszystkim. Moi rodzice mówią, że bedzie dziewczynka, a Daniela że chłopak. Ale mi i chyba jednak najbardziej, bo to była moja pierwsza 'zabawa' z maluszkiem. Jak znałam go w brzusiu i serce biło to zaraz było słychać takie 'szuu' i juz go nie było i go tak ganiałam z tą maszyną po brzuchu. Super
Rano dzisiaj jeszcze raz sobie posłuchaliśmy i nagrałam na telefonie i sobie puszczam co jakiś czas. Moje kochane serduszko malutkie 
Bobasek jest super-aktywny, cały dzień czuje jak wariuje
a ja dostaje szału, bo cały czas jestem głodna! :< caaaly dzien jem, jem, jem... Staram się zapychać owocami i warzywami. Zobaczymy, mam nadzieje, że to szybko minie ;C
Daaaawno mnie nie było... A dziś tak mnie naszło na "zwierzenia" po wizycie u gina. Byliśmy się skonsultować w sprawie naszych starań...bezskutecznych starań. Lekarz po badaniu podejrzewa PCO
Faktycznie mój jajnik wygląda jak PCO, sama to widziałam, ale gin mówi że na razie nie będziemy wysnuwać pochopnie wniosków i z racji tego, że nie minął jeszcze rok od rozpoczęcia naszych starań, szkoda truć organizm lekami. Zalecił zrobienie badań TSH i PRL a dla męża badanie nasienia ogólne na początek. Jeśli wyniki okażą się słabe mamy się natychmiast zgłosić i rozpoczniemy monitoringi cyklu, a jeśli wyniki będą w normie mam przyjść za 3 miesiące, jak upłynie rok starań. Ogólnie gin podtrzymał mnie na duchu że jesteśmy oboje jeszcze młodzi, więc nie ma się co martwić i cisnąć, bo to źle wpływa na organizm. Z resztą jest tyle form pomocy medycznej, że nawet jeśli okaże się, że mam PCO, to z tym się żyje i rodzi zdrowe dzieci. Eh, ja już bym chciała wiedzieć jak wyjdą te wyniki i wiedzieć na czym stoję. I włączyła mi się NIECIERPLIWOŚĆ
i jakiś taki spadek nastroju mimo wszystko. Bo nie dość , że mam tą durną małopłytkowść i niedobór wit. B12, to jeszcze jakieś inne g... mi się przyplątało:( Chyba muszę się wyspać i zebrać siły (psychiczne) bo jutro jadę do rodziców, którzy mają dość swoich problemów, więc nie chciałabym obciążać ich jeszcze moimi. Eh, idę spać. Dobranoc.
Jestem w kropce, posialam gdziesz ksiazeczke ciazowa blizniakow i synka. Tutaj w de trzeba ja wziasc na pierwsza wizyte u lekarza bo w niej sa juz porobione niektore badania ktorych juz drugi raz robic nie trzeba... Przeszukalam wszystkie katy a ksiazeczki nie ma
Maz mnie pociesza ze moja doktorka napewno w kartotece ma wszystkie moje badania i pewnie ma racje ale i tak mi z tym ciezko. To jest pamiatka po moich dwoch ciazach a ja ja tak sponiewieralam. A dam glowe ze ja niedawno mialam w rekach a teraz nie pamietam gdzie ja wsadzilam. Zawsze albo ja mialam w torebce albo w mojej szufladzie z dokumentami ale teraz jej tam nie ma. Mam czas do 7- mego zeby ja znalesc....
Bylam dzisiaj z synkiem na spacerze. Pierwszy raz od kiedy wiem ze bobo jest pod moim serduszkiem. Wczesniej nie wychodzilismy poniewaz pogoda nie sprzyjala spacerom ale dzisiaj bylo juz ladnie. Oczywiscie nie bralam wozka zeby go z piwnicy nie targac. Moze to glupie ale po pierwszej stracie boje sie dzwigac w ciazy. Maz kochany oczywiscie zgadza sie ze mna i bardzo mnie w tym wyrecza. Przejol wszystkie obowiazki ktore moglyby mi zaszkodzic. I tak to on teraz co wieczor kapie synka, to on odkurza mieszkanie, to on teraz wynosi smiecie i nosi wszelakie ciezary. Ja mam lezec i odpoczywac. Jak maz jest w domu to nie ma z tym problemu ale gdy jest pracy to jednak musze co nieco robic chociaz bardzo uwazam. Oczywiscie ciezko jest wytlumaczyc dwulatkowi ze teraz mama nie bedzie nosila juz na rekach a maly sie niestety tego domaga. W sumie jest bardzo samodzielnym dzieckiem i jest dobrym piechurem ale mielismy swoje rytualy ktore teraz musimy zakonczyc. Np. Codziennie sluchamy piosenek dla dzieci. Maly zawsze gdy slyszy swoje ulubione kaczuchy leci do mnie zeby go wziasc na rece i z nim tanczyc bo zawsze tak tancowalismy wirujac po pokoju i robiac rozne wygibasy. A teraz z tym musi byc koniec , oczywiscie bez placzu sie nie obylo. Tlumaczylam mu ze teraz bedziemy tanczyc trzymajac sie tylko za raczki ale maly tak nie chce. On chce tak tanczyc jak zawsze. Ja jestem stanowcza ale zal mi synka
Dzisiaj na spacerze przekonalam sie ze to tak latwo nue pojdzie. Bylismy na placu zabaw i maly najpierw chcial na hustawke. Oczywiscie musialam go podniesc i posadzic, potem chcial na konika na ktorego tez sam wejsc nie pitrafi. Potem chodzil po murku ale na niego tez trzeba bylo go wsadzic. Na koniec bedac juz bardzo blisko domu mlody nagle chcial na raczki. Wiem ze lubi tak sie piescic, ze go nozki bola ale przewaznie wystarcza ze wezme go na rece zrobie z 2-3 kroki a ten juz mi sie wyrywa i znowu idzie chetnie sam. Zawsze tak robi a ja zawsze go bralam na rece ale dzisiaj mu odmowilam. Powiedzialam ze juz jestesmy kolo domku wiec go nie wezme. Oczywiscie maly sie poplakal i ryczac wyciagal raczki. A ja wyrodna matka musialam zniesc mordercze spojrzenie jakiejs kobiety ktora spacerowala z pieskiem i widziala cale zajscie. Maly ryczacy z wyciagnietymi raczkami i ja twarda i nie wzruszona choc serce krwawilo. Oczywiscie tlumaczylam synkowi ze nie moge go juz nosic bo mam bobo w brzuszku ale on tego nie rozumie. A pani z pieskiem byla niemka i tez napewno nie rozumiala co tam do dziecka mowie. Tak czy siak jzostalam dzisiaj wredna matka
Dzisiaj tempka skoczyla
niestety nie udalo mi sie dzisiaj dopasz Patryka, ale ze jestem super inteligentna i przewidzialam taka mozliwosc to wczoraj jak seksiur byl ok 23.00 to uzylam conceive zel, wiec na pewno wariaty przezyly tyle, na ile byly potrzebne
No to teraz zapierdziulac do jajeczka i zapladniac
no i chuj znowu czekanie 2 tygodnie i robienie testow od 3dpo
kuzwa jakbym chciala obudzic sie za 2 tygodnie
teraz bedzie sie dluzyc jak diabli. Jutro zapierdziel mam, niby tylko jedziemy na 3 godzinki do pracy na 13.00 ale trzeba wyjechac o 12.00,zeby ogarnac i przygotowac wszystko...a jeszcze musze z rana zawiezc Staha do szkoly i obrocic do Sheffield ( 1hr w jedna strone) po sprzet i igly bo sie skonczyly a klientow duzo. W domciu bede dopiero ok.17.00. na szczescie sobota bedzie wolna, zapowiadaja cieplutka sobote to zmusze mojego do seksiura na lonie natury, najgorsze jest to ze tu malo takich miejsc gdzie nikt nie chodzi
Przypomnialo mi sie cos
hahahah Jak mialam 16 lat i poznalam Patryka- poszlismy sie przejsc na laki, z dala od miasta ( wg mnie oczywiscie) i od buziaka do buziaka zaczelismy sie gzic na trawie
oczywiscie ja na gorze...a ze nie widzialam co sie za mna dzieje a patrykowi bylo zbyt milo zeby przerwac...dopiero po wszystkim powiedzial mi, ze moj tylek widzieli wszyscy z tylnego wyjscia z OGOLNIAKA :d ALE WSTYD :d hahahah wogole nie pomyslalam, ze faktycznie cholera tam na gorce bylo tylne boisko liceum ogolnoksztalcacego
ale wstyd
hahahahah dobrze ze tylko tylek bylo widac bo w malym miescie to juz bym w gazetach byla
hahahaha
Postanowienie na natsepne 2 tygodnie : NIE ROBIC TESTOW DO 10DPO. Ale byloby super jakby akurat w tym cyklu sie udalo ...mialabym super prezenta na urodzinki ( 16 kwietnia) i spelniloby sie rowniez nastepne zyczenie- porod w grudniu
dla nas najlepiej jakby udalo sie wstrzelic tak, aby dzidzia urodzila sie od listopada do lutego, bo w tych miesiacach mamy duzo mniej klientow i moglabym zostac miesiacw domu z maluszkiem i z Patrykiem 
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2014, 22:36
28 marzec. @ dalej nie ma. 9 dzień luteiny. Jeszcze jeden i czekamy na @, żeby zacząć nowy, szczęśliwy cykl.
7 dni...
Nastrój bardzo dobry, energii dużo 
Melduję się w dwupaku. Po wizycie i po warsztatach.
Raport:
Powinnyśmy dotrzymać
Nie mam rozwarcia 
Moje zwierzęce jedzenie daje efekty - wprawdzie ja upasłam się w 1 tydzień 1 kilogram ale Mała z tego 200g! i już jest dziewczynkiem o rozsądnej wadze 2630g 
Mamy jeszcze tydzień więc może ja dobiję do 60kg, a mała do 3kg 
Mamy plan co i jak:
1. Poniedziałek 31.03 rano idę robić ostanie badania.
2. 1.04 rano odbieram badania, nie jem i nie piję od 14.00 i zgłaszam się do szpitala na 20.00. (Pewnie do tej 20.00 będę wam tu płakać na forum ze strachu i nerwów)
3. Po moim zameldowaniu się w szpitalu robimy co trzeba: lewatywa, cewnik, papiery i jedziemy na salę. No chyba, że będzie inna pilna cesarka to czekamy na wolną salę.
4. Mimo zakazu odwiedzin mogę być z Kubą - znaczy nie na sali operacyjnej ale przed i po...
Brzmi jasno i prosto ale, ciśnienie mi się podnosi z wrażenia jak nie wiem....
Warsztaty Bezpieczny Maluch.
Niestety byłam tylko na połowie. (Ale spóźniłam się w słusznej sprawie bo znalazłam starszego pana co zemdlał i się poobijał i mu pomogłam a potem czekałam na karetkę i jego syna. Ha najbardziej jestem dumna z siebie, że nie dałam się pośpiechowi! A badania pokazują, że to właśnie pośpiech jest największą przyczyną znieczulicy. 5 lat studiów psychologicznych nie poszło na marne, w końcu do czegoś się przydały
!)
Warsztaty mi się podobały i polecam jak będą w waszym mieście - dowiedziałam się mnóstwa rzeczy o których nie miałam pojęcia! Oczywiście wszystko do powtórzenia i przećwiczenia ale już sam fakt ogólnej wiedzy na ten temat daje mi większe poczucie bezpieczeństwa. Resztę powie mi Saszka, która wszystko dzielnie zapamiętała i była na całości 
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2014, 22:44
Niestety testowałam wyszła I krecha, znów się nie udało ... teraz oczekuje na @ i dzwonię do gina z informacją o okresie ... 
15 dzień cyklu. Testy nie wykazaly jeszcze ovu. Używam ich dopiero 2 miesiac. Zastanawiam sie nad ich dokładnością. Ta druga kreska (wskazująca ovu) jest jaśniejsza. czy to może oznaczac zblizajaca sie ovu? kilka dni temu jeszcze jej nie bylo...
Dzisiaj cały dzień krzyż boli 
Mam nadzieję że temp. będzie dalej rosła oby oby
Czekamy na tego bocian z niecierpliwością
Jak to dziewczyny stwierdziły złożyłam wniosek u Boga o kredyt na całe życie
I tak jestem pewna chcę go spłacać choćby nie wiem co 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.