47 dc 9 dni po <# i ovulacji.
Zastanawiam się kiedy i czy w ogóle robić test...
Chciałabhym już wiedzieć co i jak.
Bólle a raczej kłucie w macicy ustało pojawia się ylko czasami w nocy lub lekki ból jak na @ ale po chwili odchodzi.
Szyjka wysoko zamknięta i na wpóŁ twarda.
Temperatura ciała około 36,6 a zawsze mam 35,7 lub 36,0 w pochwie rano 37,5 37,3 a wczieorem nawet do 37,8 ale znając moje szczęscie pewnie 9 jak pójdę na wizytę to już z @ 
nie moge sie doczekac testowania. Boje sie tez rozczarowania, bo sobie robie wiele nadziei... jak ten czas wolno plynie...
Ponadto nie wiem, czy dobrze robie, ze jestem na tym drugim stazu na oddziale zamknietym szpitala psychiatrycznego. Jest to bardzo stresujace. Dzis myslalam, ze umre ze stresu i przerazenia, gdy okazalo sie, ze chyba nie zamknelam za soba drzwi na klucz. Gdyby jakis pacjent wyszedl i zabil siebie lub kogos innego,to byloby na mnie... duzo stresu... to chyba nie wskazane dla mnie teraz...
Jadę dzisiaj na monitoring sprawdzić czy pęcherzyk pękł. Szkoda że nie można od razu sprawdzić czy się jest w ciąży 
Aktualizacja:
No i pęcherzyk pękł. Okazało się jednak*lekarz powiedział, że mam za cienkie endometrium jak na drugą fazę cyklu. Opis na kolejnych badaniach *fragment jest następujący:
11 dc endometrium jak w okresie I fazy cyklu o szerokości echa do 6 mm
14 dc endometrium jak w okresie I fazy cyklu o szerokosci echa do 9 mm
19 dc endometrium jak w okresie II fazy cyklu o szerokosci echa do 6 mm
CZYLI ZE CO? zmniejszyło mi się? pomóżcie dziewczyny! czy któraś też tak ma? co się z tym robi? Przeczytałam, że dobrze działa czerwone wino ale tą metodę stosuję od dawien dawna, bo działa dobrze także na wiele innych układów 
smutno mi
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 grudnia 2014, 18:52
Ciąża zakończona 30 listopada 2014
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 grudnia 2014, 14:32
I dupa ! skusiłam się zrobiłam test 5 dni przed @ i dupa i nic i tylko jedna krecha ;/ ech.. i po co ja się łudziłam snułam planu ;/;/ Niby do okresu jeszcze trochę może warto mieć nadzieje...
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 grudnia 2014, 14:38
Jestesmy juz w domku. Julianek od dwoch dni jest juz z nami. Jest kochanym, grzecznym chlopcem. Bardzo podobny do Maximilianka gdy ten byl niemowlakiem z tym ze wiekszy czym bardzo nas wszystkich zaskoczyl. Do konca bylam pewna ze bedzie malutki a tutaj nas kolosek ma 3890 i 57 dlugosci. Obwod glowki 35. Porod szybki i rewelacyjny opisze pozniej gdy znajde troche wiecej czasu. Poki co musze nakarmic mojego kochanego glomodorka 
A oto moj skarb 

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 grudnia 2014, 14:56
Chyba zacznę znowu pisać pamiętnik. Taki dla siebie.
Fajnie, że tutaj ejst możliwość wygadania się, ale mimo wszystko chyba nie wszystkie myśli są takimi, które chciałabym ujawniać całemu światu. 
Póki co piszę z braku laku. Bo i tak siedzę w pracy i nie mogę się skupić. Myślę tylko o tym co się tam na dole dzieje. Skąd te plamienia, krew, pobolewanie brzucha...Nie wiem dlaczego, ale nei wierzę, że to ciąża. Zbyt wiele razy już wierzyłam, zbyt często pozwalałam sobie się nakręcić, a potem przychodziło gorzkie rozczarowanie...
Dziś czuję się jak tuż przed okresem. Czuję jakbym miała napuchniętą macicę, jakby już zaraz miała zacząć się @. Troszkę pobolewała prawa strona brzucha, tam gdzie jajowód jest drożny, ale za to jest na nim COŚ. Pobolewa od momentu HSG, w różnych dniach cyklu. Nie wiem czy coś tam naruszyli kontrastem...
W ogóle dziś czuję się jak baleronik, napakowany, napuchnięty...
Baleronik przerażony kolejną wizytą w szpitalu...Na rzęsach mogę skakać, byle tylko tam nie iść...
U mnie nic ciekawego ostatnio. Nawet "objawów" nie ma zbyt wiele, to i nie ma co sobie wkręcać
Zaczynają się powoli lekkie bóle @ co jest u mnie normą, do tego po duphastonie mam tkliwe piersi,dużo kremowego śluzu - ot wszystko.
Widać to nie nasza pora. W końcu rodzicielstwo to powołanie. Wciąż marzę o naturalnej ciąży chociaż wiem, że w każdej klinice chętnie by nam zrobili inseminację to chyba jeszcze poczekam. W tym momencie jest ok, nic sobie nie wkręcam, wiem, ze za parę dni znów @ i jestem z tym pogodzona. Nie robię testów, niczego. Dosyć tego. Mam w szafie ostatni, który wykorzystam kiedy naprawdę będę miała szansę ujrzeć dwie kreski. Póki co mamy grudzień, cieszy mnie wizja świąt, sylwestra w gronie rodziny, fajnie że będzie okazja się spotkać bo zbyt rzadko się widujemy. W pracy teraz spokojniej, też mnie to cieszy, spokój się przyda :)A prywatnie odkryłam (w sumie już jakiś czas temu ale ostatnio na nowo) fajne, polskie i do tego naturalne kosmetyki - tołpa. Polecam wszystkim, które mają dość sztucznych Garnierów, Lorealów i innych. Fajna odmiana 
Mam wrazenie, ze odkad tu jestem to jeszcze czesciej mysle o dziecku, ciazy itd. juz nawet sprawdzalam date narodzin, gdyby sie teraz udalo- jak jakas nienormalna. Nigdy do tej pory tak wnikliwie nie obserwowalam swojego ciala i zaczynam miec mysli: a jesli ta owulacja teraz nie wystapi? a jesli u mnie wczesniej tez tak bylo? Miliony pytan....10 dni do testu 
💞4 mc i 3 tyg Liwki 💞
Córcia dziś pierwszy raz przekręciła się z plecaków na brzuszek aaa i zaczęła przekładać zabawkę z rączki do rączki.
oh jak dawno mnie, poprawiam nas tu nie było, dużo się wydarzyło w tym czasie, ale najważniejsza wiadomość ostatnich kilku dni
Nasz Kochaniutki Adaś, serduszko mamuni i tatunia
od niedawna a jestem w 22 tyg ciąży zaczynam czuć jakieś dziwne uczucia z brzucha, wygląda na to że się przekręcamy w brzuszku
do zdjęc na usg jak byliśmy 29 list żeby się dowiedzieć też nie bardzo chciał pokazać buźkę, chyba wstydliwy po mamie, nie przepada za zdjęciami
nóżki podobno też ciasno trzymał ściśniete, że nie już myśleliśmy że nie zobaczymy co tam jest czy czego brakuje, a tu "definitely boy!", super, w kóncu w mojej rodzinie chłopak, bo jak już może wspominałam to mam 2 siostry, siostra też ma córeczkę a tu niespodzianka, jak mówię od strony męża bo on znowuz tylko brata ma. Na początku przez pierwsze miesiące cały czas obstawiaąłm chłopca jakoże te ogórki kiszone, kwaśne smaki, mdłości itp. ale w ostatnim miesiącu jakoś tak mi trądziku powychodziło że przerzuciłam całą winę na dziewczynkę
przepraszam bardzo Adasia :* hehe 5 miesiąc prezynióśł poprawę samopoczucia i wogóle podczas snu, 4 był nie fajny musiałam poduche podkładać pomiedzy nogi plecy bolały i podbrzusze nawet jak sie przekręcałam ale wszystko ustąpiło oprócz tego że sikam cały czas, w nocy ( przy spaniu 5 godzin) ze 3 razysie budze do kibelka:) ale nie przeszkadza mi to jakoś, nie mogę doczekać sie naszego dzidziusia już z nami, jakoś wlecze mi się ten czas i mimo jak się popatrzy w stecz to jednak leci i widać po brzuszku że coraz większy to gdzie tam jeszcze do kwietnia.Zaczęliśmy siępomału rozgłądać za wóżkiem i łóżeczkiem , jest wybór ogromny chyba nie zbyt łatwo będzie, ale wiemy że chcemy zamówić z Polski, Polskie produkty najlepsze
Wczoraj miałam dziwny sen,śniło mi się,że byłam w ciąży,dotknęłam palcem brzucha ze strachu przed pójściem do porodu,a przez skórę na brzuchu mój palec złapała mała rączka,pomyślałam,że teraz już musi być wszystko ok i się obudziłam,taki dziwny sen a taki przyjemny
może wreszcie nam się uda
wstaje rano czuje się rewelacyjnie jak zreszto zwykle zjadłąm sobie grahamkę z zszynką i papryką no i się zaczeło ostati raz wymiotowałam chyba pięć lat temu przy infekcji jeju kochany co za dzień zupełnie nie rozumiem co mi tak zaszkodziło.
Rozmawiałam z mama i chyba to mi pomogło zrozumieć, że co będzie to będzie, więc mam żyć dalej, cieszyć się, że Bóg dał nam tego małego człowieka...i w wyniku wielkich wyrzutów, że tak zareagowałam poszłam do sklepu i kupiłam Lilce body 

Moja mała królewna... bardzo ją kocham i nie wyobrażam już sobie życia bez niej 
5 dni po inseminacji.
Dopiero 5 dni....
Jestem mniej nakręcona niż za pierwszym razem. Nie doszukuję się objawów ciąży w każdym kichnięciu.
4 lata starań, a ja w sumie co miesiąc zachowuję się absurdalnie.
Dziś dowiedziałam się, że kolejna moja rówieśnica jest w ciąży. To nadal na mnie działa, choć tym razem zamiast nawilżenia oczu wymsknęło mi się: nosz k***a tylko mnie omija ten zafajdany bocian!
Ale think positive- albo to albo psychiatryk...
23dc
10dpi
Chyba okres się zbliża, brzuch boli 🥺 piersi nadal nic ale trochę już czuje brzuch od wczoraj. Ech pozostanie robienie badań a marzenia o ciąży na święta znów trzeba schować między bajki. Może kiedyś na święta będę w ciąży ale pewnie jeszcze nie na te. Jedyne co, to trzymają mnie w pionie badania które mam przed sobą, jeśli wyjdą jakieś mutacje to może heparyna/acard czy co tam trzeba brać pomogą. Ciężkie to wszystko, psychika coraz bardziej siada…
@ nadal brak
Piersi ciężkie ale nie bolą- może tak delikatnie i brzuszek tylko jakby ćmił lekko hm...
czekamy...
wynik bety 25 mlU/ml
chyba jestem w ciąży...
Zrobiłam dzisiaj tsh, wynik w czwartek… koleżanka jest w ciąży z 3 dzieckiem
ale ma fajnie, ja chcę chociaż jedno ;p
27+1
I już po wizycie. Wieści jeśli chodzi o szyjkę są takie, że skróciła się o kilka milimetrów, nie jest jeszcze tak źle ale jest poniżej 3cm i boli mnie przy badaniu tak jak i przy
. Także mam zakaz
i przepisał mi luteinę 50 dopochwowo rano i wieczorem. No i wizyta za dwa tygodnie, żeby skontrolować czy się dalej nie skraca.
Moja maleńka ma się dobrze, waży ok 950gram i zbliżyła się terminem do terminu z OM.
Oczywiście wstydnisia nie chciała pokazać buzinki do zdjęcia, więc znów jesteśmy bez fajnych fotek ;p
Najważniejsze, że jest zdrowa i to mnie pociesza.
Jutro kolejne zajęcia na SR 
Byle do 18 grudnia 
Kocham Cię Córeczko moja :* i pomimo, że już bardzo chcemy Cię zobaczyć to posiedź sobie jeszcze w brzuszku :*:*:*
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.