Pamiętniki Starania o pierwsze dziecko po wycięciu tarczycy 23.08.2017r
Dodaj do ulubionych
‹‹ 5 6 7 8 9

10 marca, 19:38

05.03 Oliwcia skończyła 5 miesięcy:) dzięki rechabilitacji nadgoniła 2,5 miesiąca. Potrafi:
- przewracać się na oba boki,
- przewracać się w lewo z pleców na brzuszek, w prawo też to robi, ale rzadziej,
- tarnosić obiema rękami swoje stopy,
-robić piękną świece oraz deskę,
- leżąc na brzuszku podnieść pupę i oprzeć się na kolankach,
- kręcić się wokół własnej osi,
- pełzać na niewielkie odległości,
- zrobić podpór ( głównie odrywa cycuszki od ziemi, a czasem udaje jej się poderwać całą klatkę aż do pępka),
- pewnie i precyzyjnie chwytać zabawki (zaczyna to robić też ruchem szczypcowym),
- utrzymywać się w pozycji siedzącej opierając rączki na nóżkach,
- uśmiecha się do wszystkich, w głos śmieje się z/do psa,
- gaworzyć, krzyczeć, piszczeć, nawoływać,
- śpi na boczku lub na pleckach.
Można powiedzieć, że wzmożone napięcie mięśniowe nam już zeszło, zostało jeszcze:
- odchylanie się w łuk (prawie wcale, tylko czasami w śnie),
- krzyżowanie nóg (max 2-3 razy w ciągu dnia),
- zaciskanie lewej piąstki (rzadko, robi to wtedy gdy czuje się niestabilnie),
- sztywnienie ciała (prawie wcale, może raz dziennie, no chyba, ze jest np. dużo ludzi w domu lub nowe otoczenie to wtedy sztywnieje kilka razy, ale na krótko i sama przestaje).
Pracujemy też nad wyrównaniem siły stron (w prawej nie ma już wzmożonego napięcia w lewej jeszcze trochę zostało).
Nasza fizjoterapeutka twierdzi, że 2-3 tyg, max miesiąc i wszystko powinno zniknąć:)

Odroczyłam małej szczepienia, na razie do momentu jak skończy rok. Bardzo się z tego cieszę:) w tym miesiącu czeka nas usg bioderek i ciemiączka i eeg głowy. W przyszłym wizyta u neurologa, sprawdzenie cucuszków (ma powiekszone, odstawiłam ją miesiąc temu wiec teoretynie jest jeszcze czas żeby zmalały) i być może usg brzuszka (jeśli młoda nie przestanie ulewać do 6 miesiąca). W tamtym tyg zrobiłam jej echo serduszka, ma otwór owalny (5,7 mm). Wszystkie dzieci mają takie ubytki, powinien się zarosnąć do roku. Jeśli zmaleje do 5 mm to też dobrze, połowa lufzkości ma taki otwór, tylko o tym nie wie. Trzeba badanie powtórzyć za 7 miesięcy i tyle.

Ja zrobiłam sobie cytologie, załatwiłam usg piersi, byłam u kardiologa (wszystko ok), byłem u endo ( tsh 2 z haczkiem, zmniejszyłam dawkę euthyroxu, nie słuchajac lekarza).

Złapałam wiatr w żagle. Działam. W planach mam skończyć badania moje i małej do końca kwietnia. I już pózniej cieszyć się tylko macierzyństwem i rozszerzaniem diet.

Ps. Nie mogę doczekać się jak młoda usiądzie, bo obczaiłam już fajne zajęcia sensoryczne, sensoplastyczne itp.:)

10 marca, 21:51

A i jeszcze jedno: w piątek dostałam okres. Jak zobaczyłam krew to w pierwszej sekundzie pomyślałam, ze poroniłam. Zaraz sobie zdałam sprawę, ze przecież urodziłam (całą ciąże byłam na podtrzymaniu, plamiłam kilkukrotnie i dlatego miałam taką pierwszą myśl). W drugiej sekundzie pomyślałam, że krwawie z odbytu i to pewnie rak:\ i dopiero po jakiejś 3 sekundzie zdałam sobie sprawę, że to okres. Normalnie tak się odzwyczaiłam, że aż się nie spodziewałam;) także można już uznać, że znowu jestem płodna, tylko głowa jeszcze nie wróciła do normy hehe

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 marca, 21:52

14 marca, 19:38

Moje dziecię zaczęło przewracać się z plecków na brzuszek w PRAWĄ stronę (lewą mamy opanowaną do perfekcji) i to bez zachęty, robi to często, a jeszcze nie tak dawno był z tym problem:) Mało tego, zaczęła przekręcać się z brzuszka na plecki. Co prawda na razie odważyła się na łóżku, ale ja tam uważam to za olbrzymi sukces, bo wcześniej bała się przechylić:) Do tego wszystkiego zaczyna robić coś na kształt turlania się:D
W środę miałyśmy iść na usg ciemiączka, ale lekarz jest chory i odwołali nam wizytę wrrrr Mam dzwonić na początku przyszłego miesiąca:/ Prywatna wizyta i takie jaja ech:(

20 marca, 22:07

Piwoty wychodzą małej pięknie, niestety tylko w lewo. W prawo dużo słabiej. Stópki wędrują do ust, sama sobie ściąga skarpetki, rozmontowuje puzzle piankowe, porusza się ruchem dżownicy o kilka cm do przodu. Co tydzień zdobywa nowe umiejętności. Jestem z niej strasznie dumna:)
Uwielbiam ją usypiać, dotyka mnie wtedy delikatnie po twarzy, głaszcze włosy, uśmiecha się... Łapie za palce lub bluzkę, zebym tylko nie zniknęła. Lubi być głaskana, miziana, przytulana. Podczas gilgotania, naszych wygłupów czy zabawy w akuku śmieje się w głos. W sumie to ona prawie cały czas się minimum uśmiecha. Patrzenie jak się rozwija, doskonali umiejętności sprawia mi ogromną satysfakcję. Kocham ją nad życie.

Ale mnie wzięło na rzyganie tęczą, to chyba po tej lsmpce wina;) jutro idę na usg piersi, mam nadzieję, że wszystko bedzie ok.

Śluz płodny wystąpił dzisiaj u mnie...???! W dość dużych ilościach. Przed ciążą było go niewiele, jeśli w ogóle się pojawiał. WTF ja się zapytowywuje:\ przecież to 12 dc, a ja zawsze miałam póżne owulki... Innych objawów brak. Muszę dojsc jakoś do ładu z tym tematem. Mam rok do starań o drugiego brzdąca. Tak sobie umyśliłam. Czas pokaże co się wydarzy. Czssem trzeba płynąć z nurtem.

21 marca, 17:14

Młoda wszystko nadrobiła. Jest na etapie 7 miesięcznego niemowlęcia, a ma 5,5 m-ca:) Z fizjo widzimy się za dwa tyg, jeśli do tego momentu ogarnie piwoty w prawo to spotkanie 04.04 będzie naszym ostatnim!!!:) Jeśli tak się stanie to przez równo 2 miesiące pozbylibyśmy się tematu wzmożonego napięcia mięśniowego!!! Jestem z niej taaaaka dumna:D

24 marca, 20:04

W środę mamy eeg głowy. O niczym innym nie myślę... Boję się jak cholera:\

25 marca, 21:36

Mloda ma klik do pasa, katar spływa jej po gardle, kicha, prycha, kaszle. Nie śpi. Do tego biegunka. Infekcja? Zęby? I jeszcze chyba skok rozwojowy na dokładkę. Byliśmy u lekarza, na szczęście w płucach czysto. W środę eeg na śnie. A ona nie może spać, wybudza się, charczy. Usg ciemiączka przełożone, eeg nie wiem czy damy radę zrobić. Czekałam ponad 1,5 miesiąca... SERIO??!:\ Naprawdę musiało akurat teraz ją dopaść??? Nic tylko w totka grać:/

26 marca, 10:55

EEG przełożone na 08.04. Proponowany był termin na po świętach, ale Ł ubłagał Panią, która je robi. Na usg ciemiączka terminu jeszcze nie mamy. Dodam, ze oba badania prywatnie:/ Na neurologa też prywatnie czekamy już 2 miesiące, jeszcze jeden przed nami... Po prostu świetnie. A ty człowieku siedź i myśl... szkoda gadać:/

Młoda prawie nie spała w nocy, krztusi się ciągle katarem, jak kicha to wychodzą bąble nosem, częstsze kupki się utrzymują... Na szczęście nie ma jakoś bardzo podwyższonej temperatury. Oby to były zęby. OBY.

30 marca, 13:20

Młoda zaczęła przekręcać się z z brzuszka na plecki!!! A wcale nie ćwiczyłyśmy przez ten tydzień. Na razie robi to znowu tylko w prawo, ale jak się odważyła to zaczniemy ćwiczyć w drugą stronę:)
Plan na kwiecień"
03.04 - usg ciemiączka
03.04 - pediatra (postaram się wysępić badania krwi, usg brzuszka i skierowanie do endo dot. twardych cycuszków).
08.04 - eeg głowy
23.04 - neurolog
Chce jej też zrobić badanie z kupki na nietolerancje laktozy. Oby wszystkie badania wyszły ok.

Młodej idą ząbki dolne. Ma takie wybrzuszenie na dziąśle. Katar przeszedł, kaszel prawie też.

Byle do przodu. Będzie dobrze.

2 kwietnia, 22:33

Poczułam chyba dzisiaj mini kujkę pierwszego ząbka!!!:) oby, bo dziecie daje mi popalić... Ale co tam, nadchodzi historyczny moment w jej życiu hehe

Dzisiaj robiliśmy młodej zdjęcie do dowodu, na wypadek gdyby nas gdzieś wywiało za granicę w wakacje. Wyszła ślicznie, nie mogę się zdecydować, która fotkę wybrać.

Jutro usg przez ciemiączko. Pierwsze z ważnych badań. Strasznie, strasznie, naprawdę strasznie cię boję echchch....:/

3 kwietnia, 20:15

USG przez ciemiączko nie wykazało żadnych zmian w mózgu dziecia:) W płucach czysto, wszystko co się z nią dzieje wynika z wyżynania się pierwszego zęba/zębów. Ufff. W końcu coś do przodu. Jutro wizyta u fizjo, jestem ciekawa co powie, bo przez 1,5 tyg zawiesiłyśmy cwiczenia ze względu na złe samopoczucie młodej. Myślę, że czeka nas przynajmniej jeszcze jedna wizyta. Oby do poniedziałku po 19.00 będziemy już wtedy po eeg głowy...

Ps. Koszmarów nocnych ciąg dalszy:/

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 kwietnia, 20:15

6 kwietnia, 20:16

Nasze maleństwo wczoraj skończyło 6 miesięcy. Nie wiem kiedy to zleciało... Czas mi tak zapitala jakby biegł na życiówkę...

Oliwcia chodzi w ubrankach o rozmiarze 74, waży: 7600. Pięknie rośnie, super się rozwija. Uśmiech nie zchodzi jej z buzi, często śmieje się w głos (np. jak krzyknę łoj lub udaje konia). Jest strasznie ruchliwa, ciągle się przemieszcza, złości się jak nie dosięga zabawek lub coś jej nie wychodzi. Piwoty wychodzą jej perfekcyjnie w lewo, w prawo też robi, ale potrzebuje zachęty (pokazuje jej coś co lubi). Osiąga pozycje czworaczą w dolnej połowie ciała (klęka na kolanach, dupka w górze, ale ręce i głowa są nisko na macie). Stópki wędrują do buzi przy prawie każdym przewijaniu. Dzisiaj zrobiła siad z podporem i wytrzymała tak dłuższą chwilę. Niby przypadkowo, ale jednocześnie jakby świadomie. Przewraca się z brzuszka na plecy w obie strony, zaczęła się turlać. Śpi na boczku lub na brzuszku, czasami tylko na pleckach. Potrafi sama otworzyć szufladę komody, rozmontowuje puzzle piankowe, niemiłosiernie chlapie podczas kąpieli. Gada po swojemu do siebie, do nas, a najchętniej do psa. Śmieje się w głos, buczy żeby zwrócić na siebie uwagę, jest bardzo towarzyska. Najchętniej bawi się: chusteczkami jednorazowymi (jakbym ją zostawiła sam na sam z pudełkiem to wyciągnęłaby wszystkie), zeszytem (wydzieranie kartek to jest to), aspiratorkiem do nosa (ludu mój, jak go dorwie to szans żadnych do odebrania), paczką wacików zawieszoną na półce nad przewijakiem (wyciąga i wyciąga, niekończąca się zabawa), klapkami założonymi na stopie (doczołguje się do nas z nienacka i gryzie klapek lub duży palec u nogi), skrobaczką do płyty kuchennej (kiedyś mi upadła na podłogę) itp. Generalnie zabawkami dla dzieci za bardzo się nie bawi, zna już je i ją nudzą. Uwielbia zaglądać pod wszystko co tylko się da np. ciekawi ją co jest pod przewijakiem zamontowanym na jej łóżeczku (wychyla się na maxa i trzeba ją trzymać, żeby nie spadła). Przewijanie to walka z wściekłym zwierzem, który wije się, zmienia pozycje, kopie i ogólnie cuduje. To taki teraz mały szogun, którego wszędzie pełno:) Obecnie czytamy Pucia. Ja zakochałam się w tej książeczce, młoda trochę mniej. Czytając trzeba siedzieć w jednym miejscu, a ją ciekawi dosłownie wszystko.
Powoli rozszerzamy dietę, Oliwki - jadła już dynie i ziemniaka. Jutro ruszamy z burakiem, marchewka dopiero we wtorek, bo na razie nie mam takiej swojskiej. Potem jabłuszko i lecimy z daniami dwuskładnikwymi.

Ząbka nadal nie widać, ale dziąsło jest strasznie spuchnięte i bolesne przy jakimkolwiek dotyku.

Wczoraj zaliczyłyśmy pierwszego guza:/ Ł był z nią w pokoju, mała leżała na łóżku i zapragnęła zobaczyć co jest na podłodze. Błyskawicznie zrobiła ruch do przodu i główką uderzyła się w zagłówek łóżka. I teraz ma malutkiego fioletowego guziorka koło oczka:/

Mam znowu okres. Mój cykl trwał 26 dni więc nienajgorzej. Obie @ zaczęły się bez plamień i jakiegoś strasznego bólu brzucha więc to jest na plus. Chyba musimy zacząć się zabezpieczać... Jeżu jak to brzmi...:/ Mówię to ja, która tyle lat walczyła o dzidzie. Z jednej strony bardzo chce mieć 2 dziecko, ale z drugiej jestem świadoma jakie to dla tego malucha byłoby ryzyko mieszkać w moim brzuchu (plamienia na początku i w 26, 27 tyg ciąży, cała ciąża na luteinie, ryzyko hipotrofii, mój wiek 32 lata, szalejąca tarczyca - na początku ciąży tsh 17!!! itp.) . To cud, że z młodą nam się udało. Teraz pytanie czy zasłużyliśmy na drugi taki cud...???

Ps. W czwartek byłyśmy ostatni raz na rehabilitacji!!!:) Mamy za około miesiąc wysłać filmik jak już Olwcia będzie pełzała. Nasza fizjo oceni czy mała robi to dobrze i wtedy zadecydujemy czy będzie jeszcze jakieś spotkanie czy nie!!!

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 kwietnia, 20:19

6 kwietnia, 22:28

Zegar cyka. Do EEG głowy zostały niecałe dwie doby. Strasznie się boję tego badania:(

7 kwietnia, 21:39

21 godz do eeg głowy... Boli mnie brzuch i mnie mdli...

Dzisiaj zrobiliśmy dzieciowi sesje na pół roczku, nie mogę doczekać się zdjęć:)

9 kwietnia, 22:14

Badanie wyszło super, wszystko w normie. Ufff. Kamień z serca. Zawsze myślałam, ze jestem twardzielką, a poryczałam się ze stresu w gabinecie u Pani dr. I to w czasie badania... I byłam na tabletkach na uspokojenie:/ Dzięki Bogu zanim się rozkleiłam zdążyłam małą uśpić. Teraz jeszcze neurolog. Byle przetrwać do 23.04.

Mała znowu ma biegunkę, jest drażliwa, nie spi w dzień, wybudza sie w nocy. Skok rozwojowy, zęby, a może efekt rozszerzania diety??? Kto to tam wie.

9 maja, 20:17

Dzieje się tyle, że nie mam czasu pisać...
05.05 Oliwka skończyła 7 miesięcy. Waży 8040, nosi ubranka w rozmiarze 80/86.
Kilka słów co u nas w wielkim skrócie: mała potrafi pełzać na duuuuże odległości (przemieszcza się za psem po całym domu), robi pozycje do raczkowania (na razie bez przemieszczania się), czasami udaje jej się zrobić siad z podporem. Generalnie jest w ciągłym, nieustannym ruchu: pełza, turla się, robi piwoty itp. Ciekawi ją absolutnie wszystko, oczywiście poza zabawkami:/
Rozszerzanie diety idzie nam super - na śniadanie je kaszkę lub owsiankę z owocami, na obiad zupki krem, na podwieczorek jogurcik z kozy i na noc kleik. Pięknie otwiera buzie, je coraz większe porcje, łapie za łyżkę i prowadzi ją prosto do buzi:)
Ma najpiękniejszy uśmiech na świecie, a uśmiecha się często więc wiem o czym mówię hehe Mamy pierwszego ząbka - przebił się 28.04:)
Święta spędziliśmy w szpitalu... Gorączka 40,6, drgawki... Było nieciekawie, ale już jest wszystko ok. Jednym słowem u nas zawsze coś, bo byłoby nudno:/ W każdym razie było mi bardzo, bardzo, BARDZO ciężko fizycznie i psychicznie to wszystko ogarnąć. Zmęczenie mnie odcinało... Przez 10 dni spałam po 1/1,5 godz ciągiem+ z 4 razy po 15 min na dobę... Nie spodziewałam się ile organizm człowieka jest w stanie przetrwać. Przez stres, niedospanie, przeciążenie fizyczne, porzucenie diety mam tsh 8:/ Innych badań nie robiłam, bo się po prostu boję...
U neurologa jak na razie wszystko ok, chce Oliwkę jeszcze zobaczyć w okolicach roczku. Doczepił się tylko do tego, że mała ma nadal niewielkie tendencje do wyginania ciała w łuk (pozostałość po wzmożonym napięciu mięśnowym). Dostaliśmy zalecenia: kontynuacji stymulowania/wspierania jej rozwoju ruchowego fizjoterapią (to tak dla świętego spokoju), badania kału na obecność grzybów i bakterii oraz wykonanie usg przełyku czy czasem nie ma refluksu (być może dlatego ma tą tendencję do wyginania się w łuk).Oprócz tego otrzymaliśmy nakaz szczepień pojedynczych, nie łączonych.
Jak na razie tyle, bo nie mam czasu więcej napisać.

A i jeszcze jedno: 28.05 mam biopsję dwóch torbielek??? w piersiach... ech...

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 maja, 10:02

21 czerwca, 17:20

Nie mam czasu, dlatego napiszę kilka najważniejszych rzeczy na pamiątkę - Młoda:
- 17.05 zaczęła siadać z podporem,
- 31.05 usiadła bez podporu,
- 02.06 zaczęła raczkować,
- 04.06 zaczęła wspinać się po mnie (jak leżałam na podłodze na boku lub stałam) i klęczeć na kolanach opierając się tylko dłońmi (nie dotyka mnie brzuchem itp.),
17.06 zaczęła podciągać się i stawać przy otwartej zmywarce lub kanapie,
20.06 zaczęła przy staniu robić dwa kroki.

Na koniec 8 miesiąca ważyła 8200, ubranka 80/86. Na rehabilitacje nie chodzimy, bo wszystko jest ok. Mała ma trzy zęby (trzeci przebił się 15.06). Rozszerzanie diety idzie nam ok - zeszłyśmy z 3 mlek na rzecz kaszki, owoców i zupki. Pije wodę (choć to za dużo powiedziane) z doidy cup. Rozpracowałam temat problemów gastrycznych młodej - ma niewielką nietolerancje na białka mleka krowiego, przeszliśmy na mm hydrolizowane.
Od 13 do 16.06 byliśmy z młodą w górach, dzisiaj w noc znowu wyjeżdżamy na 4 dni.

Młoda całkowicie nie toleruje braku mnie. Czasami jest ciężko, ale kocham ją nad życie.

21 czerwca, 20:31

Zapomniałam dopisać ważne rzeczy;) młoda mówi:
- tata (powtarza po nas),
- baba (czasem jej się wyrwie),
- lala (cały czas i to z pełną ekspresją i wywalonym językiem),
- mama (w wielkiej rozpaczy, albo jak chce na rączki).
Nie zawsze wychodzi jej poprawnie, mowi np. memeeee, ale jest to strasznie slodkie;)
Ślicznie robi papa i brawo jedną ręką hehe

26 czerwca, 22:03

22.06 przebił się 4 ząb, górna jedynka. Mloda zaczyna gryzć, dzisiaj obgryzła i zjadła pół nektarynki. Również dzisiaj mięska do zupki nie potraktowałam blenderem, a nożem. Zjadła bez marudzenia. Jutro wprowadzam grudki w postaci kaszy jaglanej dodanej do jogurtu, zobaczymy czy zje...
Zrobiłam sobie dzisiaj badania krwi, bo padam z wyczerpania:/ i wyszło: tarczyca do dupy, zelazo 38 (przy chorobach tarczycy powinno być min. 70), glukoza 102... Morfologia, ob i cholesterol przynajmniej w porządku, dobre i to.
Musze się za siebie wziąć, zacząć dietę,schudnąć, wprowadzić ruch, rzucić slodycze... Tylko kiedy i jak, bo sił brak...

Ps. Kocham tego mojecho małego rozbójnika:)

7 lipca, 13:09

05.07 mała skończyła 9 miesięcy... Pięknie je grudki (kasze kuskus, jaglaną, gryczaną, mięsko krojone), zeszłyśmy z 3 mlek na rzecz posiłków stałych (3mleka+3 posiłki), obgryza ogórki, jabłka itp. ale na razie większość wypluwa.
Na początku lipca pojawił się piąty ząbek, mam nadzieje, że wraz z ilością ząbków poprawi się gryzienie i żucie.
Waży prawie 9 kg, ubranka nosi w rozmiarze 86.
Ruchowo rozwija się w zastraszającym tempie. Stoi przy czym się da, robi kilka kroczków, odrywa się np. od krzesła i próbuje stac bez podparcia, na wszystko chce wchodzić, schody pokonuje bez problemu... Nie usiedzi w jednym miejscu przez sekundę... Cały czas trzeba jej pilnować.
Zakumała, ze jak płacze to pies wyje, wiec specjalnie krzyczy, żeby on wył:\ Rozumie znaczenie "nie wolno" i na razie zazwyczaj sie słucha. Porzuciła mówienie mama, tata, baba, papa, dziadzia. Od dwóch dni gada tylko po swojemu, ewentualnie pojawia się "mama" w rozpaczy.
Kocha basen z kulkami, basen z wodą, spi z ulubioną przytulanką słoniem. Uwielbia psy, jak tylko zobaczy jakiegoś to raczkuje do niego w błyskawicznym tempie. Z naszym dzieli się chrupkami kukurydzianymi, próbuje się przytulać, razem się bawią.
Obudziła się. Resztę dopisze pózniej.
‹‹ 5 6 7 8 9
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)