Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: W kolejce po szczęście

Autor: Kamelja
10 kwietnia 2017, 12:27

@ miała być w sobotę, temperatura spadła i byłam przekonana że przyjdzie o czasie dlatego też w niedzielę darowalam sobie mierzenie temperatury. Dzisiaj zmierzylam tak od niechcenia i podskoczyla , dwa razy sprawdzałam czy dobrze widze. Poza tym mąż mówił że mam nabrzmiale piersi, @ nadal brak, ale ból piersi jest i ciągnięcie jak na @ w dole brzucha. CUDZIE MÓJ CZY TO TY?

0 komentarzy (pokaż)
12 kwietnia 2017, 18:30

Spóźniona ale zawitala. Jakoś tym razem nie mam doła. Muszę myśleć pozytywnie i przestać się dołowac. Szczęście moje przyjdź do mnie w tym cyklu który się dzisiaj zaczął.


Modlitwa o dar potomstwa za przyczyną św. Jana Pawła II
Święty Janie Pawle II, prosimy, wstaw się za nami przed tronem naszego Pana, Jezusa Chrystusa, prosząc o dar upragnionego potomstwa dla nas. Wypraszaj potrzebne nam łaski i spraw, aby w naszych sercach zagościło tak długo wyczekiwane szczęście.
Módl się za nami, święty Janie Pawle II!

Modlitwa o potomstwo do Maryi
Maryjo, Matko Jezusa! Pod swoim sercem nosiłaś Zbawiciela świata. Dzięki łasce Ojca naszego w niebiosach poznałaś, czym jest radość i ból macierzyństwa. Znasz moje imię. Znasz moją udrękę i smutek. Z ukochanym małżonkiem nie możemy doczekać się upragnionego dzieciątka. Wierzę, że dziecko przychodzi na świat dlatego, że tego chce Bóg. Dlatego z głęboką wiarą i ufnością błagam Cię o wyproszenie u Stwórcy łaski macierzyństwa. Amen.

0 komentarzy (pokaż)
10 maja 2017, 06:01
PoradaKomentuj | Lubię (1)

Porada dnia
Podczas starania się o dziecko szczególnie wartościowymi owocami są: maliny, morele, brzoskwinie i czerwony grejpfrut. Ciesz się nimi i jedz je do woli!

0 komentarzy (pokaż)
18 maja 2017, 13:04

Dobra trzeba w tej kolejce po szczęście posunąć się trochę do przodu. Umówiłam się do ginekologa na 30.05. Będę teoretycznie w trakcie owulacji albo chwilę po. Lekarz niech Sprawdzi czy faktycznie była i niech powie co zrobić i jakie badania wykonać. Mam stracha strasznego że wyjdzie coś nie tak, chyba wolę być nieświadoma. Bo jak to się mowi: im człowiek mniej wie tym lepiej śpi. No ale z drugiej strony lepiej poznać wroga i go pokonać i doczekać się upragnionego dzieciątka. Boję się. Jestem pełna obaw, smutku i żalu bo myślałam że badania nas ominą.

0 komentarzy (pokaż)
22 maja 2017, 19:58

Echhh nie ma to jak dobic leżącego. Koleżanka ni stąd ni zowąd pisze mi o tym że jej dzieciątko w brzuszku jest zdrowe i że ma ręce i nóżki. Nic jej nie odpisuje. Nawet nie wiem co miałabym napisać. Nie prosiłam jej o udzielanie mi takich informacji Chce mi się ryczeć. Dlaczego tak chce a nic z tego nie wychodzi? A ta hop siup i już :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 maja 2017, 19:50

0 komentarzy (pokaż)
23 maja 2017, 17:28

Jezus mówi do duszy:

Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje. Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami; zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę. Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij.

Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Podobne jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama myślała o ich potrzebach gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować, zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili, odwracając myśli od przyszłości jak od pokusy.

Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość, że kiedy z takim nastawieniem mówicie: „Ty się tym zajmij”, Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i poprowadzę.

A kiedy muszę was wprowadzić w życie różne od tego, jakie wy widzielibyście dla siebie, uczę was, noszę w moich ramionach, sprawiam, że jesteście jak dzieci uśpione w matczynych objęciach. To, co was niepokoi i powoduje ogromne cierpienie to wasze rozumowanie, wasze myślenie po swojemu, wasze myśli i wola, by za wszelką cenę samemu zaradzić temu, co was trapi.

Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do mnie mówiąc: „Ty się tym zajmij”, zamyka oczy i uspokaja się! Dostajecie niewiele łask, kiedy męczycie się i dręczycie się, aby je otrzymać; otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy modlitwa jest pełnym zawierzeniem Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym działał, ale tak jak wy pragniecie... Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do was. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają. Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: Święć się Imię Twoje, to znaczy bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie; Przyjdź Królestwo Twoje, to znaczy niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twego w nas i w świecie; Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi, to znaczy Ty decyduj w tej potrzebie, uczyń to, co Tobie wydaje się lepsze dla naszego życia doczesnego i wiecznego.

Jeżeli naprawdę powiecie Mi: „Bądź wola Twoja”, co jest równoznaczne z powiedzeniem: „Ty się tym zajmij”, Ja wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiąże najtrudniejsze sytuacje. Gdy zobaczysz, że twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, nie martw się, zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud. Widzisz, że sprawa ulega pogorszeniu? Nie trać ducha! Zamknij oczy i mów: Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym i że nie ma skuteczniejszego lekarstwa nad moją interwencją miłości. Zajmę się tym jedynie wtedy, kiedy zamkniesz oczy.

Nie możecie spać, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim albo – gorzej – ufacie tylko interwencji człowieka. A to właśnie stoi na przeszkodzie moim słowom i memu przybyciu. Och! Jakże pragnę tego waszego zawierzenia, by móc wam wyświadczyć dobrodziejstwa i jakże smucę się widząc was wzburzonymi.

Szatan właśnie do tego zmierza: aby was podburzyć, by ukryć was przed moim działaniem i rzucić na pastwę tylko ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, oprzyjcie się na mnie, zawierzcie Mnie we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego zawierzenia Mnie, a nie proporcjonalnie do waszych trosk.

Kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie, wylewam na was skarby moich łask. Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, któremu często przeszkadza szatan. Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.

Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami duszy: Jezu, Ty się tym zajmij! Postępuj tak we wszystkich twoich potrzebach. Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na moją miłość.

(Z pism sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo)

0 komentarzy (pokaż)
25 maja 2017, 05:50
PoradaKomentuj | Lubię (0)

Porada dnia
Sprawdź swoje kosmetyki. Pożegnaj się z kosmetykami, które zawierają składnik zwany Butyl Benzyl Phthalates obecny w niektórych lakierach, pomadkach, błyszczykach oraz perfumach. Może on negatywnie wpływać na funkcjonowanie niektórych hormonów odpowiedzialnych za płodność.

0 komentarzy (pokaż)
30 maja 2017, 19:18

I po wizycie. Owulacja była. Według lekarza moje jajniki mają urodę pco, ale według niego to nie jest pco. Taka moja uroda. Musimy zrobić 3 dc badania o koniecznie nasienie. W 10 dc umówić się na wizytę i będziemy wtedy myśleć co dalej.

0 komentarzy (pokaż)
13 czerwca 2017, 10:21

Wczoraj świat zawalił mi się na głowę. Wszystko się zawaliło jak domek z kart:(
Maż zrobił badania nasienia. Poszłam je odebrać. Pani laborantka powiedziała że są bardzo złe, na naturalna ciaze na chwilę obecną nie ma szans. Czas płynął, ona mówiła coś, ale nie wiem co. A ja stalam i patrzylam w ta kartke z wynikami jak wryta. Wszystko wirowało wokół mnie. Milion pytań w głowie: jak to? Panie Boże dlaczego? Co dalej? Wyrok: Bardzo mała ilość plemnikow i bardzo mało ruchliwych. Z obecnymi parametrami nie mamy szansy nawet na inseminację. In vitro nie wchodzi w grę. Boże dopomóż!

4 komentarze (pokaż)
23 czerwca 2017, 18:50

Mąż odebrał dziś badania swoich hormonów. Testosteron i estradiol za nisko. Reszta w normie. Mąż wyczytał, że można leczyć i poprawią się parametry nasienia. Chciałabym mieć tyle optymizmu co on. Chociaż jakieś mała iskierka nadziei się zapaliła. Zobaczymy co powie lekarz w poniedziałek. Przez to wszystko nie mam w ogóle ochoty na serduszkowanie a owulacja tuż za rogiem:( Pozostaje mi nadzieja i modlitwa, że wszystko się jakoś ułoży.

4 komentarze (pokaż)
4 lipca 2017, 17:52

Jesteśmy po wizycie u androloga. Nic nowego się w sumie nie dowiedzieliśmy. Przynajmniej tyle że zbadał męża i zrobił mu usg. Pod tym względem jest ok. Zalecił kontynuować zalecenia mojego gin i powtórzyć badania i wtedy znowu u niego się pojawić.
Dziwnie się czułam będąc w klinice. Bacznie wszystko obserwowałam i powiem szczerze że wychodząc z tamtąd miałam nadzieję że nie będę musiała więcej tam wracać.
Póki co to suplementacja:
Clo 1x1
L karnityna 3x1
Witamina E 3x1
Androvit plus 3x1
Koenzym q 10

Poza tym maca i nasiona chia do koktajli, więcej owoców i warzyw, kielki różnych nasion, codziennie orzechy.

Do tego wszystkiego Nowenna Pompejanska.

Myślę że z takim arsenałem poprawimy wyniki.

Mam taką nadzieję:)

4 komentarze (pokaż)
5 lipca 2017, 12:07

Dzisiaj w nocy o 2:30 obudził mnie boli brzucha jak na @. Wstałam wzięłam apap. Pomogło, ale dziwne to bo nigdy tak nie mialam. Kameljo zejdź na ziemię... przecież to objawy na @.

1 komentarz (pokaż)
14 lipca 2017, 18:07

Mąż powtworzył wyniki badań hormonów. Po ponad 2 tygodniowym braniu clo i suplementów wszystkie wyniki poszły do góry i to znacznie ponad normy, gdzie wcześniej były w dolnych granicach norm. Testosteron natomiast który był bardzo zaniżony jest wysoko ale w normie, estradiol troszkę ponad normę. Przerażające się strasznie. Na szczęście po konsultacji telefonicznej z moim gin ( cudowny lekarz, odbiera telefony zestresowanych pacjentek) uspokoiłam się. Powiedział że tak ma być, że w ten sposób pobudza się proces spermatogenezy.

Jestem pozytywnej myśli że poprawia się wyniki :)
Poza tym zamówiłam w naszej intencji Mszę Święta w Pompejach.
Po powrocie z urlopu planuje rozpocząć nowenne.
Będziemy walczyć ile starczy sił:)

0 komentarzy (pokaż)
21 lipca 2017, 07:49

Dziwne to wszystko. Nic już nie wiem. Nic już nie rozumiem.
Wczoraj podeszłym do meza i wyszłam z inicjatywa na serduszka.... a on się odsuwa i nie chce nawet mnie pocałować w usta.... strasznie przykro mi się zrobiło że muszę prosić się o odrobinę czułości i zainteresowania... strzeliłam focha i poszłam....
Kiedy trochę ochlonęłam zaczęliśmy rozmawiać. Mój mąż od tego clo łapie strasznego doła. Twierdzi że nic kompletnie mu się nie chce a do pracy rano wstaje bo musi.
Strasznie mnie to zasmucilo. Już sama nie wiem co robić. Kontynuować dalej to leczenie czy na własną rękę zmienjszyc dawkę leku?
Mąż na własną rękę nie chce eksperymentować.
Chciałam do lekarza ale jest na urlopie. Później my mamy urlop. Nie wiem co robić.
Czy gra jest wogole warta świeczki?
Boże dopomóż.

4 komentarze (pokaż)
1 sierpnia 2017, 22:32

Urlop, urlop, urlop. Resetujemy się obydwoje, ale jak tu wyłączyć mózg od myślenia o staraniach skoro dookoła mnóstwo rodzin z dziećmi i tak się dziwnie czuje. I tak obserwuje te szczęśliwe rodziny i widzę że jaka miłością i radością rodzice zajmują się swoimi pociechami. I myśli w glowie: ciekawe jak długo się starali, a może wpadli?
Echhh jak tu się wyłączyć???

2 komentarze (pokaż)
7 sierpnia 2017, 16:58

I kolejna ciąża wokół mnie....
Bliska koleżanka z pracy w ciąży, i to ta która wie, że my mamy problemy. Ta której o wszystkim mówiłam. Ta która mnie wspierała. Cieszę się, że nie musiała przechodzić przez to co my, ale jej też zazdroszczę. Wiem, że nie powinnam, ale to jest silniejsze ode mnie.
Ja pierwsza zaczęłam się starać, ale jej pierwszej się udało. Wiem, że to nie wyścigi, ale czuję wielką niesprawiedliwość. Kolejna osoba w ciąży której pewnie z czasem zacznę unikać, bo nie będę w stanie znieść widoku jej pięknego brzuszka.
Tak mi strasznie smutno:(
Próbuję być silna, ale sił coraz mniej. Mam ochotę zakopać się pod ziemię i krzyczeć, ryczeć, poddać się i przestać istnieć....
Boże mój dlaczego obdarzyłeś mnie tak ogromnym instynktem macierzyńskim i pragnieniem posiadania własnego dziecka, skoro nie mogę tych potrzeb zaspokoić???
Dlaczego my mamy takie problemy? Dlaczego to padło na nas? Czy dane mi będzie kiedykolwiek zobaczyć dwie kreski na teście ciążowym, bijące serduszko na USG?, poczuć w sobie poruszające się życie, czuć bóle porodowe zapowiadające przyjście na świat oczekiwanego cudu, pierwszy krzyk własnego dziecka, uśmiech, kroki, słowa.....
Jednocześnie chcę o tym marzyć, ale też te marzenie strasznie boli.

1 komentarz (pokaż)
9 sierpnia 2017, 14:34

@ się zbliża. Czuję ją. Który to Cs? już nawet nie liczę, w sierpniu 4 rocznica ślubu, czyli można powiedzieć, że miną 4 lata... ??? tak 4 długie lata bez zabezpieczania się, ale oficjalnie i świadomie ponad rok...
Czas leci a my nadal we dwoje.
Mam nadzieję, że leczenie męża przyniesie oczekiwane efekty.... w internecie mało informacji na temat męskiej niepłodności. Niby gdzieś wyczytałam, że niepłodność spowodowaną zaburzeniami hormonalnymi łatwo wyleczyć, ale czy na tyle, że zostaniemy w sposób naturalny rodzicami? Muszę uzbroić się w cierpliwość do ponowienia wyników badań nasienia.


[...] padnę, poleżę, powstanę [...] nie zawsze po nitce do kłębka supełka brak, nie mówię, że będzie będzie łatwo, będzie warto [...] padłam, poleżę, powstanę...

2 komentarze (pokaż)
27 sierpnia 2017, 12:22

17 dc, kompletnie nie wiem czy byla owulacja czy nie. Zazwyczaj jest 16 dc ale test negatywny, sluzu nie było. Nie wiem nic.
Czas leci a ja czuję jak życie ucieka mi między palcami. Każdy dzień wygląda tak samo. Praca - dom- praca - dom i tak codziennie. I w pracy ciągle to samo i w domu też. Nawet nie mam ochoty na życie towarzyskie w wolnym czasie.
Nic się nie dzieje, nic się nie zmienia. Utkwiłam w martwym punkcie i tak żyje w zawieszeniu.
Jestem obserwatorem....
I czekam i czekam na cud a życie ucieka. Trzeba jakoś to zmienić bo te starania już mnie męczą. Mam dość ciągłego czekania. Chciałabym coś zmienić, np. prace ale powstrzymuje się a bo nóż może uda się a nikt na dzień dobry nie da umowy na czas nieokreślony a która to mam obecnie.
Czuję się więźniem własnych wyborów. Tylko nie znam wyroku, kary ani nawet przedawnienia czy zatarcia skazania...

Zrobiłam test owulacyjny. II wyraźne krechy. Także ten... działamy:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 sierpnia 2017, 16:06

0 komentarzy (pokaż)
29 sierpnia 2017, 11:31

Wczorajsza sytuacja. Dzwonu telefon domowy. Odbieram:
- JA: tak słucham
- X: dzień dobry Czy mogę rozmawiać z H?
- JA: nie nie ma jej w domu, jest na urlopie
-X: oj a to chyba pani jest synową H?
- JA: tak zgadza się
- X: ja jestem...... ( i tu nastąpiła cała litania) .... no to proszę pozdrowić H i męża
- JA: dobrze pozdrowie, dziękuję
- X: i latorośl chyba macie
- JA: nie jeszcze nie mamy
- X: ochhh a dlaczego?
- JA: yyyy .... no tak jakos wyszlo
-X: oj a myślałam że macie, ale jeszcze młodzi jesteście
- JA ; no też tak myślę
-X: to jeszcze raz proszę pozdrowić....

Nosz kurde WTF????
Ja też tak myślę???
Guzik prawda!
Wcale tak nie mysle!
Myślę że czas nam ucieka i pędzi jak szalony a miesiąc za miesiącem leci.
Pytanie wprost ; czy macie latorośl zmroziło mi krew w żyłach a na usta cisnely się różne słowa a w głowie 1000 myśli ale że ja kulturalna to oczywiście powiedziałam jak powiedziałam.


3 komentarze (pokaż)
9 września 2017, 10:27

Schowaj mnie
pod skrzydła Swe,
ukryj mnie
w silnej dłoni Swej. x2

ref. Kiedy fale mórz chcą porwać mnie,
Z Tobą wzniosę się, podniesiesz mnie,
Panie, Królem Tyś spienionych wód,
ja ufam Ci, Ty jesteś Bóg. x2

2. Odpocznę dziś
w ramionach Twych.
Dusza ma
w pokoju będzie trwać.

2 komentarze (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)