X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki 7 rok walki o Ciebie, mój Maluchu
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4

31 października 2017, 19:28

1 dc

Poprzedni cykl trwał 27 dni. O 3 dni dłużej niż poprzednie. Duphaston działał. Miałam plamienia od 24 dc, temperatura leciała w dol, ale wczoraj podskoczyła do góry. Wystarczyło, żeby zrobić sobie nadzieje... dziś tez była wyższa, ale to przez zapalenie zęba. Chce mi się wyć. Dlaczego ja? 10 listopada idę do ginekologa. Na pewno będzie chciał sprawdzić czy mam drożne jajowody. Coś czuje, ze nie są takie jak powinny być... Za każdym razem, gdy dostaje miesiączkę, czuje się jakby mój świat się walił. Tak bardzo Ciebie pragnę...

1 listopada 2017, 14:02

2 dc

Smutno, smutno, smutno...
Tak bardzo mi smutno :( tak bardzo bym chciała, żeby wszystko było „normalnie”. Chciałabym normalnie żyć, pracować, bawić się. Chciałabym pewnego dnia spojrzeć w kalendarzyk i zdziwić się, że miesiączki jeszcze nie ma. Chciałabym zrobić test i ujrzeć dwie kreski... Chciałabym się zszokować ale i cieszyć. Chciałabym być szczęśliwa. Czuje, że to będą niedrożne jajowody. Mam owulacje, biorę witaminy, olej z wiesiołka. Kochamy się podczas jajeczkowania i nic... Dlaczego nic? Pieprzony PCOS. Czuje się, że przez tą niepłodność nie jestem kobietą. Nie będę matką. Jak mogę się nazywać kobietą? Nie mam takiego prawa. Moja kobiecość została mi zabrana.

Wiadomość wyedytowana przez autora 15 czerwca, 22:50

4 listopada 2017, 21:45

5 dc

Dziś mam śluz wodnisty i oczywiście według Ovufriend dzień płodny. Do owulacji jeszcze tydzień. Do wizyty u lekarza 5 dni. W poniedziałek idziemy zrobić badanie nasienia. Na pewno jest zdrowy. Przecież to ja jestem chora. Mam pcos. Mam nadzieje, ze tylko to... Nie mogę się doczekać wizyty u lekarza. Tak bym chciała, żeby przepisał mi tabletki, po których jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zaszłabym w ciąże. Ale wiem, ze nie ma takich tabletek.. Tak bardzo bym chciała, aby ten cykl był szczęśliwy... To byłby piękny prezent na 3 rocznice naszego związku i pierwsza rocznice naszych zaręczyn...

6 listopada 2017, 16:06

7 dc

Odebraliśmy dziś wyniki nasienia. Nie wiem co mam o nic myśleć. Nie znam się. Delikatnie pomniejszona od normy ruchliwość. Czy te 3% mniej od wartości referencyjnej to jest dużo? I leukocyty... 4-2-2 wpw. Co to w ogóle znaczy? Wizyta za 4 dni. Nie wiem jak wytrzymam do tego czasu.

10 listopada 2017, 12:01

11 dc

Kolejny miesiąc na marne... Nici z owulacji. Nici z marzeń. Dostałam nowe leki, metfromine. Ovarin został zastąpiony mocniejszym proszkiem. Jajniki wyglądają już lepiej. Wyniki nasienia na szczęście są dobre. Problem w 100% tkwi we mnie. Wiedziałam, ze tak jest. Spytał się mnie kiedy chce zajść w ciąże. Powiedziałam, ze w przeciągu pol roku. Powiedział, ze ok. Wiec może się uda... Ale ja już się na nic nie nastawiam. Moja nadzieja sięga już dna. A tak się łudziłam, że w tym miesiącu się uda...

Wiadomość wyedytowana przez autora 15 czerwca, 22:51

29 listopada 2017, 08:50

6 dc

W poniedziałek, 4.12 idę do lekarza. To będzie przed mikołajkami. Tak bardzo chciałabym dostać prezent od niego w postaci zielonego światła. „ tak, będzie owulacja, do roboty!” Jest mi coraz ciężej. Tak bardzo Cię pragnę, maluszku... Nie wiem dlaczego tak jest. Staram się nie wierzyć w tą karmę, ale jak, skoro dzieją się takie rzeczy? Nie zasługuje na to, by być matką? Tracę nadzieje. Przytłacza mnie ilość tabletek, które muszę dziennie zażywać. Nie chce tego wszystkiego. Jestem już tym zmęczona. Zaczynam wątpić, że kiedykolwiek nam się uda... Może lepiej zaniechać tego wszystkiego i się pogodzic z tym, że nie dane nam jest mieć dzieci? Nie wiem czy to dla mojego zdrowia psychicznego nie byłoby lepsze. Zabija mnie to wszystko. To wyczekiwanie miesiąc w miesiąc wizyty u lekarza, i ta nadzieja, że może w tym miesiącu się uda, że może będzie pęcherzyk dominujący, który pęknie i da się zapłodnić... I powstanie piękna mała kruszynka... Pisząc ten wpis, na kanale muzycznym zaczyna lecieć „Kiedy powiem sobie dość... A ja wiem, że to już niedługo...” Tak bardzo bym chciała o Ciebie walczyć maluszku, ale nie mam już sił... Tracę nadzieje na to, że kiedyś będę Cię trzymać w ramionach, kochać, że będą się mogła nazwać Twoją mamą...

30 listopada 2017, 19:46

7 dc

Dziś jest jeden z tych dni, których nienawidzę. Chce mi się płakać, mam wszystkiego dość. Zawsze chciałam być niezależna. A teraz co? Żyje na każdym kroku pod czyjeś dyktando. Dlaczego nie mogę Cię mieć? Dlaczego walka o Ciebie jest tak trudna? Dlaczego muszę przejść taka drogę, żebyśmy mogli być razem? I najważniejsze pytanie: czy to wszystko zakończy się happy endem? Szczerze wątpię. Z dnia na dzień mam coraz mniej sił, chce się poddać. Chciałabym się poddać, zapomnieć o tym wszystkim i być szczęśliwa...
Nigdy nie będę szczęśliwa.

5 grudnia 2017, 20:43

12 dc
Byłam wczoraj j lekarza. Mam jakaś infekcje... Oprócz tego mam piękny pęcherzyk 21,2mm :) modlę się, żeby pękł. Za tydzień idę to sprawdzić. Boje się. Boje się, że jednak nie pęknie, a jak pęknie, to że i tak nie dojdzie do zapłodnienia. Załamie się. Nie uniosę tego... Tak bardzo bym chciała, żeby się udało. Nie nakręcam się, bo nawet nie potrafię się za bardzo cieszyć z tego pęcherzyka, bo moje obawy są silniejsze... Do następnego poniedziałku jeszcze tyle czasu...

13 grudnia 2017, 23:58

20 dc (5-6 dpo)

Mimo, że nie powinnam... Wierzyłam całym sercem, że się uda. Dziś dostałam plamień. Jak co miesiąc. Od jutra temperaturka zacznie spadać w dol... I znów będzie 1-3-5-10-1-3-5-10 dc. I zlecą latka. Muszę się w końcu z tym pogodzic...

18 stycznia 2018, 12:59

8 DC

Jutro badanie HSG. Dziwnie jakoś się nie boje. Jeszcze. Prawy jajnik pęcherzyk 9,4mm, lewy jajnik pęcherzyk 14,5mm. Książę się obudził. Zawsze to prawy działał. Mam nadzieje, że ten lewy będzie szczęśliwy. Ze doprowadzi mnie do Ciebie kruszynko :) jest nadzieja, chociaż miało jej nie być. Miało być koniec leczenia. Ale jak nie skorzystać, kiedy ten pęcherzyk jest duży i to na lewym jajniku? Dalej metformina i miositogyn. Dostałam sił po dzisiejszej wizycie. Oby później nie było płaczu...

20 stycznia 2018, 00:33

9/10 DC

Byłam dziś na HSG. Nie taki diabeł straszny jak go malują. Czułam dyskomfort, ciut bolało, ale naprawdę mega znośnie. Oba jajowody drożne :) mam brać antybiotyk przez 5 dni. Po 3 dniach możemy zacząć działać :) oby się udało... oby to jajeczko z lewego jajnika przemieniło się w moja wymarzona kruszynkę ❤️
PS. Mam cudownego lekarza

1 lutego 2018, 14:47

22 dc (8 dpo)

Progesteron: 0,49. Zajebiscie

12 lutego 2018, 15:59

11 DC

Mam nadzieję, że to termometr się zepsuł... Nie mogę mieć takiej temperatury.
Idę dziś do lekarza. Mam złe przeczucia... :(

1 marca 2018, 12:18

1 DC 7 CS 13 cykl bez zabezpieczania się

Dziś 1 marzec. 1 dzień cyklu. Będę szła łeb w łeb z kalendarzem :)
Za trzy dni zaczynam stymulację. Boże, dopomóż mi.

11 marca 2018, 12:07

11 DC

Byłam u lekarza. Pęcherzyk na 8 dc 14,5 mm. Wczoraj wieczorem zrobiłam test owulacyjny. Wyszedł pozytywny. Wg moich obliczeń, owulacje powinnam mieć 14 dc. Wg testu, owulacja powinna nastąpić dziś lub jutro. W poniedziałek z samego rana idę na usg, wiec będę wiedzieć. Wolałabym chyba jednak, żeby była normalnie, czyli 14 dc, bo od 16 biorę duphaston. Jeżeli w poniedziałek dalej będzie pęcherzyk, zostanie mi przepisany zastrzyk ovitrelle na pęknięcie. W sumie, bym chyba jednak chciała, żeby ten pęcherzyk pękł do tego czasu. Na szczęście idę w pon na usg, bo muszę wiedzieć jak łykać duphaston. Ogólnie jest cudownie. Kochamy się bez żadnej spiny, szczęśliwi, uśmiechnięci... Mam nadzieje, że zakończy się to sukcesem. Tak bardzo Ciebie pragnę maluszku ❤️

Boże, nie opuszczaj mnie.

13 marca 2018, 13:03

13 DC

Moja przyjaciółka jest w ciąży. Cieszę się, oczywiście, że się cieszę. Ale jest mi cholernie przykro. To ja bardziej tego pragnę, to ja się leczę, to ja chodzę po lekarzach i wydaje pieniądze. To ja pije czerwone wino, którego nie cierpię. To ja jem orzechy włoskie i migdały, których nie lubię. To ja wypłakuje sobie oczy. To ja tak bardzo chce i to ja tak bardzo czuje się nieszczęśliwa...
Wczoraj miałam usg. Trzy pęcherzyki: 16,4;17,4;17,7mm. Troszkę nie po mojej myśli, bo miałam nadzieje, ze będzie pęcherzyk powyżej 20mm i dostanę receptę na ovitrelle. Jutro muszę zrobić usg. Tylko jeżeli nie zrobię u tego ginekologa co w poniedziałek, nie dostanę tej recepty. Wszystko się komplikuje. Do tego moje endometrium jest bardzo cienkie. Na 12 dzień 3mm... Robię testy owulacyjne. Jest druga blada kreska, ale to znaczy, ze test negatywny. Mam tak bardzo pod górkę... Ciągle wyskakuje coś nowego. Nie mam już sił...

14 marca 2018, 17:42

14 DC

Byłam u innego ginekologa.
Prawy jajnik: 23,24mm
Lewy jajnik: 20,21,23,23mm
Endometrium: 5mm
Trochę dużo tych pęcherzyków. Dlatego tak mnie bardzo boli podbrzusze. Bo w poniedziałek ich jeszcze nie było, a dziś takie duże. Zrobiłam wynik estriadolu i jutro z tym wynikiem do lekarza. I wtedy powie co robimy. Odzyskałam nadzieje...

15 marca 2018, 17:09

15 DC

Prawy jajnik: 28,28mm
Lewy jajnik: 28,25,25,22,21mm
Endometrium: 8mm

Hmm... Pęcherzyków dużo i są duże. Nie będzie zastrzyku. Zbyt grozi torbielami. Lekarz powiedział, ze poczekamy, aż same pękną. Mam nadzieje, ze tak będzie... Dziś śluz rozciągliwy, test owu negatywny. Cieszę się bardzo z endometrium, ze urosło ❤️
Będzie dobrze :)

23 marca 2018, 09:12

23 DC (6dpo)

Mam dziś straszne nerwy. Coraz bliżej do testowania. Zostało 5 dni. Denerwuje się bardzo. Najgorsze jest to, że ja jestem pewna, że się udało. A jak się nie udało? Totalnie się załamie... Dlaczego to wszystko jest takie skomplikowane i ciężkie? Wiem, że nerwy nie są dobre, ale zaczynam już się denerwować przy samym mierzeniu temperatury. Jutro 7 dzień po owulacji. Temperatura przy zagnieżdżeniu zarodka spada. A jeżeli nie spadnie? Czuję, że zaczynam wariować...

29 marca 2018, 13:10

29 DC- 12DpO

Okresie, przyjdź jak najszybciej. Błagam. Chce jak najszybciej przez to przejść. Jest mi tak zle... Nie umiem się z tym pogodzic... Wszystko przecież było tak jak powinno. Wiec dlaczego? KURWA DLACZEGO?
1 2 3 4