X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki Bezplemnikowcy czyli MISJA MAMA💚
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5

6 września 2021, 20:11

14 d.c
Zgłupiałam . Odebrałam dzisiaj wyniki badań z krwi i wyszły mi ANA (+) 😕
Byłam dzisiaj pobrać posiewy z pochwy przed histeroskopia ..coraz bardziej mnie to wszystko przytłacza , staram się być silna , robię co mogę ..ALE
Ehh jakiś dół mam ostatnio , mam wrażenie że od 4 lat czekam na ciążę której nigdy nie będzie , że wciąż czekam na coś co nigdy się nie stanie ...trzeba żyć dalej , WIEM TAK WIEM ale to momentami ponad siły
Co jeszcze ?
Sama diagnostyka u męża zeszła nam prawie 1,5 r . Azoospermia - cios ..bo co gorszego ?
Cudem są plemniki
Cudem są zarodki ❄️
A tu jeszcze po mojej stronie wychodzą syfy 😕
Przepraszam za smęty , zaczął się nowy dość pogodny tydzień , na chwilę wróciło słońce
Tak bardzo pragnę aby to słońce choć na chwilę uśmiechnęło się i do nas
Na coś trzeba umrzeć , najwyżej umrę na toczeń rumieniowaty albo inna chorobe autoimmunologiczna ..albo na covid ..albo nie wiem
Dzisiaj jadąc autem zdałam sobie sprawę że życie jest tak kruche , walczymy , gonimy , staramy się a w każdej chwili może być pstryk i po nas ...
Nie wiem jak was ale mi taka myśl pomogła , uświadomiła że żyje się raz i trzeba walczyć bo nie ma nic do stracenia , chociaż czasem jest kurewsko trudno 💪
Podnoszę się i idę dalej

9 września 2021, 19:33

17 d.c
Brakuje słów
Właśnie odebrałam wyniki
Wykazano obecność mutacji A1298C w obu allelach genu MTHFR ( w układzie homozygotycznym)
PPJ ANA2 - słabo dodatni

🤦??!!!!
Co jeszcze ?.?

13 września 2021, 15:46

21 d.c
od tygodnia mam jakiegoś wielkiego doła..terapia pomaga i sama się zastanawiam co bym bez niej zrobiła? byłoby strasznie ciężko. Terapeutka powtarza , że jestem młoda , że mamy czas , że musimy cieszyć się życiem bo inaczej zwariujemy...że na pewno będziemy rodzicami jeśli nie doczekamy się biologicznego dziecka to adopcyjnego.
taką podjęliśmy decyzję, walczymy o ostatnie 4 zarodki i koniec dalszych procedur. Nie wyobrażamy sobie tego po raz kolejny.
czekanie na ta histeroskopie tez mnie dobija, jutro mam konsultacje z genetyk. Ostatnio czuje się tak słabo, dzisiaj rano miałam pójść do lab pobrać krew na czczo , wstałam o 5:30 dostałam biegunki, tak strasznie bolał mnie brzuch , było mi tak słabo , ledwo co się ubrałam wyszłam przed blok i wróciłam do domu bo myślałam, że upadne..nie poszłam ..pare dni temu w sklepie miałam podobną akcję.Nagle mroczki przed oczami, duszno i zjazd..
oprócz tego mam mega nieprzyjemności w pracy i podjęłam decyzje o odejściu z jednej pracy i pracy na 1 etat ...dla własnego dobra. jeśli mam o kogoś dbać to najpierw muszę zadbać o samą siebie. A jak to moja terapeutka stwierdziła , gdybym teraz wróciła do obecnej pracy to tak jakby lekarz z ciężką chorobą nowotworową pracował w hospicjum..patrząc na moją ogólną sytuację jakby ranę posypywać solą..może kiedyś wrócę? nie wiem. na pewno nie wcześniej zanim poukładam swoje sprawy związane z rodzicielstwem.

14 września 2021, 14:31

Mętlik jakich mało .
Terapeutka powtarza jak jest mętlik to trzeba znaleźć porządek.
1. Jestem po konsultacji genetycznej ...dowiedziałam się tyle , że możemy zrobić jakieś mega hiper badanie " wszystkich genów " ( nazwy badania nie jestem w stanie nawet powtórzyć jak dostanę w emailu potwierdzenie konsultacji to sobie sprawdzę o co chodzi ) cena tego badania to ( ze zniżką za 2 osoby ) 9500 zł 😱😱😱 what ?!
2. Wg genetyk powinniśmy wcześniej zrobić badanie preimplantacyjne zarodków..którego w Novum generalnie nie robią ..
3. Pytanie : co nam to wszystko da ?? 🤔 Są 4 ❄️i nie mamy wpływu jakie one są ...
4. Mutacja MTHFR kazała się nie przejmować tylko zażywać metylowany kwas foliowy i witaminy ...
5. Powiedziała , że na immunologii się nie zna i nie pomoże nic w temacie
6. A mi po raz kolejny opadły ręce ..
7.Zaraz będę szukać jeszcze immunologa i diabetologa..też myślałam o tym że z tymi cukrami mam coś nie halo , dzisiaj wracałam od fryzjera .Czasem tak robię , że omijam ze 2-3 przystanki i idę pieszo " dla zdrowia " zamiast wsiadać w tramwaj ..dobrze że miałam sok , który był słodki swoją drogą ..było mi tak słabo że musiałam usiąść na ławce , napilam sie tego soku( zjadłam wcześniej śniadanie jak zawsze ) i po jakimś czasie miałam na tyle siły żeby wrócić do domu ..aż takich akcji jak przez ostatnie dni to nie miałam ...🤦🤦💆🙆
Muszę zrobić krzywa cukrowa 🍬
Ciężko być lekarzem i pacjentem jednocześnie. Samemu szukać przyczyny , latać po 10 lekarzach w różnych rejonach Polski i jeszcze bulić z własnej kieszeni za wszystko ..chciałoby się napisać " witamy w Polsce " ale co możemy zrobić ? Nasze złości nic nie dadzą , można tupnac noga i zapłakać nad własnym losem ale jedyne co można zrobić to zastanowić sie jak mogę dalej zarobić pieniądze na leczenie ? Na leczenie które nie daje w pełni gwarancji sukcesu ...🙆🙆 Ale kto nie próbuje ten nie zyskuje ..podobno ...

28 września 2021, 21:32

11 d.c
Dawno nie pisałam , trochę się działo. Jak wchodziłam na forum to tylko spojrzeć , przeczytać , odpisać i tak w biegu zawsze coś.

Jutro mam histeroskopie.
Chyba powinnam się cieszyć ..? 🤷
Nie mam covida , wynik ujemny , mogę iść na zabieg . Bałam się bo wszyscy dookoła zasmarkani , kichaja ogólnie rano zimno w poludnie upał i wieczorem przymrozek dla odmiany..
Nie wiem , po prostu albo mnie już to wszystko przerasta albo mam naprawdę coś z głową nie tak, albo mam doła . Mam takie mieszane uczucia ..🤦
Trochę się boje tego zabiegu , wiadomo ,.znieczulenia ..pewnie będzie więcej strachu niz.wszystkiego ..( oby)
Łapie się sama na tym , że przez ostatnie dni myślałam sobie że mogłabym już być w zasadzie w połowie ciąży ...że w zasadzie moglibyśmy być rodzicami 2 letniego brzdąca tak jak moja siostra że szwagrem. Pamiętam kiedy siostra do mnie zadzwoniła że jest w 2 ciąży ...oni podobnie walczyli o swoje szczęście jak my. Minęły 2 lata , Hela jest cudowna dziewczynka , ma starszego braciszka ..a u nas jakby czas się zatrzymał . Kurde walczylam z tymi myślami jak tylko się da, odpychalam od siebie... Ale one mnie dopadaly wszędzie , w najmniej spodziewanym momencie ..kurde na zakupach w Biedrze ..🤦🤦 Im więcej przebywam z tymi wspaniałymi dzieciakami to instynkt macierzyński rosnie..w takich zwykłych czynnościach ...
Podsumowanie : nigdy nie warto porównywać się z innymi. Każdy ma swoją historię.

Mam wrażenie , że zaprzeczam sama sobie.
Pragnę dziecka , chce być mamą , chce żeby mój mąż był tatą. Wiem , że to nasze największe marzenie. A nie wierzę , że nam się uda. Po prostu przestalam w to wierzyć.
Mam wrażenie że walczę z wiatrakami..że to przeciąganie liny , jakiś koszmar którego końca nie widać ..

Udaje , że jestem silna , że sobie świetnie radzę
Rozmawiam ostatnio z moja siostra na temat mieszkań i ogólnie nieruchomości. Skończyło się na tym , że zaczęłam mówić jak nam się SUPER mieszka w małym mieszkaniu , przecież jesteśmy we 2 i nic nam więcej nie potrzeba . Jest SUPER
A tak naprawdę ..? Kupiliśmy mniejsze mieszkanie celowo...bo wiedzieliśmy że mamy problem , że dziecko nie pojawi się zbyt prędko ..a nawet jak się cudem pojawi to wtedy będziemy myśleć o przeprowadzce ..lepsze to niż patrzeć na pusty pokój który nigdy dziecięcym nie będzie 😕😕 taka jest prawda
Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal
Mój mąż chciałby jak najszybciej kiedy tylko się da wrócić po ❄️...
On wierzy , ma taką dziecięca ufność że przecież na pewno się uda ...nie chce mu tego " psuć " ale moja " bańka mydlana " pękła . W grudniu minie rok odkąd jesteśmy pacjentami Novum i kursujemy tylko Kraków - Warszawa .
Cykle starań ? Już nie licze od dawna ..na wiosnę będzie 4 lata 🤦
Przeraża mnie to 😕
Boże jeśli jesteś dodaj mi sił , bo wiary brak 🙏


30 września 2021, 09:11

Dzień po histeroskopii
Wkoncu wracamy do domu 🏠
Jestem baaardzo wdzięczna rodzince za pomoc , bez nich byłoby mega trudno.
Ale nie ma jak u siebie🏠
Cieszę się , że mam ten zabieg już za sobą.
Nadzieja , że coś się wyjaśni 🙏🙏
Lekarz przy wypisie powiedział , że było bardzo wąskie ujście + wąskie endometrium.
Mieli problem w ogóle z dojściem i musieli poszerzać 🤷 jego zdaniem to punkt zaczepienia. Poza tym wszystko ładnie.
Pobrali materiał do badań i pozostaje czekać na wyniki.
Anestezjolog super , w ogóle inaczej podchodzi się do zabiegu kiedy znasz miejsce , wiesz co jak i gdzie.
Poza plamieniem czuje się całkiem dobrze.
Kolejny etap za nami 💪
Trzymajcie się ❄️❄️❄️❄️ jak tylko się wyjaśni problem to wracamy po was 🍀🍀🍀🍀

11 października 2021, 12:52

1 d.c
🤕
Po raz kolejny , znowu to samo 🐵przyszła punktualnie . Dobrze , że dzisiaj mam wolne . Pół nocy nie spalam ,jadę na tabletkach p/ bólowych tak mnie boli brzuch 😖
Chciałabym wierzyć , że jeszcze będzie dobrze , że kiedyś uda się i nam .
Masakra , dobrze wiem , że mój mąż nie ma plemników a moja głowa nie przestaje mi wmawiać , że może się uda ? 🤦
Staram się odpędzić te myśli . Kobieta w ciąży staje się dla mnie kimś neutralnym zupełnie , podobnie małe dzieci . Może to nie jest normalne , ale mniej boli .
Macierzyństwo powoli staje się dla mnie abstrakcją.
Ja w ciąży ? Niemożliwe
A jednak boli 🤕💔

Dalej czekam na wynik po histeroskopii. W tym tyg dopiero będę dzwonić do Novum czy wynik jest dostępny.
Powinnam się przyzwyczaić w sumie ..od 4 lat stan oczekiwania - zawieszenia , na ciążę , na dziecko ..którego nie będzie 🤦

20 października 2021, 18:09

10 d.c
Otrzymałam wyniki po histeroskopii.
Stanu zapalnego nie ma.
Zgodnie z wynikiem wszystko jest OK .Jestem po teleporadzie z lekarzem prowadzącym z Novum. Pytanie pierwsze brzmiało kiedy jesteśmy gotowi na kolejny transfer ?
Mam nadzieję , że uda nam się ogarnąć wszystko w listopadzie.
Taki jest plan , ale wiadomo jak to z planowaniem wychodzi.
Mam wstępne zalecenia. Muszę pobrać jeszcze posiewy i badania z krwi które stracily " ważność" . Będziemy podchodzić na cyklu sztucznym. Od 2 d.c mam brać estrofem 3x1 , później luteinka , neoparine i w sumie tyle...
Nie wiem co myśleć.
Może po cichu liczyłam , byłam przekonana , że coś wyjdzie nie tak ? 🤔 Doktor mówiła , że trzeba się cieszyć , że wszystko jest dobrze
Ledwo co odetchnęliśmy , zapomniałam jak to jest aplikować luteinke 😀a tu znowu zaczynamy 🙏
W głębi serca cieszę się , że idziemy do przodu po swoje. Muszę tylko jeszcze poukładać sprawy organizacyjne w pracy i mam nadzieję , że będzie już z górki ✊
Na pewno chce normalnie chodzić do pracy , po transferze normalnie żyć . Żadnego l4 .
Długo myśleliśmy dzisiaj nad tym czy mówić rodzinie o kolejnej próbie. Z jednej strony chciałabym. Ale boje się tego " szumu " dookoła nas i ciągłego dopytywania. Rozumiem , że rodzina się troszczy.
Doszliśmy jednak do wniosku , że chcemy tym razem spróbować inaczej. Pojechać we dwójkę , przeżyć swoje , ogarnąć to sami i powiedziec po fakcie...
Trudne to wszystko ..
🙏🙏🙏🍀🍀🍀🙆
Więcej siły proszę 🙏🙏🙏🍍🍍🍍


8 listopada 2021, 09:28

5 d.c
Od 3 dni jestem na estrofemie i acardzie .
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to pod koniec listopada transfer ..po raz 3 🙆
Nie wiem jak wytrwam
Jestem w pracy żeby było śmiesznie do 19 a na 20:30 udało mi się wcisnąć do ginekologa
Czuje się jak dętka . Ledwo co patrze na oczy . Wczoraj było dobrze , a dzisiaj żeby wykonać jakąkolwiek najprostsza czynnosc muszę się skupić żeby nie zawalić , boli mnie głowa , mam biegunki .
Dzięki Bogu że mam wyrozumiałe koleżanki z pracy 🙆
Nie wiem jak to wszystko przetrwam .
Z roboty się przecież nie zwolnię .
Momentami brakuje już sił

16 listopada 2021, 16:38

13 d.c
Trochę się odcięłam . Praca, życie i czas leci .
Mam teraz chwilę , miało nie być wpisu ale coś podkusiło , żeby zajrzeć 😉
Lubię czytać te pamiętniki , wpisy innych staraczek. Dzisiaj zaczęłam czytać i normalnie łza w oku się kręci .
Muszę nabrać głęboki wdech, bo sama nie wierzę w to co właśnie chce przekazać , ale tak w piątek będę mieć 3 transfer ..
Do 3 razy sztuka ? Być może 🤔
Zdałam sobie sprawę , że to ruletka . Kasyno
W momencie po przeczytaniu pamiętników was tutaj na forum i po rozmowie z lekarzem.
Zostały nam 4 zarodki ❄️
Z 5 i 6 doby trochę " słabsze "
I z 3 doby " silniejsze "
Tak nam się akurat z mężem złożyło w pracy że piatek + cały weekend mamy wolny.
Zdecydowaliśmy się na 2 zarodki.
Z Novum upierali się weźcie te " słabsze " i przyjedźcie w pon/ wtorek .
Podjęliśmy decyzję , że bierzemy 2 silniejsze i jedziemy w piątek .
Lekarka z Novum pytała się 3 razy czy jesteśmy pewni / świadomi że to ruletka .
Możemy stracić 2 silniejsze ( teoretycznie ) ❄️
A co mamy do stracenia ?!?!
To wszystko jest jak kasyno , grasz i nie wiesz kiedy przegrasz .
Jestem z nas dumna.
Ta cała sytuacja nauczyła nas walki o swoje i pokazała , że gramy va bank i jesteśmy w tym razem . Wszystko na jedną kartę.
I tak podpisując zgodę nie jest tajemnicą , że szansa na uzyskanie ciąży bliźniaczej przy podaniu 2 ❄️ to ok 18% .
Co mamy do stracenia ?!? Będą 2 będziemy 2 x bardziej szczęśliwi.
Widzę zmianę w swoim zachowaniu , swojego męża . W nas . Staliśmy się silniejsi.
Podjęliśmy decyzję , że robimy 2 transfery po 2 .Jeśli nic nie wyjdzie mamy plan B czyli adopcja społeczna.
Jesteśmy na to gotowi ❤️
Tyle osób nas wspiera. To daje nadzieję .
Jestem w stanie pogodzić się z tym , że nie będę nigdy w ciąży. Jestem w stanie to wziąć na klatę. Serio. Ale to , że zostaniemy we 2 ..to nie. Chcemy bardzo być rodzicami 😊❤️
Chyba tyle , czekam na piątek.
Tak się jeszcze fajnie w pracy ułożyło , nie muszę brać wolnego , nic kombinować . Super.
Czuje się w miarę dobrze na tym estrofemie. Szału nie ma , ale jest do przeżycia. Od dzisiaj biorę progesteron. Byłam też go skontrolować i mam zbadać w czwartek.
✊✊✊🍀🍀🍀💪💪💪
🙆🍟🍍
Do boju na podbój świata ❄️❄️

22 listopada 2021, 15:55

3 dpt
Coś mnie tchnęło i zbadałam sobie dzisiaj progesteron
2,96 mg/ml 😳
Od 16 listopada biorę 3x 200 luteinę dopochwową
Nie mam siły
Dzwoniłam do Novum , dostałam prolutex i lutinus czy to coś pomoże ?? 😥😥
Błagam , kropki walczcie nie możemy was stracić tak łatwo 😥❄️❄️
A tak było dobrze , naprawdę wszystko szło super i nagle jebło jak grom z nieba

23 listopada 2021, 14:53

4 dpt
Progesteron 27,80 ng/ ml
Dobrze napisane przecinki , jak odebrałam wyniki też sprawdzałam 5 razy czy mi się przecinki nie poprzestawiały 🙆🙆
Kropki walczcie ❄️❄️💪💪😫✊🍀

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2021, 14:54

1 grudnia 2021, 19:48

Jestem głupia
12 dpt
Beta <5
Prog 26 ng / ml

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 grudnia 2021, 20:20

3 grudnia 2021, 14:20

Jestem rozdarta od środka
Wracam autobusem z pracy ( bo samochodem nie dam rady ) i ryczę
Z własnej naiwności , bo kiedyś uwierzyłam , że będę mamą
A przecież nie będę
Wszystko na wskazuje i czas najwyższy się z tym pogodzić
Nie mam już siły
Najbardziej mi szkoda w tym wszystkim mojego męża

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 grudnia 2021, 14:21

5 grudnia 2021, 08:56

Dalej czekam na okres ☹️
Mam nadzieję , że przyjdzie jak najszybciej.
Niedziela rano , powinnam się cieszyć , wolny , spokojny dzień .
Spadł śnieg.
Jak otworzyłam okno i zobaczyłam , że jest biało na zewnątrz pomyślałam , że minął już rok . No prawie bo za tydzień będzie równo od biopsji mojego męża
Pamiętam , kiedy po biopsji dr Wolski powiedział że in vitro będzie dla nas najszybszą i najlepszą drogą żeby mieć dziecko.
Uwierzyliśmy mu. Wierzyliśmy cały rok.
Nie mam już sił .
Naprawdę nie wiem co robić , wstaje rano i myślę co robić dalej .
Mój mąż uważa , żeby dać sobie czas i trochę oddechu . Ale jak ? Nie umiem
Po prostu nie umiem . Nie potrafię tak zapomnieć , odciąć się , zająć głowę czymś innym. Wczoraj nam się trochę udało , obejrzeliśmy do końca dom z papieru i spędziliśmy całkiem miły wieczór . Ale wstaje rano i znowu uderzenie.
Mam wrażenie , że klinika ma nas w dupie. Że naciągają nas tylko na kasę. Nie chodzi o pretensje bo się nie udało do " wszystkich dookoła " ale naprawdę oni nie mają na nas pomysłu. Kiedy usłyszałam , że " jak nie wyjdzie zrobicie sobie kolejna stymulację i punkcję " to myślałam że spadne z krzesła.
A po chwili " jak coś wymyślicie to dajcie znać i zadzwońcie " ..to my mamy myśleć co dalej i się z nimi kontaktować ? 🤷🤷
Tak mnie to wszystko uderzyło , że siedzę i kminie.
1. Nie mam pojęcia co dalej z kolejnym transferem .
2. Na pewno muszę się dostać do immunologa. Do Paśnika nie ma szans jak dziewczyny piszecie. W tyg zadzwonię popytam o Sydora🤷
3. Niby zostały 2 zarodki...mieliśmy 7 😩 strasznie się boje , że stracimy wszystko i zostaniemy w dupie.
4. Co dalej z plemnikami mojego męża ? Za tydzień minie rok i trzeba będzie znowu płacić za przechowanie ...co będzie jednoznaczne że jeśli nic nie wyjdzie to podchodzimy do kolejnej procedury 🤦
5. Czy przenosić ten materiał do innej kliniki ? Czy zostać w Novum ? Jeśli do innej to do jakiej ? 🤷
Nie mamy z kim o tym pogadać , nikt nie zrozumie no bo skąd ...
Najgorsze , że czujemy się obydwoje wyrolowani , przez ludzi , przez życie.
Że wszystkie nasze wysiłki , poświęcenie poszło na marne i poszło w las.
Że zostaliśmy sami we dwójkę , tylko i aż .
Bo wbrew pozorom bardzo nas to umocniło .


21 grudnia 2021, 11:54

15 d.c
Wracam od ginekologa . Jestem po owulacji , endometrium 9,1 ..lepsze jak na estrofemie , może to grzane wino tak pomaga , które ostatnio polubiłam 🍷🤗
Czuję się trochę zagubiona .
W Novum nie mają już pomysłów co z nami.
Moja gin zaproponowała schraching endometrium , kolejny transfer w styczniu 1 zarodka. Nie za bardzo " wierzy " w pomoc immunologa ..a jutro mam wizytę u Sydora.
I tak każdy gada co innego 🤷
Nie wiem komu ufać , kogo słuchać.
Chyba swoją intuicję bo nic nie zostało
Pójdę jutro do Sydora , bo widzę , że wielu osobom zalecenia od immunologa po prostu pomagają .
Jeśli to nie problem w zarodkach ,które się się nie implantują to gdzie jest coś nie tak ?
Chyba we mnie 🤦
Trochę sobie to ostatnio wmawiam
Najgorzej jest nie wiedzieć , czemu coś się nie udaje.
Transfer w styczniu myślę , że będzie dobrym podejściem. 5 stycznia mam jeszcze szczepienie to spokojnie sobie pójdę .
Tylko muszę umówić się na tekewizyte do Novum.
Tyle z rzeczy " praktycznych " a jak głowa ?
Wczoraj spotkałam koleżankę z czasów studiów ,jedna z bardziej imprezowych która nie myślała nigdy w kategoriach " rodzina " , " mąż " a tym bardziej dzieci ..zawsze tak powtarzała , że to nie dla niej , że ona jest wolny strzelec..
Szczena mi opadła jak ja zobaczyłam na mieście z chłopem pod rękę i małym dzieckiem 😂😂
Szczęśliwa ..widać , że zmęczona, ale radosna i spełniona ..
Najlepsze jest to , że ani przez moment nie przeszło mi przez głowę " super ale jej zazdroszczę " , jej się udało a mnie nie ..ludzie z mojego rocznika już mają 2-3-4 dzieci 🤦
NIE , nie , i jeszcze raz nie

Po prostu porozmawiałam z nią , życzyłam im wszystkiego dobrego ..i to było dla mnie takie ..uzdrawiające ? 🤷
Kapnelam się po fakcie , jak przeanalizowałam sytuację ..💪
Naprawdę ,czuje się ostatnio wolna , z przekonaniem że nie jestem gorsza że nie mam jeszcze dziecka , że mamy problem , że coś z nami jest nie tak ..
Wiadomo są słabsze momenty , jak ten dzisiaj po wyjściu od lekarza ..ale myślę , że to wynika z bezradności 😐 z poczucia beznadziei że nikt nie wie gdzie jest problem a skoro nie wychodzi to coś musi być nie tak..
A mój mąż nakupił prezentów dla dzieci jak dla przedszkola ..pół mieszkania zawalone zabawkami a to dla chrześniaka , a to dla dzieci mojej siostry ..zaskakuje mnie
Jestem z niego dumna . Kiedy zajmował się chorym chrześniakiem i on później przyszedł do nas i powiedział , że woli iść. Nami do kina na Psi patrol niż z mamą i tatą bo woli ciocie i wujka 😂
Mam bardzo dzielnego męża , powiedział mi ostatnio , że chce być ojcem , że jeśli nic nie wyjdzie to idziemy w adopcje.
Też to czuje . Narazie po cichu , pomalutku ale czytam gdzieś tam w kąciku informacje o jednym z krakowskich OA . Obecnie mają remont biura , sprawdzam wydarzenia co tam się dzieje ..chciałabym ..tak bardzo bym chciała ..żeby nasze mieszkanie tętniło życiem , zabawkami ..nie tylko od święta .
Tak bardzo bym chciała .

22 grudnia 2021, 18:21

Jestem po wizycie u Sydora
W skrócie :
Zalecił zrobienie komórek NK , allo- MR i KIRR
Z wynikami do niego
Jego zdaniem lepiej wstrzymać się z kolejnym transferem , zrobić badania .
Muszę ochłonąć , przedyskowac to z mężem .
Jutro będę dzwonić i pytac kiedy można pobrać krew .
W ogóle jak przeczytałam kartę z wizyty to zobaczyłam , że allo- MR musimy pobrać krew obydwoje z mężem ? 🤔 Dobrze by było wiedzieć
Lekarz konkretny , skrupulatny , pyta o wiele rzeczy , dociekliwy . Pierwsza wizyta ale nie dziwię się , że wiele osób poleca 😊
Lecę , wracam do domu , przygotowania do Świąt 🎄🎁🍷

23 grudnia 2021, 13:05

Udało mi się zapisać do Sydora na kolejną wizytę na 23 lutego bo zwolnił się termin...gdyby ktoś potrzebował wizyty na cito to Pani w rejestracji powiedziała , żeby dzwonić we wtorki i pytać bo czasem się zdarza , że ktoś rezygnuje czy przekłada 😉😊
Udało mi się też zapisać nas na to pobranie krwi do Prokocimia..też zwolnił się termin bo proponowali końcówkę stycznia ..
Ehh ..czas
No nic , pozostało czekać.Na badania , na wyniki , na wizyty , transfer ..
Święta już niedługo 🎄🎁❄️

28 stycznia, 06:02

2 d.c
Dawno mnie tu nie było
Mamy wyniki immunologii
Próbowałam sama coś rozkminiać , ale chyba to nie ma sensu . Trzeba czekać na wizytę u Sydora . Chyba , że ktoś z własnego doświadczenia pomoże i wstępnie coś rozczyta 😉
Kir obecne : 2 DL1 , 2 Dl3 , 2 Dl4 norm,
2 Dl4 del, 2 DS4 norm, 2 DS4 [ del 22 bp]
3 Dl1 , 3 DL2 , 3 Dl3 , 2 Dp1 , 3 Dp1 norm

Kir nieobecne : 2 dl2 , 2 dl5 [ gr 1 ] 2 dl5 [ gr2]
2 Ds1, 2 Ds2, 2 DS3 , 2 DS5 , 3 Ds1 , 3 Dp1 [ var ]
Uwagi :
Genotyp Kir AA

🙏🙏🙏
Mamy też wyniki komórek NK i allo- mlr

28 stycznia, 21:26

Wróciłam z pracy i ryczę jak głupia 😥
Cały dzień myślę tylko o jednym . Czy to już koniec ? Mam się pogodzić z faktem że nigdy nie będę w ciąży ? Że nie będziemy mieli swojego biologicznego dziecka ?
Kurwa naprawdę nie dam rady
Nie wiem czy może być gorzej
Mój mąż nie ma plemników
W zasadzie jest bezpłodny
Dotarło do mnie dzisiaj że nawet z płodnym facetem nie zaszlabym w ciążę 😥
Moglibyśmy robić ivf z dawcy ..i tak by to nic nie zmieniło
Czuje się jak naiwniak , oszukana przez życie
Mam dość , naprawdę dość chce mi się wyć, krzyczeć ..ale co to zmieni ?
Jakaś masakra
1 2 3 4 5